Jak to jest? Przysięgał przed kościołem czy państwem. Czyli, że przed
zaobrączkowaniem hulaj dusza? Coraz bardziej się skłaniam ku
przekonaniu, że to kwestia moralności, a nie przysięgi. Gorzej, że ten
przykład pokazuje, że kochanka wcale się z tym dobrze nie czuje
--
To co piszę niekoniecznie się do mnie odnosi. Przeważnie to tylko
myślenie życzeniowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.