Dodaj do ulubionych

Duże kobiety - najważniejsze, że duże.

11.06.10, 13:26
Po przeczytaniu postów pod artykułem o żonie pana Komorowskiego zaczęłam się zastanawiać dlaczego wszystko skupia się na krytyce jej rozmiaru. Przypomniałam sobie przypadek słynnej pary Niezgoda-Kammel, Liszkowskiej i paru innych kobiet o tym typie urody. Tak naprawdę nie byłoby w nich nic sensacyjnego, nic "złego", ale są duże. Ich rozmiar dominuje nad ich inteligencją, poglądami, czynami... Tak naprawdę gawiedź interesuje tylko to czy się odchudzają, co jedzą i dlaczego nie sałatki.
Trochę mnie to muszę przyznać zgorszyło i nie chodzi tu o poprawność polityczną, a o zwyczajną ciekawość...
Czemu bycie dużą kobietą automatycznie przypina łatkę "kaszalota" i stawia na pręgierzu?

Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Duże kobiety - najważniejsze, że duże. 11.06.10, 13:30
      > Ich rozmiar dominuje nad ich inteligencją, poglądami, czynami...
      > Tak naprawdę gawiedź interesuje tylko to czy się odchudzają, co jedzą i dlacze
      > go nie sałatki.


      > Czemu bycie dużą kobietą automatycznie przypina łatkę "kaszalota" i stawia na p
      > ręgierzu?
      >

      Bo jak cię widzą, tak cię piszą. Mówię to ja, ta, która nie nosi i zamierza
      nosić rozmiaru poniżej 40.;)
      --
      Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
      • rzeka.chaosu Wow 11.06.10, 14:25
        Wow ależ kobieta. I jaka odważna!
        Widać, że inaczej inspiruje osoby fotografujące niż "standardowe" modelki. Od
        razu ciekawsze/inne foty.


        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
    • haku.mokuren Re: Duże kobiety - najważniejsze, że duże. 11.06.10, 13:39
      > Tak naprawdę gawiedź interesuje tylko to czy się odchudzają, co jedzą i dlaczego nie sałatki.
      Gawiedź jest uosobieniem najniższego wspólnego mianownika, dlatego dyskutowanie o czymkolwiek odbiegającym od tematu dupy jest ponad jej możliwości.
      > Czemu bycie dużą kobietą automatycznie przypina łatkę "kaszalota" i stawia na pręgierzu?
      Bo inny znaczy gorszy. Wszystko co odbiega w jakimkolwiek kierunku od przeciętności stanowi śmiertelne zagrożenie dla poczucia własnej wartości prymitywa.
      • maleate Re: Duże kobiety - najważniejsze, że duże. 11.06.10, 13:50
        Zawsze uważałam, ze forum gazety jednak mimo wszystko troszkę odbiega od forum
        onetowego. Poza tym To nie jest aż takie odstawanie od normy. W naszym pięknym
        kraju raczej nie jest standardem 36... Zirytowało mnie to, że tą kobietę
        praktycznie zaszczuli i NIC innego się nie liczyło.
        • haku.mokuren Re: Duże kobiety - najważniejsze, że duże. 11.06.10, 14:17
          Myślę, że wszędzie znajdzie się grupka chamów, a że rażą swoim chamstwem, to i
          bardziej ich widać.
          Jasne, że standardem nie jest 36, ale dla człowieka tłumaczącego swoją nadmierną
          tuszą wszystkie życiowe niepowodzenia jest straszną obrazą, że ktoś może być
          tęgi i może sobie radzić w życiu. To powoduje u niego dysonans poznawczy...
    • rzeka.chaosu Re: Duże kobiety - najważniejsze, że duże. 11.06.10, 14:21
      Z drugiej strony to dla nich dobrze - wstępna selekcja wykluczy ze znajomych
      palantów i palantki, którzy oceniają tylko[!] po wyglądzie. ;)
      Dopóki nie mają nadwagi mogą sobie szaleć i nikomu nic do tego, ale ani za
      chude, ani za grube dobrze nie wyglądają. Motywem do ewentualnego zrzucenia kg
      powinno być zdrowie, a nie ogólny wygląd.



      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
        • wicehrabia.julian Re: nazywajmy rzeczy po imieniu 11.06.10, 14:46
          rzeka.chaosu napisała:

          > Niuniu Juleczku pytanie nie było o nomenklaturę, ale o to dlaczego są źle
          > oceniane tylko na podstawie wyglądu.

          ale jak można zadać takie pytanie? w naszym kręgu kulturowym jest pewien
          zdefiniowany kanon, nie ma w nim grubasów

          po co roztrząsać takie oczywistości?


          --
          Nie zniosę tego dłużej
          • rzeka.chaosu Re: nazywajmy rzeczy po imieniu 11.06.10, 14:52
            Nie to nie jest oczywistość. Ani grube, ani zezowate, ani garbate, ani stare nie
            powinny być oceniane ze względu na wygląd. Łatwo się oszukać.
            w naszym kręgu kulturowym jest pewien zdefiniowany kanon, nie ma w nim
            grubasów


            Kanon to co innego, a konkretny człowiek to co innego.



            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/nc/ci/deyd/J2E8RrUg1aPu29AKmX.jpg
          • haku.mokuren Re: nazywajmy rzeczy po imieniu 11.06.10, 14:55
            Tylko nikt nie powiedział, że jedynym aspektem określania kobiety jest jej
            sylwetka. W przypadku kobiet w różnych zawodach, na pierwszym miejscu ważne są
            inne cechy, jak na przykład wykształcenie czy doświadczenie. To tak, jakbym
            chciała skompletować drużynę piłkarską i dobrała facetów nie po tym, jak grają,
            ale po tym, jacy są ładni. Nie sadze, żeby każdy piłkarz na świecie był adonisem.
            • menk.a Re: nazywajmy rzeczy po imieniu 11.06.10, 14:59
              haku.mokuren napisała:

              > Nie sadze, żeby każdy piłkarz na świecie był adonise
              > m.

              Jeno ci najpiękniejszy najwięcej zarabiają. Na kontraktach reklamowych.;)
              --
              opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
                • menk.a Re: nazywajmy rzeczy po imieniu 11.06.10, 15:07
                  haku.mokuren napisała:

                  > > Jeno ci najpiękniejszy najwięcej zarabiają. Na kontraktach reklamowych.;)
                  > Taa, ale nikt nie obiecywał, że świat będzie sprawiedliwy.

                  Ja się nie skarżę.;)
                  --
                  Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.
            • dystansownik Re: nazywajmy rzeczy po imieniu 11.06.10, 15:13
              > Tylko nikt nie powiedział, że jedynym aspektem określania kobiety jest jej
              > sylwetka. W przypadku kobiet w różnych zawodach, na pierwszym miejscu ważne są
              > inne cechy, jak na przykład wykształcenie czy doświadczenie. To tak, jakbym
              > chciała skompletować drużynę piłkarską i dobrała facetów nie po tym, jak grają,
              > ale po tym, jacy są ładni. Nie sadze, żeby każdy piłkarz na świecie był adonise
              > m.

              Ale już w przypadku np. piosenkarzy czy piosenkarek, często talent schodzi na
              drugi plan i promuje się daną osobę ze względu na jej atrakcyjność.
    • dystansownik Re: Duże kobiety - najważniejsze, że duże. 11.06.10, 15:12
      > Czemu bycie dużą kobietą automatycznie przypina łatkę "kaszalota" i stawia na p
      > ręgierzu?

      Bo "duże" kobiety dla mężczyzn są najczęściej mniej atrakcyjne, a już na pewno
      nie są obiektem ich masturbacyjnych fantazji, więc tym samym nie wzbudzają
      pozytywnego zainteresowania, a w wielu przypadkach wzbudzają negatywne.
      W przypadku kobiet, zapewne chodzi o podbudowanie poczucia własnej wartości
      kosztem poniżania innych.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka