Dodaj do ulubionych

jak zyc po zdradzie?

18.08.10, 15:51
zdradzilam meza emocjonalnie. mozna powiedziec ze zauroczylam sie
kims innym. mam cholerne wyrzuty sumienia. zaluje ze tak wyszlo.
chcialabym cofnac czas ale sie niestety nie da. za swoj czyn juz
slono zaplacilam wyrzutami sumienia. ciezko mi spojrzec mu w oczy.
oszukalam go a on mnie tak kocha :( nie wiem czy nie powinnam sie z
nim rozstac. a moze sprobowac zapomniec i probowac zyc normalnie?
chyba bedzie to za mna juz cale zycie...
Edytor zaawansowany
  • 18.08.10, 15:53
    czarnawdowa222 napisał:

    > chyba bedzie to za mna juz cale zycie...

    spoko spoko, do następnego razu :) i zupełnie mi cię nie żal :)

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • 18.08.10, 15:56
    nie bedzie nastepnego razu
  • 18.08.10, 15:58
    czarnawdowa222 napisał:

    > nie bedzie nastepnego razu

    oczywiście :) jak tylko ucichną wyrzuty sumienia to rozglądniesz się za nowym
    obiektem westchnień... kobiety twojego pokroju nie powinny wychodzić za mąż po
    prostu

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • 18.08.10, 15:58
    Ojej, moze napisz Harlequina?
  • 18.08.10, 16:00
    czarnawdowa222 napisał:

    > nie bedzie nastepnego razu

    Zarzekała się żaba błota ;).



    --
    http://img.flowergame.net/flower/3261.pnghttp://img.flowergame.net/flower/3097.pnghttp://img.flowergame.net/flower/2869.pnghttp://img.flowergame.net/flower/2990.pnghttp://img.flowergame.net/flower/3412.png
    "Lubię Twoje to i lubię też tamto, kiedy tamto wstaje ja się staję nimfomanką..".
  • 19.08.10, 01:06
    taaa...pierwszego razu pewnie tez mialo nie byc, co?!
  • 18.08.10, 15:58
    Czyli tylko sie zauroczylas?
    A kochasz jeszcze meza w ogole?
    Bo jesli tak, to przypadkiem nic mu nie mow (vide watek Stara
    milosc nie rdzewieje
    )i walcz o Wasze malzenstwo;)
    --
    cala ja dwa lata pozniej

    cala ja
  • 18.08.10, 16:01
    jasne ze kocham. chce z nim byc! nie powiedzialam mu nic i nie
    zamierzam. nie wiem czy by to zniosl.
  • 18.08.10, 16:13
    Jesli jedynym Twoim przewinieniem jest, ze sie w kims zauroczylas
    (bo rozumiem, ze do zdrady fizycznej nie doszlo?), to mowi sie
    trudno, czlowiek za same swoje uczucia nie do konca odpowiada.

    Ale warto byloby odswiezyc cos w Waszym malzenstwie, bo jezeli w
    glowie byl Ci ktos inny, to moze u Was cos nie gra?

    --
    cala ja dwa lata pozniej

    cala ja
  • 18.08.10, 16:16
    dobrze ze odziedziczylam jakies meskie cechy bo gdybym ja miala tak
    sie rozczuwac i robic terefele z kazdej idiotycznej sprawy to bym
    nie widziala sensu swojego istnienia.

    Niektorzy ludzie uwielbiaja drame wokol siebie i jak nic sie nie
    dzieje to se ja wymysla. Ot, caly tu problem.
  • 18.08.10, 16:16

    Ile masz lat i czy pierwszy raz Ci się coś takiego zdarzyło? Bo masz
    nieco dziecinne podejście do tej sprawy.

    Jak nabierzesz nieco życiowego doświadczenia (czyli zestarzejesz
    się), to zrozumiesz, że zauroczenia zdarzają się. I to nieraz.

    Samo takie zauroczenie nie jest niczym nagannym. Ważne, co z tym
    fantem zrobisz.

    Jak naprawdę zdradzisz męża, to wtedy dopiero możesz fatalnie się
    czuć. Ale największą głupotą jest branie takiego zauroczenia za
    prawdziwą miłość - a to tylko chemia.

    Zazwyczaj kobiety, które zostawiają męża/partnera dla faceta, którym
    się zauroczyły, budzą się dość szybko z ręką w nocniku. Bo chemia
    mija, a proza życia jest taka, że ten ideał na codzień ideałem nie
    jest i np. zostawia rozrzucone po pokoju brudne skarpetki...

    Tak więc nie wyolbrzymiaj tego epizodu, bo nie warto. I jak znów się
    coś takiego zdarzy, to będziesz mądrzejsza i spokojnie sobie z tym
    poradzisz.
  • 18.08.10, 16:16
    ....eee tam...
    jakieś gryzmoły nastolatki...
    usiądź, prze,yśl, wyciągnij wnioski i zaradź.
    czemu zdradziłaś - a choćby i emocjonalnie...;)
    czego Ci brakuje
    i powiedz staremu o potrzebach

    odchodzić od męża? bzdura! jakoś nerwowo działasz, a z takiego
    działania to tylko cierpienie dla wszystkich...
    dbaj o związek, wracaj na ziemię i nie udawaj, że aż takie masz
    wyrzuty sumienia, żeby odchodzić od męża. usprawiedliwiasz się,
    co??? milej Ci?

    > oszukalam go a on mnie tak kocha :(
    jak to się powtórzy - to wtedy podejmuj działanie. a tak... pierwsze
    koty za płoty.

    ja tam bym o tym z mężem pogadała. ale ja to stawiam zawsze na
    prawdę - nawet jeśli moze zaboleć.
  • 18.08.10, 16:37
    jasne ze zdarzylo sie pierwszy raz. i nie wyobrazam sobie zrobic
    tego ponownie:/ a jednak wyrzuty sumienia mnie zrzeraja bo oszukalam
    meza, a on na to nie zasluguje.
  • 18.08.10, 17:21
    Oj tam nie zasługuje.
    Nie rób z niego takiego świętego, bo całkiem możliwe, że Twój ślubny robi to
    samo co Ty zrobiłas, ale nie ma wyrzutów sumienia.
    Zapytaj męża, czy wie co to znaczy ' zdrada emocjonalna '
  • 18.08.10, 17:35

    Co rozumiesz przez "oszukałam męża"? Że nie powiedziałaś mu o
    zauroczeniu innym facetem?

    Nie należy opowiadać o wszystkich osobistych odczuciach osobie
    bliskiej. Nigdy nie wiesz, czy zostanie to właściwie odebrane, czy
    nie zrobisz mężowi niepotrzebnie przykrości. A to nie była zdrada.

    Przestań tak skupiać się na sobie i swoim samopoczuciu, bo to trochę
    egocentryczne. Raczej odetchnij z ulgą, że nie zrobiłaś jakiegoś
    głupstwa i że jesteś bogatsza o doświadczenie życiowe.

    I nie zarzekaj się, że nie stanie się nic takiego ponownie - bo to
    nie jest zależne od nas. Natomiast od nas zależy, jak się wtedy
    faktycznie zachowamy.
  • Też tak miałem, ale bardziej !
    --
    A będzie jeszcze gorzej !
  • 18.08.10, 18:02
    puszysta_gimnazjalistka napisał:

    > Też tak miałem, ale bardziej !


    Czyli że co? Wdepnąłeś w g. ?
  • 18.08.10, 17:52
    straszne
    --
    ups
  • 18.08.10, 18:07
    Weź się w garść. Spałaś z tym facetem? Odstawiłaś męża na boczny tor? Jeśli nie, zdrady nie było. Poukładaj sobie sprawy w głowie, a mężowi się z zauroczenia obcym facetem nie spowiadaj. Zadbaj o małżeństwo, a na przyszłość uważaj. Takie zauroczenia mogą się źle skończyć, jeśli nie wiesz, kiedy się wycofać.
  • 18.08.10, 21:01
    nie spalam z nim, jednak chyba troche odstawilam meza na dalszy tor.
    zdarzylo mi sie go oklamac i widziec sie z tamtym:/
  • 18.08.10, 21:14
    czarnawdowa222 napisał:

    > nie spalam z nim, jednak chyba troche odstawilam meza na dalszy tor.
    > zdarzylo mi sie go oklamac i widziec sie z tamtym:/

    Idź i nie grzesz więcej....

    Twoje wyrzuty sumienia wystarczą. Nie bądź suką drugi raz.


    --
    http://img.flowergame.net/flower/3261.pnghttp://img.flowergame.net/flower/3097.pnghttp://img.flowergame.net/flower/2869.pnghttp://img.flowergame.net/flower/2990.pnghttp://img.flowergame.net/flower/3412.png
    "Lubię Twoje to i lubię też tamto, kiedy tamto wstaje ja się staję nimfomanką..".
  • 18.08.10, 18:08
    A oprócz zauroczenia były jakieś smski, maile, kawusie i czułe
    zwierzenia czy tylko tak jedynie myślami krążyłaś co by było gdyby
    było? Tak pytam dla jasności dyskutantów.
  • 18.08.10, 20:00
    ale maja ludzie problemy:))))))))))))))))))))
    hah

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.