rozmowa to najważniejsza sprawa w związku.nie ma idealnych
małżeństw.każdego dopada rutyna.wiem sama bo zostałam zdradzona po 20
latach.wcale nie uważam że wina jest tylko męża.walczyłam rozmawiałam
ale odszedł do niej.poświęciłam dla mojego męża życie,wiem że
zrobilam wszystko żeby to ratować.minęlo pare miesięcy szanowny pan
obudził sie ze snu.kochanka oskubala go z kasy.teraz chce
wracać.brakuje mu rodzinnego ciepla i żony która była na kazde jego
zawołanie.ale ja już nie jestem zainteresowana.nauczyłam się jednego
w życiu trzeba liczyc na samego siebie.a dobroć i zło dane innym
zawsze wraca do ciebie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.