Dodaj do ulubionych

Dzis jestem sama...dziś złamał serce...

31.12.10, 20:51
Tak... kochanka... trwało prawie 2,5 roku....... miłość jego życia..... zostawiłam dla niego kogoś...w sumie i tak juz od dłuższego czasu to nie miało sensu.... potem stan zakochania, obietnice, odejdzie od zony, słabsze okresy, moje słowa że dłuzej nie mogę, on ze zmieni ten swiat.... dałam mu czas do dziś..... dziś własnie wyłączył telefon... mielismy spędzić wieczor razem.... teraz jestem sama.... wiem, ze tak bedzie lepiej.... chcę tej zmiany, chcę normalnie żyć... ale tak cholernie boli.... złamał mi serce... nie wiem czy komuś zaufam... był moim przyjacielem.... byłam/jestem głupia... twarda baba.... moralistka... ja pierdziu.... jakie totalne zakłamanie we mnie.... a teraz siedzę z kieliszkiem wina i ryczę.... od jutra będzie inaczej... chcę zapomnieć.... tylko czemu tak cholernie boli....
Taki sam wątek założyłam na forum psychologia....
Edytor zaawansowany
  • teletoobis 31.12.10, 20:55
    Gdyby tak mlodzi mieli te ceche, ze sluchaja starszych i bardziej doswiadczonych...
    Ilez to razy pisze sie na forum, ze nie ma co sie brac za mezatki/zonatych, bo te nigdy nie odchodza od swych zon, partnerow. Po prostu fajnie im miec dupe na boku.
    A teraz placz i zgrzytanie zebow. By t jeszcze jako przyklad zadzialalo na innych, ale nie. Jutro, pojutrze za tydzien znow pojawia sie takie watki.
    Po co ludzie maja mozg i wolna wole?
    Nigdy tego nie pojme....
    --
    www.radioalex.pl/
  • fiolkaa 31.12.10, 20:59
    wiem...wszytsko to wiem, wiedziałam.... po prostu miałam trudny czas jak to wszystko sie zaczeło, problemy w zwiazku, śmierć bliskiej osoby,...znałam go od zawsze..wiedziałam ze "zawsze" za mna szalał..... potrzebowałam kogos takiego na tamtym etapie życia.... a potem już.... poprostu się zakochałam...a teraz jak głupia siedzę i ryczę.... i wiem ze juz nie chcę w tym trwać.... ale cholernie boli...
  • teletoobis 31.12.10, 21:08
    wcale cie nie zaluje. Ryczysz i filozofujesz wyedy, kiedy wiesz, ze on sie od swej starej nie ruszy. Wczesniej mozgiem nie potrafilas ruszac, tylko dupa
    --
    www.radioalex.pl/
  • fiolkaa 31.12.10, 21:17
    ale ja potrzebuję żeby mnie ktoś załował...chciałam dać upust swoim emocjom.... a Ty upraszczasz... zycie nie jest czarno-białe.... niestety...
  • teletoobis 31.12.10, 21:19
    jest ono takie, jakim sama sobie je urzadzisz
    --
    www.radioalex.pl/
  • raohszana 31.12.10, 23:31
    O bogowie, ulubiony argument kochanek, co myślą nie rozumem, a czym innym - życie nie jest czarno-białe. A potem płacz, zgrzytanie zębów i wychodzi, że kto inny miał rację.

    --
    Dziewic życiowy!
  • teletoobis 31.12.10, 23:33
    Rozczochrana, a Ty nie na balu?
    --
    www.radioalex.pl/
  • raohszana 31.12.10, 23:39
    Ni, zabrakło księcia i balowej kiecki, to gdzie mnię tam na bal? Poza tym, ja w bajkach robię za złą wiedźmą, względnie lokalnego mordobija - ale pójdę na plac pooglądać fajerwerki i drżeć, że jakiś debil mi rzuci petardą w pysk. Ot, zabawa!

    --
    Dziewic życiowy!
  • teletoobis 31.12.10, 23:50
    Ja siedze z flaszka i kotem i tez jest fajnie :)
    --
    www.radioalex.pl/
  • raohszana 01.01.11, 02:28
    Masz kota? O, jak fajnie!
    A ja mam fazę na rozmawianie z ludziami i wydzwaniamy do siebie :D

    --
    Dziewic życiowy!
  • teletoobis 01.01.11, 11:35
    No mam ktoa. Znajde.
    Mialas faze, ale mnie pominelas :)
    --
    www.radioalex.pl/
  • raohszana 01.01.11, 21:58
    A ja mam kota, co wlazł i został :)
    Bo nie mam numeru to nie mogłam radośnie powydzwaniać ;)

    --
    Dziewic życiowy!
  • pompeja 03.01.11, 17:19
    Ja tu widzę, żeście na forumie siedzieli ;) A ja już wtedy spałam, w Sylwestra. No obudził mnie MPiW z życzeniami, nie wiem po co kurde!
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • joankb 31.12.10, 21:17
    Oj bidulka... Tak go sobie z półki wzięłaś, bo był pod ręką?
    A potem "się samo stało" i postanowiłaś rozwalić mu życie? A teraz płacz, bo ktoś jednak uznał to swoje życie za wartościowe i postanowił ponaprawiać póki czas?
    --
    To ja - margines
  • fiolkaa 31.12.10, 21:22
    nie jestem bidulką... nie wziełam z półki nikogo... On nie jest rzeczą, ma własna wolą i rozum...to też jego decyzja wiec nie upraszczaj....rozumiem, ze to co zrobiłam jest wstrętne i zasługuje na takie komentarze...ale co z tego.... Wiesz, zeby to było takie proste...on nie bedzie chciał naprawic tego co jest wartosciowe.... on od jutra bedzie mi wmawiał jaki jest rozdarty, jak mnie kocha.... On nie wie co jest wartosciowe, zapewniam Cię.... dlatego ryczę....
  • teletoobis 31.12.10, 21:25
    fiolkaa napisała:

    > . On nie wie co jest wartosciowe, zapewniam Cię.

    No co? zona wlasnie
    Druga wartoscia jest darmowe bzykanie na boku.

    Kur.wa mac. Jak trzeba byc slepym by tego nie widziec i glupim, by tego nie rozumiec?

    --
    www.radioalex.pl/
  • fiolkaa 31.12.10, 21:32
    no właśnie.... moze masz rację.... tak w sumie powinno być...
  • miss.yossarian 01.01.11, 15:26
    joankb napisała:

    > Oj bidulka... Tak go sobie z półki wzięłaś, bo był pod ręką?
    > A potem "się samo stało" i postanowiłaś rozwalić mu życie? A teraz płacz, bo kt
    > oś jednak uznał to swoje życie za wartościowe i postanowił ponaprawiać póki cza
    > s?

    no faktycznie biedaczek z rozwalonym życiem od 2 lat szprycowany pigułkami gwałtu, któremu udało się wreszcie wyrwać z objęć czarownicy.

    fajnie być waszym mężem.. jak coś, to uwierzycie że "sama mnie z półki wzięła", a dodatkowo za włosy wytargacie tę ladacznicę co wam misia bałamuci
  • chersona 31.12.10, 21:34
    Wątek pojawia się po raz enty, a Ty się, Tubisiu, dajesz znowu podpuścić. Ja to już tym wątkom i żalom nie wierzę. Grubymi nićmi szyte. Strzelają u Ciebie petardami? Owce nie rozpierzchną się ze strachu?
  • teletoobis 31.12.10, 21:37
    jak widzisz moje odpowiedzi sa standardowe jak w innych tego typu watkach.
    Zreszta juz zglosilem adminowi...

    U mnie nie strzelaja. Do centrum wioski mam daleko, wiec huk nie bedzie u mnie straszny. Sami nie kultywujemy tego zwyczaju. O polnocy wychodzi sie z pochodniami przed dom i to wszystko
    --
    www.radioalex.pl/
  • chersona 31.12.10, 21:49
    O, to bomba. U mnie były tylko zimne ognie. Nasmrodziły w chałupie niewąsko. Do Siego Roku, Tubisiu.
  • teletoobis 31.12.10, 22:02
    Tobie tez najlepsego
    --
    www.radioalex.pl/
  • pendzacy_krolik 01.01.11, 18:35
    czy to pierwszy twoj madry wpis?
    podpisuje sie pod nim.

    teletoobis napisał:

    > Gdyby tak mlodzi mieli te ceche, ze sluchaja starszych i bardziej doswiadczonyc
    > h...
    > Ilez to razy pisze sie na forum, ze nie ma co sie brac za mezatki/zonatych, bo
    > te nigdy nie odchodza od swych zon, partnerow. Po prostu fajnie im miec dupe na
    > boku.
    > A teraz placz i zgrzytanie zebow. By t jeszcze jako przyklad zadzialalo na inny
    > ch, ale nie. Jutro, pojutrze za tydzien znow pojawia sie takie watki.
    > Po co ludzie maja mozg i wolna wole?
    > Nigdy tego nie pojme....
  • jeza_bell 31.12.10, 21:18
    A czegóż się spodziewałaś naiwna kobieto?

    Ani związku, ani bzykania, ani szacunku.

    D.upa i tyle.

  • suomi6 31.12.10, 21:19
    Użyj poxipolu, koszt: niecałe 10 zł.
    Sorry, za złośliwa jestem. Mnie też złamano pól roku temu i ja chyba użyje kropelki...
    Uszęta do góry ;)
  • amuga 31.12.10, 21:20
    Boli bo bylo to szczere uczucie. Poboli i przestanie. Obecnie skup sie i nastaw sie na zmiany w swoim zyciu na lepsze. Zobacz pozytywna strone tego zdarzenia. On ci zrobil tylko przysluge. Jak dlugo jeszcze chcialas marnowac czas na cos co i tak nie mialo sensu?
    Kiedys przyznasz glosno ze byl to najlepszy prezent noworoczny jaki dostalas.
    Zycze ci by Nowy Rok byl poczatkiem tego lepszego zycia na ktore zaslugujesz.
    Zwiazki z zonatymi to jeden wielki hazard. A ile jest wygranych? Niewiele. Ja nie znam zadnej.
  • fiolkaa 31.12.10, 21:27
    Dziękuję.... wiem, to wszystko prawda.... chcę zmienić swoje życie....
  • alanis11 31.12.10, 21:21
    Niestety taki los kochanek chwilowych bzykanek ;-)
  • fiolkaa 31.12.10, 21:29
    ta chwila trwałą 2.5 roku... dla niektórych to niewiele, dla mnie zbyt długo... za długo... To nie było tylko bzykanko... kto nie przeżył, ten nie zrozumie.... Ale dzięki za otrzeźwienie...w sumie tak własnie jesteśmy postrzegane... prawda boli, trzeba się z nią zmierzyć...
  • joankb 31.12.10, 21:39
    Było.
    Ludzie zmieniają swoje życie, podejmują czasem decyzje o rozstaniu z kimś, z kim byli. Zdarza się.
    Najpierw. Reszta to dupki, z wygodnym bzykankiem na boku.
    --
    To ja - margines
  • kota_behemota 31.12.10, 21:44
    Więcej kropeczek! Dodaj jeszcze smutne minki!
  • fiolkaa 31.12.10, 21:47
    ??? Rozumiem, że moze Cię to bawić..... empatia... trudne słowo.
  • joankb 31.12.10, 22:03
    Ożż.....
    Komu, komu empatia?? Mylisz pojęcia.
    Tobie należy się otrzeźwienie - i co najwyżej wsparcie, żebyś z tego szybko wyszła. Z poczuciem - robiłam komuś krzywdę, ale na szczęście się opamiętałam (zostałam opamiętana..)
    Empatia to zupełnie inna półka.
    --
    To ja - margines
  • fiolkaa 31.12.10, 22:09
    no dobrze, wróci do żony... i co będzie piękna bajka? Przeciez to niemozliwe.... Dobrze, moze nie empatia...odrobina zrozumienia.. Ale tak, masz racje, najbardziej potrzebuję otrzeźwienia..
  • stedo 01.01.11, 22:15
    Wróci skąd!!?? Przecież on tam jest i był cały czas. Czasami tylko wyskakiwał pobzykać dla urozmaicenia.
  • fiolkaa 31.12.10, 21:48
    dziś jeszcze jest... piję za to... mam nadzieję, ze jutro powiem... było.... i cholernie boli..
  • kota_behemota 31.12.10, 21:51
    Jasne, że bawi. Sorry, ale jakoś nie jestem empatyczna w stosunku do ludzi którzy świadomie pchają paluchy między drzwi, a jak trzasną to jest płacz. Czego się po tym układzie spodziewałaś? Knock, knock, budzimy się.
  • fiolkaa 31.12.10, 21:56
    Szczerze, spodziewałam sie związku, miłości zaufania... naiwne... być moze. Znam tego człowieka prawie 9 lat, zawsze uważałam go za porządnego faceta, dlatego zaufałam, uwierzyłam...naiwne... pewnie tak. Przyznaj jestem głupia, ale co teraz mi to da. Mam emocje, mam uczucia.. Jestem twarda... ale widać nie zawsze. Zdaje sobie sprawę ze to było wstrętne... naprawdę...
  • jeza_bell 31.12.10, 22:01
    . Zna
    > m tego człowieka prawie 9 lat, zawsze uważałam go za porządnego faceta

    Wszystko ci się pomerdało.

    Porządny facet nie zdradza żony.

    Gdyby twoja osoba coś dla niego znaczyła, rozwiódłby się dla ciebie w te pędy i tyle.

    Żałosny dupek.
  • virtual_woman 31.12.10, 21:58
    Następnym razem zastanów sie dziesięć razy zanim 'wejdziesz' w coś podobnego.
    Przede wszystkim dla swojego dobra..

    --
    "za każdym lękiem kryje się pragnienie".
  • maitresse.d.un.francais 31.12.10, 22:13
    a obiecywał, że z tobą, tak?
  • zonaniezona1 31.12.10, 22:40
    CZasem trzeba powyć, popłakać ..tak już jest... CZasem trzeba się upić i walnąć się spać w domu...Ale po nocy jest ranek, po burzy pogoda :).. Trzymaj się w Nowym 2011 Roku - będzie lepiej .
  • raohszana 31.12.10, 23:32
    Podsumowując - ryczysz, boś głupia. Zmądrzej, przestań się rzucać na byle co i zacznij myśleć.

    --
    Dziewic życiowy!
  • six_a 31.12.10, 23:34
    jestem na tak.
    ołjes.

    --
    free fallin'
  • alessia27 31.12.10, 23:41
    trzeby bylo se brac kawalera a nie dobierac sie do cudzego.
    Rycz i cierp glupia babo.
    A na przyszlosc ci zycze abs to ty byla ta zdradzana !

    --
    mars dla marsjan, ziemia dla ziemian, księżyc dla księży
  • six_a 31.12.10, 23:46
    nie ty-kaj sto-py, co za ludzie!

    --
    FU very much
  • okragla 31.12.10, 23:45
    Hej

    Widze, ze nie tylko ja ostatnie godziny roku wyplakuje sama.
    U mnie odwrotnie, inaczej.
    Mlode malzenstwo, z kilkumiesiecznym stazem(oboje ejstesmy dojzalymi ludzmi po 40-stce), w tle ja ciagnaca wszystko, takze jego sprawy przeszlosciowe, remontowe, sluzbowe itp. On Piotrus Pan, egoista i zapatrzony w siebie bawidamek. Wierzylam, ze nam sie uda. Dobrocia, moja wyrozumialoscia i cieplem dam mu prawdziwy dom. Oboje wyszlismy poobiojani z poprzednich zwiazkow, ja z malzenstwa, on ze zwiazku.
    Bylo lepiej, ale przed slubem. Po, on stwierdzil, ze nie musi sie o mnie, o siebie starac, bo jestesmy juz malzenstwem.
    Dochodzilo do tego, ze przestal dbac o siebie, potrafil przez 2 dni nie myc zebow np, nie calowal, nie przytulal, seksu tez mu sie odechcialo, wolal ogladac filmy "przyrodnicze" i sam sobie robic dobrze, niz sekscic sie ze mna...
    Nie mial na co narzekac, uprane, podane itp.
    No i w tym ja, z coraz mniejszymi prawami, przyjemnosci

    Wigilia dla mnie wazna byla wlasnie teraz, na nowej drodze zycia, bo od 10 lat nie obchodzilam swiat, po tym jak maz zostawial nas podczas ubierania choinki i odszedl do kochanki. Teraz mialy byc to swieta z marzen.
    Niestety, mimo, ze dalam z siebie duzo i tak za malo chyba dla niego.
    Przeplakalam wigilie, swieta, teraz tez siedze sama a on baluje kilka pokoi obok z obcymi ludzmi.
    Wczoraj oddalam mu obraczke i piersionek zareczynowy.

    Tak mi zal, ale nie umiem kochac za dwoje, przelamac jego obojetnosci :((((

    --
    <a hr
    ef="wielka.blox.pl/html" target="_blank">Mam opaskę na żołądku i chudnę.. już 45 kg </a>
  • voxave 01.01.11, 05:08
    nie wiem dlaczego uważacie,że związki z drugiej ręki sa przegrane---znam wielu wspaniałych ludzi którzy sa szczęśliwi a którzy byli tylko kochankami----głowa do góry może następnym razem sie uda,jeszcze tylko ten jeden raz trzeba pocierpieć
  • sarawi 01.01.11, 11:18
    Alez Wy jestescie okropni.
    A potem "się samo stało" i postanowiłaś rozwalić mu życie?
    Nie bardzo rozumiem? Czyli wedlug WAS w takiej sytuacji tylko ONA jest winna, tak? A on wcale, bo nie uwodzil, nie obiecywal, nie mowil jej komplementow, nie spotykal sie z nia, nie calowal, nie dotykal, tak? Sama ze soba to robila, tak? Moze zacznijcie uzywac MOZGU w nowym roku, he? Sa zawsze dwie strony medalu !!!! niestety.

    PS: a ja Ci wspolczuje. Wiem co czujesz i wiem, ze jest to przykre. Glowa do gory. Minie ktoregos dnia. Poczekaj na wiosne, juz niedlugo.



    --
    sarawi
  • angazetka 01.01.11, 12:01
    Też mnie to zaskoczyło. ONA jest winna, ONA rozwalała związek, wszystko ONA. A pan małżonek to - przepraszam bardzo - co? Bez mózgu i własnej woli?
    --
    "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
  • menk.a 01.01.11, 12:27
    Misie są w takich sytuacjach zawsze bez winy. Wiadomo baby to tylko wina no i jak taki biedny mis ma odmówić? Serca by musiał nie mieć. I musku.
    --
    Złość urodzie szkodzi, a nie zawsze jest czym szastać.
  • sarawi 01.01.11, 12:33
    Ja mialam kiedys taka sytuacje, ze ta roznica, ze ONI byli narzeczenstwem, a ja o jej istnieniu nie wiedzialam wcale, w wersji przeznaczonej dla mnie - byl singlem.
    I co ciekawe, ONA wrocila ktoregos pieknego dnia do mieszkania, JEJ mieszkania, zastala go z inna w JEJ lozku, kilka godzin pozniej dowiedziala, ze sie jestem jeszcze JA i oprocz tego jeszcze jedna dziewczyna i wiecie co? Po 24h byla calkowita zmiana frontu - to MY go uwiodlysmy, MY go sprowokowalysmy, MY chcialysmy jej go odebrac, a on taki biedny, nie mogl poradzic sobie ze swoim zyciem, z pokusami tego swiata ... naprawde, niesamowite. I prawdopodobnie nadal zyja razem i "szczesliwie", ona oczywiscie mu wybaczyla, on obiecal, ze zacznie sie leczyc (tylko nie bardzo wiem z czego? Prawdopodobnie jakas bajka o depresji ... tylko czy depresje leczy sie przygodnym seksem?). Stwierdzilam, ze sa siebie warci ...
    --
    sarawi
  • menk.a 01.01.11, 12:45
    Są kobiety, które nie umieją pogodzić się ze świństwami swojego faceta, więc zakładają ciemne okulary i przyjmują za prawdę fałszywy obraz. Faceta rozgrzeszą z każdego łajdactwa, a winą podzielą się z innymi kobietami. Tak bywa.
    --
    Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
  • akle2 02.01.11, 21:06
    menk.a napisała:

    > Misie są w takich sytuacjach zawsze bez winy. Wiadomo baby to tylko wina no i j
    > ak taki biedny mis ma odmówić? Serca by musiał nie mieć. I musku.
    >


    Ja uważam, że wina jest solidarna, pod warunkiem, że nie ma asymetrii informacji. Tzn, że misio nie dostanie amnezji i nie zapomni że ma żonę i co gorsza dzieci. Bo niektórym naprawdę się nagle taka amnezja przytrafia. Zobaczą fajną dupę i od razu są sinlgem, który "ma remont w domu" (ten remont potrafi trwać nawet rok) i dlatego nie może ich zaprosić do siebie. Ale przecież w aucie też jest fajnie, czyż nie?
  • menk.a 01.01.11, 12:33
    okragla napisała:
    >
    > Tak mi zal, ale nie umiem kochac za dwoje, przelamac jego obojetnosci :((((
    >

    Przeczytaj to:
    http://images.okazje.info.pl/p/ksiazki/5606/kobiety-ktore-kochaja-za-bardzo.jpg
    To mogę podesłać mailem:
    http://www.lideria.pl/img_big/53635.jpg
    To taka lekka książka pisana z przymrużeniem oka. Podobna do Zołz.
    Zajrzyj tutaj. Uzależnione od miłości. Lektury, jeślibyś chciała.

    I najważniejsze. Nie pozwól sobie wmówić, że to twoja wina.

    Pomyślności w Nowym Roku. :)
    --
    Niekarmiony troll zdycha śmiercią naturalną.
  • sarawi 01.01.11, 15:44
    Menka, wyslesz do mnie?
    --
    sarawi
  • menk.a 01.01.11, 15:47
    Poszło. Na adres gazetowy.;)
    --
    Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do rozwiązłości ciała.
  • sarawi 01.01.11, 19:08
    Dzieki wielkie :) dostalam. Pozdrawiam
    --
    sarawi
  • naonja81 02.01.11, 19:01
    bardzo bardzo proszę!!!! :)))))))
  • okragla 05.01.11, 10:01


    hej

    Dziekuje :)

    Mozesz mi wyslac na email gazetowy?


    --
    Mam opaskę na żołądku i chudnę.. już 45 kg
  • amanda-lear 01.01.11, 12:51
    fiolkaa napisała:

    > Tak... kochanka... trwało prawie 2,5 roku....... miłość jego życia..... zostawi
    > łam dla niego kogoś...w sumie i tak juz od dłuższego czasu to nie miało sensu..
    > .. potem stan zakochania, obietnice, odejdzie od zony, słabsze okresy, moje sło
    > wa że dłuzej nie mogę, on ze zmieni ten swiat.... dałam mu czas do dziś..... dz
    > iś własnie wyłączył telefon... mielismy spędzić wieczor razem.... teraz jestem
    > sama.... wiem, ze tak bedzie lepiej.... chcę tej zmiany, chcę normalnie żyć...
    > ale tak cholernie boli.... złamał mi serce... nie wiem czy komuś zaufam... był
    > moim przyjacielem.... byłam/jestem głupia... twarda baba.... moralistka... ja p
    > ierdziu.... jakie totalne zakłamanie we mnie.... a teraz siedzę z kieliszkiem w
    > ina i ryczę.... od jutra będzie inaczej... chcę zapomnieć.... tylko czemu tak c
    > holernie boli....
    > Taki sam wątek założyłam na forum psychologia....

    Tak, jesteś głupia... tak to nie miało sensu...tak, on nie zostawi żony...dlaczego? Bo tacy faceci to tchórze, którzy nie podejmą ryzyka, którym po prostu z tym dobrze...Z jednej strony mają wikt i opierunek oraz troskę jednej...z drugiej ( przeważnie młodszą) dupę na boku...I tylko czasem jakaś żona kopnie takiego delikwenta w jego cztery litery... Czy z korzyścią dla kochanki?...Czas pokaże...
  • dziunia35 01.01.11, 13:04
    hej,fiolkoo,co o Ciebie?jesteś tu?
  • fiolkaa 01.01.11, 15:40
    Jestem. Dziś juz nie płacze... wiem, że to dopiero początek odzwyczajania się, zapominania... Wiem, że ten rok będzie inny, nie stracę już ani minuty swojego życia na czekanie na kogoś..
  • dziunia35 01.01.11, 18:29
    no widzisz...będzie dobrze
    trzymaj się!!
  • sarawi 01.01.11, 19:11
    oj Fiolkaa, niestety, gwarantuje Ci, ba! moge nawet obiecac, ze pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz placzesz przez faceta i z naiwnie dziecieca nadzieja czekasz ... Takie juz durne jestesmy :) Wierzymy, a potem pojawia sie rozczarowanie. Sa takie osoby, na ktore warto czekac i ktorym warto zaufac, nalezy tylko umiec je rozpoznac w tlumie drani, ktorym nie zalezy na niczym, poza dobra zabawa. Wiec albo i Ty sie baw i nie angazuj uczuciowo, albo na drugi raz sluchaj swojego wewnetrznego glosu, intuicji, on zwykle ma racje.
    pozdrawiam
    --
    sarawi
  • i.gwiazdka 01.01.11, 19:41
    hej ja cie rozumiem nawet nie wiesz jak bardzo. Siedzisz i ryczysz a wiesz ze ja tez. Tak samo jak ty siedze i własnie rycze i ryczałam przez ostatni czas. Nie wiem co mam robić bo taką twardą babą nie jestem. Wino nie pomaga chyba ze wypije całą beczkę. Nie zaufam nikomu, boje się teraz, a własciwie nawet mi sie nie chce juz nikogo poznawać, ten związek trwał tak długo.
    Trzymaj się, teraz musi być tylko lepiej
  • fiolkaa 01.01.11, 20:14
    Dziękuję.... Najbardziej boję się tego, ze się odezwie.... a wiem, ze to zrobi... Chcę zeby już minął ten czas "żałoby" i chcę zaczać życ od nowa....
  • i.gwiazdka 01.01.11, 21:58
    Znajomi mi mówią że mam go olać totalnie, nie odbierać telefonów, nie gadać. Jak tego słucham to mi się wydaje ze to jest takie proste, ale poźniej znowu myśle. Co będzie. Ja tez jeszcze nie wierze że sie ta żałoba skończy, jak to nazwałaś. Widocznie życie chce od nas tego żebysmy powalczyły, a przecież jesteśmy kobietami i nie poddamy się bez walki, bo to w końcu o nasze szczęście chodzi. Z nimi czy bez. Jak ktoś powiedział przez złe okulary żle się czyta, więc odkryj swoje, pomyśl jakie masz marzenia, potrzeby i co jest dla ciebie ważne i wyciągnij rękę po to. I ciesz się z drobiazgów. Ja tak pisze ale tez mam chmury przed oczami.
    Ale ja sie nie poddam, a ty?? :)

    " Kiedyś z wielkim wysiłkiem myślałem nad tym jakim powinienem być
    teraz jestem kim być mogę
    to takie proste"
  • sarawi 02.01.11, 00:35
    Dziewczyny, ja tez takie i podobne historie przechodzilam kilka razy i wiem, ze obiecywac sobie mozna "nigdy wiecej", a los i tak bywa zlosliwy i predzej czy pozniej znow postawi na naszej drodze jakiegos dupka, ktory mocno nadszarpie nasze zaufanie. Ale wierzcie mi lub nie, za kazdym razem jestem silniejsza i za kazdym razem szybciej lize rany :) To naprawde mija z czasem. Gorzej, jesli trzeba taka osobie widywac, jesli ona sama nie chce dac Wam o sobie zapomniec. Wtedy pojawia sie problem. Ale to nie jest milosc. To jest przyzwyczajenie, mile wspomnienia, brak wiary w siebie, niska samoocena ... pamietajcie o tym, to nie milosc !!! moze zauroczenie, zafascynowanie, fajny seks ... Milosc wyglada inaczej i powinnyscie o tym wiedziec. Wiecej szacunku do siebie - przede wszystkim to sobie powtarzajcie. Nie warto marnowac zycia dla kogos, kto nawet o Was nie mysli ...

    milej nocy :)*
    --
    sarawi
  • jack20 02.01.11, 16:19
    Dlaczego od razu rozpaczac : zlamal mi serce itp. ?
    pomysl inaczej: bylo fajnie , skonczylo sie, bo skonczyc sie musialo ..i lepiej.
    Nabylam nowych doswiadczen.. moze byc w przyszlosci tylko lepiej
  • akle2 02.01.11, 20:54
    Biorąc pod uwagę, że w kalendarzu mamy sporo świąt różnistych, a to Wielkanoc, a to Wigilia i BN, a to jeszcze długi urlop majowy, powinnaś się już była zahartować i przyzwyczaić do tego, że z kim innym będzie je spędzał. Czy to dwa dni temu wynaleziono Sylwestra?? Naprawdę łudziłaś się, że w ten dzień będzie z Tobą?
    Hmm, ciekawe co będzie za rok...
  • kokolina_koko 02.01.11, 21:26
    nie przejmuj sie..........dasz sobie radę...............co tam jeszcze..............no wiesz,to boli..............ale kiedys .....................przejdzie...................takze spoko..............nie smutaj sie
    --
    kokolina.wordpress.com/
  • m.ocna 03.01.11, 16:06
    Przejmuj się! narobiłaś bigosu to go teraz masz, nie musiałas polowac na żonatego ani porzucić kogoś tam, twoje łzy są w pełni zasłużone, dziwne, że potrafisz się jeszcze skarżyc na forum.
  • fiolkaa 03.01.11, 18:32
    .... jest mi bardzo ciężko..... :(
  • raohszana 03.01.11, 18:35
    Ch....steczkę na otarcie łzów?

    --
    Dziewic życiowy!
  • pferbe 05.01.11, 10:51
    współczuję, naprawdę...
    zadna to pociecha, ale po takich przejściach będziesz jeszcze lepszym, silniejszym człowiekiem. trochę to trwa, ale będzie dobrze
  • megi1973 05.01.11, 15:01
    przezabawny wątek hahahaha ale się można pośmiać z głupoty kobiet!!! a najlepsze jest to rozpaczanie po odejściu faceta hahaha
  • bakalinkaa 06.01.11, 20:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • izabellaz1 06.01.11, 21:00
    A ja siedzę z kieliszkiem koniaku, dwoma ogierami u boku i śmieję się do rozpuku...

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka