Dodaj do ulubionych

Idealny podryw

20.02.11, 17:20
W jaki sposob dalyscie sie poderwac swoim facetom?
Gdzie do tego doszlo?
Na co zwrocilyscie uwage? Czym Was urzekl? Co mialo najwiekszy wplyw na to, ze osiagnal sukces?

I takie bonusowe pytanie.
O czym rozmawiacie na randkach?

Tylko mi nie piszcie, ze musi byc "to cos", bo tego nie kupuje.
Edytor zaawansowany
  • jan_hus_na_stosie 20.02.11, 17:27
    kombinerki z kajecikiem usiadł przy kompie i będzie notował :D


    --
    Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
  • princess_yo_yo 20.02.11, 17:29
    juz wiem kogo mi przypomina kombinerki, harolda i raja z big bang theory, przezabawni sa
  • martishia7 20.02.11, 17:34
    No proszę Cię! Howard przynajmniej ma stajla i pomysł na siebie, o!. Poza tym, kto powiedział, że Kombi jest niezdolny wyprowadzić się od mamusi, bo nie będzie go miał kto odprowadzać do dentysty :P
  • princess_yo_yo 20.02.11, 17:42
    ale totalne niezrozumienie otaczajacej rzeczywistosci, ktorej czescia niestety sa kobiety, jak najbardziej sie zgadza. nie twierdze ze mama musi kombiego prowadzic do dentysty :-) ale numer z idea ze bernadette zastapi haroldowi mamusie byl calkiem niezly, doskonaly przyklad dla czesci forumowych watkodawczyn jak sobie radzic w takiej sytaucji. a mowia ze telewizja niczego nie uczy...
  • martishia7 20.02.11, 17:48
    > ale totalne niezrozumienie otaczajacej rzeczywistosci, ktorej czescia niestety
    > sa kobiety, jak najbardziej sie zgadza.

    To prawda.:)
    Bernadette to doskonały przykład kruszynki o słodkim głosiku i ogromnej asertywności :> Wiele kobiet mogłoby się od niej uczyć.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 20.02.11, 18:09
    princess_yo_yo napisała:

    > ale totalne niezrozumienie otaczajacej rzeczywistosci, ktorej czescia niestety
    > sa kobiety, jak najbardziej sie zgadza. nie twierdze ze mama musi kombiego prow
    > adzic do dentysty :-) ale numer z idea ze bernadette zastapi haroldowi mamusie
    > byl calkiem niezly, doskonaly przyklad dla czesci forumowych watkodawczyn jak s
    > obie radzic w takiej sytaucji. a mowia ze telewizja niczego nie uczy...

    O proszę, ile osób na forum na bieżąco z Big bangiem jest :)

    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • princess_yo_yo 20.02.11, 18:20
    sheldon to moj idol ;-)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 20.02.11, 18:28
    princess_yo_yo napisała:

    > sheldon to moj idol ;-)

    Ja stawiam że w najbliższych odcinkach sheldon spiknie się z penny. Tak na pół odcinka, ale zawsze.

    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • princess_yo_yo 20.02.11, 18:30
    piekne...
  • princess_yo_yo 20.02.11, 18:31
    ale zeby tak rozbic shamy???
  • g.r.a.f.z.e.r.o 20.02.11, 18:44
    princess_yo_yo napisała:

    > ale zeby tak rozbic shamy???

    Ale tylko na pół odcinka. Zresztą końcówka ostatniego, kiedy zostali sami, sugerowała taki rozwój wypadków.

    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • martishia7 20.02.11, 18:49
    Jestem Shenny od pierwszego sezonu :D Wiele sobie obiecywałam po odcinku, kiedy Penny poślizgnęła się w wannie. Niestety... Też tak odebrałam końcówkę ostatniego odcinka.
  • princess_yo_yo 20.02.11, 18:52
    oh, zaczelam ogladac dopiero niedawno wiec przegapilam wanne, szkoda... ale sheldon i penny zawsze dobrze razem wypadaja
  • martishia7 20.02.11, 18:56
    To chyba dlatego, że są skrajnościam. Gorąco polecam nadrobić zaległości, zwłaszcza że poprzednie sezony uważam za nieco lepsze od obecnego.
  • kombinerki.pinocheta 20.02.11, 18:27
    >harolda i raja z big bang theory

    Nie znam.
  • gr.een 20.02.11, 18:07
    no to zorganizuj mu jakieś szkolenie albo co?
  • wiarusik 20.02.11, 17:28
    jeszcze trochę i opanujesz sposób "na sierotę".
    --
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/1._Pu%C5%82k_Artylerii_Motorowej_%281st_Motorized_Artillery_Regiment%29.jpg
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 17:32
    jeszcze trochę i opanujesz sposób "na sierotę"

    do tego jest za bardzo dupowaty, sierotę trzeba umieć grać
  • zaklopotana87 20.02.11, 17:29
    Ja dałam się poderwać na lotnisku :) na kursie spadochronowym :P
  • hejterzyna 20.02.11, 17:50
    i od razu cie przelecial?
  • zaklopotana87 20.02.11, 18:25
    W ogóle mnie nie przeleciał :D
  • hejterzyna 20.02.11, 17:31
    ja zawsze zaczepiam i proponuje seks, ale jeszcze zadna sie nie zgodzila
  • zaklopotana87 20.02.11, 17:32
    A nie oberwałeś jeszcze za to? :D
  • hejterzyna 20.02.11, 17:34
    tylko slownie, ale nie poddaje sie
    wiem ze kiedys spotkam taka ktora bedzie chciala
    i to wlasnie ona zostanie moja zona
  • zaklopotana87 20.02.11, 17:48
    Może zamień pytanie zamknięte na otwarte? :)
    Np.: Umówisz się ze mną na seks? -> Wolisz się spotkać w środę czy piątek na seks? :D
  • hejterzyna 20.02.11, 17:50
    zaklopotana87 napisała:

    > Wolisz się spotkać w środę czy piątek na seks? :D
    nie zebym sie spieszyl, ale wole w srode
    odezwij sie na priw
  • zaklopotana87 20.02.11, 18:26
    To nie była propozycja tylko pomoc :P
  • hejterzyna 20.02.11, 18:31
    ok
    mozemy sobie pomoc

    napisz na priw jakie masz ulubione pozycje
    moze mamy jakies wspolne
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 17:32
  • menk.a 20.02.11, 18:22
    Ubiegłaś mnie.:D
    --
    Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.
  • marina.sy 20.02.11, 19:05
    Zapomniałyście dodać, że ze skandynawskim paszportem.
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 19:42
    marina.sy napisała:

    > Zapomniałyście dodać, że ze skandynawskim paszportem.

    myślałam, że włoskim ;-)
  • marina.sy 20.02.11, 20:11
    Kurczę, Włochów przegapiłam w tej najbardziej nieszczęśliwej i platonicznej internetowej lovestory. Ale Skandynawów pamiętam:)
  • bocia-nowa 20.02.11, 17:47
    Ja wybieram faceta , którego chcę poderwać , nigdy odwrotnie...
    --
    Nie możesz iść do przodu ,patrząc w tył
  • princess_yo_yo 20.02.11, 17:47
    soba trzeba byc jozek, podrywaczy sciemniaczy demaskuje sie w przedbiegach, ewentualnie na pierwszej gora drugiej randce i przestaje odbierac telefony.
  • kombinerki.pinocheta 20.02.11, 18:31
    Badz soba - najglupsza porada jaka tylko moze sie trafic.
  • princess_yo_yo 20.02.11, 18:35
    i niestety jedyna skuteczna
  • kombinerki.pinocheta 20.02.11, 18:42
    W takim razie jak ktos nie jest przystojny, nie jest dobrym rozmowca, nie ma pewnosci siebie czy nie radzi sobie w towarzystwie to pozostaje mu tylko polozyc sie i liczyc na to, ze ktoras go zauwazy.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 20.02.11, 18:47
    kombinerki.pinocheta napisał:

    > W takim razie jak ktos nie jest przystojny, nie jest dobrym rozmowca, nie ma pe
    > wnosci siebie czy nie radzi sobie w towarzystwie to pozostaje mu tylko polozyc
    > sie i liczyc na to, ze ktoras go zauwazy.

    No, to jeszcze musi mieć "coś" co będzie dobrze widać kiedy będzie leżał :P :P
    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 18:50
    No, to jeszcze musi mieć "coś" co będzie dobrze widać kiedy będzie leżał :P :P
  • princess_yo_yo 20.02.11, 18:50
    nie wiem czy to jest jedyna opcja ale jak swiat swiatem ludzie brzydcy, glupi, nudni, towarzysko niewydolni lacza sie w pary dokladnie tak samo jak ladni, madrzy i interesujacy.
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 18:51
    to pozostaje mu tylko polozyc sie i liczyc na to, ze ktoras go zauwazy.

    bo jak w jakimś zakurzonym kącie, to niewielkie szanse

    z kolei np. w centrum handlowym bym nie radziła, chociaż dużo kobit tam bywa - ochrona wyrzuci
  • zaklopotana87 20.02.11, 19:24
    Zawsze możesz iść na NLP, podobno w tych sprawach też pomagają. Albo najlepiej od razu zgłoś się na spotkanie do M. Grzesiaka - szybko rozwiąże Twoje problemy. :P
  • chersona 20.02.11, 17:49
    ja nie dałam się poderwać żadnemu facetowi, a koło swojego zakręciłam się sama. podryw był o tyle łatwy, że jak mi się facet przyznał, miał mnie na oku od początku. ale jak go znam, to by się pewnie u niego na tym oku skończyło. No więc podeszłam do grupki facetów z naszego roku i poprosiłam, żeby mi któryś pomógł przenieść dwie spore książki z Żurawiej na Nowy Świat. potem to już z górki.
  • lusseiana 20.02.11, 17:51
    A mnie zastanawia po co Ci ta wiedza, skoro i tak z niej nie skorzystasz... Prowokujesz znowu, czy liczbę postów sobie nabijasz?
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 17:55

    > A mnie zastanawia po co Ci ta wiedza, skoro i tak z niej nie skorzystasz..

    gazeta mu płaci?
  • lusseiana 20.02.11, 18:00
    A widzisz, tej opcji nie wzięłam pod uwagę :D
  • kombinerki.pinocheta 21.02.11, 18:13
    > A mnie zastanawia po co Ci ta wiedza, skoro i tak z niej nie skorzystasz

    Lubie sobie pisac na ten temat.
  • wicehrabia.julian 20.02.11, 18:10
    kombinerki.pinocheta napisał:

    > Tylko mi nie piszcie, ze musi byc "to cos", bo tego nie kupuje.

    weź się za praktykę lepiej

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • sid-the-sloth 20.02.11, 18:13
    We wszystkich przypadkach z których coś wyszło było mniej więcej tak samo. Gadaliśmy, były wspólne tematy, zaiskrzyło. Serio. Bez żadnego czary-mary typu ciąganie mnie na drugi koniec pokoju, czy dotykanie prawą ręka lewego kolana przy jednoczesnym mruganiu raz lewym, raz prawym okiem, jak to radzą na kursach.
  • kombinerki.pinocheta 21.02.11, 18:12
    Czyli wyglad + rozmowa. Niedobrze.
  • lolcia-olcia 20.02.11, 18:34
    Proszę :
    www.youtube.com/watch?v=7ondYJb1UBU
    --
    "za co Panie Boże mnie, tak porządną ateistkę, tak ciężko karzesz....!!"
  • izabellaz1 20.02.11, 18:38
    Większość była totalnie od siebie różna z wyjątkiem dwóch punktów:

    - wredne poczucie humoru
    - to coś :P

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • moonogamistka 20.02.11, 18:54
    Poderwana na intelekt i poczucie humoru;_)))) No dobra lece na lekarzy..... //wstyd :D
  • cafem 20.02.11, 18:59
    > Na co zwrocilyscie uwage? Czym Was urzekl?

    Zwrocilam nie tylko ja. Caly stok sie patrzyl na niego, jak fenomenalnie zjezdzal na nartach:)

    --
    cala ja dwa lata pozniej

    cala ja
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 19:03
    cafem napisała:

    > > Na co zwrocilyscie uwage? Czym Was urzekl?
    >
    > Zwrocilam nie tylko ja. Caly stok sie patrzyl na niego, jak fenomenalnie zjezdz
    > al na nartach:)
    >
    Cafem! Proszę! Nie generuj podwątków typu "a ja biedny kąbi nie umiem jeździć na nartach/pływać/żeglować/trafiać do pisuaru i co ja zrobię"
  • g.r.a.f.z.e.r.o 20.02.11, 19:11

    > Cafem! Proszę! Nie generuj podwątków typu "a ja biedny kąbi nie umiem jeździć n
    > a nartach/pływać/żeglować/trafiać do pisuaru i co ja zrobię"

    Z tym że taka jest prawda - bycie w czymś zajebistym to doskonały afrodyzjak.
    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • cafem 20.02.11, 19:15
    > Z tym że taka jest prawda - bycie w czymś zajebistym to doskonały afrodyzjak.

    Dokladnie! Wczesniej ledwo go zauwazylam:P


    --
    cala ja dwa lata pozniej

    cala ja
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 19:44

    > Z tym że taka jest prawda - bycie w czymś świetnym to doskonały afrodyzjak.

    Owszem, ale to nie zmienia faktu, że tego typu post może wywołać 200 płaczliwych postów kąbiego, czego to on nie umie.
  • cafem 20.02.11, 19:18
    > Cafem! Proszę! Nie generuj podwątków typu "a ja biedny kąbi nie umiem jeździć n
    > a nartach/pływać/żeglować/trafiać do pisuaru i co ja zrobię"'

    Alez ja nic nie generuje;)

    Kombiak sam generuje. Nieszczesliwie sie sklada, ze babki na sieroctwo i dupozawracajstwo wcale nie leca.
    A moze szczesliwie - dla samych babek? :)

    --
    cala ja dwa lata pozniej

    cala ja
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 19:45

    >
    > Alez ja nic nie generuje;)

    Moja droga, ustalmy:

    1. Biorąc pod uwagę ilość i tematykę wątków kąbiego tudzież jego niezmienne powtarzanie się, nie dąży on do rozwiązania problemu.
    2. O ile oczywiście w/w problem istnieje i kąbi nie jest (co też dopuszczam) wątkopisem na usłuhach gazety.

    2.
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 19:46
    \
    >
    > Moja droga, ustalmy:
    >
    > 1. Biorąc pod uwagę ilość i tematykę wątków kąbiego tudzież jego niezmienne pow
    > tarzanie się, nie dąży on do rozwiązania problemu.
    > 2. O ile oczywiście w/w problem istnieje i kąbi nie jest (co też dopuszczam) wą
    > tkopisem na usługach gazety.

    3. Wnioski z punktów 1 i 2: Kąbiemu zasadniczo nie odpowiadamy wcale lub sprowadzamy go do absurdu.

    >
    > 2.
  • maitresse.d.un.francais 20.02.11, 19:01
    http://p3.kciuk.pl/p3.kciuk.pl/993e5ab69f7a2e1050477794799af644.jpg
  • po-trafie 21.02.11, 18:50
    Relacje z facetami rozpoczynaja mi sie na dwa sposoby: gwaltownie i szybko lub z konkretnie dlugim rozbiegiem.

    1. Gwaltownie i szybko:
    - wchodze do pomieszczenia, on gdziestam stoi, pogladamy na siebie i ma odpowiednia bystrosc i inteligencje w oczach, nieco arogancji i zarozumialy usmiech, oddaje spojzenie, usmiechamy sie do siebie;
    - podchodzi i zagaduje jakkolwiek, toczymy dorazna rozmowe (jak sie bawisz? co tu robisz? Zart, riposta, cos nieco zlosliwego), ja wychodze, on stwierdza ze pojdzie ze mna do drzwi, po czym na pozegnanie zdecydowanie mnie przytula i caluje. Ja robie bardzo duze oczy i odchodze, nie wymieniamy sie nawet numerami telefonow.

    Podobna sytuacja spotkala mnie dwa razy, trick polegal na tym, zeby sie pozniej kolejny raz spotkac. Jakos. Jesli oboje wykazemy sie bystroscia i odrobina szczescia i sie nam uda, to rozmowe przez kolejnych pare spotkan mozna toczyc o czymkolwiek.
    Glownie sie opowiada szukajac wspolnych plaszczyzn. Ja mowie zabawna historie zwiazana z tym jak uprawialam wspinaczke/capoeire/bylam w gorach/zeglowac, on to jakos rozwija bo tez uprawial jakis sport albo gdzies kiedys pojechal i cos go tam spotkalo o czym da sie w interesujacy sposob powiedziec.
    Albo ogladalismy kiedys jakis film, albo bylismy za granica, albo w wolontariacie, albo bylismy w zwiazku, albo uprawialismy seks na lonie natury i piach nam wszedl gdzieniebadz, albo balismy sie czegos (ja np ciemnosci i polazlam w nocy na cmentarz ten lek przewalczac). Jesli jakis temat mamy wspolny, to mozna przejsc od opowiadania do faktycznego wymieniania opinii.
    Najgorzej kiedy kazdy temat, czy to muzyczny, kulturalny, rodzinny, spoleczny, imprezowy, seksualny czy marzeniowy jest zbijany murem. Nie lubi, nie chce, nie robil, nie myslal o tym, nie zdarzylo mu sie, nie wie jak to jest, nie rozumie, nie czytal, nigdy nie mial dziewczyny.
    Tu sie mozna pozegnac i zniknac w dali ;-)

    2. Wolno i z rozpedem:
    - spotyakam kogos czesto;
    - ktos wyglada na bystrego, smieje sie w odpowiednich momentach, robi miny, reaguje na to co sie dzieje;
    - ten ktos sie z zasady nie odzywa, lub odzywa niewiele;
    - jest darzony przez otoczenie respektem z powodu czegos w czym jest szalenie dobry;
    - jest dla mnie albo niesympatyczny, albo zlosliwawy, albo zwyczajnie lekcewazacy;
    - jak juz sie odezwie, to jest to faktycznie blyskotliwe.

    Za takim facetem to ja wodze oczami, probuje przykuc uwage, jakos rozbic skorupke, rozwiac tajemnice i otworzyc konserwe. Zazwyczaj po max 2 miesiacach rzucania przynety i wycofywania udaje sie jakis kontakt nawiazac, zazwyczaj z finalnie duza ilosc uzywek, co nieco ludzi rozluznia. Nagle okazuje sie ze facet ma sporo do powiedzenia i po mniej lub bardziej plytkim podpuszczeniu mozna sie dowiedziec, ze w sumie to jest mna mocno zainteresowany.
    I teraz dalszy sukces takowego pana lezy w tym co pokaze jak sie go troche otworzy. Jak ognistosc i zywosc i temperamentnosc i umiejetnosc rozmowy jak w przypadku 1. to wychodza z tego dlugie i udane zwiazki.
    Jak sie okazuje ze milczal bo nic nigdy i wcale i jak flaki z olejem, to sie odpuszcza i wiecej nie spotyka.

    Nie pasowalaby ci przypadkiem 2 strategia?
  • kombinerki.pinocheta 21.02.11, 19:12
    No no no, jedna z fajniejszych odpowiedzi jakie dostalem na tym forum. Musze sobie zapmietac Twoj nick i byc dla Ciebie milym. Chociaz przez krotki okres.

    > Nie pasowalaby ci przypadkiem 2 strategia?

    Ja niestety jestem takim przypadkiem:

    > Najgorzej kiedy kazdy temat, czy to muzyczny, kulturalny, rodzinny, spoleczny,
    > imprezowy, seksualny czy marzeniowy jest zbijany murem. Nie lubi, nie chce, nie
    > robil, nie myslal o tym, nie zdarzylo mu sie, nie wie jak to jest, nie rozumie
    > , nie czytal, nigdy nie mial dziewczyny.

    > Jak sie okazuje ze milczal bo nic nigdy i wcale i jak flaki z olejem, to sie od
    > puszcza i wiecej nie spotyka.

    Ale przeczytam sobie jeszcze kilka razy Twoj post.
  • maitresse.d.un.francais 21.02.11, 19:17

    > Ja niestety jestem takim przypadkiem:
    >
    > > Najgorzej kiedy(...)

    Ćwicz dalej bycie takim przypadkiem, a umrzesz bez kobity, za to przed kompem i jako dumny założyciel 1.295.845 mędziwątków.
  • po-trafie 22.02.11, 14:02
    a balam sie ze zostane wysmiana za rozwleklosc. okazuje sie ze spedzanie czasu chorej w domu widac dobrze sie komponuje z forum ;-) dzieki.

    Korzystajac z dobrego okresu moze powiesz czy serio:
    - nie masz i nie miales zadnego hobby;
    - nie spedzasz czasu na... niczym?
    - nie urozmaicasz sobie zycia;
    - nie masz jakis planow, marzen, checi;
    - nie masz jakis przygod z przeszlosci, sytuacji o ktorych warto wspomniec, czegos do czego lubisz wracac myslami?

    Nie urodziles sie wczoraj, troche juz po ziemi chodzisz, kazda doba ma 24 godziny, ktore na czyms trzeba spedzic...
  • miss.yossarian 21.02.11, 19:19
    ja poleciałam na malucha, taka ze mnie blachara
  • zawszekacperek 21.02.11, 20:08
    Kombi, najlepiej toczy się dyskusja na randkach wokół takich tematów jak np.:interpolacja Lagrange’a, twierdzenie Weierstrassa, wielomian Hermite’a, całki funkcji area itp..
    Spróbuj. Sukces murowany. Dziewczyny omdlewają ze wzruszenia i wrażenia.:)

    Kacperek
    P.S.
    Bardziej wrażliwe możesz rozwalić imperatywem kategorycznym.

    kombinerki.pinocheta napisał:

    > W jaki sposob dalyscie sie poderwac swoim facetom?
    > Gdzie do tego doszlo?
    > Na co zwrocilyscie uwage? Czym Was urzekl? Co mialo najwiekszy wplyw na to, ze
    > osiagnal sukces?
    >
    > I takie bonusowe pytanie.
    > O czym rozmawiacie na randkach?
    >
    > Tylko mi nie piszcie, ze musi byc "to cos", bo tego nie kupuje.


    --
    Ich bin die unterste Schublade. - jecki.p o sobie. Wie wahr?:)
  • maitresse.d.un.francais 21.02.11, 20:10
    zawszekacperek napisał:

    > Kombi, najlepiej toczy się dyskusja na randkach wokół takich tematów jak np.:[b
    > ]interpolacja Lagrange’a, twierdzenie Weierstrassa, wielomian HermiteR
    > 17;a, całki funkcji area itp.[/b].

    Kacper, przyznaj się, co kończyłeś?
  • marina.sy 21.02.11, 20:20
    E tam, pewnie codziennie czyta hasło dnia na wikipedii :)
  • zawszekacperek 21.02.11, 20:35
    Najlepszą Akademię.... baty od życia:).
    A tak serio. Porządne studia humanistyczne i to w czasach, kiedy zwyczajne maszyny do pisania były pod specjalnym nadzorem:).
    Filozofię też, że sparafrazuję Goethego:)
    Pozdrawiam
    Kacperek
    --
    Ich bin die unterste Schublade. - jecki.p o sobie. Wie wahr?:)
  • nerri 21.02.11, 21:28
    Inicjatywę uwielbiam przejmować osobiście:P

    Zauroczyłam go swoją cudowna osobowością:P

    Kombi,jak nie masz o czym rozmawiać już na początku to szukaj dalej;)

    --
    Śliczne szynszylki do sprzedania - Łódź
    Info na pocztę gazetową.
    allegro.pl/show_item.php?item=1375434155

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.