oj tam oj tam odrazu wina, nie wymydli się przecież nie?
chyba oczywiste, że jak idzie do łóżka wolna osoba z osobą żonatą i
jest tego świadoma to powinna mieć takie samo poczucie winy jak
zdradzający małzonka
nie przysięgała, nie obiecywała ale ma świadomość, że wyrządza
krzywdę drugiej osobie
są sytuacje wyjątkowe moim zdaniem ale akurat opisany w poprzednim
wątku przypadek jakoś mi pod wyjątek nie podchodzi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.