Dodaj do ulubionych

Najważniejszość w związku.

04.01.11, 11:31
Oczywiście, takiego słowa jak "najważniejszość" nie ma :) Mam na myśli sprecyzowanie, co jest Waszym zdaniem najważniejsze w związku. Jedni mówią seks, inni przyjaźń, miłość czy też ogólnikowo relacje. Czy istnieje konkretnie najważniejsza część związku?
--
KRUWA MUĆ!
(wesprzyj przemysł mleczarski)
Edytor zaawansowany
  • g.r.a.f.z.e.r.o 04.01.11, 11:32
    > Czy istnieje konkretnie najważniejsza część związku?

    Oczywiście. Najważniejsza jest ta druga osoba...

    I od razu się romantycznie zrobiło :D


    --
    Ona poszła inną drogą,
    Ona poszła inną drogą, nie wiem gdzie.
  • pompeja 04.01.11, 11:40
    Normalnie ajlawju i do przodu :D
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 04.01.11, 11:45
    pompeja napisała:

    > Normalnie ajlawju i do przodu :D
    Albo od tyłu :P
    --
    Przychodzisz zawsze do mnie gdy zapada zmrok,
    Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc...
  • pompeja 04.01.11, 11:46
    I tak wiesz, że wolę mrożonki :D
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 04.01.11, 11:50
    pompeja napisała:

    > I tak wiesz, że wolę mrożonki :D

    Tyle wiem bo rozmowa była krótka.

    --
    Przychodzisz zawsze do mnie gdy zapada zmrok,
    Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc...
  • pompeja 04.01.11, 12:40
    Zawsze można powtórzyć i przedłużyć :)
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 04.01.11, 12:44
    pompeja napisała:

    > Zawsze można powtórzyć i przedłużyć :)
    Bardzo chętnie...
    --
    Przychodzisz zawsze do mnie gdy zapada zmrok,
    Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc...
  • pompeja 04.01.11, 12:50
    Powiedz tylko słowo... :D
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • a_nonima 04.01.11, 11:33
    Wszystko co wymieniłaś jest ważne. Dla mnie ważna jest przyjaźń, wsparcie i świadomość, że zawsze mogę na niego liczyć.
    --
    Można odejść na zawsze, by stale być blisko ks Twardowski
  • pompeja 04.01.11, 11:40
    Jednak czy isnieje coś NAJ?
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • ursyda 04.01.11, 18:45
    tak
    poczucie bezpieczeństwa
    by przestać działać z poziomu strachu
  • psychcio 04.01.11, 12:31
    a_nonima napisała:
    > ... Dla mnie ważna jest przyjaźń, wsparcie i świadomość, że zawsze mogę na niego liczyć.

    Jeżeli przy tym nie będzie zadowalającego seksu, to związek się rozpadnie lub do związku dojdzie cichy udziałowiec:P
    --
    Mimo wysokich kosztów, życie jest ciągle popularne:)
  • lacido 04.01.11, 11:36
    Pompa z pracy wróciłam, drugie śniadanie zjadłam, padam na twarz a Ty takie pytania zadajesz!?
    --
    Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
  • pompeja 04.01.11, 11:39
    No bo ciągle pieprzą, że naj naj naj coś tam, więc się spokojnie, chora, pytam, co jest najważniejsze ;)

    Wiem, nie zaczyna się zdania od "no bo" ;)
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • lacido 04.01.11, 11:44
    w sensie za mało Ci pieprzenia i chcesz poczytać :D
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • pompeja 04.01.11, 11:47
    Trzeba się wzbogacać w wiedzę, pieprzenie zostawię na później.
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • lacido 04.01.11, 11:48
    :DDD

    no to szacun ja jestem oporna na wiedzę przynajmniej teraz
    --
    Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
  • aneta-skarpeta 04.01.11, 11:37
    1 chec spedzania ze soba czasu i ukierunowanie na ten sam sposob zycia
    2 przyjazn i zaufanie
    3 sex- zawsze musi byc dobry, ale nie musi byc najwazniejszym elementem- czyli jak go nie ma np miesiac, dwa trzy np z powodu choroby, ciazy etc to nic sie nie psuje itd
  • sweet_pink 04.01.11, 11:41
    Moim zdaniem nie można zdefiniować co jest najważniejsze, bo są różne momenty w życiu/związku i w różnych momentach różne rzeczy są ważne...np w chorobie wsparcie, w miodowym miesiącu seks, na starość lubienie się.

    Co do rzeczy które wymieniłaś to tylko o jednej mam kategoryczne zdanie, mianowicie o przyjaźni, na którą w moim rozumieniu w związku nie ma miejsca (ale o tym już się produkowałam na tematach o przyjaźni, wiec kto chciał ten wie).

    --
    It's the end of the World as we know it. Good-bye Azeroth :'(
  • aneta-skarpeta 04.01.11, 11:58
    co do przyjazni w zwiazu sie nie zgodze

    mialam zwiaze z dziką namietnoscia i szalem cial- malzenstwo z wieliej milosci- ja sie okazalo pustej

    teraz szal cial tez byl na poczatku ( teraz jest super, ale duzo spokojniej itd), jednak od razu byla ogromna przyjazn- dzieki temu, ze jest latwiej nam przejsc problemy bo jestesmy dla siebie wsparciem, uwiebiamy ze soba spedzac czas- jak w przyjazni, mozemy byc ze sobą szczerzy np naszych oczeiwan czy jakiegos niezadowolenia z czegos co sie pojawilo w zwiazku
  • sweet_pink 04.01.11, 12:05
    Polecam moje wpisy o przyjaźni.
    Dla mnie przyjaźń to relacja działająca w sposób zupełnie inny niż związek, coś z zupełnie innej bajki. Dla mnie w przyjaźni jednym z elementów jest dość szeroki poziom wolności, na którą w związku nie ma miejsca.
    To ze w dobry związku występują elementy (bo powinny i dla mnie się zawierają w definicji związku) występujące w przyjaźni (te które wymieniłaś) to nie znaczy, że to jest przyjaźń (przynajmniej nie tak jak ja ją rozumiem).
    --
    It's the end of the World as we know it. Good-bye Azeroth :'(
  • aneta-skarpeta 04.01.11, 12:18
    poszukam tego wątu, ale zeby pąpie podbic wate to sie rozpisze;)

    dla mnie bardzo blisko jest przyjazn i zwiazek

    mowisz o pewnej wolnosci
    mam jedna przyjaciole od 30 lat- na dobre i na zle- mamy pewną dole wolnosci, ale pewnych rzeczy sobie nie robimy, jestesmy wobec siebie lojalne itd pewne rzeczy sa zarezewrowane tylko dla niej

    w malzenstwie- mam duzą doze wolnosci- tak naprawde tylko sex mam ograniczony, innych zakazow nie mam:)
    ale wiekszosc rzeczy opiera sie na lojalnosci i potrzebie serca, a nie na zakazach i nakazach- zarowno w przyjazni, jak i milosci

    ha- wymyslilam slogan

    dla mnie

    milosc to wyzszy poziom przyjazni
  • sweet_pink 04.01.11, 12:43
    Dla mnie ogólnie przyjaźń to coś bardzo wolnego...przykłady:
    - moi przyjaciele mogą być dowolnego wyznania i mieć dowolny poziom zaangażowania religijnego
    - moi przyjaciele mogą mieć dowolną orientację seksualną i dowolne podejście do seksu, liczby partnerów, nawet nie muszę o tym wiedzieć, mogą zmienić orientacje
    - o przyjaciołach nie muszę wiedzieć wszystkiego by mogli być moimi przyjaciółmi, mogą mi nie powiedzieć np o śmiertelnej chorobie, nosicielstwie hiv jeśli akurat nie chcą
    - w przyjaźni możliwe są momenty rozluźnienia..tzn mogę przyjaciele nie widzieć 3 tygodnie i nasz relacja na tym nie cierpi
    - w przyjaźni nie ma wyłączności, mogę mieć setki przyjaciół
    - przyjaciele mogą mieć zupełnie inne życiowe plany i priorytety i wzajemnie je akceptują i wspierają się w nich, nie muszą dążyć w nich do wspólnego mianownika
    Ta wolność jest możliwa bo postępowanie naszych przyjaciół ma znacznie mniejszy wpływ na nas niż postępowanie partnera.

    I nie chodzi o to że w związku są jakieś zakazy, tylko zwyczajnie ja nie mogłabym się związać z facetem, który nie powiem mi że jest chory, będzie wyznania zupełnie niegodnego z moimi wartościami, albo nie będzie czuł potrzeby kontaktu ze mną przez tydzień czy nie będzie się ze mną liczyć w swoich planach.
    Wystarczy że przyjrzę się temu jak podchodzę do partnera a jak do przyjaciółki gdy np opowiadają mi o planach zawodowych, jak odpowiadają "nic" na pytanie "czy coś się stało?" itp. żebym widziała że te relacje są zupełnie inne.

    --
    It's the end of the World as we know it. Good-bye Azeroth :'(
  • aneta-skarpeta 04.01.11, 13:00
    sweet_pink napisała:

    > - moi przyjaciele mogą być dowolnego wyznania i mieć dowolny poziom zaangażowan
    > ia religijnego
    >

    nie sadze, zeby mogla sie na tyle zaprzyjaznic, bo bysmy mieli bardzo mala plaszczyzne porozumienia. np z radykalna katoliczką nijak bym sie nie dogadala

    - moi przyjaciele mogą mieć dowolną orientację seksualną i dowolne podejście do
    > seksu, liczby partnerów, nawet nie muszę o tym wiedzieć, mogą zmienić orientac
    > je


    w jakis tam granicach ta, ta ja nie ma dla mnie znaczenia czy moj maz mial przede mna 10 czy 40 kochanek- jako ze jestesmy na wyzszym poziomie przyjazni to od pewnego momentu jestesmy w tej materii ograniczeni


    > - o przyjaciołach nie muszę wiedzieć wszystkiego by mogli być moimi przyjaciółm
    > i, mogą mi nie powiedzieć np o śmiertelnej chorobie, nosicielstwie hiv jeśli ak
    > urat nie chcą


    nie, prawdziwy przyjaciel powie mi bardzo szybko tak wazne rzeczy

    > - w przyjaźni możliwe są momenty rozluźnienia..tzn mogę przyjaciele nie widzieć
    > 3 tygodnie i nasz relacja na tym nie cierpi



    w zwiazku mamy okresy ze nie musimy ciagle spedzac czasu razem, wiadomo mieszkajac razem jest jais kontakt, ale czasem naprawde bardzo ograniczony



    > - w przyjaźni nie ma wyłączności, mogę mieć setki przyjaciół


    hmm i tu jest klu naszej roznicy pogladow- nie wyobrazam sobie setki przyjaciol- przyjaciolke mam 1, reszta to blizsi i dalsi znajomi

    dla mnie przyjazn to bardzo osobista relacja - nie wyobrazam sobie zebym ze 100ma osobami była chocby blisko i zwierzala im sie z moich naskrytszych spraw


    > - przyjaciele mogą mieć zupełnie inne życiowe plany i priorytety i wzajemnie je
    > akceptują i wspierają się w nich, nie muszą dążyć w nich do wspólnego mianowni
    > ka


    to racja jedna jesli jest to zbyt odlegle od naszych to w pewnym momencie tracimy tą bliskosc mentalną i porozumienie

    > Ta wolność jest możliwa bo postępowanie naszych przyjaciół ma znacznie mniejszy
    > wpływ na nas niż postępowanie partnera.
    >



    tak, tu sie w pelni zgodze



  • sweet_pink 04.01.11, 13:21
    Widzisz a ja się przyjaźnię z katolikiem (jestem ateistką), a mojej mamy przyjaciółka (mama gnostyczka) jest radykalną katoliczka oazową.
    Moja przyjaciółka latami nie powiedziała mi o tym, że ma śmiertelnie chorego brata (nie umiała o tym mówić)...dzięki temu mogłam być dla niej tym czego potrzebowała - odskocznią. Nie miałam nawet cienia pretensji. "Setki przyjaciół" potraktowałaś to zbyt dosłownie...bo setek to ludzie nawet znajomych nie mają...ja przyjaciół mam czworo, czterech partnerów na raz raczej się nie miewa. Przyjaźń to coś co jest w stanie przeskoczyć nawet największe różnice światopoglądowe, przyjaźń w zasadzie nie wiele wymaga, bardzo wiele wybacza.
    Związek to dla mnie coś innego, to budowanie czegoś razem w ogromnym porozumieniu, wielkiej współpracy, wymagający pewnej zgodności charakterów, patrzenia w tą samą stronę, konkretnego poziomu otwarcia, odpowiedniego balansu miedzy dobrem własnym a partnera, życie staje się takie wspólne. Dla mnie to tak totalnie co innego, że nie umiem tego nazywać przy użyciu tego samego słowa.

    --
    It's the end of the World as we know it. Good-bye Azeroth :'(
  • fig-ga 04.01.11, 11:47
    Najwazniejsze jest współgranie przyjaźni z seksem i czułością. Beż żadnego z tych elementów nie ma mowy o udanym związku.
  • teletoobis 04.01.11, 11:47
    lojalnosc
    --
    www.radioalex.pl/
  • piotr_57 04.01.11, 18:13
    teletoobis napisał:

    > lojalnosc

    No to jednak mamy coś wspólnego :D:D
    Na dole napisałem identycznie to samo, nie czytając Twojego posta. :)
  • teletoobis 04.01.11, 18:27
    bo my jeszcze z tego pokolenia, ktore zna znaczenie takich dziwnych slow
    --
    www.radioalex.pl/
  • kobieta_z_polnocy 04.01.11, 11:58
    To zależy co rozumiemy przez pojęcie "związek" :)

    Dla mnie oczywiście wszystkie rzeczy, które wymieniłaś są w jakimś stopniu ważne, ale chyba najważniejsza jest przyjaźń rozumiana jako szczere wspieranie siebie, stanie zawsze razem, chęć niesienia pomocy, zainteresowanie drugą osobą, szacunek i lojalność.

    Seks, fajerwerki, namiętność w żadnym wypadku nie wykluczają powyższego.
  • jack20 04.01.11, 12:24
    mysle, ze wzajemne zaufanie totalne,ze tak powiem.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 04.01.11, 12:26
    Tak na serio, jednym słowem to dla mnie będzie to intymność.
    --
    Lubiłaś światło świecy,
    będziesz miała świece dwie...
  • asystentka_prezesa_zarzadu 04.01.11, 12:27
    pompeja napisała:

    > Oczywiście, takiego słowa jak "najważniejszość" nie ma :) Mam na myśli sprecyzo
    > wanie, co jest Waszym zdaniem najważniejsze w związku. Jedni mówią seks, inni p
    > rzyjaźń, miłość czy też ogólnikowo relacje. Czy istnieje konkretnie najważni
    > ejsza
    część związku?

    Najważniejsza w związku jest chyba taka przestrzeń w której można spotkać się z tym bliskim człowiekiem tak po prostu. Bez spinania, udawania, rywalizacji, gier, walki.
    Poza miłością oczywiście. Ta miłość w związku jest dla mnie taką oczywistością, że zawiera się w samej definicji związku więc o tym już nie pisałam;)
  • ultraviolet6 04.01.11, 12:27
    Nie da sę wymienić jednej najważniejszej składowej związku.
    Bycie z kimś w związku (zakładam, iż nie jest to patologiczny związek albo układ czysto finansowy) jest dla mnie tożsame z tym, że mam w tej osobie najlepszego przyjaciela i jednocześnie tą osobę kocham (tutaj pojawia się pytanie czym dla każdego jest miłość, dla mnie to lojalność, wrażliwość na problemy drugiej osoby, poczucie bezpieczeństwa, ta osoba jest dla mnie "domem" ).

    I kiedy już taki związek powstał, najważniejsze jest dla mnie to aby mieć podobne spojrzenie na świat, wspólne zainteresowania, aby w pewnym momencie się po prostu nie rozminąć, by umieć cieszyć sie z tym samych rzeczy i realizować wspólne cele.
  • inzynier.kowalska 04.01.11, 12:34
    Przyjaźń.
    --
    Bo ja od życia wiele nie wymagam i zadowalniam się byle czem.
  • tully.makker 04.01.11, 12:35
    Najwazniejszy jest sex. Potem sex, a na koncu sex. Dobry sex.
    --
    Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
    Naomi Wolf

    Wiedzmowo
  • facettt 04.01.11, 12:35
    Ale jak juz konkretnie chcesz wiedziec , to zapodam:
    - I( Milosc i Przyjazn.

    Tak mowili przynajmniej Towarzysze z (bylego , szczesliwie) Zwiazku Radzieckiego,
    ktorzy kochali bratnia Polske calem sercem
    a i przyjaznili sie jak najbardziej (indywidualnie) z naszymi Towarzyszami :)
  • pompeja 04.01.11, 12:52
    Oczywiście, że nie :P
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • kookardka 04.01.11, 12:46
    życzliwość
  • adaria38 04.01.11, 12:49
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8902257,Koza_marzla_w_aucie_czekajac_na__randke____policja.html
    najważniejszość to wzajemne zaspakajanie swoich potrzeb, np ona mu towarzystwo, on jej kozła :P
  • g.r.a.f.z.e.r.o 04.01.11, 13:00
    A ja będę się upierał przy intymnosci.
    Bo przyjaźń, wsparcie, życzliwość itp można znaleźć poza prawdziwym głębokim związkiem.
    Podobnie zresztą jak pożądanie czy satysfakcjonujący seks.

    --
    Lubiłaś światło świecy,
    będziesz miała świece dwie...
  • pompeja 04.01.11, 13:04
    Intymność także można odszukać poza związkiem.

    Sprecyzuj intymność.
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 04.01.11, 13:08
    > Sprecyzuj intymność.

    Jak największa bliskość, szczerość i otwartość, zaufanie. w 100% nie jest moim zdaniem, ale mam wiarę że moje przekonanie kiedyś się zmieni.
    Kiedy dwie osoby stają się chwilami jedną, wtedy masz prawdziwą intymność.


    Zdefiniuj miłość :)

    --
    Usta me ogrzej...
  • pompeja 04.01.11, 13:11
    Nie zdefiniuję miłości - to niemożliwe. Czasem mam wrażenie, że ludzie dorobili sobie takie dodatkowe słowo, które zastępuje cały ciąg innych.
    --
    KRUWA MUĆ!
    (wesprzyj przemysł mleczarski)
  • kookardka 04.01.11, 13:22
    Wszystko można znaleźć poza związkiem :) dla mnie życzliwość jest podstawą, bo bez niej trudno mówić o intymności, bliskości, przyjaźni, miłości ... no chyba, że ktoś miłością nazywa toksyczną relację, w której brak szacunku, kłótnie po to by zranić drugą stronę są czymś normalnym i akceptowalnym, a potem bohaterowie ( w zasadzie jeden z nich) wystepują w programie pt " zabić z miłości " ;))
  • eat.clitoristwood 04.01.11, 13:46
    najważniejsza w Związku była Rada Najwyższa.
    Teraz jakieś fanaberie.
    Pora umierać.
  • joshuatree78 04.01.11, 14:09
    lubienie sie jest najwazniejszoscia :)bo ja mojego polubilam tak bardzo, ze po mimo wielu niedogodnosci lokalowych (kiedys), postanowilam pogorszyc sobie warunki mieszkaniowe, ale codziennie budzic sie razem i tak nam zostalo, strasznie sie lubimy, mamy dla siebie malo czasu, wiec z niecierpliwoscia na siebie wieczorami czekamy, zeby chociaz chwilke pogadac a jak cos sie wydarzy waznego, to mamy potrzebe pogadania wlasnie ze soba, nie z nikim innym. przyjaznimy sie (ale z moimi przyjaciomi nigdy nie chcialam mieszkac, ha!), szanujemy, wspieramy; jak tubis pisal lojalnosc jest mega wazna tez.
    lubimy byc razem, co nie znaczy, ze wisimy na sobie - kazdy ma swoja przestrzen i szanujemy siebie i swoj czas.
  • grassant 04.01.11, 14:05
    mentalność.
  • grassant 04.01.11, 14:06
    i witalność.
  • paco_lopez 04.01.11, 14:12
    ważną częścia naszego związku jest , to ze wyjeżdzamy i sie nie widzimy przez kilka dni, tydzień lub dwa, a potem wracamy.
  • mumia_ramzesa 04.01.11, 17:55
    Ja bym powiedziala, ze tu dziala prawo minimum Liebiga: najwazniejszy jest czynnik potrzebny, ktory w danym momencie jest w minimum.
  • lonely.stoner 04.01.11, 18:44
    rozumiem ze chodzi o zwiazek erotyczno-milosny kobiety i mezczyzny?? ewentualnie mezczyzny-mezczyzny kobiety-kobiety a nie np. zwiazek matka-dziecko??
    mi sie podoba schematyka Strenberga:
    (wklajam na zywca z wiki)

    * lubienie: intymność, ale bez zaangażowania czy namiętności.
    * zadurzenie: namiętność bez zaangażowania czy intymności.
    * pusta miłość: zaangażowanie bez namiętności czy intymności.
    * romantyczna miłość: intymność i namiętność, ale bez zaangażowania.
    * niedorzeczna miłość: zaangażowanie i namiętność, ale bez intymności.
    * partnerska miłość: zaangażowanie i intymność, ale bez namiętności.
    * miłość doskonała: zaangażowanie, intymność i namiętność.

    a tu link do calosci: pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87

    --
    In Europe, we starting to thinking: "Put on your skin what you can eat".
  • salma75 04.01.11, 18:09
    Nie ma czegoś takiego jak coś NAJ w związku.
    Na udany związek składa się wiele rzeczy, każdą z nich trzeba pielęgnować z taką samą starannością i zaangażowaniem przez cały czas trwania związku.
    Hawk!

    --
    http://s6.rimg.info/4ea7086ec3bcd85068271ff21ca0b2fb.gif
  • jack20 04.01.11, 18:18
    Przysiega, ktora skladasz przed kosciolem ..czy panstwem ujmuje te priorytety jednoznacznie i nie do podwazenia. Dyskusja wlasciwie zbedna
  • piotr_57 04.01.11, 18:12
    pompeja napisała:

    Czy istnieje konkretnie najważni
    > ejsza
    część związku?

    Dla mnie o oczywiste : lojalność.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka