Dodaj do ulubionych

randki randki

17.05.11, 00:22
Czy randki 35-latkow musza przypiminac jakis wywiad urzedu podatkowego czy tez rozmowe rekrutacyjna. Pytanie jakie zadaja mi panowie brzmia nastepujaco:
- od ilu lat pracujesz w tej firmie? (no tak swiadczy o pozycji)
- a jest u Was stolowka?
- mieszkanie masz czy wynajmujesz?
- no jakbys chciala kupic to musialabys przynajmniej 2,5 tysiaca zarabiac zeby dostac kredyt...
- czym jezdzisz do pracy ?
- czy to Ty pisalas na swoim profilu ze chcialabys miec wlasna firme?


ostatnio zaczelam opowiadac takie kocoboly zeby sie w glowie nie miesci tylko po to zeby bawic sie ich podjaraniem tym ze mam telefon sluzbowy czy cos tam


a juz najbardziej sie ciesza ze jestes samodzielna i chcesz robic kariere

No chyba ze ja tylko na takich trafiam ale seroi pytania sa identyczne
Obserwuj wątek
      • samotnica34 Re: randki randki 17.05.11, 00:33
        ja im rozsadku nie bronie ale jesli gosciu sam ma niestabilna sytuacje zawodowa z czym sie nie kryje a oczekuje tego ode mnie znaczy ze mi rozsadku odmawia a sam uwaza ze jest tak wspanialu ze musi juz nic

        ja jak slysze te pytania i widze brzydkie geby tych ktorzy sie mna interesuja (bo jakos ladni sie mna nie interesuja nie wiem czemu) to juz mi sie nie chce zadnych pytan zadawac
        • obrotowy zara, zara... 31.01.19, 18:08
          samotnica34 napisała:
          > ja im rozsadku nie bronie ale jesli gosciu sam ma niestabilna sytuacje zawodowa
          > z czym sie nie kryje a oczekuje tego ode mnie


          niezle gotuje, pieluchy umiem przewijac, a praca (z mysla o karierze) mnie meczy.

          moze ty sie nia (ta kariera) zajmiesz ?
    • bonnie79 Re: randki randki 17.05.11, 08:42
      Głowa do góry! Co do tych pytań - to część z nich jest jak najbardziej ok. O czymś w końcu rozmawiać trzeba np. jeśli zaczynają wypytywać o Twoją pracę czy o stołówkę to to jest super pytanie bo możesz zacząc opowiadać tak naprawdę co ci tylko do głowy przyjdzie....poprostu trzeba umiejętnie zamiast o zarobkach opowiadać o bardziej neutralnych aspektach i tyle....Twoje nastawienie jest zbyt "podejrzliwe", nie każde pytanie tego typu ma jakiś materialistyczny podtekst....nastepnym razem spróbuj sama pokierować rozmową i odpowiadaj wymijająco na to na co odpowiedzi w prost nie masz ochoty udzielić - to jest naprawde proste!!!
      --
      "You become responsible, forever, for what you have tamed."
      • wersja_robocza Re: randki randki 17.05.11, 08:48
        bonnie79 napisała:

        > Twoje nastawienie jest zbyt "
        > podejrzliwe", nie każde pytanie tego typu ma jakiś materialistyczny podtekst...
        > .nastepnym razem spróbuj sama pokierować rozmową i odpowiadaj wymijająco na to
        > na co odpowiedzi w prost nie masz ochoty udzielić - to jest naprawde proste!!!

        Moim zdaniem samotnica projektuje na swoich rozmówców własne zainteresowanie cudzą karierą czy niezależnością finansową. Zapytanie wprost odbiera jako coś negatywnego, więc nie pyta, a każde około tematowe zapytanie odbiera jako niezdrowe zainteresowanie własną pracą i pieniędzmi.
      • wicehrabia.julian Re: randki randki 17.05.11, 10:46
        wersja_robocza napisała:

        > Ty dziwna jesteś. Umów się z gimnazjalistą i gadaj z nim o najnowszej grze Wied
        > źmin. Hit światowy.

        nie jestem gimnazjalistą, a czeka na premierę W2 :)

        --
        Nie zniosę tego dłużej
            • wersja_robocza Re: randki randki 17.05.11, 10:58
              Nie sadzę. Raczej projektuje na nich swoje strachy i obawy. Wyobraźmy sobie faceta ok. 35-letniego. Czego od niego oczekujemy w pierwszej kolejności? Niezależności, finansowej, odpowiedzialności, perspektyw. No i staje taki facet przed nią, chce się zapewne zorientować w planach pani, wiedzieć czy pani jest rokująca czy fiu bździu, zatem pyta. I co robi samotnica? Odbiera to jako nadmierne, niezdrowe zainteresowanie, wręcz materializm i interesowność.
              • bonnie79 Re: randki randki 17.05.11, 11:07
                przekonałaś mnie :) Po 30stce raczej cięzko oczekiwać, że Pan nie będzie zainteresowany naszym wykształceniem, sytuacją zawodową itd. Ja sama materialistką nie jestem, ale jednak jeśli Pan sam przyznaje, że zbyt ambitny nie jest i praca ma mu tylko zapewnić środki do przeżycia bez jakiś większych rozrywek....no to wiadomo, że nawet kobiecie zupełnie nie zainteresowanej pieniędzmi Pana zacznie świtać myśl...hm a co jeśli Panu nagle wogóle znudzi się praca albo w przypadku posiadania rodziny zamiast pomyśleć co tu zrobić aby zapewnić rodzinie lepszy byt będzie marudził, że trzeba ciąć wydatki....więc Panowie mają również prawo pytać nas kobiet i sądować nasze podejście do tematu.
                --
                "You become responsible, forever, for what you have tamed."
                • wersja_robocza Re: randki randki 17.05.11, 11:15
                  I takie początkowe zorientowanie się w ważnych kwestiach życiowych, planach itd. chyba pozwala ocenić czy warto rozwijać znajomość i w jakim charakterze.
                  No chyba, że koleżanka autorka oczekiwała uniesień romantycznych od pierwszego spotkania. Nie wiem. Bo w sumie nie napisała: CZEGO CHCE OD TYCH FACETÓW.
          • wicehrabia.julian Re: randki randki 17.05.11, 11:21
            wersja_robocza napisała:

            > Ale z samotnicą się nie umawiaj, bo posadzi cię o nadmierne zainteresowanie jej
            > pieniędzmi, karierą i planami zawodowymi.

            nie gustuję w paniach z nadwagą

            --
            Nie zniosę tego dłużej
              • wicehrabia.julian Re: randki randki 17.05.11, 11:27
                wersja_robocza napisała:

                > A ja tam nic nie wiem o jej wyglądzie.

                forum.gazeta.pl/forum/w,150,124836692,124836692,czy_faceci_jak_ognia_boja_sie_.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,150,124251149,124251149,szukam_faceta.html

                --
                Nie zniosę tego dłużej
                  • wicehrabia.julian Re: randki randki 17.05.11, 11:34
                    wersja_robocza napisała:

                    > A to ci detektyw.:D
                    >
                    > Ale gdzie tu jest napisane, że samotnica jest puszysta?

                    uhm i jęczy na forum, że faceci nie chcą grubych i wierszyki pisze, że nie jest modelką

                    --
                    Nie zniosę tego dłużej
                    • wersja_robocza Re: randki randki 17.05.11, 11:37
                      Napisała, że puszystość skreśla kobiety. Prawda. Bycie nie modelką nie jest równoznaczne z byciem grubą. Również prawda.
                      Gdyby jednak tak wszystko interpretować jak ty to zrobiłeś, to ja jestem gejem, który miał aborcję. Absurd.
                      • wicehrabia.julian Re: randki randki 17.05.11, 11:39
                        wersja_robocza napisała:

                        > Napisała, że puszystość skreśla kobiety. Prawda. Bycie nie modelką nie jest rów
                        > noznaczne z byciem grubą. Również prawda.
                        > Gdyby jednak tak wszystko interpretować jak ty to zrobiłeś, to ja jestem gejem,
                        > który miał aborcję. Absurd.

                        przecież to oczywiste, ma sobie zdjęcie do profilu wstawić czy co?


                        --
                        Nie zniosę tego dłużej
    • cafem Re: randki randki 17.05.11, 08:45
      > No chyba ze ja tylko na takich trafiam ale seroi pytania sa identyczne

      Chyba tylko na takich trafiasz. I nie wiedzieć czemu sama takich wybierasz.

      To randki internetowe, tak? Jeśli na swoim profilu będziesz podawała głównie sprawy zawodowe, będziesz przyciągała takich, dla których to podstawa.
      Jeśli opiszesz jakieś nietypowe hobby, ciekawy sport, interesujący styl życia - przyciągniesz podobnych sobie.

      No i w ogóle, aby móc przejść do naprawdę ciekawej rozmowy, ludzie muszą się sobą naprawdę zainteresować. Wtedy nie można się nagadać i cała noc będzie za krótka:)
    • bonnie79 Re: randki randki 17.05.11, 09:07
      swoją drogą to ty masz niezły przebieg z tymi randkami.....jaką przyjęłaś taktykę, że umawiasz się po kolei z każdym? czy np. z dwoma w tygodniu? Pytam, bo mi po pierwszej kawie wszleka ochota przeszła...
      --
      "You become responsible, forever, for what you have tamed."
    • six_a Re: randki randki 17.05.11, 09:39
      akcja desperacja, a czego się spodziewałaś? może młodszych zaordynuj, nie będzie parcia na tematy stabilizacjo-płacowo-emerytalne.
      ;)

      --
      the end
    • intern-autka Re: randka, jak casting 17.05.11, 10:53
      Obecnie randki (nawet te u 20-parolatków) są niczym rozmowa kwalfikacyjna. Taki casting na żonę/męża.

      Padają pytania o pracę, zarobki, rodzinę, mieszkanie.

      W niby wkurzają mnie takie pytania, ale w jakiś sposób też jestem zainteresowana czy kandydat coś sobą reprezentuje-np. jakie ma wykształcenie (nie związałabym się z osobą, która skończyła zawodówkę), ale też musi być to osoba odpowiedzialna, muszę mieć 100% pewności, że mogę liczyć na tego przyszłego męża :) Mam świadomość, że można być profesorem po uniwersytecie i być chamem, a można ledwo skończyć tylko podstawówkę i być cudownym człowiekiem.

      Lubię (zwłaszcza na pierwszych) randkach pogadać na luzie. Ot tak o książkach, filmach, samochodach, podróżach, a nawet o sprawach bardziej filozoficznych typu: sens życia, Bóg itd.itp.

      A poza tym jakoś tak się czuje (przynajmniej ja tak mam), że to może być coś więcej, lub, że to tylko kolega/kumpel z którym można iść na piwo, albo totalny burak z którym nie mam ochoty nawiązywać bliższej znajomości. Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, jakie robią na mnie faceci to w 99% jest jak najbardziej trafne.
          • samotnica34 Re: randki randki 17.05.11, 11:18
            moze masz racje oni sa tak brzydcy i podstarzali ze chyba dlatego juz sobie czasem wymyslam zeby miec jakis powod zeby ich odrzucic
            nie chodzi o te pytania, gdyby one padly z ust kogos kto nie wyglada jak siedem nieszczesc i sam nie ma sie (jak to sie mowi) czym wysrac to moze bym chetnie odpowiedziala ale jak facet sam ubral sie w koszulke sprana 1000 razy jest brzydki jak kupa kly ma zolte jak ksiezyc na chinskiej fladze i jeszcze ma wymagania do mnie w stylu moze bys wlosy na dlugie zapuscila to mi sie odechciewa randek w trybie natychmiastowym
    • minasz Re: randki randki 17.05.11, 11:15
      ja ci nawet wspólczuje o ile nie trolujesz
      znalesc partnera to jednak strasznie trudna rzecz a im jestesmy starsi tym dotrzec sie trudniej bo nikt nie chce sie docierac
      po za tym 30-40 latkowie sa przewaznie bardzo zmałpiali tylko seks kasa dominacja- nie widze roznic miedzy nimi a małpami
      --
      szanim = minasz
      akcja:)
      www.youtube.com/watch?v=JudFGRUrN_8
      www.youtube.com/watch?v=kpBQ1S-ysDI&feature=BF&list=ML4oVf-d_DwKCAeDqq8PaMeXghMtfaal_-&index=2
      • black-sandra Re: randki randki 17.05.11, 11:33
        Kurcze naprawde troszkę Ci współczuję tak nieefektywnie latać na te randki i co jeden to lepszy , a to jak widzę ciężka praca jest zabiera dużo energii i zniechęca . Mnie sie już odechciało randkowania po samym czytaniu . No co tu duzo mówic masz pecha do tych facetów .
          • samotnica34 Re: randki randki 17.05.11, 11:47
            ja rozumiem jesli kobieta interesuje sie poziomem materialno zawodowym mezczyzny
            poniekad to naturalne kobiety od wiekow o to dbaly przeciez jak urodza potomstwo to musza byc pewne ze w tym czasie moga liczyc na solidne wsparcie drugiej strony
            ale jak facet interesuje sie kobieta pod tym katem i wydaje sie oczekiwac ze ta w okresie ciazy i pologu bedzie zarabiac pieniadze na opiekunke to rece opadaja to przeciez jest maksymalnie zalosne
                • fiigo-fago "szkoda czasu na glupoty " 17.05.11, 12:39
                  Aż mi się przypomniała taka jedna co mnie na pierwszej randce do lasu zaciągnęła i oznajmiła że MY się pobierzemy szybko, zamieszkamy w domu jej rodziców, itd. Ja oczy jak pięciozłotówki, z mojej strony 0 chemii, a ona już miała zaplanowane co do minuty – pierwszy pocałunek, ślub, pierwsze zbliżenie seksualne i full sex. A że była prawniczką to i gdzieś u siebie nawet mi pracę planowała załatwić dochodową. W sumie to ja nawet niewiele mówiłem taka była tym planowaniem nam przyszłości zaaferowana. Na końcu jej tyrady nieśmiało zapytałem czy może byśmy się wcześniej może lepiej poznali, zaprzyjaźnili, itd. na co usłyszałem że: „nie mam czasu na takie głupoty”. Pani podziękowałem i szybko uciekłem z tego lasu. ;))))
                  Kurcze, wiek by się teraz zgadzał, ale ona nie była gruba, choć przez te wszystkie lata mogła by przytyć tyle kilo i włosy ściąć na babo-chłopa. :D

                  --
                  A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze śpiącej Królewny...

                  www.youtube.com/watch?v=SGNvJDQdLDs
                  • samotnica34 Re: "szkoda czasu na glupoty " 17.05.11, 12:42
                    jacy wy durni jestescie malostkowi i glupi
                    a moze to Ty byles w tej spranej koszulce i zoltymi klami?
                    oczywiscie ze nikomu nie proponuje dziecka na pierwszym spotkaniu
                    nikt nie byl warty nawet tego zeby mu drugie spotkanie proponowac
                    adonisi z koziej dupy
                    jesli on ci cos na powaznie proponowala to widocznie byla rzeczywiscie zdesperowana o co nietrudno przy tej masie dziwakow i niedorobow
                    • fiigo-fago Re: "szkoda czasu na glupoty " 17.05.11, 12:53
                      Sprane sztruksowe koszule to nawet i lubię, ale na randce z inną kobieta niż moja panna to nie byłem ponad 5 lat.
                      Ta z mojej opowieści akurat dziecka chyba mi od razu nie proponowała, choć inna już tak, i choć była miłą nauczycielką to też szybko uciekłem po usłyszeniu na pierwszej randce: ” „chciałabym mieć z tobą dzieci”. ;)))
                      A samotne kobiety koło 30stki to faktycznie robią się jakieś zdesperowane, bo im biologiczny zegar pokazuje ostatnie minuty.

                      --
                      A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze śpiącej Królewny...

                      www.youtube.com/watch?v=SGNvJDQdLDs
    • karina2976 Re: randki randki 17.05.11, 12:43
      To i tak lepsze niż jakieś seksistowskie teksty ;-)
      A ja ostatnio poznałam faceta (on line), który mi zaimponował tym, że jest wierzący i praktykujący.
      Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie bo dzielą nas setki kilometrów ale mamy się spotkać na kawie w najbliższy weekend ;-) Też mam 35 lat i spotykam się z różnymi facetami - niektórzy bardzo na poziomie, jedyny zarzut jaki mogę mieć do nich wszystkich, że są Piotrusiami Panami" i tak naparwdę nie wiedzą czego chcą od zycia ...
    • pepsikola Re: randki randki 17.05.11, 13:12
      po 1 to jak masz w profilu inf. o pracy typu chcesz zalozyc dzialalnosc to to gumuj!! przyciagasz tym pewnie leni i bezrobotnych, ktorzy mysla, ze dla faceta kobieta zrobi wszystko byle by byl.
      po 2 pewnie faceci sa bezrobotni lub maja kiepska prace i chca wyniuchac co mozesz im "zalatwic"
    • mumia_ramzesa Re: randki randki 17.05.11, 13:25
      To jakas masakra!
      Najb. zadziwilo mnie pytanie o stolowke (mozna powiedziec, ze u nas nie ma zadnej stolowki, u nas jest bistro).
      W ogole bym chyba odpowiadala "ze co?" "ze jak?"

      > - no jakbys chciala kupic to musialabys przynajmniej 2,5 tysiaca zarabiac zeby dostac kredyt...

      Na to sie odpowiada, ze od niepamietnych czasow to mezczyzna troszczyl sie o dach nad glowa dla rodziny.
      A w ogole jak ktos wzial w 2007 kredyt we frankach na 110% wartosci mieszkania to jest bardziej zaradny od tego, ktory mieszka w wynajmowanym mieszkaniu?
        • maly.jasio nie no :) 17.05.11, 13:46
          samotnica34 napisała:

          > to juz chyba z dwojga zlego wolalabym takie pytania
          >
          > no chyba ze zaraz potem mialbys problem zeby 6 zlotych za maja kawe zaplacic bo
          > ten osobnik sie z tym ociagal


          Ja ze zdrowego korzenia "meskosci"- takiego co to placa, a nie placza.

          ale te 6 PLN musialoby sie zwrocic w naturze :)


          • fiigo-fago Re: nie no :) 17.05.11, 14:15
            To jest przecież oczywiste że jak kobietę się sponsoruje, to się od niej seksu wymaga. ;)

            --
            A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze śpiącej Królewny...

            www.youtube.com/watch?v=SGNvJDQdLDs
            • maly.jasio no tak :) 18.05.11, 14:41
              fiigo-fago napisał:

              > To jest przecież oczywiste że jak kobietę się sponsoruje, to się od niej seksu
              > wymaga. ;)

              To zgoda, tylko niektore domagaja sie wiekszych inwestycji, niz te 6 PLN na kawe

              a niektorzy nie sa na to sklonni

              i tu zaczynaja sie schody :)

              PS. sam sklaniam sie ku zdaniu, ze postawienie kolacji (z vinem) i sniadania - to wystarczy.
    • piotr-wwa Re: randki randki 17.05.11, 13:43
      Witam,

      Podtekst zadawanych pytań może być różny.
      Jeżeli są to pierwsze pytania, to troszkę dziwnie to wygląda, bo jak wywiad społeczny.
      Jeżeli jednak są to pytania oddalone, to mogą w podtekście dążyć do sprawdzenia, czy jesteś kobietą spełnioną, czy osiągnęłaś to, co chciałaś, czy będziesz osobą, która będzie narzekać.

      Mnie interesuje jakie ktoś ma podejście do życia, jakie poglądy na niektóre sprawy. Czy jest wyrozumiały, czy potrafi szanować drugą osobę i liczyć się z jej zdaniem. Czy rozmowa zawsze musi zakończyć się uzgodnienie, jednego stanowiska, czy można wzajemnie uszanować zdanie partnera i każde pozostanie przy swoim.

      Jeżeli masz ochotę - zapraszam do rozmowy na @.

    • triismegistos Re: randki randki 18.05.11, 13:53
      To może przeprowadzaj jakąś wstępną selekcję kolesi z którymi się spotykasz?
      --
      Muminki cię widzą, muminki cię śledzą, muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą!
      • lonely.stoner Re: randki randki 18.05.11, 21:10
        wymien z nimi pare emaili zanim sie umowicie, i sie zorientuj co taki facet soba reprezentuje. Ogolnie randki internetowe sa do d.py, rzadko mozna spotkac kogos normalnego. Jak bylam na studiach (pare lat temu) to sobie zalozylam profil na portalu randkowym i sie umawialam w ciagu tygodnia z kims kto mi sie wydawala interesujacy ( w sumie to bylo bardziej dla zabicia czasu niz zeby poznac kogos). I zawsze wymienialam z takim facetem pare emaili, jesli mi sie spodobalo to ci pisal, to sie umawialismy (zazwyczaj w centrum Warszawy w jakiejs dobrej knajpie). No i potem nastepowal zonk. Facet przychodzil i od razu widac bylo ze moj wyglad robi na nim piorunujace wrazenie, i bywalo roznie- jeden np. caly wieczor, jak tylko myslal ze nie widze gapil sie na moj biust, drugi np. byl totalnie zamurowany i ledwo co dukal, trzeci pol wieczoru za przeproszeniem pier.olil w kolko o tym jaka jestem piekna i ze sie nie spodziewal, tragedia. Potem dalam sobie z tym spokoj bo stwierdzialam ze nawet dla jaj mi sie nie chce z nikim umawiac, na portalach randkowych wszyscy ci faceci to albo napalone zboki albo jacys totalni desperaci...
        --
        http://www.petycjeonline.pl/petycja/petycja-w-sprawie-wymierzenia-maksymalnych-mozliwych-kar-trzem-sprawcom-bestialskiego-spalenia-kota-w-wigilie-swiat-bozego-narodzenia-2009-a-takze-rozpatrzenia-spraw-przez-sad-i-wydania-wyrokow-w-terminie-bez-dopuszczenia-do-przedawnienia-czynu/161
    • lacido Re: randki randki 18.05.11, 21:55
      jestem za młoda na takie randki ;)
      --
      Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
    • manka50 Re: randki randki 01.02.19, 10:01
      Dyskusja tutaj ma wiele wątków i główny to chyba jest ten, żeby komuś dopierdzielić.
      Dziewczyna napisała i ma prawo mieć swoje wątpliwości. Faktem jest, że faceci i kobiety patrzą na to co masz, ile masz, jak masz. Problem w nie w pytaniach, moim zdaniem, tylko w tym, że zaczęliśmy się traktować jak towar. Wymagania są z kapelusza a własna oferta cienka. Jeżeli wiesz czego szukasz, to zadajesz pytania, to naturalne. Patrzysz też na to, jak kto odpowiada. Czy się popisuje, czy sprawia wrażenie prawdomównego. Wrażenie trzeba potem sprawdzić, wiem po własnym doświadczeniu. Często doświadczeni /niezależnie przypuszczam od płci/ są doskonałymi aktorami i dopiero po czasie okazuje się, że jest to jednak ktoś inny niż sądziliśmy. I to jest przykre. Dlatego dla mnie ktoś, kto mówi wprost nawet niewygodne rzeczy, jest lepszy niż ściemniacz.
      • madgda Re: randki randki 21.02.19, 13:58
        Zależy od człowieka. Ale fakt, że z wiekiem wiele osób zaczyna podchodzić do relacji z wyśrubowanymi wymaganiami, również tymi dotyczącymi finansów. I dziwię się i się nie dziwię. To, że ktoś interesuje się moją pracą jest dla mnie zrozumiałe. Za to pewnie wypytywanie o własny samochód, własne mieszkanie byłoby dla mnie zbyt wścibskie i nie na miejscu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka