• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

gdy facet cie wyzywa

  • 11.11.10, 20:25

    jestem z moim chlopakiem prawie dwa lata i ostatnio w klotni nazwal mnie dziw....
    ostatnio czesto sie klocilismy lecz nigdy nie padly takie slowa
    a to slowo bylo bez konkretnego powodu, mysle ze tylko dlatego ze rozmawialam z nim o rzeczach ktore go denerwowaly
    co zrobic w takim przypadku czy ciagnac to dalej?
    czy wasi faceci was wyzywaja?

    Edytor zaawansowany
    • 11.11.10, 20:33
      wystaw mu walizki za drzwi
      --
      "..Zadziwiające, im niższe IQ i status materialny, tym te same środki antykoncepcyjne są mniej skuteczne.."
      copyright by volga_jasnowidzaca

      każdy dzień przybliża cię do końca.
    • 11.11.10, 20:34
      > co zrobic w takim przypadku czy ciagnac to dalej?

      nie.

      > czy wasi faceci was wyzywaja?

      nie.
      --
      cala ja dwa lata pozniej

      cala ja
    • 11.11.10, 20:37
      Zostawić.
      Nie wyzywają.
    • 11.11.10, 20:37
      ? przegięcie, powiedz że ostatni raz tak sie do Ciebie odniósł no i obserwuj

      odp na pytania: czy ciągnąć to dalej - nie wiem, po jednym slowie nie napisze Ci zostaw go to śmieć
      cz mnie wyzywa - nie, jak juz to jakos mnie nazywa :P
    • 11.11.10, 20:39
      Oczywiście, że ciągnąć to dalej, przecież się kochacie!

      Za pół roku przyjdziesz z rykiem na forum, że Cię uderzył. Ale nie, tez nie powinnaś wtedy odchodzić. Przecież się kochacie.

      Za 2 lata urodzisz mu ślicznego różowego bobaska, którym on nie będzie się zajmował, a Ty przestaniesz się czuć kobietą. Ale nie, tez nie powinnaś odchodzić. Przecież się kochacie.


      Kochaj i szalej, nie myśl co dalej :)
    • 11.11.10, 20:39
      Bywa różnie, padają także niecenzuralne słowa.Wyzwiska pojawiają się wtedy gdy występuje już brak argumentów, przekleństwa także z bezsilności.Często żałuje się szczerze wykrzyczanych kwestii.......Może nie przekreślać 2letniego związku przez 1 słowo-nie wiem
    • 11.11.10, 20:44
      Tak tak zostaw go trollu
    • 11.11.10, 20:54
      dodam ze jest ode mnie o 4 lata mlodszy ja mam prawie 30 lat, i jestem jego druga powazna dziewczyna

      a ja mialam wczesniej kiklu facetow i mozliwe ze mam taki charakter ze trudno ze mna wytrzymac

      ale w dwoch przypadkach nie wytrzymali i zostalam uderzona

      po czym rozstalam sie z nimi

      juz nie wiem czy ze mna jest cos nietak...

      bo czasem sama prowokuje wiele sytuacji

      moze powinnam byc sama
      • 11.11.10, 21:04
        Nikt nie ma prawa bić innego człowieka, szczególnie jeśli jest z nim w związku miłosnym.

        Zastanawiasz się nad tym czy powinnaś być sama. Jak myślisz, czy to jest to czego naprawdę pragniesz? Po czym poznasz, że to jest właściwa droga?
      • 11.11.10, 21:05
        nie, nie powinnaś być sama.
        powinnaś mieć faceta co ci kurew nawsadza do śniadania, obiadu i kolacji, i raz dziennie łomot spuści taki, że zlejesz się z bólu.
        --
        "..Zadziwiające, im niższe IQ i status materialny, tym te same środki antykoncepcyjne są mniej skuteczne.."
        copyright by volga_jasnowidzaca

        każdy dzień przybliża cię do końca.
        • 11.11.10, 21:10
          doral2
          potrafisz pocieszyc :)
          ale masz racje
          30 stka na karku a ja zadnych konstruktywnych wnioskow nie wycignelam przez tyle lat:)
      • 12.11.10, 09:46
        Trochę mnie zmroziło, bo już mówisz jak ofiara przemocy. Nie bierz winy na siebie. Nikt nie ma prawa Cię bić ani wyzywać. Nic nie usprawiedliwia rękoczynów.

        Z tym kolesiem bym też nie czekała, aż do nich dojdzie.

        Skoro masz trudny charakter, to warto nad nim popracować, ale w innym towarzystwie.

        --
        ---------
        Ta, co się nie boi
      • 12.11.10, 09:49
        Jesli w rzeczy samej jestes wku...ajaca, to popracuj nad soba. Jesli nie jestes wku...ajaca a mimo to dajesz soba pomiatac to i tak popracuj nad soba. Inteligentna kobieta nie daje soba pomiatac. Nikt nie ma prawa cie bic ani wyzywac, ale czasem niektorym pozostaja tylko takie argumeny, w odpowiedzi na twoje. Postaraj sie aby twoje argumenty i forma ich przedstawienia nie wzbudzaly agresji.
      • 12.11.10, 14:57
        Tak, jest coś z Tobą nie tak - wybierasz buraków, a nie mężczyzn.

        --
        Kapłan zwiał, krasnoluda zdekapitowało, mag lami...
        1:0 dla wiochmena Chaosu
    • 11.11.10, 21:10
      by normalnie spróbował
      --
      Mam słabą silną wolę.
      • 11.11.10, 21:11
        oczywiście w sytuacjach intymnych to co innego :D
        --
        Mam słabą silną wolę.
        • 11.11.10, 23:34
          no ładnie ;)


          --
          Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
    • 11.11.10, 21:13
      ... to się z nim zrywa.
    • 11.11.10, 21:25
      gdyby moj facet mnie wyzwal jakkolwiek wywaliłabym mu z patelni w morde, przynajmniej zostałaby w końcu użyta:)
      następnie zrobiła przygasa na każdej jego rzeczy i wyjebała przez okno:)
      --
      Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem...
    • 11.11.10, 21:53
      wyzywam, bije, ponizam...
      Pasi?
      --
      www.radioalex.pl/
      • 11.11.10, 21:55
        Nie wyzywają.
    • 11.11.10, 21:59
      zaryzykuj
      powiedz, że z powodu użycia tego słowa chcesz to przemyśleć
      przetrzymasz go przez miesiac
      ale może ta nauczka go czegos nauczy

      ja bym nad czyms takim nie przeszła do porządku dziennego
      a jakby sie powtórzyło kiedys - po nauczce - to znaczy, że ten facet jest niereformowalny! i będzie kiedyś wyzywał gorzej
      powie na przykłąd żonie w ciąży: ty k.u.r.w.o! milutkie, prawda?
    • 11.11.10, 22:02
      ta, na codzień lecą różne q..wy, dzi.. ki i inne
      i jeszcze po łbie leje i kijem czasem

      też mam czasem dylemat czy nie za bardzo go denerwuję :(
      --
      ups
    • 11.11.10, 22:07
      > czy wasi faceci was wyzywaja?

      Nie i nie wyobrazam sobie tego. Raz zostala mi wykrzyczana jakas pretensja (ale bez wyzwisk) i to bylo o jeden raz za duzo.
    • 11.11.10, 22:27
      Zależy. Jak on z natury furiat i choleryk a to co gada to takie słowa rzucane na wiatr, za 5min mu przechodzi i nie pamięta o całym zdarzeniu, to można to olać i żyć z nim długo i szczęśliwie. Tacy zazwyczaj są mało szkodliwi, tylko czasem przed sąsiadami obciach. Zmienić delikwenta się nie da, więc jak jesteś ęą i uszy ci puchną od słuchania wiązanek, to raczej nie ma sensu ciągnąć tego związku. Chyba, że jakoś się przyzwyczaisz. Natomiast jak to była klasyczna agresja, a te wyzwiska to substytut albo preludium do pobicia, to lepiej uciekać, póki czas. Sama musisz wyczuć o co chodzi. I jeszcze jest opcja nr 3, jesteście siebie warci a ty cierpisz na syndrom Kalego, czyli tobie wolno na niego wrzeszczeć i go obrażać a jemu nie.
      • 11.11.10, 22:32
        berta olałabyś, gdyby Twój partner powiedział do Ciebie per "dzi.wko" ???
        przecież to jest taki sam kaliber jak wymierzenie policzka czy autentyczny kop w dupę

        po co wiązać przyszłośc z człowiekiem, ktory nie ma dla Ciebie za grosz szacunku?
        i dlaczego nie przerwać związku jeśli jest się tak traktowanym??
        takie słowa nie mają prawa paść po prostu i trzeba jak najszybciej zakończyć taką znajomość, pisać pozew, wyprowadzić się
        każda istota ludzka ma prawo do szacunku, do poszanowania nietykalności cielesnej, jeśli ktoś się na to godzi, to jest chory psychicznie i powinien pójść się leczyć - poważnie
        --
        ups
        • 11.11.10, 22:38
          u mnie jest cos takiego ze jeszcze nie mieszkamy ze soba

          ja mieszkam z bratem i mialo byc tak ze jesli on sie wyprowadzi to zamieszkamy razem
          ale mozliwe ze moj facet do tego nie dorosl
          a pozatym wiem ze ojczym go bił w przeszlosci takze jego zachowanie moze miec wplyw teraz na mnie
          bo ja rozmawiam z nim normalnie a on krzyczy! i unosi sie
          boje sie ze kiedys moze mnie uderzyc
          • 11.11.10, 22:40
            Jak nie jesteś go pewna, czujesz niepokój to wiej
          • 11.11.10, 23:02
            nie wiązałabym się z nim
            jest wielu wartościowych mężczyzn, takich którzy będą Cię traktować jak księżniczkę, a nie jak dziw.kę, takich którzy będą Cię szanowali, dbali o Ciebie i nie będa podnosić na Ciebie głosu ani ręki

            nie trzeba się zgadzać na bylejakość w związku, nie można się zgadzać
            niech wyzywa swoich kumpli, zobaczymy jak będzie wyglądał po takiej wymianie słów
            życie jest zbyt krótkie, żeby je sobie zaśmiecać i zbyt piękne, żeby na własne życzenie cierpieć
            odwaznych i mądrych decyzji życzę
            --
            ups
        • 11.11.10, 23:16
          Tak jak powiedziałam wcześniej, zależy w jakiej sytuacji by to było powiedziane, w jakiej formie i jakby się to miało do jego temperamentu. Ale raczej nie jestem nadwrażliwa na to co ludzie do mnie mówią. I z mojej strony też się można spodziewać nie takich tekstów. Podejrzewam, że jakby mnie chłop porządnie wkurzył, to też by się dowiedział kim były i są kobiety z jego rodziny do siódmego pokolenia wzdłuż i wszerz. Z tym, że mnie nie jest łatwo wyprowadzić z równowagi, więc jakby już doszło do czegoś takiego to tylko dlatego, że w 100% sobie na to zasłużył.

          Nie mniej jednak jestem zdania, że jeżeli ludzie tak na siebie działają, że doprowadzają się nawzajem do jakiś wybuchów frustracji i agresji, to nie ma większego sensu bycie razem. Szkoda sobie życia marnować na takie scysje. Chyba, że faktycznie jest to związek dwóch choleryków, którzy mają taki a nie inny sposób bycia.
    • 11.11.10, 22:37
      Zmienić słowo "jestem" na "byłam". Chyba, że tak lubisz
      • 11.11.10, 22:46
        nie lubie
        zawsze bylam pewna siebie kobieta ktora wie czego chce od zycia

        ale zaczelam myslec ze gdy zbliza sie 30 lat to juz nie mam wyjscia i bede z kims, kto mi w pelni nie pasuje nawet
        i tak ciagne to 2 lata
        bylo dobrze i zle
        ale duzo mi nie odpowiada w nim
        i z drugiej strony boje sie ze bede sama
        • 11.11.10, 23:09
          No własnie-podstawowy błąd. Znam babki po 30,40.....które znalazły swoje połówki.Nie zadowalaj sie byle kim
        • 11.11.10, 23:11
          ale zaczelam myslec ze gdy zbliza sie 30 lat to juz nie mam wyjscia i bede z ki
          > ms, kto mi w pelni nie pasuje nawet

          i w tym tkwi chyba problem- byc z kims, z byle kim. Moze wczesniej tez myslalas ze jestes za gruba albo za brzydka zeby miec normalnego faceta?

          ja powiem tak- jak bylam mlodsza to zdarzalo mi sie podniesc reke na moich eksow, teraz jestem bardzije opanowana ale w chwilach strasznego gniewu potrafie powiedziec rzykre slowa, strasznie tego zaluje, probuje panowac nad soba, kontrolowac sie- ale jak mnie zalewa czerwona goraczaka to jestem zdolna do roznych rzeczy. Na szczescie mam faceta ktory jest strasznie wyrozumialy a i ja tez sie przy nim kontroluje - po prostu nie dal sobie wejsc na glowe jak inni. W poprzednich zwiazkach bywalo roznie- byly wyzwiska, krzyki, pare razy facet oberwal. I mi tez sie dostalo- ale z racji ze jestem duzo mniejsza i slabsza niz mezczyzna- u facetow takiego zachowania zupelnie nie toleruje. Wiem ze to nie jest usprawiedliwienie, ale tak jest bezpieczniej.
          Trudno mi powiedziec cokolwiek o Twojej sytuacji. Musisz sama sie zastanowic, dlaczego twoj facet nagle (bo rozumiem ze wczesniej takie sytuacje sie nie zdarzaly) uzyl w klotni epitetu. I obserwj bacznie jego zachowania- czy unosi sie latwo gniewem, czy stara sie kontrolowac, czy jest zbyt zazdrosny, zaborczy, albo w jakis sposob cie poniza, lub bagatelizuje osiagniecia?? jesli ma sklonnosci ku manipulacjji i przemocy psychhicznej to lepiej z nim zerwij.
          --
          www.youtube.com/watch?v=sSuJ9b96w9U
    • 12.11.10, 09:33
      Ciągnij dalej, przecież go kochasz.
      Jak zacznie cię po pysku lać, wtedy ciągnij jeszcze mocniej, miłość musi zwyciężyć!!!
      • 12.11.10, 09:38
        radze sie dobrze zastanaowic nad wszystkim
        bo moze byc coraz gorzej
        przemysl

        ===
        studio-mody.com.pl
    • 12.11.10, 10:57
      zastanów się, może jednak jesteś dziwką.
    • 12.11.10, 11:50
      o dzisasssss

      nad czym sie zastanawiasz? klotnia w normalnym zwiazku to dosc gwaltowna argumentacja wlasnych racji i nieodparta chec udowodnienia, ze to Ty masz racje... na wyzwiska nie ma tu miejsc

      zostaw gowniarza
      • 12.11.10, 13:20
        >Za pół roku przyjdziesz z rykiem na forum, że Cię uderzył. Ale nie, tez nie powinnaś wtedy >odchodzić. Przecież się kochacie.

        >Za 2 lata urodzisz mu ślicznego różowego bobaska, którym on nie będzie się zajmował, a Ty >przestaniesz się czuć kobietą. Ale nie, tez nie powinnaś odchodzić. Przecież się kochacie.

        wyprzedzanie czasu z pobiciami i brakiem szacunku u autorki, nie znajac jej partnera uwazam za dziecinne zachowanie, gorsze od zachowania tz !!


        ja bym powiedziala jemu co bylo nie tak i czekala na jego reakcje, zwazywszy ze zostal sprowokowany przez ciebie. nie dopytuj sie o rzeczy ktore go denerwuja bo widzisz jaki jest efekt. mialam to samo z eks i dostalam plaskiego. zdaje mi sie ze to bylo tak ze zdenerowalam sie i eksa a plaskiego zafundowalam eksowi a potem mi oddal, po czym klekal i blagal o wybaczenie
        ja wczoraj mialam z tz rozmowe o przeszlosci. powiedzialam cos - jaka bylam w przeszlosci a on powiedzial : nie drecz sie przeszloscia, bylo minelo i jestes inna. a ja dalej swoje zeby nie mowil jaka jestem bo bylam inna i moge byc inna po zerwaniu, a on mowi ze zakladam ze sie rozstaniemy i podnieslismy glos. ja ustapilam bo nie bylo sensu ciagnac przeszlosc jak mowil ze przeszlosc minela




    • 12.11.10, 14:52
      Mój mąż nigdy ale on jest aniołem a ja jestem diablicą i czasem go brzydko nazwałam w złości. Na szczęście mi wybaczył.
    • 12.11.10, 14:56
      Nikt mnie nigdy nie wyzywał. A jak spróbował podnosić głos to przywitał się z wycieraczką za drzwiami.
      A co to, o rzeczach, które denerwują jaśniepana nie masz prawa z nim rozmawiać, bo co? Bo się wścieknie, bo jaśniepan focha ma i tych spraw nie będzie załatwiał? A pogadaj z nim raz jeszcze o zaistniałej sytuacji, wyjaśnij swój pogląd, powiedz, że nie życzysz sobie gó...arskiego zachowania. Jak nie podziała - a wywal dziada i tyle.

      --
      Kapłan zwiał, krasnoluda zdekapitowało, mag lami...
      1:0 dla wiochmena Chaosu
    • 12.11.10, 15:06
      > czy wasi faceci was wyzywaja?

      No jeszcze czego!

      Nie narazie nie próbuje... ja jego owszem.. że głupi, albo łajza... jak mnie wnerwii...
      Ale on wzamian to straszliwie klnie, co napwa lękiem moje sece i duszę.
    • 12.11.10, 15:21
      Ja wyzywam tylko wtedy jak mnie naprawde wnerwi, czasami dostanie tez w dziup:)
      • 12.11.10, 15:23
        Co to "dziup" i co w niego dostaje i kto?

        --
        Kapłan zwiał, krasnoluda zdekapitowało, mag lami...
        1:0 dla wiochmena Chaosu
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.