ze nieprzyjemnymi walczy sie samemu.
poniewaz nienawidzimy sprzatania, ale w ramach podzialu zadan
musimy je czasem robic - to wyrzucamy babe do sklepu, a samemu otwieramy butelke czerwonego vina (by nieprzyjemna robote pokryc przyjemnym bukietem) i ochoczo zabieramy sie dziela sprzataniowo-vinnego :)
PS. POlecam do tego zadania jakies jasno-czerwone (lekkie).
najlepiej pasuja tu wloskie
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.