Dodaj do ulubionych

Mądre forumowiczki pomóżcie...

05.05.11, 18:48
Witam,

Mam wielki problem i przestaję sobie z nim radzić. Spotykam się z mężczyzną od 1,5 roku i od tego też okresu oboje jesteśmy po rozwodzie ze swoimi byłymi partnerami. Bardzo go kocham, on mówi, że mnie również (co zresztą da się odczuć). Problem polega na tym, że on ma dziecko z byłą żoną. Gdy ta pół roku temu dowiedziała się, że on się z kimś spotyka, to nie daje nam żyć. Nie zna mnie, nigdy nie widziała ani nic o mnie nie słyszała, a powymyślała sobie chore historie, że jestem kur.... i nie wiadomo gdzie sie puszcz...., a te brednie opowiada znajomym (zarówno jej jak i mojego mężczyzny, z którymi ja na dzień dzisiejszy również się przjaźnię).Pomimo tego, że 3 lata przez rozwodem to ona wyrzuciła go z mieszkania, to od kiedy dowiedziała się, że on kogoś ma, nagle strasznie zaczęła go kochać i dobijać go emocjonalnie, tj. przypomniała sobie, że mają razem dziecko i ona nie wyobraża sobie, aby mieli je wychowywać nie żyjąc razem,że muszą spróbować jeszcze raz,bo dziecko na tym cierpi- co jest brednią, gdyż on bardzo kocha córeczkę i widuje się z nią min. 2 razy w tygodniu. Gdy ten jej mówi, że jest ze mną i mnie kocha, to ona przestaje odbierać od niego telefony i nigdy nie ma czasu,aby umożliwić mu wizyty z dzieckiem. Ponadto buntuje dziecko tak, że ono czas z tatą chce spędzać jedynie w domu mamy, czyli, aby on mógł widywać się z córką, to musi siedzieć u niej w domu, a wtedy ta snuje zaloty i robi wszystko,aby od nowa stworzyć szczęsliwą rodzinę. Poradźcie proszę co zrobić z tą chorą i niedojrzałą emocjonalnie kobietą,gdyż ja nie daję sobie już z tym rady...Nie chcę go stracić,pragnę,aby był szczęśliwym tatą i w życiu nie chciałabym mu zaszkodzić,ale to mnie przerasta...
Obserwuj wątek
    • lusseiana Re: Mądre forumowiczki pomóżcie... 05.05.11, 19:02
      Tak naprawdę, to masz 3 wyjścia.
      1. Przywyknąć, ignorować babę, wspierać faceta.
      2. Nie przywyknąć, poszukać innego partnera i mieć święty spokój.
      3. Zamordować wredną babę i żyć z ukochanym długo i szczęśliwie (jak już skończy Ci się wyrok).

      Ex małżonki nie zmienisz - jest dorosła, nie znasz jej i nic z nią nie zrobisz. Nie łudź się, że jakimś cudem przemówisz do jej rozsądku i sumienia i nagle postanowi nie utrudniać wam życia. Takie bajki to tylko u Andersena.

      • latika-wroclaw25 Re: Mądre forumowiczki pomóżcie... 05.05.11, 19:15
        Na żarty - wybieram ją zabić i mieć święty spokój; na serio - wiadomo, że opcja pierwsza nie wchodzi w grę a ja za bardzo go kocham, by go rzucić. Poza tym, dlaczego mamy rezygnować z naszego szczęścia przez to, że ona jest typowym psem ogrodnika...? Straszne są takie baby...Ja też jestem po rozwodzie,ale mojemu byłemu życzę jak najlepiej.
        • erillzw Re: Mądre forumowiczki pomóżcie... 05.05.11, 19:23
          Najwazniejsze jest to, zebyscie sie wzajemnie wspierali, zeby on nie dal sobie wejsc na glowe a przede wszystkim co jest najwazniejsze zeby tlumaczyl dziecku jak wyglada sytuacja. Abstrahujac od tego jak zle sie Ty czujesz w tym ukladzie wyslugiwanie sie dzieckiem do takich gierek najbardziej szkodzi jemu wlasnie.
          Mysle, ze powinnas rozmawiac ze swoim mezczyzna i go wspierac. Jemu tez nie jest latwo bo jest rozdzielony miedzy dziecko ktore kocha i w ktorego zyciu chce uczestniczyc a kobieta na ktorej mu zalezy i tez kocha.
          Ex nie zmienisz. Widocznie jest z typow wrednych suk ktore nie dbaja o to co maja ale jak tylko inna to dostaje to ta probuje to niszczyc.
          predzej powinniscie udac sie do sadu o prawna regulacje odwiedzin, z zaznaczeniem, ze moga odbywac sie wszedzie tak naprawde. Rozmawiac duzo z dzieckiem by zrozumialo, ze tato ja kocha ale z mama nie beda tworzyc rodziny. Ile ma lat tak w ogole??
          Ach i polecam forum macochy. tak jest wiecej dziewczyn w podobnej sytuacji.
          --
          "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem..."

          erillsstyle.wordpress.com/
          • latika-wroclaw25 Re: Mądre forumowiczki pomóżcie... 05.05.11, 19:34
            Córeczka ma 7 lat i ponoć jest bardzo mądrą dziewczynką. Do tej pory jej jednak osobiście nie poznałam, ponieważ ex się na to nie zgadza...Dzięki za mądrą poradę, staram się go wspierać i być od niej mądrzejszą i jej zachowanie ignorować, jednak nerwy niekiedy puszczają i jest ciężko...
            • erillzw Re: Mądre forumowiczki pomóżcie... 05.05.11, 19:39
              Nie poznałas? To znaczy, ze kazde jedno ich spotkanie odbywa sie w obecnosci matki?
              Mysle, ze powinnas mu zasugerowac by jednak ustalil sadownie to, zeby mogl z nia wychodzic. Jako, ze ex nie wykazuje soba nawet promila checi wspolpracy to obawiam sie, ze inna droga niz sadowa sie po prostu nie da.
              --
              "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem..."

              erillsstyle.wordpress.com/
              • latika-wroclaw25 Re: Mądre forumowiczki pomóżcie... 05.05.11, 19:50
                Każde jedno spotkanie odbywa się w obecności i w domu matki...Niekiedy puszczą córkę na spacer, wtedy są we dwoje. A tak poza tym to buntuje ją, że jakaś inna Pani odbierze mu tatusia i tatuś już nie będzie ich kochał... Tragedia po prostu. Po ostatniej kłótni nie odbiera od niego telefonu, i nawet nie może się umówić z córką na spotkanie...Chyba masz racje, jedyne wyjście to sąd. Może jak Sąd nakarze np.wtorki i piątki to ona się do tego dostosuje...Dzięki za pomoc

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka