Bardzo łatwo przychodzi Wam ocenianie innych. Mi osobiście jest jej szkoda.
Wplątała się w układ w który to ona jest na przegranej pozycji. Rozumiem ją
doskonale, kilka lat temu byłam w podobnej sytuacji. Byłam na skinienie palca
pewnego pana, i nie docierały do mnie żadne argumenty, na to że robię żle.
Liczył się tylko on i jego potrzeby. Dziś jestem już kilka lat po ślubie a
jeszcze nie pozbyłam się wyrzutów sumienia. Wydaje mi się, że to zostanie we
mnie już na zawsze.Jakiekolwiek niepowodzenie, które spotyka mnie w życiu,
tłumaczę tym, że to jest kara za " za grzechy młodości", i tak już chyba
zostanie. Nadmienię, że nie był to dla mnie tylko i wyłącznie seks, kochałam go
choć mu o tym nigdy nie powiedziałam. Byłam tak beznadziejnie głupia, że bałam
się , że gdy on się o tym dowie, to zerwie tę znajomość ( chore prawda?).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.