jeśli nie chcesz, to po co się z nim spotykać i gadać o tym, co było i co dalej? :)
szczerze pisząc, nie widzę sensu w analizowaniu tego, co było. stało się i już.
świat, jak widać, kręci się dalej. nad gorszymi wyczynami można przejść do
porządku dziennego, a rozjątrzanie do niczego dobrego nie prowadzi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.