Dodaj do ulubionych

Rady dla starej baby.

12.05.10, 22:24
Mam ponad 30 lat, jestem sama.
Wyglad przecietny.
Spokojna,niesmiala, domatorka.
Waskie grono znajomych.
Male doswiadczenie z facetami.
Nie potrafie flirtowac, podrywac, kokietowac.
Coraz bardziej doskwiera mi samotnosc.
Chcialabym wreszcie kogos poznac, przestac byc sama.
Czy w ogole ktos taki jak ja ma na to szanse?
Co robic, co zmienic, aby dac sobie szanse na poznanie kogos?
Doradzcie, podpowiedzcie, prosze.
Edytor zaawansowany
  • soulshunter 12.05.10, 22:26
    wstąp do młodzieżówki wszechpolskiej.
    --
    And I will strike down upon thee with great vengeance and furious anger those, who would attempt to poison and destroy my brothers. And you will know, my name is The Lord, when I lay my vengeance upon thee.
  • makova_panenka 12.05.10, 23:07
    Raczej do moherków o. Rydzyka.
    --
    Pora hańbę zmyć wawelską
    I oczyścić starą kryptę
    By Marszałek zbawca Polski
    Nie spoczywał razem z bydłem
  • princess_yo_yo 13.05.10, 11:12
    bardzo dobrym sposobem na nabranie pewnosci siebie i treningiem jak
    flirtowac jest speed dating. wez sobie pare kolezanek dla wsparcia,
    nawet jesli maja facetow to w niczym nie przeszkadza, nikt tam na
    prawde nie chodzi zeby poznac milosc swojego zycia ani nawet kogos
    zeby sie z kims umawiac na serio.
  • mysia-mysia 12.05.10, 22:41
    będę brutalna ale to dla twojego dobra :-)

    jak jesteś nieśmiała i nie masz doświadczenia z facetami to zapomnij, że "kogoś
    sobie znajdziesz"
    możesz co prawda znaleźć ale najprawdopodobniej będzie to:
    - mizoginista
    - żonaty
    - lecący na twoje pieniądze (jeśli je masz)
    - zamaskowany homoseksualista
    - żonaty mizoginista
    - lecący na twoje pieniądze zamaskowany homoseksualista
    - wieczny synek mamusi nie gotowy do związku

    z szukaniem faceta tak samo jak z szukaniem pracy - trzeba być przygotowaną na
    wszystko żeby nie polec a znaleźć tego właściwego

    Jak się do tego zabrać?

    - umawiaj się z kim się da (może poza ewiidentnymi alkoholikami)
    - flirtuj z kim się da
    - otwórz się na seks bez zobowiązań (no to już może nie koniecznie z kim się da)
    - obejrzyj komedię "Do diabła z miłością" - i chociaż to komedia postaraj się ją
    wziąć trochę na serio

    Jeszcze dopiszę się jak jeszcze coś wymyślę
  • berta-live 12.05.10, 23:33
    A po co mizogin miałby się w ogóle zadawać z kobietą??
  • mysia-mysia 12.05.10, 23:39
    no jak to po co? żeby zniszczyć wroga!
  • menk.a 12.05.10, 22:45
    smutnajola napisała:

    > Doradzcie, podpowiedzcie, prosze.

    Umiesz robić na drutach albo na szydełku? Lubię fikuśne czapki czy czapeczki.
    Oooo albo fajne poncza. Przestaną Ci się lęgnąć kanarki w głowie, jak zajmiesz
    się czymś pożytecznym.;)
    --
    I co się rzucasz jak wsza na grzebieniu?
  • izabellaz1 12.05.10, 22:47
    menk.a napisała:

    > smutnajola napisała:
    >
    > > Doradzcie, podpowiedzcie, prosze.
    >
    > Umiesz robić na drutach albo na szydełku? Lubię fikuśne czapki czy czapeczki.

    A ja bym chciała taką koszulkę z dziurkami!...taką sexi;)


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • menk.a 12.05.10, 22:48
    Ażurową. Mmmm tak, sexi.;)
    --
    Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.
  • izabellaz1 12.05.10, 22:50
    menk.a napisała:

    > Ażurową.

    Yyyyyyyyyyyyyyy, że jaką??? :D:D:D


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • menk.a 12.05.10, 23:20
    Ażur, to się nazywa ażur, Bella.:P
    --
    Pewnych rzeczy nie komentuję. Szkoda śliny.
  • izabellaz1 12.05.10, 23:22
    menk.a napisała:

    > Ażur, to się nazywa ażur, Bella.:P

    "ażur materia z regularnym (zazw. dekoracyjnym) układem otworów a. spleciona w
    siatkę" si? No to już się czuję z deczka bardziej oświecona:D


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • menk.a 12.05.10, 23:23
    Tak. I też bardzo lubię ażurowe ciuchy.:P
    --
    Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
    rozwiązłości ciała.
  • izabellaz1 12.05.10, 23:25
    menk.a napisała:

    > Tak. I też bardzo lubię ażurowe ciuchy.:P

    To może zrobimy zlot fk...tematem przewodnim będą ażurowe ciuchy?:D

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • menk.a 12.05.10, 23:26
    izabellaz1 napisała:

    > menk.a napisała:
    >
    > > Tak. I też bardzo lubię ażurowe ciuchy.:P
    >
    > To może zrobimy zlot fk...tematem przewodnim będą ażurowe ciuchy?:D
    >

    Jestem za. Każdy przyjdzie w czymś ażurowym.:D
    --
    I co się rzucasz jak wsza na grzebieniu?
  • konstancja29 14.05.10, 18:42
    I co, fajnie tak kogoś obśmiać i komuś dopieprzyć?
    Lepiej Ci teraz? Takie popisywanie się pastwieniem nad słabszym, żeby zyskać
    "podziw" forumowej publiki. Żenada.
  • yournana 14.05.10, 20:54
    Nikt tak nie potrafi dowalić kobiecie jak inna kobieta.
  • menk.a 15.05.10, 11:32
    Tak laleczki, bo ja z tego czerpię niepohamowaną radość.:P
    --
    Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
  • wicehrabia.julian 12.05.10, 22:52
    smutnajola napisała:

    > Mam ponad 30 lat, jestem sama.
    > Wyglad przecietny.

    cafe.pl/ecafe/0,0.html

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • menk.a 12.05.10, 23:21
    Nie bardzo, nie bardzo>:D
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • wicehrabia.julian 12.05.10, 23:32
    menk.a napisała:

    > Nie bardzo, nie bardzo>:D

    etam, niektórym się udaje, poza tym lepsze to niż nic

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • s.p.7 12.05.10, 23:13
    keiddy przeczytałem tytuł pomyslalem ze jakąs babcie klozetowa nawineło na
    internet, która szuka rady na płukanie sztucznej szczeki

    ujrzalem jednak cos gorszego
    starą panne która ejst starą panną

    szanse są zawsze, wszystko zalerzy do tego jak je wykorzystasz najwazniejszy
    jest pierwszy krok, kobiecosc,
    wszystko zalerzy do tego czego szukasz, mąz, kochanek, przyjaciel
    oraz ilosc w sztukach

    masz to w sobie tylko to wydobądz i zamien na pozytywną energię
  • menk.a 12.05.10, 23:23
    s.p.7 napisał:

    > jest pierwszy krok, kobiecosc,
    > wszystko zalerzy do tego czego szukasz, mąz, kochanek, przyjaciel
    > oraz ilosc w sztukach
    >
    > masz to w sobie tylko to wydobądz i zamien na pozytywną energię

    Sp, Ty nie gadaj jak z durnego poradnika dla bab, tylko powiedz ilu cm obcasy
    zapewnią pani kobiecość i gdzie, w którym miejscu znajdzie tych 3 facetów.:P
    --
    I co się rzucasz jak wsza na grzebieniu?
  • s.p.7 12.05.10, 23:40
    ha, kobiecosc to osbowosc i styl bycia a nei wysokosc obcasow i potem pozniejsze
    problemy z kręgoslupem

    kobieca kobieta wszedzie znajdzie odpowiednich mezczyzn

    no ale jesli po 15 latach samotnosci stać ja tylko na wątek na FK to nie widze
    tego optymistycznie
    no ale pierszy dobry krok, mzoe jescze umowi sie z kims przed 40ką
  • menk.a 12.05.10, 23:56
    Albo po 20.:P

    Sp, rozczarowała mnie Twoja odpowiedź...;)
    --
    Pewnych rzeczy nie komentuję. Szkoda śliny.
  • s.p.7 13.05.10, 00:21
    jej, stara panna co to komentować? :)
  • menk.a 13.05.10, 00:25
    s.p.7 napisał:

    > jej, stara panna co to komentować? :)

    Pomóc wyjść na ludzi, a nie komentować.;))
    --
    Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
  • s.p.7 13.05.10, 00:34
    tłumaczyc, mobilizowac, dawac przyklady, spiewac piesni i tak niewiele da

    to juz nawmoil bym kumpla żeby sie z nią umówił, sam nei wiem czy zdolny był bym
    do takich posiwień :P

  • menk.a 13.05.10, 00:35
    A jakież to poświęcenie?:>
    --
    Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
  • s.p.7 13.05.10, 00:46
    no sory, jak mial bym zjesc kwalek odgrzewanej niesmacznej pizzy to odmawiam, i
    na litosc mnie nie wezmnie,
    co najwyrzej kęsa ze wzgledu na kulture
    to pewnie kobiecina i tak fruwala by szczesliwa caly dzien ze ktos sie nia
    zaintersował
  • menk.a 13.05.10, 00:49
    Odgrzewana niesmaczna pizza?
    Czymajta mnie bo nie wyczymię.:P
    A skąd pomysł, że ta dziewczyna jest aż tak nieatrakcyjna pod każdym względem
    jak zimna pizza?;)
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • wiarusik 13.05.10, 00:53
    Meniu,bądź jak mrożona pizza a i tak Cię schrupię;)
    --
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg
  • menk.a 13.05.10, 00:59
    Wiarusik, uważaj żebyś na tej mrożonce zębów nie połamał. Bo to ponoć okropny ból.;)
    --
    Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
    rozwiązłości ciała.
  • wiarusik 13.05.10, 01:00
    będę lizał;)
    --
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg
  • menk.a 13.05.10, 01:02
    Masz szczęście, ze już po północy.:DDDDDDDD
    --
    I co się rzucasz jak wsza na grzebieniu?
  • wiarusik 13.05.10, 01:04
    o każdej porze;)
    --
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg
  • menk.a 13.05.10, 01:06
    Do łóżka. Ale już.;)
    --
    Niekarmiony troll zdycha śmiercią naturalną.
  • wiarusik 13.05.10, 01:09
    idę;)
    --
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg
  • s.p.7 13.05.10, 01:00
    do czego ty mnei namawiasz :P
    sama sie znia umow ;)
    zal mi jej troche
  • menk.a 13.05.10, 01:01
    Jestem zdeklarowaną heteryczką.;)
    --
    I co się rzucasz jak wsza na grzebieniu?
  • rzeka.chaosu 12.05.10, 23:26
    Tu cię ugotują w sosie własnym i zjedzą.
    Za dużo tu jadu.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
  • menk.a 12.05.10, 23:28
    rzeka.chaosu napisała:

    > Tu cię ugotują w sosie własnym i zjedzą.
    > Za dużo tu jadu.
    >

    Tu lejt.;)
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • rzeka.chaosu 12.05.10, 23:30
    Nawet nie czytałam odpowiedzi - to było do przewidzenia ;)
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
  • menk.a 12.05.10, 23:31
    Znasz to forum jak własną kieszeń.;)
    --
    Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
    rozwiązłości ciała.
  • autokrata.fetyszysta 04.06.10, 17:21
    .
  • mysia-mysia 12.05.10, 23:34
    jad?

    niech się kobieta uczy życia, zanim będzie całkiem za późno!
  • marguyu 12.05.10, 23:42
    rzeka ma racje! Jestescie po prostu zwyczajnie wredne i bezduszne!
    Dziewczyna ma dola, a wy ja pograzacie jeszcze bardziej.
    Dlatego, ze napisala, ze jest niesmiala i wiecie, ze was z blotem
    nie zmiesza?

    Wiem, wiem, takich watkow byly tysiace! No i co z tego?

    smutnajola!
    A ty, jak to zdazylas chyba juz zauwazyc, wiedz o tym, ze nie mozesz
    liczyc na nikogo poza sama soba. Wyjdz do ludzi, bo oni do ciebie
    nie przyjda. Zacznij uprawiac jakis sport, jezdzic na wycieczki,
    chodzic do kina czy na koncerty. A to ze pojdziesz sama? No i co z
    tego? Swiat sie nie zawali.

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    :) Jdu, ne vím kam, ale těším se. ;) Luba Skořepová
  • jan_hus_na_stosie 12.05.10, 23:49
    smutnajola napisała:

    > Chcialabym wreszcie kogos poznac, przestac byc sama.

    Każdy by chciał, nie ma łatwo :)



    --
    happy wife, happy life ;)

    www.youtube.com/watch?v=zwfCjYv7gVQ
  • elizja 13.05.10, 00:09
    Po pierwsze - kup sobie buty na obcasach.
    Po drugie - naucz się w nich chodzić.
    Po trzecie - dobierz sobie strój do tych butów.
    I po czwarte - wyprostuj się.

    Teraz wszyscy faceci mają cię na oku.
    Powodzenia!
  • smutnajola 13.05.10, 00:36
    Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
    Upewnily mnie w jednym, ktos taki jak ja nie ma szans na inne zycie.
    Jest tylko obiektem zartow, szyderstw, politowania.
  • elizja 13.05.10, 00:45
    Z takim nastawieniem, to ty rzeczywiście chłopa nie znajdziesz.
    Uwierz w siebie a będzie dobrze.
  • jan_hus_na_stosie 13.05.10, 01:01
    a kopa w dupę to chcesz?

    ze mną żadna w związku nie wytrzymała zbyt długo. No i co? No i nic :) Dostały ode mnie ┼ na drogę, błogosławieństwo i tyle. Trzeba żyć dalej :)


    --
    happy wife, happy life ;)

    www.youtube.com/watch?v=zwfCjYv7gVQ
  • menk.a 13.05.10, 01:05
    smutnajola napisała:

    > Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
    > Upewnily mnie w jednym, ktos taki jak ja nie ma szans na inne zycie.
    > Jest tylko obiektem zartow, szyderstw, politowania.

    Powiem jedno. Trudno się przyjaźnić z kimś smutnym i depresyjnym. A cóż dopiero
    wchodzić w bliska relację.
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • jan_hus_na_stosie 13.05.10, 01:11
    No! słuchaj menki, ona ma doświadczenie w tych sprawach ;D

    a w ogóle to nie bierz życia zbyt poważnie, zarzuć sobie dobrą muzę
    www.youtube.com/watch?v=0lYUrZdHx10&feature=related
    więcej pewności siebie a będzie dobrze ;)


    --
    happy wife, happy life ;)

    www.youtube.com/watch?v=zwfCjYv7gVQ
  • menk.a 13.05.10, 01:13
    Jaśku, a co Ty wiesz o moim doświadczeniu w tych sprawach, co?:P
    --
    Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.
  • jan_hus_na_stosie 13.05.10, 12:23
    menk.a napisała:

    > Jaśku, a co Ty wiesz o moim doświadczeniu w tych sprawach, co?:P


    to jak w tej piosence, to widać, słychać i czuć ;)

    --
    happy wife, happy life ;)

    www.youtube.com/watch?v=zwfCjYv7gVQ
  • menk.a 13.05.10, 21:13
    jan_hus_na_stosie napisał:

    > menk.a napisała:
    >
    > > Jaśku, a co Ty wiesz o moim doświadczeniu w tych sprawach, co?:P
    >
    >
    > to jak w tej piosence, to
    > widać, słychać i czuć ;)
    >

    Aaa znaczy Twoja interpretacja.;)
    --
    Pewnych rzeczy nie komentuję. Szkoda śliny.
  • tarantinka 13.05.10, 09:16
    Nie myśl o facetach, pomyśl o sobie. OK, trochę się pozwierzam żeby
    ci humor poprawić :), w zasadzie to punkt wyjścia mógłby być taki
    sam, też mam ponad 30, nieśmiałość widziana odpowiednimi oczyma
    zmienia sie w subtelność i delikatność ;), małe doświadczenie z
    facetami to nic innego jak życie z zasadami i nie rozmienianie uczuć
    na drobne, kokietowanie to jedynie kwestia odpowiednich fluidów z
    wybrankiem i samo wychodzi.
    Także te obiektywne rzeczy które wypisałaś jako wady, wcale takie
    być nie muszą - kwestia spojrzenia, interpretacji.
    Wygląd łątwo poprawić, facet przed 40 raczej nie szuka rozrywkowej
    panny, spokojna domatorka to może być ideał.
    A teraz jak to zrobić.
    Najważniejsze - musisz w jakiś sposób rozszerzyć sobie krąg
    znajomych - kurs językowy, tańca, jakiś zawodowy - moja babcia
    poznała swojego drugiego męża na uniwersytecie trzeciego wieku ;) -
    ważne byś robiła to co lubisz - nie możesz mieć poczucia ze
    marnujesz czas albo robisz coś na siłę.
    Równolegle działaj na jakimś portalu randkowym - nie mam pojęcia
    może jest coś w stylu biura matrymonialnego. Niech to bedzie cos na
    poważnie. I tam ćwicz sobie ile wlezie kobiecość :) - umawiaj się
    nawet jak gościu ci się średnio podoba, ważne żebys musiała się przd
    randką ładnie ubrać, uśmiechać itp itd. Zainteresowanie ze strony
    mężczyzn na pewno poprawi ci humor.
    Warto też poćwiczyć odzywanie się do ludzi, niezobowiązującą
    rozmowę, gościu na parkingu daje ci kwitek, akurat pada a ty oprócz
    standartowego dziękuję mówsz np. okropna dziś pogoda, a pan tak
    moknie tutaj. Zdziwisz się ile rozmów wynia z takiego prostego
    zagadania do kogoś. Nie ważne, że nic od tego człowieka nie chcesz -
    ważne żebys sobie wyrobiła umiejętność zagadywania, lużnej rozmowy
    itp. To ci się przyda gdy w obcym mieście zapytasz jakiegoś
    przystojniaka o drogę. Autobus to idealne miejsce na takie
    kontrolowane zaczepki, mnóstwo sytuacji na kanwie których można
    pogadać.
    Gwarantuję ci że pół rou wystarczy i jeśli zechcesz to z kimś
    bedziesz.
  • aardwolf 25.05.10, 14:09
    tarantinka napisała:

    >>małe doświadczenie z facetami to nic innego jak życie z zasadami i nie
    rozmienianie uczuć na drobne

    to tak samo jak powiedzieć że szczyny nietoperza to nic innego jak strużka złota
    w ciemnościach
  • triss_merigold6 13.05.10, 09:29
    Shit happens, nie każdy ma szansę na przekazanie swojego DNA.
    - poszerzyć grono znajomych
    - jak najczęściej rozmawiać z mężczyznami, jakimikolwiek, żeby się
    oswoić
    - lwicą salonową nie będziesz ale możesz stać się bardziej
    bezpośrednia i otwarta na kontakty
    - znaleźć sobie hobby, które można uprawiać w większej grupie ludzi
  • a_nonima 13.05.10, 09:36
    Przeznacz jedną wypłatę na sprawienie sobie przyjemności... Pójdź do
    fryzjera, kosmetyczki, kup coś fajnego do ubrania, umów się z
    koleżanką do kina, na drinka i zaobserwuj, czy zabiegi przyniosły
    efekty i czy przyciągasz wzrok facetów... Lekko nie będzie bo
    potrzeba czasu na to żebyś nabrała pewności siebie, otworzyła się na
    świat i spróbowała może poflirtować.
    Jak już ktoś napisał depresyjne usposobioenie nie przyciąga ludzi.
    Czas na zmianę podejscia do życia!! uda się na pewno!!

    --
    Można odejść na zawsze, by stale być blisko ks Twardowski
  • postponed 13.05.10, 09:46
    jeśli wątek zaczynasz od nazwania siebie starą babą, a masz ok 30stki to problem
    tkwi w Twojej głowie. masz problem z samooceną i nad tym powinnaś popracować, a
    reszta przyjdzie sama. masz małe grono znajomych i pewnie dlatego nikogo nie
    poznajesz bo się ciągle kisisz w tym samym sosie- zapisz się gdzieś, zacznij się
    udzielać, bo w ten sposób poznaje się ludzi (obu płci)
    --
    przyjacielska sygnaturka :)
  • hrabia.barry.kent 13.05.10, 11:00
    ogarnij sie, przestan byc emo baba, zadbaj o siebie, wyjdz do ludzi, zaszalej troche, a bedzie OK.
  • menk.a 13.05.10, 11:08
    hrabia.barry.kent napisał:

    > ogarnij sie, przestan byc emo baba, zadbaj o siebie, wyjdz do ludzi, zaszalej t
    > roche, a bedzie OK.

    Emo baba. Rewelacyjne określenie.:D
    --
    Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.
  • ramka2 13.05.10, 11:11
    Z takim podejściem będzie bardzo trudno Ci pomóc.
  • kunegunda123 13.05.10, 11:25
    > Nie potrafie flirtowac, podrywac, kokietowac.

    zrodla problemow upatrywalabym wlasnie tutaj. i wcale nie chodzi o kokietowanie
    i wachlowanie rzesami. faceci tez chca czuc sie pozadani, kochani i podziwiani.
    dalas choc raz jakiemus facetowi mniej lub bardziej otwarcie do zrozumienia ze
    jest fajny/interesujacy/fascynujacy? siedzeniem w domu tez nieczego nie osiagniesz.
  • smutnajola 13.05.10, 14:56
    Ja bym bardzo chetnie dala jakiemus facetowi do zrozumienia, ze jest
    fajny ... tylko skoro oni traktuja mnie jak powietrze to komu mam to
    okazac?
  • tiuia 13.05.10, 12:11
    Zawsze są szanse. W każdym wieku.
    Tylko forum złe wybrałaś - odpisują Ci sami złośliwcy pozbawieni empatii.
    Mój kumpel na przykład poznał dziewczynę swojego życia w internecie. Wydawał się doskonałym kandydatem na zdziwaczałego starego kawalera... Aż pewnego dnia ten nagle z laską przychodzi na piwo. Tak więc cuda się zdarzają;)
    Ps1: Ich synek skończył niedawno rok.
    Ps2: Nie szukaj kandydata na męża. Szukaj przyjaciół.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3qps6ydr1rj8y.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqgcv9nuwvu.png
  • lew_ 13.05.10, 12:39
    Jak chcesz byc podrywana i przelecana napisz na maila:)
  • black_tangens 13.05.10, 13:13
    Moje rady na poważnie: Twój problem leży w tobie: jak można mając 30+ uważać się
    za starą babę???????? Wielu mężczyzn w wieku 30-40 (czyli twoja grupa docelowa)
    szuka właśnie domatorki, może być nawet nieśmiała. Twój problem to poza tym
    wąski krąg znajomych, ale to można rozszerzyć poprzez wychodzenie na imprezy, do
    kina (nawet sama), wystawy, ewentualnie poznawanie mężczyzn w internecie
    (oczywiście tutaj zalecane ograniczone zaufanie do poznanych osobników).
    Proponuje ci kupić książkę “Dlaczego mężczyźni kochają zołzy”, autor: Sherry
    Argov. Tam jest parę praktycznych rad jak zrobić selekcję i jak najszybciej
    wydać się za mąż za normalnego mężczyznę – te rady są dla ciebie istotne, bo jak
    napisałaś nie masz dużego doświadczenia w relacjach z mężczyznami a nie chcesz
    poświęcać czasu i własnej psychiki na metodę prób i błędów.
  • smutnajola 13.05.10, 15:01
    Nie oszukujmy sie jestem stara baba...
    Selekcje... mna sie nawet pies z kulawa noga nie zainteresuje wiec
    nie bardzo jest z kogo robic ta selekcje.
    Ksiazke czytalam, fajna, ale to sa rady dla fajnych, przebojowych
    babek, a nie kogos takiego jak ja.
  • jan_hus_na_stosie 13.05.10, 15:11
    skoro lubisz czytać przeczytaj sobie książkę "Obudź w sobie olbrzyma" Anthony
    Robbins. Niektórzy twierdzą, że to pranie mózgu ale kto by się tym przyjmował ;)




    --
    happy wife, happy life ;)

    www.youtube.com/watch?v=zwfCjYv7gVQ
  • black_tangens 13.05.10, 15:14
    smutnajola napisała:

    > Nie oszukujmy sie jestem stara baba...
    > Selekcje... mna sie nawet pies z kulawa noga nie zainteresuje wiec
    > nie bardzo jest z kogo robic ta selekcje.
    > Ksiazke czytalam, fajna, ale to sa rady dla fajnych, przebojowych
    > babek, a nie kogos takiego jak ja.

    No cóż, jak tak o sobie myślisz to rzeczywiście jesteś skazana na samotność...
  • smutnajola 13.05.10, 22:24
    Nie potrafie inaczej o sobie myslec.
  • lalka-on-line 04.06.10, 20:35
    przestancie sie podniecac z tymi radami-to nie baba pisze tylko
    jakis pryszczaty onanista 15letni-ktora przy zdrowych zmyslach
    kobieta nazwalaby sie stara w wieku 30 lat:P
    w ogole ten nick -smutna jola-jak z tandetnego dansingu-i te
    problemy na poziomie gimnazjum.
    pare przykladow znanych 30tek staruszek:P

    anka mucha-30 lat
    aska krupa[modelka z playboya]31 lat
    beyonce-29 lat[za rok 30tka powinna sie kobieta powiesic]
    britney spears-29 lat[j.w]
    gisele bundchen[supermodelka]30 lat
    laetitia casta[j.w]32 lata
    i tak mozna w nieskonczonosc,specjalnie podalam przyklady kobiet
    ktore pieknieja z wiekiem i nie ma to nic wspolnego z tym jakie
    zawody wykonuja i ile maja kasy,znam mnostwo pieknych anonimowych,-
    zgodnie z powszechnym stereotypem jako 30tki powinny sie ze wstydu
    chowac pod ziemie a bron boze nie myslec ze maja szanse na rynku
    matrymonialnym:P
    ten swiat o.ch.u.j.a.l-najlepiej wychodzic za maz w wieku 10
    lat,urodzic dziecko ok 18 a kolo 30tki powoli szykowac sie do grobu
  • fandorina 13.05.10, 21:07
    Jestem w podobnej sytuacji do Ciebie - mam 30 lat,od zawsze samotna z tą małą róznicą że jestem brzydka . To dopero jest problem próbowałam umawiać sie przez net ale po wysłaniu zdjęcia zawsze kontakt się urywa. To dopiero jest przykre... Może ma ktoś konstruktywne pomuysły co ja mam zrobić bo jestem podłamana .
  • volga_jasnowidzaca 13.05.10, 23:36
    Nie ma brzydkich kobiet, sa tylko niezdbane!

    Z jakimi pasztetowymi swietnych czy nawet akceptowalnych facetow sie widuje!...i
    vice versa ;-)

    No i moze czasem kamera bywa mniej laskawa, ale to trza drugie ujecie zrobic.

    Wszystko siedzi w glowie, moje drogie panie, powtorze za przedpiscami.
    I - na powaznie - moze przemiane wrato zaczac od sprawdzonego psychologa.

    Powodzenia dziewczyny! (dziewczyny, nie stare baby)




    --
    Ubi ti Gaius, ego Gaja.
  • dystansownik 14.05.10, 00:17
    > Mam ponad 30 lat, jestem sama.

    So what? Nie Ty jedyna, nie pierwsza, nie ostatnia. Nie żyjemy w czasach, gdy do
    25 lat max trzeba było być już po ślubie, a brak dziecka był powodem do krzywych
    spojrzeń rodziny.
    Teraz ludzie tak na to przestają patrzeć, a co najwyżej raz na jakiś czas,
    najczęściej na rodzinnych imprezach, jakaś stara ciotka z innej mentalnej epoki,
    zapyta o to czy się kogoś ma (bardzo pomaga jak ktoś inny jest jeszcze starszy w
    podobnej sytuacji, to wtedy już prawie nikt Ciebie nie zapyta). ;)

    > Wyglad przecietny.

    Pokaż się, to będziemy mogli ocenić, bo albo w rzeczywistości jest jednak źle i
    łatwiej Ci napisać, że wygląd przeciętny, niż brzydki, albo problem wcale nie
    leży w tym czynniku (bardziej prawdopodobne).
    Przeciętny wygląd oznacza (jak samo określenie wskazuje), kogoś przeciętnego, a
    co za tym idzie, porównywalnego z resztą populacji. Wniosek z tego jest taki, że
    sam wygląd na poziomie przeciętnym na pewno nie jest przeszkodą.

    > Spokojna,niesmiala, domatorka.
    > Waskie grono znajomych.

    Skąd ja to znam... To zapewne jeden z problemów. Nie mam zamiaru sugerować prób
    zmieniania się na siłę i sztampowego wmawiania "wyjdź do ludzi" (choć to jest
    dobre wyjście), ale te cechy które wymieniłaś wcale nie są złe, dla niektórych
    mogą być wręcz pożądane.

    > Male doswiadczenie z facetami.

    To wcale nie tak źle. Akurat w przypadku kobieta dla faceta, zwykle zasada "im
    więcej, tym lepiej" nie działa za dobrze jak to jest przy facecie dla kobiety.

    > Nie potrafie flirtowac, podrywac, kokietowac.

    Przydałoby się to zmienić.

    > Coraz bardziej doskwiera mi samotnosc.

    Wątpię. Pewnie wiele lat byłaś sama, więc nagle poziom doskwierania samotności
    nie mógł podskoczyć. Po prostu w końcu zaczynasz myśleć, że pasowałoby coś z tym
    zrobić, a nie czekać na gwiazdkę z nieba, mając nadzieję, że wszystko samo się
    ułoży.

    > Chcialabym wreszcie kogos poznac, przestac byc sama.

    Nie Ty jedyna. To jest problem raczej bardzo wielu ludzi, ale jakoś wszyscy mają
    problem z tym, żeby się odnaleźć, choć po obu stronach szukają (albo udają, że
    szukają, bo chcą, choć zachowują bierną postawę).

    > Czy w ogole ktos taki jak ja ma na to szanse?

    A czemu nie? Gdybyś była sparaliżowana od szyi w dół i leżała cały dzień w łóżku
    zamknięta w czterech ścianach, to byś szans praktycznie nie miała, a ja bym tu
    musiał wymyślać jakiś tekst na pocieszenie, żeby Cię nie wpędzać w depresję.
    Jeśli nic nie jest z Tobą nie tak, to sam wiek na nic tu nie wpływa. Szansę
    masz, tylko musisz z niej skorzystać, im wcześniej, tym lepiej.

    > Co robic, co zmienic, aby dac sobie szanse na poznanie kogos?

    Na pewno zmienić podejście. Nikt nie lubi ludzi podchodzących pod stany
    depresyjne i siejących je wszędzie wokół.
  • ojtam-ojtam 14.05.10, 03:45
    dziewczyno, dam Ci pomysł, z którego sama skorzystałam.
    ja - też po 30, nieśmiała, źle się czuję w dużym gronie osób, praca i zacisze domowych pieleszy. trzy lata byłam sama, potem zapisałam się do internetowego serwisu randkowego. poznałam tam stado idiotów, kilku normalnych, wartych poznania mężczyn i jednego najlepszego ze wszystkich, z którym od kilku miesięcy jestem.

    ani on, ani ja nie jesteśmy ideałami piękności, mistrzami parkietu, królami świata. jak się spotykamy, to gotujemy razem obiadki i oglądamy seriale. i jest gites, jestem zakochana, układa nam się dobrze między innymi dlatego, bo mamy podobne temperamenty i akceptujemy się nawzajem.

    da się. powodzenia i nie zniechęcaj się na początku, jak trafisz na egzemplarz ze stada idiotów. są fajni faceci w internecie, musisz poszukać kogoś, z kim będziesz się czuła dobrze.


  • smutnajola 14.05.10, 14:59
    Nie chce miec faceta dlatego, ze tak wypada, ze ktos wywiera na mnie
    presje.
    Chyba wiekszosc kobiet, szczegolnie w pewnym wieku ma potrzebe bycia
    w stalym zwiazku. Ja do nich naleze.
    Fakt czuje sie troche dziwnie, bo w moim otoczeniu nie ma samotnych
    osob.
    Wszyscy jakos potrafili ulozyc sobie zycie osobiste, tylko nie ja.

    Jesli chodzi o wyglad to nie uwazam tego za jakis duzy problem.
    Tak jak napisales, jestem przecietna czyli nie odbiegam od reszty
    populacji.
    Mam kolezanki obiektywnie mniej atrakcyjna np. ze spora nadwaga,
    ktore potrafily znalezc faceta.

    Cechy jak niesmialosc, spokojne usposobienie może i nie sa zle, ale
    zdecydowanie utrudniaja znalezienie partnera.

    Podobnie male doswiadczenie z facetami.
    Od kobiet w pewnym wieku chyba jednak faceci oczekuja jakiegos
    doswiadczenia.
    Jak kobieta ma male doswiadczenie w tym wzgledzie to oznacza, ze
    nikt jej nie chcial, czyli nie jest warta zainteresowania.

    Flirtowania, kokietowania, podrywania chyba nie mozna sie nauczyc.
    To sie ma lub nie.

    Fakt od bardzo dawna jestem sama.
    Samotnosc zawsze mi doskwierala, tylko nie potrafilam nic z tym
    zrobic wiec nie robilam nic.
    Liczylam na dobry los, szczescie, ale los nie byl laskawy.

    Depresje, smutek dusze w sobie.
    Staram sie jej nie rozsiewac wokol.
    Chociaz moze rzeczywiscie podswiadomie wysylam jakies sygnaly, ze
    zle mi z soba i otaczajacym swiatem.
  • lew_ 14.05.10, 15:36
    Moze bys tak foto wyslala mi?:)
  • dystansownik 14.05.10, 18:12
    > Fakt czuje sie troche dziwnie, bo w moim otoczeniu nie ma samotnych
    > osob.
    > Wszyscy jakos potrafili ulozyc sobie zycie osobiste, tylko nie ja.

    Na pewno trochę wolnych osób by się znalazło, tylko nikt (może prawie nikt, bo
    znam jeden przypadek) tym stanem się nie chwali na lewo i prawo w swoim
    otoczeniu. O ile część ludzi uwielbia opowiadać o swoich partnerach/partnerkach
    wszystkim znajomym, to o wiele mniej chce mówić o ich braku, szczególnie gdy im
    to ciąży tak samo jak Tobie.

    > Mam kolezanki obiektywnie mniej atrakcyjna np. ze spora nadwaga,
    > ktore potrafily znalezc faceta.

    To raczej potwierdza tezę, że Twój problem tkwi raczej w podejściu do sprawy niż
    w Twoim wyglądzie (tym bardziej, że nie mając szansy ocenić wolę się nie
    wypowiadać).
    Jednak spójrz na to też od innej strony, czy te wszystkie mniej atrakcyjne
    koleżanki są szczęśliwe? Część mogła iść na kompromis i brać co było pod ręką.
    Tu pojawia się ważniejsza kwestia, czyli czy ci faceci brzydszych koleżanek w
    ogóle by Ci się spodobali? Jeśli jest tak, że Ty w ogóle na nich nawet nie
    spojrzałabyś na ulicy, ani nie rozważała jako kandydatów na faceta, to nawet nie
    ma co się rozczulać nad tym, że jakaś panna z nadwagą sobie takiego wzięła.

    > Cechy jak niesmialosc, spokojne usposobienie może i nie sa zle, ale
    > zdecydowanie utrudniaja znalezienie partnera.

    Pociesz się, że facetowi znalezienie partnerki te cechy utrudniają o wiele
    bardziej. Nie narzekać tak bardzo jak jest źle, bo zawsze się znajdzie ktoś kto
    ma gorzej. ;)

    > Flirtowania, kokietowania, podrywania chyba nie mozna sie nauczyc.
    > To sie ma lub nie.

    Bujda na resorach. Nie mówię, że można się tego nauczyć jak na jakimś żałosnym
    kursie podrywu, ale stanie jak słup soli zgodnie z polityką "taka jestem, nic
    mnie nie zmieni" raczej najlepszym wyjściem nie jest.

    > Samotnosc zawsze mi doskwierala, tylko nie potrafilam nic z tym
    > zrobic wiec nie robilam nic.
    > Liczylam na dobry los, szczescie, ale los nie byl laskawy.

    To najwyższy czas żebyś coś zrobiła. Poszukaj wokół jakichś facetów, w
    ostateczności nawet w internecie możesz spróbować. Nigdy nie jest tak, żeby nie
    mogło być gorzej, a rzadko jest tak, żeby nie mogło być lepiej. ;)
  • smutnajola 14.05.10, 19:22
    Dzieki za dobre slowo i chociaz cien nadziei.
    Co do szukania facetow to niestety nie jest to prosta sprawa, a
    wrecz bardzo trudna.
    Po 30 wszyscy zajeci, a jesli jacys wolni sa to szukaja tylko
    przygody, a nie stalego zwiazku.
    Internet rozwazalam, ale jakos nie moge sie przemoc i zdecydowac.
    Jestem pierdola zyciowa i chyba o to sie wszystko rozbija.
  • menk.a 15.05.10, 11:31
    smutnajola napisała:

    > Jestem pierdola zyciowa i chyba o to sie wszystko rozbija.

    Pozbieraj się. Wychodź z domu. Zapisz się na jakieś zajęcia, studia, fitness,
    chodź na spacery. I nie bój internetu. Siedzenie we własnym błotku i narzekanie
    'jaka to jestem pierdoła, jak to mi się nie wiedzie, jak to dla mnie nie ma
    nadziei' w NICZYM Ci nie pomoże. I doskonale o tym wiesz. I nie narzekaj.
    Nikt nie obiecał, że wszyscy będą szczęśliwie sparowani. Więc ucz się siebie,
    aby było Ci z samą sobą przynajmniej dobrze. Lub znośnie.;)
    --
    Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.
  • smutnajola 15.05.10, 20:57
    Masz racje nikt nie obiecywal, ze bede szczesliwa.
    Nie wszystkim jest dane przezyc swoje zycie z partnerem u boku,
    niektorzy musza je przezyc samotnie.
    Dobrze z samotnoscia nie bedzie mi nigdy.
  • dystansownik 16.05.10, 12:59
    > Nie wszystkim jest dane przezyc swoje zycie z partnerem u boku,
    > niektorzy musza je przezyc samotnie.

    Nie obraź się, ale według mnie, to jest jedno wielkie pieprzenie farmazonów.
    Przynajmniej w sytuacji, gdy nic Cię definitywnie nie przekreśla w oczach facetów.
    Owszem, nie każdemu zdarza się wielka miłość, nie każdemu nawet jakakolwiek, ale
    to co piszesz kojarzy mi się z postawą niektórych, którzy uważają, że kieruje
    nimi wszechmocny "los" i oni nie są w stanie z tym nic zrobić, bo wszystko jest
    gdzieś tam zapisane. Lepiej się położyć na jezdni i czekać aż nas ciężarówka
    przejedzie. :P

    Nikt nie "musi" samotnie żyć. To po prostu sumaryczna kwestia życiowych
    przypadków i podejmowanych przez nas decyzji. Tylko od Ciebie zależy czy w tej
    kwestii zostawisz większy udział przypadkom, czy jednak zdecydujesz się sama
    mieć na nią jak największy wpływ.
  • smutnajola 16.05.10, 14:09
    To fatalistyczne podejscie do sprawy wynika chyba z mojej
    bezradnosci.
    Nie wiem co robic wiec mowie sobie, ze tak ma byc.
    Postaram sie wcielic rady, ktore tu dostalam w zycie i moze cos sie
    uda zmienic.
    Dzieki.
  • tiuia 14.05.10, 10:48
    www.pardon.pl/artykul/11552/ale_laska_niezwykla_przemiana_bylej_minister_zobacz
    To jest dość motywujące moim zdaniem:)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3qps6ydr1rj8y.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqgcv9nuwvu.png
  • yournana 15.05.10, 09:53
    Nie wszyscy dysponują takimi zasobami finansowymi.
  • madunia0 25.05.10, 13:44
    Do tak spektakularnej przemiany potrzeba naprawdę sporej gotówki.
  • nchyb 04.06.10, 16:22
    mniej gotówki, a bardziej samozaparcia, by po prostu schudnąć.
    Strata kilkunastu - kilkudziestu kilogramów, rozłożona w rozsądnym
    czasie - powoduje naprawdę spektakularne efekty. Do tego wybielenie
    zębów, zmiana fryzury połączona z rozjaśnieniem włosów i zamiana
    okularów na soczewki i efekt bez wększych nakładów gotowy...
    --
    Kryminały i sensacje
  • mahadeva 14.05.10, 13:02
    widac, ze faceci nie byli Ci potrzebni, skoro nie wchodzilas z nimi
    w relacje, jesli teraz sie zaczelas nimi interesowac i sa Ci
    potrzebni - to dzialaj! tylko pamietaj, zycie nie uklada sie wedlug
    schemetu z bajek - to jest moja najwazniejsza rada - staraj dzialac
    racjonalnie, tzn. zeby byc szczesliwa, a nie wypelniac schemat
    spoleczny, przeciez nie jestes maszyna, tylko myslacym czlowiekiem...
    wcale nie trzeba znac jakiejs specjalnej sztuki podrywania :)
    wszystko jest naturalne i bardzo proste - i o to chodzi!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem315nmt9immb3h.png
  • tanebo 15.05.10, 10:23
    Sądzę że to kwestia urody. Nie ma takiego zwierza jak piękna, 30-
    letnia, samotna kobieta. Gdybyś choć trochę podobała się facetom
    miałabyś mnóstwo adoratorów. Ale to można przeskoczyć - fryzjer,
    kosmetyczka, krawiec.
  • smutnajola 15.05.10, 20:59
    Racje, chyba tylko sie oszukuje, ze jestem przecietna.
    Gdybym nie odbiegala wygladem od reszty kobiet to pewnie nie bylabym
    sama.
  • tanebo 15.05.10, 21:26
    Urodę najłatwiej jest naprawić.
  • smutnajola 16.05.10, 10:08
    Z tym sie nie zgodze.
    Kobieta ma to cos co przyciaga mezczyzn, albo nie i falalaszki tu
    nie pomoga.
  • lew_ 16.05.10, 10:17
    Daj foto jola,ja ci powiem czy jests ladna
  • tanebo 16.05.10, 14:20
    Nie ma jednej odpowiedzi. Generalnie lubimy kobiety młode, zgrabne,
    pokazujące ciało, słodkie, inteligentne, czułe, ciepłe. Nie znam cię,
    nie widziałem cię nie mogę powiedzieć dlaczego jesteś samotna. Radzę ci
    jedna - idź do dobrego fryzjera i powiedz że chcesz modną fryzurę która
    cię odmłodzi. Idź do kosmetyczni. Zapomnij o solarium. Kup mini i
    bluzkę bez brzucha. Odchudź się. I zmień otoczenie. Wakacje to dobra
    okazja. Tylko nie jedź do jakiego sanatorium.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka