ja uważam że ślub bierze się na dobre i złe i w tych złych chwilach
trzeba zadbać żeby buło lepiej a nie uciekać w ramiona kochanki.o
problemach rozmawia sięz żoną a nie z kochanką.z pokusami trzeba
walczyć.wina zawsze jest po obydwu stronach .jeżeli widzimy że coś
się kończy trzeba się rozstać z klasą.nikt nikogo nie zmusi do
miłości.panowie zdradzają aletak naprawdę nie zdają sobie sprawy
czego szukają,nie zauważają że nie potrzebują innej kobiety ale
innego życia.wszysto to mogli zrealizować nie ruszając się z
domu.budzą się ze snu ale niestety już jest za póżno.odpowiedzialny
facet nigdy nie zdradza bo dba o swoja psychikę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.