operacje plastyczne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jestescie za czy przeciw ingerowaniu chirurga we wlasna urode lub
    jej brak?
    Ja osobiscie w czwartek mam termin u chirurga plastycznego, po
    dlugich wahaniach zdecydowalam sie, ze poddam sie
    operacji.Obiektywnie stwierdzam nie bylo latwo,bo wyszlo mi tak samo
    duzo za jak i przeciw.
    A jakie jest wasze zdanie o operacjach tego typu?--
    Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
    kim nigdy nie bede.
    K.C
    • jeśli ktoś ma się lepiej poczuć, to czemu nie...
    • > dlugich wahaniach zdecydowalam sie,

      > Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem,


      gmyrasz sobie przy zmianie płci?
    • Jak tylko sie pomarszcze, przystpie do dzialania.
      Planuje cos tam w okolicach 35 - czyli juz nie tak dlugo :P


      --
      Życie jest ciężkie i kończy się śmiercią.
    • jeśli chirurga i klinikę dobrze sprawdziłaś, a 'problem' do
      zoperowania nie dawał Ci spać ,to czemu nie???
      --
      Por Amor
    • Chirurgia plastyczna to również chirurgia rekonstrukcyjna. A co do samej
      kosmetyki i np. powiększania sobie rozmiaru biustu... Wolna wola.

      Za jakieś 20 lat może zastanowię się nad jakimś wygładzaniem zmarszczek albo
      podniesieniem biustu. Póki co ani myślę.:P
      --
      opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
    • Hmm zoperowałabym sobie nos jakbym miała wolne kilka tysi. Ogólnie
      jestem zwolenniczką teorii, że jeśli ktoś naprawdę nie może się
      pogodzić z jakimś mankamentem urody, to czemu nie?
      --
      To co piszę niekoniecznie się do mnie odnosi. Przeważnie to tylko
      myślenie życzeniowe
    • Gdybym była wybitnie zdeformowana, albo oszpecona w wyniku wypadku może i bym
      się zdecydowała. Innej ewentualności nie widzę. W ogóle trzeba mieć coś z głową,
      żeby wydawać kupę forsy, potem cierpieć, ryzykować powikłania tylko dla
      ładniejszej powierzchownności, która i tak kiedyś sie zestarzeje i pomarszczy. Z
      drugiej strony, jeśli kobiety są gotowe wydać kilkaset złotych na niewygodne
      buty to dlaczego nie na operację... Ech, czasem myślę, że kobiety mają jakąś
      skazę umysłową...
      --
      Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
      demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
      • Mam niewielką progenię, podłużną twarz, nos Baby Jagi i kilka pomniejszych defektów. Przez nos i żuchwę wyglądam jak facet, ludzie często zwracają się do mnie "proszę pana".

        Jako dziecko nie byłam brzydka, ot taka przeciętna myszka. Potem nagle bardzo zaczęłam brzydnąć. I zaczęło się piekło. Jako trzynasto-czternastolatka wiedziałam, że nie jestem ładna, ale w zasadzie mnie to niewiele obchodziło. Potem sytuacja się zmieniła. Kiedy zaczęłam brzydnąć tak około piętnastego roku życia, ludzie musieli mi to dać odczuć, głównie komentarzami, o które nie prosiłam:
        -koleżanka koleżanki (w liceum), stojąc niedaleko mnie, pyta, czy nie wstyd jej przyjaźnić się z kimś z taką twarzą jak ja
        -dwie dziewczyny, na oko siedemnastolatki, stojąc koło mnie w autobusie, zaczynają głośno rozważać, czy to coś obok, to "chłopak, czy dziewczyna, bo jak dziewczyna, to bardzo brzydka"
        -pijany facet bez powodu zaczyna wywrzaskiwać wulgaryzmy w moim kierunku (w pobliżu było sporo osób, mógł wybrać każdego). Ryczy, że jestem paskudna, że pewnie jestem ze wsi
        -dwie kobiety na mój widok na ulicy "Boże, nie wiedziałam, że istnieją takie gęby"
        -dwie inne dziewczyny (koło dwudziestki): "Fuj, ale ta dziewczyna jest obleśna"
        -dresiarz mijający mnie na chodniku "jaki paszczur, ale brzydka, ja pie..."
        -gimnazjaliści w autobusie (pokazywanie mnie sobie palcami, śmiechy) "fuj, ja nie mogę na coś takiego patrzeć"

        I wiele, wiele innych. Niektóre jeszcze gorsze. Możecie mi uwierzyć albo nie, te sytuacje są prawdziwe, opisałam je już kiedyś na innym forum.

        Figgin1, widać, że nie jesteś osobą, którą ludzie pokazują sobie z obrzydzeniem palcami. Módl się, aby Twoje ewentualne dziecko nie zaznało takiego losu jak ja. I następnym razem, zanim powiesz, że ktoś "ma coś z głową", dobrze się zastanów. Bo założę się, że nie chciałabyś być w mojej skórze.

        A co do sytuacji- zamierzam poddać się operacji korygującej moją progenię i operacji nosa. Faktycznie, bezmózg ze mnie, że chcę wyglądać normalnie, tak, żeby ludzie na ulicy nie brali mnie za faceta, nie komentowali, że mam nienormalną szczenę, że mam twarz jak Baba Jaga.

        Syty głodnego nie zrozumie, ot cała filozofia.
        • Bardzo proszę o uważne czytanie postów przed ich skomentowaniem. Uważne i ze
          zrozumieniem.
          --
          Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
          demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
          • Wow. I nawzajem. Przeczytaj sama swój post.
            • "Gdybym była wybitnie zdeformowana, albo oszpecona w wyniku wypadku może i bym się zdecydowała. Innej ewentualności nie widzę. W ogóle trzeba mieć coś z głową, żeby wydawać kupę forsy, potem cierpieć, ryzykować powikłania tylko dla ładniejszej powierzchownności, która i tak kiedyś sie zestarzeje i pomarszczy"
              Kto to napisał, święty Mikołaj?

              Nie jestem ani wybitnie zdeformowana ani wybitnie oszpecona. Po prostu wyglądam nieciekawie.
              • No dobrze, napiszę trochę większymi literami.Jeżeli twoja deformacja twarzy jest
                na tyle duża, że wywołuje komentarze na ulicy, to oczywiscie, zrób sobie
                operację. Jeśli jesteś po prostu brzydka to tak, masz coś z głową robiąc sobie
                operację. Mam wrażenie, ze już kiedyś ci to tłumaczylam, a może to nie byłaś ty?
                --
                Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
                demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
                • W sumie nie wiem, czy w moim przypadku można mówić o deformacji. Mnóstwo ludzi ma lekkie wady gnatyczne, w moim przypadku dużo jeszcze "pomaga" szpiczasty podbródek, ale on chyba nie jest deformacją.

                  Co do dyskusji- ja tyle dysput na temat brzydoty prowadziłam, że możliwe. Pewnie byłaś kiedyś, może pod innym nickiem, na Forum dla Brzydkich Ludzi? Może tam? Bo wpisałam z ciekawości swojego nicka w wyszukiwarce i wyskoczyło mi tylko kilka postów dotyczących na Kobiecie i w żadnym z nich z Tobą nie rozmawiałam.
                • Spkoooo hhha czyli wg figgin masz coś z głowa bo jesteś brzydka i chciałabyś być ładniejsza choć na tyle bo ci ludzie dali spokój na
                  ulicy - nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.Nie wie jak to jest kiedy
                  się takie rzeczy przezywa jak dziewczyna z zapalniczką opisała ale jestem w stanie to zrozumieć i wcale nie uważam ze taki ktoś ma coś z
                  głową.
                  Zycie ma się jedno nie warto go marnować jako cień człowieka
                  pocieszając się ze na starość każdy będzie brzydki - rzecz względna.
        • A aparat ortodontyczny nic na tę progenię nie pomoże? Trzeba to operować?
        • Dziewczynka.z.zapalniczka opisala niewiarygodny popis chamstwa, czy
          wrecz bezmyslnego okrucienstwa, Polakow wobec innych ludzi.
          Przerazajace.
        • Może to płytkie, co teraz napiszę, ale gdy czytam Twój post to widzę sytuację
          identyczną z moją. Też mnie wytykano palcami i śmiano się ze mnie tak samo jak w
          podawanych przez ciebie przykładach, ale moja 'brzydota' ograniczała się raptem
          do noszenia okularów, nieregularnych rysów twarzy czy bycia chudą. I to
          wystarczyło, bym obecnie miała ogromny problem z samooceną i poczuciem własnej
          wartości (chociaż o operacji nie myślę). Jeśli operacji chce się poddać ktoś,
          kto naprawdę jej potrzebuje, to dlaczego ma być piętnowany? Przecież nie chcesz
          poprawiać całego ciała jak M.J. tylko poddać się korekcie nosa i żuchwy. Nie
          wiedzę w tym nic nagannego.
      • Nie zgodzę się :
        Czasem jeden defekt może zryć psychikę i wpędzić w takie kompleksy z jakość życia jest żenująco niska. Po co wiec się męczyć ? dodam ze ni
        mowa tu o wyimaginowanych kompleksach a defektach które przyciągają
        wzrok na olbrzymi nos do drobnej twarzy. W imię czego taka osoba ma
        się z tym męczyć ? Ja nie widzę powodu , tak więc mówienie o tym ze
        taka osoba ma skazę umysłową to wielkie nieporozumienie. Każdy
        człowiek ma jakiś defekt ale do ukrycia bądź tak powszechny ze nie
        budzi większych reakcji, co niektórzy jednak mają bardzo widoczny
        defekt..

        Nie oszukujmy się powierzchowność ma znaczenie. Nie musi być super
        atrakcyjna ale jakaś zadowalająca musi być. Nie wiem jak można
        twierdzić ze to nie ma znaczenia . Jak też można oczekiwać od kogoś
        ze będzie przez młode X lata egzystował jak odmieniec kiedy ty i
        inni będą korzystać z życia bo wyglądowo nie są strasznie pokarani przez los. I co z tego ze młodość i uroda przeminie jak przez jakiś
        czas jest naszą wizytówką tym lepszą jeśli towarzysza jej inne przymioty.
      • figgin1 trochę drastycznie z tą skazą umysłową zabrzmiało ale też
        dziwię się dlaczego kobiety nie potrafią czuć się dobrze ze sobą ,
        same sobie narzucają chorą dyscyplinę wyglądową i nie tylko. W
        dodatku nie potrafią spokojnie egzystować jako samodzielna
        jednostka.Winą za to obciążam wychowanie ale skoro mają rozum to
        powinny kiedyś przejrzeć na oczy a wiele z nich nigdy tego nie zrobi.
    • ja poprawiałam uszy i żałuje... że tak późno. zabierałam się jak pies do jeża i
      zdecydowałam dopiero jak miałam 30 lat - co najmniej o 10 za późno, no ale
      lepiej późno niż wcale. bardzo zadowolona jestem, o!
      --
      blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
    • Ja bym nie zrobiła, poza jakimiś deformacjami, np. po wypadku. Za
      bardzo się boję ingerencji w ciało i możliwego zepsucia czegoś. Dla
      mnie to fanaberia:)
      --
      "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
      groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
      miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    • Sama bym sobie nie zrobiła (chyba, że byłoby to konieczne - np. sunięcie
      groźnych blizn, zrostów, itp.). Powód: psychiki taka operacja nie zmieni. A
      problem z wyglądem mieści się właśnie w głowie, a nie w ciele.
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
      • "A problem z wyglądem mieści się właśnie w głowie, a nie w ciele."

        Częściowo to prawda. Ale częściowo. Problem z wyglądem to nie tylko fakt, że sami nie akceptujemy swojego wyglądu. To jest także związane z tym, że inni mogą często i brutalnie pokazywać nam, że nie akceptują naszego wyglądu. Opisałam swoją sytuację powyżej- ludzie mijający mnie na ulicy czasem pokazują mnie sobie palcami, komentują, śmieją się, rzucają słowami typu "paszczur" "potwór" "maszkaron".

        Teraz mi pewnie powiecie, że nie powinnam się przejmować, ale wiecie co? Większość z Was nie była nigdy na moim miejscu, nie wiecie, jak to boli, kiedy obcy ludzie zaczynają Was wyzywać na ulicy.

        Ja na tym forum rzadko się udzielam, ale czasem je podczytuję. I większość z piszących uważa się za ładne, a przynajmniej przeciętne kobiety.

        A SYTY GŁODNEGO NIGDY NIE ZROZUMIE :)

        PS: Ciekawi mnie, ile z pań tutaj sprzeciwiającym się operacjom, za 20 lat zafunduje sobie lifting. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
        • O matko współćzuję Ci kobieto, zwłaszcza że jesteś narażona na
          kontakty z debilami na ulicy. Życzę powodzenia w ew. operacji :)
        • Bosh, jak ja się wstydziłam chodzić ulicą, bo zaraz ktoś komentował: patrz jaka
          siksa, albo gwizdał, albo wołał, patrz, ale ona ma cycki. Albo wyśmiewali się:
          patrz, idzie Miss Polonia, patrz, jaka zarozumiała. Mam specyficzny chód,
          wyćwiczony, bo jako małe dziecko krzywiłam stopy i musiałam uważać przy każdym
          kroku, a że byłam nieśmiała, to szybko ludzie (jacy ludzie dzieci
          dziesięcioletnie) uznali, że jestem zarozumiała i do tego chodzę, jakbym
          myślała, że jestem modelką.
          Nie wiem, czy widzisz podobieństwo twojej i mojej sytuacji.
          Bardzo mi cię żal, że słyszysz takie komentarze i mam nadzieję, że twoje
          operacje plastyczne będą bez powikłań, ale to prawda, że problem z wyglądem
          mieści się w głowie, nie w ciele. Ty po prostu masz już dość komentarzy, całe
          szczęście, że nie swojego wyglądu. Mimo wojowniczego nicka chyba zaznałaś dużo
          miłości od rodziców i przez swój wygląd nie zgorzkniałaś.

          Pozdrawiam i życzę udanych operacji w jak najbliższym czasie.
          --
          Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
        • Tylko zauważ, że te komentarze pod twoim adresem wcale nie świadczą o tobie, tylko o tych, którzy komentują. Po pierwsze złośliwi, zawistni i zwyczajnie głupi ludzie są wszędzie. Tu na forum też często zdarza się, że ktoś krytykuje inne osoby za głupotę, tymczasem sam nie jest lepszy. Przypuszczam, że gdybyśmy wszystkie miały tu zdjęcia, to oprócz komentarzy: nie odzywaj się do mnie, bo jesteś głupia", byłby komentarze w stylu "nie odzywaj się do mnie bo jesteś brzydka/ jesteś blondynką/ masz niebieskie koraliki na szyi".
          Skoro mylą cię z facetem to musisz ubierać się też po męsku.
          Jeśli masz problemy z proporcjami twarzy to powinnaś pójść do profesjonalnej wizażystki. Czasami da się zrobić cuda: makijażem, fryzura, kolorem i krojem ubrań.

          I nie chodzi tylko o akceptację siebie, ale o świadomość że postrzeganie samej siebie ma wpływ na to jak wyglądasz. Możesz widzieć siebie jako przegraną (i załamywać się tylko), możesz też widzieć w sobie potencjał, wyzwanie (zmieniać się na lepsze i czerpać satysfakcję z drobnych sukcesów wizażowych :)).


          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
        • Dziękuję za wsparcie :) Mam nadzieję, że moja operacja (operacje) się udadzą.

          Zgadzam się zasadniczo z tym, że problem z wyglądem siedzi w głowie. Ale też z tym, że inni ludzie mogą nam "pomóc" w stworzeniu sobie takiego problemu. Ja w czasach, kiedy nikt mnie palcami nie wytykał, rzadko myślałam o swoim wyglądzie. A problem, który przedstawiła alpepe, też rozumiem. Ludzie w ogóle lubią komentować i tu jest pies pogrzebany, bo mało kto się zastanowi nad tym, że może przez to kogoś skrzywdzić.

          Pozdrawiam
        • dziewczynka.z.zapalniczka napisała: >
          > PS: Ciekawi mnie, ile z pań tutaj sprzeciwiającym się operacjom, za 20 lat zafu
          > nduje sobie lifting. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

          Lifting? Chybabym zwariowała! Wiesz jak ciężko pracuję na swoje zmarszczki?
          --
          Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
          demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
        • Wspolczuje i zycze powodzenia na operacji.
          Wiem, ze piszesz prawde, mam w rodzinie takiego
          prymitywa-rodziny sie nie wybiera. Jak tak gadal na plazy na
          dziewczyny, ze grube to mu potem powiedzialam, ze sam jest stary i
          lysy to czego chce. Obraza majestatu, byl na mnie wsciekly. Sa
          ludzie i potwory. Przed potworami trzeba sie bronic jak tylko mozna.
          Takie zycie.
          Kiedys bylam pieknoscia, teraz widze, ze starosc to prawda a nie
          bajki. Zmarszczki sa tragiczne, uplyw czasu bolesny, smutny. Jak
          kobieta moze to wyda na urode. Kiedys tez myslalam, ze to
          fanaberie, teraz zastanawiam sie kiedy te pierwszy raz zrobic.
    • tylko gdybym miała b. wyraźna skazę, np. wybitnie krzywy/wielki nos,
      bardzo odstajace uszy. Jeśli nie jet to cecha, która od razu rzuca
      sie w oczy to raczej nie. No nie mam pięknego nosa, i może gdybym
      musiała wyprostować sobie przegrodę to "przy okazji" wyszczupliłabym
      sobie mojego kartoflaczka, bo b. mi sie podobają cienkie nosy. Ale
      bez okazji, specjalnie iść pod narkozę - to nie. Na pewno nie
      zoperowałabym sobie biustu (przynajmniej teraz), a za 10 lat - też
      chyba nie....
    • Inwazyjnych zabiegów tylko dla poprawy urody bym nie zrobiła, za duże ryzyko i
      za bardzo boli. Ale jeśli to komuś nie przeszkadza, to czemu nie?
      Drobne poprawki jak najbardziej, chętnie.

      --
      http://images50.fotosik.pl/256/8241f2e015b21300.jpg
      chez alma
      • a1ma napisała:

        > Inwazyjnych zabiegów tylko dla poprawy urody bym nie zrobiła, za
        duże ryzyko i
        > za bardzo boli. Ale jeśli to komuś nie przeszkadza, to czemu nie?
        > Drobne poprawki jak najbardziej, chętnie.
        >
        Nieprawda , nic nie boli .Ja mam70 lat i pozbylam sie
        zmarszczek ,czuje sie wspaniale.
    • szczerze napisze ze podobam sie sobie i wszystko mam na miejscu, dlatego nie
      mysle na ten temat..;) jednak nie krytykuje, każdy sam decyduje o swoim ciele,
      jezeli ma taka potrzebe niech robi i ryzykuje- nie zawsze efekty sa zadowalajace
      niestety..
    • 1.co chcesz sobie zoperować ?
      2.Tak ,jestem za operacjami plastycznymi ale z umiarem oczywiście. Bo przecież różnica jest kiedy operuje sie coś co przeszkadza bo jest nie takie jak być powinno lub spędza nam sen z powiek : nos , usta ,
      piersi itp a co innego operować wszystko po kolei bo chcemy wyglądać jak jakaś gwiazda albo w imię zasady wszystko co nowe jest
      lepsze. :D
      3.Nie dziwię się ze wyszło ci tyle samo za i przeciw - w końcu to
      operacja i jak każda może się nie udać. Głupio tak wydać kupę kasy
      ,żeby wyglądać gorzej niż przed.
    • mam niska tolerancje na ból. łatwiej znoszę cierpienie duszy, niz cierpienie
      fizyczne. zatem nie. nie poddałabym sie operacji plastycznej.
      --
      www.youtube.com/watch?v=xfDZ7SBdYQQ
    • Nigdy.
    • jestem zadowolona ze swojego wyglądu, lubię swoje drobne wady, bo czynia Mnie
      wyjątkową. Gdybym miała jakiś duży kompleks na jakims punkcie pewnie bym to
      naprawiła, w rozsądny sposób, ale nie widzę takiej potrzeby.
      Zauważcie, że w LA, Ameryce Południowej wszystkie kobiety robione są "na jedno
      kopyto"- takie same nosy, podbródki, kości policzkowe. Co znaczy rozsądny
      sposób? Moja Przyjaciółka robiła jakiś czas temu nos, bo miała kompleks,
      ewidentnie ją szpecił, długo oglądałysmy różne nosy i ostatecznie zdecydowała,
      że najlepszy będzie normalny, prosty, niemalutki ala hollywood, tak, aby nie
      widac było, że jest robiony.
      Czy za kilkanaście/dziesiąt lat będę coś poprawiać?
      Nie mowię NIE. To wszystko zależy od tego jak się będę starzeć, póki co dbam o
      to, aby jak najdłużej zachować delikatny, dziewczęcy wygląd.

      --
      Ally von Boska
      aluh.fotolog.pl
      • ja jestem po 2 operacjach plastycznych, bardzo przeszkadzała mi "ta rzecz" i
        dlatego postanowiłam ją poprawić. Nie uważam, że to coś złego, nie zrobiłam
        tego, bo nie miałam co zrobić z 7 tys zł tylko żeby być bardziej pewną siebie,
        odważną kobietką i po części tak się stało. Myślę, że ok.30-stki wygładzę sobie
        zmarszczki, na pewno w okolicy ust:)
        • Zamierzam poprawic sobie brzuch,dokladnie, wyciac fald skory i
          naciagnac to co pozostanie,oczywiscie nie sama:-D
          zawsze bylam zadowolona ze swojego wygladu,z mojego brzucha takze.Do
          czasu gdy zaszlam w ciaze.Moj brzuch podwoil swoja objetosc.Teraz po
          ciazy mimo miesiecy cwiczen pozostala skora, worek, zero tluszczu,
          tylko skora.Wyglada to nieestetycznie, nie pozwala zalozyc
          obcislych, podkreslajacych figure strojow, no i zdarza sie
          przytrzasnac mi ta skore zamkiem od spodni,bielizna korygujaca
          sprawia mi bol, bo ten fald zwija sie rulon doslownie, kto kiedys
          przytrzasnal sobie palce drzwiami, to bedzie wiedzial o co
          chodzi.Jednym slowem nic pieknego.

          --
          Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
          kim nigdy nie bede.
          K.C
          • Widziałam taki brzuch u kuzynki po porodzie i choć zrzuciła nadwagę i
            jest szczuplutka to jednak brzuch jaki był taki jest. Skoro masz kasę i
            ci przeszkadza to czemu nie...:P
            • ta, ale panna la bast, z tego, co kojarzę, to młodzizna jest, może lepiej
              strzelić sobie najpierw drugie dziecko z narzeczonym, albo upewnić się, czy aby
              nie ma on ochoty na swoje własne, a potem ew. pod nóż. Nie wiem, szczerze
              mówiąc, jak to jest, ale na chłopski rozum, to po drugiej ciąży brzuch może
              zrobić się masakryczny, bo jednak skóra to nie guma.
              --
              Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
              • nie mam narzeczonego (a ten m co jest dzieci miec nie chce)a ja nie
                zamierzam miec wiecej dzieci
                --
                Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
                kim nigdy nie bede.
                K.C
              • ta, ale panna la bast, z tego, co kojarzę, to młodzizna jest, może
                lepiej
                strzelić sobie najpierw drugie dziecko z narzeczonym, albo upewnić
                się, czy aby
                nie ma on ochoty na swoje własne, a potem ew. pod nóż. Nie wiem,
                szczerze
                mówiąc, jak to jest, ale na chłopski rozum, to po drugiej ciąży
                brzuch może
                zrobić się masakryczny, bo jednak skóra to nie guma.


                To po pierwsze a po drugie czasem z wiekiem rosnie sadelko. Akurat
                mam znajoma po operacji plastycznej brzucha, spotkalam ja po wielu
                latach, podciagnela bluzke i pokazala mi jak gora wszystko
                wychodzi... masakra, to juz wole swoj brzuszek.
    • ja juz pisalam,ze sobie wycielam dwa znamiona (brodawki) na szyi i
      teraz mi ich....brak:))))) chirurg sie nawet pytal,czy mi ich nie
      zal. jeszcze bym sobie wstrzyknela botoks i kwas,ale nie mam kasy.
      a, i nowe cycki by sie przydaly, bo te juz puste sie robia.
    • Dla mnie wyrwanie zęba to już zabieg megainwazyjny, więc na operację plastyczną
      pewnie bym się nie zdecydowała, a już na pewno nie na jakąś upiększającą czy
      odmładzającą.
    • > K.C

      Kocham Cię? ;)
    • a co mnie to obchodzi? jak ktoś się ładnie poprawi to w sumie z bogiem sprawa,
      jeśli się oszpeci to wyśmiewam.
      dla mnie zbyt duże ryzyko

      oczywiście co innego kiedy chirurgia plastyczna służy przywracaniu wyglądu
      sprzed wypadku czy operacji np odjęcia piersi
      --
      pantarej to samiec pantery, rzecz jasna.
    • Ja to bym sobie wycięła tu, doszyła tam i amputowała tym..;p
      --
      Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
    • Imo wszystko jest dla ludzi, ale warto znać umiar. A przy poprawianiu urody
      chyba dosyć łatwo się zatracić.

      Osobiście, gdybym miała kasę z gatunku "nie mam na co wydać", to poprawiłabym ze
      2-3 rzeczy. Wolę raczej usuwać niż wstawiać, dlatego silikonów u kobiet, które
      przed operacją miały widoczny biust, nie pojmę.:)
      • Jesli bedziesz miec drugie dziecko - a nigdy nie wiadomo dopoki
        cialo masz plodne - to efekty zabiegu szlag trafi.

        Rozumiem Twoj wybor, chociaz pewnie bym go nie podjela, bo sama po
        ciazy nie mam idealnego brzucha.

        Jeszcze jedno - jako osoba, ktora kiedys miala operacje plastyczna,
        nie upiekszajaca tylko zwiazana z faktycznym problemem zdrowotnym,
        ktora jednak spowodowala zmiane w moim wygladzie (w moim
        przekonaniu) na lepsze - jakiez bylo moje rozczarowanie, ze nie
        stalam sie Angelina Jolie.;) Przestrzegam!
        • nie trafi,bo istnieje cos takiego jak antykoncepcja i aborcja.Wystarczy
          mi jedno dziecko,wiecej nie chce.A Angelina Jolie nie chce byc i tak:-D
          --
          Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos kim
          nigdy nie bede.
          K.C
          • nawet Angelina Jolie robila sobie operacje plastyczne. Byla ladna
            przed, ale do perfekcji doprowadzila sie skalpelem. Jest fajna
            strona, linka nie podam bo nie mozna, wpisz sobie w google awful
            plastic surgery, z tej samej serii jest good plastic surgery,
            pokazane gwiazdy i ich operacje, znajduje sie tam 98% Hollywood ;))
            Halle Berry, Angelina, Britney, Zeta-Jones, Kate Beckinsale itd.
    • w sytuacjiach zwiazkowych jest to lekkie "oszustwo genetyczne"
      mąz moze chial wybrac kobiete ze wzgledu na urode by miec ladne dzieci

      a tu jesli by sie w mame wdaly skorygowaną operacjami...
      to cos bylo by tu nie tak
      • od kiedy operacja brzucha, ktory po ciazy nie jest znow plaski jest
        oszustwem genetycznym?
        zauwaz,ze nie mowimy tu o poprawianiu natury samej w sobie,tylko
        przywracaniu dawnego wygladu
        --
        Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos kim
        nigdy nie bede.
        K.C
    • Jak najbardziej jestem za ingerowaniem chirurga podciąganiem,
      naciąganiem skóry, implantom, sztucznym piersiom mówię nie. Jednak
      weź pod uwagę, że po operacji brzucha pozostaje na całej długości od
      biodra do biodra długa blizna. Nie miałam jeszcze operacji
      plastycznej, ale jeżeli kiedyś nastanie takowa konieczność przed
      liftingiem twarzy się nie zawaham, gdzieś około 40-stki. Znajoma
      jest po i wygląda dosyć dobrze. Co najistotniejsze, to nie była
      jakaś oszałamiająca o 180 stopni zmiana wyglądu, ona miała ładne
      rysy twarzy. Tam nie było dużych widoczny zmarszczki, a po zabiegu
      zyskała efekt wypoczętej bardziej witalnej buzi. Z ciekawostek za
      pomocą umiejętnie wstrzykniętego botoksu można modelować owal
      twarzy, podnosić łuk brwiowy, lecz na przestrzeni lat wersja ze
      skalpelem jest tańsza:)

      • wiem,ze zostaje blizna,ale mam juz jedna po cesarce,tez spora.Lepiej
        chodzic z blizna ktorej nie wiadac,niz z faldem skory,ktory widac.Tym
        bardziej,ze moje ubezpieczenie placi za to.
        --
        Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos kim
        nigdy nie bede.
        K.C
    • Jeśli istnieje możliwość poprawienie jakiegoś defektu w wyglądzie to
      dlaczego z tego nie skorzystać.
      Sama mam defekt, którego niestety nie mogę poprawić, niski wzrost
      (1,53).
      Mam z tego powodu straszne kompleksy, czasem za wszystkie
      niepowodzenie życiowe obwiniam ten nieszczęsny niski wzrost.
      Mam serdecznie dośc słuchania uwag typu, ale malutka jesteś.
      Niestety będę na nie skazana do końca swoich dni.
    • Jestem za. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Czasami przydałby się
      psycholog zamiast operacji, na przykład.


      --
      "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
      które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
      przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
    • ja tam nie mam nic przeciwko temu.
      jesli tego chcesz, to Twoja sprawa.
      jesli to Ci pomoze, to ok:)
      --
      z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotna:D
    • Ja jestem za a nawet przeciw :) za - wtedy, gdy rzeczywiście jest
      powód, czyli po wypadku albo gdy naprawdę nasze defekty są tak
      widoczne, że ludzie nas wyśmiewają i wytykają. Przeciw - operacja to
      nie żarty. Osobiście nie jestem idealna, ale iśc pod nóż, tylko po
      to, żeby jakiś facet na mnie spojrzał? Może lepiej popracowac nad
      swoją psychiką i skupic się na tych ładniejszych częściach ciała :)
      • Nie zauwazylam zeby ktoras napisala, ze poszlaby pod noz, by jakis
        mezczyzna na nia spojrzal.Mylslam,ze OP robi sie dla siebie, by
        samej sie dobrze czuc ze soba.
        Co do wysokosci ubezpieczenia,to place pare stow.
        --
        Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
        kim nigdy nie bede.
        K.C
    • Nie czytałam wszystkich wypowiedzi, ale tak jak jedna z pierwszych
      wypowiadających się koleżanek, odpowiadam, że gdybym miała pare
      tysięcy poddałabym się. Zmieniłabym swój haczykowaty, jędzowaty nos
      na coś zgrabniejszego. Mam paskudną gębę czarownicy i szczerze
      mówiąc coraz częściej dopasowuję do tego swoje zachowanie. Dlaczego
      zapytacie? Dlatego, że ktoś patrząc na mnie i tak zakłada, że jestem
      wredna baba i nie mam humoru (choć to nieprawda) oraz dlatego, że
      bez względu na to jak się odezwę, zawsze coś jest nie tak. Sytuacja
      dla mnie dość przykra, bo zaczyna sie od tego, że jedna drugiej
      powie, że JA NIE MAM HUMORU! Skąd wie..? Pomówienia i idiotyczne
      domysły a potem to już leci. One mnie omijają a mnie coraz bardziej
      przykro z tego powodu a potem tracę humor. I tak w kółko. Wredne 3
      baby ze mną pracują.
      • Kurcze, chyba po drugim dziecku przeniose sie do Niemiec.;)

        La_bast - licze, ze po operacji napiszesz jak bylo i jakie sa efekty.
        • jasne,ze napisze,juz sie boje,ze wpadne w narkomanie operacji
          plastycznych i bede jeszcze chiala cos poprawic.Moze powstrzyma mnie
          to,ze bede musiala za swoje pieniadze to zrobic:-D chociaz moj
          kochany nie jest taki,da i na nowy nos jakby co:-D
          --
          Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
          kim nigdy nie bede.
          K.C
    • Przeciwna. Kiedyś byłam o krok od zrobienia tego (za namową bf) i cieszę się,
      że się na to nie zdecydowałam.
    • Jeśli ktoś to robi bo ma jakiś kompleks, który utrudnia mu życie to nie widzę
      problemu.
      Natomiast robienie tego dla kogoś lub dla mody jest głupie. I myślę, że bardzo
      szybko można się w tym zatracić (Cher).

      Ale to wybór każdego człowieka.
      --
      Minun mummuni muni minun mammani; minun mammani muni mut.
    • Ja raczej jestem za operacjami plastycznymi. Tylko wiecie wszystko zależy od
      tego, gdzie się temu zabiegowi poddajemy i co to ma być za zabieg??
      Kiedyś czytałam o nowoczesnej metodzie usuwania tkanki tłuszczowej, która nazywa
      się Vibrolipo. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych urządzeń można liczyć na to, że
      po usuwaniu tłuszczu opuchlizna będzie mniejsza, a także nie powstają po niej
      nierówności.
      Gdybym się miała decydować kiedykolwiek na usuwanie tłuszczu, prawdopodobnie
      wybrałabym tą właśnie metodę.
      Przyznam, że po przeczytaniu
      tego
      artykułu nieco mi się zmienił pogląd na temat operacji plastycznych, a
      szczególnie usuwanie tłuszczu.
    • o moj boże jak czytam te komentarze to sie naprawde ciesze ze jestem
      ladna i niczego sobie poprawiac nie musze. a zestarzec mam sie
      zamiar z godnoscia bez napinania, naciagania, miotania po klinikach
      i udawania siksy do osiemdziesiatki.
      • 10 lat temu tez tak myslalam. Jeszcze wspomnisz moje slowa.
        Starzec sie z godnoscia? Kiedy wokol wszyscy mlodzi i piekni bo
        zabiegi stanialy?
        Starzenie sie to placz i zgrzytanie zebami.
      • tez jestem ladna i co to ma do rzeczy?mam ladna tzwarz i fajna
        figure nie liczac nadmiaru skory po ciazy,nie urodzilam sie z takim
        brzuchem...mysle,ze jak bedziesz miala ciaze za soba,albo zwyczajnie
        sie zestaerzejesz,zaczniesz inaczej myslec
        --
        Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
        kim nigdy nie bede.
        K.C
        • widze ze czesc osob dopuszcza operacje ale tylko jesli jest to wynik wypadku albo wrodzonej wady. jesli ktos ma krzywy nos z powodu wypadku a inny zas sie z takim urodzil to znaczy ze tylko ten 'powypadkowy' nos mozna operowac mimo ze wygladaja tak samo zle? zapytam sie jeszcze gdzie jest granica miedzy brzydota a deformacja i kto ma prawo do oceny tego ? ja tutaj widze taki srach ze niedlugo wszyscy sie beda operowac a panie pt "operacje to fanaberia trzeba miec plytki mozg by sie zdecydowac na to' zostana enklawami niedoskonlosci w doskolanym swiecie. z drugiej strony to atrakcyjne kobiety moga sie czuc zagrozone ze piekno ciala jest na wyciagniecie reki a ich atut spowszednieje i bede musialy sie wykazywac czyms innym niz uroda.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.