Dodaj do ulubionych

Przepis na "zjawiskową urodę"

28.03.10, 20:09
Uwaga - wątek plotkarski, pisany pod wpływem chwili :P



Przepis na "zjawiskową urodę"

Włosy zapuścić, wyprostować, ukarbować na blond.
Tapeta w naturalnym kolorze skóry, ale gruba warstwa.
Rzęsy grubo pomalować, jak są rzadkie to dolepić sztuczne. Oko przydymione cieniem do powiek.
Usta czerwone, różowe abo bardzo błyszczące.
Dekolt do pasa(cycki push-upie oczywiście).
Dziobek z ust.
Tło - egzotyczne lub impreza.


Oglądamy sobie z menem laski z jego liceum na NK. Najgorsze pasztety stosując te techniki robią się na bóstwo. Men nie może wyjść ze zdziwienia. Połowa lasek z jego klasy (mają po 28-29 lat) wygląda jak gwiazdy porno. Jedna ma zdjęcie z córką (na oko z 6 lat) przerobioną na Barbie.

Na koniec Photoshop.

I są sexi ;P

Komentarz mena: "O, nawet X przerobiła się na Barbie, a w LO była całkiem fajna i nawet mądra".

Pocieszające jest to, że jest też sporo naturalnie wyglądających dziewczyn :D

Warto było się zalogować, żeby to zobaczyć. To chyba najazd klonów...

A faceci za to wyglądają na dużo więcej niż niespełna 30 lat.

--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 28.03.10, 20:17
      rzeka.chaosu napisała:

      > połowa
      > lasek z jego klasy (mają po 28-29 lat) wygląda jak gwiazdy porno. Jedna ma zdj
      > ęcie z córką (na oko z 6 lat) przerobioną na Barbie.


      faceci w wieku 28-29 lat wyglądają najlepiej więc korzystaj póki możesz ;D




      --
      happy wife, happy life ;)
    • lacido Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 28.03.10, 21:23
      znaczy ta uroda zjawiskowa jest z perspektywy Twojego faceta czy kogo bo nie
      rozumiem?
      --
      Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
      świecie jest o jednego drania mniej (TC)
      ze specjalna dedykacją dla...
        • dystansownik Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 28.03.10, 22:35
          > Wiesz, właśnie tak myślimy, że niby poszły na łatwiznę. Ale nie wiem czy to nie
          > lepsze niż zaniedbany wygląd. Chyba lepsze.

          Ja podejrzewam, że niektóre po latach miernego zainteresowania po prostu
          postanowiły skopiować najprostsze wzorce. Zapewne widziały w życiu jak takie
          plastiki sobie łapią facetów, to doszły do wniosku, że też chcą spróbować póki
          jeszcze mają trochę czasu. Niestety w rzeczywistości bardzo niewiele osób
          potrafi wymyślić swój wyrazisty styl, żeby wybić się z tłumu.
          • kochanic.a.francuza Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 29.03.10, 18:00
            E tam. Wlasny styl to maja tylko artysci, ci mieszkaja na strychach
            itp., ktory polega na niedbaniu o to co sie nosi, wszystko
            sie "dobiera samo i naturalnie" To jest uwazam, prawdziwy styl.
            Wszyscy "normalni" zmuszeni sa wcisnac sie w "dressing kod"
            zarezerwowany dla swojej grupy zawodowej. Nie ma to z wlasnym
            stylem nic wspolnego.
            Jak prawnik pracuje od 8:00do 17:00, to coz on wymysli oryginalnego?
            Krawat w slonie na dwoch nogach?
            • dystansownik Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 29.03.10, 19:09
              > E tam. Wlasny styl to maja tylko artysci, ci mieszkaja na strychach
              > itp., ktory polega na niedbaniu o to co sie nosi, wszystko
              > sie "dobiera samo i naturalnie" To jest uwazam, prawdziwy styl.

              Zwykle taki styl nie opiera się na naturalnym "niedbaniu o to co się nosi", ale
              na dobieraniu rzeczy, żeby właśnie wyglądały jakby się nie dbało, choć robi się
              coś zupełnie przeciwnego. Po prostu większość "artystów" to pozoranci.

              > Wszyscy "normalni" zmuszeni sa wcisnac sie w "dressing kod"
              > zarezerwowany dla swojej grupy zawodowej. Nie ma to z wlasnym
              > stylem nic wspolnego.

              Ja jestem pragmatykiem, więc kieruję się praktycznością. Dressing code wynika
              zwykle też właśnie z praktycznego podejścia, aby zapewnić pracownikom
              odpowiednią reprezentację.

              > Jak prawnik pracuje od 8:00do 17:00, to coz on wymysli oryginalnego?
              > Krawat w slonie na dwoch nogach?

              Może wymyślać co chce, ale praktyczność zmusi go do założenia poważnego stroju,
              bo musi się przed wszystkimi poważnie prezentować. Choć i z tym bywa różnie.
              Znałem kierownika, który jeździł mercem, a ubierał się całkowicie obciachowo
              (np. dżinsy i różowa koszulka polo). Jednak w pracy i tak wszyscy go poważnie
              traktowali. W sumie można coś takiego nazwać "własnym stylem". :D
    • funny_game Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 28.03.10, 22:06
      A co to jest NK? :F

      Miałam tam kiedyś konto i nawet wrzuciłam zdjęcie, na którym wyglądam, jak by mi
      szlaban w ucho wchodził. Ale nikt nie zrozumiał żartu i tylko pisali "Ale się
      zmieniłaś" oraz "Nic się nie zmieniłaś" :D
      No to już nie mam na żadnym takim portalu konta i dzięki temu m. in. nie oglądam
      zdjęć, które po prostu musiałabym z wrodzonej wredoty wyśmiać ;)

      --
      Amerykańskie piwo jest jak seks w łódce: fucking close to water.
      • dystansownik Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 28.03.10, 22:41
        > Miałam tam kiedyś konto i nawet wrzuciłam zdjęcie, na którym wyglądam, jak by m
        > i
        > szlaban w ucho wchodził. Ale nikt nie zrozumiał żartu i tylko pisali "Ale się
        > zmieniłaś" oraz "Nic się nie zmieniłaś" :D
        > No to już nie mam na żadnym takim portalu konta i dzięki temu m. in. nie ogląda
        > m
        > zdjęć, które po prostu musiałabym z wrodzonej wredoty wyśmiać ;)
        >

        Ja też miałem tam kiedyś konto. Przez jakąś godzinę. W okresie narodowej
        podniety dotyczącej NK, gdy wielu znajomych (rzeczywistych, a nie ludzi, których
        raz w życiu widziałem, z którymi nie zamieniłem ani jednego słowa, a którzy
        chcieli by mnie do nich dodać), czy raczej kolegów pytało mnie o konto na NK,
        postanowiłem z ciekawości sprawdzić. Coś na zasadzie, nie mogę powiedzieć, że
        nie lubię jeść szpinaku, gdy go w życiu nie spróbowałem.
        No i konto założyłem. Poprzeglądałem trochę profili znajomych ze starych szkół i
        do jakiego wniosku doszedłem? Że to nic więcej jak parada próżności, nic już
        mnie z tymi ludźmi (poza wyjątkami z którymi nie straciłem kontaktu) nie
        łączyło, a gdyby rzeczywiście ktoś chciał ze mną trzymać kontakt po skończeniu
        danej szkoły, to mógłby to zrobić bez najmniejszego problemu. I tak się
        skończyła moja kariera na NK.
    • dystansownik Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 28.03.10, 22:45
      Do tego całego przepisu na skopiowanie Barbie dodałbym jeszcze obowiązkową
      solarkę. Przecież nic tak nie poprawia urody jak spalenie się pod kolor
      pieczonego kurczaka przy jednoczesnym kilkukrotnym zwiększeniu ryzyka
      zachorowania na raka skóry. Nie mówiąc już o przyspieszonym jej starzeniu, ale
      przecież główna agenda takiej laski, to wyhaczyć faceta jak najszybciej w danej
      chwili. :P
      • kochanic.a.francuza Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 29.03.10, 18:04
        Wyczucie estetyki to taki sam talent jak talent do malowania czy
        spiewania. A talenty rozdawane sa nierownomiernie nawet w
        komunizmie:-))
        Malo kto to wyczucie ma. Wielu mysli, ze ma. Jak dziecko, ktore
        uwaza swoj rysunek za arcydzielo, dopoki nie zobaczy lepszego
        rysunku u kolegi.
    • annjen Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 29.03.10, 13:50
      dobrze, że napisałaś, bo już myślałam że ufarbowany łeb to obowiązek... ja od
      dłuższego czasu noszę naturalny kolor włosów (ciemny blond) i fryzjerki u
      których się obcinam pytają mnie co i rusz, kiedy robię balejaż lub kolor. czuję
      się wówczas jak jakiś kocmołuch.
      • lonely.stoner Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 29.03.10, 22:17
        z tymi blond wlosami to wszystko prawda - odkad jestem blondynka zawsze tabun
        jakis facetow sie kreci, wystarczy zmienic wlosy na brazowe lub jakies inne - i
        nagle robie sie tak jakby w polowie nie widzialna. Ale moze to dlatego ze dobrze
        wygladam w blondzie heheh
    • ygawa81 Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 10:50
      Koleżanki z lat szkolnych pozują z dziećmi, przed domem sąsiada, pod palmą na
      wakacjach, z dzieckiem godzinę po porodzie, w większości z brzydul robią się na
      super lachony..ech.. a w realu, na pytanie jakiej marki kupił sobie auto twój
      były?? - odpowiadają.. czerwone..
    • mamba8 Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 16:06
      Rzeka, nie wiem czemu się śmiejesz z takich dziewczyn. Mnie jakoś to nie
      irytuje, ważne że się sobie i innym swoim znajomym podobają. A i panowie
      (nietylko dresy) lubią się za takimi oglądać na ulicy. Absolutnie nie mam nic do
      takich dziewczyn.
        • mamba8 Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 16:16
          To nie konkurencja przecież :) u mnie np. te, które były spokojnymi szarymi
          myszkami poszły najszybciej w męża (często z pierwszym jaki im się trafił) i
          dzieci, zaś inne....... nie. NK jest specyficznym portalem i rzeczywiście panuje
          tam jeden główny trend, ale taki jego już urok.

      • rzeka.chaosu Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 16:17
        No właśnie to jest ciekawe. Wszystkie wyglądają jak siostry bliźniaczki, ale podobno ładniej niż w liceum (nawet te najbrzydsze).

        Ja nawet się już nie śmieję. Tylko uważam, że to jest przepis na to, żeby nawet brzydka (o brzydkich rysach twarzy) dziewczyna podobała się mężczyznom. I jak już napisałam na początku wątku są sexi :D I jeśli mój facet to potwierdza i jest w szoku to coś w tym być musi :D

        Szkoda tylko, że wszystkie podobne, nie ważne czy w eleganckim kostiumie czy w bikini.

        Nie wiem dlaczego tak jest - najwyraźniej tak "zrobiona" kobieta budzi jakieś wyjątkowo silne seksualne skojarzenia. :)

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
        • mamba8 Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 16:37
          No to wygląda na to, że się zgadzamy:) brzydka laska może stać się w ten sposób
          b. szybko rozchwytywana przez facetów :P one jednak wkładają też nieco wysiłku,
          aby uzyskać taki wygląd. Jak idzie ulicą to każdy się obejrzy :)

          Podobne są, bo jak widać jest duże zapotrzebowanie na taki wygląd.

          Ja chyba wiem. Wyglądają często jak żywcem wyjęte z pornola.
        • pasi-asta Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 16:55
          jak to dobrze, że przynajmniej na FK są same naturalne piękności,
          dziewczyny tak krytykujecie, bo pewnie w rzeczywistości jesteście
          nijakie i macie gdzieś tam w głębi kompleksy, o i co więcej nikt z
          tu obecnych nie ma konta na NK, ciekawe tylko skąd tyle milionów
          użytkowników ma NK, ale mniejsza o to.

          faktem jest, że na NK jest sporo tych tandetnych blondynek,
          wyglądających jak ku...wki, większość o wzroście 1,50 w kapeluszu,
          uważające się za suuuper laski, z dzióbkami, ale nie można
          krytykować już wszystkich innych blondynek wsadzając ich do jednego
          wora.

          przecież są też piękne dziewczyny z długimi blond włosami, nie widzę
          nic złego i tandetnego w dziewczynach o takim wizerunku, jeśli mają
          ładną twarz, klasę i umiar we wszystkim, w tym w ubiorze.

          • rzeka.chaosu Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 17:28
            pewnie w rzeczywistości jesteście nijakie i macie gdzieś tam w głębi
            kompleksy


            Jakieś kompleksy każdy na pewno ma, w tym i ja, ale nie muszę robić z siebie
            blond-klona, żeby je ukryć. Nijakie? A milionowy klon Dody jest jakiś? Już wolę
            swoją "nijakość" - dobrze mi z nią :D

            przecież są też piękne dziewczyny z długimi blond włosami, nie widzę
            > nic złego i tandetnego w dziewczynach o takim wizerunku, jeśli mają
            > ładną twarz, klasę i umiar we wszystkim, w tym w ubiorze.


            Jasne, że takie są. Tylko, że ja pisałam o innych. I chyba nie do końca
            zrozumiałaś temat. Pisałam, że przerobienie się według tego wzoru to
            najprostszy sposób na zrobienie z siebie sex bomby.


            I powinnam wyjaśnić, że osoby o których pisałam były ubrane bardzo różnie: jedne
            z kasą inne bez. Bo tu chodzi o konkretny typ urody, który można sobie
            zafundować i dzięki temu być "sexi" :D

            A konta na NK nie mam, bo po co? Zupełnie mnie ten typ lansu nie interesuje :)



            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
            • pasi-asta Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 18:07
              myślę, że temat jednak zrozumiałam, ale nieco go rozwinęłam, o
              własne spostrzeżenia. Ja jestem kobietą i sama przyłapuję się na
              tym, że moją uwagę najczęściej przykuwają właśnie blondynki,
              niestety ładnych brunetek jest jak na lekarstwo.

              co się dziwić facetom, oni przecież generalnie gustują w
              blondynkach, myślę, że wszyscy..a jeśli np. krytykują ładną
              blondynkę, nie taką jakich tysiące na NK (na NK są też i ładne), a
              jak mówią, że nie to kłamią, a napewno już kłamią jak mówią to
              swojej dziewczynie/żonie.

              faceci to takie wredoty :DD, jeśli ich nie stać na piękną
              dziewczynę, w sensie za wysokie progi, to na bank ją skrytykują,że
              sztuczna, głupia blondynka itp., tacy już są. Dlatego z
              przymrużeniem oka traktuję tutejsze wywody zakompleksionych (nie
              wszystkich oczywiście) panów.

              • nolus Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 30.03.10, 22:49
                heh, coś w tym jest, że sporo kobiet teraz tak wygląda. mam taką koleżankę,
                która właśnie tak wygląda i robi wszystko, żeby wyglądać na 1000% seksu - kiedyś
                była brunetką, teraz oczywiście długowłosą blondynką(odcień nie platynowy,ale
                jasny i rzucający się w oczy), z mocnym makijażem(sztuczne rzęsy, dużo
                eyelinera), dużą ilością biżuterii i oczywiście mega seksownymi
                ciuszkami(krótkie i przymałe sukienki,z których wylewa się biust, lakierowane
                szpile). ona zawsze miała powodzenie,ale teraz to jest jakaś samcza histeria.
                taki look jaki opisałam,to naprawdę jest lep na facetów - taka laska nie musi
                być specjalnie ładna, ale już same blond włosy ją wyróżniają :D
      • rzeka.chaosu Re: Przepis na "zjawiskową urodę" 31.03.10, 22:26
        > A ja mysle ze jestes zazdrosna i oceniasz niesprawiedliwie.

        Hmm ale czego mam im zazdrościć? Pieniędzy na farbę do włosów czy sztucznych rzęs?

        Bo ja wiem czy jakoś strasznie oceniam... raczej zauważam, że ten typ urody
        wystarczy, żeby podobać się mężczyznom ;]



        Kobiety dojrzewaja, pieknieja, nabieraja pewnosci
        > siebie. czemu tu sie dziwic?


        Jasne ;] Ale ludzie mają różne gusta, niektórym podoba się styl na hot blondynę,
        innym nie. Mnie nie podobają się plastikowe, sztuczne blondynki, co nie oznacza,
        że uważam, że wyglądają brzydziej niż w LO. Wręcz przeciwnie - co zauważyłam w
        temacie.


        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka