• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

randki randki Dodaj do ulubionych

  • 17.05.11, 00:22
    Czy randki 35-latkow musza przypiminac jakis wywiad urzedu podatkowego czy tez rozmowe rekrutacyjna. Pytanie jakie zadaja mi panowie brzmia nastepujaco:
    - od ilu lat pracujesz w tej firmie? (no tak swiadczy o pozycji)
    - a jest u Was stolowka?
    - mieszkanie masz czy wynajmujesz?
    - no jakbys chciala kupic to musialabys przynajmniej 2,5 tysiaca zarabiac zeby dostac kredyt...
    - czym jezdzisz do pracy ?
    - czy to Ty pisalas na swoim profilu ze chcialabys miec wlasna firme?


    ostatnio zaczelam opowiadac takie kocoboly zeby sie w glowie nie miesci tylko po to zeby bawic sie ich podjaraniem tym ze mam telefon sluzbowy czy cos tam


    a juz najbardziej sie ciesza ze jestes samodzielna i chcesz robic kariere

    No chyba ze ja tylko na takich trafiam ale seroi pytania sa identyczne
    Edytor zaawansowany
    • 17.05.11, 00:27
      A jakie ty zadajesz pytania? Serio pytam.




      > a juz najbardziej sie ciesza ze jestes samodzielna i chcesz robic kariere
      Rozsądku im bronisz?
      --
      http://grafzero.net/lubisz.gif
      • 17.05.11, 00:33
        ja im rozsadku nie bronie ale jesli gosciu sam ma niestabilna sytuacje zawodowa z czym sie nie kryje a oczekuje tego ode mnie znaczy ze mi rozsadku odmawia a sam uwaza ze jest tak wspanialu ze musi juz nic

        ja jak slysze te pytania i widze brzydkie geby tych ktorzy sie mna interesuja (bo jakos ladni sie mna nie interesuja nie wiem czemu) to juz mi sie nie chce zadnych pytan zadawac
        • 17.05.11, 00:37
          jak mam byc poslubiona dla pieniedzy to wolalabym przyajmniej zeby to byl przystojny facet z jajami a nie stary pierdziel z chorymi ambicjami
    • 17.05.11, 00:34
      księżniczka


      --
      forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

      Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
      • 17.05.11, 00:38
        Ty chyba dlugo juz na tym stosie jestes?
        masz ognioodporna dupe chyba
        • 17.05.11, 00:41
          a ty masz roszczeniową postawę od życia, chcesz brać, nie potrafisz dawać


          --
          forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

          Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
          • 17.05.11, 00:44
            potrafie dawac ale dla luzerow szukajacyh wsparcia w postaci bogatej kobiety nie mam NIC
            • 18.05.11, 13:47
              Luzerów?
              --
              - Jak udowodnić, że obfite jedzenie na noc jest szkodliwe?
              - A słyszeliście o Ostatniej Wieczerzy?
    • 17.05.11, 08:42
      Głowa do góry! Co do tych pytań - to część z nich jest jak najbardziej ok. O czymś w końcu rozmawiać trzeba np. jeśli zaczynają wypytywać o Twoją pracę czy o stołówkę to to jest super pytanie bo możesz zacząc opowiadać tak naprawdę co ci tylko do głowy przyjdzie....poprostu trzeba umiejętnie zamiast o zarobkach opowiadać o bardziej neutralnych aspektach i tyle....Twoje nastawienie jest zbyt "podejrzliwe", nie każde pytanie tego typu ma jakiś materialistyczny podtekst....nastepnym razem spróbuj sama pokierować rozmową i odpowiadaj wymijająco na to na co odpowiedzi w prost nie masz ochoty udzielić - to jest naprawde proste!!!
      --
      "You become responsible, forever, for what you have tamed."
      • 17.05.11, 08:48
        bonnie79 napisała:

        > Twoje nastawienie jest zbyt "
        > podejrzliwe", nie każde pytanie tego typu ma jakiś materialistyczny podtekst...
        > .nastepnym razem spróbuj sama pokierować rozmową i odpowiadaj wymijająco na to
        > na co odpowiedzi w prost nie masz ochoty udzielić - to jest naprawde proste!!!

        Moim zdaniem samotnica projektuje na swoich rozmówców własne zainteresowanie cudzą karierą czy niezależnością finansową. Zapytanie wprost odbiera jako coś negatywnego, więc nie pyta, a każde około tematowe zapytanie odbiera jako niezdrowe zainteresowanie własną pracą i pieniędzmi.
    • 17.05.11, 08:45
      Ty dziwna jesteś. Umów się z gimnazjalistą i gadaj z nim o najnowszej grze Wiedźmin. Hit światowy.
      • 17.05.11, 10:46
        wersja_robocza napisała:

        > Ty dziwna jesteś. Umów się z gimnazjalistą i gadaj z nim o najnowszej grze Wied
        > źmin. Hit światowy.

        nie jestem gimnazjalistą, a czeka na premierę W2 :)

        --
        Nie zniosę tego dłużej
        • 17.05.11, 10:51
          Ale z samotnicą się nie umawiaj, bo posadzi cię o nadmierne zainteresowanie jej pieniędzmi, karierą i planami zawodowymi.
          • 17.05.11, 10:52
            może ona faktycznie wyłuskuje Panów interesownych....
            --
            "You become responsible, forever, for what you have tamed."
            • 17.05.11, 10:58
              Nie sadzę. Raczej projektuje na nich swoje strachy i obawy. Wyobraźmy sobie faceta ok. 35-letniego. Czego od niego oczekujemy w pierwszej kolejności? Niezależności, finansowej, odpowiedzialności, perspektyw. No i staje taki facet przed nią, chce się zapewne zorientować w planach pani, wiedzieć czy pani jest rokująca czy fiu bździu, zatem pyta. I co robi samotnica? Odbiera to jako nadmierne, niezdrowe zainteresowanie, wręcz materializm i interesowność.
              • 17.05.11, 11:07
                przekonałaś mnie :) Po 30stce raczej cięzko oczekiwać, że Pan nie będzie zainteresowany naszym wykształceniem, sytuacją zawodową itd. Ja sama materialistką nie jestem, ale jednak jeśli Pan sam przyznaje, że zbyt ambitny nie jest i praca ma mu tylko zapewnić środki do przeżycia bez jakiś większych rozrywek....no to wiadomo, że nawet kobiecie zupełnie nie zainteresowanej pieniędzmi Pana zacznie świtać myśl...hm a co jeśli Panu nagle wogóle znudzi się praca albo w przypadku posiadania rodziny zamiast pomyśleć co tu zrobić aby zapewnić rodzinie lepszy byt będzie marudził, że trzeba ciąć wydatki....więc Panowie mają również prawo pytać nas kobiet i sądować nasze podejście do tematu.
                --
                "You become responsible, forever, for what you have tamed."
                • 17.05.11, 11:12
                  oczywiście: sondować...
                  --
                  "You become responsible, forever, for what you have tamed."
                • 17.05.11, 11:15
                  I takie początkowe zorientowanie się w ważnych kwestiach życiowych, planach itd. chyba pozwala ocenić czy warto rozwijać znajomość i w jakim charakterze.
                  No chyba, że koleżanka autorka oczekiwała uniesień romantycznych od pierwszego spotkania. Nie wiem. Bo w sumie nie napisała: CZEGO CHCE OD TYCH FACETÓW.
          • 17.05.11, 11:21
            wersja_robocza napisała:

            > Ale z samotnicą się nie umawiaj, bo posadzi cię o nadmierne zainteresowanie jej
            > pieniędzmi, karierą i planami zawodowymi.

            nie gustuję w paniach z nadwagą

            --
            Nie zniosę tego dłużej
            • 17.05.11, 11:23
              A ja tam nic nie wiem o jej wyglądzie.
              • 17.05.11, 11:27
                wersja_robocza napisała:

                > A ja tam nic nie wiem o jej wyglądzie.

                forum.gazeta.pl/forum/w,150,124836692,124836692,czy_faceci_jak_ognia_boja_sie_.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,150,124251149,124251149,szukam_faceta.html

                --
                Nie zniosę tego dłużej
                • 17.05.11, 11:31
                  A to ci detektyw.:D

                  Ale gdzie tu jest napisane, że samotnica jest puszysta? Bo samo wyrażanie opinii na ten temat jej tak nie kwalifikuje.
                  • 17.05.11, 11:34
                    wersja_robocza napisała:

                    > A to ci detektyw.:D
                    >
                    > Ale gdzie tu jest napisane, że samotnica jest puszysta?

                    uhm i jęczy na forum, że faceci nie chcą grubych i wierszyki pisze, że nie jest modelką

                    --
                    Nie zniosę tego dłużej
                    • 17.05.11, 11:37
                      Napisała, że puszystość skreśla kobiety. Prawda. Bycie nie modelką nie jest równoznaczne z byciem grubą. Również prawda.
                      Gdyby jednak tak wszystko interpretować jak ty to zrobiłeś, to ja jestem gejem, który miał aborcję. Absurd.
                      • 17.05.11, 11:39
                        wersja_robocza napisała:

                        > Napisała, że puszystość skreśla kobiety. Prawda. Bycie nie modelką nie jest rów
                        > noznaczne z byciem grubą. Również prawda.
                        > Gdyby jednak tak wszystko interpretować jak ty to zrobiłeś, to ja jestem gejem,
                        > który miał aborcję. Absurd.

                        przecież to oczywiste, ma sobie zdjęcie do profilu wstawić czy co?


                        --
                        Nie zniosę tego dłużej
                        • 17.05.11, 11:43
                          Skoro takie oczywiste, to zostajemy przy swoim.;)
    • 17.05.11, 08:45
      > No chyba ze ja tylko na takich trafiam ale seroi pytania sa identyczne

      Chyba tylko na takich trafiasz. I nie wiedzieć czemu sama takich wybierasz.

      To randki internetowe, tak? Jeśli na swoim profilu będziesz podawała głównie sprawy zawodowe, będziesz przyciągała takich, dla których to podstawa.
      Jeśli opiszesz jakieś nietypowe hobby, ciekawy sport, interesujący styl życia - przyciągniesz podobnych sobie.

      No i w ogóle, aby móc przejść do naprawdę ciekawej rozmowy, ludzie muszą się sobą naprawdę zainteresować. Wtedy nie można się nagadać i cała noc będzie za krótka:)
    • 17.05.11, 09:07
      swoją drogą to ty masz niezły przebieg z tymi randkami.....jaką przyjęłaś taktykę, że umawiasz się po kolei z każdym? czy np. z dwoma w tygodniu? Pytam, bo mi po pierwszej kawie wszleka ochota przeszła...
      --
      "You become responsible, forever, for what you have tamed."
    • 17.05.11, 09:39
      akcja desperacja, a czego się spodziewałaś? może młodszych zaordynuj, nie będzie parcia na tematy stabilizacjo-płacowo-emerytalne.
      ;)

      --
      the end
    • 17.05.11, 10:53
      Obecnie randki (nawet te u 20-parolatków) są niczym rozmowa kwalfikacyjna. Taki casting na żonę/męża.

      Padają pytania o pracę, zarobki, rodzinę, mieszkanie.

      W niby wkurzają mnie takie pytania, ale w jakiś sposób też jestem zainteresowana czy kandydat coś sobą reprezentuje-np. jakie ma wykształcenie (nie związałabym się z osobą, która skończyła zawodówkę), ale też musi być to osoba odpowiedzialna, muszę mieć 100% pewności, że mogę liczyć na tego przyszłego męża :) Mam świadomość, że można być profesorem po uniwersytecie i być chamem, a można ledwo skończyć tylko podstawówkę i być cudownym człowiekiem.

      Lubię (zwłaszcza na pierwszych) randkach pogadać na luzie. Ot tak o książkach, filmach, samochodach, podróżach, a nawet o sprawach bardziej filozoficznych typu: sens życia, Bóg itd.itp.

      A poza tym jakoś tak się czuje (przynajmniej ja tak mam), że to może być coś więcej, lub, że to tylko kolega/kumpel z którym można iść na piwo, albo totalny burak z którym nie mam ochoty nawiązywać bliższej znajomości. Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, jakie robią na mnie faceci to w 99% jest jak najbardziej trafne.
    • 17.05.11, 10:58
      O co można Cię zapytać na pierwszej randce?
      • 17.05.11, 10:59
        tymczasowaola napisała:

        > O co można Cię zapytać na pierwszej randce?

        O. Też jestem ciekawa odpowiedzi.
        • 17.05.11, 11:11
          Przy odrobinie złej woli każde pytanie można odebrać jako materialistyczne.
          • 17.05.11, 11:18
            moze masz racje oni sa tak brzydcy i podstarzali ze chyba dlatego juz sobie czasem wymyslam zeby miec jakis powod zeby ich odrzucic
            nie chodzi o te pytania, gdyby one padly z ust kogos kto nie wyglada jak siedem nieszczesc i sam nie ma sie (jak to sie mowi) czym wysrac to moze bym chetnie odpowiedziala ale jak facet sam ubral sie w koszulke sprana 1000 razy jest brzydki jak kupa kly ma zolte jak ksiezyc na chinskiej fladze i jeszcze ma wymagania do mnie w stylu moze bys wlosy na dlugie zapuscila to mi sie odechciewa randek w trybie natychmiastowym
            • 17.05.11, 11:23
              No to powiedz wprost, że Ci się nie trafiają ludzie w Twoim typie, że wg Ciebie za wysoko mierzą. Zdarza się.
            • 17.05.11, 12:16
              to dlaczego się z nimi umwaiasz??? zdjęc wczesniej niie oglądasz???
              --
              "You become responsible, forever, for what you have tamed."
    • 17.05.11, 11:15
      ja ci nawet wspólczuje o ile nie trolujesz
      znalesc partnera to jednak strasznie trudna rzecz a im jestesmy starsi tym dotrzec sie trudniej bo nikt nie chce sie docierac
      po za tym 30-40 latkowie sa przewaznie bardzo zmałpiali tylko seks kasa dominacja- nie widze roznic miedzy nimi a małpami
      --
      szanim = minasz
      akcja:)
      www.youtube.com/watch?v=JudFGRUrN_8
      www.youtube.com/watch?v=kpBQ1S-ysDI&feature=BF&list=ML4oVf-d_DwKCAeDqq8PaMeXghMtfaal_-&index=2
      • 17.05.11, 11:33
        Kurcze naprawde troszkę Ci współczuję tak nieefektywnie latać na te randki i co jeden to lepszy , a to jak widzę ciężka praca jest zabiera dużo energii i zniechęca . Mnie sie już odechciało randkowania po samym czytaniu . No co tu duzo mówic masz pecha do tych facetów .
        • 17.05.11, 11:40
          To nie pech.
          • 17.05.11, 11:47
            ja rozumiem jesli kobieta interesuje sie poziomem materialno zawodowym mezczyzny
            poniekad to naturalne kobiety od wiekow o to dbaly przeciez jak urodza potomstwo to musza byc pewne ze w tym czasie moga liczyc na solidne wsparcie drugiej strony
            ale jak facet interesuje sie kobieta pod tym katem i wydaje sie oczekiwac ze ta w okresie ciazy i pologu bedzie zarabiac pieniadze na opiekunke to rece opadaja to przeciez jest maksymalnie zalosne
            • 17.05.11, 11:51
              Ty na dzień dobry szukasz w facecie ojca swoich dzieci?
              • 17.05.11, 11:54
                oczywiscie ze tak biore to pod uwage szkoda czasu na glupoty
                • 17.05.11, 11:56
                  Czy ja dobrze rozumiem. Twoim priorytetem nie jest fajny związek, który w konsekwencji może stać się rodzina z dziećmi, tylko ślub i dzieci?
                  • 17.05.11, 12:10
                    nie zle rozumiesz
                • 17.05.11, 12:39
                  Aż mi się przypomniała taka jedna co mnie na pierwszej randce do lasu zaciągnęła i oznajmiła że MY się pobierzemy szybko, zamieszkamy w domu jej rodziców, itd. Ja oczy jak pięciozłotówki, z mojej strony 0 chemii, a ona już miała zaplanowane co do minuty – pierwszy pocałunek, ślub, pierwsze zbliżenie seksualne i full sex. A że była prawniczką to i gdzieś u siebie nawet mi pracę planowała załatwić dochodową. W sumie to ja nawet niewiele mówiłem taka była tym planowaniem nam przyszłości zaaferowana. Na końcu jej tyrady nieśmiało zapytałem czy może byśmy się wcześniej może lepiej poznali, zaprzyjaźnili, itd. na co usłyszałem że: „nie mam czasu na takie głupoty”. Pani podziękowałem i szybko uciekłem z tego lasu. ;))))
                  Kurcze, wiek by się teraz zgadzał, ale ona nie była gruba, choć przez te wszystkie lata mogła by przytyć tyle kilo i włosy ściąć na babo-chłopa. :D

                  --
                  A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze śpiącej Królewny...

                  www.youtube.com/watch?v=SGNvJDQdLDs
                  • 17.05.11, 12:42
                    jacy wy durni jestescie malostkowi i glupi
                    a moze to Ty byles w tej spranej koszulce i zoltymi klami?
                    oczywiscie ze nikomu nie proponuje dziecka na pierwszym spotkaniu
                    nikt nie byl warty nawet tego zeby mu drugie spotkanie proponowac
                    adonisi z koziej dupy
                    jesli on ci cos na powaznie proponowala to widocznie byla rzeczywiscie zdesperowana o co nietrudno przy tej masie dziwakow i niedorobow
                    • 17.05.11, 12:53
                      Sprane sztruksowe koszule to nawet i lubię, ale na randce z inną kobieta niż moja panna to nie byłem ponad 5 lat.
                      Ta z mojej opowieści akurat dziecka chyba mi od razu nie proponowała, choć inna już tak, i choć była miłą nauczycielką to też szybko uciekłem po usłyszeniu na pierwszej randce: ” „chciałabym mieć z tobą dzieci”. ;)))
                      A samotne kobiety koło 30stki to faktycznie robią się jakieś zdesperowane, bo im biologiczny zegar pokazuje ostatnie minuty.

                      --
                      A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze śpiącej Królewny...

                      www.youtube.com/watch?v=SGNvJDQdLDs
                  • 17.05.11, 13:07
                    A kto jest gruby i skąd to wiemy? Musiałam sie zgubić w natłoku obowiązków...
                    • 17.05.11, 13:09
                      Autorka tematu, a wiemy z innych tematów. ;)

                      --
                      A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze śpiącej Królewny...

                      www.youtube.com/watch?v=SGNvJDQdLDs
                  • 18.05.11, 22:22
                    włosy ściąć na babo-chłopa. :D

                    co wy z tymi babochłopami obsesję macie?
    • 17.05.11, 12:43
      To i tak lepsze niż jakieś seksistowskie teksty ;-)
      A ja ostatnio poznałam faceta (on line), który mi zaimponował tym, że jest wierzący i praktykujący.
      Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie bo dzielą nas setki kilometrów ale mamy się spotkać na kawie w najbliższy weekend ;-) Też mam 35 lat i spotykam się z różnymi facetami - niektórzy bardzo na poziomie, jedyny zarzut jaki mogę mieć do nich wszystkich, że są Piotrusiami Panami" i tak naparwdę nie wiedzą czego chcą od zycia ...
      • 17.05.11, 12:46
        a gdzie poznajesz tych na poziomie jesli mozna wiedziec?
    • 17.05.11, 13:12
      po 1 to jak masz w profilu inf. o pracy typu chcesz zalozyc dzialalnosc to to gumuj!! przyciagasz tym pewnie leni i bezrobotnych, ktorzy mysla, ze dla faceta kobieta zrobi wszystko byle by byl.
      po 2 pewnie faceci sa bezrobotni lub maja kiepska prace i chca wyniuchac co mozesz im "zalatwic"
    • 17.05.11, 13:25
      To jakas masakra!
      Najb. zadziwilo mnie pytanie o stolowke (mozna powiedziec, ze u nas nie ma zadnej stolowki, u nas jest bistro).
      W ogole bym chyba odpowiadala "ze co?" "ze jak?"

      > - no jakbys chciala kupic to musialabys przynajmniej 2,5 tysiaca zarabiac zeby dostac kredyt...

      Na to sie odpowiada, ze od niepamietnych czasow to mezczyzna troszczyl sie o dach nad glowa dla rodziny.
      A w ogole jak ktos wzial w 2007 kredyt we frankach na 110% wartosci mieszkania to jest bardziej zaradny od tego, ktory mieszka w wynajmowanym mieszkaniu?
    • 17.05.11, 13:40
      ja tam juz na drugiej randce pytalem,: - jak najbardziej lubisz sie kochac i jak czesto ?
      bo przeciez nie bede tracil czasu na "mieszczanskie pierduly".
      • 17.05.11, 13:42
        to juz chyba z dwojga zlego wolalabym takie pytania

        no chyba ze zaraz potem mialbys problem zeby 6 zlotych za maja kawe zaplacic bo ten osobnik sie z tym ociagal
        • 17.05.11, 13:46
          samotnica34 napisała:

          > to juz chyba z dwojga zlego wolalabym takie pytania
          >
          > no chyba ze zaraz potem mialbys problem zeby 6 zlotych za maja kawe zaplacic bo
          > ten osobnik sie z tym ociagal


          Ja ze zdrowego korzenia "meskosci"- takiego co to placa, a nie placza.

          ale te 6 PLN musialoby sie zwrocic w naturze :)


          • 17.05.11, 14:15
            To jest przecież oczywiste że jak kobietę się sponsoruje, to się od niej seksu wymaga. ;)

            --
            A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze śpiącej Królewny...

            www.youtube.com/watch?v=SGNvJDQdLDs
            • 18.05.11, 14:41
              fiigo-fago napisał:

              > To jest przecież oczywiste że jak kobietę się sponsoruje, to się od niej seksu
              > wymaga. ;)

              To zgoda, tylko niektore domagaja sie wiekszych inwestycji, niz te 6 PLN na kawe

              a niektorzy nie sa na to sklonni

              i tu zaczynaja sie schody :)

              PS. sam sklaniam sie ku zdaniu, ze postawienie kolacji (z vinem) i sniadania - to wystarczy.
    • 17.05.11, 13:43
      Witam,

      Podtekst zadawanych pytań może być różny.
      Jeżeli są to pierwsze pytania, to troszkę dziwnie to wygląda, bo jak wywiad społeczny.
      Jeżeli jednak są to pytania oddalone, to mogą w podtekście dążyć do sprawdzenia, czy jesteś kobietą spełnioną, czy osiągnęłaś to, co chciałaś, czy będziesz osobą, która będzie narzekać.

      Mnie interesuje jakie ktoś ma podejście do życia, jakie poglądy na niektóre sprawy. Czy jest wyrozumiały, czy potrafi szanować drugą osobę i liczyć się z jej zdaniem. Czy rozmowa zawsze musi zakończyć się uzgodnienie, jednego stanowiska, czy można wzajemnie uszanować zdanie partnera i każde pozostanie przy swoim.

      Jeżeli masz ochotę - zapraszam do rozmowy na @.

      • 17.05.11, 14:08
        O proszę. Dajcie znać, czy zaiskrzyło.
        • 17.05.11, 14:25
          Jeszcze samotnica musi zaakceptować młodszego - jeżeli cyferki z nicku to wiek ;)
          • 17.05.11, 14:28
            Jeśli nie zakładasz, że starsza to musi byc ustawiona życiowo i nie masz zółtych zębów - będzie ok.
            • 17.05.11, 14:38
              A kto powiedział, że ja coś zakładam?
              Może ona zakłada, że skoro młodszy, to...?

              Ja lubię starsze do kilku lat :)

      • 17.05.11, 14:11
        ooo może ty uratujesz Samotnice przed dziwnymi typami :)
        --
        "You become responsible, forever, for what you have tamed."
    • 17.05.11, 14:14
      Musisz mieć coś w profilu co takich przyciąga :)

      --
      --------------------
      Si vis pacem, para bellum
      • 17.05.11, 14:17
        z pozycji robienia loda. no i obowiazkowo sesja w sraczu.
      • 17.05.11, 14:17
        W tym gazetowym nie ma:
        samotnica34 - Użytkownik nie aktywował profilu.
        • 17.05.11, 14:27
          Koleżanka ma profil na portalu randkowym. Stąd ci adoratorzy.
          • 17.05.11, 14:39
            I wszystko jasne.
      • 17.05.11, 14:29
        Możliwe. Może jej profil ma taki a nie inny wydźwięk, który burzy krew w takich typach. Zasadniczą kwestia jest jednak to, ze samotnica z takimi sie spotyka. Gdzieś po drodze ucieka właściwa selekcja.
        • 17.05.11, 14:34
          niech mi da dostęp do swojego profilu taką jej selekcję zrobię, że będzie chodziła na jedną randkę raz na trzy miesiące :)
          --
          "You become responsible, forever, for what you have tamed."
          • 19.05.11, 09:08
            A mnie się jednak wydaje, że niektóre nieudane randki należy zaliczyć, by na przyszłość być mądrzejszym.;)
    • 17.05.11, 14:40
      Samo pojecie randki zle mi sie kojarzy. To takie sprzedawanie siebie, sztuczna prezentacja, gierki i odpowiadanie na idiotyczne pytania. Czyli wszystko czego nie cierpie w jednym.
    • 18.05.11, 13:53
      To może przeprowadzaj jakąś wstępną selekcję kolesi z którymi się spotykasz?
      --
      Muminki cię widzą, muminki cię śledzą, muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą!
      • 18.05.11, 21:10
        wymien z nimi pare emaili zanim sie umowicie, i sie zorientuj co taki facet soba reprezentuje. Ogolnie randki internetowe sa do d.py, rzadko mozna spotkac kogos normalnego. Jak bylam na studiach (pare lat temu) to sobie zalozylam profil na portalu randkowym i sie umawialam w ciagu tygodnia z kims kto mi sie wydawala interesujacy ( w sumie to bylo bardziej dla zabicia czasu niz zeby poznac kogos). I zawsze wymienialam z takim facetem pare emaili, jesli mi sie spodobalo to ci pisal, to sie umawialismy (zazwyczaj w centrum Warszawy w jakiejs dobrej knajpie). No i potem nastepowal zonk. Facet przychodzil i od razu widac bylo ze moj wyglad robi na nim piorunujace wrazenie, i bywalo roznie- jeden np. caly wieczor, jak tylko myslal ze nie widze gapil sie na moj biust, drugi np. byl totalnie zamurowany i ledwo co dukal, trzeci pol wieczoru za przeproszeniem pier.olil w kolko o tym jaka jestem piekna i ze sie nie spodziewal, tragedia. Potem dalam sobie z tym spokoj bo stwierdzialam ze nawet dla jaj mi sie nie chce z nikim umawiac, na portalach randkowych wszyscy ci faceci to albo napalone zboki albo jacys totalni desperaci...
        --
        http://www.petycjeonline.pl/petycja/petycja-w-sprawie-wymierzenia-maksymalnych-mozliwych-kar-trzem-sprawcom-bestialskiego-spalenia-kota-w-wigilie-swiat-bozego-narodzenia-2009-a-takze-rozpatrzenia-spraw-przez-sad-i-wydania-wyrokow-w-terminie-bez-dopuszczenia-do-przedawnienia-czynu/161
    • 18.05.11, 21:55
      jestem za młoda na takie randki ;)
      --
      Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.