Dodaj do ulubionych

Seks oralny i analny z mezem?

IP: *.proxy.aol.com 03.03.02, 04:34
Nie wiem czy powinnam o tym pisac, ale mam male pytanie. Czy jest ok miec seks
oralny i analny z moim mezem? Pytam sie bo wydaje mi sie jest to nie na
miejscu. W moich oczach taki rodzaj seksu to tylko dla kochankow lub
jakis "przelotnych kolegow". Nie wiem. Ja osobiscie nigdy nie mialam tego
rodzaju seksu z moim mezem, ale przyznam sie ze zastanawiam sie nad tym. Co wy
o tym myslicie? Prosze tylko o powazne odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Słońce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 09:09
    A jaki widzisz problem? Przecież to z nim powinny łączyć cię prawdziwe więzy
    miłości(ach...romantyzm...) Z przypadkowym kochankiem jest to tylko albo i aż
    chuć. Z mężem można się i powygłupiać i poeksperymentować, a na końcu to i
    jeszcze porozmawiać.
    Przyznam, że nie rozumiem twoich obiekcji. Przecież on powinnien być dla ciebie
    najbliższym mężczyzną - twoim przyjacielem i partnerem. Z kim jeśli nie z nim
    właśnie? Może obawiasz się, gdyż realcje między wami nie są najlepsze - nie ma
    zrozumienia, miłości itp? Zróbcie to dzisaj! O!
    pzdr
  • Gość: j23 IP: 62.60.68.* 03.03.02, 09:20
    Krótkie pytanie, Czy chciałabyś aby maż robil to z "przygodnymi kochankami i
    koleżankami" czy z Toba? Dla mnie odpowiedź jest oczywista
  • Gość: DSD IP: 212.33.88.* 03.03.02, 11:48
    Aniu,
    prosisz tylko o powazne odpowiedzi, a ja nie wiem, czy Ty zartujesz czy nie... Dobra, jezeli pytasz powaznie, to
    odpowiadam - nie widze zadnych przeciwskazan w uprawianiu przez wspolmazonkow roznych form seksu. To
    troche tak, jakby facet sie zstanawial, czy kupic zonie kwiaty - 'Kochance to rozumiem, ale zona...'.
    Ktos moze miec opory psychiczne przed takimi formami seksu, ale nie powinno tu chyba chodzic o sama osobe meza.
  • paw_dady 03.03.02, 11:58
    ale pamietaj aniu, ze wazny jest takze tajming. Bo postaram ci sie powiedziec
    najdelikatniej jak potrafie: unikaj tego, ze z dupki od razu do buzi. moze nie
    spelnic to twoich oczekiwan co do tego rodzaju seksu, aczkolwiek dla meza moze to
    byc calkiem przyjemne ;-)
  • Gość: Jo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.03.02, 13:32
    Jak najbardziej! Dlaczego niektórym kobietom i mężczyznom seks małżeński
    kojarzy się z mechanicznym spełnianiem "obowiązku" bez żadnych urozmaiceń? W
    końcu mąż jest Ci najbliższą osobą, prawda? Dlaczego więc ta bliskość ma się
    kończyć w jakimś sztucznie określonym punkcie?
  • qocur 04.03.02, 21:02
  • Gość: Anna27 IP: *.proxy.aol.com 05.03.02, 01:18
    Nie ma nic zlego w seksie oralnym czy analnym, o ile OBOJE tego chca i wtedy
    nie ma znaczenia czy jest to zwiazek malzenski czy partnerski. Uwazam tez, ze
    malzenstwo daje nawet lepsze podstawy do az tak zaawansowanej intymnosci (jaka
    przynajmniej dla mnie) zakladaja te dwa rodzaje seksu. O analu sie nie
    wypowiem, bo mnie to nie kreci i czy maz czy kochanek - forget it. Jednak nie
    wyborazam sobie seksu oralnego z kims z kim bylabym przelotnie. Dla mnie taki
    rodzaj seksu wymaga OGROMNEJ bliskosc emocjonalnej i tylko ze stalym partnerem
    typu maz czy dlugodystansowy kochanek moglabym to robic.
  • lastka 05.03.02, 09:52
    Gość portalu: Anna27 napisał(a):

    > Nie ma nic zlego w seksie oralnym czy analnym, o ile OBOJE tego chca i wtedy
    > nie ma znaczenia czy jest to zwiazek malzenski czy partnerski. Uwazam tez, ze
    > malzenstwo daje nawet lepsze podstawy do az tak zaawansowanej intymnosci (jaka
    > przynajmniej dla mnie) zakladaja te dwa rodzaje seksu. O analu sie nie
    > wypowiem, bo mnie to nie kreci i czy maz czy kochanek - forget it. Jednak nie
    > wyborazam sobie seksu oralnego z kims z kim bylabym przelotnie. Dla mnie taki
    > rodzaj seksu wymaga OGROMNEJ bliskosc emocjonalnej i tylko ze stalym partnerem
    > typu maz czy dlugodystansowy kochanek moglabym to robic.



    Popieram całkowicie.

  • blondyna_z_klopa 05.03.02, 10:00
    Ania- a bierz do dzioba, nastaw tylca- przeciez to maz. Z przygodnymi
    partnerami mozesz to za szmal robic- jesli juz z nimi musisz to robic!
  • Gość: A27 IP: *.ipt.aol.com 05.03.02, 15:03
    blondyna_z_klopa napisał(a):

    > Ania- a bierz do dzioba, nastaw tylca- przeciez to maz. Z przygodnymi
    > partnerami mozesz to za szmal robic- jesli juz z nimi musisz to robic!

    Jak juz siedzisz w klopie to naucz sie czytac. Nigdzie nie napisalam co robie ze
    swoim mezem. Napisalam tylko, ze pewnego rodzaju praktyki seksualne,
    przynajmniej dla mnie wymagalyby wielkiej bliskosci emocjonalnej.
  • Gość: Agniecha IP: *.bresa.com.pl 05.03.02, 10:17
    Seks oralny jest ok - ja tylko dzięki miłości francuskiej przeżywam oragazm,
    ale anal - tfu.
    Takie jest moje zdanie. I z mężem, Kochana, jak najbardziej z mężęm.
    Pozdrowionka
  • Gość: Angelos IP: 157.25.121.* 05.03.02, 12:36
    Seks oralny i analny z mezem, żoną? No tak. Jak to można robić z rodziną. :)
  • Gość: Mąż IP: 2.4.STABLE* / 10.30.42.* 05.03.02, 12:47
    Biedna kobieto (a jeszcze biedniejszy jest Twój mąż). Co za nuda musi byc w
    Waszej sypialni...
    Powiało grozą...
    Na co Ty czekasz, na kochanka? Tylko z nim oral/anal?
  • Gość: abc IP: 212.160.127.* 05.03.02, 12:54
    Co to za roznica? To tak samo, jak bys sie pytala czy kochac sie tradycyjnie z
    mezem czy z kochankiem. Jezeli maz jest Ci bliska osoba i razem chcecie
    sprobowac, to nie czekaj.

    Pozdrawiam.
  • agick 05.03.02, 12:58
    jak najbardziej z nim..
    ja nie mam męż tylko partnera, który parę razy delikatnie mnie pytał, czy nie
    chcę spróbować seksu analnego.. na dziś nie chcę, ale jutro.. może..
    jedyna rzecz, która mnie powstrzymuje to ból. boję się, że będzie boleć..
    Przyznaję - nigdy tego nie robiłam ale patrząc na jego "rozmiar" i moją pupcię
    to hmm.. duży jest trochę..
    jeśli jednak wystarczy mu cierpliwości i delikatności to pewnie to zrobimy..
    ciekawość w końcu zwycięży.
  • neona 05.03.02, 13:17
    agick napisał(a):

    > jak najbardziej z nim..
    > ja nie mam męż tylko partnera, który parę razy delikatnie mnie pytał, czy nie
    > chcę spróbować seksu analnego.. na dziś nie chcę, ale jutro.. może..
    > jedyna rzecz, która mnie powstrzymuje to ból. boję się, że będzie boleć..
    > Przyznaję - nigdy tego nie robiłam ale patrząc na jego "rozmiar" i moją pupcię
    > to hmm.. duży jest trochę..
    > jeśli jednak wystarczy mu cierpliwości i delikatności to pewnie to zrobimy..
    > ciekawość w końcu zwycięży.


    jak wie jak to nie będzie bolało
    po prostu
    ....hmmmm

    musisz być mocno podniecona
    i dobrze jest trochę popieścić pupę before

    z doświadczeń moich
    kobiet jest to wielkie przeżycie

    reasumując
    jeśli ufasz partnerowi a on wie co robi
    to czekają cię wyjątkowe wrażenia

    jak nie...
  • Gość: Alenka IP: *.saint / 10.1.1.* 05.03.02, 15:13
    Nie wierz Neonie! Żadne wielkie przeżycie tylko auuuu!!!! Pieszczoty wszelkich
    części ciała, oliwki i inne cuda nie pomogą. Boli i już.
  • neona 05.03.02, 15:48
    wybacz

    następnym razem postaram się być delikatniejszy
    ...
  • Gość: Alenka IP: *.saint / 10.1.1.* 05.03.02, 15:51
    No dobra.....możemy jeszcze raz spróbować.....auuuuuu!!!!!!!
  • agick 05.03.02, 15:54
    o qrde - to Wy tego coś tam, coś tam...?
    Alenko, wierzę Ci... to musi boleć..
    analnie zostanę dziewicą - choć tyle..
  • Gość: Alenka IP: *.saint / 10.1.1.* 05.03.02, 16:09
    Może to właśnie ten z którym mieszkam?
    Jejku ale by było! Przecież wirtualnie to on z Tobą, co nie???? Na wszelki
    wypadek zrobię dzisiaj mała scenę zazdrości w domu! Wyczuję po reakcji!!!
    Neona jeśli Twoje imię zaczyna sie na L. - you are in a REAL trouble!!!!
  • neona 05.03.02, 16:23
    Gość portalu: Alenka napisał(a):

    > Może to właśnie ten z którym mieszkam?
    > Jejku ale by było! Przecież wirtualnie to on z Tobą, co nie???? Na wszelki
    > wypadek zrobię dzisiaj mała scenę zazdrości w domu! Wyczuję po reakcji!!!
    > Neona jeśli Twoje imię zaczyna sie na L. - you are in a REAL trouble!!!!

    Świat jest taki mały jak wiecie co
    ale świat poptrafi się powiększać,

    i tym razem nie jestem Ludwikiem.
    Ta analność to dość intrygująca sprawa

    Lew Starowicz (stary Zboczeniec salonowy)
    w latach 80tych kwalifikowal ten seks jako perwersje i zboczenie
    pisząc o analności, podobnie jak Fromm - jako o pędzie ku śmierci. W pewnym
    sensie w taki sposób faktycznie w ciążę się nie zajdzie, a
    symbolicznie

    jest to prawda.
    Natomiast jak to z taboo bywa
    pociąga i im bardziej
    jest taboo, tym chętniej się sięga

    i tak większość na tych portalach
    trzyma swe dziewicze organy w portach

    i o analności tylko słyszało
    .

    (no dobra, troszkę faktycznie boli (tak mówiły) ale
    porównałbym to do klapsa podczas)

  • Gość: Alenka IP: *.saint / 10.1.1.* 05.03.02, 16:32
    A ja porównałabym do rozrywania rozpalonym żelazem!!! Nie no, parę lat już
    minęło, ale jak pomyślę to niezmiennie - auuuu!
    To co, afery profilaktycznej nie robić???
    Fakt, on dopiero niedawno nauczył się wysyłać sms-y, Internet to dla niego coś
    jak lot międzygalaktyczny - poza tym jest Kochany.
    Ale, ale skoro o taboo mowa - to może ja z Wami (Agick i Ty) w jakimś
    trójkąciku wirtualnym??? Tylko z poezją u mnie na bakier, a Wasze wyczyny
    powalają mnie na kolana!
  • neona 05.03.02, 16:49
    Gość portalu: Alenka napisał(a):

    > A ja porównałabym do rozrywania rozpalonym żelazem!!! Nie no, parę lat już
    > minęło, ale jak pomyślę to niezmiennie - auuuu!
    > To co, afery profilaktycznej nie robić???
    > Fakt, on dopiero niedawno nauczył się wysyłać sms-y, Internet to dla niego coś
    > jak lot międzygalaktyczny - poza tym jest Kochany.
    > Ale, ale skoro o taboo mowa - to może ja z Wami (Agick i Ty) w jakimś
    > trójkąciku wirtualnym???

    Ważne, że jest kochany
    (przynajmniej na początku)

    a co do menage a trois
    to ja jestem bardziej niż chętny

    ale moje złotko agick nie skore ku takim figurom
    i jako przewrotna istota, którą
    jestem

    tym bardziej mi się podoba
    wszelki opór działa na mnie... powiedzmy silnie.
    (no i znów się wygadałem)

    oczywiście wszystko
    w ramach pewnej umowności

    i dzięki niej bardzo lubię historię o burzy
    drzewa są silne ale gdy przyjdzie burza drzewa się łamią
    trawa jest silniejsza, gdy przyjdzie burza - tylko się ugnie i przetrwa.

    Lubię być trawą.
    to co? pobuszujemy razem

    ......

    >Tylko z poezją u mnie na bakier, a Wasze wyczyny
    > powalają mnie na kolana!

    3 poetyckie stwory to o jeden za dużo
    (zatem jesteś idealna)
  • Gość: Alenka IP: *.saint / 10.1.1.* 05.03.02, 17:01
    Buszować możemy ile sił, o ile Agick szanowna ócz mych pięknych nie wydłubie!
    Słodkie trójkątowanie przełożone musi zostać na jutro bo właśnie opuszczam
    stanowisko pracy i jadę odwiedzić szanowną rodzicielkę.
    A zatem do jutra,

    A.
  • agick 05.03.02, 17:10
    neonie... już ja Wam dam polkę galopkę z przytupem...
    z efektami analnymi jasna rzecz..
  • Gość: art IP: 213.25.139.* 05.03.02, 19:36
    wiesz to podobno nie boli jak się do tego dobrze przygotujesz
    ODSYŁAM CIĘ DO CHYBA STYCZNIOWEGO NUMERU MIESIĘCZNIKA "SAMO ZDROWIE"
    TAM JEST OPISANE JAK TO ZROBIĆ BY NIE BOLAŁO, A WRĘCZ PRZECIWNIE BYLOL BARDZO
    DOBRZE
    PRZECZYTAJ
    NAPEWNO JESZCZE GDZIEŚ DOSTANIESZ TĘ GAZETĘ
  • Gość: Saskia IP: *.w.club-internet.fr 05.03.02, 19:23
    Mysle, ze seks poglebia wiezi z partnerem, jesli tylko robimy to, na co mamy
    ochote i do niczego sie nie zmuszamy. Nie jestem mezatka, mam 25 lat i
    chlopaka, i na podstawie moich doswiadczen moge powiedziec, ze warto pozwolic
    sobie na wolnosc w lozku i na robienie tego, na co mam ochote. Roznorodnosc w
    lozku moze podniesc temperature Waszych uczuc. Jesli dobrze sie rozumiesz ze
    swoim mezem, mozecie o tym porozmawiac, albo mozesz mu zasugerowac to, co
    chcialabys zrobic.
    Pozdrawiam.
  • Gość: art IP: 213.25.139.* 05.03.02, 19:32
    Oj i TY piszesz, że masz problem
    Sprubuj! Tak właśnie Ci radzę bo ja i moja dziewczyna spróbowaliśmy i nie
    wiedziałem, że jej się to tak spodoba!!! Jak mieliśmy dylemat czy spróbować czy
    nie to ustaliliśmy, że powoli spróbujemy i jak nam OBOJGU się spodoba to
    będziemy to robić a jak choć jednemu z nas nie to drugie się nie obrazi i nie
    będzie nalegać.
    Ale spodobało nam się bardzo i nie wyobrażam sobie jak by byłol bez tego w
    łóżku, a mojej dziewczynie też to się bardzo podoba czasem nawet sama mówi, że
    woli to zrobić w ten sposób bo dawno tego nie rbiliśmy.
    posłuchaj mnie i ustal tak z mężem- dobrze Ci radzę
  • Gość: Fred IP: *.pl 05.03.02, 21:33
    Droga Aniu,
    napisałas :

    Nie wiem czy powinnam o tym pisac, ale mam male pytanie. Czy jest ok miec seks
    oralny i analny z moim mezem?

    Odpowiadam Ci. Oczywiscie, ze jest OK miec seks oralny i analny z Twoim mezem. Robilismy to
    z Twoim mezem wiele razy. Bylo wspaniale. Zapytaj sie go.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka