• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Paniczny strach przed ciążą i porodem:-( Dodaj do ulubionych

    • 10.11.10, 18:23
      Strach jest zupełnie zrozumiały i uzasadniony w tym przypadku.
      U mnie w rodzinie jakieś niefajne historie były, teściowa podczas porodu zaliczyła zatrzymanie akcji serca, cesarkę "na szybkiego", później powiedziali że więcej dzieci mieć nie może... moja mama porozrywana, ja również, ból tragiczny i w życiu czegoś takiego nie czułam, żona kuzyna rodziła 4.5 kilowe dziecko co się skończyło niedowładem ręki noworodka, bo lekarze czekali z cesarką stanowczo za długo... Ech.
      Jedna ciocia za to urodziła czwórkę jakby nigdy nic i chciała kolejne, ale już wiek nie pozwala.

      Mam nadzieję, że koleżanki dwie "starające się" o dziecko będą miały lepsze wrażenia i że jednak unikną "rzeźni" ;/ I nie mówię tu o rozstępach, żylakach, hemoroidach, obwisłym brzuchu nie do zrzucenia, bo to akurat detale.
      Ja się raz skusiłam i przezwyciężyłam strach, ale po przeżyciu wszystkiego drugi raz się nie piszę.

    • 11.11.10, 10:07
      pomysl o adopcji.Spelnisz marzenie o dziecku, unikajac konsekwencji ciazy i podarujesz dziecku normalne zycie
    • 11.11.10, 11:23
      CC niesie za sobą dużo więcej powikłań niż poród naturalny.


      Główne powikłania okresu pooperacyjnego po cięciu cesarskim stanowią:

      •zakażenia – jak podaje literatura zakażenia po cięciach cesarskich występują u 30-65 % operowanych kobiet. Najczęściej występują pod postacią; zapalenia błony śluzowej macicy, zakażenia rany oraz zakażenia układu moczowego. Rzadziej występują; ropień w miednicy mniejszej, zapalenie otrzewnej, posocznica. Powikłania te znaczniej rzadziej występują u pacjentek po porodzie siłami naturalnymi.
      Ryzyko wystąpienia zakażenia po cięciu cesarskim zwiększają czynniki takie jak czas upływający od pęknięcia błon płodowych do operacji, czas trwania porodu do operacji, niedokrwistość, otyłość, „nagłość” cięcia, nieodpowiednia higiena pacjentek, wiek poniżej bądź równy 19 lat, pierwsze cięcie cesarskie.
      •niedokrwistość i wstrząs krwotoczny – w trakcie cięcia cesarskiego utrata krwi jest większa niż podczas porodu siłami naturalnymi. Wstrząs krwotoczny jest bardzo groźnym powikłaniem cięcia cesarskiego i może nawet prowadzić do okołoporodowego całkowitego wycięcia macicy. Najczęstszą przyczyną tego typu powikłań są zaburzenia łożyskowe (łożysko przodujące, przedwczesne oddzielenie łożyska prawidłowo usadowionego) oraz pooperacyjne krwawienia atoniczne czy koagulopatie.
      •powikłania zakrzepowo – zatorowe – ryzyko wystąpienia choroby dotyczy każdej ciężarnej i rośnie wraz z czasem trwania ciąży, największe występuje jednak we wczesnym połogu. Czynniki, które zwiększają to ryzyko są następujące: żylna choroba zakrzepowo - zatorowa w wywiadzie, wrodzony lub nabyty defekt krzepnięcia, otyłość, długi okres unieruchomienia.

      Szczególnie ważne w zmniejszaniu częstości występowania tego powikłania jest stosowanie zasad profilaktyki przeciwzakrzepowej, do których zaliczamy : wczesne uruchomienie po operacji, stosowanie metod fizycznych (pończochy o stopniowym ucisku) oraz ewentualnej farmakoterapii.
      •urazy układu moczowego – urazy pęcherza moczowego zależą w dużej mierze zarówno od techniki wykonywania operacji i doświadczenia operatora jak i anatomii po uprzednich operacjach, jaką zastanie operator po otwarciu brzucha. Częstość występowania tego powikłania jest zmienna i wzrasta np. wraz z ilością uprzednich operacji na mięśniu macicy (stany po cieciu cesarskim) . Najczęściej do uszkodzenia pęcherza moczowego lub moczowodów dochodzi w przypadkach po uprzednio przebytych jednym lub więcej cięciach cesarskich. Nieodpowiednio zaopatrzone lub nierozpoznane uszkodzenia pęcherza moczowego mogą prowadzić do powstania przetok: najczęściej pęcherzowo – macicznych lub rzadziej pęcherzowo - pochwowych.
      Profilaktyka tego typu powikłań obejmuje wykonanie możliwie wysokiego otwarcia jamy otrzewnej, bardzo delikatne preparowanie pęcherza moczowego, szczególnie w przypadku powtórnych cięć cesarskich.
      •powikłania dotyczące noworodka – związane są przede wszystkim z przyczynami, dla których wykonano ciecie cesarskie. Stany zagrożenia życia płodu (np. zagrażająca zamartwica wewnątrzmaciczna płodu) w znacznym stopniu zwiększają ryzyko wystąpienia tego typu powikłań i są znacznie wyższe niż w przypadku planowanych cięć cesarskich.

      Pamiętaj, że CC to operacja, przerwanie powłok brzusznych, mięśni, skóry. To wszystko w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym. To nienaturalna ingerencja w organizm.
      Nasze ciało zostało stworzone do rodzenia. W ten sposób istnieje nasz gatunek od pokoleń i tysiący lat.
      Rodziłam 3 razy i każdy mój poród przebiegał szybko i bez komplikacji.
      CC to ostatnia rzecz, na którą bym się zdecydowała - bez bezwględnych wskazań oczywiście.
      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
      • 11.11.10, 13:41
        nie trzeba byc profesorem medycyny, zeby zgadnąć, ze cesarka w czasie porodu jest bardziej ryzykowana, ale jesli jest zaplanowana - nie slyszalam o problemach u kolezanek...
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/zem315nmt9immb3h.png
    • 11.11.10, 11:31
      A teraz bardziej medyczna lista powikłań:
      Żaden lekarz nie jest w stanie zagwarantować pełnego sukcesu stosowanego leczenia oraz całkowitego braku ryzyka związanego z zabiegiem operacyjnym.
      Powikłania związane z tą operacją cesarskiegio cięcia mogą między innymi polegać na:
      - śródoperacyjnym uszkodzeniu pęcherza moczowego lub moczowodu,
      - krwotoku wymagającym podwiązania tętnic macicznych lub wycięcia macicy,
      - wtórnym krwawieniu lub krwiakach wymagających przetoczenia krwi i/lub ponownej interwencji operacyjnej (otwarcia jamy brzusznej),
      - śródoperacyjnym uszkodzeniu jelit,
      - niedrożności pooperacyjnej jelit,
      - powstaniu przetoki dróg moczowych (np. pęcherzowo-macicznej),
      - powikłaniach zakrzepowo-zatorowych (tworzenie się skrzeplin i zatykanie naczyń krwionośnych przez skrzepy),
      - zapaleniu otrzewnej,
      - zakażeniu rany pooperacyjnej,
      - zapaleniu pęcherza moczowego,
      - powstaniu urazów u noworodka podczas otwierania macicy lub wydobywania płodu.

      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
      • 11.11.10, 15:51
        przy porodzie naturalnym takze wystepuja powikłania i moze byc niebezpieczny dla dziecka
        to jest zawsze loteria

        ja np cesarke przeszłam rewelacyjnie, moja kolezanka po porodzie naturalnym miała takie problemy-ze nie mogła sie wygramolic z nich przez 2 lata- w tym 4 razy była na oddziale gin. znam tez kobiety, ktore cesarke przeszły okropnie, a sn cudnie. to sa indywidualne kwestie

        najwazniejsze- miec odbrego lekarza- niezaleznie od tego jaki bedzie poród- wtedy ryzyko jest dyzo mniejsze- zawsze- a komfort ogromny
        • 11.11.10, 16:10
          Oczywiście, że powikłania występują i tu i tu, ALE poród naturalny jest fizjologiczny, a cc jest sztuczną ingerecją w organizm, a to zawsze niesie za sobą ryzyko. Ryzyko większe niż poród sn.
          --
          http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
          • 11.11.10, 16:24
            to sa kwestie indywidualne

            nie mozna powiedziec ze sn jest lepszy, albo cc jest lepsza. wszystko zalezy od plodu, ciazy, ciezarnej lekarza i pierdyliona rzeczy

            moja ciocia urodziła 4 dziecko z porazeniem mozgowym bo lekarze uznali ze urodzi bez problemu posladkowo- w koncu to czwarty porod

            jej powiedz, ze cc niesie za sobą wieksze ryzyko

            poza tym w XXIw ciagle sztucznie ingerujemy w organizm, nawet znieczulenie jest sztuczna ingerencją

            do tego trzeba podejsc indywidualnie

            • 11.11.10, 19:16

              To nie zależy od mojego widzimisię, czy moich upodobań, ale od zwykłych medycznych faktów. Każdy lekarz Wam powie, że cc nie jest obojetna dla zdrowia zarówno dziecka jak i matki i niesie ze sobą wiele powikłań. Dlatego nie robi się cc na żądanie. Sn jest naturalny i przez to jednak bezpieczniejszy.
              Zaznaczam, że piszę o zwykłym porodzie bez komplikacji. Czasem cc jest niezbędna i z tym nie polemizuję.
              Chodzi mi tylko o strach autorki. Strach przed sn, jakby cc było czymś bezpiecznym i wspaniałym. A tak nie jest!

              --
              http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
              • 12.11.10, 06:49
                Co Cię obchodzi jaki rodzaj porodu wybierają inne kobiety? Jesli masz misję zbawiania kobiet i nawracania ich na jedyną sluszną drogę to zostan misjonarką lub zakonnicą. Kurcze, czy naprawdę jest sie tak trudno nauczyc nie wpie...nia w cudze zycie i cudze wybory?
                To kobieta powinna decydowac w jaki sposób urodzi bo to jest JEJ ciało i tylko JEJ. Gdzie Wam tak mózgi piorą,ze cc jet taka zła????
                Sporbuj przeczytac listę powikłan po sn, jest dłuzsza. Ja przeczytałam obie i wybrałam cc. A wiesz dlaczego? Bo jestem cżłowiekiem i mam wolną wole i nikt inny nie bedzie decydowac o moim ciele.
                --
                http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
                • 12.11.10, 08:51
                  zresztą to nie jest tak, ze ja dzisiaj wstaje i mysle sobie- aaa tam zrobie sobie cesarkę, kochanie jedziemy!
                  dzien dobry chcialam cesarke- a to zapraszam, prosze sie rozebrac i wejsc na salę

                  ;)
              • 12.11.10, 08:39
                a miałm cc na żądanie, bo uwaga... w szpitalu uznali, ze warto sporóbwac zebym urodziła posladkowo duze dziecko

                jak sie przy cc okazło sub mial pepowine wokol szyi i nawet nie chce myslec jak bym zniosła ten poród, a tymbardziej moj syn
                niestety w PL jest obecnie podejscie- rodzic naturalnie za wszelką cenę- i to jest niebezpieczne

                niestety ja sie nie dziwie, ze kobiety sie boją sn bo jak się słyszy, ze nie mozna miec znieczulenia, ze porod ma bolec, bo jakby miał nie bolec to by to natura inaczej urządziła to jest to jakis koszmar

                warto tez pamietac ze porod to nie tylko fizjologia, ale rowniez psychika

                i jedyna radą dla innych jest wybranie dobeg lekarza i branie go do porodu- wtedy wszystko pojdzie łatwiej i milej

                i jak kobieta miala w swojej rodzinie jakies dramatyczne porody to ma w nosie statystyki, bo sie smiertelnie boi

                ale tutaj wiele winy jest w panstwowej sluzbie zdrowia
          • 11.11.10, 17:28
            no dobrze, tylko jakos 90% kobiet, ktore mialy cesarke pisze na forach Gazety, ze nie mialy zadnych powiklan. dołączam sie do nich.
    • 11.11.10, 15:26
      agllaja napisała:
      > Nie będę się rozpisywac wszczegółach ale od tego czasu na samą myśl o ciąży i
      > porodzie dostaję gęsiej skórki i mam prawie łzy w oczach ze strachu. Nie jestem
      > sobie w stanie wyobrazić gorszje tortury dla mojego ciała.Boję się że zostanę
      > oszpecona lub umrę.

      Bo tak właśnie jest. Poród to rzeźnia (szczególnie w PL). Niczym los na loterii może trafić Ci się ekspresowy i bezbolesny a ciężko na to liczyć. Ostatnio odebrano nawet kobietom możliwość znieczulenia na życzenie. Do tego niewielu kobiet ciało dochodzi do stanu sprzed. Z resztą - doskonale sama się orientujesz ;)

      Dlatego natura wyposażyła kobiety w hormony, których wyrzut - przez niektórych zwany 'instynktem macierzyńskim' przez innych 'wściekiem macicy' - powoduje zaprzestanie racjonalnego myślenia o wszystkim co Cię czeka. Po prostu 'chcę dziecka' jest silniejsze niż racjonalne myśli o bólu, krwi, komplikacjach, własnym wyglądzie. Ba! W niektórych przypadkach owocuje wręcz gloryfikacją 'mistycyzmu' bólu porodowego, 'cudu narodzin', 'macierzyństwa' a wręcz tzw. pieluszkowym zapaleniem mózgu ;)

      Niestety - u nie wszystkich kobiet zjawisko występuje. Ja na przykład wciąż czekam ;) NIC NA SIŁĘ! Zawsze możesz adoptować a paniczny strach przed ciążą i porodem jest właśnie jednym ze 'wskazań'.
    • 11.11.10, 20:32
      Ja mam niecale 29 lat i niedawno zaszlam w ciaze, teraz jestem w 6 tygodniu. Wczesniej tez strasznie sie balam porodu i jedna kolezanka mnie przekonywala, ze tez kiedys sie bala, ale w czasie ciazy ma sie inna gospodarke hormonalna i sie odsuwa te problemy i cieszy na dziecko. Srednio w to wierzylam, ale wiesz co, to chyba jest prawda, bo odkad zaszlam w ciaze jakos nie mysle za duzo o porodzie - co bedzie, to bedzie, przejsc przez to musze i tylko licze, ze nie bedzie tak strasznie. Nie mysl o tym za duzo, tylko bierz sie do rzeczy, bo mlodsza nie bedziesz!

      --
      Make love, not war :)
      • 11.11.10, 21:40
        caysee napisała:
        > Ja mam niecale 29 lat i niedawno zaszlam w ciaze, teraz jestem w 6 tygodniu.
        > Wczesniej tez strasznie sie balam porodu i jedna kolezanka mnie przekonywala, ze
        > tez kiedys sie bala, ale w czasie ciazy ma sie inna gospodarke hormonalna i sie
        > odsuwa te problemy i cieszy na dziecko. Srednio w to wierzylam, ale wiesz co,
        > to chyba jest prawda, bo odkad zaszlam w ciaze jakos nie mysle za duzo o porodz
        > ie - co bedzie, to bedzie, przejsc przez to musze i tylko licze, ze nie bedzie
        > tak strasznie. Nie mysl o tym za duzo, tylko bierz sie do rzeczy, bo mlodsza ni
        > e bedziesz!

        Z całym szacunkiem ale to totalna głupota! Nie wszystkim kobietom ciąża uruchamia instynkt macierzyński. Doradzanie komuś rosyjskiej ruletki w tej materii jest skrajnie nieodpowiedzialne!! Jest sporo kobiet, które bardzo żałują pochopnej decyzji o dziecku czy wpadki. O tym 'nie wypada mówić' ale nawet nie kochają własnych dzieci. I co wtedy?
        • 12.11.10, 11:25
          > Z całym szacunkiem ale to totalna głupota! Nie wszystkim kobietom ciąża urucham
          > ia instynkt macierzyński.

          popieram, sa tez tacy, ktorzy po prostu nie chca dzieci i wymyslaja 1000000 powodow, by wytlumaczyc te niechec (strach przed porodem, bo boli; strach przed utrata figury; strach przed "rozszerzeniem sie" itd.)

          a mowienie 30 latce "bierz sie do roboty, bo mlodsza nie bedziesz" to z deka przesada, nie kazda MUSI rodzic przed 30!
      • 12.11.10, 08:44
        jazarowno w pierszej ciazy, jak i teraz mysle o porodzie cały czas, wiec to roznie jest;)
    • 11.11.10, 21:48
      z psychologiem albo iśc na żywioł i zajść - urodzić będziesz musiała, chociaż drugie rozwiązanie jest zdecydowanie gorsze dla dziecka, jeśli całą ciążę będziesz panikować

      cegła Ci może na głowę spaść, a żebyś wiedziała ile niesamowitych chorób i wypadków każdego dnia czyha na człowieka, to byś w ogóle przestała bać się porodu i ciąży


      --
      ups
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.