Dlaczego ludzie usilnie próbują kategoryzować pewne zdarzenia w określony sposób niejako "od kalki" i maszynowo=jak produkcja Forda T?
Słyszeli, że fordyzm był przełomem w produkcji i mając w głowie pomysły Forda zaczynają trzepać masowo własne odkrywcze przemyślenia z nadzieją, że dokonają równie wzniosłego przełomu, niosąc światło mądrości tępym masom.
Czy coś takiego... :P
a nie skomplikowane czasem życiowe sytuacje, zaś skłonności do banalnych uproszczeń mają zazwyczaj ludzie, ciasnota umysłu nie pozwala na szersze spojrzenie na sprawę.
Analiza i synteza są tak samo w życiu potrzebne. Uproszczenia się przydają. Akurat nie w tej sytuacji, ale czasem jednak tak :P
Mój analityczny umysł nie wpadłby nawet na pomysł, żeby zadać takie pytanie jak autorka wątku. Bo po ch.j? Wnikałabym raczej w drobne sytuacje i na ich podstawie zbadała "problem".
Może niektórzy nie potrafią pojmować świata inaczej jak tylko upraszczając ;]
--
.река.xаосa.
Kobiety mają w życiu przerąbane. Nie da się zaprzeczyć...