a umiesz szczerze sama sobie odpowiedziec
Autor:
kora3
10.02.10, 00:37
czego ty chcesz?
calkiem serio pytam teraz, bez sciemy i bez złosliwosci.
moralizować ci nie bede :) - zdrada sie brzyde, ale nie o ocenie
zdrady gadamy, tylko o twojej sytuacji.
Piszesz, ze źle sie z tym czujesz i nie chcesz wiecej takiej
sytuacji. jednoczesnie piszesz, ze gosc cie kreci. Ok jedno
drugiegio nie wyklucza. Wszelako najtepszy człowiek załapałby, ze
najprostszym rozwiazaniem w tej sytuacji zwazywszy na to, ze kreci i
że nie chcesz jest maksymalne unikanie goscia,a jesli to nie jest
mozliwe (np. wspólna praca) wszelkich sytuacji, które mogłyby
zakończyc się łozkowo nie?
fakt, ze nie korzystasz z tego jakze prostego rozwiazania, piszac to
co piszesz sprawa wrazenie, ze jestes wybacz odbierana, jako
niesczera w "zeznaniach". Chwilami to brzmi jak prowok w stylu:
przespałam sie z zonatym cow y na to, acha załuję i juz nie chce,
ale zobaczymy co z tego wyniknie. serio.
ja sie mało znam na kobietach, przyznaje, ale wg mnie nawt kobieta,
jak czegos nie chce to tego unika. Nie jestes w gosciu zakochana,
wiec nie tak, ze zyc bez niego nie mozesz. :) o czym chcesz z nim
gadac? O tym, zescie się przespali, przecie to banał nad banały - co
tu omawiac, jaka "sytuacje". Gdybys serio nie chciala wiecej to
napisałabyś gosciowi, czy powiedziala przez tel. jak sie do ciebie
odezwał i zagadal na temat: słuchaj, zapomnijmy o tym co się stało,
głupio wyszło i czesc. I przynajmniej na rzie ostudzila
stosunki "nie mam czasu, przy okazji, nie dzisiaj" i w tym guscie.
No sama powiedz, czy nie?
skoro tego nie robisz to masz ochote na alszy ciag. I ok , to twoje
zycie i twoja sprawa oraz jego zycie i sprawa. Tylko po kija to
krygowanie się? Serio lepiej się poczujesz, jak jemu powiesz to co
nam:ze ty nie ejsteś taka, ze do glowy ci nie przyszło z zonatym, ze
załujesz i juz bys nie chciala, przed numerkiem?
Jesli tak, to mów. I naprawde nie chodzi tu o to, ze to akurat
zonaty facet. Gdyby tu było 1000 forumowiczek i wszystkie by ci
napisaly jak to krzywdzisz jego zone i rodzinę i jaka to ty nie
jesteś taka owaka itd. to i tak bys z nim sypiała jesli tego chcesz.
samo życie.
Mnie tylko rozwala takie walkowanie tego :nie chce wiecej, xle się
czuje z tym. Jakys nie chciala to bys się wykolegowała szybko z
ukladu z gosciem i tyle. Wicehrabia miał rację. Sorry za szczerosc
--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"