Dodaj do ulubionych

operacje plastyczne

23.02.10, 14:05
jestescie za czy przeciw ingerowaniu chirurga we wlasna urode lub
jej brak?
Ja osobiscie w czwartek mam termin u chirurga plastycznego, po
dlugich wahaniach zdecydowalam sie, ze poddam sie
operacji.Obiektywnie stwierdzam nie bylo latwo,bo wyszlo mi tak samo
duzo za jak i przeciw.
A jakie jest wasze zdanie o operacjach tego typu?--
Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
kim nigdy nie bede.
K.C
Edytor zaawansowany
  • 23.02.10, 14:08
    jeśli ktoś ma się lepiej poczuć, to czemu nie...
  • 23.02.10, 14:12
    > dlugich wahaniach zdecydowalam sie,

    > Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem,


    gmyrasz sobie przy zmianie płci?
  • 23.02.10, 14:18
    to byl zart czy nie odrozniasz sygnaturki od tresci postu?
    --
    Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
    kim nigdy nie bede.
    K.C
  • 23.02.10, 14:23
    Zlała Ci się z tekstem i do tego całkiem nieźle wpasowała :)
    --
    To co piszę niekoniecznie się do mnie odnosi. Przeważnie to tylko
    myślenie życzeniowe
  • 23.02.10, 14:28
    Dokładnie. Skalpelem ją ;)
  • 23.02.10, 14:13
    Jak tylko sie pomarszcze, przystpie do dzialania.
    Planuje cos tam w okolicach 35 - czyli juz nie tak dlugo :P


    --
    Życie jest ciężkie i kończy się śmiercią.
  • 28.02.10, 11:27
    Mam 35 lat i nie jestem pomarszczona.
  • 14.03.10, 12:56
    Dziecko masz rację. A jak skończysz 40 to koniecznie obstaluj sobie jesionkę. Jak skończysz 45 to wskocz w ww i czekaj aż umrzesz :D

    Z drugiej strony może wiesz co mówisz ? Może patrząc na swoja mamę do takich wniosków doszłaś i bierzesz pod uwagę obciążenie genetyczne :P
    Moja mama zaczęła się marszczyć po 60 więc śpię spokojnie :D

    --
    "...Dlaczego ?? Brak nam kapitana Klossa ??
    On wygląda na herosa. Gdzie jesteś Hans ? Szarik daj głos.

    shoogeer.wrzuta.pl/audio/a9azFPdX72J/happy_pills_-_telewizjahttp://shoogeer.wrzuta.pl/audio/a9azFPdX72J/happy_pills_-_telewizja
  • 23.02.10, 14:15
    jeśli chirurga i klinikę dobrze sprawdziłaś, a 'problem' do
    zoperowania nie dawał Ci spać ,to czemu nie???
    --
    Por Amor
  • 23.02.10, 14:20
    Chirurgia plastyczna to również chirurgia rekonstrukcyjna. A co do samej
    kosmetyki i np. powiększania sobie rozmiaru biustu... Wolna wola.

    Za jakieś 20 lat może zastanowię się nad jakimś wygładzaniem zmarszczek albo
    podniesieniem biustu. Póki co ani myślę.:P
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • 23.02.10, 14:22
    Hmm zoperowałabym sobie nos jakbym miała wolne kilka tysi. Ogólnie
    jestem zwolenniczką teorii, że jeśli ktoś naprawdę nie może się
    pogodzić z jakimś mankamentem urody, to czemu nie?
    --
    To co piszę niekoniecznie się do mnie odnosi. Przeważnie to tylko
    myślenie życzeniowe
  • 23.02.10, 14:27
    Gdybym była wybitnie zdeformowana, albo oszpecona w wyniku wypadku może i bym
    się zdecydowała. Innej ewentualności nie widzę. W ogóle trzeba mieć coś z głową,
    żeby wydawać kupę forsy, potem cierpieć, ryzykować powikłania tylko dla
    ładniejszej powierzchownności, która i tak kiedyś sie zestarzeje i pomarszczy. Z
    drugiej strony, jeśli kobiety są gotowe wydać kilkaset złotych na niewygodne
    buty to dlaczego nie na operację... Ech, czasem myślę, że kobiety mają jakąś
    skazę umysłową...
    --
    Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
    demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
  • Mam niewielką progenię, podłużną twarz, nos Baby Jagi i kilka pomniejszych defektów. Przez nos i żuchwę wyglądam jak facet, ludzie często zwracają się do mnie "proszę pana".

    Jako dziecko nie byłam brzydka, ot taka przeciętna myszka. Potem nagle bardzo zaczęłam brzydnąć. I zaczęło się piekło. Jako trzynasto-czternastolatka wiedziałam, że nie jestem ładna, ale w zasadzie mnie to niewiele obchodziło. Potem sytuacja się zmieniła. Kiedy zaczęłam brzydnąć tak około piętnastego roku życia, ludzie musieli mi to dać odczuć, głównie komentarzami, o które nie prosiłam:
    -koleżanka koleżanki (w liceum), stojąc niedaleko mnie, pyta, czy nie wstyd jej przyjaźnić się z kimś z taką twarzą jak ja
    -dwie dziewczyny, na oko siedemnastolatki, stojąc koło mnie w autobusie, zaczynają głośno rozważać, czy to coś obok, to "chłopak, czy dziewczyna, bo jak dziewczyna, to bardzo brzydka"
    -pijany facet bez powodu zaczyna wywrzaskiwać wulgaryzmy w moim kierunku (w pobliżu było sporo osób, mógł wybrać każdego). Ryczy, że jestem paskudna, że pewnie jestem ze wsi
    -dwie kobiety na mój widok na ulicy "Boże, nie wiedziałam, że istnieją takie gęby"
    -dwie inne dziewczyny (koło dwudziestki): "Fuj, ale ta dziewczyna jest obleśna"
    -dresiarz mijający mnie na chodniku "jaki paszczur, ale brzydka, ja pie..."
    -gimnazjaliści w autobusie (pokazywanie mnie sobie palcami, śmiechy) "fuj, ja nie mogę na coś takiego patrzeć"

    I wiele, wiele innych. Niektóre jeszcze gorsze. Możecie mi uwierzyć albo nie, te sytuacje są prawdziwe, opisałam je już kiedyś na innym forum.

    Figgin1, widać, że nie jesteś osobą, którą ludzie pokazują sobie z obrzydzeniem palcami. Módl się, aby Twoje ewentualne dziecko nie zaznało takiego losu jak ja. I następnym razem, zanim powiesz, że ktoś "ma coś z głową", dobrze się zastanów. Bo założę się, że nie chciałabyś być w mojej skórze.

    A co do sytuacji- zamierzam poddać się operacji korygującej moją progenię i operacji nosa. Faktycznie, bezmózg ze mnie, że chcę wyglądać normalnie, tak, żeby ludzie na ulicy nie brali mnie za faceta, nie komentowali, że mam nienormalną szczenę, że mam twarz jak Baba Jaga.

    Syty głodnego nie zrozumie, ot cała filozofia.
  • Wow. I nawzajem. Przeczytaj sama swój post.
  • "Gdybym była wybitnie zdeformowana, albo oszpecona w wyniku wypadku może i bym się zdecydowała. Innej ewentualności nie widzę. W ogóle trzeba mieć coś z głową, żeby wydawać kupę forsy, potem cierpieć, ryzykować powikłania tylko dla ładniejszej powierzchownności, która i tak kiedyś sie zestarzeje i pomarszczy"
    Kto to napisał, święty Mikołaj?

    Nie jestem ani wybitnie zdeformowana ani wybitnie oszpecona. Po prostu wyglądam nieciekawie.
  • 23.02.10, 15:20
    No dobrze, napiszę trochę większymi literami.Jeżeli twoja deformacja twarzy jest
    na tyle duża, że wywołuje komentarze na ulicy, to oczywiscie, zrób sobie
    operację. Jeśli jesteś po prostu brzydka to tak, masz coś z głową robiąc sobie
    operację. Mam wrażenie, ze już kiedyś ci to tłumaczylam, a może to nie byłaś ty?
    --
    Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
    demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
  • W sumie nie wiem, czy w moim przypadku można mówić o deformacji. Mnóstwo ludzi ma lekkie wady gnatyczne, w moim przypadku dużo jeszcze "pomaga" szpiczasty podbródek, ale on chyba nie jest deformacją.

    Co do dyskusji- ja tyle dysput na temat brzydoty prowadziłam, że możliwe. Pewnie byłaś kiedyś, może pod innym nickiem, na Forum dla Brzydkich Ludzi? Może tam? Bo wpisałam z ciekawości swojego nicka w wyszukiwarce i wyskoczyło mi tylko kilka postów dotyczących na Kobiecie i w żadnym z nich z Tobą nie rozmawiałam.
  • 23.02.10, 15:41
    No to nie byłaś ty. Dawno temu w temacie operacji plastycznych przeprowadziłam
    niemal identyczny dialog. Kilka postów na Kobiecie? Myślałam, ze na kuchni się
    wiecej udzielam...
    --
    Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
    demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
  • 23.02.10, 16:48
    Spkoooo hhha czyli wg figgin masz coś z głowa bo jesteś brzydka i chciałabyś być ładniejsza choć na tyle bo ci ludzie dali spokój na
    ulicy - nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.Nie wie jak to jest kiedy
    się takie rzeczy przezywa jak dziewczyna z zapalniczką opisała ale jestem w stanie to zrozumieć i wcale nie uważam ze taki ktoś ma coś z
    głową.
    Zycie ma się jedno nie warto go marnować jako cień człowieka
    pocieszając się ze na starość każdy będzie brzydki - rzecz względna.
  • 23.02.10, 19:39
    A aparat ortodontyczny nic na tę progenię nie pomoże? Trzeba to operować?
  • 25.02.10, 15:53
    Dziewczynka.z.zapalniczka opisala niewiarygodny popis chamstwa, czy
    wrecz bezmyslnego okrucienstwa, Polakow wobec innych ludzi.
    Przerazajace.
  • 09.03.10, 11:51
    Może to płytkie, co teraz napiszę, ale gdy czytam Twój post to widzę sytuację
    identyczną z moją. Też mnie wytykano palcami i śmiano się ze mnie tak samo jak w
    podawanych przez ciebie przykładach, ale moja 'brzydota' ograniczała się raptem
    do noszenia okularów, nieregularnych rysów twarzy czy bycia chudą. I to
    wystarczyło, bym obecnie miała ogromny problem z samooceną i poczuciem własnej
    wartości (chociaż o operacji nie myślę). Jeśli operacji chce się poddać ktoś,
    kto naprawdę jej potrzebuje, to dlaczego ma być piętnowany? Przecież nie chcesz
    poprawiać całego ciała jak M.J. tylko poddać się korekcie nosa i żuchwy. Nie
    wiedzę w tym nic nagannego.
  • 23.02.10, 16:33
    Nie zgodzę się :
    Czasem jeden defekt może zryć psychikę i wpędzić w takie kompleksy z jakość życia jest żenująco niska. Po co wiec się męczyć ? dodam ze ni
    mowa tu o wyimaginowanych kompleksach a defektach które przyciągają
    wzrok na olbrzymi nos do drobnej twarzy. W imię czego taka osoba ma
    się z tym męczyć ? Ja nie widzę powodu , tak więc mówienie o tym ze
    taka osoba ma skazę umysłową to wielkie nieporozumienie. Każdy
    człowiek ma jakiś defekt ale do ukrycia bądź tak powszechny ze nie
    budzi większych reakcji, co niektórzy jednak mają bardzo widoczny
    defekt..

    Nie oszukujmy się powierzchowność ma znaczenie. Nie musi być super
    atrakcyjna ale jakaś zadowalająca musi być. Nie wiem jak można
    twierdzić ze to nie ma znaczenia . Jak też można oczekiwać od kogoś
    ze będzie przez młode X lata egzystował jak odmieniec kiedy ty i
    inni będą korzystać z życia bo wyglądowo nie są strasznie pokarani przez los. I co z tego ze młodość i uroda przeminie jak przez jakiś
    czas jest naszą wizytówką tym lepszą jeśli towarzysza jej inne przymioty.
  • 23.02.10, 16:50
    figgin1 trochę drastycznie z tą skazą umysłową zabrzmiało ale też
    dziwię się dlaczego kobiety nie potrafią czuć się dobrze ze sobą ,
    same sobie narzucają chorą dyscyplinę wyglądową i nie tylko. W
    dodatku nie potrafią spokojnie egzystować jako samodzielna
    jednostka.Winą za to obciążam wychowanie ale skoro mają rozum to
    powinny kiedyś przejrzeć na oczy a wiele z nich nigdy tego nie zrobi.
  • 23.02.10, 14:28
    ja poprawiałam uszy i żałuje... że tak późno. zabierałam się jak pies do jeża i
    zdecydowałam dopiero jak miałam 30 lat - co najmniej o 10 za późno, no ale
    lepiej późno niż wcale. bardzo zadowolona jestem, o!
    --
    blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
  • 23.02.10, 14:30
    Ja bym nie zrobiła, poza jakimiś deformacjami, np. po wypadku. Za
    bardzo się boję ingerencji w ciało i możliwego zepsucia czegoś. Dla
    mnie to fanaberia:)
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
    groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
    miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
  • 23.02.10, 14:31
    Sama bym sobie nie zrobiła (chyba, że byłoby to konieczne - np. sunięcie
    groźnych blizn, zrostów, itp.). Powód: psychiki taka operacja nie zmieni. A
    problem z wyglądem mieści się właśnie w głowie, a nie w ciele.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
  • "A problem z wyglądem mieści się właśnie w głowie, a nie w ciele."

    Częściowo to prawda. Ale częściowo. Problem z wyglądem to nie tylko fakt, że sami nie akceptujemy swojego wyglądu. To jest także związane z tym, że inni mogą często i brutalnie pokazywać nam, że nie akceptują naszego wyglądu. Opisałam swoją sytuację powyżej- ludzie mijający mnie na ulicy czasem pokazują mnie sobie palcami, komentują, śmieją się, rzucają słowami typu "paszczur" "potwór" "maszkaron".

    Teraz mi pewnie powiecie, że nie powinnam się przejmować, ale wiecie co? Większość z Was nie była nigdy na moim miejscu, nie wiecie, jak to boli, kiedy obcy ludzie zaczynają Was wyzywać na ulicy.

    Ja na tym forum rzadko się udzielam, ale czasem je podczytuję. I większość z piszących uważa się za ładne, a przynajmniej przeciętne kobiety.

    A SYTY GŁODNEGO NIGDY NIE ZROZUMIE :)

    PS: Ciekawi mnie, ile z pań tutaj sprzeciwiającym się operacjom, za 20 lat zafunduje sobie lifting. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  • 23.02.10, 15:09
    O matko współćzuję Ci kobieto, zwłaszcza że jesteś narażona na
    kontakty z debilami na ulicy. Życzę powodzenia w ew. operacji :)
  • 23.02.10, 15:13
    Bosh, jak ja się wstydziłam chodzić ulicą, bo zaraz ktoś komentował: patrz jaka
    siksa, albo gwizdał, albo wołał, patrz, ale ona ma cycki. Albo wyśmiewali się:
    patrz, idzie Miss Polonia, patrz, jaka zarozumiała. Mam specyficzny chód,
    wyćwiczony, bo jako małe dziecko krzywiłam stopy i musiałam uważać przy każdym
    kroku, a że byłam nieśmiała, to szybko ludzie (jacy ludzie dzieci
    dziesięcioletnie) uznali, że jestem zarozumiała i do tego chodzę, jakbym
    myślała, że jestem modelką.
    Nie wiem, czy widzisz podobieństwo twojej i mojej sytuacji.
    Bardzo mi cię żal, że słyszysz takie komentarze i mam nadzieję, że twoje
    operacje plastyczne będą bez powikłań, ale to prawda, że problem z wyglądem
    mieści się w głowie, nie w ciele. Ty po prostu masz już dość komentarzy, całe
    szczęście, że nie swojego wyglądu. Mimo wojowniczego nicka chyba zaznałaś dużo
    miłości od rodziców i przez swój wygląd nie zgorzkniałaś.

    Pozdrawiam i życzę udanych operacji w jak najbliższym czasie.
    --
    Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
  • 23.02.10, 15:24
    Oj Alpepe :))))) z dwojga ZŁEGO wolałabym komentarz "patrz jaka Miss
    Polonia" :DDDDDDDD no sorry :))
  • 23.02.10, 15:28
    ale piszesz to z dzisiejszej perspektywy, nie z perspektywy dziecka, które
    wstydziło się wejść do bloku i obchodziło blok i wchodziło z drugiej strony, aby
    tylko nie przeciskać się między młodzieżą ochoczo komentującą moją urodę.

    --
    Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
  • 23.02.10, 15:45
    współćzuję (obłudnie udajac współćzucie :)))
    jakos nie mogę sie w czuc, no nie mogę :)
  • 23.02.10, 15:46
    okej, już zapalniczkowa bardziej wie, jak to jest, tyle, że faktycznie, w drugą
    stronę.
    --
    Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
  • 23.02.10, 15:59
    zawsze zazdrosciłam takiej rzucajacej sie w oczy urody, miałam takie
    ze trzy znajome w LO, przy których mozna było zzieleniec :) cóz nie
    mozna miec wszystkiwgo ;)
    Miłego, spadam
  • 23.02.10, 15:14
    Tylko zauważ, że te komentarze pod twoim adresem wcale nie świadczą o tobie, tylko o tych, którzy komentują. Po pierwsze złośliwi, zawistni i zwyczajnie głupi ludzie są wszędzie. Tu na forum też często zdarza się, że ktoś krytykuje inne osoby za głupotę, tymczasem sam nie jest lepszy. Przypuszczam, że gdybyśmy wszystkie miały tu zdjęcia, to oprócz komentarzy: nie odzywaj się do mnie, bo jesteś głupia", byłby komentarze w stylu "nie odzywaj się do mnie bo jesteś brzydka/ jesteś blondynką/ masz niebieskie koraliki na szyi".
    Skoro mylą cię z facetem to musisz ubierać się też po męsku.
    Jeśli masz problemy z proporcjami twarzy to powinnaś pójść do profesjonalnej wizażystki. Czasami da się zrobić cuda: makijażem, fryzura, kolorem i krojem ubrań.

    I nie chodzi tylko o akceptację siebie, ale o świadomość że postrzeganie samej siebie ma wpływ na to jak wyglądasz. Możesz widzieć siebie jako przegraną (i załamywać się tylko), możesz też widzieć w sobie potencjał, wyzwanie (zmieniać się na lepsze i czerpać satysfakcję z drobnych sukcesów wizażowych :)).


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
  • Dziękuję za wsparcie :) Mam nadzieję, że moja operacja (operacje) się udadzą.

    Zgadzam się zasadniczo z tym, że problem z wyglądem siedzi w głowie. Ale też z tym, że inni ludzie mogą nam "pomóc" w stworzeniu sobie takiego problemu. Ja w czasach, kiedy nikt mnie palcami nie wytykał, rzadko myślałam o swoim wyglądzie. A problem, który przedstawiła alpepe, też rozumiem. Ludzie w ogóle lubią komentować i tu jest pies pogrzebany, bo mało kto się zastanowi nad tym, że może przez to kogoś skrzywdzić.

    Pozdrawiam
  • 23.02.10, 15:25
    bo mało kto się zastanowi nad tym, że może przez to kogoś skrzywdzić.

    Myślę, że niektórzy komentują właśnie w tym celu :) Na tej zasadzie: jak inny ma
    gorzej, czuje się zeszmacony to JA czuję się lepiej :/
    Niestety to świadczy tylko o małości takich ludzi.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
  • 23.02.10, 19:51
    dziewczynka.z.zapalniczka napisała: >
    > PS: Ciekawi mnie, ile z pań tutaj sprzeciwiającym się operacjom, za 20 lat zafu
    > nduje sobie lifting. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    Lifting? Chybabym zwariowała! Wiesz jak ciężko pracuję na swoje zmarszczki?
    --
    Kot zjadł mi sygnaturkę :(((
    demotywatory.pl/1495/Abstynencja-seksualna
  • 12.03.10, 16:47
    Wspolczuje i zycze powodzenia na operacji.
    Wiem, ze piszesz prawde, mam w rodzinie takiego
    prymitywa-rodziny sie nie wybiera. Jak tak gadal na plazy na
    dziewczyny, ze grube to mu potem powiedzialam, ze sam jest stary i
    lysy to czego chce. Obraza majestatu, byl na mnie wsciekly. Sa
    ludzie i potwory. Przed potworami trzeba sie bronic jak tylko mozna.
    Takie zycie.
    Kiedys bylam pieknoscia, teraz widze, ze starosc to prawda a nie
    bajki. Zmarszczki sa tragiczne, uplyw czasu bolesny, smutny. Jak
    kobieta moze to wyda na urode. Kiedys tez myslalam, ze to
    fanaberie, teraz zastanawiam sie kiedy te pierwszy raz zrobic.
  • 23.02.10, 14:59
    tylko gdybym miała b. wyraźna skazę, np. wybitnie krzywy/wielki nos,
    bardzo odstajace uszy. Jeśli nie jet to cecha, która od razu rzuca
    sie w oczy to raczej nie. No nie mam pięknego nosa, i może gdybym
    musiała wyprostować sobie przegrodę to "przy okazji" wyszczupliłabym
    sobie mojego kartoflaczka, bo b. mi sie podobają cienkie nosy. Ale
    bez okazji, specjalnie iść pod narkozę - to nie. Na pewno nie
    zoperowałabym sobie biustu (przynajmniej teraz), a za 10 lat - też
    chyba nie....
  • 23.02.10, 15:09
    Inwazyjnych zabiegów tylko dla poprawy urody bym nie zrobiła, za duże ryzyko i
    za bardzo boli. Ale jeśli to komuś nie przeszkadza, to czemu nie?
    Drobne poprawki jak najbardziej, chętnie.

    --
    http://images50.fotosik.pl/256/8241f2e015b21300.jpg
    chez alma
  • 23.02.10, 15:32
    a1ma napisała:

    > Inwazyjnych zabiegów tylko dla poprawy urody bym nie zrobiła, za
    duże ryzyko i
    > za bardzo boli. Ale jeśli to komuś nie przeszkadza, to czemu nie?
    > Drobne poprawki jak najbardziej, chętnie.
    >
    Nieprawda , nic nie boli .Ja mam70 lat i pozbylam sie
    zmarszczek ,czuje sie wspaniale.
  • 23.02.10, 19:11
    Ale zmarszczki to z tych mało inwazyjnych raczej.
    Z inwazyjnych to miałam na myśli np. liposukcję - zrobiłabym, gdyby mniej bolało.

    --
    http://images50.fotosik.pl/256/8241f2e015b21300.jpg
    chez alma
  • 23.02.10, 15:26
    szczerze napisze ze podobam sie sobie i wszystko mam na miejscu, dlatego nie
    mysle na ten temat..;) jednak nie krytykuje, każdy sam decyduje o swoim ciele,
    jezeli ma taka potrzebe niech robi i ryzykuje- nie zawsze efekty sa zadowalajace
    niestety..
  • 23.02.10, 16:08
    1.co chcesz sobie zoperować ?
    2.Tak ,jestem za operacjami plastycznymi ale z umiarem oczywiście. Bo przecież różnica jest kiedy operuje sie coś co przeszkadza bo jest nie takie jak być powinno lub spędza nam sen z powiek : nos , usta ,
    piersi itp a co innego operować wszystko po kolei bo chcemy wyglądać jak jakaś gwiazda albo w imię zasady wszystko co nowe jest
    lepsze. :D
    3.Nie dziwię się ze wyszło ci tyle samo za i przeciw - w końcu to
    operacja i jak każda może się nie udać. Głupio tak wydać kupę kasy
    ,żeby wyglądać gorzej niż przed.
  • 23.02.10, 16:45
    Nigdy.
  • 23.02.10, 16:54
    jestem zadowolona ze swojego wyglądu, lubię swoje drobne wady, bo czynia Mnie
    wyjątkową. Gdybym miała jakiś duży kompleks na jakims punkcie pewnie bym to
    naprawiła, w rozsądny sposób, ale nie widzę takiej potrzeby.
    Zauważcie, że w LA, Ameryce Południowej wszystkie kobiety robione są "na jedno
    kopyto"- takie same nosy, podbródki, kości policzkowe. Co znaczy rozsądny
    sposób? Moja Przyjaciółka robiła jakiś czas temu nos, bo miała kompleks,
    ewidentnie ją szpecił, długo oglądałysmy różne nosy i ostatecznie zdecydowała,
    że najlepszy będzie normalny, prosty, niemalutki ala hollywood, tak, aby nie
    widac było, że jest robiony.
    Czy za kilkanaście/dziesiąt lat będę coś poprawiać?
    Nie mowię NIE. To wszystko zależy od tego jak się będę starzeć, póki co dbam o
    to, aby jak najdłużej zachować delikatny, dziewczęcy wygląd.

    --
    Ally von Boska
    aluh.fotolog.pl
  • 23.02.10, 17:02
    ja jestem po 2 operacjach plastycznych, bardzo przeszkadzała mi "ta rzecz" i
    dlatego postanowiłam ją poprawić. Nie uważam, że to coś złego, nie zrobiłam
    tego, bo nie miałam co zrobić z 7 tys zł tylko żeby być bardziej pewną siebie,
    odważną kobietką i po części tak się stało. Myślę, że ok.30-stki wygładzę sobie
    zmarszczki, na pewno w okolicy ust:)
  • 23.02.10, 18:28
    Zamierzam poprawic sobie brzuch,dokladnie, wyciac fald skory i
    naciagnac to co pozostanie,oczywiscie nie sama:-D
    zawsze bylam zadowolona ze swojego wygladu,z mojego brzucha takze.Do
    czasu gdy zaszlam w ciaze.Moj brzuch podwoil swoja objetosc.Teraz po
    ciazy mimo miesiecy cwiczen pozostala skora, worek, zero tluszczu,
    tylko skora.Wyglada to nieestetycznie, nie pozwala zalozyc
    obcislych, podkreslajacych figure strojow, no i zdarza sie
    przytrzasnac mi ta skore zamkiem od spodni,bielizna korygujaca
    sprawia mi bol, bo ten fald zwija sie rulon doslownie, kto kiedys
    przytrzasnal sobie palce drzwiami, to bedzie wiedzial o co
    chodzi.Jednym slowem nic pieknego.

    --
    Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
    kim nigdy nie bede.
    K.C
  • 23.02.10, 18:44
    Widziałam taki brzuch u kuzynki po porodzie i choć zrzuciła nadwagę i
    jest szczuplutka to jednak brzuch jaki był taki jest. Skoro masz kasę i
    ci przeszkadza to czemu nie...:P
  • 23.02.10, 19:49
    ta, ale panna la bast, z tego, co kojarzę, to młodzizna jest, może lepiej
    strzelić sobie najpierw drugie dziecko z narzeczonym, albo upewnić się, czy aby
    nie ma on ochoty na swoje własne, a potem ew. pod nóż. Nie wiem, szczerze
    mówiąc, jak to jest, ale na chłopski rozum, to po drugiej ciąży brzuch może
    zrobić się masakryczny, bo jednak skóra to nie guma.
    --
    Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
  • 23.02.10, 21:05
    nie mam narzeczonego (a ten m co jest dzieci miec nie chce)a ja nie
    zamierzam miec wiecej dzieci
    --
    Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
    kim nigdy nie bede.
    K.C
  • 28.02.10, 12:42
    ta, ale panna la bast, z tego, co kojarzę, to młodzizna jest, może
    lepiej
    strzelić sobie najpierw drugie dziecko z narzeczonym, albo upewnić
    się, czy aby
    nie ma on ochoty na swoje własne, a potem ew. pod nóż. Nie wiem,
    szczerze
    mówiąc, jak to jest, ale na chłopski rozum, to po drugiej ciąży
    brzuch może
    zrobić się masakryczny, bo jednak skóra to nie guma.


    To po pierwsze a po drugie czasem z wiekiem rosnie sadelko. Akurat
    mam znajoma po operacji plastycznej brzucha, spotkalam ja po wielu
    latach, podciagnela bluzke i pokazala mi jak gora wszystko
    wychodzi... masakra, to juz wole swoj brzuszek.
  • 23.02.10, 18:37
    ja juz pisalam,ze sobie wycielam dwa znamiona (brodawki) na szyi i
    teraz mi ich....brak:))))) chirurg sie nawet pytal,czy mi ich nie
    zal. jeszcze bym sobie wstrzyknela botoks i kwas,ale nie mam kasy.
    a, i nowe cycki by sie przydaly, bo te juz puste sie robia.
  • 23.02.10, 19:37
    Dla mnie wyrwanie zęba to już zabieg megainwazyjny, więc na operację plastyczną
    pewnie bym się nie zdecydowała, a już na pewno nie na jakąś upiększającą czy
    odmładzającą.
  • 23.02.10, 19:43
    > K.C

    Kocham Cię? ;)
  • 23.02.10, 19:49
    a co mnie to obchodzi? jak ktoś się ładnie poprawi to w sumie z bogiem sprawa,
    jeśli się oszpeci to wyśmiewam.
    dla mnie zbyt duże ryzyko

    oczywiście co innego kiedy chirurgia plastyczna służy przywracaniu wyglądu
    sprzed wypadku czy operacji np odjęcia piersi
    --
    pantarej to samiec pantery, rzecz jasna.
  • "jeśli się oszpeci to wyśmiewam"

    Super postawa. Gratulacje :/ Nie ma nic lepszego niż dokopać leżącemu, prawda?
  • 23.02.10, 21:11
    Ja to bym sobie wycięła tu, doszyła tam i amputowała tym..;p
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • 24.02.10, 21:11
    Imo wszystko jest dla ludzi, ale warto znać umiar. A przy poprawianiu urody
    chyba dosyć łatwo się zatracić.

    Osobiście, gdybym miała kasę z gatunku "nie mam na co wydać", to poprawiłabym ze
    2-3 rzeczy. Wolę raczej usuwać niż wstawiać, dlatego silikonów u kobiet, które
    przed operacją miały widoczny biust, nie pojmę.:)
  • 25.02.10, 09:05
    Jesli bedziesz miec drugie dziecko - a nigdy nie wiadomo dopoki
    cialo masz plodne - to efekty zabiegu szlag trafi.

    Rozumiem Twoj wybor, chociaz pewnie bym go nie podjela, bo sama po
    ciazy nie mam idealnego brzucha.

    Jeszcze jedno - jako osoba, ktora kiedys miala operacje plastyczna,
    nie upiekszajaca tylko zwiazana z faktycznym problemem zdrowotnym,
    ktora jednak spowodowala zmiane w moim wygladzie (w moim
    przekonaniu) na lepsze - jakiez bylo moje rozczarowanie, ze nie
    stalam sie Angelina Jolie.;) Przestrzegam!
  • 25.02.10, 12:24
    nie trafi,bo istnieje cos takiego jak antykoncepcja i aborcja.Wystarczy
    mi jedno dziecko,wiecej nie chce.A Angelina Jolie nie chce byc i tak:-D
    --
    Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos kim
    nigdy nie bede.
    K.C
  • 25.02.10, 12:33
    nawet Angelina Jolie robila sobie operacje plastyczne. Byla ladna
    przed, ale do perfekcji doprowadzila sie skalpelem. Jest fajna
    strona, linka nie podam bo nie mozna, wpisz sobie w google awful
    plastic surgery, z tej samej serii jest good plastic surgery,
    pokazane gwiazdy i ich operacje, znajduje sie tam 98% Hollywood ;))
    Halle Berry, Angelina, Britney, Zeta-Jones, Kate Beckinsale itd.
  • 25.02.10, 15:37
    w sytuacjiach zwiazkowych jest to lekkie "oszustwo genetyczne"
    mąz moze chial wybrac kobiete ze wzgledu na urode by miec ladne dzieci

    a tu jesli by sie w mame wdaly skorygowaną operacjami...
    to cos bylo by tu nie tak
  • 27.02.10, 20:26
    od kiedy operacja brzucha, ktory po ciazy nie jest znow plaski jest
    oszustwem genetycznym?
    zauwaz,ze nie mowimy tu o poprawianiu natury samej w sobie,tylko
    przywracaniu dawnego wygladu
    --
    Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos kim
    nigdy nie bede.
    K.C

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.