nie ma czegoś takiego jak wina
Poniewaz to tylko ludzkie wybory. ajk mozna być winny swoim pragnieniom i ich
realizacji?
Jesli ktoś składa przysięgę wierności to nei wiem co by sie nei działo - jest
odpowiedzialny za to co robi.
Choc by męzcyzna trafił na 100 rozpalonych dziewic a kobieta znalazła się w
dołku i spotkała najlepszego adoratora.
- łamią obietnice - są odpowiedzialni za jej złamanie
W rzeczywistości męzyczna nawet w dobrym zwiazku nie oprze sie neizobowiązującym
propozycjom młodych seksownych i gorących kobiet, któe cos jeszcze do tego sobą
reprezentują.
Chyba ze ma problemy ze sobą i wtedy go to nei interesuje ale zdrowy to na 90%
się "skusi"
U kobiet nei wiem dokladnei jak to jest, sa takie ktore zdradzaja przy kazdej
okazji a sa takie ktore nigdy nei zdradzą.
Mozna mowic ze są okolicznosci sprzyjające: kobieta czuje sie neidoceniana, w
domu sa problemy luzkowy a zwiazek wygasa. To wtedy trzeba otwarcie tak izwiazek
przerwac a nei udawac ze ejst ok i zdradzac na boku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.