Dodaj do ulubionych

Dziwna ta moja koleżanka...

08.05.11, 10:11
w pracy... Ogólnie duzo o sobie nie mówi ale jak sie ktos zapyta, rozmawiamy to OK, mówi co nieco. Jednak najbardziej zadziwia mnie że jak jedzie na urlop (a jezdzi kilka razy w roku) nigdy własciwie nie mówi o tym wcześniej, gdzie jedzie, co planuje, itd, tak NORMALNIE, kazdy ze sobą rozmawia przed urlopem, o planach, mniej, bardziej szczegółowo ale mówi!
A ona nie... bywa ze dowiadujemy sie ze idzie na urlop jutro... wraca za dwa tygodnie i okazuje sie zebyła na rejsie, w jakims ciepłym kraju w srodku zimy albo w Alpach na nartach itd itp. Szok, przeciez i tak sie kazdy dowie ze była...
Nie uwazacie ze jest nieco dziwne to zachowanie??
Edytor zaawansowany
  • grassant 08.05.11, 10:16
    dziwne to zachowanie??

    nie, złe uroki działają
  • filo764 08.05.11, 10:19
    a wg ciebie normalne? siedzi sie w pracy tyle godzin, kazdy cos opowiada, o sobie, o tym co planuje, ogólnie a ona nagle ni z tego ni z owego wezmie urlop nikomu nic nie powie i okazuje sie po tygodniu czy 2 ze wrcóiła z Teneryfy czy nart w Alpach :/ podejrzane dlaczego to chce ukryc...
  • filo764 08.05.11, 10:20
    niekoniecznie na last... w pozniejszej rozmowie jak sie ja pociagnie za jezyk okazuje sie ze planowała ten wyjazd albo czekała az w danym kraju bedzie odp. pogoda itd... wiec nie zawsze last! Dlaczego nic nie mówi, przeciez i tak sie kazdy potem dowie :/
  • grassant 08.05.11, 10:55
    jttm, własciwie nie wiem czemu :) mało tego, ludzie u mnie w pracy też niepytani mało mówią na temat swych urlopów, nawet na wspólnych wieczornych wyjściach w miasto :)
  • filo764 08.05.11, 11:00
    aha, juz nie wierze ze nikt nie mysli tak jak ja, nie mowie ze ona jest zła ale taka podejrzanie skryta, zachowuje sie inaczej niz wszyscy. Mowie ze tymi wyjazdami sobie rekompensuje bo moze czegos jej brakuje! ma 30 lat, nie ma dzieci, nie opowiada wiec o rodzinie, nie ma takich problemów jak inni, nie musi wydawac na utrzymanie dzieci itd, wiec tak buja w oblokach i prowadzi beztroski tryb zycia. I nie jestem odosobniona w tych osądach.
  • grassant 08.05.11, 11:05
    ma 30 lat, nie ma dzieci, nie opowiada wiec o rodzinie, nie ma takich problemów jak inni, nie musi wydawac na utrzymanie dzieci itd, wiec tak buja w oblokach i prowadzi beztroski tryb zycia.

    to niemal, jak ja, zatem Twoja teza być moze jest adekwatna :)
  • triismegistos 08.05.11, 12:30
    Łorany, weź ty się zajmij własnym życiem. Skąd się takie wścibskie kretynki biorą?
    --
    http://vader.joemonster.org/upload/zlr/5488476f1ff0d4oie_282825Y2zJN5lf.gif
  • pepsikola 08.05.11, 13:08
    a co zal ci d.. sciska?? tez unikam rozmow na temat urolpow bo to taka licytacja kto jedzie na lepsze wakacje. obluda i tyle:/
  • pepsikola 08.05.11, 13:11
    ma 30 lat, nie ma dzieci, nie opowiada wiec o rodzinie, nie ma takich problemów jak inni, nie musi wydawac na utrzymanie dzieci itd, wiec tak buja w oblokach i prowadzi beztroski tryb zycia. I nie jestem odosobniona w tych osądach.

    - a tm jestes mezatka, masz dzieci i gadaniem o innych rekompensujesz swoje nudne zycie. sorry, ale jestes ..... szkoda slow:/
  • grassant 08.05.11, 10:56
    acha! w pracy się pracuje, a nie blabla o urlopach.
  • uniwersalny_login 08.05.11, 10:45
    filo764 napisał:

    > a ona nagle ni z tego ni z owego wezmie urlop nikomu nic nie powie i okazuje sie po tygodniu czy 2 ze wrcóiła z Teneryfy czy nart w Alpach :/ podejrzane dlaczego to chce ukryc...

    w końcu nie musi się wam z niczego spowiadać
  • niebieski_lisek 08.05.11, 10:18
    Może na last minute jeździ i przed wyjazdem jeszcze nie wie gdzie wyląduje? :) A na poważnie - niektórzy są introwertykami albo zbyt nieśmiali żeby zacząć przy wszystkich rozmowę na temat swoich planów.
  • krwawa_orlica 08.05.11, 10:18
    Faktycznie dziwadło z niej, a Ty nie masz innych problemów? :D
  • ursyda 08.05.11, 10:22
    zawołaj egzorcystę może?
  • izabellaz1 08.05.11, 10:23
    Myślę, że w pracy pracuje, a nie plotuje. Pewnie dlatego ma kasę na rejsy i narty w Alpach. A Tobie tylko ploty z rozrywek zostają.

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • ursyda 08.05.11, 10:25
    izabellaz1 napisała:

    A Tobie tylko ploty z rozrywek zostają.
    >
    A zamiast Alp to wyciąg pod Łomżą:D
  • izabellaz1 08.05.11, 10:36
    I zamiast kawy przy plaży w Cannes, butelka Łomży pod Łomżą :D

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • filo764 08.05.11, 10:27
    U nas nie ma pracy na akord ;) pracujemy na panstwowej posadce. Wg mnie ona tymi wyjazdami cos sobie rekompensuje, nie ma dzieci, ma co prawda faceta ale nie planuja slubu, moze czegos jej brak? i ucieka w te podróze
  • ursyda 08.05.11, 10:30
    Oczywiście. Jak ktoś podróżuje to na pewno z tego powodu co napisałaś. Innych powodów do prodróży w ogóle nie widzę:/
  • filo764 08.05.11, 10:33
    dlaczego wiec o tym nie mówi wczesniej? jakby miała coś na sumieniu nie wiem czy jest do konca szczesliwaq
  • ursyda 08.05.11, 11:05
    omg
  • g.r.a.f.z.e.r.o 08.05.11, 14:36
    ursyda napisała:

    > omg

    No co no - jakbyś na państwowej posadce pracowała to też tak byś miała :D
    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • ursyda 08.05.11, 16:14
    niech mię pambuk broni
  • izabellaz1 08.05.11, 10:34
    Noszku...sz, że zacytuję jednego z klasyków. Że tacy ludzie naprawdę istnieją!

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • filo764 08.05.11, 10:38
    izabella ---o co ci chodzi?? wg mnie to takie dziwne zachowanie, nie mówie ze jej nie lubie ale... po co tak ukrywac???
  • izabellaz1 08.05.11, 10:40
    Trollujesz :)

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • filo764 08.05.11, 10:41
    moze nie chce zeby ludzi egadali slkad ma na to kase... bo swoją droga u nas sie AZ TAK duzo nie zaabia, normalnie... ludzie wyjezdzaja max raz w roku jesli w ogole, a ona w zimie, na wiosne, na jesieni, czesto, moze nie chce zeby ludzi sie zastanawiali nad tym??
  • filo764 08.05.11, 10:42
    skarb? tzn?
  • uleczka_k 08.05.11, 13:02
    Odkrycie źródła finansowania jej wyjazdó było dla mnie dziecinnie proste: poprostu jest płatnym mordercą i zabija wszystkie wścibskie wredne babole. Płacą jej za to dobrze, więc spełnia swoje marzenia, a przy tym jeszcze czyni nasz świat lepszym. Macie w pracy prawdziwą bohaterkę i jeszcze do tego skromną. Ale na Twoim miejscu, filo764, uważałabym na siebie... Może wykup sobie ubezpieczenie na życie czy coś?
  • nocozaludzie 08.05.11, 13:47
    Ale jak mówi po fakcie to znaczy, że nie ukrywa. Wyobraź sobie, ze ja nie mam zwyczaju opowiadać w pracy co jadłam na kolację. Czy to oznacza, że mam wstydliwe nawyki zywieniowe i coś ukrywam?
  • ka-mi-la789 09.05.11, 02:31
    A brak dziecków i ślubnego zdjątka koniecznie trzeba sobie rekompensować, boć to przecie taka okropna wyrwa w życiu.
  • izabellaz1 08.05.11, 10:33
    Widzisz, żyjesz w przekonaniu, że na państwowych posadkach nie ma pracy do zrobienia. Czyli jesteś cholernym pasożytem, który opier*ala się po całości i na którego pracują inni - prawdopodobnie ta pani, która sobie "rekompensuje" brak dzieci i ślubu.


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • grassant 08.05.11, 10:58
    zgadza się xujowo ma z tymi podrózami. źle się czuje na nich i po nich, więc o czym tu gadać.
  • nocozaludzie 08.05.11, 13:46
    Ale przeszkadza ci, że jeździ, czy że nie opowiada? Jakby opowiadał to dopiero by było, jaka wredna snobka, że się przechwala:)
  • mm969696 09.05.11, 19:40
    Jeny, jak osoba wykształcona może tak myśleć. Jeśli ma 30 lat, faceta, pieniądze nie ma dzieci to po prostu może sobie pozwolić na takie wyjazdy. ty masz dzieci, męża i wieczne problemy z nimi(z twojej wypowiedzi tak wynika) i nie stać cię i nie możesz. Ona może to lata sobie. Sama obracam się w towarzystwie 30-latków bez zobowiązań. Nikomu niczego nie brakuje. Po prostu korzystamy póki możemy.

    A zachowanie koleżanki rzeczywiście nie należy do powszechnych, ale rozumiem ją bo sama taka jestem. A wynika to z nieśmiałości, zamknięcia w sobie, niepewności siebie. Takie osoby tak mają. ja np: będąc na studiach nikomu nie powiedziałam, że biorę ślub bo byłam pewna że nikogo to nie zainteresuje. Ludzie też byli w szoku gdy się dowiedzieli po sprawie. Możesz byc pewna, że ona nie chce niczego zataić tylko po prostu jest...małomówna:)
  • koronkowa_kokardka 08.05.11, 10:36
    Moze lubi kiedy jej plany owiane sa nutka tajemnicy ?
  • xolaptop 08.05.11, 10:40
    Taka dziewczyna to skarb. Szkoda, że tak rzadko można spotkać takich ludzi.
  • facettt 08.05.11, 10:47
    filo764 napisał:
    > Nie uwazacie ze jest nieco dziwne to zachowanie??

    Nie, nie uwazamy.
    Praca to praca, a nie klub towarzyski.
    tez nie mowie - dokad jade.
    czasami cos chlapne po powrocie, ale tez niekoniecznie.
  • kapselodtymbarka 08.05.11, 10:54
    Hahahaha boski wpis. Najlepszy fragment o tym, że ona coś sobie pewnie rekompensuje tymi wyjazdami, bo nie ma dzieci i nie planuje ślubu. I jeszcze nie zwierza się koleżankom z każdego ruchu jak Bóg przykazał. I ten obowiązkowy fragment o tym, co jest normalne, a co nie. Urwałaś się z 19-wiecznej powieści dla pensjonarek?

    Często jak czytam to forum, to mam wrażenie, że przenoszę się w czasie do epoki wiktoriańskiej. Np te ataki na mężatki, które zwierzają się z zauroczenia kimś innym niż mąż i choćby nie wiem jak przy tym biły się w piersi, to i tak usłyszą dobre rady, że są wstrętnymi głupimi szmatami, bo rodzina to obowiązek, a nie wizyta w sklepie albo jak to tam leciało. Czasem się zastanawiam, czy internet opanowały egzaltowane małolaty z pokolenia JP2, czy ciotki klotki, a może to jakiś zjazd kaznodziejów? Oczywiście nie wszyscy są tacy, ale skala zjawiska mnie dziwi. To taka dygresja :)
  • banksia 14.05.11, 12:45
    kapsel, mam dokladnie tak samo... przy czym nie mieszkam w polsce wiec nie mam wgladu na codzien, ale po takiej lekturze na mysl o ewentualnym powrocie az mnie ciary przechodza...
  • six_a 08.05.11, 10:57
    ja uważam, że bardzo dziwne. jakby była normalna, to rozdałaby grafik roku każdemu w pracy. a tak to świnia jest.
    dziękuję za uwagę.

    --
    not enough
  • grassant 08.05.11, 11:02
    grafik urlopowy chyba dostępny jest każdemu w firmie :)
  • filo764 08.05.11, 11:04
    nieee, u nas nier ma zadnego grafiku i planowania na iles wczesniej :) Składasz wniosek i juz jutro mozesz brac UW, przewaznie oczywoscie kazdy wczesniej jesli ma cos zaplanowane, to oczywiste, chce byc pewny czy dostanie np.
    A ona czesto sk lada wniosek w ostatniej chwili zeby chyba nikt nie pytał gdzie sie wybiera
  • six_a 08.05.11, 11:09
    na pewno ma kochanków na każdym kontynencie, stąd ta kasa. a tera idź i podgrzej tym atmosferkę w pracy, bo najwyraźniej za nudno tam macie.

    --
    celebration
  • grassant 08.05.11, 11:09
    odnosze wrazenie, że u Was występuje przerost zatrudnienia. U mnie letnie terminy urlopów ustala sie na ogół wczesna wiosną i jest to źródło frustracji, przetargów i ansów :))
  • filo764 08.05.11, 11:12
    wiesz, masz 26 dni urlopu wiec to ni etylko letni urlop :) to masa urlopu biorąc pod uwage jeszze soboty, niedziele, czy długie weekendy ;)
    Nie wiem czy przerost zatrudnienia, nie moja sprawa, kazdy ma swoja działke i tym sie zajmuje. Po powrocie oczywiscie zawsze jest wiecej pracy, cóż.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 08.05.11, 14:38
    grassant napisał:

    > odnosze wrazenie, że u Was występuje przerost zatrudnienia. U mnie letnie term
    > iny urlopów ustala sie na ogół wczesna wiosną i jest to źródło frustracji, prze
    > targów i ansów :))

    Nie przerost zatrudnienia tylko dobra organizacja pracy :D Żyć nie umierać.

    Nie wiesz że im większa ilość urzędników tym wolniej wszystkie sprawy są załatwiane? To jest naukowo dowiedziony fakt.
    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • six_a 08.05.11, 11:10
    możliwe. raz tylko byłam na etacie i jakoś mnie nie interesowało, kto i kiedy na urlop wybywa, chyba że sam o tym opowiadał.

    --
    bohemian like you
  • sootball 08.05.11, 11:05
    Jeśli to, że informuje was że bierze urlop jutro nie komplikuje wam pracy, to nie ma się czego czepiać. Nie każdy ma obowiązek być taki sam jak Ty.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/8dce985368.png
  • lubie.tulipany 08.05.11, 11:25
    a co musi wam sie spowiadac? kim dla niej jestescie? nie komplikuje wam to pracy to po co ma mowic o swoim urlopie? i dlaczego sobie rekompensuje cos?? hehehehe ze nie ma dzieci??????i rodziny????? przeciez to mloda babka i jeszcze moze wszystko sie zdarzyc

    Moja kuzynka dokładnie taki sam tryb zycia prowadzila- imprezy, wyjazdy itd w wieku 30 lat

    W wieku 34 poznala swojego przyszłego meza 36 urodziła blizniaki:) i co? omineło ja cos?

    Ale z ciebie plotkara, juz wiem ze ja bym sie z toba na pewno w pracy nie zaprzyjazniła. Moze ona tez to widzi?
  • filo764 08.05.11, 11:33
    ok, teraz nagonka na mnie, ciekawe co byscie mówili jakbyscie mieli tak w pracy. Wszyscy rozmawiamy ci cos o sobie wiemy a ona ukrywa gdzie jedzie, nie rozumiem, po co?? i tak sie wyda i tak, nie mozna byc normalnym i szczerym z ludzmi na co dzien?
    Wg mnie ma cos na sumieniu, po pierwsze nie kazdego stac na takie wyjazdy, umówmy sie ;)
  • soulshunter2 08.05.11, 12:03
    masz racje ze cos ukrywa. Zaloze sie ze w duzym pokoju ma uprawe maryski a dorabia rozprowadzajac amfe u was w pracy. Pewnie stad te nieplanowane i nieuzgadniane wypady. Towar sie konczy to musi jechac dokupic, albo dostaje wieksze zamowienie i wtedy jedzie. Ja ci mowie, tak nusi byc. Przekop jej torebke jak pojdzie do kibla, na pewno cos znajdziesz
    --
    Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
    Pisanie polskich znaków jest bardzo męczące i niewygodne.
  • koronkowa_kokardka 08.05.11, 12:10
    soulshunter2 napisał:

    > masz racje ze cos ukrywa. Zaloze sie ze w duzym pokoju ma uprawe maryski a dora
    > bia rozprowadzajac amfe u was w pracy. Pewnie stad te nieplanowane i nieuzgadni
    > ane wypady. Towar sie konczy to musi jechac dokupic, albo dostaje wieksze zamow
    > ienie i wtedy jedzie. Ja ci mowie, tak nusi byc. Przekop jej torebke jak pojdzi
    > e do kibla, na pewno cos znajdziesz

    No i wszystko sie wyjasnilo :)
  • ka-mi-la789 09.05.11, 02:38
    > ok, teraz nagonka na mnie, ciekawe co byscie mówili jakbyscie mieli tak w pracy

    Nie mielibyśmy, ponieważ nie wykazujemy patologicznego zainteresowania cudzymi sprawami. A w ogóle, to z każdym twoim postem w tym wątku utwierdzam się w mojej mizantropii (tak à propos wątku o aspołecznych).
  • senin1 14.05.11, 19:59
    filo764 napisał:

    > ok, teraz nagonka na mnie,

    tez uwazam, ze to wredna nagonka


    >ciekawe co byscie mówili jakbyscie mieli tak w pracy

    no ja tez tak mam i cie rozumiem

    > . Wszyscy rozmawiamy ci cos o sobie wiemy a ona ukrywa gdzie jedzie, nie rozumi
    > em, po co?? i tak sie wyda i tak, nie mozna byc normalnym i szczerym z ludzmi n
    > a co dzien?
    > Wg mnie ma cos na sumieniu, po pierwsze nie kazdego stac na takie wyjazdy, umów
    > my sie ;)

    no mam po prostu kulezanke w pracy taka jak twoja ... a wlasciwie to nawet gorzej jest, bo ona ma 50+... i tez, co wakacje (a mamy je przeciez 4 razy w roku) to ona fiu i leciii... a to Europka, a to Karaiby, a to afryka... o Azji nawet wspominac nie chce....

    i tez nie mowi skad na to ma
    no czasami cus baknie o dodatkowej robocie we weekendy, tez nie rozumiem jak tak mozna ...w weekendy i jeszcze sie dowiedzialam, ze ona w te weekendy barmanka jest !!!!
    no niech mi ktos powie, ile w takim barze mozna zarobc!! he??

    no tez mi

    a co do wyjazdow... tez sie zastanawiam co sobie rekompensuje...bo dzieci nie ma, slubnego tez nie...(wlasciwie to ma ale nieslubnego :+), no moze ten brak obraczki

    na dodatek , mieszka w apartamencie z widokiem na ocean ...

    no to poco jej jeszcze te wyjazdy, ja sie pytam, zwlaszcza, ze w weekendy tez lata , no nie rozumiem

    no i tez nie mowi nic przed...chyba ze sie ktos dokladnie wypyta
  • triismegistos 08.05.11, 11:55
    Cmurwa, znajdź sobie prawdziwe problemy...
    --
    Bukkake jest wtedy jak Mamusia i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś i Tatuś razem postanowią, że Mamusia potrzebuje specjalnego kremu do nawilżania twarzy.
  • nutka07 08.05.11, 12:26
    Ona sypia z szefem.
    --
    Chłop nie przypatruje się
    gestom, nie widzi w jakimś jednym słowie podstępu. To widzi tylko
    baba. Bo ona zawsze była tylko trucicielką. Nie ucinała łba mieczem.
    Baba jest wiecznym knucicielem!
    by j-50
  • gina_rossi 08.05.11, 12:48
    Chol.....e dziwna.. No jak tak mozna?! Na pewno tez potajemnie cos kreci na boku.. NA PEWNO, bo skoro Ciebie nie stac na wyjazdy 4 razy do roku, to jak ona tak moze.. Noszku.. Co najmniej podejrzana..
    A na powaznie..
    Ty wstretna zazdrosnico - zajmij sie praca leniu, a nie plotami..!! To tez Cie bedzie stac na wyjazdy..
    Takim babsztylom jak Ty nigdy nie dogodzisz - poopowiada dziewcze dokad to sie wybiera, to wyjdzie na chwalipiete, panna bez dzieciaka, to jasne, ze ja stac... nie powie nic, aby nie wzbudzac zazdrosci lub zbytniego zainteresowania jej osoba, to tez zle - na pewno cos ukrywa..
    taaa.. to dziewcze "ukrywa sie" przed takimi babsztylami jak Ty.. I ma racje!!
  • annajustyna 08.05.11, 13:07
    Dziwne jest tylko to, ze mowi o urlopie dzien przed, zwlaszcza jak trwa on 2 tygodnie.
    --
    Gasofnia
  • filo764 08.05.11, 13:20
    akurat ona nie jest panna tylko rozwódką ;) może ma alimenty od byłego męża, hehe
    A niech sobie tak żyje jak nie zna prawidzwego zycia, do starosci bedzie sie wałęsała po swiecie jakby miała 20 lat? nie wie oc to obowiazki, zyje z dnia na dzien, taka ucieczka, beztroska...
  • filo764 08.05.11, 13:23
    Nie licytacja tylko normalne ze ludzie dziela sie miedzy soba swoimi myslami, planami, zwłaszcza jak spedzaja ze soba kilka godz. dziennie codziennie, a jak ktos ukrywa, nie wygląda to normalnie ale w sumie jej sprawa. Nie ufam jej i tyle
  • kiira_korpi 08.05.11, 13:35
    OJP, dziękuję Bogu na kolanach, że ja mam normalne koleżanki w pracy, które nie są takimi zazdrośnicami, plotkarami i beznadziejnymi tłumokami, bo z takimi to tylko sobie w łeb strzelić. Przekaż ode mnie proszę wyrazy gorącego współczucia swojej koleżance. I poradź jej, aby znalazła sobie inną pracę, gdzie będzie otoczona normalnymi ludźmi. To jest możliwe! Nie wszędzie środowiska pracy skażone są taką dulszczyzną, porażającą głupotą i wścibstwem.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/md/cf/negb/jhuQwi3t3wsAna87rA.jpg
  • pepsikola 08.05.11, 13:27
    powtarzam zal ci d..e sciska i tyle!!!
  • filo764 08.05.11, 13:30
    a czy ja mówie ze ja jej zazdroszcze? jestem młodsza od niej, planuje ślub i powaznie mysle o zyciu a nie bujam w obłokach, mam plany, wydatki, codziennosc jest wazneijsza niz jakies wyjazdy, moze ona na co dzien nie potrafi zyc ze swoim facetem (nawet nie wiem czy ze soba mieszkają) dlatego wymyslają te podróze bo czehos im w codziennym życiu brakuje! tak ciężko wam to zrozumiec co mam n amysli?
  • pepsikola 08.05.11, 13:36
    przeczytaj to co napisalas!!! bo jedzie od ciebie jadem i glupota!
  • mumia_ramzesa 08.05.11, 14:43
    filo764 napisał:

    > moze ona na co dzien nie potrafi zyc ze swoimfacetem
    > (nawet nie wiem czy ze soba mieszkają) dlatego wymyslają te podróze bo
    > czehos im w codziennym życiu brakuje!

    ... a nawet jak mieszkaja to pewnie ze soba nie sypiaja, a jak sypiaja to bez satysfakcji.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 08.05.11, 14:49

    > ... a nawet jak mieszkaja to pewnie ze soba nie sypiaja, a jak sypiaja to bez s
    > atysfakcji.

    I on na pewno ją zdradza.
    --
    http://grafzero.net/lubisz.gif
  • hildegarda-z-plocka 08.05.11, 13:36
    hehe zaiste dziewczyna wiele straci nie majac prawdziwych problemow i jezdzac po swiecie zamiast kisic dupe w domu:) z pewnoscia bedzie bardzo nieszczesliwa, gdyz problemy i nudne zycie sa konieczne do tego, by poznac co to prawdziwa radosc
    --
    "- Masz coś przeciwko czarnym ?
    - Mam coś przeciwko wszystkim. "
  • filo764 08.05.11, 13:41
    dobraaaa, to nie tylko moje słowa że ona ;sobie coś rekompensuje, czegoś jej w zyciu bra' większosc ludzi w pracy tak uwaza i otwarcie to mówi! wiec nie gadajcie na mnie
  • hildegarda-z-plocka 08.05.11, 13:50
    bo wiekszosc ludzi w pracy na wlasne zyczenie sie udupila. musza myslec o problemach, kasy nie maja i zazdroszcza tego, ze ktos sobie potrafi inaczej ulozyc zycie. gdyby wam nic nie brakowalo, to jej wyjazdy zwisalyby wam kalafiorem. ale emocjonujecie sie nimi niezdrowo, poniewaz zal wam tego, ze ona jeszcze wszystko moze, a wy juz nie, bo sobie sami wzieliscie na karki rodzine&jej podporzadkowujecie wszystko. poza tym, z tego co piszesz, to wasza sytuacja jest idenatyczna (ta sama praca, ona ma faceta-niemeza, ty masz faceta-niemeza), z ta roznica, ze wy sie kisicie w chacie, a ona sobie jezdzi po swiecie:). i wlasnie takim gadaniem (co z tego, ze ma fajnie, na pewno to tylko i wylacznie dlatego, ze cos sobie rekomensuje, z pewnoscia i tak nei ejst szczesliwa, wiec wlasciwie moje zycie jest lepsze) rekomensujesz/jecie sobie cos wy. poza tym, skad wiesz, ze laska nie mysli powaznie o zyciu? moze np pochodzi z bogatej rodziny, i stac ja i na przyszly dom (na ktory ty musisz zbierac kosztem czegos) oraz na wyhjazdy i radosne zycie dopoki takie jej odpowiada?
    --
    "- Masz coś przeciwko czarnym ?
    - Mam coś przeciwko wszystkim. "
  • filo764 08.05.11, 13:55
    Właśnie dla mnie jest odludkiem, nikt sie nie zachowuje tak jak ona, ukrywając się. A po powrocie czasem opowiada, takjakby chciała utrzymac to w tajemnicy i dopiero potem uchylić 'rąbka' ze niby takie to fasycnujące. Po co, na co?
    Poza tym wyjazdy za granice wcale nie sa takie juz drogie, ale ja mam tez inne plany a nie żyje wyjazdami i ułudą.
  • nocozaludzie 08.05.11, 13:57
    Żyjesz za to cudzymi wyjazdami i aż cię skręca, że nie znasz wcześniej detali:)
  • filo764 08.05.11, 13:58
    A co najlepsze na swoim koncie na NK ma te wyjazdy, zdjecia pogrupowane, hahahha zeby wszyscy mogli oglądać. Ot i cała tajemniczość. W pracy nie pokaze oficjalnie, normalnie tylko robi sobie foldery ze zdjęciami hahahhaha
  • hildegarda-z-plocka 08.05.11, 14:03
    moze na nk chwali sie wyjazdami ludziom, ktorzy sa jej zyczliwi? tymczasem was za bardzo nie lubi, nie odpowiadacie jej jako towarzystwo, i dlatego tez sie alienuje? i jaka niby uluda ona zyje? to ty zyjesz uluda, bo pieprzysz non stop o tej swojej wspanialej rodzinie, an ktora zbierasz kase, a tymczasem ani meza ani dzieci nie masz. ona zyje rzeczywistymi podrozami:P
    --
    "- Masz coś przeciwko czarnym ?
    - Mam coś przeciwko wszystkim. "
  • mumia_ramzesa 08.05.11, 15:39
    Sledzisz ja na portalach spolecznosciowych? Za bardzo zapracowana to nie jestes!
  • filo764 08.05.11, 15:47
    dobra, dobra, 30 letnia rozwódka, czyli jej coś w zyciu nie wyszło :D Rekomepnsuje sobie jakies braki tymi wyjazdami i udaje ze jest szczesliwa. Mówcie sobie co chcecie, znam ją lepiej niz wy i nie wmówicie mi ze takie zachowanie jest normalne. A jesli nie opowiada jak człowiek człowiekowi to znaczy ze cos ukrywa, ma cos na sumieniu, bo kazdy raczej mowi co bedzie robił na urlopie, czy sprzatał po remoncie czy wyjezdza na Seszele! choreee to...:/
  • nocozaludzie 08.05.11, 15:59
    Nie każdy ma potrzebę opowiadania o swoich planach wyjazdowych. Tak trudno to zrozumieć?
  • kiira_korpi 08.05.11, 16:06
    Lecz się, chora z nienawiści kobieto!
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/md/cf/negb/xn0eBxtGgskkYQ2LuA.jpg
  • an_99 08.05.11, 17:14
    A tak na marginesie - jestem ciekawa, dlaczego założyłaś taki wątek? Tak bardzo nie lubisz tej dziewczyny, że obgadywanie jej ze znajomymi z pracy Ci nie wystarcza i musisz jeszcze opowiadać o niej obcym ludziom?
  • mumia_ramzesa 08.05.11, 20:00
    > dobra, dobra, 30 letnia rozwódka, czyli jej coś w zyciu nie wyszło :D

    I tak to Ciebie cieszy? To nie jest normalne!
  • klawiatura_zablokowana 08.05.11, 18:12
    To w pracy się pokazuje OFICJALNIE zdjęcia z urlopu?
    Niby w jakiej formie? Robicie zebranie działu i tam każdy wyskakuje po kolei z prezentacją w Power Poincie "oto ja na plaży w Augustowie"?
    Dziwne zwyczaje macie. U nas urlop każdego jest jego prywatną sprawą i opowiadać o nim/pokazywać zdjęć nie ma obowiązku.

    --
    A powiedzcie, towarzyszu komisarzu, co marksizm-leninizm mówi o bezgłowych mutantach?
  • gina_rossi 08.05.11, 15:43

    > Poza tym wyjazdy za granice wcale nie sa takie juz drogie, ale ja mam tez inne
    > plany a nie żyje wyjazdami i ułudą.
    Jaka uluda? Ze sobie popodrozuje?
    Masz inne plany? To sie odpier... od zycia innych ludzi i zajmij sie swoim nosem.
  • ka-mi-la789 09.05.11, 02:43
    > Poza tym wyjazdy za granice wcale nie sa takie juz drogie

    A to ciekawe, bo wcześniej parę razy twierdziłaś, że "nie każdego stać na takie wyjazdy" i że fakt, że ma na nie pieniądze, jest podejrzany.
  • nocozaludzie 08.05.11, 13:50
    Usiądź na g..., miliony much nie mogą się mylić:) Rany, jak we wszystkich naszych urzędach tacy kretyni pracują to nie dziwota, że tak to wszystko wygląda.
  • ka-mi-la789 09.05.11, 02:41
    To bardzo pocieszające, że nie jesteś jedyną kretynką w tej instytucji.
  • anais_pl 08.05.11, 13:47
    Każdy ma prawo do wyboru swojej drogi życiowej. I nikomu nic do tego. Nie rozumiem tego tonu wyższości :"nie zna prawdziwego życia, itd..". Czyli co, jesteś od niej "lepsza"? Dlaczego tak bardzo Cię to irytuje? Pewnie sama chętnie oderwała byś się od tych "obowiązków".
    Rozumiem, że jedyny słuszny model życia to: mąż, dzieci itd ? Wyobrażam sobie co byś pisała o samotnej kobiecie koło 40-tki. Takie wścibstwo i brak tolerancji dla innych są niestety typowe dla polskiej mentalności.
  • nocozaludzie 08.05.11, 13:45
    Daj spokój, taka koleżanka to skarb! Wyobraź sobie, że ja kiedyś musiałam znosić szczegółową relację panienki która sobie kupiła "bileciki" na "samolocik", przez trzy miesiące ględziła gdzie jedzie, a co ,a jak, a może tak, a może inaczej, a co ja sądzę o tym hotelu, a o tamtym, a zobacz folder... masakra. Co mnie w sumie obchodzą wakacje obcej baby?O wyjazdach rozmawiam ze znajomymi, nie jestem jakimś odludkiem, żebym musiała sobie braki towarzyskie rekompensować zadręczaniem ludzi w pracy.
  • havana28 08.05.11, 13:47
    oczami wyobrażni widzę te wszystkie wścibskie wkur***one biurowe babole...

    już ją lubię :D
  • simply_z 08.05.11, 13:52
    dlatego nie chcialabym pracowac na państwowejposadzie ..już widzę te wścibskie babsztyle ble.
    autorko wątku ,jakbym pracowala z toba tfu tfu to drażnilabym cię zdjeciami z róznych podrozy ;)
    20 pare lat ,a mentalność starej biurwy skad sie takie osobniki biorą?




    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • nocozaludzie 08.05.11, 14:21
    A co ci przyjdzie z wiedzy o poszczególnych etapach jej planowanego urlopu?
  • razlemongrass 08.05.11, 14:37

    To, że nie mówi wam o wyjazdach to jest jasne jak słońce. Po prostu nie lubi was, poznała się na was, jakimi jesteście wstrętnymi plotkarzami i woli unikać rozmów o wycieczkach, i nie tylko o wycieczkach, sama piszesz, że mało mówi o sobie. Jesteś trochę nierozgarnięta, żeby tego nie zrozumieć...nie ufa wam, więc woli nic nie mówić o sobie. I chwała jej za to, że jest na tyle asertywna, że potrafi milczeć gdy ciągniecie ją za język. A może chciała kiedyś powiedzieć co zwiedziła, gdzie była, ale poznała wasze wścibskie charaktery i woli siedzieć cicho bo ją obgadacie na wszystkie strony. Albo słyszała jak obgadujecie kogoś innego, że w du.pie mu się przewraca bo ma czelność polecieć na Teneryfę. A może same jej jęczycie nad uchem na własny, parszywy los, że macie obowiązki, dzieci, nie stać was na urlop w ciepłym kraju, to dziewczyna nie robi wam gula, woli się nie wychylać, i wcale się jej nie dziwię. Natomiast dziwię się, jak możesz interesować się skąd ona ma na te wyjazdy... to już szczyt chamstwa zaglądać komuś do portfela!
  • filo764 08.05.11, 14:42
    a gadajcie sobie, w pracy uchodzi za odludka, ludzie sa ze soba szczerzy i ze soba rozmawiaja a ona ukrywa to niech ukrywa
  • anais_pl 08.05.11, 15:00
    Autorka wątku jest niereformowalna :)
    Praca to nie miejsce spotkań towarzyskich. Nie ma obowiązku opowiadania o życiu prywatnym. Jeżeli to wg. Ciebie oznacza bycie "odludkiem" to jakieś kompletne pomieszanie pojęć. Ręce opadają...Może zmienisz zdanie, jeżeli trafisz do pracy, w której nie będziesz miała czasu na plotkowanie.
  • jael53 08.05.11, 15:05
    Zdaje się, że to takie środowisko, do którego zgroza wchodzić. Nie daj, bóg, gdy się ma coś załatwić. Mniejsza, czy to przychodnia, urząd, laboratorium - ma się wrażenie, że człowiek miejsce pomylił i zamiast do firmy, wdepnął do jakiegoś kurniczka, gdzie ptactwo płci obojga ćwierka i ciumka o doopie Maryni. I że przeszkadza w tym radosnym, "szczerym" zajęciu.

    Swoją drogą, taka "kultura pracy" żywo przypomina obyczaj wsi polskiej, gdzie wszyscy u wszystkich siedzą w garnkach i pod łóżkiem, najlepiej obok nocnika. Niebawem pojawią się na różnych forach zapytania, co to właściwie jest ta jakaś prywatność i czy aby nie jest to słówko obraźliwe.
  • mumia_ramzesa 08.05.11, 15:10
    Przeciez ona tez jest szczera i jak zapytacie to odpowie. Nie musi rozglaszac na miesiac przed wyjazdem, ze gdzies sie wybiera i "ojej, mam tyle pakowania, chyba poprosze o 2 dni wolnego".
    Pewnie sie boi, ze jej zrobicie skus baba na dziada i skiepsci jej sie pogoda albo jakis wulkan wybuchnie. Z takimi zazdrosnikami to nic nie wiadomo!
  • wloczykijcom 08.05.11, 15:20
    Filo764 zajmij się swoim życiem i przestań obrabiać d..y osobom, które nic złego ci nie uczyniły. Słowo daję " zalatuje" od ciebie dulszczyzną na kilometr. Przeczytałam twoje posty i, na moje oko, to tobie piekielnie czegoś brakuje w tej codzienności z narzeczonym. Jeszcze jedno, twoje zachowanie jest bardzo wścibskie, zaściankowe i nietolerancyjne i założę się, że, za twoimi plecami, w tym duchu znajomi z pracy o tobie mówią.
  • javianna 08.05.11, 17:54
    filo764 napisał:

    > a gadajcie sobie, w pracy uchodzi za odludka, ludzie sa ze soba szczerzy i ze s
    > oba rozmawiaja a ona ukrywa to niech ukrywa

    To proste, pewnie ma sponsora i na te wyjazdy zarabia tyłkiem...

    Jak ja doceniam moje pracowe towarzystwo.
  • klawiatura_zablokowana 08.05.11, 18:20
    Tak, ja też myślę, że ona ukrywa. A wiesz co? Starannie dziewczyna ukrywa to, że nie za bardzo ma o czym z tobą rozmawiać, więc po prostu milczy albo mówi zdawkowo.
    Niestety, każdy w pracy ma takie osoby, dla których jest uprzejmy (no bo musi), ale nie są to jego żadni przyjaciele ani super znajomi, żeby im opowiadać o prywatnym życiu. Można nawet czuć niechęć do pewnych osób w pracy, ale na to się nic nie poradzi, więc pozostaje... tak, ukrywać.

    Mam w pokoju taką koleżankę, wieczne utyskiwania, jazgotliwa i czepliwa jak stara kwoka, chociaż kobieta w średnim wieku, ale strasznie zaniedbana (zajadając ciastka wiecznie marudzi, jak to by się chciała odchudzić) i bezustannie poucza wszystkich naokoło. Ma w zwyczaju wgapiać się komuś w ekran (nawet, jak nie ma nic nic pasjonującego, np. arkusz w excelu), podsłuchiwać rozmowy i komentować życie innych pracowników. Strasznie inwazyjna osoba. I wiesz, mnie też by nie przyszło do głowy opowiadać jej o swoim urlopie. Jak to wyjdzie w rozmowie, to ok, bo nie będę się kryła, że gdzieś byłam, ale sama z siebie nie inicjuję żadnych zwierzeń. Co najwyżej jakieś pitu-pitu o sprawach firmowych albo o pogodzie.

    Jesteś w pracy kobieto, a nie na ploteczkach z koleżankami! Haloooo!

    --
    A powiedzcie, towarzyszu komisarzu, co marksizm-leninizm mówi o bezgłowych mutantach?
  • asiu_3 08.05.11, 15:20
    Wscibstwo i glupota to chyba najgorsze polaczenie cech, jakie moze byc.
  • retropercepcje 08.05.11, 16:21
    > Wscibstwo i glupota to chyba najgorsze polaczenie cech, jakie moze byc.

    Do listy dorzucilabym jeszcze - afiszowanie sie z jedym i drugim na forach internetowych :D

    a kolezance jeszcze do glowy nie przyszlo, ze jest pewnie ostatnia osoba na ziemi, z ktora jej 'dziwna' wspolprcowniczka mialaby ochote rozmawiac o czymkolwiek...
  • li_lah 08.05.11, 15:21
    ma taką osobowość, ze wiele o sobie nie mówi to raz, a dwa ma też klasę, której nie masz ty i twoje kolezanki.
    o prywatnych sprawach nie rozmawia się z obcymi ludźmi, bo od tego jest rodzina i prawdziwi przyjaciele, a nie towarzystwo w pracy. dla kazdego czlowieka prywatność to indywidualna sprawa. dla jednych nie będzie problemem opowiadać wszystkim dookoła jakie to wzdęcia miało się wczorajszego dnia, dla innych omawianie swoich wakacji może być zbytnim obnażaniem się. ludzi są różni.
    z twoich postów zazdrość wyłazi z każdego słowa. Kobieta w wieku 30 lat to młody człowiek i ma prawo żyć tak jak chce-balować, podróżować i mieć wyrąbane na czyjeś poglądy: czy ma mieć bachory czy nie, brać ślub czy nie. ślub ci niczego nie gwarantuje, to sobie zapamiętaj.
    możliwość podróżowania nie każdy ma, bo nie każdego na to stać, a jest to jedna z najfajniejszych rzeczy jaką można robić w życiu i pewnie to cie tak boli. jej facet zabiera ją na wycieczki chociaż nie jest jego żoną, a twoj się chce ożenić, ale wycieczek ci nie funduje... pewnie masz byc tylko służbą w domu
  • sumire 08.05.11, 16:11
    o rany. to my chyba pracujemy razem, bo ja właśnie tak robię i ani mi w głowie to zmieniać :)
    gdybyś jeszcze wyjaśniła, co w tym dziwnego...
  • princessjobaggy 08.05.11, 16:25
    Niezle trolliszcze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka