Dodaj do ulubionych

uświadomiony stanik - ciasno mi...!

27.06.11, 15:41
Hej dziewczyny! Dziś kupiłam po raz pierwszy w życiu uświadomiony stanik, kobitka w sklepie mnie dokładnie wymierzyła, no i powiedziała, że mam rozmiar 65C, do tej pory nosiłam 70A lub 70B. Stanik bardzo ładny, ale strasznie mi w nim ciasno. Przyzwyczaję się? Czy może jednak to nie mój rozmiar? Nie odcięłam jeszcze metki, nie wiem, czy nie oddać tego stanika, bo nie wiem, czy dam radę w nim chodzić.
--
smakowite.com/
www.clasesdepolaco.pl/
Edytor zaawansowany
  • 27.06.11, 15:48
    to przez metkę jest ciasny,
    odetnij i będzie lużny
  • 27.06.11, 15:50
    Ponoś trochę. Skoro to pierwszy "po reformie", może się wydawać mega ciasny w porównaniu ze starymi. Potem szok przy zakupie następnego nie będzie taki duży.
    Jak się absolutnie nie będzie dało wytrzymać, to wymień.

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 27.06.11, 15:51
    Wymień na 70B.
    Uświadomiona pani, tylko nie uwzględniła najwyraźniej, że firmy mają różne rozmiarówki.
  • 27.06.11, 15:55
    piataziuta napisała:

    > Wymień na 70B.
    > Uświadomiona pani, tylko nie uwzględniła najwyraźniej, że firmy mają różne rozm
    > iarówki.

    Tzn. przymierzałam staniki na miejscu, więc nie jest tak, że mnie kobita tylko wymierzyła. Najpierw mi przymierzyła 65B, ale stwierdziła, że za mała miseczka, potem dała mi 65C i powiedziała, że jest ok. Leży dobrze, biust też dobrze wygląda, tylko nigdy nie czułam, że mam na sobie stanik, a teraz cały czas go czuję i tak jakoś ciasno mi...

    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 16:02
    O ile nie jest to scisliwiec to ie dopasuje.Znajdz forum biusciastych albo malobiusciastych,rzuc firma to Ci powiedza czy scisliwiec czy nie.
    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • 27.06.11, 16:04
    Miska 65C=70B, różnią się tylko obwodem.
    Pani w sklepie miała dobre intencje, tylko przesadziła- w myśl zasad brafittingu który mówi, że najczęstszym, podstawowym błędem jest zbyt luźny obwód stanika.
    Ale bez przesady, dobrze dobrany stanik, to taki w którym, oprócz że dobrze leży, jest jeszcze wygodnie.
  • 27.06.11, 16:10
    Pani w "profesjonalnym" (i drogim :-((( ) sklepie dobrała mi stanik - piersi wyglądają w nim super, ale też ciaśniutki. Jednak chyba się trochę rozciągnął albo to ja się przyzwyczaiłam - bo teraz jest już ok. Na początku to po przyjściu do domu go zdejmowałam, bo miałam wrażenie, ze nie mogę "pełną piersią" oddychać, ale naprawdę z czasem stanik się jednak rozciąga - od noszenia, prania, teraz już kupuję tylko w tym sklepie, albo zamawiam przez internet rozmiar, który pani mi dobrała i jestem zadowolona. :-)
  • 27.06.11, 16:15
    No ten stanik tani też nie był tani...
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 16:19
    podaj firmę
  • 27.06.11, 16:22
    Firma nazywa się Ewa Michalak.
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 16:33
    Oj. :P
    Polecam firmy: Kinga, Konrad, Samanta.
    Tańsze i atrakcyjniejsze :P
  • 27.06.11, 16:44
    O gustach sie nie dyskutuje,ale prawdda jest ze KOnrad jest umiarkowanym rozciagliwcem i w 65 dzieczywna osiagnie komfort szybko.Rozciagliwcow nie kupujemy blisko swojego wymiaru,bo szybko mozemy sobie zrobc z nich proce i cale dobieranie na nic.
    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • 27.06.11, 16:40
    TO akurat pani przesadzila.Ze wszystkich scisliwcow najgorszy.Nie mecz sie dziewczyno-tej akurat firmy kupuj 70b.
    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • 27.06.11, 16:44
    Dzięki za porady. Posiedzę w nim jeszcze ze 2 h, jak się nie przyzwyczaję, to chyba spróbuję wymienić na inny... :-/
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 19:23
    Jeśli zamierzasz oddać stanik do sklepu, to nie siedź w nim 2 godziny. Chciałabyś kupić (jako nowy) stanik, który ktoś nosił przez pół dnia?



    --
    Znajdź dobry stanikowy sklep w swojej okolicy
    Info :-)
  • 28.06.11, 00:22
    bielizny się nie wymienia. no kurdę bez przesady;)

    --
    all the small things
  • 28.06.11, 07:57
    gwarantuje :)
    no maks po tygodniu.

    Jak się zmienia stanik na ciaśniejszy zgodnie z brafittingiem to tak na początku jest.
    Też tak miałam. Przeszło a potem nie byłam w stanie nosić starszych moich biustonoszy bo miałam wrażenie, że spadają :)

    Daj mu szansę
  • 27.06.11, 22:04
    > Firma nazywa się Ewa Michalak.
    No to wszystko jasne.Ewa ma własną rozmiarówkę,której nie trzeba specjalnie zaniżać.Do tego obwody są ściśliwe.Pani w sklepie powinna o tym wiedzieć.
    Zajrzyj na wątek poświęcony tej firmie
    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,125519732,125519732,EFFUNIAK_13.html
    --
    Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
  • 27.06.11, 19:29
    tylko nigdy nie czułam, że mam na sobie stanik, a teraz cały czas go czuj
    > ę i tak jakoś ciasno mi...

    No to go tylko na sobie czujesz czy jest ci ciasno? Bo to jednak różnica. Do czucia wystarczy się przyzwyczaić, ciasność należy zlikwidować (przedłużką lub zmianą rozmiaru na właściwy).




    --
    Znajdź dobry stanikowy sklep w swojej okolicy
    Info :-)
  • 28.06.11, 09:20
    Ale ciasno, bo nie możesz oddychać, czy ciasno, bo czujesz?
    Gumkę z majtek też się wyczuwa, czy rajstopy :-)
    Inaczej by spadły :-)
    Co nie oznacza, że powinny się wpijać w skórę - jak stanik się wpija (wywołuje ból), to jest za ciasny.

    Ponoć parę dni, poczekaj, jak się nie przyzwyczaisz, to spróbuj nie tyle większego obwodu, co bardziej rozciągającego się :-)
    --
    Mój ekskribicjonizm kontrolowany.
    ich4pory.blogspot.com
  • 27.06.11, 16:38
    skoro wczesniej "nie czulas stanika" to wszystko w normie;) przestanie cie tak gniesc

    ja na poczatku bardzo "cierpiałam":)

    z 85D mam 75 F- ale teraz jak kupuje to nie ma wrazenia ze sie duszę- czuje stanik na sobie, ale jak stanik ma sie trzymac na obwodzie to trzeba go czuc
    --
    -*-
    Korek
    www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
  • 27.06.11, 16:45
    > z 85D mam 75 F- ale teraz jak kupuje to nie ma wrazenia ze sie duszę- czuje sta
    > nik na sobie, ale jak stanik ma sie trzymac na obwodzie to trzeba go czuc

    w przypadku tak dużych biustów jak twój- tak
    w przypadku małych jak 70B, nie ma potrzeby się aż tak ściskać
  • 27.06.11, 16:44
    A na którą haftkę to chomąto zapinasz?
  • 27.06.11, 16:45
    Na najluźniejszą. Wszystkie staniki, które miałam do tej pory zapinałam na najciaśniejszą.
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 16:50
    To akurat prawidłowo masz teraz.

    Moja rada: zdejmij wieczorem i jak będziesz miała takie ewidentnie od ciasności bruzdy wyciśnięte, to do sklepu po wymianę, bo inaczej bez sensu. Plus zajrzyj faktycznie na lobby, tam się lepiej znają :)
  • 27.06.11, 16:52
    Ok, dziękuję.
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 16:52
    w biustonoszu ma ci być wygodnie. Coś cię chyba źle zmierzyla skoro masz ciasto. Masz średni biust wiec bez przesady- nie ma tam co ściskac i podtrzymywac :) wymień
  • 27.06.11, 17:06
    Zdjęłam ten stanik i mam czerwone ślady na skórze. To chyba jednak jest źle dobrany :-/ ech... mam nadzieję, że będę go mogła wymienić.
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 18:34
    Czerwone ślady, czy czerwone albo prawie sine bruzdy, bolesne wgłębienia?
    Bo czerwonych śladów to można się i od majtek albo skarpetek nabawić, a nikt się nie przejmuje, no nie?
    No i w ogóle ile masz pod biustem?
    A najlepiej zajrzyj na lobby :)

    --
    throw away your television
  • 27.06.11, 18:00
    przyzwyczaisz:-) Cyc w gore;-)
  • 27.06.11, 19:05
    radze owo "uswiadomienie" samej skontrolowac. Te "65" to jest Twoj obwod w cm pod biustem ; zmierz sama. Cup C ? Wielkosc cup`s mierzysz "gorny" obwod, czyli samych piersi.
    Troche watpie w owo "c". 65C - te same cup`s beda w 70 B, ale stanik nie bedzie za ciasny. Pamietaj tez, ze sa 3 rozne miary : francuska, usa i Eu ; ta Eu jest zawsze cyfrowo najwyzsza.
  • 27.06.11, 19:13
    Ja dlatego wolę te "nieuświadomione", bo za bardzo cisną pod biustem wedle zaleceń, że to nie ramiączka podtrzymują biust tylko pas pod nim.

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 27.06.11, 19:17
    No ja zawsze nosiłam normalne staniki. Czasami udało mi się kupić super model, a czasami byłam niezadowolona i w efekcie stanika nie nosiłam. Dlatego teraz postanowiłam powierzyć dobór stanika osobie, która się na tym zna... no ale średnio zadowolona jestem. Nie wiem sama, miałam ten stanik na sobie dziś z 1,5 h, może to za krótko...
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 19:20
    a może tak zwana przedłużka pomoże dopóki stanik się nie rozciągnie, powinaś bez problemu dostać w "uświadomionym sklepi::)
  • 27.06.11, 19:23
    Ja nie widzę powodu, żeby przy swoim średnim C męczyć się i nabawiać bezdechu :)

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 27.06.11, 19:22
    A obwód pod biustem masz 70 czy więcej? Ja mam 70 i noszę stanik 65G. Na początku rzeczywiście był trochę ciasny, ale trochę się rozciągnął i chyba też się przyzwyczaiłam. Teraz wydaje mi się luźny. Jak masz założony to możesz z tyłu jeszcze go trochę rozciągnąć, w okolicach zapięcia czy jest tak ciasny, że się nie da?
    --
    "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
    o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
  • 27.06.11, 20:10
    Staniki Ewy Michalak SĄ bardzo ciasne i mają to do siebie, że się NIE rozciągają i między innymi za to je bardzo lubię.
    Ja mam obwód 72-74 i w zależności od modelu 70 jest albo ok, albo ciasna.
    --
    a tak było w Meksyku... - zdjęcia i słów parę:)
  • 28.06.11, 11:25
    Zgadzam się w pełni z przedmówczynią. Mam pod biustem 77 cm, najczęściej noszę staniki o rozmiarze 70. Effuniakowego cielaka mam na 80 cm, a i tak, po prawie roku użytkowania, zapinam go wciąż na najluźniejszą haftkę. Przez pierwszy tydzień musiałam używać przedłużki, bo miałam wrażenie, że mi się do żeber przeżera:) Ale za to jest to jedyny stanik, który robi z moich niewielkich piersi rowek, więc nie zamieniłabym go na żaden inny:)
  • 27.06.11, 20:11
    Przy malym, jedrnym biuscie moglabys moim zdaniem rownie dobrze nosic 70B i wszystko powinno sie trzymac na miejscu. Pochyl sie do przodu po zalazeniu stanika i uloz piersi w miseczkach, tak zeby nie opadaly pod fizbiny.
    W przypadku kilka rozmiarow wiekszych biustow solidny support jest warunkiem przetrwania dla kregoslupa - obwod biustonosza musi siedziec mocno na swoim miejscu (nie moze podchodzic do gory na plecach pod wplywem ciezaru zawartosci miseczek).
  • 27.06.11, 20:23
    Przyzwyczaisz się, nie będzie cisnąć. Mówię doświadczenia. Kilka lat temu zostałam uświadomiona co do prawidłowego obwodu i jak mnie babka zapięła to aż mnie żebra bolały. Nie minął tydzień jak dyskomfort zniknął.

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 27.06.11, 20:58
    Nie oddawaj jak dobrze leży...ja tez taki kupiłam..tez było mi ciasno...ale tylko przez dwa dni... a potem już go nawet nie czułam...piersi muszą leżeć ładnie...:)))
  • 27.06.11, 21:08
    lepiej, jak stanik jest luźny. mówie to jako facet.
  • 27.06.11, 22:39
    Ile masz pod biustem (mierzone ciasno, na wydechu)?
    Jaki to model?
    Co nosiłaś wcześniej?

    Jak już parę dziewczyn wcześniej napisało Ewa Michalak ma swoją własną rozmiarówkę. W ich stanikach NIE trzeba zaniżać obwodu. Stosunkowo niewiele osób zaniżających obwody produktów innych firm musi to robić też w wypadku staników Ewy.
    Możliwe więc, że ekspedientka się zagalopowała z tą 65tką.
    Możesz spróbować użyć przedłużki (takiej jak tu: www.ladysplace.pl/julimex-przedluzka-obwodu-rzedowa-biala-p-136.html?osCsid=9a5b63a88c7f00b14e9e76bd98d583c1) Można taką kupić w sklepie z bielizną albo w pasmanterii albo uszyć sobie używając części ze starego stanika.
    Aha. i to ty możesz być uświadomiona, a nie stanik :)
  • 27.06.11, 23:12
    Hehe, tak wiem, że stanik nie jest uświadomiony ;-) celowo tak napisałam, żeby każdy wtajemniczony od razu wiedział o co chodzi. Obwód pod biustem mierzony normalnie to 69 cm. Pani w sklepie mnie strasznie ścisnęła i wyszło jej 63. Może rzeczywiście staniki tej firmy są bardziej ciasne i obwód 70 będzie lepszy, zwłaszcza, że są tu 4 haftki, więc mogę zapinać na ciaśniejszą, a teraz przy najluźniejszej strasznie ciśnie. Idę jutro do tego sklepu, zobaczymy, co z tego wyniknie :-)
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • 27.06.11, 23:14
    Bo ilość tkanki tłuszczowej w obwodzie się nie liczy - dlatego masz 63 anie 69. Stanik ma trzymać piersi - i nie "ramiączkami".

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 00:03
    czyli stukilowa kobieta też będzie nosić stanik z takim obwodem?
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 28.06.11, 00:43
    Stu-kilowa będzie nosić z takim obwodem, do jakiego maksymalnie da radę ścisnąć tkankę tłuszczową. Prawidłowy obwód pod biustem będzie wyraźnie mniejszy niż "luźno mierzony". Dla przykładu - znajoma o wadze 90kg i 165cm wzrostu nosi 75E

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 00:48
    hmm, to albo ona ma jakąś nietypową budowę podpiersia albo pręgi od tego noszenia.
    ważę ze 30 kilo mniej i nie mogę nosić 75, bo się wrzyna i robi mi baleron na ciele.
    dlatego precz ze ściskaczami. nie mam nic przeciwko michom wielkim, ale obwody to przesada, żeby przy 80 nosić 60.

    --
    not enough
  • 28.06.11, 00:53
    Nie ma ani nietypowej budowy, ani pręg. Pręgi to by może i miała, gdyby w obwodzie były tak cienkie paski jak w ramiączkach przy 70 A/B
    Za to przy źle dobranym obwodzie przy większym biuście na 100% będziesz mieć pręgi na ramionach - i to jest jeden z sygnałów świadczących o tym, że biustonosz został źle dobrany.

    Przy 80 obwód nigdy Ci nie wyniesie 60 - sama autorka ma 69 i obwód określono na 63. Przesadzasz. Ja noszę 70 a czasem 75 zależnie od firmy a w obwodzie luźno mierzonym mam 80. I to są pierwsze staniki które leżą prawidłowo.
    Nie ma to nic wspólnego z gorsetem - gorset ściska żebra a prawidłowo dobrany stanik nie ma prawa tego robić.

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 00:59
    krótko pisząc, ile w obwodzie miała ta 90-kilowa koleżanka? rozumiem że jakieś 80, czyli tyle co Ty, tak? no błagam.
    i jakiej szerokości musiałby być ten dół, żeby nie zrobić baleronu? do kostek? coś kole tego pewnie;)

    --
    tenderoni
  • 28.06.11, 01:03
    No to miałaś na myśli wypływający po bokach tłuszczyk - ano, zgadza się. Wypływa. Ale co z tego? Kobieta o wadze 90kg nie nosi obcisłych bluzek (rozmawiamy o ludziach świadomie dobierających ubiór).
    Ja jestem z natury szeroko-kostna, Ona z natury drobnej budowy w kościach. Gdybyśmy ważyły tyle samo - z pewnością Ona sprawiałaby wrażenie szczuplejszej. Wystarczyłoby wówczas, by mieć różnicę w obwodzie rzędu nawet 10cm (ja a ona).

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 01:07
    noooooonie przy tych superdobranych pono ma nie wypływać, więc ma źle dobrany stanik, dziękuję za uwagę;)
    budowa kości nie ma znaczenia. bo mierzymy obwód, a obwód pono należy ścisło zmierzyć i jeszcze odjąć.


    --
    the middle
  • 28.06.11, 01:10
    six_a napisała:

    > noooooonie przy tych superdobranych pono ma nie wypływać, więc ma źle dobrany s
    > tanik, dziękuję za uwagę;)

    ma nie wypływać wszelkimi stronami a nie zmienia to faktu, że u osoby otyłej MUSI być widoczna różnica i widoczna będzie ZAWSZE

    > budowa kości nie ma znaczenia. bo mierzymy obwód, a obwód pono należy ścisło zm
    > ierzyć i jeszcze odjąć.

    ma duże znaczenie; możesz być w żebrach szersza albo węższa, postaw obok siebie 10 kobiet o tej samej wadze i tym samym wzroście i zdziw się jaka to może być różnica w obwodzie; gdyby budowa nie miała znaczenia to można byłoby robić staniki nie rozmiarami ale wagą i wzrostem ;)


    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 01:24
    rrrany, o co my się sprzeczamy, dopiero co twierdziłaś, że nawet tłuszcz nie ma znaczenia, a teraz kości nagle mają:)

    > gdyby budowa nie miała znaczenia to można byłoby robić stan
    > iki nie rozmiarami ale wagą i wzrostem ;)
    no ależ ma znaczenie, dlatego mierzy się obwód i w życiu nie uwierzę, że osoba o wadze 90 kilo i powiedzmy 55 kilo ma 80 pod biustem, chyba że jak wspomniałam wcześniej, ma bardzo nietypowy rozkład tej wagi i np. słoniowe nogi i wielki tyłek, a szczupłą górę. no ale pisałaś, że nie ma nietypowej. czyli wg mojej opinii, obwód ma dobrany za mały. tłuszcz też robi obwód, więc nie rozumiem, dlaczego w ogóle miałby być pomijany. jak jest pomijany, to się wyłazi bokami, a nie powinien wyłazić, pieją o tym przy każdym poradniku dobierania stanika.

    a osoby powiedzmy puszyste też mogą nosić dopasowane stroje i dużo lepiej w tym wyglądają, niż w jakichś worach. i co im z tego przyjdzie, że pod worem mają hiperdopasowany stanik obciskający wszystko co się da, kiedy cały efekt dobranego stanika ma polegać na tym, że poprawia on sylwetkę. przy worze taki stanik nic nie poprawia, oprócz samopoczucia: hurra mieszczę się w 75.

    dobra idę spać:)

    --
    tenderoni
  • 28.06.11, 01:34
    six_a napisała:

    > rrrany, o co my się sprzeczamy, dopiero co twierdziłaś, że nawet tłuszcz nie ma
    > znaczenia, a teraz kości nagle mają:)

    Nie nie, bo ja o czymś innym. Odnośnie kości to pisałam w sprawie koleżanki.
    To wracamy :)

    Nie ma znaczenia tłuszcz - poza formą ściskową, oczywiście, bo się tłuszczu nie wytnie, musi się dobić do maxa, kiedy stanik w obwodzie siedzi nieruchomo a kobieta przy tym nie walczy z dusznością.
    U jednej, która waży 90kg będzie to inny obwód niż u drugiej, która waży tyle samo, bo każda ma inną szerokość kości, tak?
    I dziwiłaś się, że koleżanka ma wagę jaką a i obwód tylko 80 - ano ma 80 jeśli jest drobnej budowy - gdyby Ją tak prześwietlić i prześwietlić mnie - to ja jestem szersza w ramionach i w żebrach - a to ma przecież wpływ na obwód, ta?
    Dlatego Ona ma 80 a ja 70-75 mimo różnicy w wadze prawie 30 kg.



    > tłuszcz też robi obwód, więc nie rozumiem, dlacz
    > ego w ogóle miałby być pomijany. jak jest pomijany, to się wyłazi bokami, a nie
    > powinien wyłazić, pieją o tym przy każdym poradniku dobierania stanika.

    Nie wyłazi bokami. Może tworzyć fałdki i ma takie prawo - obwód natomiast nie ma prawa podchodzić pod pachy "bo przecież ma opinać się na tłuszczu, a że tłuszcz miękki to pani strata" - bezsens.
    Tłuszcz wliczasz - ale tłuszcz, który jest w formie "zbitej" - czyli dopinasz stanik na maksa ale nie bierzesz pod uwagę tkanki, która jest miękka jak galaretka.
    Do osoby otyłej dobierasz taki stanik, który ma bardzo szeroki pas - a nie byle jaki, który się wcina - na tym też polega dobry dobór bielizny.


    > a osoby powiedzmy puszyste też mogą nosić dopasowane stroje i dużo lepiej w tym
    > wyglądają, niż w jakichś worach.

    Dopasowane stroje nie oznacza strojów obcisłych, często wręcz przeciwnie.


    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 01:38
    No, może z tym maksem przesadziłam - ale chodzi o to, by poczuć opór. Naprawdę można mieć tak dobrany stanik by ani nie wypływało po bokach ani by obwód nie wchodził pod kark.
    Druga sprawa jest taka, że też zależy od rodzaju otyłości. Kobiety-jabłka w kwestii stanikowej mają "nieco" gorzej niż kobiety "gruszki".

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 00:31
    nieeeno, słyszałam, że odejmuje się parę od zmierzonego na okoliczność rozciągliwości stanika, ale skoro stanik danej firmy się nie rozciąga, bo jest z betonu, to nie powinno się odejmować.

    w ogóle te nowomodne staniki to coś jak gorsety, niewygodne jak piorun, a jakimś cudem marketingowym udało się przekonać naród.


    --
    magnificent
  • 28.06.11, 00:46
    > nieeeno, słyszałam, że odejmuje się parę od zmierzonego na okoliczność rozciągl
    > iwości stanika, ale skoro stanik danej firmy się nie rozciąga, bo jest z betonu
    > , to nie powinno się odejmować.

    Jest różnie, nie ma jednej reguły na wszystkie staniki. Kika lat temu większość się pioruńsko rozciągała, dziś coraz więcej jest staników z porządnym obwodem i często nie ma konieczności zaniżac. Ale tam, gdzie stanik jest ciągliwy, w obwodach 65-70 wystarczy zaniżyć kilka cm, przy większych obwodach, gdzie jest więcej materiału, bywa, że trzeba zaniżyc 0 10cm. No i zależy od osoby. Brafitting jest dla ludzi, a nie na odwrót :)
  • 28.06.11, 00:48
    Sixa, nieprawda, że niewygodne. Za to prawda, że W KOŃCU mój biust nie ciągnie mi tyłu stanika niemal na linię pach. I prawda, że ramiączek w ogóle nie tykam bo nie ich rolą jest prawidłowe utrzymanie miseczki. Prawdą jest też, że wcześniej zniszczony złym rozmiarem biust - noszony potem w dobrze dobranym rozmiarze stanika - często da się "naprawić".
    Może warto zapoznać się z tym co kryje się pod propagowaniem takiego a nie innego sposobu dobierania biustonosza? Bo z pewnością nie marketing. Odwrotnie - w ty wypadku to popyt zrodził podaż - jeszcze kilka lat temu bardzo ciężko było znaleźć miseczkę większą niż D przy jednoczesnym obwodzie mniejszym niż 70.

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 00:53
    ja to wszystko rozumiem i doceniam i ma to sens przy dużych piersiach. ale jak ktoś ma biust typu b, to o jakim zwisie można mówić i o jakim zjeżdżaniu stanika w górę - o ile nie jest kompletnie za luźny i po prostu źle dopasowany, to wystarczy chyba zapiąć się ciaśniej, nie?



    --
    where do I begin
  • 28.06.11, 00:54
    oczywiście zaletę powiększenia oferty też doceniam. ktoś kto jest bardzo szczupły, a miał duże piersi, fatalnie wychodził na ograniczonej rozmiarówce.
    natomiast robienie wodogłowia w rodzaju powiększymy i podniesiemy biust a do rozmiaru c jest idiotyzmem.

    --
    pyro
  • 28.06.11, 00:57
    A... no ale my piszemy o dwóch różnych rzeczach :) Ja piszę wyłącznie o kosmetyce biustu - czyli jak dbać, by "cieszyć się" ładnym i jędrnym biustem dłużej i do tego nie zepsuć sobie kręgosłupa (to przy dużym biuście ma znaczenie).
    Powiększanie piersi to inna para kaloszy i zdaje się, że zupełnie na inny temat.
    Rozmiar B też z czasem robi się obwisły, więc i o niego warto dbać odpowiednio dobierając i w obwodzie i w misce bo może się okazać, że wcale nie masz rozmiaru B, tylko C albo nawet D.

    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 01:02
    no ale sama widzisz, problem autorki polega na zbytnim ściśnięciu. jakby miała większy obwód, to regulacją haftek też by się mogła tak ścisnąć, więc uważam za sztuczne i niepotrzebne takie zaniżanie obwodu, żeby trzeba było czekać, aż się stanik rozciągnie, a osoba się przyzwyczai - bo do tego to się w sumie sprowadza, czyli do zrobienia z obwodu nierozciągliwego flaka. no a w jakimś celu on jednaj jest elastyczny i chyba nie w takim, żeby się w nim zakleszczyć na amen, tylko żeby można go było dopasować.

    --
    where do I begin
  • 28.06.11, 01:07
    six_a napisała:

    > no ale sama widzisz, problem autorki polega na zbytnim ściśnięciu.

    nie, problem autorki polega na braku przyzwyczajenia do prawidłowo dobranego stanika ;) wiem co piszę, bo przechodziłam to samo, zaliczyłam nawet powrót do sklepu i ponowną przymiarkę i wcale a wcale zadowolona nie wyszłam; pani prosiła bym poczekała kilka dni - poczekałam tydzień i okazało się że ten "niemożliwy ścisk" to jakieś moje wyolbrzymienie było :)


    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 01:01
    No właśnie sęk w tym, że przy totalnie za luźnym obwodzie regulacja zapięciem o 3 cm nic nie daje. Przychodzą dziewczyny w 75B, którego obwód zatrzymuje się na pachach, więc wyżej już podjechać nie może. Natomiast uważam, ze nadmierne zaniżanie obwodu nie ma sensu, stanik ma być również wygodny.Ale tu też dużo zależy od osoby, jedne kobiety lubią tak ścisłe obwody, że mnie oczy wychodzą, jak im to zapinam ;) a inne już przy za luźnym podjeżdżającym mówią, że im ciasno. Nic na siłę, tylko często jest też tak, że dzień dwa i dziewczyna stwierdza, że jest super, tylko sama zmiana denerwowała.
  • 28.06.11, 01:16
    ale nikt nie kupuje totalnie za luźnego, to mit. ew. dawniej musiał kupować, bo nie było rozmiaru.
    Przychodzą dziewczyny w 75B, którego obwód zatrzymuje się n
    > a pachach, więc wyżej już podjechać nie może.
    widzisz, uwierzyłabym w to, gdyby nie to, że kiedyś nosiłam ten mityczny 75 b i nigdy zapięcie stanika nie jechało mi do góry, chyba że stanik był już po prostu zużyty, a obwód nie spełniał swojej funkcji. więc z tą totalną ignorancją babską i że zawsze kupują za luźne, to też jest trochę mit, nie po to kupuje się stanik, żeby latał luźno.

    Wy te staniki rozciągacie już na samym wstępie i to jest imo błąd. bo stanik szybciej się deformuje w obwodzie i tak czy owak przestaje trzymać - to jest to wrażenie: jest za luźny. no jest, jak się go rozciągnęło na maksa.


    --
    colours
  • 28.06.11, 01:19
    six_a napisała:


    > Wy te staniki rozciągacie już na samym wstępie i to jest imo błąd. bo stanik sz
    > ybciej się deformuje w obwodzie i tak czy owak przestaje trzymać - to jest to w
    > rażenie: jest za luźny. no jest, jak się go rozciągnęło na maksa.

    I tam. Mój ulubiony noszę trzeci rok i trzyma pięknie pod łopatkami :)


    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 01:31
    :)
    mój nieuświadomiony jezd i tesz tak ma:)

    --
    magnificent
  • 28.06.11, 01:46
    six_a napisała:

    > :)
    > mój nieuświadomiony jezd i tesz tak ma:)
    >

    A to oznacza, że jest nieświadomy uświadomienia :))) Tak też się zdarza :)))


    --
    Biżuteria - moja pasja, moja praca, moja... :)
    Mój blog artystyczny
  • 28.06.11, 09:45
    > ale nikt nie kupuje totalnie za luźnego, to mit. ew. dawniej musiał kupować, bo
    > nie było rozmiaru.

    Żaden mit. Babki kupują, co im wynika z tradycyjnej rozmiarówki. Tobie akurat się udało i ta rozmiarówka odpowiadała twoim wymiarom. Zazdroszczę, bo po mnie 75 C latało w te i wewte jak chciało. Podjeżdżający pas to nic - ja miałam czasem miski niemal na szyi, bo się biust z nich uwalniał sam :) I co ciekawe, żyłam w przekonaniu, że to michy za duże, a ramiączka za krótkie.

    > nie po to kupuje się
    > stanik, żeby latał luźno.

    Zdziwiłabyś się, ile osób ma wstręt do "ściskania", ściskanie jest odczytywane w tradycyjnym dobieraniu stanika jako minus. Kobieta myśli "ciśnie, czyli za ciasne" i bierze luźniejszy. Mechanizm znany od lat i obserwowany w przyrodzie powszechnie :)

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 28.06.11, 10:43
    > Żaden mit. Babki kupują, co im wynika z tradycyjnej rozmiarówki.
    no dobrze, ale kupienia bez mierzenia i wg rozmiarówki nie można nawet uznać za złe dopasowanie stanika, bo on w ogóle nie był dopasowywany:)

    > Zdziwiłabyś się, ile osób ma wstręt do "ściskania",
    no ale akurat co jest w tym dziwnego? nie chcemy ściskać sobie stóp za małymi butami, pasa niedobranymi dżinsami, mało kto kocha ślady na brzuchu nawet po rajstopach, a upieramy się żeby ścisnąć te żebra, nie wiadomo na dobrą sprawę po co. stanik powinien być dopasowany i zapięty na najluźniejszą haftkę, bo z czasem się porozciąga od noszenia, prania, tak czy owak i wtedy zostaje margines dwóch haftek na dociśnięcie go, żeby nadal był dopasowany. a jak jest przepasowany, czyli rozciągnięty na maksa na wstępie, to efekt jest taki, że jak zrobi się za luźny, musisz iść kupić nowy stanik. i pewnie o to w sumie chodzi.



    --
    not enough
  • 28.06.11, 11:06
    > no dobrze, ale kupienia bez mierzenia i wg rozmiarówki nie można nawet uznać za
    > złe dopasowanie stanika, bo on w ogóle nie był dopasowywany:)

    A i owszem. Zobacz, jak wiele kobiet kupuje staniki: od lat ten sam rozmiar, często "na oko", bez mierzenia. No bo jak przymierzyć stanik np. na rynku? :)

    > no ale akurat co jest w tym dziwnego? nie chcemy ściskać sobie stóp za małymi b
    > utami

    Tak, ale but spadający ze stopy to też nic przyjemnego. Za luźne obuwie często gorzej rani nogę niż za ciasne.

    > pasa niedobranymi dżinsami, mało kto kocha ślady na brzuchu nawet po raj
    > stopach, a upieramy się żeby ścisnąć te żebra, nie wiadomo na dobrą sprawę po c
    > o.

    Dżinsy nie trzymają pupy. No chyba, że te super dopasowane, co mają ją formować - wtedy muszą być obcisłe. Natomiast stanik podtrzymuje biust. On nie ma na nim leżeć. Tak jak rajstopy nie mają na nogach wisieć, tylko je obciskać.
    To zależy, jak rozumiemy stanik, czy ma on tylko zasłaniać piersi, czy je formować. Jeśli to drugie, to musi być obciśnięty i dopasowany. Jak ma tylko zasłaniać, to spoko - każdy rozmiar się nada.

    > stanik powinien być dopasowany i zapięty na najluźniejszą haftkę, bo z czase
    > m się porozciąga od noszenia, prania, tak czy owak i wtedy zostaje margines dwó
    > ch haftek na dociśnięcie go, żeby nadal był dopasowany. a jak jest przepasowany

    Widzisz, mamy tu różne rozumienia słowa "dopasowany". Dla większości kobiet dopasowany to taki, co jak się go zapnie, to nie spada. OK. Natomiast nie ma to już nic wspólnego z podtrzymywaniem biustu, a to dla kobiet z dużymi gabarytami ogromna różnica, bo kręgosłup i ramiona reagują zupełnie inaczej na stanik wg ciebie "przepasowany", a inaczej na tylko "dopasowany".

    > , czyli rozciągnięty na maksa na wstępie to efekt jest taki, że jak zrobi się
    > za luźny, musisz iść kupić nowy stanik. i pewnie o to w sumie chodzi.

    Ale jak kupię stanik znacznie luźniejszy, co zasłania i nie ściska, to on się tak samo rozciągnie (od prania, naciągania paska przy zapinaniu etc.), więc nowy cyckonosz muszę kupić JESZCZE szybciej. To było bolączką moich starych staników - "dobrze" trzymały tylko parę miesięcy (dobrze w sensie nie latały po plecach i klacie), potem się zasadniczo nadawały do wyrzucenia.
    Mam staniki 2,3 letnie, najnowsze mają 7-8 miesięcy, z grudniowej wyprzedaży w Brasserie i nic się nie rozciągnęło :) Może te najstarsze odrobinkę, ale tylko te, które najczęściej noszę.

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 28.06.11, 14:12
    >No bo jak przymierzyć stanik np. na rynku? :)
    ale umówmy się, że te kobiety tak czy owak nie są targetem kampanii uświadamiającej, bo one dalej będą kupować tam, gdzie kupują, z zupełnie innego powodu - bo jest taniej.

    > Tak, ale but spadający ze stopy to też nic przyjemnego. Za luźne obuwie często
    > gorzej rani nogę niż za ciasne.
    nie rozważam w ogóle przypadku noszenia za luźnego, tylko dopasowany i zakleszczający. nie będę zakładać nic co przez parę dni zostawia mi pręgi na ciele, bo nie i już, w dupie mam takie formowanie, które zresztą jest fikcją taką samą jak formowanie przez wcieranie kremów. po formowanie najlepiej udać się do plastyka;).
    jedyne w co jestem w stanie uwierzyć, to to że człowiek zakuty w rusztowanie ma mniejsze tendencje do garbienia się, co nawet do mnie przemawia, nie powiem.

    >dopasowany to taki, co jak się go zapnie, to nie spada.
    jak stanik może spaść po zapięciu? jest to technicznie niemożliwe, chyba, że równocześnie zlecą ramiączka i przez biodra przeciśnie się ten gigantyczny obwód.


    > Ale jak kupię stanik znacznie luźniejszy, co zasłania i nie ściska, to on się t
    > ak samo rozciągnie (od prania, naciągania paska przy zapinaniu etc.), więc nowy
    > cyckonosz muszę kupić JESZCZE szybciej.
    po co na miłość miałabyś kupować stanik znacznie luźniejszy, no tego kompletnie nie rozumiem. stanik ma swoje funkcje od daaawna, a nawiedzone sklepikarki starają się wmówić wszystkim, że dopiero te nowe staniki podtrzymują, a dawne co robiły? pomijam kwestię złego doboru lub braku doboru (vide stanik z rynku). to jest właśnie durny marketing. do tego dochodzą brednie o inwestycji w formowanie i mamy inwestorki od siedmiu boleści.
    eeeetam.


    --
    the middle
  • 28.06.11, 16:04
    > ale umówmy się, że te kobiety tak czy owak nie są targetem kampanii uświadamiaj
    > ącej

    Jeśli nie kobiety, to kto? Kto inny nosi staniki i potrzebuje ich we właściwych rozmiarach i fasonach?

    > rają się wmówić wszystkim, że dopiero te nowe staniki podtrzymują, a dawne co r
    > obiły

    Przecież w uświadomieniu nie chodzi o wyparcie "starych" staników przez "nowe", tylko o właściwy dobór, nieważne czy z tradycyjnych marek, czy z tych od niedawna obecnych na rynku. Jeśli ktoś się mieści w rozmiarówkę "starych" staników, są one dla niego wygodne i dobrze dopasowane, to nie ma żadnego powodu (z pktu widzenia uświadomienia) przestawiania się na "nowe".



    --
    Znajdź dobry stanikowy sklep w swojej okolicy
    Info :-)
  • 28.06.11, 17:03
    >
    > Jeśli nie kobiety, to kto? Kto inny nosi staniki i potrzebuje ich we właściwych
    > rozmiarach i fasonach?
    TE kobiety, które kupują na bazarach. czytaj no, na co odpowiadasz.

    Jeśli ktoś się mieści w rozmiarówkę "starych" staników,
    > są one dla niego wygodne i dobrze dopasowane, to nie ma żadnego powodu (z pktu
    > widzenia uświadomienia) przestawiania się na "nowe".
    wręcz przeciwnie, propaganda jest taka, że 75 NIE ISTNIEJE, w domyśle: stara rozmiarówka jest zła z zasady. nowa jest cacy.


    --
    out of space
  • 28.06.11, 17:06
    poprawka: 75 B

    --
    everything you wanted
  • 28.06.11, 19:04
    75 istnieje i nosi je wiele kobiet: 75 A, B, C, D, E, F, G, H, J, K... :)
    Nikt nigdy nie twierdził, że 75B nie istnieje.
    Natomiast z punktu widzenia stanikomanii zwyczajnie nieprawdą jest, że 75% polskich kobiet, z kompletnie różnymi wymiarami, nosi ten rozmiar.
    Po prostu uświadomienie służy doprecyzowaniu rozmiaru, a nie temu, że masz obowiązek wywalić stare staniki i kupić nowy, drogi i najlepiej brytyjski :D
    A to, że jak po dopasowaniu wychodzi 70E zamiast 75C i trzeba wymienić szafę, to już nie moja wina.

    A z tymi bazarami to właśnie o to chodzi - stanik może być skądkolwiek, byle miał dobry rozmiar! I powinien być przymierzony, a nie przyłożony na szybko na ubranie "eeee będzie dobry". Jeśli na bazarze dostanę 65FF i będę mogła go przymierzyć w cywilizowanych warunkach (lustro), to chętnie się przejdę na bazarek :)

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 28.06.11, 19:15
    >nie będę zakładać nic co przez parę dni zostawia mi pręgi na ciele, bo
    > nie i już, w dupie mam takie formowanie

    Mam pytanie: a jak kupujesz nowe buty, to one są od razu wygodne i NIGDY cię nie obcierają?

    > które zresztą jest fikcją taką samą jak formowanie przez wcieranie kremów. po formowanie najlepiej udać się do plastyka;).

    Patrz, kuźwa, to mi cycek zmigrował od 70E do 70F bez plastyka. Czary jokieś czy co?

    > jedyne w co jestem w stanie uwierzyć, to to że człowiek zakuty w rusztowanie m
    > a mniejsze tendencje do garbienia się, co nawet do mnie przemawia, nie powiem.

    Jeśli biust trzyma pas, a nie ramiączka, to uwierz mi, jest ogromna różnica w samopoczuciu kręgosłupa. I to nawet nie tyle słowa, co mojej mamy, która złamała kręgosłup właśnie na odcinku piersiowym, ma duży biust i w tej nowej, złej, przebrzydłej i oszukanej rozmiarówce czuje bardzo dużą różnicę. Męczyła się ze stanikami całe życie i chyba wie, co mówi :]

    Ale oczywiście pewnie to sobie wmawia, a staniki 80D, w których miała poodparzane ślady po ramiączkach, były idealne :D

    > jak stanik może spaść po zapięciu? jest to technicznie niemożliwe, chyba, że ró
    > wnocześnie zlecą ramiączka i przez biodra przeciśnie się ten gigantyczny obwód.

    Uwierz mi, że w tej doskonałej starej rozmiarówce, z której jak w ryj strzelił wychodziło mi 75C, czasem ramiączko spadało (przedłużałam je, żeby biust z misek nie wyskakiwał), a jak spadło z ramienia (mam wąskie), to cały stanik zjeżdżał w dziwnych kierunkach. W górę, w dół, do wyboru, do koloru.

    Ale oczywiście zaniżanie obwodu to ściema :D

    > po co na miłość miałabyś kupować stanik znacznie luźniejszy, no tego kompletnie
    > nie rozumiem.

    Znacznie luźniejszy od tych za ciasnych staników, które odsądzasz od czci i wiary? Po to, żeby krew po żebrach nie płynęła or sth.

    > stanik ma swoje funkcje od daaawna

    Tak, stanik ma swoje funkcje od dawna, ale ten dobierany wg tradycyjnego przepisu (zmierz się pod biustem, zaokrąglij do najbliższej piątki i oblicz miskę na podstawie różnicy między obwodem w biuście a pod biustem) nie spełnia swojej funkcji.
    Powtórzę jeszcze raz: nie neguję, że są takie szczęśliwe kobiety, co idą do sklepu, kupują 75B i leży perfekcyjnie, bo mają akurat taki rozmiar.
    Ale tych kobiet jest zdecydowana mniejszość, cała reszta ma zupełnie inne rozmiary, a też wciska się w te ujednolicone.
    Ujednolicenie rozmiarówki ubrań ma zazwyczaj sens, bo wahania między wzrostem ludzi lub długością ich stóp nie są tak duże jak wahania między rozmiarami biustów. Ale kobieta A może mieć biust dwu lub trzykrotnie większy od kobiety B, a nadal im się proponuje 4 typy misek plus jakieś 8 typów obwodów? Leo, why?

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 28.06.11, 11:16
    a ja bardzo czesto nosilam takie staniki... bo musialam kupowac rownie mityczny 80D.. a wszytsko dlatego, ze 10 lat temu dostanie 75E albo 70F bylo niemozliwe (przynajmniej u mnie w miescie, a i nie slyszalam o takich sklepach w innych miastach, bo sie tak duzo o tym nie mowilo)

    i jak patrzylam po ludziach.. to nie tylko ja mialam taki problem... ale dotyczyl on lasek raczej z wiekszym biustem


    --
    Zdesperowany Królik
  • 28.06.11, 15:56
    > ale nikt nie kupuje totalnie za luźnego, to mit. ew. dawniej musiał kupować, bo
    > nie było rozmiaru

    Nie? to skąd sie biorą dziewczyny, które mając 68cm pod biustem przychodzą do mnie w 80C...?

    > widzisz, uwierzyłabym w to, gdyby nie to, że kiedyś nosiłam ten mityczny 75 b i
    > nigdy zapięcie stanika nie jechało mi do góry

    Po pierwsze, 75B nie jest mityczne, ten rozmiar w naturze występuje, i nie u każdego leży tak samo źle. Bywa, że obwód jest tylko trochę za luźny, a bywa, że owszem, lata po plecach.

    > Wy te staniki rozciągacie już na samym wstępie i to jest imo błąd. bo stanik sz
    > ybciej się deformuje w obwodzie i tak czy owak przestaje trzymać - to jest to w
    > rażenie: jest za luźny. no jest, jak się go

    Skądś wziął się kolejny mit, że brafitting polega na dobraniu najciaśniejszego obwodu, jaki da sie dopiąć bez trzaskania nitek, a to nieprawda. Obwód ma nie latać po plecach, i to wszystko. Niczego nie "rozciągamy". Moje własne staniki służą mi długo i żadnego jak dotąd nie musiałam wymienić na nowy model, bo się obwód zrobił za luźny.
  • 29.06.11, 11:35
    six_a napisała:

    > ale nikt nie kupuje totalnie za luźnego, to mit. ew. dawniej musiał kupować, bo
    > nie było rozmiaru.

    To nie mit. Pod biustem mam 70 cm (+/-1 cm, roznie wychodzi), kupuje 65, nigdy nie udało mi się upolowac scisłego stanika z obwodem 70, jak taki przymierzam to jest za luźny. Juz po uswiadomieniu posprawdzalam moje wszystkie staniki, znalazłam takie co miały 85 pod biustem, czyli az 15 cm więcej niż obwód mojej klatki piersiowej!

    Z brafitttingiem jest tak, ze nie mozna w 100% kierować się tym co jest napisane na jakiejś ulotce, stanik trzeba przymierzyć i zoabczyć co pasuje. Wiem, ze osoby, które maja taki obwód jak jak ja nosza staniki z obwodem 60, kiedys przymierzylam, zapiełam sie nawet, ale funkcjonowac w tym rady bym nie dała.
  • 28.06.11, 00:59
    Nie ma uniwersalnej metody dobierania obwodu. Każda kobieta ma inaczej, i każdy stanik też ;P

    Uwzględniłabym też obwód klatki piersiowej przy wdechu. W staniku przecież trzeba oddychać, prawda?:) Jeśli stanik nie naciąga się wystarczająco by zmieścić klatkę piersiową na wdechu noszenie go nie ma sensu.
    U różnych kobiet różnica między obwodem "na ścisło" i "luzem" jest większa, u niektórych mniejsza. Jak jest większa to często obwód dobierany na zasadzie- "odejmij od ścisłego pomiaru 5cm" okazuje się być za ścisły.
    Można tak rozważać różne sytuacje w nieskończoność. I tak koniec końców zawsze wychodzi na to samo, czyli: trzeba pomierzyć i zdecydować samej jaki obwód jest najlepszy.

    Skoro masz 63 na ścisk i 69 luźno 65tka Ewy Michalak teoretycznie powinna być ok. Ale może trafił ci się ściślejszy model? Albo potrzebujesz więcej na wdech? Albo po prostu nie jesteś przyzwyczajona do dopasowanych obwodów?
    W każdym razie... spróbowałabym z przedłużką :)
    Powodzenia
  • 28.06.11, 00:00
    parę dni jest ciasno, a potem jest bosko! przerabiałam to samo parę miesięcy temu, słuchaj kobitki, biust się w ogóle robi ładniejszy od dobrze dobranego stanika. ja nosiłam 80C, a teraz mam 70F!
  • 28.06.11, 00:44
    Przyzwyczisz sie ja mam 70C lub 65 D i tez mnie było ciasno na pocżątku a teraz z tym obwodem to nie mam juz problemu.
    --
    I ty nie wiesz co dzieje się w ludzkiej duszy.
    Między człowiekiem a człowiekiem jest ciemność. Miłość zaczyna sie wtedy gdy koś próbuje się przebić przez ciemność czyjejś inności.
  • 28.06.11, 08:36
    Jak mozesz pisac, że ci źle! I to w staniku Ewy Michalak!

    Powinnaś przecież napisać, ze jest ci "przyjemnie ciasno", orgazmicznie wręcz. Powinnaś, założyć, ze stanik się rozciągnie (mnie taki sam nie rozciągnął się wcale), zaś obwód ciała pod klatką piersiową sam zmaleje! Powinnaś nosić wrzynające się staniki i mówić dumnie, ze pozostają jedynie "odciski jak od majtek albo skarpetek". Powinnaś stanikowy kaganek oświaty nieść i ubrać cała rodzinę w za ciasne biustonosze- niech też doznają orgazmu.

    (Takie mniej więcej rady usłyszałam w pewnym sklepie stacjonarnym, gdzie chciałam zwrócić za ciasny stanik)
  • 28.06.11, 09:02
    ... złapali, siłą w za ciasny stanik zapakowali , i przez tydzień nie pozwolili zdjąć, a krew z sinych pręg po bokach płynęła.

    Mam nadzieję, że w sklepowej przymierzalni też jesteś taka elokwentna, tylko w uprzejmiejszy sposób.

    Sklepowa to nie wróżka, w głowie Ci nie siedzi i za Ciebie nie poczuje, czy Cię ciśnie.

    --
    Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
    Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
  • 28.06.11, 10:17
    piszesz tak jakbys nie wiedziala jakie sa sklepowe.... jak klamia i naginaja rzeczywistosc,zeby cos sprzeac.... a najgorsze sa te szerzace rewolucje ;]


    --
    Zdesperowany Królik
  • 28.06.11, 10:54
    Ale my przecież też nie wiemy, czy autorkę ciśnie nie do wytrzymania, bo obwód za mały, czy stanik jest dobry, a uczucie ściskania wynika z założenia pierwszego dopasowanego obwodu. To może ocenić tylko ona sama.
    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 28.06.11, 11:08
    no... ale post wyej byl o tym jak to klientki sa same sobie winne, ze dokonuja zlych zakupow... bo sklepowe nigdy nie wciskaja ludziom tego czegos nie chca kupic


    --
    Zdesperowany Królik
  • 28.06.11, 11:24
    Klientki są o tyle sobie winne, że nie dają sygnałów zwrotnych ekspedientce - ciasno, nieciasno, wygodnie, niewygodnie.
    Ja myślę, że tej brafitterce jest zasadniczo wszystko jedno, czy sprzeda Freykę 65C czy 70B. A jak jej klientka mówi, że OK, no to wierzy, że OK. A potem pretensje, że zła ekspedientka na siłę komuś badziewie wcisnęła. Bo klientki wychodzą z założenia, że jak ona się zna, to trzeba kiwać głową i brać, co podaje. Od tego jest przymierzalnia z pomocą, żeby klientka określiła, co jej pasuje. W końcu to ona trzyma portfel i nikt jej tego na siłę nie wmusi, jeśli nie będzie chciała zapłacić. A jak się boi odezwać, że niewygodnie, to potem ekspedientka winna.

    Moje staniki są super wygodne, no ale cóż, ja byłam asertywna i mówiłam "nie leży mi", nawet jak brafitterka twierdziła, że super dopasowany. Tak samo mam z butami, bo noszę 41, stopę mam wąską i 80% butów po prostu nie pasuje albo kiepsko wygląda. I żadna ekspedientka mi nie wmówi, że mam kupić, jak źle leży albo zwyczajnie się nie podoba.

    Jasne, pewnie zdarzy się czasem (w końcu to tylko ludzie), że brafitterka sknoci, źle dobierze albo wciśnie droższy model, który gorzej leży. Tyle, że to by się NIGDY nie zdarzyło, gdyby klientka jedna z drugą tworzyła buzię i zaprotestowała _na_etapie_przymierzalni_.

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 28.06.11, 11:38
    gdy sie wie czego sie chce mozna protestowac

    ale kiedy idzie sie po cos co ma niby nas reformowac/uswiadamiac, to nie trudno poddac sie opini sklepowej, ktora twierdzi, ze wie lepiej

    i tu nie wiemy jak Kimi czula sie w staniku w przymierzalni.... ludzie w takich sytuacjach przybieraja inna postawe, wciagaja brzuchy, wypinaja klatki.... ucisk czesto w pierwszej chwili nie jest odczuwalny, dopiero po czasie da sie to zauwazyc

    a sklepowe czesto maja w zanadrzu cały pakiet kłamstw.. ze ubrania sie rozciagaja na pewno, ze w lustrze czegos nie widac, ale daleka to super....

    idzie taka Kimi do sklepu ze stanikami, bo obiecali jej, e jak lepiej dobierze stanik to bedzie miala super biust.... no ale przeciez do tej pory staniki wydawaly sie jej dobre... idzie do sklepu i pani mowi jej, ze musi byc ciasniejszy, ze sie rozciagnie wiec musi kupic ten mniejszy.... i Kimi wierzy, bo przeciez wczesniej chodzila w tych niesciskajacych i nie miala piersi jak "idealne laski", bo na pewno sie zdeformowaly przez zle dobrane staniki....taki efekt robienia kuku w glowie przez nawiedzone stanikomaniaczki

    jest jeszcze druga kwestia.... jak sie czyta watki stanikomaniaczek to latwo zauwazyc, ze zdecydowana wiekszosc z nich wychodzi z zalozenia, ze kazda kobieta ma zle dopasowany stanik.... i ze jak nosi 80 to na ank jest 75, a nawet 70... jak 70 to na bank jest 65....niektore wprost pisza, ze nie ma 75B, bo jak ktos ma 75B to zawsze mozna wcisnac go w 65F, nawet jak bedzie sie lala krew z zeber


    --
    Zdesperowany Królik
  • 28.06.11, 12:54
    > gdy sie wie czego sie chce mozna protestowac

    To chyba elementarne: chcesz stanika, w którym będziesz czuć się LEPIEJ niż w starym.

    > ale kiedy idzie sie po cos co ma niby nas reformowac/uswiadamiac, to nie trudno
    > poddac sie opini sklepowej, ktora twierdzi, ze wie lepiej

    Owszem, ale to nie zmienia faktu, że jak się nie zgłosi zastrzeżeń, to się zapłaci za to, co się podoba pani sklepowej, a nie nam. I to dotyczy każdego typu zakupów, nie tylko staników.

    > a sklepowe czesto maja w zanadrzu cały pakiet kłamstw..ze ubrania sie rozciaga
    > ja na pewno, ze w lustrze czegos nie widac, ale daleka to super....

    w przypadku staników to nie jest żadne kłamstwo.

    > idzie taka Kimi do sklepu ze stanikami, bo obiecali jej, e jak lepiej dobierze
    > stanik to bedzie miala super biust.... no ale przeciez do tej pory staniki wyda
    > waly sie jej dobre...

    A skąd ty wiesz, co Kimi obiecali i jak się czuła w starych stanikach. Ja poszłam do sklepu "uświadomionego", bo moje stare staniki były TRAGICZNE. I drobne uciskanie pasa to był gucio w porównaniu z tym, że bielizna wreszcie była na swoim miejscu, a kręgosłup odetchnął z ulgą.

    >idzie do sklepu i pani mowi jej, ze musi byc ciasniejszy,
    > ze sie rozciagnie wiec musi kupic ten mniejszy....

    Mniejszy w obwodzie. Większy w miskach. Zatem INNY, nie - MNIEJSZY. Po "reformie" zazwyczaj kupuje się staniki optycznie WIĘKSZE. Mój chłop patrzy z przerażeniem "to ty nosisz F?", a mój ojciec się śmiał, że nakupowałyśmy z siostrą "namiotów".

    Jak jest dobrana i miska, i pas, to nie ma żadnej tragedii, że biedny biust zmasakrowany za ciasnym stanikiem w imię chorych pomysłów ekspedientki, bo ten "ściśnięty" biust wypełnia miski i jest OK.
    Moja mama (75J) w wieku 55 lat zobaczyła wreszcie, co to znaczy dobry stanik i jest wniebowzięta, śmieje się, że jej wielki biust został wreszcie "okiełznany". Zatem tu nie chodzi o to, żeby ścisnąć cycki, coby wyskoczyły do góry i były "seksi".

    > i Kimi wierzy, bo przeciez
    > wczesniej chodzila w tych niesciskajacych i nie miala piersi jak "idealne laski
    > ", bo na pewno sie zdeformowaly przez zle dobrane staniki....taki efekt robieni
    > a kuku w glowie przez nawiedzone stanikomaniaczki

    Stanika się nie dobiera, żeby piersi wyglądały jak u idealnej laski. To znaczy owszem, też, ale to nie jest główny powód.
    I nie sprowadzaj brafittingu do kupienia ciaśniejszego obwodu, bo do tego nie trzeba specjalistek. To także dobór kształtu misek, rozstawienia. I jeśli chodzi o te złe ekspedientki-naciągaczki: ze mnie brafiiterka zdejmowała staniki, chociaż pas był dobrze dobrany i wg mnie leżały dobrze, twierdząc, że nie pasuje i będzie niewygodny. A niby teoretycznie powinna wszystko mi wciskać i wmawiać, że jest bosko, nie?

    > jest jeszcze druga kwestia.... jak sie czyta watki stanikomaniaczek to latwo za
    > uwazyc, ze zdecydowana wiekszosc z nich wychodzi z zalozenia, ze kazda kobieta
    > ma zle dopasowany stanik....

    Bo tak jest. Przecież to widać - bułki pod pachami, biust uciekający bokiem, dołem, górą. :) A już w sezonie letnim wszystko widać jak na dłoni. Szczególnie w bikini.

    >i ze jak nosi 80 to na ank jest 75, a nawet 70...
    > jak 70 to na bank jest 65....niektore wprost pisza, ze nie ma 75B, bo jak ktos
    > ma 75B to zawsze mozna wcisnac go w 65F, nawet jak bedzie sie lala krew z zeber

    W życiu nie widziałam, żeby się komuś lała krew z żeber. Zresztą, tak jak pisałam - twój portfel, ty sobie wybierasz, za co płacisz, czy za stanik wygodny, czy niewygodny. No i te, co noszą rzekomo 75B zazwyczaj narzekają, że nie lubią noszenia staników, nie mogą trafić na dobry model, mają jakiś taki niewymiarowy biust, kręgosłup je boli, fiszbina je kłuje i różne inne akcje się z tym stanikiem dzieją. A obwody mają najczęściej niemal na karku i buły z obu stron.
    Ja nie neguję, pewnie gdzieś chodzą po świecie te, co założyły 75B i się okazało, że to faktycznie doskonały, idealny stanik. Tylko dlaczego te pozostałe 90% dało sobie wmówić, że ma ten sam rozmiar, chociaż na nich te staniki ewidentnie niedobrze leżą?

    A jak ja noszę 65F albo 70F i laska chudsza i drobniejsza mi wciska, że nosi 75B, to mnie pusty śmiech ogarnia.

    --
    mixed.blox.pl
    Życiowo-wyznaniowy małżeński mix
  • 28.06.11, 14:45
    Zasada zeby zanizac do polowek a nastepnie odejmowac 5 jest dobra,tyle tylko zenie do effuniakow (czyli Michalakow). Effuniaki sa do zanizenia do polowek.. I koniec.
    Cisnac jja musi okropnie. Niechkupi sobie niescisliwcana przyklad Freye albo Panache.
    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • 29.06.11, 08:48
    ... wcale nie oznacza, że robi to, co twierdzi. To, że sklep sprzedaje effuniaki nie znaczy, że z definicji sklepowe w nim pracujące potrafią te staniki prawidłowo dobierać klientkom.

    To, że jedna dziewczyna jest niezadowolona z zakupów w sklepie twierdzącym, że prowadzi brafitting, nie oznacza od razu, że brafitting to bzdura.

    Trafiłam na forum LoBBy Biuściastych akurat w połowie ciąży, gdy okazało się, że wszystkie moje 80D się masakrycznie porozciągały, a każda próba kupienia nowego 80D (w Triumphie, zeby nie bylo) kończyła się porażką i wyjściem ze sklepu z pustymi rękami (bo stanik był niewygodny). Nawiasem mówiąc, żadnej ekspedientce nawet nie przyszło do głowy, żeby zamiast następnego modelu w 80D podać ten sam model z większą miską. Mnie za to nie przyszło do głowy o stanik z większą miską poprosić - wiele kobiet nawet nie pomyśli o tym, że rozmiar ich biustu się zmienia w czasie.

    Trafiłam na link do Stanikomanii i do Lobby, poczytałam i poszłam do Triumpha spowrotem. Przymierzyłam stanik 75E. O! Obwód nie podjeżdża! Ale miska mała... Największą miskę dla obwodu 75 mieli chyba F czy G, ledwo mieściła połowę mojego biustu. Więc wróciłam do domu, siadłam przed komputerem i kupiłam w sklepie internetowym stanik w _brytyjskim_ rozmiarze 34H. Pasował. To zamówiłam następny.

    W moim mieście sa już 4 sklepy stacjonarne sprzedające staniki w szerokiej rozmiarówce, w tym 3 mają marki brytyjskie. Jeden z nich ma biustonosze Ewy Michalak. Zakupy robiłam w 2-óch z nich i jestem zadowolona.

    Brafitting i jego reguły maja sens, a to, że ktoś nie potrafi ich zastosować prawidłowo, to inna sprawa. Ja zresztą też ostatnio nie trafiłam z jednym modelem - końce fiszbin czasem cisną mnie pod pachami. Ale nie sarkam z tego powodu na brafitterkę. Pewne sprawy nie ujawnią się w przymierzalni, tylko w trakcie regularnego noszenia. Nie będę więcej kupować staników tej firmy i tyle :-)

    --
    Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
    Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
  • 29.06.11, 18:58
    To prawda wszystko co piszesz-nawet znajac reguly trzeba troche poeksperymentowac zeby znalezc ten model.A wiedza na temat rozsciagliwcow i scisliwcow jest tu niezbedna i taka wiedza powinny dysponowac panie brafitterki.Ja nie wykonuje tego zawodu , malo tego nie udzielam sie na forum biusciastych (za bardzo terapeutyczne dla mnie), a taka podstawowa wiedze mam.

    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • 28.06.11, 09:09
    Czasami obwód wydaje się za ciasny, ale to dlatego, że miska jest za mała. Pierś się w niej nie mieści i włazi pod pod pachy i pod obwód stanika, dając uczucie ciasnoty.

    Jaki masz obwód pod biustem, zmierzony ciasno, na wydechu? Ja mam pod bustem ciasno na wydechu ok. 80/81 cm i noszę staniki Ewy Michalak o obwodach 80. Jeśli Ty masz pod biustem ciasno na wydechu ok. 70 cm, to nie dziwię się, że Cię effuniak "dusi".

    Na stronie Ewy Michalak jest kalkulator i opis, jak się należy zmierzyć. Zmierz sie i sprawdź, jaki rozmiar Ci wyjdzie. A w mojej sygnaturce masz link do forum konsumenckiego, gdzie jest dużo opinii na temat różnych modeli i różnych marek biustonoszy.

    --
    Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
    Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
  • 28.06.11, 09:33
    A przyjmą w ogóle z powrotem? Bielizny się zazwyczaj nie odnosi, po to są przymierzalnie na miejscu.
  • 28.06.11, 09:53
    pokaz fotke!
    ja ocenie
  • 28.06.11, 11:10
    nie sadze zebys sie przyzwyczaiła,jak nosiłas 70cm to teraz masz na sobie chomonto mniejsze o 5cm,ja bym juz go dawno sciagneła:)
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • 28.06.11, 11:12
    staniki Ewy Michalak bierze się NIECISNĄCE. Nigdy. One ładnie trzymają biust w normalnym, dopasowanym ale nie ciasnym obwodzie.
    Jeśli normalnie wychodzi Ci 65c to od Ewy pomierz 70b i nie daj się niepotrzebnie ściskać.
  • 28.06.11, 12:04
    Oddaj. ja tez pare lat temu zaczęłam kupowac uświadomione staniki i dwa razy dałam się zrobic w trąbę. Próbowałam oddać, ale pani mnei zagadała i pokazywała, ze też ma ślady na skórze od noszenia stanika. ja ze swoim dużo większym biustem miałąm otarcia na skórze i chodziłam przyduszona. na zajeciach z emisji głosu musiałam go po prostu rozpiać, bo nie byłąm w stanie zaczerpnąć głębokiego oddechu. Uwierzyłąm w te mądre artukyłuy i w wiedze pani, a nie posłuchałam swojego ciała. Mam naparwde duży biust i jak mają go utrzymać cienkie ramiaczka i wbijajacy sie w ciało dół, to zaczyna się robić masakrycznie. Firma Anita produkuje staniki sportowe. warto choćby rzucić okiem na to, jak sa wykonane (grube ramiączka, specjalna siateczka, by cialo oddychało, szeroki spód, właśnie by nie wbijał sie w ciało) i trochę sie zasugerować tym, by wybrać stanik owszem zgrabny, ale i wygodny. Może to pięknie nosić biust pod broda, ale wygoda jest ważna. Ty nie masz się w tym staniku męczyć. A poza tym za ciasny spowoduje, to samo co robią za ciasne buty. To nie jest zdrowe. Posłuchaj rad, wskazówek, ale decyzję podejmij sama, bo to twoje ciało. Ty wiesz w czym Tobie jest wygodnie, a nie pani w sklepie.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.