No bo to jest tak: gdzieś tam w środku chcę trwałego związku, ale
przez to, że byłam brutalnie zdradzana i oszukiwana przestalam ufać
facetom.O tyle z tego korzyści, że sie po prostu nie potrafie
zakochać. Wybieram więc facetów, z którymi, z góry wiadomo, że żaden
związek nie wypali (czyli nie ma szansy na rozwój w kierunku miłosci)
i ryzyko ponownego zranienia spada do zera. A przy okazji zaspokajam
swoje (momentami nieokłznane)libido.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.