Dodaj do ulubionych

Cielęcy wzrok

01.08.11, 18:34
Niedawno otrzymałem coś w rodzaju awansu z podwyżką - przechodzę na inne, bardziej odpowiedzialne stanowisko. Nie żebym się martwił, ale jest jedno ale.

Szef zapowiedział mi, że zanim odejdę muszę wyszkolić następcę. Ok, nic trudnego myślę sobie, byleby nie przysłali mi jakiegoś tępaka albo cwaniaczka-lesera. I co się okazuje? Przysłali dziewczynę!

Lat 28, doświadczenie w materii (nawet na niwie korporacyjnej, co nie wiedzieć czemu miało znaczenie), jak szepnęły mi informatorki w kadrach podobno jakaś protegowana tego i owego. Nic to, nie takie cuda widuje się w mojej pracy.

Przyszła z dwa tygodnie temu, odkąd ją zobaczyłem wiedziałem, że będzie problem. Krótkie kuknięcie w CV i już wiemy wszystko: laska z małego miasteczka, studia i owszem, ale na średniej uczelni. Panna, dzieci brak. Doświadczenie zawodowe 5 lat (4 "w branży").

Dziewuszka całkiem kumata i pojętna, zaskakująco nawet jak na tak niepozorne warunki interpersonalne. Dwa tygodnie ją wdrażałem czując wzrastające ciśnienie, zaczęło się od maślanego wzroku, nieuważnego słuchania i pewnego rodzaju zagubienia. Po około trzech dniach padły pierwsze pytania dotyczące życia osobistego zbyte przeze mnie dowcipasami poniżej poziomu. Następnie przyszła wystrojona jak na ślub, wyglądało to karykaturalnie i wzbudziło moje zażenowanie.

Widząc co się święci dzisiaj postanowiłem znacząco przyspieszyć edukację by się z tego wykaraskać jak najszybciej. Kobiełka wyczuła pismo nosem i pod tygodnia zaproponowała wyjście na drinka, co z rubasznym uśmiechem skwitowałem "nie mam czasu". Na pytanie czy może jutro odpowiedziałem podobnie, ameba by się domyśliła, że ją spławiam. Nie odpuściła i na wychodne powiedziała coś w stylu "poczekam aż będziesz miał dla mnie czas". Zacząłem się autentycznie bać. Dzisiaj od rana to samo.

Niestety po wyszkoleniu dalej będę miał z nią sporo do czynienia w pracy i trudno mi jej będzie unikać. Nawet nei chodzi o to, że mi się zupełnie nie podoba (jest niska, okrąglutka i ubrana jak moja 50letnia sąsiadka). Ja mam taką zasadę, że w pracy towaru nie ruszam, bo po co sobie robić siarę i problemy.

Jak ją spławić, by nie zrazić a jednocześnie by było to skuteczne? Moja standardowa metoda czyli hmmm "spier" zawinięte w ładny papier tutaj nie przejdzie. Metoda "jestem gejem" też odpada, bo już zostałem zdemaskowany jako hetero.

--
Nie zniosę tego dłużej
Edytor zaawansowany
  • alpepe 01.08.11, 18:39
    najlepiej byłoby zabawić się w swatkę. Nie masz jakiegoś znajomego, któremu by ta kluseczka się spodobała?
    --
    Das Leben ist kein Ponyhof
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:41
    alpepe napisała:

    > najlepiej byłoby zabawić się w swatkę. Nie masz jakiegoś znajomego, któremu by
    > ta kluseczka się spodobała?

    koledzy z działu jaką ją zobaczyli pomyśleli to samo co ja, a moim przyjaciołom nie śmiałbym wciskać towaru wybrakowanego

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • alpepe 01.08.11, 18:43
    Metoda nr dwa: zachwalanie przy pannie wdzięków innych pań, tak, by nie było wątpliwości, że na kluseczki nie lecisz.
    --
    Das Leben ist kein Ponyhof
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:45
    alpepe napisała:

    > Metoda nr dwa: zachwalanie przy pannie wdzięków innych pań, tak, by nie było wą
    > tpliwości, że na kluseczki nie lecisz.

    wreszcie coś konstruktywnego, podoba mi się ten pomysł, na jutro przygotuję rozprawkę o idealnej kobiecie z przykładami ;)

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • maitresse.d.un.francais 01.08.11, 18:40
    Coś bym wymyśliła, ale nie pomogę ci, bo nazwałeś kobietę towarem.
  • devilyn 01.08.11, 18:40
    Julek z Twoimi nogami nie dziw się pannie, że robi maślane oczy...

    Chłopie taki aserywtny jesteś i nie wiesz co pannie powiedzieć....Juluś zlituj się..

    Może odwiń to z papieru i wal ...u mnie to działa :D

    Ew. powiedz, żeś zajęty...albo, że hodujesz węże lub atraksy...(wiem fantazja mnie poniosła)


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • maitresse.d.un.francais 01.08.11, 18:43
    e lub atraksy...(wiem fantazja m
    > nie poniosła)
    >
    >
    A idź, sprawdziłam, co to jest! [bleeeee brrrrr]
  • devilyn 01.08.11, 18:45
    A widzisz już jedna się boi...a wiesz jakie sa milusie w dotyku :D


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • maitresse.d.un.francais 01.08.11, 18:48
    devilyn napisała:

    > A widzisz już jedna się boi...a wiesz jakie sa milusie w dotyku :D
    >
    >
    Won!!!

    [bez urazy devilyn]

    Ale ja musiałam użyć gugla. Myślisz, że atraks to takie powszechnie znane zwierzę?
  • devilyn 01.08.11, 18:49
    No no bez urazy :D

    No a nie?

    Milusie jak pluszak w ręku...:D


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • jej_torebka 01.08.11, 19:23
    nazwa 'ptasznik' chyba ludziom więcej mówi jednak :)

    i takiego owszem bym nie tknęła, ale głaskałam krocionoga, który miał bardzo sympatyczną twarz.
    węże w ogóle mnie nie ruszają. jaszczurki bez nóg po prostu ;)
    --
    Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
  • devilyn 01.08.11, 19:27
    Jak można krocionoga dotknąć...błeeeeee :>


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:43
    devilyn napisała:

    > Chłopie taki aserywtny jesteś i nie wiesz co pannie powiedzieć....Juluś zlituj
    > się..
    >
    > Może odwiń to z papieru i wal ...u mnie to działa :D

    muszę działać w białych rękawiczkach, gdyby chodziło o zwykłą osobę nie miałbym najmniejszych wątpliwości, to "protegowanie" mnie onieśmiela, nie chcę sobie robić wrogów, a z moich doświadczeń wynika, że kobieta odrzucona zmienia się w zapiekłego wroga

    numery typu dłubanie w nosie są poniżej mojego poziomu


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • devilyn 01.08.11, 18:45
    A skąd wiesz, że panna wolna?

    Jak nic te atraksy musza wypalić :D


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:46
    devilyn napisała:

    > A skąd wiesz, że panna wolna?
    >
    > Jak nic te atraksy musza wypalić :D

    a co to są atraksy? to czy wolna w zasadzie znaczenia nie ma, czy człowiek zajęty jakimś poważnym związkiem zachowuje się w ten sposób?


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • devilyn 01.08.11, 18:49
    Julek to ptaszniki są :D

    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • devilyn 01.08.11, 18:52
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9f/Atrax_robustus.jpg


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • six_a 01.08.11, 18:57
    nie no to jest zbyt popularne, wije niech se hoduje.

    http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTMlF_9bHU6IQvEho5NUNUblmTA2gMJ84oNV5xcVwjcrMPYUwRa

    --
    tenderoni
  • devilyn 01.08.11, 19:01
    O nie nie...tego to się boje...krocionogi są ohydne....bleee


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:59
    devilyn napisała:

    > http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9f/Atrax_robustus.jpg
    > ]

    miłe, ale wolałbym rybki


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • devilyn 01.08.11, 19:01
    Bądź mężczyzną!!! Julek :D

    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 19:08
    To moze patyczaki?
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 19:10
    A jak rybki to piranie i powiedz, ze w ramach gry wstepnej kazesz pannie wkladac do akwarium palec.
  • devilyn 01.08.11, 19:13
    Sutki :D


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:27
    devilyn napisała:

    > Sutki :D

    musiałbym skombinować niewielkie akwarium :P


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • devilyn 01.08.11, 19:28
    Na allegro :D


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • maitresse.d.un.francais 01.08.11, 18:47

    > numery typu dłubanie w nosie są poniżej mojego poziomu
    >
    >
    a nazywanie kobiet "towarem" nie jest

    fascynujący doprawdy s-v
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 19:23
    > Julek z Twoimi nogami nie dziw się pannie, że robi maślane oczy...

    Widzialas jego nogi?
  • devilyn 01.08.11, 19:29
    Tak :D


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 19:33
    Chcesz mnie sprowokowac do zacytowania slow pewnej piosenki? ;-D
  • devilyn 01.08.11, 19:57
    Ja i prowokacja? No gdzieżby :D


    --
    http://www.e-gify.com/gify/136.gif
  • chersona 01.08.11, 18:42
    wicehrabia.julian napisał:

    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    > Nie odpuściła i na wychodne powiedziała coś w stylu "pocze
    > kam aż będziesz miał dla mnie czas".
    >
    >Jak ją spławić, by nie zrazić a jednocześnie by było to skuteczne?

    nie da rady. przyjmij do wiadomości, że właśnie trafiłeś na swoją połowicę. twarda, konsekwentna, wytrwała. nie odpuści. będzie dobrą żoną i matką. no cóż, hrabio i na Ciebie przyszła pora.
    >
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:44
    chersona napisała:

    > nie da rady. przyjmij do wiadomości, że właśnie trafiłeś na swoją połowicę. twa
    > rda, konsekwentna, wytrwała. nie odpuści. będzie dobrą żoną i matką. no cóż, hr
    > abio i na Ciebie przyszła pora.

    to wcale nie jest zabawne, weź nie strasz


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • maitresse.d.un.francais 01.08.11, 18:48
    wicehrabia.julian napisał:

    > chersona napisała:
    >
    > > nie da rady. przyjmij do wiadomości, że właśnie trafiłeś na swoją połowic
    > ę. twa
    > > rda, konsekwentna, wytrwała. nie odpuści. będzie dobrą żoną i matką. no c
    > óż, hr
    > > abio i na Ciebie przyszła pora.
    >
    > to wcale nie jest zabawne, weź nie strasz
    >
    > i będzie miał małe klusczątka... hihihi...
  • chersona 01.08.11, 18:49
    przyzwyczaisz się, okrzepniesz. moja bratowa też nie odpuszczała. wychodziła sobie męża i teraz oboje zadowoleni. a mnie stawia się ją za wzór żony, matki, gospodyni :).
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:51
    chersona napisała:

    > przyzwyczaisz się, okrzepniesz. moja bratowa też nie odpuszczała. wychodziła so
    > bie męża i teraz oboje zadowoleni. a mnie stawia się ją za wzór żony, matki, g
    > ospodyni :).

    mam bogatą wyobraźnię, ale nie potrafię sobie wyimaginować związku z taką kobietą, upór nie zda się tu na nic, bo tylko bardziej irytuje

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • chersona 01.08.11, 18:58
    to albo szybciutko znajdź sobie inną. nawet jeśli dziewczyną ją przeczeka, to odroczysz sobie finał.

    albo nie dawaj namiarów do siebie, a w pracy odmówić raz dziennie chyba dasz radę.
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:00
    chersona napisała:

    > albo nie dawaj namiarów do siebie, a w pracy odmówić raz dziennie chyba dasz ra
    > dę.

    niestety w korpo-książce jest mój numer, który dziewuszka już ma, bo zacząłem dostawać smsy

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • szymizalogowany 01.08.11, 18:44
    ...normalnie jak w fylme sensacyjnym o Dżejms-Bądzie

    Zdołałem dojść tylko do 5 linijki niestety hehe.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/jbt1mewa9nm146fg.png
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:47
    szymizalogowany napisał:

    > Zdołałem dojść tylko do 5 linijki niestety hehe.

    to i tak sporo jak na twoje umiejętności czytania, wracać polerować skórę w swoim GSie od Turka


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 18:45
    > Dwa tygodnie ją wdrażałem czując wzrastające ciśnienie

    To cisnienie bylo w Tobie, w niej czy na zewnatrz?
  • maitresse.d.un.francais 01.08.11, 18:49
    mumia_ramzesa napisała:

    > > Dwa tygodnie ją wdrażałem czując wzrastające ciśnienie
    >
    > To cisnienie bylo w Tobie, w niej czy na zewnatrz?

    praca w branży kompresorów?
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 18:56
    Moze nurkowie glebinowi?
  • six_a 01.08.11, 18:48
    taa, jak choroby wstydliwe i impotencja nie podziałajo, to zostaje ślub.


    --
    the middle
  • kitek_maly 01.08.11, 18:49
    > Niedawno otrzymałem coś w rodzaju awansu z podwyżką - przechodzę na inne, bardz
    > iej odpowiedzialne stanowisko. Nie żebym się martwił, ale jest jedno ale.

    Gratulacje. ;)

    Kobiełka wyczuła pismo nosem i pod tygodnia
    > zaproponowała wyjście na drinka, co z rubasznym uśmiechem skwitowałem "nie mam
    > czasu".

    Naprawdę tak jej odpowiedziałeś?

    Ej no, ale czemu uważasz, że to 'towar wybrakowany'?
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:54
    kitek_maly napisała:

    > Gratulacje. ;)

    patrzcie kogo kot przyniósł, twoje nagłe pojawienie się jest tak samo tajemnicze jak zniknięcie, a zaszczyt jaki czuję po odpisaniu na mój post jest wprost proporcjonalny do zdziwienia

    > Naprawdę tak jej odpowiedziałeś?

    nic lepszego nie przyszło mi do głowy

    > Ej no, ale czemu uważasz, że to 'towar wybrakowany'?

    kieszonkowe kuleczki z ciśnieniem nie są w moim typie

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kitek_maly 01.08.11, 19:01
    > patrzcie kogo kot przyniósł, twoje nagłe pojawienie się jest tak samo tajemnicz
    > e jak zniknięcie, a zaszczyt jaki czuję po odpisaniu na mój post jest wprost pr
    > oporcjonalny do zdziwienia

    O matko. :D Więęęęc skoro zaszczytu nie ma (bo nie wiem skąd pomysł, że miałby być), to i nie ma zdziwienia, więc luuuuz.

    > nic lepszego nie przyszło mi do głowy

    Ale to było dość jednoznaczne, więc dziwię się, że dziewczyna nie załapała.

    > kieszonkowe kuleczki z ciśnieniem nie są w moim typie

    W moim też nie. ;)
    Aleee to nieładnie tak mówić o drugim człowieku, że wybrakowany. :|
    Oraz - ode mnie rispekt, ja w życiu nie zdobyłabym się na propozycję drinka wobec faceta, na którego lecę. Chyba, że ta desperacja ją tak nastraja bojowo. :P
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:04
    kitek_maly napisała:

    > Aleee to nieładnie tak mówić o drugim człowieku, że wybrakowany. :|
    > Oraz - ode mnie rispekt, ja w życiu nie zdobyłabym się na propozycję drinka wob
    > ec faceta, na którego lecę. Chyba, że ta desperacja ją tak nastraja bojowo. :P

    wybrakowany w moim rozumieniu, to nie jest ocena obiektywna

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kitek_maly 01.08.11, 19:07
    Ok, ale można to inaczej/ grzeczniej ująć.
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 18:54
    > Metoda "jestem gejem" też odpada, bo już zostałem zdemaskowany jako hetero.

    Opowiedz jeszcze jak Cie zdemaskowala i skad wiesz, ze jest kumata i pojetna, skoro ma cielecy wzrok i zagubienie?
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 18:55
    mumia_ramzesa napisała:

    > Opowiedz jeszcze jak Cie zdemaskowala i skad wiesz, ze jest kumata i pojetna, s
    > koro ma cielecy wzrok i zagubienie?

    wypytała kilka osób o mnie, wystarczyło kilka historyjek i już

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • mumia_ramzesa 01.08.11, 18:58
    Wychwalasz sie w pracy podbojami?
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:01
    mumia_ramzesa napisała:

    > Wychwalasz sie w pracy podbojami?

    nie, po prostu pracuję tam od lat, różni ludzie wiedzą o mnie różne rzeczy, to nieuniknione

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kombinerki.pinocheta 01.08.11, 18:56
    >Jak ją spławić, by nie zrazić a jednocześnie by było to skuteczne?

    Powiedz jej, ze w wolnym czasie siedzisz na forum kobieta pod nickiem "kombinerki.pinocheta".
    Niech se grubaska poczyta.
  • chersona 01.08.11, 19:01
    zły pomysł, bo Ciebie fajnie się czyta i nie wszystkich zrażasz do siebie.
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:02
    kombinerki.pinocheta napisał:

    > Powiedz jej, ze w wolnym czasie siedzisz na forum kobieta pod nickiem "kombiner
    > ki.pinocheta".

    dobre, ale to by mnie skompromitowało

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • jej_torebka 01.08.11, 19:26
    to jest przykład posta powodujący, że nie wszyscy Cię wygaszają.
    --
    Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
  • swiete.jeze 01.08.11, 19:05
    Powtarzaj "nie" jak zdarta płyta. Kiedyś w końcu załapie.
    --
    Złoty strzał i są wyniki
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:13
    swiete.jeze napisała:

    > Powtarzaj "nie" jak zdarta płyta. Kiedyś w końcu załapie.

    żeby było śmieszniej jednym z elementów szkolenia były tzw. umiejętności miękkie, a wśród nich dokładnie ta sama metoda, to nie przejdzie

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • varia1 01.08.11, 19:08
    wicehrabio, w tejże wyjątkowej sytuacji mając na względzie obronę twej wolności, zezwalam na użycie mojego zdjęcia jako odstraszacza:)
    powiedz że jestem piekielnie zazdrosna, a kłamać że występuję w wadze cruiser nie musisz, bo to sama prawda:)

  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:16
    varia1 napisała:

    > wicehrabio, w tejże wyjątkowej sytuacji mając na względzie obronę twej wolności
    > , zezwalam na użycie mojego zdjęcia jako odstraszacza:)
    > powiedz że jestem piekielnie zazdrosna, a kłamać że występuję w wadze cruiser n
    > ie musisz, bo to sama prawda:)

    dziękuję, ale mam nadzieję, że nie będę się musiał do tego uciec :)


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • varia1 01.08.11, 19:23
    wiesz, to jest rozwiązanie ostateczne;)
    też mam nadzieję że nie będziesz musiał go użyć...
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:28
    varia1 napisała:

    > wiesz, to jest rozwiązanie ostateczne;)
    > też mam nadzieję że nie będziesz musiał go użyć...

    tak czy siak dziękuję za wsparcie, zawsze to jakieś wyjście

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • varia1 01.08.11, 19:29
    taaa;) awaryjne
  • cowgirl_ride 01.08.11, 19:09
    Zdemaskowany jako hetero? Jak mawia jeden mój znajomy, który bardzo udatnie gra rolę kobiety - nie ma facetów hetero, jest tylko kiepski podryw.
    A jeśli chodzi o meritum...Popros jakiegos dobrego znajomego o przysługę, umów się z nim pod Twoim miejscem pracy, wyjdź z tą cielęciną razem, spotkaj tegoż znajomego, przywitajcie sie całując w usta i przedstaw go, jej, jako swojego kochanka. Powinna zrozumieć.
    Albo, tak jak do tej pory, nie dawaj się namówić. Niech ona robi z siebie kretynkę. Aha, ponformuj przełożonego, że jesteś molestowany przez cielęcinę bo ona jak się wkurzy to Ciebie oskarży, że ją obmacujesz. Ciężko udowodnić, że nie jest się wileblądem.
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:23
    cowgirl_ride napisała:

    > umów
    > się z nim pod Twoim miejscem pracy, wyjdź z tą cielęciną razem, spotkaj tegoż z
    > najomego, przywitajcie sie całując w usta i przedstaw go, jej, jako swojego koc
    > hanka.

    litości

    > Ciężko udowodnić, że nie je
    > st się wileblądem.

    wiem coś o tym

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kol.3 01.08.11, 19:17
    Takie panienki z małych miasteczek, niby cielęciny, to w gruncie rzeczy twarde, bezwzględne zawodniczki i przebijają się w życiu z użyciem pazurow, łokci i zębów. Daleko dochodzą.
    Nie będziesz Ty, to będzie inny, bardziej wpływowy.
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:26
    kol.3 napisała:

    > Nie będziesz Ty, to będzie inny, bardziej wpływowy.

    nasunęło mi to pewien pomysł, dziękuję

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 01.08.11, 19:20
    julian drukuj zaproszenia na ślub, zanim ona cię na dziecko złapie, ja ci mówię, tera wszystko odbywa się znacznie szybciej niż drzewiej. zanim się obejrzysz dzieciakowi trzeba będzie psp na komunię kupić.
    hahahha
    ryyyyybki, nie mogę.


    --
    tenderoni
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:32
    six_a napisała:

    > julian drukuj zaproszenia na ślub, zanim ona cię na dziecko złapie

    będzie ciężko, bo nie mam zamiaru iść z nią do łóżka


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 19:36



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:42
    nie rozumiem


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 19:49
    w sensie slubnej ceremonii. Ślub jest wydarzeniem publicznym, otwartym, wiec się nań nie zaprasza, a jedynie zawiadamia o nim.

    Przed faktem, albo po fakcie. takim zawiadomieniem przed faktem są tzw. zapowiedzi (przy slubach wyznaniowych oczywiscie), ale mozna też zawiadomić o slubie pisemnie, choć jest to już obecnie rzadko przyjete. Mozna zwaiadomić ustmnie i dotyczy to np. zwyczajnych znajimych, choć jest to p[oza kanonem standardowego zachowania. Po fakcie zawiadamia sie dalszych krewnych, albo znajomych.
    Zaproszenie jest na przyjecie poślubne, nigdy na slub. To przyjecie niezaleznie od wielkosci i formy jest impreza zamknieta i stad zaproszenie jest uzasadnione.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:51
    kora3 napisała:

    > Zaproszenie jest na przyjecie poślubne, nigdy na slub. To przyjecie niezaleznie
    > od wielkosci i formy jest impreza zamknieta i stad zaproszenie jest uzasadnion
    > e.

    yyyyy ale o jakim ślubie piszesz? ja nawet nie mam zamiaru się z nią przespać

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 19:53
    Nie o Twoim, ani kogoś konkretnego:) Ktoś wczesniej napisał, zebyś szykował zaproszenia na ślub:) wiec pozwoliłam sobie zauwazyc, ze na sluby sie nei zaprasza:) I tyle, bez kontekstu, na czyje:)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 19:52
    kora3 napisała:

    > w sensie slubnej ceremonii. Ślub jest wydarzeniem publicznym, otwartym, wiec si
    > ę nań nie zaprasza, a jedynie zawiadamia o nim.
    >
    > Przed faktem, albo po fakcie. takim zawiadomieniem przed faktem są tzw. zapowie
    > dzi (przy slubach wyznaniowych oczywiscie), ale mozna też zawiadomić o slubie
    > pisemnie, choć jest to już obecnie rzadko przyjete.

    nie zostałam zawiadomiona o/zaproszona na żaden ślub w formie innej niż pisemna, więc to nie takie rzadkie.

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 19:54
    Moze i tak Wartosci - zdejmowanie butów w "gosciach" albo oczekiwanie tego od gosci też nie ejst zradkie, co nie znaczy, ze jest poprawne :)


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 19:57
    kora3 napisała:

    > Moze i tak Wartosci - zdejmowanie butów w "gosciach" albo oczekiwanie tego od g
    > osci też nie ejst zradkie, co nie znaczy, ze jest poprawne :)
    >
    >

    1. pisałaś że to "rzadkie", o poprawności nic
    2. czy w takim razie pisemne zawiadomienie o ślubie jest niepoprawne?

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 20:04
    wartosc.energetyczna napisała
    > >
    > 1. pisałaś że to "rzadkie", o poprawności nic

    nieuwaznie czytałaś chyba:) Pisałam, ze ZAWIADAMIA się pisemnie o slubie, choć obecnie jest to dosc rzadkie. Zawiadomienie znaczy tyle, co "informujemy, ze dnoia tego i tego, tu i tu odbedzie sie nasz ślub" w domysle - jesli macie ochote przyjdźcie, bedzie miło.

    > 2. czy w takim razie pisemne zawiadomienie o ślubie jest niepoprawne?


    Jest jaknajbardziej poprawne. Acz obecnie rzadko stosowane co do sytuacji PRZED slubem. Wynika to z tego, że od osoby niezaproszonej na wesele nie oczekuje się pojawienia sie jej na slubie (choć się go nie wyklucza i nawet sie nie moze, do koscioła moze wejsc kazdy). Zaproszenie na śluyb oznaczaloby : oczekujemy, ze przyjedziecie np. 500 km by uczestniczyc w naszym slubie. O weselu ani słowa.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • six_a 01.08.11, 20:15
    bez urazy, ale bzdury jakieś pleciesz.

    www.savoir-vivre.com.pl/?zaproszenia-i-zawiadomienia,144

    --
    the middle
  • alpepe 01.08.11, 21:18
    ona tak ma, i tylko pisze mi, że przesadzam.
    --
    Das Leben ist kein Ponyhof
  • kora3 01.08.11, 19:57
    zaproszona na wesle/przyjecie poślubne. Wowczas informacje o zaslubimach (casie, miejscu, rodzaju) umieszcza się na zaproszeniu i naturalne jest, ze wypada pojawic się takze na slubie. Niemniej w takim przypadku ZAPROSZENIE dotryczy imprezy poslubnej, natomiast informacja o slubie jest zqawiadomieniem, które niejako obliguje do uczestnictwa w ceremonii, jesli ma się zamiar skorzystac z aproszenia.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:05
    kora3 napisała:

    > zaproszona na wesle/przyjecie poślubne. Wowczas informacje o zaslubimach (casie
    > , miejscu, rodzaju) umieszcza się na zaproszeniu i naturalne jest, ze wypada po
    > jawic się takze na slubie. Niemniej w takim przypadku ZAPROSZENIE dotryczy impr
    > ezy poslubnej, natomiast informacja o slubie jest zqawiadomieniem, które niejak
    > o obliguje do uczestnictwa w ceremonii, jesli ma się zamiar skorzystac z aprosz
    > enia.

    chodziło mi o to że zawiadomienia na piśmie to nie jest nic rzadkiego. kwestię zaproszeń na ślub poruszyłam poniżej

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 20:14
    No, ja się raczej rzadko spotykam z powiadomieniami pisemnymi o slubie przed nim. Ostatnio raz, w ciagu 3 lat. Kolezanka nie urzadzała wesela, raczej bardzo skromną uroczystosc dla scisłego grona, ale ze byłysmy kiedyś (przed moją przeprowadzką) blisko, przysłąła oficjalne zawiadomienie o slubie. Oczywiscie "wzmocniła" je teklefonicznie mówiac, ze wie, ze nie wybiore sie na ślub specjalnie, ale gdyby zdarzyło się tak, ze wybierałabym się w rodzinne strony akurat w tym terminie, to bedzie jej bardzo miło nas widziec w kosciele.
    Normalna sytruacja wg mnie.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:17
    kora3 napisała:

    > No, ja się raczej rzadko spotykam z powiadomieniami pisemnymi o slubie przed ni
    > m.

    to się nieco różni od "taka forma jest ostatnio bardzo rzadko spotykana" :D


    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 20:22
    Bo jest rzadko spotykana. Choćby daltego, ze w stosunkach znajomosci zwykłej informacje o slubie przekazzuje sie czesto USTNIE :)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:27
    kora3 napisała:

    > Bo jest rzadko spotykana. Choćby daltego, ze w stosunkach znajomosci zwykłej in
    > formacje o slubie przekazzuje sie czesto USTNIE :)

    i znów uogólniasz :) ja wszystkie informacje o ślubie miałam na piśmie - i tak są to zwykłe znajomości

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 20:35
    Moze i tak, ale zaproszenie to coś innego niż zawiadomienie:)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:40
    kora3 napisała:

    > Moze i tak, ale zaproszenie to coś innego niż zawiadomienie:)

    wiem, tu możesz więcej poczytać o temacie: www.savoir-vivre.com.pl/?zaproszenia-i-zawiadomienia,144
    a jako pracę domową przepisz 30 razy "to że mi się coś rzadko trafia nie oznacza że jest bardzo rzadko spotykane"
    i idź w pokoju :)

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • six_a 01.08.11, 19:57
    oczywiście, że się zaprasza.
    zawiadomienie to można wysłać po fakcie, przed ślubem się zaprasza.



    --
    ready2go
  • kora3 01.08.11, 19:59
    six_a napisała:

    > oczywiście, że się zaprasza.
    > zawiadomienie to można wysłać po fakcie, przed ślubem się zaprasza.


    Sikso, uwazaj sonie jak chceszs, mozesz zaoraszac nawt na pogrzeb:) oczywiscie nie swój, ani nie zycze na czyjkowielk, taki przykład. Zasada jest, ze na imprezy publiczne się nie zaprasza i sobie ejst, czy się ktoś stosuje do kanonów, to już jego wolna wola, nie?


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:03
    kora3 napisała:

    > six_a napisała:
    >
    > > oczywiście, że się zaprasza.
    > > zawiadomienie to można wysłać po fakcie, przed ślubem się zaprasza.

    >
    > Sikso, uwazaj sonie jak chceszs, mozesz zaoraszac nawt na pogrzeb:) oczywiscie
    > nie swój, ani nie zycze na czyjkowielk, taki przykład. Zasada jest, ze na impre
    > zy publiczne się nie zaprasza i sobie ejst, czy się ktoś stosuje do kanonów, to
    > już jego wolna wola, nie?
    >

    nie warto tak kategorycznie bronić kanonów, bo to się zmienia, tu masz inny przykład:
    www.savoir-vivre.com.pl/?zaproszenia-i-zawiadomienia,144

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 20:07
    Wartosci, ale ja nie bronie, kazdy moze robić jak chce - np. zdejmowac buty w gosciacjh, podawac kawe w szklance :)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:10
    kora3 napisała:

    > Wartosci, ale ja nie bronie, kazdy moze robić jak chce - np. zdejmowac buty w g
    > osciacjh, podawac kawe w szklance :)

    zaproszenie na ślub to nie jest to samo co świecenie skarpetkami w gościach - chociażby dlatego że tego drugiego żaden spec od sv nie poleca


    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 20:16
    Wartosci, zostrawmy bto:) mam swoje zdanie, a Ty swoje. Wg mnie na ceremonie, na które wejsc moze kazdy nie zaprasza się, a powiadamia o nich i tyle. A ty mozesz robić jak nchcesz i myslkeć jak chcesz. :) NAwiasem mówiac, zasmiecamy hrabiemu Julkowi watek, bo nie o tym on traktuje:)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:21
    kora3 napisała:

    > Wartosci, zostrawmy bto:) mam swoje zdanie, a Ty swoje. Wg mnie na ceremonie, n
    > a które wejsc moze kazdy nie zaprasza się, a powiadamia o nich i tyle. A ty moz
    > esz robić jak nchcesz i myslkeć jak chcesz. :)

    mogę na to przystać, pod warunkiem że przez fakt uznawania przeze mnie zaproszeń na ślub nie będziesz mnie ustawiać w gronie niewychowanych chamów którzy śmierdzą w gościach skarpetkami i podają kawę w brudnych szklankach - bo taki wydźwięk do tej pory mają twoje posty

    > NAwiasem mówiac, zasmiecamy hrab
    > iemu Julkowi watek, bo nie o tym on traktuje:)

    julek to duży chłopak, rzadko płacze z takiego powodu :)

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • kora3 01.08.11, 20:26
    wartosc.energetyczna napisała: :)
    >
    > mogę na to przystać, pod warunkiem że przez fakt uznawania przeze mnie zaprosze
    > ń na ślub nie będziesz mnie ustawiać w gronie niewychowanych chamów którzy śmie
    > rdzą w gościach skarpetkami i podają kawę w brudnych szklankach - bo taki wydźw
    > ięk do tej pory mają twoje posty


    Alez nadinterpretujesz Wartosci, bo butów "w gosciach" nie zdejmuje się wcale nie dlatego, ze komuś mogą smierdzieć nogi, a kawy nie podaje się w szklankach, wcale nie dlaytego, ze istnieje podejrzenie o znikomej jakosci ich czystosci:)

    > julek to duży chłopak, rzadko płacze z takiego powodu :)
    >
    Nie wiem, nie znam - na razie nie reagiuje, ale fakt jest faktem :)

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • six_a 01.08.11, 20:23
    ale ty nie wyrażasz swojego zdania, tylko twierdzisz, że się czegoś nie robi albo robi. to zupełnie nie jest wyrażanie swojego zdania. fakt, że nie dostajesz zaproszeń nie jest wystarczający do stwierdzenia, że dzisiaj zaproszeń nikt nie rozsyła.

    zaczęłaś śmiecić, to teraz posprzątaj;)

    --
    pyro
  • kora3 01.08.11, 20:27
    No nie dostaje zaproszeń na śluby, bo co do zasady, na slub sie nie zaprasza. :) --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • six_a 01.08.11, 20:31
    >bo co do zasady, na slub sie nie zaprasza. :)
    szkoda klawiatury męczyć. korcia - niewyczerpane źródło zasad wyssanych z du...
    ...żego palca.


    --
    where do I begin
  • kora3 01.08.11, 20:36
    Co mnie to, w końcu to nie moja sprawa, jak sie zachowujesz:)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • six_a 01.08.11, 20:51
    nie rozmawiamy o niczyim zachowaniu, tylko o zasadach.
    trzymaj się tematu.

    --
    bohemian like you
  • six_a 01.08.11, 20:11
    przepraszam, ale skąd czerpiesz takie wieści, że na ślub się nie zaprasza, a tylko na przyjęcie np. chciałabym wiedzieć?

    ślub nie jest żadną imprezą i ani tym bardziej imprezą publiczną.
    zapowiedzi są w konkretnym kościele, więc nie dowie się o tym ślubie nikt poza osobami, które ten kościół odwiedzają. nie mówiąc już o ślubach cywilnych. a do czego dawniej służyły zapowiedzi, to sobie może wyguglaj, bo na pewno nie robiły za zaproszenie na "imprezę".

    normalnie te twoje "zawiadomienia" mają identyczną formę jak zaproszenia: państwo młodzi albo rodzice zapraszają na ceremonię. na przyjęcie czy wesele zaprasza się węższą grupę.
    i zwykle do zaproszenia jest dołączona oddzielna karteczka.

    nie wiem więc o jakich ślubach prawisz, może o królewskich, ale akurat nie o tym w ogóle jest mowa.


    --
    all the small things
  • kora3 01.08.11, 20:21
    six_a napisała:

    > przepraszam, ale skąd czerpiesz takie wieści, że na ślub się nie zaprasza, a ty
    > lko na przyjęcie np. chciałabym wiedzieć


    Moze zgadnij :)?
    >
    > ślub nie jest żadną imprezą i ani tym bardziej imprezą publiczną.

    owszem jest ceremonią publiczną moja droga i przyjsc nań moze kazdy, swiadomy na co idzie, a takze przypadkowy wierny, czy zwiedzajacy.

    > zapowiedzi są w konkretnym kościele, więc nie dowie się o tym ślubie nikt poza
    > osobami, które ten kościół odwiedzają. nie mówiąc już o ślubach cywilnych. a do
    > czego dawniej służyły zapowiedzi, to sobie może wyguglaj, bo na pewno nie robi
    > ły za zaproszenie na "imprezę".


    O slubie się zawiadamnoia, tak samo, jak o pogrzebie, czy chrzcie. Zaprasza się tylko na imprezy zamkniete. Mozesz miec inne zdanie, ja zostaje przy swoim :)
    >
    > normalnie te twoje "zawiadomienia" mają identyczną formę jak zaproszenia: państ
    > wo młodzi albo rodzice zapraszają na ceremonię. na przyjęcie czy wesele zaprasz
    > a się węższą grupę.
    > i zwykle do zaproszenia jest dołączona oddzielna karteczka.


    Ależ tłumacze ci:) Twoja sprawa mozesz zaprosic ludzi na co chcesz. To,ze coś "sie robi": nie znaczy ze to zgodne z zasadami i zdrowym rozsadkiem. JA już czytałam na zaproszeniuy na wesele i zawiadomieniu o slubie w KK, ze sakramentu małzeńśtwa udzieli młodej parze skiadz taki a taki, wiec nic niue jest w stanie mnie zadziwic:)

    >
    > nie wiem więc o jakich ślubach prawisz, może o królewskich, ale akurat nie o ty
    > m w ogóle jest mowa.


    O zwyczajnych:)


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • six_a 01.08.11, 20:26
    nie cierpię z tobą gadać, najpierw nie wiadomo, o co ci chodzi, a potem wyłazisz rakiem.

    to że każdy może wleźć do kościoła, bo do pałacu ślubów już nie będzie tak łatwo, nie oznacza, że przyjdzie tam rodzina, która o niczym nie będzie miała pojęcia.

    nie interesuje mnie twoje zdanie ani to co robisz "w gościach", pytam się, czy jest to jakaś oficjalna wykładnia sv, jeśli nie wiesz, to po prostu zrezygnuj z autorytarnego tonu i zaznacz, że to twoje zdanie.


    > O zwyczajnych:)
    aha, to informuję, że na zwyczajne się zaprasza. tylko ty nie dostajesz zaproszeń. takie wytłumaczenie jest znacznie prostsze niż wyssana z palca teoria o niewysyłaniu.


    --
    everything you wanted
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:32
    six_a napisała:

    > nie cierpię z tobą gadać, najpierw nie wiadomo, o co ci chodzi, a potem wyłazis
    > z rakiem.
    >
    > to że każdy może wleźć do kościoła, bo do pałacu ślubów już nie będzie tak łatw
    > o, nie oznacza, że przyjdzie tam rodzina, która o niczym nie będzie miała pojęc
    > ia.
    >
    > nie interesuje mnie twoje zdanie ani to co robisz "w gościach", pytam się, czy
    > jest to jakaś oficjalna wykładnia sv, jeśli nie wiesz, to po prostu zrezygnuj z
    > autorytarnego tonu i zaznacz, że to twoje zdanie.
    >
    >
    > > O zwyczajnych:)
    > aha, to informuję, że na zwyczajne się zaprasza. tylko ty nie dostajesz zaprosz
    > eń. takie wytłumaczenie jest znacznie prostsze niż wyssana z palca teoria o nie
    > wysyłaniu.
    >

    sixa, ona jest nie do zajechania :)


    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • six_a 01.08.11, 20:50
    zastanawiam się jaka to gazeta kurde trzyma takich dziennikarzy: rycerz niepokalanej chyba, sądząc po tej całej obronie częstochowy:D

    --
    not enough
  • kora3 01.08.11, 20:34
    six_a napisała:
    >
    > to że każdy może wleźć do kościoła, bo do pałacu ślubów już nie będzie tak łatw
    > o, nie oznacza, że przyjdzie tam rodzina, która o niczym nie będzie miała pojęc
    > ia.


    Kto ci wyłazi rakiem dziewczyno. Napisałam ci jasno: na uroczystosc na którą kazdy (teoretycznie) moze wejsc nie zaprasza się, a oniej powiadamia. Takze rodzine, żeby miała pojecie:) jesliu oczekuyje się natruralnie jej przybycia i o ile tegoż oczekiuwać wypada. Na uroczystosci, imprezy zamkniete obowiazuje zaproszenie, nie wypada się tam pojawic niezaproszonym. To tak, jak o imrezie "wolnej", masowej ogólnodostepnnej informuja np. plakaty z napisem "wstep wolny" - chcesz to przyjdz. A na zamkniete imprezy obowiaqzują zaproszenia. Nie wiem, jak to prosciej wyjasnic.
    >
    > nie interesuje mnie twoje zdanie ani to co robisz "w gościach", pytam się, czy
    > jest to jakaś oficjalna wykładnia sv, jeśli nie wiesz, to po prostu zrezygnuj z
    > autorytarnego tonu i zaznacz, że to twoje zdanie
    .
    >
    To nie tylko moje zdanie, to podstrawowe zasaduy inne niż obecnych nowobogackich:)

    > aha, to informuję, że na zwyczajne się zaprasza. tylko ty nie dostajesz zaprosz
    > eń. takie wytłumaczenie jest znacznie prostsze niż wyssana z palca teoria o nie
    > wysyłaniu.

    >
    >tak, pewnie nikt mnie nie lubi, nie?:) Oj ponizej poziomu moja droga, ponizej:) Wlasnie dostałam zaproszenie, dosc nieoczekiwane, na wesele. o Slubie wiedziałam, z USTNEGO przekazuy, ale zaproszenie to jest na impreze poslubną:)


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • six_a 01.08.11, 20:48
    > Kto ci wyłazi rakiem dziewczyno.
    "Moze zgadnij :)? " (TO JEST CYTAT Z CIEBIE)

    oszczędź mi tych nudnistych elaboratów, bo już nie wiesz czego się chwycić, raz że zasada, raz że twoje zdanie, potem kilometr wywodów o skarpetkach i kawie w szklance.

    zajrzyjże do pierwszego lepszego poradnika savoir-vivre'u i się doinformuj.
    i radzę zrezygnować z "moja droga", "dziewczyno", bo jeszcze śmieszniej wypadasz z taką pozą starej ciotki.

    > >tak, pewnie nikt mnie nie lubi, nie?:)
    a dlaczegóż przypisujuesz innym swoje wymysły, hę? po prostu masz równie nieobyte towarzysko osoby wokół siebie. dzwonią i każą se zanotować gdzie ślub pewnie? albo mówią, korcia, przyjdź do kościoła do nas, to się dowiesz, kiedy ślub. no chyba w ten deseń to musi wyglądać.
    pogratulować.

    to podstrawowe zasaduy inne niż obecnych nowobogackich:)
    oho, nowy motyw in town ;). notosz pytam, kuerwa, ostatni raz, gdzie są te zasady opisane, bo tesz chcę być tak wykształcona jak ty. co mi będziesz edukacji żałować, podziel się!


    --
    the adventure
  • six_a 01.08.11, 19:50
    ale ona ma zamiar:)
    jej zamiar, tfoje rybki, przepadłeś na starcie;)


    --
    the middle
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:52
    six_a napisała:

    > ale ona ma zamiar:)

    na mnie ośli upór nie działa

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 19:27
    niezaleznie od tego, jaka panna jest co do Twoich preferencji zelazna zasada kazdego goscia z mózgiem brzmi" gdzie sie mieszka i pracuje tam sie fiutem nie wojuje, a tym bardziej, ze nie amsz ochoty.

    Popełniłes pare błedów i przychodzi za nie płacić. W takiej sytuacji KAZDe prywatne zagadanie powunno zostac zdłąwione w zarodku przejsciem natrychmiast na temat zawodowy. JEsli osoba się noie odczepia i nie kuma oreaz np. mówi "Ale pytałam, czy jesteś zonaty". Odp. optymalna brzmi "To nie ma znaczenia dla tego projektu (szkolenia, tematu itp.). WRozumie,m, ze zcasem trudno to zrobić, bo czlowiek sie nie spodziewa zrazu nachała :) Ale skpro jewst jak jest to postaraj się, zeby Twoje odmowy nie zostalynodebrame zbyt osobiscie, postaraj się raczej wyjsc na kogoś kto jest nieprzepuszczalnym słuzbistą. Nie odpowiadaj nie mam czau, bo babka bedzie molestowac , czy już masz. Na taką propozycję odpowiadaj pytaniem "A w jakim celu? Szkolenie tego nie wymaga!" Jak powie, ze poza szkoleniem, o tak, to powiedz, ze Z ZASADY nie zawierqasz ptrywatnych znajomosci ze współpracownikami (szkolonymi, podwładnymi, czy tam co) i tyle. Jak się czepi, zebyś dla niej uczynił wykjatkowy wyjatek :) powiedz coś w rodzaju "Przykro mi, nawet dla Ciebie nie zrobię wyjątku" > powinno pomóc i gratulacje awansu :)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:39
    kora3 napisała:

    > Popełniłes pare błedów i przychodzi za nie płacić. W takiej sytuacji KAZDe pryw
    > atne zagadanie powunno zostac zdłąwione w zarodku przejsciem natrychmiast na te
    > mat zawodowy.

    sęk w tym, że ja po prostu starałem się być miły, poza tym trudno być niemiłym jak się ma kogoś szkolić

    powinno pomóc i gratulacje awansu :)

    okaże się, dziękuję

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 19:44
    wicehrabia.julian napisał:

    > kora3 napisała:
    >
    > sęk w tym, że ja po prostu starałem się być miły, poza tym trudno być niemiłym
    > jak się ma kogoś szkolić


    Ależ rozumiem - toż napisałam, ze człowiek czesto nie przewiduje na kogo się natyka i zachowuje się normalnie, bo wszak generalnie jakieś tam uwagi prywatne w zawodowej rozmowie, zwłaszcza takiej kolejnej, są naturalne. Sama ię podobnie naciełam kilka razy w ten sposób, wiec w pełni rozumiem.
    >
    > okaże się, dziękuję

    :) mozesz jeszcze jąc zachwalac swoją (takze hipotetyczną) kobiete, i o ile wczesniej nie zdradziłeś sie,ze takowej np. teraz brak. Alboi zgrywaj zakochanego w uinnej, albo megasłuzbiste)


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:46
    kora3 napisała:

    > :) mozesz jeszcze jąc zachwalac swoją (takze hipotetyczną) kobiete

    alpepe podsunęła mi pewien pomysł, spróbujemy jutro


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 19:50
    czytałam , mozesz dla wmocnien ia połączyć - masz wymarzony model kobitki I nie zawierasz prywatnych znajomosci w pracy ")
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:55
    kora3 napisała:

    > czytałam , mozesz dla wmocnien ia połączyć - masz wymarzony model kobitki I nie
    > zawierasz prywatnych znajomosci w pracy ")

    zacznę jej pokazywać zdjęcia Emily Blunt :)

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 20:08
    Głuopi plan, ale jesli jestes przekonany :)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 20:13
    kora3 napisała:

    > Głuopi plan, ale jesli jestes przekonany :)

    ale dlaczego głupi? to jej powinno dać do myślenia, zwłaszcza, że jest zupełnym przeciwieństwem boskiej Emily

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 20:39
    wicehrabia.julian napisał:

    >
    > ale dlaczego głupi? to jej powinno dać do myślenia, zwłaszcza, że jest zupełnym
    > przeciwieństwem boskiej Emily


    Przede wszystkim przepraszam, za mam nadzieje chwilowe zasmiecenie Ci watku:( naprawde mi przykro.

    A co do meritum: z dwoch powodow. Jesli panna bardzo zdeterminowana bezdie się starała "upodobnić" i bedzie testowac na Tobie kolejne "przemiany", a po drugie: ideal w postaci nkogoś niezdiobywalnego nie ewjst przekonujacy dla atakujacej strony :)
    Ale, jak zwykle, jak chcesz:)
    >


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 20:41
    kora3 napisała:

    > A co do meritum: z dwoch powodow. Jesli panna bardzo zdeterminowana bezdie się
    > starała "upodobnić" i bedzie testowac na Tobie kolejne "przemiany", a po drugie
    > : ideal w postaci nkogoś niezdiobywalnego nie ewjst przekonujacy dla atakujacej
    > strony :)

    nie pomyślałem o tym, a brzmi sensownie


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • kora3 01.08.11, 20:59
    realna baba i swoje zasady wg mnie - lepsze:)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 19:40
    ty te wątki w rewanżu wymyślasz?


    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:44
    wartosc.energetyczna napisała:

    > ty te wątki w rewanżu wymyślasz?

    w rewanżu za co? przedawkowałaś pirynę zdaje się

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 19:47
    wicehrabia.julian napisał:

    > wartosc.energetyczna napisała:
    >
    > > ty te wątki w rewanżu wymyślasz?
    >
    > w rewanżu za co? przedawkowałaś pirynę zdaje się
    >

    w każdym wątku się czepiasz że nie na temat, że zwierzenia trollowate itd. a sam sadzisz takie coś, ogarnij się!

    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 19:58
    wartosc.energetyczna napisała:

    > w każdym wątku się czepiasz że nie na temat, że zwierzenia trollowate itd. a sa
    > m sadzisz takie coś, ogarnij się!

    ten wątek dotyczy kobiecej natury i jest jak najbardziej zgodny z tematyką forum, więc możesz już przestać smęcić

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:04
    wicehrabia.julian napisał:

    > wartosc.energetyczna napisała:
    >
    > > w każdym wątku się czepiasz że nie na temat, że zwierzenia trollowate itd
    > . a sa
    > > m sadzisz takie coś, ogarnij się!
    >
    > ten wątek dotyczy kobiecej natury i jest jak najbardziej zgodny z tematyką foru
    > m, więc możesz już przestać smęcić
    >

    widzisz jak to wkur.wia? :)


    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 20:05
    wartosc.energetyczna napisała:

    > widzisz jak to wkur.wia? :)

    z całym szacunkiem byłoby ze mną źle gdybym w tej sposób przejmował się tym, co na forum się dzieje


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • wartosc.energetyczna 01.08.11, 20:06
    wicehrabia.julian napisał:

    > wartosc.energetyczna napisała:
    >
    > > widzisz jak to wkur.wia? :)
    >
    > z całym szacunkiem byłoby ze mną źle gdybym w tej sposób przejmował się tym, co
    > na forum się dzieje
    >

    no już dobrze, skoro taka jest oficjalna wersja


    --
    I recommend wearing trash cans on your heads to avoid any accidental exposure to knowledge
  • e-no-kolego 01.08.11, 20:27
    Myślę,że powinieneś pójść na kompromis: daj się zaprosić na piwo, czy coś tam z premedytacją.
    Powiedz jej, że cały czas myśliszo takiej jednej(nie wiem-może byłej) dziewczynie. Daj się podejść do tematu- na pewno z ciekawości będzie pytać- jak wyglądała? i wtedy z rozmarzeniam na twarzy: delikatna, szczupła taka dziewczęca uroda wiecznie młoda..itd . Powoli, ale dojdzie bardzo głęboko - że zupełnie nie jest w twoim typie. I z urażoną dumą kobiecą się odp..
    powodzenia. ;DD
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 20:33
    e-no-kolego napisał:

    > Myślę,że powinieneś pójść na kompromis: daj się zaprosić na piwo, czy coś tam z
    > premedytacją.
    > Powiedz jej, że cały czas myśliszo takiej jednej(nie wiem-może byłej) dziewczyn
    > ie.

    obawiam się, że wtedy zechce zgrywać pocieszycielkę-uzdrowicielkę, dzięki - to zbyt ryzykowne


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • e-no-kolego 01.08.11, 20:44
    miałem podobną sytuację i podziałało. Nie daję rad, jeśli nie mam racji. (jednak , oczywiście masz rację, zawsze istnieje element ryzyka...) ;)
  • wicehrabia.julian 01.08.11, 20:55
    e-no-kolego napisał:

    > miałem podobną sytuację i podziałało. Nie daję rad, jeśli nie mam racji. (jedna
    > k , oczywiście masz rację, zawsze istnieje element ryzyka...) ;)

    tak czy siak daliście mi kilka niezłych pomysłów do zastosowania

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • asystentka_prezesa_zarzadu 01.08.11, 21:57
    Szczerość i asertywność-fajne cechy, warto się ich nauczyć. No i jeszcze szacunku do drugiego człowieka-to okreslenie 'towar'...przykre to takie no.
    --
    Prawdziwi mężczyźni nie pytają o drogę
  • lonely.stoner 02.08.11, 00:49
    zacznij jej opowiadac o tym jak to kreciles sie pol roku wokol nieziemskiej laski i wreszcie byliscie na drinku, i opowiadaj o tym jakie ma nogi, w co byla ubrana, ze ma boskie wlosy... ze nie mozesz sie doczekac nastepnego spotkania, czytaj ciagle smsy (i pisz, nie wiem w kalendarzu sobie cos zapisuj i mow ze to do tej laski piszesz). Wspomnij tez ze jest fotomodelka, skonczyla studia MBA i w ogole ze jest hot- wszystko mimochodem, w trakcie tego podrywu przez kluska. Aaa, hardcorowo- wynajdz fote jakiejs ladnej laski i pokaz ewentualnie ze to ta.
    --
    nie kupuje futra. www.dkbunnybutcher.com/index.aspx
  • marguy 02.08.11, 01:57
    Co wy tak sie meczycie z podpowiadaniem?
    Przeciez julek chcial sie tylko pochwalic tym, ze cielakowata panienka ujrzala w nim dorodnego wola i dlatego lypie na niego krowim okiem.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/QmgR7Hz8alddj3IiHA.jpg
  • lolcia-olcia 02.08.11, 07:31
    Julek wątek roku, w moim przypadku dzwoniła do mnie nawet matka chłopaka... zapraszała na jakieś żagle, wakacje za granicą, ale twarda byłam - powiedziałam, że z kimś się spotykam ... by utwierdzić ich w tym przekonaniu pytałam o rady, czasem żaliłam się... po jakimś miesiącu poskutkowało... mam ich z głowy ;-)

    Powodzenia i informuj nas na bieżąco
    --
    Jak mam czas to leże i odpoczywam, a jak nie mam czasu to tylko leże.
  • berta-death 02.08.11, 13:04
    Ożeń się z nią. Facet w pewnym wieku powinien mieć żonę. Dla zdrowia psychicznego inaczej sfiksuje ro reszty. Tak przynajmniej najstarsi górale mawiają. A panna jak sam widzisz, wpływowa, zaradna.
  • female.pl 02.08.11, 13:20
    Ja znam autentyczny przypadek mowiacy o tym, ze uparta kobieta osiaga sukces, a niektore dobre rady kolegow moga obrocic sie przeciwko potrzebujacemu rady.
    Moja tega znajoma czarowala pewnego przystojniaka. Ten odpowiedzial na jej zaloty; ze wypadaloby najpierw troche schudnac a pozniej zabierac sie za czarowanie. I wiecie, ze znajoma wziela to sobie tak do serca, ze schudla 8 kg. W rezultacie oczarowala tego przystojniaka. A cala historia zakonczyla sie pare lat temu slubem. Do dzis trzyma figure i ma fajna rodzine.
  • abush 02.08.11, 13:25
    wyśmiewa się z dziewczyny, a nam tu na forum wciska jakie to ma branie. Kręci go cała sytuacja, bo już dawno żadna nie zwracała na niego uwagi i go nie podrywała, to się chce nam pochwalić. Jak by był męskim facetem z klasą, to by to załatwił skutecznie i dyskretnie, a nie wyśmiewał dziewczę na forum. wstrętne.
  • female.pl 02.08.11, 13:43
    Alez kreci go, jak najbardziej. Zaklada watek za watkiem.
  • dzikoozka 02.08.11, 14:35
    Aha, nawet interesujace, może wjdzie z tego jaka telenowela dla polsatu? :D
  • abush 02.08.11, 14:48
    taki tytul proponuje dla polsatowskiej telenoweli :D
    albo "Upiorzyca w operze" :DD

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka