Dodaj do ulubionych

ciekawi was kiedy umrzecie?

03.01.11, 20:37
czy raczej nie myślicie na temat śmierci pod tym kątem?
czy może próbujecie przez wróżki się dowiedzieć?

najlepsze jest to, że pewnie i tak większość z nas nie będzie wiedziało kiedy i największa tajemnica życia pozostanie dla nas i tak nieodgadniona, heh :)

--
Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
Obserwuj wątek
    • happy_time Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 20:47
      > najlepsze jest to, że pewnie i tak większość z nas nie będzie wiedziało kiedy

      Właśnie tak i żadna wróżka nie pomoże ;)
      --
      "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
      o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
      • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:26
        ale wiesz, coraz częściej słyszę "wróżka".. chyba nie mam w kręgu znajomych dziewczyny, która u wróżki by nie była, niektóre interesują się regresingiem, tarotem, dla mnie to bzdura ale dla nich poważna sprawa
        a człowiek sobie tak żyje i nie wie czy dożyje 80tki czy może zejdzie na zawał po 60tce czy będzie miał wypadek mając lat 30ści.
        --
        Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
        • happy_time Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:30
          Ja nie znam nikogo kto był u wróżki, przynajmniej nie słyszałam, żeby był. To jakaś nowa moda? :)

          > a człowiek sobie tak żyje i nie wie czy dożyje 80tki czy może zejdzie na zawał
          > po 60tce czy będzie miał wypadek mając lat 30ści.

          Ja nie chciała bym wiedzieć :)

          --
          "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
          o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
              • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:49
                ta mnie cyganka też wywróżyła ale raz, że nie pamiętam co, dwa że zrobiła to na siłę, trzy - ogołociła mnie na amen, przez co musiałam prosić się u kierowcy autobusu, żeby mnie na gapę wiózł

                a poza tym jeśli coś się sprawdzi nawet.. nie uznaję czarnej magii, a do takiej zaliczam wróżbiarstwo
                --
                Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
                • 1.41421356i Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:52
                  siostrze sie sprawdza wszystko ale to nie była cyganka
                  ja tam troche wierzę, naopowiadała jej takich rzeczy, ze siostra kwiczała przez tydzien ze smiechu... potem sie wyjasnilo, ze to co wrozka naopowiadala o przeszlosci rozdiców - to prawda skrywana, a teraz po 13 latach od wrozby koncza sie pełniac inne przepowiednie, ale o zlych rzeczach nie mowila
                  --
                  Z jednego drzewa mamy drewno i na skrzypce i na sracz.
    • lacido Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 20:49
      miałam wrażenie, że 1 stycznia, ale myliłam się ;)
      --
      Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
          • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:40
            :) :)
            wiesz co.. jak jeszcze kiedyś zabalujesz, przygotuj sobie wcześniej i rano zmuś się do koktajlu:
            zmiksowany banan z maślanką i łyżką stołową miodu, schłodzone
            mija wszystko, jak ręką odjął, po kwadransie
            --
            Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
            • lacido Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:45
              teraz mi to mówisz!?

              wypróbowałam wszelkie możliwe sposoby zapobiegawcze ;/
              --
              Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na świecie jest o jednego drania mniej (TC)
              ze specjalna dedykacją dla...
              • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:47
                ja to kiedyś przypadkiem odkryłam, miałam po prostu to w domu i w wymiotnym, drgawkowym widzie to zrobiłam :) a 15 minut później, jesli się nie mylę, wzięłam się za odkurzanie domu :D albo coś w tym stylu.. byłam w szoku
                najgorzej to zrobić to, wytrzymać szum miksowania i się zmusić do wypicia, utrzymać pozycję siedzącą i będzie bosko, zapamiętaj :)
                --
                Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
    • xolaptop Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 21:33
      Co to w ogóle za pytanie? Nie dostałaś kiedyś z ZUSu pisma, w którym można było przeczytać zdanie w stylu: "W związku z przewidywaną długością Pana/Pani życia w wymiarze xx lat informujemy, iż"
      Każdy płacący składki emerytalne otrzymał takie pismo, więc wystarczy je znaleźć i wszystko jasne.
            • inzynier.kowalska Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 22:04
              :)
              pisałaś coś tam o wróżkach, więc założyłam, że pytasz o chęć dowiedzenia się.
              olewam to nie jest dobre słowo - nie myślę o tym. Staram się w miarę możliwości, żeby to było jak najpóźniej.
              --
              Bo ja od życia wiele nie wymagam i zadowalniam się byle czem.
                • inzynier.kowalska Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:33
                  można się też nie starać. Wiadomo, że jak mi cegła na głowę spadnie, to na nic moje zdrowe odżywianie, pływanie i inne tam pierdoły. Ale jak mi nie spadnie, to jest szansa, że przynajmniej na starość będę mniej stękać ;)

                  W przeznaczenie nie wierzę, chociaż czasami, jak mi to na rękę, to doszukuję się tak zwanych "znaków" ;) Ale generalnie nie. Więc jak mi ta w/w cegła na głowę spadnie, a ja jeszcze zdążę sobie coś pomyśleć, to raczej pomyślę, że jakiś pan Stasio chlapnął sobie unijkę ponad możliwości i mu się z rączki wymskło, a nie że było to zapisane w gwiazdach.

                  --
                  Bo ja od życia wiele nie wymagam i zadowalniam się byle czem.
                  • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:44
                    fajne masz podejście :)
                    racja z tym stękaniem... ja po jakiś tragediach bliskich mi osób wpadam w totalne autozniszczenie, olewam wszystko ale po jakimś czasie przytomnieję, że może warto..
                    chociaż jeśli się wierzy w przeznaczenie, to nie powinno się specjalnie starać, bo tak czy siak klamla zapadła
                    wydaje mi się, że albo mega dbanie o siebie, albo przeznaczenie, bo w przeznaczenie przecież żaden wybór wpisany nie jest?

                    i historie dziadków - osobistych też, którzy wojnę przeżyli, otyli byli, papierosy od 13 roku zycia palili, wódkę lubili i cieszyli się pełnią życia pod 80tkę , zastanawiające nie? :)
                    może nie odmawianie sobie niczego na co się ma ochote jest lepsze niż katowanie się dietami, sportami na siłę itd.. (pomijając, że ktoś naprawdę lubi po 10 godzinach pracy iść jeszcze na basen)

                    --
                    Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
                    • inzynier.kowalska Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 04.01.11, 00:13
                      vandikia napisała:

                      > chociaż jeśli się wierzy w przeznaczenie, to nie powinno się specjalnie starać,
                      > bo tak czy siak klamla zapadła

                      gorzej jak klamka zapadła, że masz żyć 98 lat, a od pięćdziesiątki już tu Cie boli, tam Ci strzyka, ząbki wypadły i wątroba przyswaja tylko kleik ;) To ja jednak z ta autodestrukcją poczekam (co też nie jest do końca prawdą, bo palę, ale w moim przypadku jeden nałóg to i tak ogromny sukces)

                      > i historie dziadków - osobistych też, którzy wojnę przeżyli, otyli byli, papier
                      > osy od 13 roku zycia palili, wódkę lubili i cieszyli się pełnią życia pod 80tkę
                      > , zastanawiające nie? :)

                      No wiem, wiem. Kurt Vonnegut też palił jak lokomotywa, a zmarł w wieku 84 lat, bo się potknął.

                      > może nie odmawianie sobie niczego na co się ma ochote jest lepsze niż katowanie
                      > się dietami, sportami na siłę itd.. (pomijając, że ktoś naprawdę lubi po 10 go
                      > dzinach pracy iść jeszcze na basen)

                      Ja tam chodzę na basen rano :) Ale fakt, ja akurat lubię.
                      Poza tym specjalnie skrajna nie jestem. Palę, wódkę piję, a i golonką nie pogardzę. Po prostu staram się zachować umiar. Ale nie dlatego, że moim celem jest żyć wiecznie (wiadomo - pan Henio, cegła, nie mam na to wpływu), ale dlatego, że lepiej się czuję, jak zjem rybkę i popiję soczkiem z marcheweczki czy coś tam w ten deseń.

                      --
                      Bo ja od życia wiele nie wymagam i zadowalniam się byle czem.
      • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 22:00
        nawet 1 listopada? nawet widząc w tv tragiczny wypadek?
        ja czasem rozmyślam :) ale pozytywnie, myślę o życiu, o tym jakie jest ono wygodne i w sumie pełne.. a jeśli zaczynam wczuwać się w przeszłość mojej rodziny - bo dzięki niej jestem tym, kim jestem, to myślenie o życiu i śmierci jest spotęgowane
        wczoraj np. dowiedziałam się o tragicznej historii życia mojej prababci, którą znałam i widywałam średnio co tydzień przez 20kilka lat.. poznałam ją już jako wesołą, trochę złośliwą i ciekawą staruszkę, a życie miała tak ciekawe, że mam ochotę je spisać
        --
        Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
        • salma75 Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 22:23
          vandikia napisała:

          > nawet 1 listopada? nawet widząc w tv tragiczny wypadek?

          Nie, wtedy raczej o tych, którzy pozostali - osieroconych dzieciach, żonach, mężach...
          Jeśli jakaś myśl w ten deseń przemknie mi przez głowę to raczej coś na temat tego, że bardzo chciałabym żyć dostatecznie długo by dzieci odchować, by zdążyły się usamodzielnić i jeśli miałabym wybór wolałabym umrzeć przed moim mężem, jakoś nie wyobrażam sobie życia bez niego...
          Nie zastanawiam się kiedy to się stanie i w jaki sposób.



          --
          http://s6.rimg.info/4ea7086ec3bcd85068271ff21ca0b2fb.gif
          • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:11
            czyli pośrednio i tak myślisz :)
            z blismimi zmarlych jest tak różnie... gdyby nie to tabu, eh
            2 lata za chwilę będzie jak zmarł syn naszych dobrych przyjaciół i do tej pory nikt nie wie gdzie i czy jest grób i boi się zapytać, a dziewczyna mimo otoczki skały po alkoholu płacze, że każdy ma w dupie jej dziecko
            a z drugiej strony jest rodzina, która podczas tych świąt przyniosła ubraną choinkę i kartki z życzeniami zmarłej, przedłużając jakby jej życie, chyba się tak bronią przed rzeczywistością

            wszystko związane ze smiercią jest bardzo ciekawe, nie wiem czemu tak mało się o tym rozmawia, chyba jednak ludzi przeraża wizja końca
            --
            Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
    • asqe Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 22:00
      Mysle o smierci duzo i czesto i doczekac sie juz nie moge. Mam nadzieje, ze bedzie w miare szybko i bezbolesnie. Moze w piatek? Bo bede miala usuwana narosl z tylu glowy i moze cos zle pojdzie.
      Tak, wiem - nadzieja matka glupich.
      --
      I'm just fine - fucked up, insecure, neurotic and emotional.
      • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:12
        asqe, po operacji proponuję, żebyś zaczęła się leczyć, kojarzę Twoje posty
        po jakimś czasie będziesz sobie pluła w brodę, że nie mogłas doczekać się śmierci, nie spiesz sie :)
        --
        Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
        • asqe Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:27
          Tak, tak zaczynam:) I nawet troche mnie ta perspektywa ekscytuje, musze przyznac.
          Wypelnilam dzis duzo roznych trudnych formularzy i odeslalam je juz nawet, wiec teraz czekam na termin i mam nadzieje, ze nie potrwa to kilka miesiecy. Sama to juz dlugo bym rady nie dala.
          A tak to jest jakas szansa:)
          --
          I'm just fine - fucked up, insecure, neurotic and emotional.
          • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:36
            ojej no pewnie, że jest szansa!
            miałam takie jazdy po 2 narkozach, z czego jednej takie, że wybudzić nie mogła.. poprzestawiało to na dośc długo czas jakieś komórki mózgowe, bo mysli jakie miałam to ja pie
            ale uczucie gdy budzisz się rano i myślisz "o ku*wa jeszcze jakieś 50lat życia przede mną, żesz w dupe" jest mi znane
            to mija.

            trzymam kciuki za operacje, może u Ciebie narkoza zadziała tak, że się nakręcisz na życie :)
            --
            Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
      • hybki Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 22:12
        repsss napisał:

        > O śmierci myśle w sumie dużo, ale nie chciałbym znać mojej daty. Ciekawi mnie z
        > a to jaką śmierć ludzie uważają za godną, jak chcieliby odejść a jak nie.

        Ważne by nie bolało. We śnie.
      • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:14
        no nad godnością, to się nie zastanawiałam
        głupio by było chyb aumrzec na kiblu, a to się może zdarzyć podczas np. silnego zaparcia albo biegunki, bo się cuda wianki z ciśnieniem mogą dziać.. nawet zdrowy człowiek może zasłabnąć będąc w toalecie, co jest rzadkością ale nie nieprawdą :)
        no właśnie, a Ty jak myślisz?
        --
        Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
      • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:15
        ja tak miałam kiedyś, myślałam za dużo, az mi mąż w sumie zasunął tekst taki, że przestałam
        a mówił o tym jak boi się śmierci swoich rodziców

        --
        Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
    • soulshunter Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 22:31
      no ja to bym chcial juz bo jestem bardzo ciekaw co jest po tamtej stronie i co to wlasciwie swieci na koncu tego tunelu. Ale niestety nie da rady bo jeszcze urlopu za zeszly rok nie wybralem i troche by mi bylo szkoda go zmarnowac.
      --
      And I will strike down upon thee with great vengeance and furious anger those, who would attempt to poison and destroy my brothers. And you will know, my name is The Lord, when I lay my vengeance upon thee.
      • vandikia Re: ciekawi was kiedy umrzecie? 03.01.11, 23:18
        ale jestes :) będziesz miał wieczny urlop, pasi?:P
        ja sobie "tamtej strony" nigdy nie potrafiłam wyobrazić
        tak szczerze mówiąc z dziecięcych lat, to nie chciałam nigdy umrzeć, bo wydawało mi się, że musi byc gdzies tam strasznie nudno, skoro nie można robić fajnych rzeczy hehe.. wyobrażałam sobie wieczność jako wieczną modlitwę :)
        w ogóle pamiętam jak w podstawówce zasypaliśmy jedną miłą zakonnicę pytaniami o smierci i długo po tym zdarzeniu nie umiałam sobie wyobrazić wieczności.. no bo jak to bedzie coś trwało i trwało i się nigdy nie skończy?
        To były takie dziecięce wyobrażenia, teraz są zupełnie inne.
        --
        Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka