Dodaj do ulubionych

Nieodzywanie sie,ostentacyjne ignorowanie

22.02.10, 18:00
karanie chłodem ostentacyjnym. Czy spotkaliscie takie osoby w swoim
zyciu. Jednego dnia rozmawiają z wami normalnie, drugiego kompletnie
was ignorują?
Jaki to ma sens?
Edytor zaawansowany
  • goldie1 22.02.10, 18:02
    gdy pytacie co sie stalo, to odpowiadają nic, lub milczą..? Ile
    mozna odzywac sie pierwszym? Mam kumpla w pracy, ktory ostatnio
    nawet jak mnie mija nie mowi czesc, a do innych tak. Ile mozna
    pytac?
  • kombinerki_pinocheta 22.02.10, 18:14
    Moze sie Ciebie boi albo to ten z tych zamknietych w sobie? Oniesmielasz go?
  • zeberdee24 22.02.10, 18:16
    Spotkałem się, ja się pozwalam zignorować raz - potem ja ignoruję na zawsze.
    --
    The Lady of Shalott
  • goldie1 22.02.10, 18:48
    no tak, ale gdzie jest żrodlo takiego zachowania? Po co to? Kara?
    ostentacyje ignorowanie jako przekaz: mam cie w dupie?
  • zeberdee24 22.02.10, 19:25
    Źródło jest nieistotne, jeżeli ktoś rości sobie prawo do wyładowania swojej
    frustracji poprzez dokuczenie innemu człowiekowi to należy mu się tylko
    ignorancja. Obojętne czy ma raka czy przebił koło w samochodzie, zawsze należy
    taką osobę olać, niech sobie wykituje w samotności jeżeli tak lubi.
    --
    The Lady of Shalott
  • pretensjaa 22.02.10, 19:44
    > Spotkałem się, ja się pozwalam zignorować raz - potem ja ignoruję na
    zawsze.


    Szacun. Szanuj siebie, a inni będą szanować Ciebie.
  • izabella9.0 22.02.10, 18:21
    A czy po tej normalnej rozmowie dzieje się coś czym można wytłumaczyć
    to milczenie ? Jak nie to po prostu taki typ nieobliczalny który
    zachowuje się w danym dniu tak jak się czuje.
  • goldie1 22.02.10, 18:44
    bo ja wiem. kiedys bylo cos miedzy nami ale skonczylo sie. Widujemy
    sie codziennie niestety. Pewnego dnia glupio zazartowal ze mnie,
    powiedzialam,ze nie zycze sobie takich chamskich zartow. przeprosil,
    rozmawialismy jescze pare dni ale coraz to mniej i mniej. I tak
    zostalo do dzis. Ani czesc, ani rozmowy i "udawania" ze mnie nie
    widzi mijajac na korytarzu:) dziecinada ale bardzo widoczna. tak z
    dnia na dzien. Oczywiscie wszystko w kontrascie: dla innych
    kolezanek jest slodki i jakos je zauwaza. No co mam blagac o jego
    zainteresowanie>?
  • rosa_de_vratislavia 22.02.10, 19:13
    goldie1 napisała:

    > bo ja wiem. kiedys bylo cos miedzy nami ale skonczylo sie.
    Widujemy
    > sie codziennie niestety.

    Było, skończyło się. Pan daje wyraźnie do zrozumienia,że nie chce mu
    się z Tobą gadać.
    Nie dorabiaj d tego filozofii "pewnie go zraniłam, więc mnie
    ostentacyjnie ignoruje->mysli o mnie".
    Może Cię nie ignoruje ostentacyjnie (jak to sobie wyobrażasz), tylko
    nie ma Ci nic do powiedzenia.
    Wiem, może boleć.
    Trzymaj się.
    --
    www.KrainaKsiazek.pl
  • goldie1 22.02.10, 19:16
    ;) co ty to sie skonczylo jakies 7, 8 miesiecy temu:) to przeszlosc.
    Koniec. Teraz mu odbilo jakos
  • rosa_de_vratislavia 22.02.10, 19:24
    goldie1 napisała:

    > ;) co ty to sie skonczylo jakies 7, 8 miesiecy temu:) to
    przeszlosc.
    > Koniec. Teraz mu odbilo jakos.

    Ale na czym polega to "ostentacyjne ignorowanie"? Nie odpowiada
    na "cześć" czy po prostu nie szuka Twego towarzystwa i omija na
    korytarzu jak innych współpracowników?


    --
    www.KrainaKsiazek.pl
  • goldie1 22.02.10, 19:35
    zdarzalo mu sie nie odpowiadac czesc tylko chwile patrzec w oczy i
    milczec...
    innego razu pierwszy mowil czesc, innego dnia ignorowal. heh:)
    w srodowisku gdzie przebywamy, bardzo blisko siebie , mamy okazje do
    rozmowy itd. I zawsze rozmawial. Tym razem potrafi siedziec
    naprzeciwko i kompletnie nie pytac o nic, jakbym byla powietrzem i
    tak od dobrych paru dni. Ile razy mam pierwsza zagadawac? Lubie go,
    kiedys bylsimy bardzo blisko, stad nie umiem go tak ignorowac mocno
    jak on mnie
  • goldie1 22.02.10, 19:39
    i to nie jest kwestia tego,ze ma zly dzien. Wita sie ze wszytskim
    kolezankami pieknie wymawiając, zdrabniając ich imie, takie tam cuda
    i orzeszki, a na mnie nawet nie spojrzy, no o co loto to nie wiem;)
    to takie troche znęcanie sie nademna, skubaniec wie,ze go lubie
  • rosa_de_vratislavia 22.02.10, 19:43
    goldie1 napisała:

    > mnie nawet nie spojrzy,
    > to takie troche znęcanie sie nademna, skubaniec wie,ze go lubie.

    No to zagryź żeby i nie wpatruj się w niego z miną spaniela. Nie
    natykaj się na niego "przypadkiem", unikaj niezręcznych sama na sam.
    ądź uśmiechnięta, naturalna i traktuj go jak obojętną Ci koleżankę.


    --
    www.KrainaKsiazek.pl
  • rosa_de_vratislavia 22.02.10, 19:40
    goldie1 napisała:

    > zdarzalo mu sie nie odpowiadac czesc tylko chwile patrzec w oczy i
    > milczec...

    Przybierz postawę życzliwej obojętności. Rzucaj krótkie "cześć",
    jakiś uśmiech i nie czekając na odpowiedź idź dalej. Możesz go
    czasem omieść niewidzącym spojrzeniem i tyle.
    >--
    www.KrainaKsiazek.pl
  • goldie1 22.02.10, 19:48
    dzieki") tak zrobie i w sumie juz tak robie. tylko niestety udalo mu
    sie wpędzic mnie w myslenie czemu to robi...
  • sinsi 23.02.10, 11:12
    > naprzeciwko i kompletnie nie pytac o nic, jakbym byla powietrzem i
    > tak od dobrych paru dni. Ile razy mam pierwsza zagadawac?


    o rany, zwyczajnie jesteś namolna i facet daje ci do zrozumienia żebyś przestała
    go ciągle zaczepiać bo ma cię dość.
  • goldie1 22.02.10, 18:50
    co kieruje takimi osobami? Przeciez gdyby mial mnie gdzies, gdybym
    byla mu jakkolwiek obojetna to traktowalby mnie zwyczajnie,
    neutralnie jak innych , prawda?
  • izabella9.0 22.02.10, 18:54
    może to taki system obronny który stosuje:P
  • goldie1 22.02.10, 18:59
    niepokłocilismy sie. po prostu z dnia na dzien zaczal bardziej
    ignorowac//
  • izabella9.0 22.02.10, 19:05
    No właśnie , nie wie jak się zachować bo jego żarcik został przyjęty z
    rezerwą wiec stosuje obronę przed niepewnymi dla niego sytuacjami - ale
    to tylko moje gdybanie. :D
  • skarpetka_szara 22.02.10, 19:08
    a to malo idiotow chodzi po tej ziemi? Pewnie od swojej mamusi sie
    nauczyl gdy robila na ojcu "silent treatment"
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/yi/6hgt/hIiAes9vAO4HziC0lX.jpg

    Lepszy rydz niz nic.
  • izabella9.0 22.02.10, 19:10
    :DDDD
  • goldie1 22.02.10, 20:10
    a moze on chce zebym sie upokorzy;la i latała za nim i pytala czemu
    sie nie odzywa?
  • skarpetka_szara 22.02.10, 20:43
    ale co ciebie obchodzi co ON CHCE? jakie to ma znaczenie? Mozesz
    kontrolowac tylko swoje zachowanie.

    A podpowiem ci ze pewnie go kreci taka drama.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/yi/6hgt/hIiAes9vAO4HziC0lX.jpg

    Lepszy rydz niz nic.
  • goldie1 22.02.10, 20:46
    chyba go to kręci i satysfakcjonuje na dodatek.
  • pendzacy_krolik 22.02.10, 19:08
    bez powodu? ja tak traktuje ludzi,ale musza mnie niezle wnerwic. taka
    blokada.
  • goldie1 22.02.10, 19:15
    on lubi żartowac, dogryzac ale czasem przegina. Przeprosil i
    dodal,ze od teraz bedzie "asertywny"/ I byl. Ale zamienil to w
    traktowanie jak powietrze.
  • 0ffka 22.02.10, 19:28
    Chłop żywemu nie popuści, cham żywemu nie przepuści.
    --
    7 backspace
  • disa 22.02.10, 19:30
    takie zachowanie jest dziecinne i jest oznaką braku szacunku

    nie otaczam się ludźmi którzy nie potrafią rozmawiać
    jak coś jest nie tak to się rozmawia, a nie nadyma

    jak trafie na taką osobę ignoruje
    --
    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.suwaczki.com/tickers/rtku8xh9ew31v5nm.png
    "Au-del a de cette limite votre ticket n'est plus valable" R.G.
  • goldie1 22.02.10, 19:37
    nawet gdy jest to osoba , ktora lubisz? Ja mam tez swoj honor i
    przestalam tez sie odzywac. Ale to dziecinada kompletna.
  • disa 22.02.10, 19:41
    nie mam niestety czasu na czytanie wszystkich wcześniejszych wypowiedzi
    ale wiem jedno jeśli ja mówię "słuchaj może porozmawiamy"
    a ktoś mnie olewa
    to znaczy, że ta osoba ma problem ze sobą i musi go rozwiązać w swojej głowie

    ja zajmuje się swoimi sprawami nie kontaktuje się z takim delikwentem
    albo się sam zgłosi, albo nie -a w moim otoczeniu o 1nieodpowiednią osobę mniej

    szkoda życia na czyjeś kaprysy/dąsy/choroby psychiczne
    --
    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.suwaczki.com/tickers/rtku8xh9ew31v5nm.png
    "Au-del a de cette limite votre ticket n'est plus valable" R.G.
  • goldie1 22.02.10, 19:51
    masz racje..chociaz dzis mialam załamke i chcialam sie odezwac ale
    honor zwyciezył. Choc zauwazylam,ze sie patrzyl zeby sprawdzic czy
    ja sie patrze...bywalo ,ze patrzyl na mnie i usmiechal sie zlosliwie
    i tajemniczo jakby wyśmiewal cos..no tak glupio sie poczulam.
    Usmiechal sie tak..i poszedł.
  • disa 22.02.10, 20:41
    aa facet to co innego ...
    nie spuszczaj czasami wzroku ! nie bądź płochliwa,
    za to bądź radosna, roześmiana, żartuj z innymi, gadaj przez telefon i nie
    unikaj jego wzroku, ale patrz bezczelnie ;]
    a jak chcesz odwrocić wzrok to:
    popatrz się na swoje paznokcie i pooglądaj je
    złap "niesforny" kosmyk -który wcale nie musi być niesforny i popraw go
    zajmij się pisaniem sms'a z lekkim/tajemniczym uśmiechem (może to być nawet
    notatka w telefonie ;] )


    ignoruj go ale z wyższością i lekką nutką arogancji ;]

    ot poskutkuje ;]

    --
    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.suwaczki.com/tickers/rtku8xh9ew31v5nm.png
    "Au-del a de cette limite votre ticket n'est plus valable" R.G.
  • goldie1 22.02.10, 20:44
    poskutkuje czyli ??;)
  • goldie1 22.02.10, 20:48
    a jesli bede sie patrzyla to on to uzna za fakt,ze chce by spojrzal,
    nie wyjdzie to zbyt nachalnie i blagająco?
    a ztym telefonem to robilam tak, udawalam,ze pisze smsa to znowu
    spojrzal i skwitowal to dziwnym uśmieszkiem, jakby wyczul,ze robie
    to specjalnie,moze by wzbudzic zazdrosc?
    gosc jest nie do przebicia
  • goldie1 22.02.10, 20:52
    on ma ciezko charakter. Jakis czas temu (a sam zerwal ze mna) tez
    mielismy tydzien "milczenia" bo cos nie bylo po jego mysli. Niestety
    mialam w domu pozyczone plyty od niego i musialam oddac. Polozylam
    mu na jego miejsce, nic nie mowiac to sam sie odezwal, dziekując za
    oddanie..i przelamalismy sie i rozmawialismy znowu. Przyznam,ze na
    dluższa mete nie wytrzymalabym z nim, bo nie wiedzialam nigdy co go
    urazi i za co bedzie mial fochy
  • rosa_de_vratislavia 22.02.10, 20:57
    goldie1 napisała:

    >Jakis czas temu (a sam zerwal ze mna)

    To odpuść, przestań grać w gry "kto kogo ignoruje", bo facet widzi,
    że się męczysz.
    Sama go nie ignoruj, tylko taktuj jak resztę obojętnych Ci
    współpracowników.
    To trudne, ale po jakichś tego typu historiach da się wrócić do
    stosunków obojętno-koleżeńskich. Tylko TY je musisz narzucić i
    konsekwentnie się tego trzymać.
    Tylko,że widac, jak brakuje Ci flirtu i adoracji tego pana. Więc na
    razie nie dasz rady.
    --
    www.KrainaKsiazek.pl
  • goldie1 22.02.10, 21:11
    tzn mam sie pierwsza odezwac?
  • goldie1 22.02.10, 21:40
    a jak on to widzi, ze ja sie męćze?
  • goldie1 22.02.10, 21:44
    jeszcze w czwartek bylo normalnie, ignorowalam, o nic nie
    zabiegalam, to sam wyszedl z propozycją pozyczenia mi klucza do
    glownego pomieszczenia w pracy, bo wiedzial,ze zostawilam klucz w
    domu. Nie mialam jak otworzyc i zabrac rzeczy i kurtke a z pracy
    wszyscy juz wyszli. W sumie nie musial, mogl olac..To bylo mile z
    jego strony a ja o nic go nie prosilam...no ale nast dnia kompletny
    ignor na mnie
    tak jakby bawil sie w cieplo , zimno. Nie ogarniam go
  • freyete 22.02.10, 22:01
    Ja jestem ostatnio taką osobą ignorującą;) Ktoś mi coś zarzucił, zaprzeczyłam,
    ktoś udaje, że nic się nie stało- nie z Fretką takie numery, nie ma
    'przepraszam', nie ma gadania :D
  • goldie1 22.02.10, 22:36
    :)
  • haalszka 23.02.10, 06:36
    a co ciebie to obchodzi??
    bylo minelo po co rozkladasz to na czynniki pierwsze?

    zapomnij, badz mila i nic wiecej albo zmien prace:)
  • jowita771 23.02.10, 11:01
    Mój brat ożenił się z taką babą. Raz się odezwała, za dwa dni nie odpowiedziała
    na powitanie. I tak traktuje wszystkich, oprócz mnie, bo ja po dwóch takich
    akcjach z jej strony przestałam ją zauważać zupełnie. Tej osoby już nie ma dla mnie.
    --
    mama.studentka napisał:
    > Jestem prymitywna
  • mamba8 23.02.10, 13:46
    Jestem podobnego zdania co zeberdee i myślę, że mu się narzucałaś kiedyś albo
    niemiło zakończyliście wasz związek/romans.

    Mów cześć, jak Ci nie odpowiada stanęłabym i powtórzyła głośniej cześć aż do
    skutku następnie utrzymywała jedynie konwersacje wymagane ze względu na pracę we
    wspólnym biurze i już. A i przestań o tym tak rozmyślać to on w końcu nie
    chciał, znajdź innego i zapomnij o tym.
  • goldie1 23.02.10, 18:12
    no wlasnie nie. zakonczylo sie i wrocilismy do relacji kolezenskich.
    Jest troche zakompleksiony i ma poczucie humoru troche
    dziwne..dogryza, drwi , rzuca podteksty a potem mowi ze zartowal.
    Jak wypomnialam mu,ze przegiał w zartach wobec mnie to wtedy
    nastapil zwrot o 360 stopni i kompletnie sie odsunal. Ale mialam
    prawo zwrocic mu uwage ,ze nie podoba mi sie jego poczucie humoru,
    prawda?
    Lubil krytykowac moj wygląd, zauwazac wady i zartowac z tego. JA ani
    razu nie zażartowalam z niego. NEVER. Nie dalam sie wciagnac w zadne
    chamskie odzywki i gre.
    Teraz rozumiesz?
  • karolinapedziwiatr33 23.06.18, 15:04
    normalne jak sie nie odzywać do osoby którą ledwie się zna. są różne przyczyny ze ignoruje się kogoś po latach. ja wolę ignorowac osoby ktore swoim zachowaniem urazily , pokazując że nie mam nic do zaoferowania .
  • karolinapedziwiatr33 23.06.18, 15:07
    chamy ignorują , albo po prostu .
    u mnie ignorowanie to jak zakończenie znajomości.
  • moasitf 23.06.18, 21:46
    ja nie widzę w tym sensu
  • adria231 25.06.18, 20:26
    Nie wiem, ile lat mają osoby, o których przeczytałam powyżej. Wygląda to na jakąś dziecinadę ( młodsze klasy szkoły podstawowej). Nigdy i nigdzie nie spotkałam tak humorzastych osób. Myślę, że mam dużo szczęścia do ludzi. W moim otoczeniu znajdują się tylko sympatyczni ludzie. Nawet, jak kogoś nie zauważę i nie odkłonię się - nikt nie stawia mi z tego powodu zarzutów ( i odwrotnie).
  • ehrr 07.08.18, 09:38
    Trochę tak mam. Koleżanka z pracy(stara panna) w której się podkochuję powiedziała że bym się odczepił. Ok, jeśli nie muszę to się do niej nie odzywam. Może mi przejdzie. Definitywnie nie rozmawiam z osobami które mi podpadły swoim chamstwem.
  • obrotowy 07.08.18, 12:42
    - gdy trwa dluzej - niz tydzien.

    nieodzywanie sie - szkodliwe nie jest
  • luvyana 09.09.18, 14:38
    mam.
    nie ma sensu.
    czekam aż przejdzie.


    --
    #instamum

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.