Dodaj do ulubionych

Martyna Wojciechowska kobietą roku!

10.03.10, 13:17
BRAWO!!! Jeśli ktoś w Polsce Mi imponuje w tylko Ona :)

--
Ally von Boska
aluh.fotolog.pl
Edytor zaawansowany
  • 10.03.10, 13:19
    A mnie wręcz przeciwnie...
  • 11.03.10, 10:08
    bardziej podziwiam tych fotografow,nie dosc,ze musza za nia lazic,to jeszcze
    taszczyc caly sprzet i i przy tym ciezko pracowac
  • 10.03.10, 13:22
    Mnie podobnie.;)
    --
    Przeczytam nagłówek, reszty się domyślam.
  • 10.03.10, 13:25
    no to Przemysław Gosiewski mężczyzną roku!
    --
    www.pepepe.pl
  • 10.03.10, 13:31
    tiresias napisał:

    > no to Przemysław Gosiewski mężczyzną roku!

    Po bandzie.:D
    --
    Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
    rozwiązłości ciała.
  • 10.03.10, 13:32
    Prof. Środa też została kobietą roku.
    Ale Wojciechowska...;)
    --
    Niekarmiony troll zdycha śmiercią naturalną.
  • 10.03.10, 13:40
    Wojciechowska może jest kobietą ale nie mojego roku.

    I tylko do Środy mogę dać Ci
    linka
    ;)
    --
    Niektóre komentarze zostały ... wypikane.
  • 10.03.10, 14:03
    To łap wywiady
    gala
    dziennik
    wspinaczki

    Pełno tego. ;)
    --
    Niekarmiony troll zdycha śmiercią naturalną.
  • 10.03.10, 14:18
    Do usług.;)
    --
    Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
  • 10.03.10, 13:42
    dlaczego jej ublizasz?

    --
    Ally von Boska
    aluh.fotolog.pl
  • 10.03.10, 14:07
    To jest baba co ma pieruńskie parcie na szkło i bycie celebrytkom... szczególnie
    od czasu jak jom jedyn z najbogatszych Poloków do wyra zaciongnoł.
    Tera jej sie wydaje że jezd kimś niezwykyłym.
    A wystorczy pogadać z ludzmi które jom wniosły w te Himalaje alebo z gościem co
    automobil za niom kierował przez Sahare, bo ona po dwóch dniach już była całkiem
    nieżywa...
    Popytojcie ludzi co na prawdziwe, autentyczne wyprawy jado, ni ma tam Szerpów co
    czyjomś dupe wywloko na plecach, na Czomolungma... bo to obciach dla każdego!
    Ta kobita Wojciechowsko mo w sobie tyle autentyzmu co jej foty w Plejboju...
    hahahahahaha!!
    Dojcie mnie dwa dni, to w fotoszopie zrobie laske nawet z Kempy Beaty, tako, że
    każdy facet bedzie śline toczył!!
    Jo nie mam nic do ludzisków jeźli za swojom kase wyczyniajo co im sie podoba,
    ino niech nie robiom potem ze mnie idioty i nie wmawiajo, że jak podejdo do
    zwierza dzikiego w asyście kompanii uzbrojonych po zęby komandosów Navy Seals,
    to jest jakowyś wyczyn!!
  • 10.03.10, 14:30
    Takie historyjki krążą od kilku lat. Rozpowiadają je zazdrośni, zakompleksieni
    mali chłopcy, którzy nie mogą znieść, że kobieta jest w czymś lepsza od nich.
    Gdyby to była prawda poddałaby się szybko, an ie podnosiła poprzeczke z wyprawy
    na wyprawę.

    --
    Ally von Boska
    aluh.fotolog.pl
  • 10.03.10, 15:17
    Na jej nieszczynście znom prawdziwych dakarowców!
    A ona jezd lepsza od innych, to fakt... nazywo sie ta dziedzina - PR, dla niewprawnych w angielskim gadaniu, chodzi o robienie sobie publiczny, pikny gemby, nawet jeśli w naturze koślawo i kostropato!
    Martyna może być rzeczywista idolem, ino pierwej dla zakompleksiałych i maluczkich... a na kóniec, w ramach szczerości Wam łopowie, jakim to fantastiko łaparatem, marki Sony robiła fotografowanie... za kase to ona wszyćko zrobi!
  • 10.03.10, 15:26
    mnie nie
  • 10.03.10, 13:45
    Ona jest babochłopem - bary jak u sztangistki i charakter wojownika.


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 10.03.10, 13:51
    I bardzo dobrze.
    Sto razy lepsza niz te srody i szczuki...
    --
    cala ja
  • 10.03.10, 13:53
    A czym Ci ona tak imponuje?
  • 10.03.10, 14:06
    swoim oddaniem PASJI. Zaden chlop jej nie zmienil, nie zatrzymal w domu przy
    garach i pieluchach, nie poszła na kompromis poświęcając swoje życie i
    zamiłowanie. Płaci za to cholernie wielką cenę, ale się spełnia.

    --
    Ally von Boska
    aluh.fotolog.pl
  • 10.03.10, 14:20
    Ciekawem czy jej dziecko tyż jezd jej pasjom?
    Znaczy realizowanom w swoim czasie np. w kwietniu, w środy, pomindzy 16:00 a
    19:00... no bo przeca inne pasje tyż so ważne, nie?
    Jak by mnie moja matka powiedziała, że nie dała mi cycka jak żem był niemowlak
    ino pojechała we świat realizować swoje pasje... to w rzyć bym jejom kopnął i
    znać nie chcioł...
  • 10.03.10, 14:56
    To co powiesz np. o Pawlikowskiej? Ja bym jej jeszcze plusa dała za
    wytrzymanie z Cejrowskim i kolejnego za ucieczkę od niego :D
    --
    http://dl8.glitter-
graphics.net/pub/562/562368j0napxepff.gif
  • 10.03.10, 14:06
    Jakby to wszystko zrobiła z dzieckiem na ramieniu i za swoja kasę i SAMA, to
    może byłby to jakiś wyczyn. A tak to ot, super że się realizuje spełnia swoje
    marzenia i tyle, mi ta pani nie imponuje.
    --
    1% dla Adki :)
  • 10.03.10, 14:15
    Imponowaloby Ci, ze naraza dziecko na śmierć?
    Mogłaby to robić za swoją kasę, ale może też na tym zarabiać, dzięki temu inni
    mają choć namiastkę jej wyprawy.

    --
    Ally von Boska
    aluh.fotolog.pl
  • 10.03.10, 14:25
    ...różnie.
    Dawać tyłka za kase, na ten przykład.
    A cene to płaci nie ona i jej rozdymane ego, ino jej dzieciak co sam w domu bez
    matki siedzi...
    Z drugiej strony jak jo bym miał tako rodzicielke-celebrytke to pewnie bym wolał
    jej nie widzieć!!
  • panie ideolo
  • 10.03.10, 17:46
    Jak jeich nie stać myntalnie, coby se babe uwieźć alebo inaczej przygruchać to
    muszo bulić...
    Bidoki, nie wiedzo, że za kase prowdziwy namientności we wyrku nie kupisz ino
    udawano abo tylko techniczne fidrygałki...
    A różnico jest galaktyczno.... choć dostrzegalno tylko dla takich co do łóżka
    lezo z babo na dłuży niż dwa kwadranse...
  • 10.03.10, 14:40
    Taka światowa jesteś a nie wiesz, że ludzie jeżdżą po świecie z potomstwem?
    Nie mówię o wchodzeniu na Everest z niemowlakiem, tylko samodzielnie.
    Tak jak napisałam, fajnie że robi to co lubi, zarabia na tym itp. ale mi to nie
    imponuje.
    --
    1% dla Adki :)
  • 10.03.10, 23:15
    Sama sobie odpowiedzialas.

    --
    Ally von Boska
    aluh.fotolog.pl
  • 10.03.10, 17:29
    Lepiej narażać dziecko na zostanie sierotą?
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
    groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
    miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
  • 10.03.10, 14:13
    Ona w ogóle zaczyna jakoś dziwnie wyglądać.

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 10.03.10, 14:49
    jeszcze jak prowadzila automobil to podobala mi sie, laska samochody
    tv i wogole. Te jej wyprawy, jaos to wszystko naciagnae. I
    astmatyczka na wyprawe na Anarktyde, nie wiem czy taki inhalator
    wynalezli, dlatego tez jakos jestem sklonna uwiezyc, ze jej tylek
    wnosza na te gorki.
    ktos tu niezla gwara zasuwa, jestem pelna podziwu ;-)
  • 10.03.10, 15:54
    A w czym przeszkadza astma na Antarktydzie?
    Tez mam astme i tez sie wspinam i zapierdzielam po gorach:/
    --
    cala ja
  • 10.03.10, 22:09
    tia zgub wziewy to zobaczysz co ma :)
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • 10.03.10, 14:59
    hotally napisała:

    > BRAWO!!! Jeśli ktoś w Polsce Mi imponuje w tylko Ona :)
    >



    Jako matka też ?


    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 10.03.10, 15:16

    frozenman napisał:

    > Jako matka też ?

    Nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka. Przeciez nie zostala
    okrzyknieta matka roku.

    Poza tym bycie dobra matka nie oznacza wcale spedzania 24h/dobe z
    dzieckiem (patrz tysiace bardziej lub mniej znanych kobiet
    pracujacych, chocby w show-businessie).
  • 10.03.10, 15:23
    princessjobaggy napisała:

    > Nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka. Przeciez nie zostala
    > okrzyknieta matka roku.
    >
    > Poza tym bycie dobra matka nie oznacza wcale spedzania 24h/dobe z
    > dzieckiem (patrz tysiace bardziej lub mniej znanych kobiet
    > pracujacych, chocby w show-businessie).



    24h to może aż nie, ale tę jedną godzinę mogłaby.



    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 10.03.10, 15:41
    Taki piernik mo do wiatraka dużo!
    Chciałybyśta baby mieć takiego chopa co sie zesra w gacie na każde kichnięcie.
    A może fajniejszy jest taki co powie: "Kochanie jedźmy realizować nasze pasje, zostawiłem małemu instrukcje obsługi tostera, pralki i mikrofalówki, na planie mieszkania ma narysowaną lodówkę i łazienkę, da sobie rade... w końcu, zaczął raczkować."
    Jeźli baba wybiera własne przyjemności nad dobro własnego potomstwa to... ona fajna może być w robocie, jako koleżanka na imprezie abo we wyrze... ale kobietom mojom nie bedzie ani wzorcem żadnym...
    Każden prawdziwy chop musi mieć jajca a kożdo prowdziwo baba musi mieć w sobie macierzyństwo!
    I to nie jest wymysł żydów, katolików, muzułmanów abo takich czy innych bożków, tako jest natura, nie pamintacie?
    To tylko 2 miliony lat ewolucji, chceta coś zmienić w pare lat?
    Życzę powodzynia, jo już i tak nie bynde na to patrzał, sie zawine bom wiekowy!
  • 10.03.10, 15:54
    jordanbull napisał:

    > I to nie jest wymysł żydów, katolików, muzułmanów abo takich czy innych bożków...


    Cyklistów tyż nie! ;)




    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • i taką, która się wysterylizowała?
  • 10.03.10, 17:31
    Jak się nie ma dziecka,to co innego. Jak się ma i nie zajmuje nim,
    to zupełnie inna bajka.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
    groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
    miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
  • 10.03.10, 17:34
    Mało byłek precyzyjny w swoim pisaniu.
    Jeśli baba przeprowadzo decyzje, że nie kce macierzyństwa to ja to szanuja, choć
    mnie to dziwi, ale una ma prawo robić ze swem życiem co kce.
    Ale jeśli robi se dzieciaka a potem daje dyla w świat za przyjemnościami to ni
    mom za grosz szacunku do takiej swołoczy, bo taka, robi krzywda tylko dziecku, a
    łono niewinne jest posiadania matki-idiotki.
    A tera o kopaniu...
    Znam chopa, któren powiedział swojej nowej babie (druga małżonka jego), że
    bendom razem jeźli ona zrzeknie się chynci posiadania potomstwa, on miał już
    dwójke synów z pierwszygo małżyństwa.
    Ona sie zgodziła i som razem ładnych pare lat...
    Widać kocha tego gnoja... bo to jego bym kopnął w dupę za stawianie takiego warunku!
    Czy ja jezdem taki gupi i staroświecki czy to jest ewidentny przykład
    MEGAEGOIZMU, ktoś mi odpowie??
  • jordanbull napisał:

    > Mało byłek precyzyjny w swoim pisaniu.
    > Jeśli baba przeprowadzo decyzje, że nie kce macierzyństwa to ja to szanuja

    A jak to się ma do:

    kożdo prowdziwo baba musi mieć w sobie macierzyństwo!
  • 10.03.10, 15:48
    princessjobaggy napisała:

    >
    > frozenman napisał:
    >
    > > Jako matka też ?
    >
    > Nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka. Przeciez nie zostala
    > okrzyknieta matka roku.
    >
    > Poza tym bycie dobra matka nie oznacza wcale spedzania 24h/dobe z
    > dzieckiem (patrz tysiace bardziej lub mniej znanych kobiet
    > pracujacych, chocby w show-businessie).
    Nie no jezeli uwaasz ze normalne jest zostawic kilkumiesieczne
    niemowle i jechac sie wspinac, to chyba cos jest z toba nie tak.
    Doladnie pamietam jak jej facet byl w dzien Dobry TVN i opiekowal
    sie wtedy bodajze Marysia( tak ma chyba ta dzieczynka na imie), a
    mama latala po gorkach. Zadna normalna kobieta sie tak nie zachowa,
    nie w przypadku tak malego dziecka.
  • 10.03.10, 15:52
    Malo kobiet znasz.
    Bo ja znam mnostwo dzieciatych kobiet, ktore wlasnie tak robia.

    Ale to trzeba troche dupe wychylic z zascianka.
    --
    cala ja
  • 10.03.10, 15:56
    No ja jakos chyba sie w innym towarzystwie obracam. Przyznaje nie
    show-biznes.
  • 10.03.10, 16:06
    Nie pracuje w szol-biznesie, jesli to miala byc ironia.

    Ale chociazby moje szefostwo wlasnie wrocilo z ekstremalnych nart w
    Kanadzie - wspinaczka po lodzie, skakanie z helikoptera i
    narciarstwo tylko off piste - a male dzieci zostaly na dwa tygodnie
    z babcia.
    Normalka:)

    Ja kiedys tez tak bede:)


    --
    cala ja
  • 10.03.10, 17:11
    A dla mnie wcale nie taka normalka.

    Jakby się szefostwu noga omskła na tym lodzie i sparaliżowane by
    wróciło do domu, i tylko jedną powieką by mogło ruszać, a reszta
    popodłączana do rurek? To by dzieci wdzięczne były, że babcia się
    nimi będzie juz zawsze opiekować?

    To szefostwo to, moim zdaniem, infantylne jest. Sporty ekstremalne
    to się uprawia w wieku przedrodzicielskim, jak się człowiek decyduje
    na dziecko, to decyduje się też, że wolność będzie miał ograniczoną
    nieco.
  • 10.03.10, 18:52
    Jasne. A zycie konczy sie w wieku 30 lat:/
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 13:12
    Nie, żyć można jak długo się chce. Ale jak się ma dzieci, to się to
    bierze pod uwagę w planach urlopowych. A jak ktoś się przed
    rodzicielstwem nie wyszalał, to powinien poczekać na okres pustego
    gniazda.
  • 10.03.10, 22:18
    nie mogła tego zrobić zanim dorobiła się dzieci??
    ciekawe jak one by oceniły matkę która nie dość że swój urlop woli spędzać bez
    nich to jeszcze by je np osierociła, człowiek mający dzieci jest za nie
    odpowiedzialny i myśli również o tym co by było gdyby...
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • 11.03.10, 08:16
    I na takiej zasadzie matka nie powinna wychodzic do kosmetyczki ani
    fryzjera, bo nie dosc, ze spelnia swoje zachcianki, to moze ja jeszcze
    samochod po drodze przejechac.
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 08:25
    Powiedz to dzieciakom Piotra Morawskiego.
  • 11.03.10, 11:01
    nie, po prostu dla astmatycznek jest to bardziej ryzykowne i nie ma sensu
    udowadniania ze tak nie jest :)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 11.03.10, 13:15
    Nie widzisz różnicy między wizytą u kosmetyczki a uprawianiem
    sportów ekstremalnych?
  • 10.03.10, 16:21
    Nie wiem po co od razu wprowadzasz okreslenie 'normalna kobieta'.
    Moze przecietna (statystycznie) kobieta sie tak nie zachowa, ale to
    od razu nie czyni z niej normalnej. Kobieta bez zadnej pasji nie
    zrozumie tej, ktora takowa posiada. Dziecku sie zadna krzywda nie
    stala, a Ty wymuszasz na innych swoje wlasne priorytety.
  • 10.03.10, 16:27
    Podpisuje sie pod tym.
    Kto pasji nie ma - nigdy nie zrozumie.
    --
    cala ja
  • 10.03.10, 16:53
    i tu was zadziwie, pracuje na stanowisku kierowniczym, jezde na
    nartach, plywam, nurkuje, chwilowo mam miesieczne dziecko i siedze w
    domu. Nie bylam na nartach, zrezygnowalam z wielu rzeczy dlatego, ze
    w zyciu trzeba miec priorytety.
  • 10.03.10, 16:59
    To skoro tak jezdzisz na nartach, nurkujesz i plywasz to uwierz mi,
    za rok Ci sie znowu zechce.
    Chyba, ze masz zamiar sie udupic na co najmniej 10 lat. Wowczas
    wspolczuje.
    --
    cala ja
  • 10.03.10, 17:12
    mialam na mysli male dziecko, bo zostawila kulkumiesieczne niemowle
    i pojechala na drugi kraniec swiata. Nie wiem czy rok wytrzymam ;-0
  • 11.03.10, 05:53
    No proszę, dziewczyny, nie piszcie że narciarstwo czy nurkowanie to sporty
    ekstremalne...
    Czy jest jeszcze coś czego nie może robić matka, o czym nie wiem???
  • 11.03.10, 08:11
    No narciarstwo off piste, szczegolnie gdy wyskakujesz z helikoptera,
    jest ekstremalne.
    Moja szefowa robi np. to w tym roku, a ja mam zamiar w
    przyszlym - i to jest kilkudniowa przygoda;)
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 20:20
    Wyższy stopień masochizmu... cafem, to mi kompletnie umyka, że ktoś może to
    robić z własnej woli i jeszcze za to płacić....
    Taaaaaa
  • 11.03.10, 21:09
    Ilu ludzi, tyle punktow widzenia.
    Widzisz, dla mnie po takiej wyprawie mogloby juz nie byc nic. To
    lepsze niz orgazm:)
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 21:32
    Co do wyższości orgazmu pozwolisz, że nie będę się wypowiadać ;)
    bo w tym kontekście to czysta profanacja.

    Sporty są bardzo fajne, ale nie takie, kiedy jest ZIMNO i trzeba do tego jeszcze
    się wspinać i NOSIĆ NARTY. Narty toleruję, jeśli są gondolki (zamykane). Zimna
    nienawidzę. Więc nigdy Cię nie zrozumiem :D

    Ale góry uwielbiam i chętnie bym poszła takim szlakiem, jak u Ciebie w
    wizytówce. LATEM :)

    Chyba już swoje ekstrema wyrobiłam ;(
  • 11.03.10, 22:04
    Wspinaczka ponad wszystko, najlepiej z calym ekwipunkiem:) A zime
    kocham, chyba sie kiedys do Skandynawii wyprowadze.

    > Ale góry uwielbiam i chętnie bym poszła takim szlakiem, jak u
    Ciebie w
    > wizytówce. LATEM :)

    To bylo latem:) Snieg latem w Alpach bardzo czesto sie zdarza.
    Tylko plecak niestety trzeba dzwigac, bo przez 10 dni uswiadczysz
    zaledwie trzy wioski - reszta to kompletna dzicz.

    >Zimna
    > nienawidzę.

    No niestety, na tej wyprawie bylo zimno. Trzy dni sloneczne, 5
    deszczowych i 2 ze sniegiem, a srednia dzienna temperatura nie
    przekraczala 5 stopni (a to poczatek sierpnia byl...), w nocy bylo
    zero albo mniej.
    Dalej chetnie bys poszla?;)


    --
    cala ja
  • 12.03.10, 22:53
    No nie brzmi to zbyt zachęcająco, przyznaję. Chyba jednak tylko pooglądam te ZIMNE góry na youtubie ;) Bo pięknie tam :)
  • 10.03.10, 17:22

    mrs.g napisała:

    > i tu was zadziwie, pracuje na stanowisku kierowniczym, jezde na
    > nartach, plywam, nurkuje, chwilowo mam miesieczne dziecko i siedze
    > w domu.

    Mrs.g, nie chodzilo mi o Ciebie osobiscie, a raczej pojecie pasji
    przez duze 'p', a nie tylko o to co sie lubi w zyciu robic. Sa
    ludzie, ktorzy maja pasje we krwi i przecietnej osobie ciezko je
    zrozumiec. Ogladalas 'Wielki blekit'? Polecam.

    > Nie bylam na nartach, zrezygnowalam z wielu rzeczy dlatego, ze
    > w zyciu trzeba miec priorytety.

    Nie rozumiesz, ze Twoje priorytety nie sa priorytetami innych? Twoje
    nie sa jedynymi slusznymi.
  • 10.03.10, 17:29
    cafem napisała:

    > Podpisuje sie pod tym.
    > Kto pasji nie ma - nigdy nie zrozumie.

    Tak samo jak ten kto nie ma dzieci/raka/nogi czy ani jednej szarej komórki.
    --
    Niektóre komentarze zostały ... wypikane.
  • 10.03.10, 23:23
    Nie wiem jaką jest matką i jej nie oceniam. Mozliwe, że jest cudowna i stara się
    wynagrodzić stracony czas malenstwu jak tylko może. Pewne rzeczy są silniejsze,
    tak jest zakodowana genetycznie, że nie może wysiedzieć w jednym miejscu.
    Dziecku sie krzywda nie dzieje, na pewno ma dobrą opiekę, pamiętać nie będzie,
    teraz Martyna ponosi najwiekszy koszt.
    Ktos pisal, ze ma astme i jest w stanie uwierzyc, ze jest wnoszona na te górki.
    Nie wiedzialam o astmie, a teraz imponuje Mi jeszcze bardziej, wbrew własnym
    mozliwościom, ryzykując zdrowie dla przygody, dla spełnienia, na wspomnień.
    BRAWO MARTYNA!! TAK TRZYMAJ!!!

    --
    Ally von Boska
    aluh.fotolog.pl
  • 11.03.10, 09:00
    hotally napisała:

    > Nie wiem jaką jest matką i jej nie oceniam.



    Ja też nie wiem dlatego nieśmiało zapytałem i od razu dostałem od feministek w łeb :(



    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 13.03.10, 15:00
    > Nie wiem jaką jest matką i jej nie oceniam.

    Nie wiesz? Dowiesz się z forum! To zła matka jest, bo zamiast siedzieć z
    dzieckiem 24/7, zostawiła je z ojcem dziecka i wyjechała. Ba, jeszcze wyjechała
    się wspinać! Chociaż jak Bachleda-Curuś wyjechała plażować to też było źle, że
    nie spędza z dzieciakiem każdej wolnej chwili i ma czas dla siebie, w
    przeciwieństwie do 90% matek w Polsce, a do tego błysnęła świetną figurą, więc
    tu już można ją znienawidzić. Polecam artykuł o matkach ciągających dzieciaki do
    pracy i zwalające je na głowę współpracownikom/klientom, podczas gdy tatusiowie
    nie pracują lub wykonują wolne zawody - Wysokie Obcasy sprzed tygodnia - taka
    polska przypadłość.
    A jak która się wychyli, to po łbie.
  • 10.03.10, 16:57
    oza tym jezeli szefowa mogla zostawic dzieci u babci to wydaje mi
    sie, ze nie mialy kilku miesiecy, a o takiej sytuacji sie
    wypowiadalam. Wiec ...
  • 10.03.10, 17:05
    Swieza matka jestes, to Ci wizerunek matki Polki na glowe padl:)
    Da sie zostawic dzieci, dzieciom od tego ani sie psychika nie
    wypaczy, ani nic sie im nie stanie.

    Dziecko wie, czy matka je kocha, czy nie. I nawet jesli matka
    wyjedzie na pare tygodni, dziecku sie straszna krzywda nie przydarzy.
    A i lepiej dla matki sie realizowac w swojej pasji, niz dac udupic w
    kaszkach i pieluchach.

    Nieszczesliwa matka, chocby non stop przy swoim dziecku =
    nieszczesliwe dziecko.
    --
    cala ja
  • 10.03.10, 18:57
    cafem napisała:

    > Dziecko wie, czy matka je kocha, czy nie. I nawet jesli matka
    > wyjedzie na pare tygodni, dziecku sie straszna krzywda nie
    > przydarzy.

    W jego mniemaniu przydarzy. Może nie niemowlęciu...ale tak od 1,5 roku wzwyż owszem.

    > A i lepiej dla matki sie realizowac w swojej pasji, niz dac udupic > w
    kaszkach i pieluchach.

    Zgadzam się ale nie do końca. Bo decydując się na dziecko trzeba dopuścić do
    siebie świadomość, że trochę jednak trzeba się "udupić".

    > Nieszczesliwa matka, chocby non stop przy swoim dziecku =
    > nieszczesliwe dziecko.

    Zgadzam się. Jednak trzeba znaleźć jakiś środek - dobry zarówno dla mamy jak i
    dla dziecka. W przypadku tej pani, mimo że nie oceniam ani nie potępiam uważam,
    że ta równowaga trochę została zachwiana.

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 10.03.10, 17:10
    a mnie nie :) inna kobieta wspinająca sie po górach mi imponuje
  • 10.03.10, 18:49
    Mnie akurat bardziej imponuje prof. Alicja Chybicka, ktora ratuje zycie dzieci.

    Co do Wojciechowskiej to wole ze to ona zostala kobeta roku niz mialaby nia
    zostac Anna Mucha, bo schudla.
  • 11.03.10, 08:31
    Nad czym sie tutaj spuszczac, gdybym mial wszystko oplacone, a razem ze mna sciezka turystyczna podazalby Artur Hajzer z ekipa to dzisiaj bym sie pakowal i planowal caly cykl aklimatyzacyjny i wejscie na ME.
  • 11.03.10, 08:40
    Prosze bardzo, pojedz.
    Ja kiedys zabralam na wyprawe mojego eksa. Umiesniony, wycwiczony,
    mocny w gebie... i co? Zdechl. Trzeciego dnia ja (mala, drobna, bo
    zaledwie 48kg wazylam) musialam przejac dzwiganie naszego namiotu,
    zarcia i wody, bo on sie na nogach nie trzymal:)

    Elbrus i sciezka turystyczna? A to jeden z prostszych szczytow,
    jakie zdobyla Martyna.
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 08:50
    > Elbrus i sciezka turystyczna?

    Ostatnio widzialem reportaz o niewidomym chlopaku, ktory zdobyl Elbrus. Byl tam tez Jan Mela.

    A z tym chlopem to Ci wierze. :)
    Zapewne sam bym wymiekl, ale pisalem o okresie aklimatyzacyjnym. Nad kondycha tez bym popracowal. No ale moge sobie gdybac. Chce tylko powiedziec, ze skoro niepelnosprawni zdobywaja szczyty, to co to dla takiej Wojciechowskiej, ktroej towarzyszyl jeden z najlepszych polskich himalaistow wraz z cala ekipa. Niewatpliwie dla niej to wielki sukces, napewno wszystko lepiej smakuje po takim wyczynie, ale zeby zaraz kobieta roku? Idolka?
  • 11.03.10, 09:03
    > Nad kondycha t
    > ez bym popracowal

    A Ty wiesz ile lat trzeba na ta kondyche pracowac? :D
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 09:10
    Ile lat zajely Ci przygotowania do wejscia na ME?
  • 11.03.10, 09:51
    Na ME to ja nie weszlam i pewnie nigdy juz nie wejde;)
    Ale cwicze regularnie (czyli 5-20 godzin tygodniowo) od mniej wiecej
    7 lat - polmaratony, wspinaczka, wytrzymalosciowka, lazenie po
    gorach, narty, kajaki i wiele innych.

    I fakt, w Alpach juz nie zdycham, trasy przewidziane na 5 godzin
    pokonuje w mniej niz 3, mniej wiecej potrafie ocenic zagrozenia
    pogodowe (przewidziec burze z malej chmurki:), ale to ciagle bardzo
    malo...

    --
    cala ja
  • 11.03.10, 09:14
    Widze, ze umiejetnie pomijasz pewne fakty. Wczesniej pisalem o niepelnosprawnych osobach. Myslisz, ze oni pracowali nad kondycja latami?
    Leszek Cichy organizuje wejscia dla laikow.
    Foremniak miala wejsc na Kilimandzaro. Nie weszla, ale nie wiem co bylo powodem, moze obcas jej sie zlamal. Ona tez latami pracuje nad kondycja?
  • 11.03.10, 08:47
    kombinerki_pinocheta napisał:

    > Nad czym sie tutaj spuszczac, gdybym mial wszystko oplacone, a
    razem ze mna sci
    > ezka turystyczna podazalby Artur Hajzer z ekipa to dzisiaj bym sie
    pakowal i pl
    > anowal caly cykl aklimatyzacyjny i wejscie na ME.

    Juz nie mowiac, jak mi sie chce smiac z laikow, co to nigdy w
    prawdziwych gorach nie byli, a opowiadaja, ze Korona Ziemi to
    wycieczka.
    Facet, spacery po Karkonoszach czy do Morskiego Oka, to sa
    wycieczki. Prawdziwe gory to hardcore i gina czy gubia sie tam i
    wytrawni przewodnicy gorscy.
    Ja po jednym zgubieniu szlaku mam blizny na nogach do dzisiaj, bo
    wspinalam sie na gorke, ktora nie miala prawa istniec - sam zwir i
    glazy - i z tymi glazami pieknie do punktu wyjscia zlecialam:/


    --
    cala ja
  • 11.03.10, 08:53
    Kobieto nie mowimy o poludniowej scianie Lhotse, tylko o wycieczce turystycznej z dobrze zorganizowana ekipa.
  • 11.03.10, 08:55
    cafem napisała:

    > Prawdziwe gory to hardcore i gina czy gubia sie tam i
    > wytrawni przewodnicy gorscy.

    No właśnie:) Przyznaję rację w 100%, a pani Martyna wytrawnym przewodnikiem z
    pewnością nie jest. Czytałam trochę historii ludzi, którzy naprawdę wspinają się
    organizując ekipę - jakoś niekt o tych wyprawach w mediach nie trąbi i to
    podziwiam.
    Myślę, że ludzie, którzy porównują "wyprawy" Martyny do wycieczek mają na myśli
    właśnie tą oprawę. Full ludzi, kamera, ekipa, no wiesz o co chodzi:)


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 11.03.10, 09:02
    To, ze wyprawa ma oprawe i ekipe filmujaca wokol, nie znaczy, ze
    jest prosta:)
    Kurcze, mieszkam wsrod ludzi, ktorzy cale zycie poswiecili
    wspinaczce, znam przewodnikow alpejskich i wielu z nich nie jest w
    stanie zdobyc Korony Ziemi, bo jest za trudna!

    Ale co tam dla Kombinerek:D

    Lawina moze zejsc zawsze - ja dopiero dwa tygodnie temu mialam
    spotkanie z lawina bliskiego stopnia - zeszla 5 metrow ode mnie! -
    na oznakowanym szlaku narciarskim:/
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 09:06
    cafem napisała:

    > To, ze wyprawa ma oprawe i ekipe filmujaca wokol, nie znaczy, ze
    > jest prosta:)

    Nie jest prosta, ale z pewnością jest prostsza - również dzięki poczuciu
    bezpieczeństwa (może być złudne, ale wpływa korzystnie na świadomość, a
    świadomość i kondycja psychiczna ma kolosalne znaczenie również w wyczynach
    fizycznych o czym pewnie dobrze wiesz:)), że nie jesteś sama.

    > Kurcze, mieszkam wsrod ludzi, ktorzy cale zycie poswiecili
    > wspinaczce, znam przewodnikow alpejskich i wielu z nich nie jest w
    > stanie zdobyc Korony Ziemi, bo jest za trudna!

    A może zwyczajnie nie stać ich na organizację tak wielu wypraw?:)


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 11.03.10, 09:56
    > A może zwyczajnie nie stać ich na organizację tak wielu wypraw?:)

    Stac. W Szwajcarii zarobki sa wysokie, a dobrzy przewodnicy
    zarabiaja po 125 frankow na godzine:)
    A wyprawy wcale nie sa takie drogie, szczegolnie gdy masz juz caly
    sprzet:)
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 10:41
    cafem napisała:

    > Stac. W Szwajcarii zarobki sa wysokie, a dobrzy przewodnicy
    > zarabiaja po 125 frankow na godzine:)
    > A wyprawy wcale nie sa takie drogie, szczegolnie gdy masz juz caly
    > sprzet:)

    To może po prostu im się nie chce jak mają to na co dzień:D
    A dla kogoś, kto zazwyczaj robi coś innego, to ciekawe urozmaicenie życia;)

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 11.03.10, 10:51
    To nie jest takie proste, nawet jesli czlowiek jest wytrawnym
    gorolazem.
    Spotkalam kiedys pod Matterhornem grupke naszych polskich goprowcow,
    to bylo ich drugie podejscie.
    Rok wczesniej musieli zawrocic godzine (!) przed szczytem, bo bylo
    tak niebezpiecznie, ze gdyby szczyt zdobyli, pewnie nie daliby rady
    juz wrocic:/
    A Matterhorn to kilkudniowa wyprawa.

    Mam nadzieje, ze wtedy im sie udalo:)


    --
    cala ja
  • 11.03.10, 09:09
    Widze, ze masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Gdzie napisalem, ze to jest latwa wyprawa?
    Inaczej, bo widze, ze z czolowa polska alpinistka w ten sposob sie nie dogadam.
    Kto bardziej zasluguje na miano kobiety roku Wojciechowska czy Baranowska?
  • 11.03.10, 09:21
    kombinerki_pinocheta napisał:

    > Kto bardziej zasluguje na miano kobiety roku Wojciechowska czy Baranowska?

    Otóż to. O to mi chodziło...bo jak widać wygrała medialność:)

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 11.03.10, 10:01
    Ja nie umniejszam osiagniec Baranowskiej.
    Uwazam tylko, ze to co robi Martyna jest godne podziwu i na pewno
    nie zasluguje na pogardliwe miano wycieczek turystycznych.
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 09:58
    Tu:
    Nad czym sie tutaj spuszczac, gdybym mial wszystko oplacone, a razem
    ze mna sciezka turystyczna podazalby Artur Hajzer z ekipa to dzisiaj
    bym sie pakowal i planowal caly cykl aklimatyzacyjny i wejscie na
    ME.


    Wiesz po czym odroznic laika od gorolaza?
    Gorolaz czuje respekt przed gorami, a laikowi sie wydaje, ze to
    kwestia pieniedzy i moze wszystkie szczyty swiata zdobyc:)
    --
    cala ja
  • 11.03.10, 08:58
    załośni jesteście z tymi waszymi komentarzami!!! zazdrość was zżera:
    (Przeczytajcie książkę Martyny "Przesunąć horyzont" a potem się
    wymądrzajcie jak to łatwo zdobywać góry
  • 11.03.10, 10:29
    o to że matka zostawiła kilkumiesięczne niemowle i pojechała na
    drugi koniec swiata się "realizować"???


    --
    "Rosja w przeciwieństwie do USA, które powoli się cofają w tym
    zakresie, nadal lata w kosmos, ma własny shuttle, którym wozi nawet
    Amis, bo oni tego już nie mają."
    eva15
    "Czy ta drabina miała długość 124 pietra?"
    króliklesny
  • 11.03.10, 11:26
    Ale jak to zostawiła?? Czy Martyna Wojciechowska wzięła i zostawiła to swoje
    dziecię w przytułku? Z obcymi? A może na ulicy? Z tego co wiem to z tatą
    zostało. Dlaczego niektórzy odmawiają ojcom prawa (albo zdolności) opieki nad
    dzieckiem. Są tacy, którzy świetnie się w tym realizują.
    A z drugiej strony wiele kobiet marudzi, że ich facet nie zajmuje się potomkiem...
  • 11.03.10, 12:35
    A wiecie, że Martyna przez parę lat była narzeczoną Leszka
    Czarneckiego tego najbogatszego faceta w Polsce, obecnie męża
    Jolanty Pieńkowskiej? Zostawiła go bo ją zdradził.
  • 11.03.10, 13:01
    zostawianie kilkumiesięcznego dziecka, które wlaśnie w tym okresie
    potrzebuje szczególnie matki, jest dla mnie dośc dziwne...

    co innego jakby dzieciak mial kilka lat...
    --
    "Rosja w przeciwieństwie do USA, które powoli się cofają w tym
    zakresie, nadal lata w kosmos, ma własny shuttle, którym wozi nawet
    Amis, bo oni tego już nie mają."
    eva15
    "Czy ta drabina miała długość 124 pietra?"
    króliklesny
  • 11.03.10, 20:28
    nie imponuje mi ani trochę

    miło się ogląda niektóre jej programy i OK ale to zawód taki, jak
    wiele innych

    znam natomiast osobę z produkcji i wiem, że Wojciechowskiej przypisuje
    się o wiele więcej niż powinno
    nie chodzi tylko o pieniądze, chodzi o to, ze jej wyprawy sa
    przedstawiane jako nadludzki wysiłek, wielki wyczyn itd.. powinno się
    odciąć 70% z tego


    po prostu dobrze się ustawiła dzięcki wiadomo jakim koneksjom i tyle,
    nic szczególnego
    --
    ups
  • 11.03.10, 21:56
    vandikia napisała:

    > wiem, że Wojciechowskiej przypisuje
    > się o wiele więcej niż powinno
    > nie chodzi tylko o pieniądze, chodzi o to, ze jej wyprawy sa
    > przedstawiane jako nadludzki wysiłek, wielki wyczyn itd.. powinno się
    > odciąć 70% z tego

    Jejjjj nareszcie:) Bo tutaj wszyscy, którzy tak sądzą uważani są za bandę
    zazdrośników...a tu po prostu niektórzy wiedzą jak to wygląda:)

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.