mój mąż lubi piwo Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • codziennie po pracy wypija 1
    jak go odzwyczaić?
    a może wasi mężowie też wypijają a wam to nie przeszkadza?
    • rzuc go poki jestes mloda i masz szanse na znalezienie innego faceta.
      zaczyna sie od jednego piwa, a konczy na seksie z prostytutkami i codziennymi libacjami z kolegami.
      wspolczuje :/
      • Bo każdy pijak, to złodziej!
      • > zaczyna sie od jednego piwa, a konczy na seksie z prostytutkami i codziennymi l
        > ibacjami z kolegami.

        A to tak szybko leci? Bo ja się staram i staram, piję to piwo i piję, a z codziennego seksu z prostytutkami nici...
        --
        http://ntn.knives.pl/ ruch obywatelski NÓŻ TO NARZĘDZIE.
      • a cyklizmu mu nie zarzucisz? bo moze jest i cyklista jak juz dziwkarzem, pijakiem i najpewniej zlodziejem lol

        a do tematu, piwko mu nie zaszkodzi :] predzej twoje marudzenie i stekanie ze pije JEDNO piwo. wtedy faktycznie moze jako usniezacz siegnac po ciezsze trunki. bo kto z taka gderajaca paskuda by wytrzymal przy wizji dozywocia bez picia
        --
        czasem bywam tu i tam ;)
      • > zaczyna sie od jednego piwa, a konczy na seksie z prostytutkami i codziennymi l
        > ibacjami z kolegami.

        To po prostu rewelacja!

        Zaczynam od jednego piwa i po pewnym czasie zarabiam tyle,
        że mnie stać na powyższe.
        A w dodatku moja wysoce dochodowa praca jest niezbyt męcząca,
        skoro powyższe mi w niej nie przeszkadza.

        Jakiego czasu trzeba, żeby dojść do tej nirwany?
    • Zastanawiam sie kiedy zaczyna się problem? Co powinno niepokoić?
      Bo zastąpmy piwo powiedzmy kawą czy batonem.
      Codziennie po pracy czy przed pracą ktoś wypija kawę czy zjada batona (a dupa rośnie).
      Bo lubi? Bo sprawia to przyjemność? Bo to takie przyzwyczajenie? Nałóg? Czy emocje temu towarzyszące: je batona na smutki, ze zdenerwowania...?

      Kiedy jest problem z tym piwem/batonem/kawą?
      • z kawa to jak ktos aby wstac musi jej wypic - do lekarza
        z batonami jak wpieprzy tego cala paczke albo wpiernicza to to aby sobie cos zrekompensowac
        z piwem... tymi sikami nawet trudno sie upic. samo to, ze ktos to pije juz wskazuje zboczenie albo umartwianie lol ale powiedzmy ze kazda potwora znajdzie swego amatora to i pija to piwsko bo lubia. jedno chyba nikomu nie zaszkodzilo. moze nawet dla zdrowotnosci traktowac, ot jak lampka wina na serce tak piwko dla nerek jak w rodzinie byly z tym problemy ;)
        --
        czasem bywam tu i tam ;)
    • ja te lubie piwo i w okresie letnim pijemy prawie codziennie po pracy
      ja 1-2 małe, maz 1-2 duze
      i mase ludzi znam, ktorzy takie ilosci pija i daleko im do AA czy innej choroby
      --
      www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
    • trzeba by mu dać coś w zamian, najlepiej zamienić piwo na kieliszek wódki, ale jak ci kasy nie podkrada z torebki na to piwo to nie widzę problemu
    • A fuj, obleśne! Potem śmierdzi i rośnie mu brzuch. Po co komuś alkohol codziennie? Ja bym była zaniepokojona.
    • Ty nic nie lubisz?
    • bo ja, jak kazdy normalny facet (w tym kraju)
      wypijam codziennie jedno po pracy, a drugie do kolacji.
    • A co jest złego w jednym piwie?

      --
      --------------------
      Si vis pacem, para bellum
    • > codziennie po pracy wypija 1
      > jak go odzwyczaić?
      pytanie czy to przyzwyczajenie czy nałóg

      innymi słowy: czy pije bo lubi czy pije bo musi

      • notest napisał:

        > > codziennie po pracy wypija 1
        > > jak go odzwyczaić?
        > pytanie czy to przyzwyczajenie czy nałóg
        >
        > innymi słowy: czy pije bo lubi czy pije bo musi
        >

        Pomijając starter: pokaż jedna osobę, która z obrzydzeniem codziennie sięgałaby po piwo. wszyscy lubią.:D
    • W wakacje to razem z mezem wypijamy nie tylko po 1 ale i po wiecej szczegolnie w weekendy, na spotkaniach ze znajomymi.A teraz d.upa bo jestem w ciazy ;-) w zwiazku z czym maz w ramach solidarnosci tez przestal.Jednak jak bede juz mogla z checia sobie golnę ;-).
      • langolier_maximus napisała:

        > A teraz d.upa bo jestem w ciazy ;-) w zwiazku
        > z czym maz w ramach solidarnosci tez przestal.

        O kurde, bohater. A ty się od niego domagałaś aktu solidarności, czy on tak samorzutnie?
    • Na poważanie, codziennie rano w tramwaju, którym jadę do pracy, taka jedna babka na, z wyglądu nobliwa starsza pani, taka jak na obrazkach w książkach dla dzieci, babcia wnukom, rozsiada się z piwem (i tu, zależy, albo obala jedno albo do 3 piw).
      Kiedy wracam z pracy, zawsze znajdą się, że 2-3 jednostki, które MUSZĄ po robocie w tramwaju walnąć piwo.
      No co to, kurna, jest?
      Domu nie mają?
      Tak się chlać chce, że w tramwaju trzeba?



      --
      "You talkin' to me? You talkin' to me? You talkin' to me? Then who the hell else are you talkin' to? You talkin' to me? Well I'm the only one here. Who the fuck do you think you're talking to?"
      • > Na poważanie, codziennie rano w tramwaju, którym jadę do pracy, taka jedna bab
        > ka na, z wyglądu nobliwa starsza pani, taka jak na obrazkach w książkach dla dz
        > ieci, babcia wnukom, rozsiada się z piwem (i tu, zależy, albo obala jedno albo
        > do 3 piw).

        nie to zebym sie czepiala ale albo strasznie dlugo tym tramwajem jedziesz albo starsza pani ma bardzo szybki przerob - mi obalenie 3 standardowych puszek zajeloby co najmniej 1.5 godziny a nie pije znowu az tak wolno :-)
      • mechantloup napisała:

        > Na poważanie, codziennie rano w tramwaju, którym jadę do pracy, taka jedna bab
        > ka na, z wyglądu nobliwa starsza pani, taka jak na obrazkach w książkach dla dz
        > ieci, babcia wnukom, rozsiada się z piwem (i tu, zależy, albo obala jedno albo
        > do 3 piw).
        > Kiedy wracam z pracy, zawsze znajdą się, że 2-3 jednostki, które MUSZĄ po roboc
        > ie w tramwaju walnąć piwo.
        > No co to, kurna, jest?
        > Domu nie mają?
        > Tak się chlać chce, że w tramwaju trzeba?.."

        muszą w tramwaju.
        bo w domu mają babę czy chłopa, co im za uszami brzęczą o te piwo i se chcą w spokoju, w tramwaju wypić, bez słuchania pierdół...
        --
        http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
        każdego dnia rośnie ilość ludzi mogących pocałować mnie w to co powyżej.
    • hej, dlaczego chcesz go odzwyczaić?
      powiesz, że zależy Ci na jego zdrowiu.

      a czy wobec tego zajęłaś się już innymi jego nawykami, być może o wiele bardziej szkodliwymi, niż to jedno nieszczęsne piwo?

      czy namówiłaś go do codziennego uprawiania sportu,
      rzucenia palenia,
      stosowania diety z mnóstwem ryb, warzyw i wody mineralnej,
      regularnych wizyt u dentysty, i badań kontrolnych?

      czy może po prostu chcesz mu zabrać coś, co jest prawdopodobnie jedynie nieszkodliwym rytuałem - żeby mieć wrażenie, że go kontrolujesz?

      powód do niepokoju związany z alkoholem jest wtedy, gdy:
      - człek pije, bo ma poczucie przymusu picia
      - nie kontroluje ilości wypijanego alkoholu (jeśli ma w lodówce cztery piwa, nie poprzestanie na jednym, tylko wypije wszystkie. a potem jeszcze poleci do sklepu po więcej)
      - kiedy nie ma alkoholu, lub po odstawieniu pojawia się niepokój i lęk, albo, co gorsza, objawy somatyczne.
      - człek organizuje sobie życie wokół picia - alkohol musi być i jest najważniejszym punktem dnia
      - człek pije także w sytuacjach, kiedy wie, że jest to dla niego szkodliwe - np. jak bierze antybiotyki i takie tam.

      wypicie jednego piwa dziennie zdaje się mieści się w normach - nie jest piciem szkodliwym, chyba, że ktoś tego jednego piwa nie może nie wypić, bo ma poczucie, że mu się świat zawali.

      w moim małżeństwie wspólne wieczorne piwko było normą przez całe lata. teraz ja przeszłam na abstynencję, i mąż też zrezygnował z tego codziennego rytuału. ważne, żeby znaleźć sobie coś w zamian - inny rytuał, nie zawierający procentów
      :~)
      czasem jednak, żeby mu zrobić przyjemność, sama kupuję mu jakieś dobre piwko...
      --
      ważny jest wydech i wdech
    • Żoną jestem i lubię piwo. :)
      Rodzice twierdzą, że już jako dziecko lubiłam ten gorzkawy smak i mieli problem. ;)
      --
      "Arystokratów już nie ma, ale dobrze że chociaż jest ABW."-
      napisał pewien internauta
    • łojezu, mój też pije. ja też piję. mało tego, większość ludzi wokół pije piwo, taka to już przywara piwnego kraju.

      odwyczaić tylko batem. alternatywa: pochylić się nad przyczyną swych zapędów dyktatorskich. bo jeśli nie:
      - przepija pieniędzy potrzebnych na coś innego
      - notujesz zmian osobowości
      - upija się a tylko poprzestaje na przyjemności
      - reaguje agresją na brak piwa
      to znajdź ścianę, weź rozpęd i sru...!
    • Jedno to nie grzech. Moja Monika też co jakiś czas lubi sobie wypić dobre (!) piwo i nawet o tym co jakiś czas pisze na swoim blogu :)

      --
      kochampiwo.blogspot.com
    • ale nie pije. mam alergie

      pozostalo mi biale vino.
    • Pisz pozew!
    • Chowaj za szafą - nie znajdzie, nie wypije.
    • moj tez lubi piwo
      ale
      co dzien tylko marudzi ze by sie napil, jak sobie raz na jakis czas otworzy to pol wypije a reszta stoi :D a potem znow marudzi, jak ja juz dlugo piwa nie pilem
      nie bronie mu, zeby bylo jasne :D
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/h4zp3e3kzfdyn91m.png
    • Mój też po pracy wypija jedno i śmieje się że w ciągu dnia to już wypił ze trzy.
      Najgorsze jest to że mu kałdun rośnie,poza tym żadnych innych ubocznych cech nie zauważam.
      Nie mam pojęcia jak go oduczyć picia piwa,sama lubię piwo ale się ograniczam:)
      pozdrowionka
      --
      inglesinka
    • Gdyby mój facet pił codziennie to też bym się zaniepokoiła....
      Ale raz na jakiś czas to nic złego.
      Tak jak my kobiety: raz na jakiś czas pozwalamy sobie na kobiece rzeczy: likierek od czasu do czasu, lody o 23 :), czy babskie programy w TV. Dziś na przykłąd mój facet bedzie oglądał mecz w TV i pił piwko, a ja oglądała www.lamode.info i piła winko z koleżanką :) Super Opcja :)
      • Gdyby mój facet pił codziennie to też bym się zaniepokoiła....
        > Ale raz na jakiś czas to nic złego.
        > Tak jak my kobiety: raz na jakiś czas pozwalamy sobie na kobiece rzeczy: likier
        > ek od czasu do czasu, lody o 23 :), czy babskie programy w TV. Dziś na przykłąd
        > mój facet będzie oglądał mecz w TV i pił piwko, a ja oglądała pokaz mody Burberry dziś o 17:00 i piła winko z koleżanką :) Super Opcja :)
        • Gdyby mój facet pił codziennie to też bym się zaniepokoiła....
          > > Ale raz na jakiś czas to nic złego.
          > > Tak jak my kobiety: raz na jakiś czas pozwalamy sobie na kobiece rzeczy:
          > likier
          > > ek od czasu do czasu, lody o 23 :), czy babskie programy w TV. Dziś na pr
          > zykłąd
          > > mój facet będzie oglądał mecz w TV i pił piwko, a ja oglądała pokaz mody
          > Burberry dziś o 17:00 na lamode.info i piła winko z koleżanką :) Super Opcja :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.