na razie to nie romas, przespaliscie się i tyle
Autor:
kora3
08.02.10, 09:33
Co robic? No tak pytasz, jakbyś 5 lat miała. :) Unikac sytuacji, w
których mozecie sie znaleźć w łozku. To chyba dośc łatwe? No chyba,
ze tak sobie napisalas i krygujesz się w stylu: ja nie chce, ale ...
hollygolightly85 napisała:
> pfff, nie oceniaj.
> nie wiesz jak zachowałbyś się w mojej sytuacji.
> łatwo się krytykuje, jeśli samemu nie ma się podobnych doświadczeń-
wiem coś na
> ten temat.
No, ja mam podobne doswiadczenie. To znaczy mam zasady podobne do
tych, które Ty wygłaszałas w pierwszym poście. I owszem , zakochałam
się kiedyś w zonatym gosciu, ja jemu tez obojetna nie bylam. Było to
czysto platoniczne uczucie, choc wcale nie bylismy b. młodzi. Kiedy
się zorientowałam, ze gosc czuje do mnie miete, jako i ja do niego i
gdyby była sprzyjajaca sytuacja to pewnie bym sie nie oparła
powiedziałam sobie: dośc zabawy i skutecznie go unikałam, tak
skutecznie, ze sobie zmieniłam prace, zeby go nie widywac. Ale na
fajniejszą, wiec nie ma czego załowac.
>
> zastanawia mnie jakie są jego motywy- wcześniej sporo
rozmawialiśmy na różne
> tematy i wydawało mi się, że jest w szczęśliwym związku.
> więc po co mu to było?
>
Dla rozrywki, z ciekawosci, jest znudzony w zwiazku, brak mu
andrenaliny, spodobałas mu się byłas chetna i pod reką - odpowiedzi
moze być wiele
--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"