Kupa na basenie

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Byłam dzisiaj na basenie, po wyjściu, w szatni jakiś bachor krzyczy do matki:
    "Mamo, kupę mi się chce".
    A matka na to: daj mi spokój, zrobisz na basenie.

    Już tam więcej nie pójdę. Gdzie ja żyję? To jest naród świń i idiotów!
    • 08.05.10, 23:41 Odpowiedz
      Może chodziło o budynek? Czyli "na basenie", ale nie "do basenu"?

      --
      Ech... powinno być SAR40...
      • 08.05.10, 23:45 Odpowiedz
        sar36 napisał:

        > Może chodziło o budynek? Czyli "na basenie", ale nie "do basenu"?
        >

        Przecież to było w szatni, a oni wchodzili właśnie do basenu.
        A na samym basenie nie ma kibla!
        • 08.05.10, 23:52 Odpowiedz
          Jak to nie ma? A jak chce Ci się lać to gdzie robisz?
          --
          Bryn Oh
          • 08.05.10, 23:57 Odpowiedz

            0ffka napisała:

            > Jak to nie ma? A jak chce Ci się lać to gdzie robisz?

            W basenie, ale siuski to nie kupa.
            • 09.05.10, 00:11 Odpowiedz
              yyooana napisała:

              >
              > 0ffka napisała:
              >
              > > Jak to nie ma? A jak chce Ci się lać to gdzie robisz?
              >
              > W basenie, ale siuski to nie kupa.

              i wszystko jasne jak słońce :)
              --
              7 backspace
            • 09.05.10, 00:15 Odpowiedz
              Mocne, mocne! Kupa = fe! Ale siki = chyba ok? LOL!
              • 09.05.10, 00:18 Odpowiedz
                czarny.babou napisał:

                > Mocne, mocne! Kupa = fe! Ale siki = chyba ok? LOL!

                No chyba jest różnica, nie? Kupa się z wodą nie zmiesza.
                • 09.05.10, 12:13 Odpowiedz
                  > No chyba jest różnica, nie? Kupa się z wodą nie zmiesza.

                  Czyli jak nie widać produktów wydalania czyjegoś ciała, to ok? :P
                  • 09.05.10, 12:15 Odpowiedz
                    dystansownik napisał:

                    > > No chyba jest różnica, nie? Kupa się z wodą nie zmiesza.
                    >
                    > Czyli jak nie widać produktów wydalania czyjegoś ciała, to ok? :P

                    Nie mówie, że ok, ale nieraz nie ma wyjścia.
            • 09.05.10, 20:51 Odpowiedz
              Czy Ty jesteś, kobieto, normalna?????? Masz pretensję, że ktoś, za
              przeproszeniem, sra do basenu, a sama do niego lejesz??? Kto tu jest idiotą? Nie
              wyobrażam sobie lać i potem w tym pływać...
              --
              Tylko słowa się liczą, reszta to plotki ;)
              Eugene Ionesco
              • 14.05.10, 20:45 Odpowiedz
                urana napisała:

                > Czy Ty jesteś, kobieto, normalna?????? Masz pretensję, że ktoś, za
                > przeproszeniem, sra do basenu, a sama do niego lejesz??? Kto tu jest idiotą? Ni
                > e
                > wyobrażam sobie lać i potem w tym pływać...


                :)))))
                Nie ma to jak wejść wieczorkiem na FK i poprawić sobie humor :)
            • 14.05.10, 21:34 Odpowiedz
              yyooana napisała:

              >
              > 0ffka napisała:
              >
              > > Jak to nie ma? A jak chce Ci się lać to gdzie robisz?
              >
              > W basenie, ale siuski to nie kupa.
              dlatego brzydzę się miejskich basenów,fuuuj
    • 08.05.10, 23:52 Odpowiedz
      Rzyyyg!

      Jak to "na basenie"? Miał walnąć kupę do wody, znaczy się? Tak to mamusia wykombinowała? Ja jednak myślę, że może tam były toalety? Przecież matka też chyba nie miała zamiaru pływać w odchodach, nawet jej własnego dziecka?
    • 08.05.10, 23:57 Odpowiedz
      wreszcie jakiś życiowy wątek ;DDD



      --
      happy wife, happy life ;)
    • 09.05.10, 00:23 Odpowiedz
      dzisiaj bylem na basenie i byl tam taki napis: Dzieci do lat 3 powinny nosic
      'pielucho-kapielowki" czy cos w tym rodzaju. Czyli dziecko robi co ma zrobic ale
      to co istotne nie wydostaje sie tam gdzie ma sie wydostac.
      dla bezpieczenstwa wody basenowej nie pijam :)
      • 09.05.10, 00:27 Odpowiedz
        s.p.7 napisał:

        > dzisiaj bylem na basenie i byl tam taki napis: Dzieci do lat 3 powinny nosic
        > 'pielucho-kapielowki" czy cos w tym rodzaju. Czyli dziecko robi co ma zrobic al
        > e
        > to co istotne nie wydostaje sie tam gdzie ma sie wydostac.
        > dla bezpieczenstwa wody basenowej nie pijam :)

        Jak to nie wydostanie sie? Przecież to nie jest szczelne. To znaczy że takie
        dziecko sr.... na basenie? Nie no, już mi w ogóle obrzydziłaś basen. Nie pójdę
        już nigdy na żaden basen.
        • 09.05.10, 12:10 Odpowiedz
          I bardzo dobrze, bo jak sikasz do basenu, to lepiej, żebyś nie chodziła
          • 09.05.10, 18:10 Odpowiedz
            koszmiszka napisała:

            > I bardzo dobrze, bo jak sikasz do basenu, to lepiej, żebyś nie chodziła

            A dlaczego niby? Wiesz w ogóle co zawiera mocz? Bo ja się tego uczyłam na
            studiach i nie przeraża mnie jego skład. Co innego g...
            • 10.05.10, 08:19 Odpowiedz
              Tak się składa, że wiem całkiem nieźle co zawiera, ale gdyby nawet zawierał
              aromat fiołkowy, to szlag by mnie trafiał, gdybym miała pływać w czyichś
              szczynach! A poza tym, nie masz gwarancji, że wszyscy korzystający z basenu są
              100% zdrowi. I nie chodzi tu o picie, do czego tak się często odnosisz. Czy Ty
              pie.prznięta jesteś, czy Ci odbiło od pławienia się w siurkach, trolku?
              • 14.05.10, 20:46 Odpowiedz
                Teraz wiem dlaczego zawsze po basenie byłam chora. Już na basen nie chodzę
                chociaż uwielbiam plywać. Jak widać - dobrze zrobiłam. Ludzie sa jebnięci.
        • 09.05.10, 19:27 Odpowiedz
          Pieluszki do plywania sa szczelne, no chyba, ze zle zalozone.
          Swoja droga ja bym nie mogla nawet siku do wody zrobic. W szatni sa zazwyczaj
          toalety, wiec mozna zrobic przed, ewentualnie w trakcie plywania wyjsc z basenu
          i isc na chwile do szatni. Nie widze problemu.
          • 09.05.10, 20:24 Odpowiedz
            groselha napisała:

            > Pieluszki do plywania sa szczelne, no chyba, ze zle zalozone.
            > Swoja droga ja bym nie mogla nawet siku do wody zrobic. W szatni sa zazwyczaj
            > toalety, wiec mozna zrobic przed, ewentualnie w trakcie plywania wyjsc z basenu
            > i isc na chwile do szatni. Nie widze problemu.

            Nie chce mi się wychodzić, bo potem jak się wchodzi to jest zimna woda, a ja nie
            lubię zimna.
          • 10.05.10, 00:16 Odpowiedz

            Pieluchy do plywania maja za zadanie przepuszczac rzadkie, a
            zatrzymywac geste ;)


            --
            Charty
            Ola i Wiktor
    • 09.05.10, 11:53 Odpowiedz
      jest jeden sposób na uniknięcie takich niespodzianek w basenie: wybierać
      najdroższy i bez jakichś pierdołowatych brodzików i zjeżdżalni. najlepiej
      b.głęboki do piłki wodnej/nurkowania.
      a ten komentarz o sikaniu do basenu niestety wskazuje na to, że jesteś trollem
      --
      przyjacielska sygnaturka :)
      • 09.05.10, 12:15 Odpowiedz
        postponed napisała:

        > jest jeden sposób na uniknięcie takich niespodzianek w basenie: wybierać
        > najdroższy i bez jakichś pierdołowatych brodzików i zjeżdżalni. najlepiej
        > b.głęboki do piłki wodnej/nurkowania.
        > a ten komentarz o sikaniu do basenu niestety wskazuje na to, że jesteś trollem

        Przysięgnij, że ty nigdy nie sikałaś do basenu.
        • 09.05.10, 13:23 Odpowiedz
          co Ty masz 12 lat? nigdy nie sikałam do basenu, bo to obrzydliwe
          --
          przyjacielska sygnaturka :)
          • 09.05.10, 18:11 Odpowiedz
            postponed napisała:

            > co Ty masz 12 lat? nigdy nie sikałam do basenu, bo to obrzydliwe

            W pewnie w morzu też nie?
            • 09.05.10, 18:56 Odpowiedz
              ja nigdy morza nie widzialam wiec nie sikałam
              do basenu tez nie sikałam po podobno Ci co sikają po wyjściu z basenu mają żółte gacie
            • 09.05.10, 21:21 Odpowiedz
              nie, bo to obrzydliwe- ludzie się w tym kąpią na czele ze mną. a do wanny też
              szczasz i później się w tym kisisz? powiedz z jakiego jesteś miasta to w życiu
              tam na basen nie pójdę...
              --
              przyjacielska sygnaturka :)
    • 09.05.10, 11:58 Odpowiedz
      Kurna, normalnie wątek weekendu. Siki - dobre, kupa - zła.
    • 09.05.10, 12:15 Odpowiedz
      tak tak,naszczać do basenu to jest zupełnie w porządku...gdzie inni ludzie się w
      tym kąpią i nurkują,już pal licho tych ludzi,ale kobieto!Inne
      dzieciaki,wychuchane i czyściutkie taplają się w Twoich szczochach :/
      takim jak Ty,powinno dać się odgórny zakaz korzystania z takich miejsc...
      nagle kupa jej zaczęła przeszkadzać,a sama brudas jeden z basenu robi nocnik :/
      BTW
      myślę,żeś troll
      --
      http://tiny.pl/hxwn2
      • 09.05.10, 12:17 Odpowiedz
        hermina25 napisała:

        > tak tak,naszczać do basenu to jest zupełnie w porządku...gdzie inni ludzie się
        > w
        > tym kąpią i nurkują,już pal licho tych ludzi,ale kobieto!Inne
        > dzieciaki,wychuchane i czyściutkie taplają się w Twoich szczochach :/
        > takim jak Ty,powinno dać się odgórny zakaz korzystania z takich miejsc...
        > nagle kupa jej zaczęła przeszkadzać,a sama brudas jeden z basenu robi nocnik :/
        > BTW
        > myślę,żeś troll

        Że się tak zapytam, ty tą wodę na basenie PIJESZ?
        • 09.05.10, 12:54 Odpowiedz
          A jak się nie pije, to już może być syf?
          --
          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
          groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z
          nalepką The Honey". (Edward Lear)
          • 09.05.10, 13:05 Odpowiedz
            Przeciez woda na basenie jest tak sprepanowana, ze po oddaniu moczu od razu widac?
            --
            Gasofnia
            • 09.05.10, 13:09 Odpowiedz
              Chyba nie w Polsce.
              --
              "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
              groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z
              nalepką The Honey". (Edward Lear)
              • 09.05.10, 13:25 Odpowiedz
                Na Słowiance w Gorzowie tak jest.
                Był czas, że basen musiał być ponad tydzień zamknięty bo ludzie sobie z niego kibel zrobili i się jakieś groźne bakterie namnożyły.
                Od tego czasu już nikt nie sika - bo zaraz widać ;)
                --
                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;32;0/st/20091126/e/I+have+the+braces%21/dt/5/k/cde4/event.png
            • 09.05.10, 13:31 Odpowiedz
              annajustyna napisała:

              > Przeciez woda na basenie jest tak sprepanowana, ze po oddaniu moczu od razu wid
              > ac?

              Tak jest od zawsze, więc nie wiem o co to raban z klasycznym trollem. Nie dawaj
              się w ciągać w kretyńskie dyskusje.
              --
              7 backspace
          • 09.05.10, 18:12 Odpowiedz
            sundry napisała:

            > A jak się nie pije, to już może być syf?

            Gorszy syf jest np. w deszczu, który na nas bada i wtedy jakoś nie narzekasz?
        • 09.05.10, 13:01 Odpowiedz
          nie.
          Sam fakt,że taplam się w czyiś sikach już wystarczy,żeby mnie obrzydzić...
          Dlatego właśnie nie chodzę na baseny...
          A za granicą jest mądrze pomyślane,bo jeśli jakiś kretyn nasika do basenu,to
          woda wokół niego zrobi się czerwona...
          i nie dość,że się wstydu taki brudas naje,to jeszcze karą zapłaci. :)
          --
          http://tiny.pl/hxwn2
          • 09.05.10, 13:19 Odpowiedz
            > Sam fakt,że taplam się w czyiś sikach już wystarczy,żeby mnie obrzydzić...
            > Dlatego właśnie nie chodzę na baseny...

            Ja też właśnie głównie z tego powodu nie chodzę. Ale najwyraźniej inni lubią się
            taplać w czyichś siuśkach, albo przynajmniej żyć w błogiej nieświadomości tego
            faktu. ;)

            > A za granicą jest mądrze pomyślane,bo jeśli jakiś kretyn nasika do basenu,to
            > woda wokół niego zrobi się czerwona...

            Naprawdę coś takiego mają? To nieźle pomyślane. U nas by to jednak nie przeszło,
            bo baseny straciłyby połowę klientów. Póki co większość ludzi wychodzi z
            tradycyjnego polskiego założenia "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". ;)
            • 09.05.10, 13:26 Odpowiedz
              tak,jako dziecko przez krótki okres czasu mieszkałam w za granicą i jako
              pięcioletnia dziewczynka nie mając o niczym pojęcia,nasiusiałam do basenu :(
              dzieciaki zaczęły się ze mnie śmiać,a rodzice musieli zapłacić karę :)
              straszna trauma :P

              ja w ogóle nie lubię basenów,co to za przyjemność moczyć się w małej
              nachlorowanej wannie z masą bydła,które szcza do wody,nie dba o higienę ,brrr!
              już wolę naturalne glony i muł w jeziorze :)
              --
              http://tiny.pl/hxwn2
              • 09.05.10, 13:52 Odpowiedz
                > ja w ogóle nie lubię basenów,co to za przyjemność moczyć się w małej
                > nachlorowanej wannie z masą bydła,które szcza do wody,nie dba o higienę ,brrr!

                Haha jakbym czytał siebie. Mógłbym napisać słowo w słowo to samo. :D
          • 09.05.10, 18:13 Odpowiedz
            hermina25 napisała:

            > nie.
            > Sam fakt,że taplam się w czyiś sikach już wystarczy,żeby mnie obrzydzić...
            > Dlatego właśnie nie chodzę na baseny...
            > A za granicą jest mądrze pomyślane,bo jeśli jakiś kretyn nasika do basenu,to
            > woda wokół niego zrobi się czerwona...
            > i nie dość,że się wstydu taki brudas naje,to jeszcze karą zapłaci. :)

            Chyba coś ci się pomyliło. Nieraz byłam na Słowacji i na Wegrzech na basenach
            termalnych i nic takiego się nie działo.
    • 09.05.10, 13:13 Odpowiedz
      U mnie na basenie jest informacja, że do wody jest dodany jakiś środek
      chemiczny, który wchodzi w reakcję z moczem i zabarwia się na fioletowo czy
      jakiś tam inny kolor - i myślę, że takie cudo jest na każdym basenie...
      --
      Bynajmniej-to-nie-przynajmniej!
    • 09.05.10, 13:16 Odpowiedz
      ale kurde... te dzieci maja te swoej mniejsze baseniki i te z ciepla wodą...
      w duzym głownym basenie jest przeciez "normalnie"
    • 09.05.10, 18:17 Odpowiedz
      o sic już nie pójdę na basen.... kupa, siusianie bleee
      --
      Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
    • 09.05.10, 19:26 Odpowiedz
      Przesadzasz, kupę łatwo odłowić z basenu ;D, a szczochy dzieciątka niczego
      nieświadome wciągają wraz z każdym zanurzeniem się pod wodę :)
      Kupsko ma w sobie dużo tłustych substancji, więc się z wodą łatwo nie zmiesza.
      Siki od razu elegancko mieszają się z wodą i nawet nie wiesz kiedy pijesz z nocnika.
    • 09.05.10, 19:34 Odpowiedz
      z pozdrowieniami dla menkow, kitkow i avitalkow. ;D
    • 09.05.10, 22:18 Odpowiedz
      A ja się dziwiłam kumplom, którzy się myją jakoś połowicznie, bo wstydzą
      się pod prysznicem rozebrać :D
      --
      bykom-stop.avx.pl
    • 10.05.10, 09:56 Odpowiedz
      Spójrzmy prawdzie w oczy:ludzie sikali, sikają i będa sikać na
      basenie. Zapach, który czujemy na basenie, nie jest zapachem chloru.
      To zapach powstajacy w wyniku reakcji chloru z moczem, potem,itp.
      Jeżeli zapach jest bardzo mocny, nie oznacza to,że woda jest silnie
      chlorowana; wręcz przeciwnie, chloru jest za mało.

      I jeszcze jedno. Jak to możliwe,że niektórzy wspominaja tu o
      barwnikach dodawanych do wody? Mało tego,twiedzą, że im samym
      zdażyły sie arumatyczne doświadczenia po tym, jak nasikali do
      basenu? Według wielu artykułów z netu, NIE MA TAKIEGO BARWNIKA W
      BASENACH. Jest to mit. To jak to w końcu jest?

      A co do gorzowskiej Słowianki-naprawdę widać, kiedy ktoś sika do
      basenu? Ja nigdy nie zaobserwowałam.

    • 10.05.10, 10:08 Odpowiedz
      A w saunie parują siuśki? Pytam experta, bo chcę dziś iść.
      --
      A teraz to, co powiedziałam, mogę sobie odpisać od podatku.
      • 10.05.10, 10:33 Odpowiedz
        Nie ekscytujcie się tak bardzo kupą. To przynajmniej widać.
        Zwróćcie raczej uwagę na ludzi, którzy mają się umyć przed wejściem
        do wody. Ochlapie taki lub taka rączki i sru do wody. A przepraszam bardzo,
        gdzie dokładne mycie (z użyciem mydła) jajek, dupki, nóżek i całej reszty. Na
        100 osób może jedna się porządnie umyje, a reszta domywa dupy w basenie. Weźcie
        okularki i zanurzcie głowy to zobaczycie jaka zawiesina pływa w wodzie, którą
        czasami się połknie.
        No to na koniec życzę smacznego.
    • 10.05.10, 19:47 Odpowiedz
      Ja kiedyś byłam na basenie i płynęłam za jakąś panną, za którą ciągnął się jakby
      brązowy ogon komety, to znaczy miała chyba biegunkę. Chyba nawet to połknęłam,
      bo potem czułam w ustach smak g....
      • 10.05.10, 19:50 Odpowiedz
        Post roku!!! A ja mialam takie madre kolezanki (koniec pierwszej klasy liceum,
        poczatek lat 90.), ze wczasie miesiaczki wchodzily do jeziora w podpasce...
        --
        Gasofnia
      • 11.05.10, 08:47 Odpowiedz
        A mnie sie od tego wszystkiego śniło, że kapałam się wannie, w której pływała
        wielka kupa!
        To forum potrafi wszystko obrzydzić.
      • 14.05.10, 01:43 Odpowiedz
        Przepraszam, nie wytrzymałam :P

        > bo potem czułam w ustach smak g....

        jak często jadasz gówno,że tak znakomicie rozpoznajesz jego smak?


        --
        "Nie ma początku. Nie ma końca. Jest tylko niezaspokojona pasja życia."
        Federico Fellini
    • 10.05.10, 20:09 Odpowiedz
      ale swiniami?!!! no i nie wierze w te kupe na basenie,szczegolnie
      na twardo. lol!
    • 11.05.10, 23:06 Odpowiedz
      I co się tak bulwersujesz? Będąc dzieckiem nieraz robiłam w basenie i nikomu się
      nic nie stało.
    • 13.05.10, 12:46 Odpowiedz
      Też mi problem. Basen jest duży i się rozpuści.
      • 14.05.10, 21:19 Odpowiedz
        enticee napisała:

        > Też mi problem. Basen jest duży i się rozpuści.


        Basen się nie rospuści, bez względu na to czy jest mały, czy duży. A juz na
        pewno pod wpływem kupy.


        ;)
      • 14.05.10, 21:36 Odpowiedz
        enticee napisała:

        > Też mi problem. Basen jest duży i się rozpuści.
        oto jesteś przykładem kulturalnego obywatela
    • 13.05.10, 12:51 Odpowiedz
      Jak widzę temat to mam odruch wymiotny, zlitujcie się!
    • 13.05.10, 14:38 Odpowiedz
      Fuj!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.