Czyli wiesz,że wina zawsze leży po obu stronach:)
Ja rozumiem gdyby autorka robiła to nagminnie czyli wyrywała tylko żonatych. Ale
jeden błąd życiowy nie przekreśla jej życia i wartości.
--
"Był romantyzm, był pozytywizm.. a teraz to chyba kur-wizm jest"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.