Dodaj do ulubionych

młode kobiety sa strasznie ograniczone intelektual

07.08.11, 23:23
-nie
co ciekawe młodzi faceci czesto intelektualnie wyprzedzaja je na potege
to taki wniosek po przestudiowaniu około 300 profili randkowych na gazecie wiek 18-23 z fotą
widocznie jest to potrzebne do reprodukcji - głupia bierna laska i jej mentor facet ktory cos tam robi
--
szanim = minasz w weekend
Edytor zaawansowany
  • wersja_robocza 07.08.11, 23:25
    szanim napisała:

    > -nie
    > co ciekawe młodzi faceci czesto intelektualnie wyprzedzaja je na potege

    Ojesuu, co my poczniemy z tymi polskimi Noblami? A i rzek zabraknie dla tych mostów.
  • lafirynda.beauty 08.08.11, 15:14
    Wypraszam sobie, co prawda nie mieszczę się w tej granicy wiekowej, aczkolwiek jest to zniewaga dla kobiecego gatunku...Facet ma rozum krótki do tego stopnia, że trzeba mu wszystko tłumaczyć od Adama i Ewy. Dlaczego?...bo idiota sam się nigdy nie domyśli...
  • karim72 08.08.11, 15:54
    zniewaga dla kobiecego... gatunku..... moze ten autor jednak mial racje? :D
  • a.jak.asia 10.08.11, 09:16
    nie każda kobieta jest taka sama.. zawsze jest podział.. tak samo u mężczyzn, także to żadna nowość.. :)

    -----------
    PODUSZKA Z WBUDOWANYMI GŁOŚNIKAMI. Zupełnie inne zasypianie!
  • devilek_studio 08.08.11, 16:28
    lafirynda.beauty napisała:

    > Wypraszam sobie, co prawda nie mieszczę się w tej granicy wiekowej, aczkolwiek
    > jest to zniewaga dla kobiecego gatunku...Facet ma rozum krótki do tego stopnia,
    > że trzeba mu wszystko tłumaczyć od Adama i Ewy. Dlaczego?...bo idiota sam się
    > nigdy nie domyśli...

    Dobre:)
    Podpisuję się pod tym:)
  • gemciu83 08.08.11, 20:58
    Gatunek to homo sapiens :D jeden wspólny jedynie odmiana inna :D Ehh kobitki kobitki :)
    --
    gemciu.cba.pl
  • neo_pad 08.08.11, 21:51
    lafirynda.beauty napisała:

    > Wypraszam sobie, co prawda nie mieszczę się w tej granicy wiekowej, aczkolwiek
    > jest to zniewaga dla kobiecego gatunku...Facet ma rozum krótki do tego stopnia,
    > że trzeba mu wszystko tłumaczyć od Adama i Ewy. Dlaczego?...bo idiota sam się
    > nigdy nie domyśli...

    Twoja wypowiedź jest doskonałym dowodem na poparcie głównej tezy. Może nie mieścisz się we wskazanej grupie wiekowej, jednak mentalnie jesteś jej bliska.
    Następnym razem gdy będziesz miała ochotę udawać mądrzejszą niż jesteś i, przykładowo, wykorzystać jakieś trudniejsze słowo - sprawdź, proszę, jego znaczenie w słowniku.
    A przy okazji możesz zobaczyć jakie jest znaczenie i zastosowanie słowa "aczkolwiek". Może dzięki temu przestaniesz kaleczyć język, którym się posługujesz.

    Pozdrawiam.
  • jungleman 09.08.11, 13:10
    neo_pad napisał:
    >
    > Następnym razem gdy będziesz miała ochotę udawać mądrzejszą niż jesteś i,
    > przykładowo, wykorzystać jakieś trudniejsze słowo - sprawdź, proszę, jego
    > znaczenie w słowniku.

    I patrz coś narobił - teraz bidula będzie się cały dzień zastanawiać, co to też ten słownik jest i z czym to się je ;-)
  • epilenka 10.08.11, 10:49
    Bardzo budujące jest objaśnienie użycia słowa aczkolwiek. Trochę mniej budujący jest Twój wniosek: ,,Twoja wypowiedź jest doskonałym dowodem na poparcie głównej tezy. Może nie mieścisz się we wskazanej grupie wiekowej, jednak mentalnie jesteś jej bliska" . Tak dyskutuje tylko małostkowy głupek, pseudointeligent, który nauczył się użycia słowa aczkolwiek i odleciał. To mi przypomina prof. Pimkę z ,,Ferdydurke", dyskutującego na temat użycia słowa pępek. Gratuluję umiejętności korzystania ze słownika i praktycznego zastosowania chwytów erystycznych - odsyłam natomiast do jakiegokolwiek podręcznika savoir vivru lub retoryki. Kultura dyskusji zerowa. Pozdrawiam.
  • piotr.rozanski 10.08.11, 12:33
    epilenka napisała:
    "... Tak dyskutuje tylko małostkowy głupek, pseudointeligent,"... " odsyłam natomiast do jakiegokolwiek podręcznika savoir vivru..." "...kultura dyskusji zerowa".

    Eh, no dawno juz sie tak nie ubawiłem :D - najpierw bluzgi o półinteligentach i głupkach a potem odsyłacz do podręcznika savoir vivre'u. I to załamywanie rąk nad kulturą dyskusji... <LOL> W każdym razie szczere gratulacje za formę i treść. :D


  • epilenka 10.08.11, 13:32
    Gratuluję poczucia humoru - takiego komentarza zresztą się spodziewałam. Szkoda, że tak relatywnie odnosisz się tylko do moich słów, pomijając ich kontekst. Rozumiem, że brak poziomu w komentarzu poprzednika Ci nie przeszkadza? (tylko pytam) Można na podstawie błędnego użycia słowa kogoś poniżać, pod warunkiem, że to kobieta? Bo jaki, jak nie poniżający miał być komentarz mojego adwersarza? Tak słabo odczytałeś intencje tekstu, na który odpowiadam? Swoje spostrzeżenia podtrzymuję i nie widzę w nich sprzeczności, raczej aspekt wychowawczy. Czepianie się słów uważam za małostkowe. Zwróć uwagę, że w przeciwieństwie do poprzednika nie zwróciłam się z inwektywami do niego wprost - może to szczegół, ale istotny. Baw się dalej.
  • piotr.rozanski 10.08.11, 13:58
    No coż, piszesz o poziomie - właśnie o to mi chodziło... Niezależnie od rozmówcy, uważam, że poniżej pewnego poziomu schodzić nie należy. A czy inwektyw używa się wprost, czy mimochodem, nie ma większego znaczenia - błoto jest błotem. A od kogoś używającego pojęć "erystyka" i cytującego prof. Pimkę można i należy oczekiwać więcej.
    Prosta to prawda, którą osobie o zapędach pedagogicznych polecam na przyszłość.
  • ap_u 10.08.11, 18:39
    ale pięknie się wykręciłeś :)
  • curvaturadiculo 08.08.11, 22:59
    >Facet ma rozum krótki

    Buahahaha
    Typowa wypowiedz szowinistki, a szowinizm lęgnie się w ograniczonych umysłach.

    Pomyliło ci się myślenie z domyślaniem się.

    "Domyślania się" oczekują osoby, które albo nie chcą albo nie potrafią efektywnie
    komunikować o co im chodzi. W pierwszym przypadku chodzi chęć o uniknięcia odpowiedzialności za słowa, w drugim o brak zdolności komunikacyjnych, podobno lepiej rozwiniętych u kobiet niż u mężczyzn. To pokazuje, że te rzekome kobiece zdolności komunikacyjne to mit.

    Kto umie komunikować, komunikuje, kto nie umie albo chce się za kimś schować, ten czeka
    na "domyślenie się".

    Co ciekawsze, można łatwo zauważyć, że te osoby, kóre mają do innych pretensje o brak domyślności wcale same domyślnością nie grzeszą.

    Ciekawe jest też redukowanie mierzenia czyjejś inteligencji do "domyślności" jakby nie było
    innych jej objawów i skutków.
  • agnieszkawanda 10.08.11, 11:05
    a męski szowinizm w tym przypadku, i wielu innych wypowiedziach w tym wątku (patrz wyżej - kwestia "aczkolwiek"), sprowadza się do atakowania formy kobiecych wypowiedzi, a nie odnoszenia się do treści.
    panowie, czy kiedy nie zgadzacie z opinią wypowiedzianą przez innego mężczyznę, też zaczynacie atakować sposób, w jaki ją wypowiedział?


    --
    plecjezyk.blogspot.com/
  • e-droczek 09.08.11, 03:26
    Uśmiałem się po same pachy xD
  • pkmastah 09.08.11, 04:04
    Całe baby, tylko się domyślaj... nie łatwiej powiedzieć o co chodzi? A to, że niczym się nei interesujecie to jest tak 30% - 70%,. oczywiście 30% to Dziewczyny, które dostrzegają coś więcej niż swój mały tajemniczy krąg.
  • coelka 09.08.11, 04:47
    pkmastah napisał:

    > Całe baby, tylko się domyślaj... nie łatwiej powiedzieć o co chodzi? A to, że n
    > iczym się nei interesujecie to jest tak 30% - 70%,. oczywiście 30% to Dziewczy
    > ny, które dostrzegają coś więcej niż swój mały tajemniczy krąg.
    Ej , ale facei tez sie często niczym nie interesuja, chociaz faceci z, któryi ja sie zadawałm racej sie interesowali , chodzi mi o kolegów a nie odrazu o związki, ale kolezanki równiez. Moze rzeczywiście jest trochę róznica poniewaz męzczyżni bardziej interesuja sie nauka technika a kobiety literatura ,teatrem, filmem , ale nie jest to koniecznośc. Sama pamietam jak ładnych parę lat temu pewien osobnik tłumaczył mnie bardzo dokładnie jak działa GPS . Jednak mozna powiedziec ze u jednostek interesujacych bez wzgledu na płec zachodzi koleracja miedzy zainteresowaniami i nawet humanista ma jako takie pojecie o nauce a scisłowiec równiez czyta i umie powiedziec co autor miał ma mysli. co mnie uderza ,to ,ze jak sie wchodzi do większosci ludzi do domów nie ma ksiązek, maja jakies ozdoby, nawet często drogie wystawiaja te paskudztwa by sie pochwalic przed znajomymi i w ten sposób wyznaczaja swój status , ale przeciez tak naprawde nie o to chodzi w zyciu, chociaz im pewnie o to. Sama pamietam jak byłam mała i u mnie w domu było zawsze duzo ksiazek, wiecej niz teraz , duzo niestety poszlo na makulature poniewaz nie ma gdzie trzymać, przyszła kolezanka , uktórej ksiązek nie było weszła popatrzyla i powiedziała po co ci tyle ksiażek. Małam 8 lat wtedy a pamietam jak wczoraj udezylo mnie to. W zyciu naprawde bywa róznie. Inteligencja nie jest chyba determinowana przez płec ani rasę czy pochodzenie.Plciowo sa derminowane obowiazki co jest związane niestety z kulturą wytworzona przez człowiek i dlatego związki partnersie śa czesciej w przypadkach gdzie obydwoje partnerzy sa bardziej wyksztlaceni. dlatego,ze uwarunkowania kulturowe zmienają sie powoli u ludzi tzw. przecietna społeczeństwa a duzo szybciej w warstwach wykształconych. dlatego ze ci ludzie maja wieksza wiedze i widza przez to troche inaczej swiat. I równiez dla nich wazniejsze bedzie czasem rozwijanie jakiegoś hobby czy zainteresowania kosztem powiedzmy nowej kanapy czy super modelu telewizora za ileś tam tysiecy. z tym ze jadnak uwarunkowania kulturowe istniejai w zwiazkach kobiety częsciej sie zajmuja niestety dziecmi, sprzataniem, gotwaniem i dlatego mają mniej czasu na hobby. Jednak na rozmowe o literaturze czy innych bardziej tzw. ambitnych teamtach nie ma co liczyc w większosci przypadków zbyt często. No i oprócz logicznego myslenia mamy takie coś jak uczucia i dopiero to razem zebrane spięte klamra daje obraz człowieka jako caosci. Człowiek bardzo inteligentny , ale bez uczuć jest marnym człowiekiem co najwyzej dobrym psychopata a człwiek a bardzo wysoko rozwinetych emocjach, ale niedorozwinięty umysłowo tez ma duze braki by prawidłow funkcjonowac w społeczenstwie i wchodzić w prawidłowe relacje jak najmniej krzywdzać innych obydwie sfery musza funkcjonowac prawidłowo i sie uzupełniac inaczej sa trudności.

    --
    Jeśli jestem w domu i piszę na komputerze wnioskuje,że żyję. Chociaż ostatnio dochodzę do wniosku,że takie wnioskowanie może być wielce mylące.
  • aazz91060 10.08.11, 04:47
    Takiego belkotu juz dawno nie czytalem. Faktycznie jestes odrebnym gatunkiem. KORELACJA a nie koleracja. O inteligencji bez uczuc i o uczuciach bez inteligencji, nie wspomne.
  • epilenka 10.08.11, 10:22
    Jakie to smutne, gdy czytam takie odpowiedzi. Dowartościowałeś się?
  • dexterek011 10.08.11, 10:58
    > A to, że niczym się nei interesujecie to jest tak 30% - 70%

    To fakt. Z całej plejady dziewczyn które znam, jestem w stanie moze wymienić tak ze 2 które maja jakieś hobby (do hobby nie zaliczam zakupów). Reszta zajmuje sie niczym poza plotkami.

    --
    Ludzie są głupi, to człowiek jest mądry.
  • kipekk2 09.08.11, 07:28
    tak idioci sami się niczego nie domyślają. ale jednak potrafią naprawiać to i owo, na drodze się nie malują i nie przeglądają w lusterku kosztem czyjegoś życia czy tam zagrożenia na drodze... to faceci zabijają swoje dzieci... ile razy widzi się że dzieci są spaczone przez właśnie "matki" które nie potrafią żyć swoim życiem tylko dziecka... ale to faceci są idiotami
  • net_beretka 09.08.11, 08:52
    Co za debil to napisał? Że faceci nie malują się i nie przeglądają w lusterku kosztem czyjegoś życia? Ile osób słyszało, żeby gdziekolwiek człowiek został potrącony lub zabity przez samochód, w którym kobieta poprawiała sobie makijaż? Jacyś chętni? Zero! A ile osób słyszało, żeby człowiek został zabity przez samochód którym jechał pijany kierowca? Setki? Pijanymi kierowcami W WIĘKSZOŚCI są faceci! A to świadczy o: nieodpowiedzialności, głupocie i braku wyobraźni.
    "to faceci zabijają swoje dzieci" pewnie autorowi chodzilo o aborcję, ale po pierwsze, do aborcji często kobiety są zmuszane przez facetów, po drugie jeśli chodzi o zabijanie dzieci, to tak, faceci zabijają swoje dzieci, o czym się potem słyszy w różnych serwisach...
    "dzieci spaczone są przez właśnie "matki" które nie potrafią żyć swoim życiem" każdy medal ma dwie strony, i dziecko ma dwoje rodziców, jesli ojciec pozwala na "wypaczenie" dziecka przez matkę, to tylko o nim źle świadczy.
  • porshe 09.08.11, 16:01
    > Ile osób słyszało, żeby gdziekolwiek człowiek został po
    > trącony lub zabity przez samochód, w którym kobieta poprawiała sobie makijaż? J
    > acyś chętni? Zero!

    Nie wiem, czy przyczyną był akurat makijaż, jednak około 15-18 wypadków tygodniowo powodują kobiety, które 'coś rozproszyło' w ten czy w inny sposób za kółkiem - czy to telefon, czy to krople do nosa...

    Dla porównania - tragiczniejsze wypadki wywołane przez facetów - około 20-25 tygodniowo.

    Facetów za kółkiem jest prawie 3/4 (wg statystyk wydanych pozwoleń do prowadzenia pojazdów).

    Szpital wojewódzki we wrocławiu, lekarz nawet nie dyżurny, a dochodzący w razie potrzeby na izbę.

    PROSZĘ CIĘ - NIE KŁAM W ŻYWE OCZY, kobiety częściej powodują 'stłuczki' a nie wypadki - zgadzam się. Ale nie ma tak dobrze, jak ty chcesz, że kobiety są święte - one też powodują wypadki - i potrafią zabić całą rodzinę, bo komórka akurat zapiszczała, że sms otrzymany. To się zdarza i statystycznie - kobiety powodują w chwili obecnej więcej wypadków procentowo niż mężczyźni - dlatego też podnoszą wam OC do normalnego poziomu a i autka taniej 'dla kobiety' się nie dostanie u dealiera.

    Każdy medal ma dwie strony, ale niestety w większości winą za spaczenie dziecka powinna być obarczana matka, gdyż to ona ma największy wpływ na kształtowanie się psychiki dziecka do około 6-7 roku życia. Przy dojrzewaniu rzeczywiście jest 'równowaga' obojga rodziców dotycząca zakazów, nakazów i wychowania, a potem, dorosły człowiek zazwyczaj pyta o radę tatę a nie mamę. Wniosek - wiadomo, ojciec alkoholik nie jest dobrym przykładem, ale głównie matka źle nastawia dziecko do świata - w takim stopniu, że potem dziecko boi się rozebrać w szatni czy umyć nago pod prysznicem przy obcych - to są podstawowe braki, które wpaja prawie wyłącznie matka. No i nie zapominajmy o 'rozpustnych dziewicach', które się spod klosza wyrwały jak i w drugą stronę 'o cnotkach niewydymkach' co dokładnie świadczy o poziomie wychowania przez MATKĘ (ona daje wzorce zachowań w tym zakresie dziewczynkom i jest dla nich wzorem). Nie oszukuj się - chciałaś dobrze, ale wykazałaś taki brak argumentów albo argumenty sprzeczne z twoją tezą, że aż boli.
  • net_beretka 09.08.11, 16:13
    Tak, jak dziecko wypaczone, to wina matki, jak geniusz, inteligentny, osiaga sukcesy - to zasługa tatusia. Typowo męski punkt widzenia.
    W dupach wam się poprzewracało, bo jesteśmy dla was za dobre!
    Całe zło na świecie zawdzięczamy płci męskiej, takie jest moje zdanie i kropka.
  • porshe 09.08.11, 17:20
    z mojej strony koniec dyskusji. Z frustratkami i kobietami z syndromem porzucenia/niedopchnięcia rozmawiał nie będę. Więcej kultury to będziemy kontynuować.

    A tak zupełnie prywatnie i na marginesie:
    ty masz jakiegoś faceta, czy tylko puste mięśniaki cię brały? Bo z twoich postów wynika, że faceci to 'ci źli' natomiast kobiety to 'te cacy'. Niepowodzenia w szukaniu partnera warto rozpocząć od zrozumienia własnego nastawienia do płci przeciwnej oraz od wyeliminowania swoich wad.
  • ap_u 09.08.11, 18:49
    > z mojej strony koniec dyskusji. Z frustratkami i kobietami z syndromem porzucen
    > ia/niedopchnięcia rozmawiał nie będę. Więcej kultury to będziemy kontynuować.


    Tia... zapomniałeś dodać coś o PMS.

    Bo z twoich postó
    > w wynika, że faceci to 'ci źli' natomiast kobiety to 'te cacy'. Niepowodzenia w
    > szukaniu partnera warto rozpocząć od zrozumienia własnego nastawienia do płci
    > przeciwnej oraz od wyeliminowania swoich wad.


    Z kolei z twoich postów wynika, że to kobiety wszystko partaczą więc może przyjrzyj się sobie, zanim zaczniesz udzielać światłych rad.
  • porshe 09.08.11, 19:00
    a po co? Jestem w związku ze szczęśliwą kobietą. Ona mnie akceptuje takim, jakim jestem, a ja wybaczam jej drobne wpadki. I jest cacy. Nikt nikomu nie wygarnia, że Facet albo, że BABA. A podejście tak sfrustrowanej kobity jak powyżej należy uznać za 'negatywne' czy tego chcesz czy nie. Odbijanie piłki w drugą stronę nic ci nie da, nie tędy droga na argumenty ;)
  • net_beretka 09.08.11, 19:18
    hmm...wyszłam na frustratkę, ciekawe z którego zdania to wynika....
    a jesli coś mnie frustruje to tylko to, że niewinna dyskusja o "dziewczynkach" które zamieszczają głupiutkie anonse na portalach randkowych przerodziła się w dziką dyskusję na temat jakie to kobiety są głupie i złe. Owszem, zdarzają się wpisy, że mężczyźni są głupi i źli, tylko, że większośc postów zamieszczonych pod tym tematem to wpisy facetów, więc więcej jest tych nadających na kobiety. Nie będę nikogo wyzywać od frustratów, ani podejrzewać, że są niewydymani, różne ludzie mają w życiu doświadczenia. Trochę już zyję i swoje widziałam, mam prawo wyrażać swoje poglądy.
    Tłumaczyć się ze swojego życia osobistego nie zamierzam, i to dla mnie już naprawdę koniec dyskusji na ten temat.
  • porshe 09.08.11, 20:07
    > hmm...wyszłam na frustratkę, ciekawe z którego zdania to wynika....

    Proszę bardzo, trzy czy cztery posty powyżej popełniłaś:

    "Całe zło na świecie zawdzięczamy płci męskiej, takie jest moje zdanie i kropka."

    Potrafisz to inaczej nazwać niż frustracją? Bo ja nie bardzo.

    > większośc postów zamieszczonych pod tym tematem to wpisy
    > facetów, więc więcej jest tych nadających na kobiety

    Czujesz z tego powodu frustrację?

    > Trochę już zyję i swoje widziałam, mam prawo wyrażać swoje poglądy.

    Owszem, każdy ma - to się nazywa dyskusja. Jednak w twoim wypadku to tylko frustracja i niezgodne z prawdą argumenty. To ci wytknąłem, w zamian za co zostałem przez ciebie sklasyfikowany jako 'całe zło tego świata' na równi z innymi posiadaczami chromosomu Y. Jak nie potrafisz znieść krytyki to przynajmniej mów otwarcie, będziemy mówić wyłącznie dobre rzeczy i głaskać po główce, że jesteś cudowna i wspaniała. Pasuje?

    > Tłumaczyć się ze swojego życia osobistego nie zamierzam, i to dla mnie już
    > naprawdę koniec dyskusji na ten temat.

    Ależ jesli masz taką potrzebę, to się podziel, nikt nie broni. Tylko 'realnie' a nie 'z kobiecego punktu widzenia' poproszę. Najlepiej obiektywnie. W naszej kulturze bardzo rzadko wbrew pozorom dochodzi do rozpadu związku z przyczyn faceta. Tego kobiety u nas nie umieją przełknąć, bo nie nauczyły się nas omamiać jak kobiety wschodnie i nie są aż tak niezależne, jak kobiety zachodnie aby to ignorować. Albo to my jesteśmy wybrakowanym gatunkiem pośród całej populacji.

    Dla informacji - znam naprawdę wielu facetów, mam kolegów, znajomych, do tego spore grono pacjentów i część przychodzi się typowo 'wyżalić'. Na taką bazę mało który jest tym 'złym' w związku a i tak to zazwyczaj on pluje sobie w brodę, że zniszczył dziewczynie życie, zabrał x lat życia. Nawet ten 'zły'. Natomiast kobiety z drugiej strony chętnie obarczają całą winą mężczyzn, uwielbiają się męczennikować - "bo ja ci dziecko urodziłam", "bo ja cię kochałam", "bo ja ci gotowałam, prałam, sprzątałam" etc. Nic 'dla nas' tylko zawsze 'dla niego'.

    Jak jesteś taka twarda to podpisz przed ślubem papier, że w razie rozwodu dziecko automatycznie jest przydzielane mężczyźnie pod opiekę. Co ty na to? Mężczyzna musi się w Polsce pogodzić, że w razie rozwodu swoją pociechę zobaczy raz na 2 tygodnie i to po 8 godzin. Jakoś żadna kobieta 'nie widzi w tym nic nienaturalnego, tak powinno być'.

    Albo ustąp mężczyźnie urlopu macierzyńskiego, a sama idź zarabiać na 2 etaty. 2 tygodnie po porodzie będziesz w stanie normalnie funkcjonować i pracować. Bez karmienia piersią szybciutko laktacja zaniknie (może i nawet w ciągu tych dwóch tygodni). Czemu to nie jest 'popularne' i 'powszechne' rozwiązanie? Przecież jesteśmy tacy równouprawnieni,

    Powiem ci coś - 3/4 kobiet jest niedorozgarnięta życiowo. Chętnie zabierają wyłącznie atuty i przywileje wynikające z równouprawnienia, ale jak przyjdzie do dzielenia się przywilejami z drugą stroną to zaborczo tego bronią. Innymi słowy - chętnie wykorzystują fakt, że jest równouprawnienie aby zdobyć nieraz lepszą pozycję życiową/zawodową natomiast nie mają najmniejszego zamiaru przyjąć porażki do wiadomości bo przecież zawsze się można rozpłakać i powiedzieć 'jestem kobietą - zrozum!'. Tak dobrze nie ma. Mężczyznom bardzo dużo czasu zajęło walczenie z takim podejściem, ale na szczęście jest już cała masa młodych, ambitnych i wybitnych mężczyzn, którzy bardzo otwarcie traktują równouprawnienie. Bo skoro mężczyzna może odśnieżyć podjazd i napalić w piecu a potem jeszcze zrobić śniadanie do łóżka i obudzić żonę, aby nie spóźniła się do pracy, to dokładnie takiego samego machania łopatą wymaga od kobiety.

    To jest przykład - przenośnia, ale mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi. Czasy 'księżniczek' dawno się skończyły, teraz dwie połówki muszą ostro pracować na wspólny dobrobyt i rodzinę. Ty raczej jesteś z gatunku wymierającego - wszystko daj, ty jesteś ten zły, a ja jestem super-księżniczka. Zazwyczaj takie podejście da się zreformować, jak kobiecie zależy. Ale jak nie zależy to potem wywala swoje żółcie na forum i myśli, że ktoś jej będzie pokornie sluchał, jak kłamie i jeszcze na dodatek potakiwał. Tak nie będzie. Trzeba się przyzwyczaić, że do ludzi idzie się z wiedzą i umiejętnościami a nie jedynie odpowiednim papierkiem i znajomościami. Takie jest życie.
  • ap_u 09.08.11, 19:18
    A podejście tak sfrustrowanej kobity jak powyżej nal
    > eży uznać za 'negatywne' czy tego chcesz czy nie. Odbijanie piłki w drugą stron
    > ę nic ci nie da, nie tędy droga na argumenty ;)


    Chciałam tylko zauważyć, że akurat w tym wątku to panowie wyliczają argumenty na potwierdzenie swojej "wyższości" i opiewają stereotypowy podział na logicznych mężczyzn i nierozgarnięte kobiety. Dlaczego nie piętnujesz takiego podejścia?
  • porshe 09.08.11, 20:09
    nie mam czasu ślęczeć przed forum całe dnie. Zazwyczaj wybieram jeden wątek i w nim się udzielam.

    Jeśli jest tak jak mówisz, to chyba coś jest na rzeczy. W końcu mężczyźni tego wszystkiego nie wymyślają, tylko mają jakieś doświadczenie w tym zakresie albo usłyszeli historie i wolą nie sprawdzać empirycznie, czy to tak działa naprawdę.

    Niemniej jednak również odnoszę wrażenie, że rozgarniętych facetów w prezentowanej grupie wiekowej jest zniacznie więcej niż kobiet. Ot, taka statytyka z moich czasów studenckich i kilkuletniej praktyki zawodowej.
  • ap_u 09.08.11, 20:37
    > nie mam czasu ślęczeć przed forum całe dnie. Zazwyczaj wybieram jeden wątek i w
    > nim się udzielam.


    ależ ja pisałam o jednym wątku - tym, w którym się aktualnie udzielasz.

    > Jeśli jest tak jak mówisz, to chyba coś jest na rzeczy. W końcu mężczyźni tego
    > wszystkiego nie wymyślają, tylko mają jakieś doświadczenie w tym zakresie albo
    > usłyszeli historie i wolą nie sprawdzać empirycznie, czy to tak działa naprawdę


    Oczywiście - skoro mężczyźni tak twierdzą to jest coś na rzeczy. Natomiast kobieta krytykująca mężczyzn jest frustratką z syndromem niedopchnięcia. Czy naprawdę nie widzisz swojego relatywizmu?

    > Niemniej jednak również odnoszę wrażenie, że rozgarniętych facetów w prezentowa
    > nej grupie wiekowej jest zniacznie więcej niż kobiet. Ot, taka statytyka z moic
    > h czasów studenckich i kilkuletniej praktyki zawodowej.


    A to stwierdzenie subiektywne, nie ma czego komentować. Mnie też w szkolnych/studenckich czasach chłopcy jawili się jako niezbyt rozumne istoty.
  • porshe 10.08.11, 00:26
    > Oczywiście - skoro mężczyźni tak twierdzą to jest coś na rzeczy. Natomiast kobi
    > eta krytykująca mężczyzn jest frustratką z syndromem niedopchnięcia. Czy napraw
    > dę nie widzisz swojego relatywizmu?

    po pierwsze nie 'każda' kobieta, wypraszam sobie. Moja takich bredni nie produkuje (albo też z czystej złośliwości - właśnie grzebie w komentarzach i lobbuje na moją niekorzyść ;)). Mówię tutaj o tej jednej konkretnej kobiecie, która wymyśla niespotykane historie. Mój relatywizm (każdy jakiś ma) opiera się na założeniu, że ludzie mówią prawdę, oraz na tym, że też jestem człowiekiem i też mam swoje doświadczenia. Dużo łatwiej zrozumieć drugą osobę (w tym wypadku mężczyznę) gdy miało się samemu taką sytuację albo sytuację podobną. W tym konkretnym przypadku mam wrażenie, że niestety mam rację, choć oczywiście - jako człowiek myślący racjonalnie - spokojnie mogę się przyznać do błędu i przeprosić, jeśli zajdzie taka potrzeba. Na razie nic na to nie wskazuje, abym się mylił.

    Co do opinii facetów - no właśnie - jak to jest? Wszyscy są tacy cudowni i niewinni a wszystkiemu winna kobita, bo głupia? Raczej nie. Podejrzewam, że oprócz sporego grona inteligentnych inaczej na tym forum, jest też grupka ludzi, która realistycznie podchodzi do tego problemu i realnie opisuje swoje sytuacje życiowe. Ty atakujesz natomiast wszystkich bez wyjątku, bo to są 'oni' a nie 'one' więc od razu trzeba ich opinię skreślić. Tym się różnimy - ja najpierw analizuję wypowiedź, szukam luk i błędów, podążam za argumentacją autora postu i tylko w wypadku, gdy coś mi nie pasuje - odpisuję celem wyprostowania. Wszak nie jestem nieomylny, mogę coś źle zinterpretować, gdzieś nie zauważyć przecinka, zatracić sens wypowiedzi. Niestety przeważnie jest to odbierane jako swoisty pochód kawalerii przez osoby mocno ograniczone intelektualnie (np. nie potrafią sobie uzmysłowić, że trzeba sporej wyobraźni, aby zrozumieć intonację piszącego - czy jest przybity, czy wręcz wrzeszczy na wszystko i wszystkich). Ja - widząc zacięty opór kobiet, które pojęcia o temacie nie mają - pomalutku dochodzę do wniosku, że jest to jałowa dyskusja. Jak to się mówi - z takim pacjentem się nie dyskutuje - w kaftan go i do psychiatryka. A jak nie pomoże to trudno - będzie żył tak jak mu się ten świat przed oczami roi.

    > Mnie też w szkolnych/studenckich czasach chłopcy jawili się jako niezbyt
    > rozumne istoty.

    Trudno mi to również skomentować. Dlatego może fakty - ilu panów naukowców robi karierę za granicą a ile pań naukowców? Ile jest prac magisterskich obronionych na wysokie stopnie na renomowanych uczelniach napisanych przez kobiety i mężczyzn (stosunek płci, uwzględniając deficyt kobiet w latach wcześniejszych). W końcu - ile znasz wybitnych kobiet, które dokonały czegoś znaczącego - oprócz pani Skłodowskiej-Curie? Tylko nie wyskakuj, że Kopernik też była kobietą :)

    Wiesz, mam wrażenie, że mówimy o różnych czasach. Ja studia skończyłem niedawno, ale mam niestety codzienny kontakt z dziewczynami w wieku 15-25 lat. Taka praca. 90% z nich nie grzeszy intelektem, nie potrafią się wysłowić w przynajmniej dwóch językach obcych, nie znają obsługi komputera, jeśli nie jest to 'windows'. O bardziej zaawansowanych funkcjach również trudno mówić. Języki starożytne u kobiet leżą i kwiczą. Jest grupa mężczyzn, nawet bardzo liczna, która jednak jest żywo zainteresowana takimi zagadnieniami od młodszych lat. Zamiast biegać za mężem i latać po wszystkich dyskotekach wertują internet w poszukiwaniu informacji, co sprytniejsi uderzają po 'prawidłowe' źródła w bibliotece. A jeszcze sprytniejsi prowadzą korespondencję z profesorami na zachodnich uniwersytetach i poszerzają swoją wiedzę. Wybacz, ale w takim towarzystwie kobiet jest niewiele (przewaga płci męskiej jest olbrzymia) choć nikt nie ogranicza im możliwości samorozwoju i 'pójścia' w tym kierunku.

    Natomiast od groma jest pustych lasek, którym zależy wyłącznie na atrakcyjnym wyglądzie, zabawie, koleżankach, fajnych chłopakach w 'niezłych furach' - czyt. 15 letnie Audi, VW, BMW - typowy schemat, zależy na 'jakości życia' - aby nie musiała broń boże garów chwytać, zmywać, sprzątać - od tego są pieniądze, aby życie było wygodne, a one nie myślą o ich zarabianiu lecz wydawaniu. Jedyne talenty jakie mają to poczucie estetyki - bo część z nich naprawdę nieźle się ubiera a styl 'białe kozaczki + solarium' wyśmiewały już w przedszkolu, mają również całkiem miłą aparycję i niezły charakter. Tylko co z tego, skoro za takimi walorami nie idzie zaawansowana wiedza? Ja to widzę na codzień, więc mam takie odczucia. Ty może obracasz się w towarzystwie, które również niezbyt ci pasuje (ja wiem? nie chcę żadnej grupy zawodowej obrazić, ale np. informatyków) - dla ciebie oni są nierozgarnięci, gadają slangiem i zachwycają się kolejną pierdółką albo większą liczbą. Rozumiem, że są nierozgarnięci dla ciebie - w końcu to o to chodzi, aby chłopak zatańczył, zabrał na imprezę, wino kupił, zawiózł na randkę gdzieś daleko - tak traktujesz 'rozgarniętego' faceta. Takiego do życia. Tylko wiesz - jak ktoś umie prowadzić samochód, ale nie ma na to uprawnień, to i tak rodziny z tego nie wyżywi. Może teraz wyjaśniłem jaśniej sens mojego rozumowania.
  • a.jak.asia 10.08.11, 09:20
    łoo ale essej, gratuluje.. :)

    ------------
    LAMPKA NOCNA GENERUJĄCA W MIESZKANIU PRAWDZIWE GWIAZDY. Zobacz ją!
  • agata0 10.08.11, 09:56
    > Dlatego może fakty - ilu panów naukowców robi
    > karierę za granicą a ile pań naukowców? Ile jest prac magisterskich obronionyc
    > h na wysokie stopnie na renomowanych uczelniach napisanych przez kobiety i mężc
    > zyzn (stosunek płci, uwzględniając deficyt kobiet w latach wcześniejszych).

    Masz takie dane? I jakie wyniki? Bo ja przez cały okres edukacji (swojej - włącznie ze studiami politechnicznymi, a teraz moich dzieci) nie zauważyłam, żeby mężczyźni byli bardziej wyrobieni intelektualnie od kobiet. Inną sprawą jest to, że na studiach dało się zauważyć, że są dużo bardziej nastawieni na karierę. Właśnie potrafią gdzieś się przepchnąć, wkręcić, kogoś sobą zainteresować.

    > W końcu - ile znasz wybitnych kobiet, które dokonały czegoś znaczącego - oprócz pa
    > ni Skłodowskiej-Curie? Tylko nie wyskakuj, że Kopernik też była kobietą :)

    Wydaje mi się, że to, o czym mówisz, wynika ze społecznej roli kobiety. Taka praca wymaga mnóstwa czasu, czyli w praktyce osoby do prowadzenia domu (mało który facet przejmie na siebie tę rolę, znałam takie przypadki, faceci wymiękali po jakimś czasie) albo rezygnacji z normalnego życia rodzinnego. To jest dość dramatyczny wybór i mało która kobieta na coś takiego się decyduje.

    Mówię o kobietach, które mają/miały ambicje naukowe.

    Tylko czy to z DEFINICJI czyni kobietę gorszą?

    Cała dyskusja odbiegła od głównego wątku bardzo :-) W tym temacie nie jestem w stanie się wypowiedzieć - staram się unikać ograniczonych intelektualnie kobiet i mężczyzn, więc nie mam doświadczeń 'statystycznych'.
  • ap_u 10.08.11, 18:37
    Ty atakujesz natomiast wszystkich bez wyjątku, bo to są 'oni' a nie 'one'
    > więc od razu trzeba ich opinię skreślić.


    Ale ty robisz dokładnie to samo. Krytykujesz wyłącznie kobiety. Używasz ładnych słów, budujesz długie, pozornie "mądre" wypowiedzi a ale tak naprawdę twoje opinie oparte są na pospolitych stereotypach i własnych urojeniach.

    Ja - widząc zaci
    > ęty opór kobiet, które pojęcia o temacie nie mają - pomalutku dochodzę do wnios
    > ku, że jest to jałowa dyskusja.


    Rozumiem, że nie mają pojęcia o temacie, bo nie przytakują tobie i podobnym opiniom?
    A ja widzę zacietrzewienie zarówno kobiet jak i mężczyzn. Poza tym kobiety w tym wątku się niejako bronią nie dziwię się więc "zaciętemu oporowi".

    Trudno mi to również skomentować. Dlatego może fakty - ilu panów naukowców robi
    > karierę za granicą a ile pań naukowców?


    Pisałam o czasach szkolnych/studenckich w ty o naukowcach i Koperniku.... Zasłanianie się wybitnymi myślicielami, wynalazcami i kompozytorami jest stałym punktem dyskusji o "wyższości" mężczyzn:)

    Rozumiem, że są nierozgarnięci dla ciebie - w końcu to o to
    > chodzi, aby chłopak zatańczył, zabrał na imprezę, wino kupił, zawiózł na randkę
    > gdzieś daleko - tak traktujesz 'rozgarniętego' faceta. Takiego do życia.


    Po raz kolejny bazujesz na stereotypach. Kobieta = trzpiotka, której do szczęścia wystarczy impreza i wycieczka za miasto. Nie znasz mnie więc masz podstaw do twierdzenia jacy mężczyźni są dla mnie rozgarnięci a jacy nie. O stereotypach i urojeniach już było więc nie będę się powtarzać.

  • lia.13 10.08.11, 00:57
    porshe, ze swej strony dodam najzwyklejszą prawdę świata w kwestii wychowywania dzieci. Każdy wychowuje tak jak umie. Kobiety również. I jesli facetowi to nie przeszkadza, jeśli nie angażuje się w wychowanie swojego dziecka do owego magicznego 6-7 roku życia jak to wskazałeś, to niech on nie ma pretensji, że matka wychowała dziecko tak, jak to zrobiła. Na co dzień pracuję z dziećmi oraz ich rodzicami. Z osobistych doświadczeń mogę powiedzieć, że najbardziej rozpieszczone są "dzieciaczki tatusiów". I co ty na to?
  • epilenka 10.08.11, 10:18
    Przyganiał kocioł garnkowi. Dla mnie to Ty pozwalasz sobie na inwektywy i sądy niegodne faceta. Wyluzuj, wyluzuj. Wątek jest głupi po prostu i można na nim gadać coś dla śmiechu. Jak ktoś go serio traktuje, to ma po prostu problem z ... Przyjmij coś na klatę, a nie od ,,niedopchniętych" wyzywaj dyskutantki - to naprawdę bardzo racjonalny argument.
  • sonix24 09.08.11, 17:31
    > Całe zło na świecie zawdzięczamy płci męskiej, takie jest moje zdanie i kropka.
    Kicia! Taka mundra jesteś na forum!? Powiedz mi to w cztery oczy i wtedy poznasz całe zło z całą mocą wiedźmo! Albo jak nie to zamilcz!
    --
    1.Lubię mówić do siebie. Bo wtedy mam z kim porozmawiać.
    2.Świat jest zbyt ciekawy by psuć w sobie jego wizerunek pewnością siebie i zbyt pochopnie wyciąganymi wnioskami.
  • tomiczek7 10.08.11, 08:21
    [i]Straciłas wszelkie argumentuw teej dyskusji. Wszelkie ywkolejeneia u dziecie, zachowania społeczne i braka przystsowqania do życia wynika z dziłalaności mamusiek, które zamiast zajmować się życiem zawodowowym pioeszcza bęcwałay, piorą za swoje dzieciątka gacie do 18 roku zycia, odrabaiaja lekcję i starannie maskuja przed tatusiami wybryki latorośli. Znam przypadki, w których mamuśka pakuje walizkę swmu 30-leteniemu synowi.
    To że ty możesz być inna od ukazanbego tu steretypu nie umniejsza jego prawdziwośći.
  • agata0 10.08.11, 09:39
    To jest tylko połowa prawdy i połowa winy.

    Dzieje się to zazwyczaj w sytuacji, gdy ojciec jest kompletnie niezainteresowany wychowaniem potomka.

    Każdy ma taki związek, jaki sobie wybrał i jaki sobie wypracował. Jak się związało z mało ciekawą pipką, dla której ambicją jest malowanie paznokci i wydawanie pieniędzy, to trzeba ponosić konsekwencje.
  • porshe 10.08.11, 12:25
    to ja ci tylko dopowiem, że w przekroju lat -jak w temacie - tych 'głupich pipek' jest cała masa. Nie liczyłem, nie mam danych statystycznych, ale z moich odczuć to będzie sporo, bardzo dużo.

    A co do wychowania - nie dzieje się tak, bo tata nie jest zainteresowany wychowaniem. Mój musiał wyjechać za granicę, gdy miałem 6 lat aby wyżywić rodzinę. Matka zadbała o to, abym umiał się sam ogarnąć, spakować. Wcale nie protestowała, jak w wieku 15 lat załatwiłem sobie pracę wakacyjną za granicą. Po prostu kazała na siebie uważać i nie brać narkotyków (jak typowa mama, chyba?). W wieku 15 lat potrafiłem wszystko sobie zorganizować jak dorosły, samodzielny człowiek - jedzenie, pranie, gotowanie, dach nad głową, pracę, naukę, towarzystwo.

    Nastawienie 'głupich pipek' jest zupełnie inne - to one nie mają najmniejszego zamiaru czegokolwiek 'wymagać' albo 'nauczyć' dziecko. Albo same to za niego zrobią, albo mają to zwyczajnie gdzieś, nie robią nic, w końcu nie są same w tym związku i niech się facet postara. Takich 'leniwych' kobiet jest na pęczki. Może wynika to z wychowania, jakie odebrały. Nie wiem. Ja się jako młody człowiek zżymałem, że muszę siedzieć i ryć dodatkowe języki obce, podczas gdy moi znajomi trwonili czas na zabawach i dyskotekach. Ale po pierwsze - rodzice mi wyjaśnili, jaki jest cel tego rycia (to nie było bezcelowe i pozbawione sensu oraz motywacji) oraz bardzo wspierali - gdy miałem nawał egzaminów i sprawdzianów odbarczali mnie z obowiązków domowych abym mógł się jeszcze więcej uczyć.

    Przykro mi - samo się nie zrobi. Durna, ograniczona intelektualnie kobieta, nadaje się mniej więcej do tego samego co narzuta na łóżko (z dodatkowymi funkcjami), natomiast zapaść intelektualna jest już nie do naprawienia. Szkoda takich kobiet, bo ja wiem, co z nich wyrośnie - stado feministek lub zazdrośnic, że wszystkim wokoło się udało, a im nie. Cóż to za sprawiedliwość, przecież zawsze były miss-klepiska na wiejskiej przytupance, zawsze miały najfajniejszych facetów, zawsze były księżniczkami polującymi na księcia z bajki.
  • agata0 10.08.11, 15:24
    Z twojej odpowiedzi wnoszę, że jednak twój ojciec, mimo że był daleko, był zainteresowany twoim wychowaniem. Twój jednostkowy przykład pochodzi zresztą z lepszych czasów ;-)

    Ja pisałam o sytuacji, kiedy ojciec się całkowicie (z różnych przyczyn) wycofuje z procesu wychowawczego. Chyba nie bez przyczyny powstały opracowania naukowe nt. kryzysu męskości w ogólności (w sytuacji uniezależniania ekonomicznego kobiet) i kryzysu ojcostwa w szczególności.

    Co do wychowywania dzieci, ja obserwuję wśród kolegów moich dzieci zupełnie inną tendencję - właśnie NADMIERNE zainteresowanie dziećmi, ich życiem, potrzebami, możliwościami intelektualnymi. Z tego wynika robienie za dzieci wszystkiego, brak obowiązków, stawianie ich na piedestale, kłótnie z nauczycielami. W tym procesie ojciec jest w ogóle niezbędny, żeby powiedzieć 'Kur..., kobieto, co ty wyprawiasz? Zapędziłaś się za daleko.'

  • ap_u 10.08.11, 19:02
    Może miałbyś dziś inne nastawienie do ludzi gdybyś pobawił się czasem na imprezach z rówieśnikami?
  • whitney85 09.08.11, 08:58
    "tak idioci sami się niczego nie domyślają. ale jednak potrafią naprawiać to i owo, na drodze się nie malują i nie przeglądają w lusterku kosztem czyjegoś życia czy tam zagrożenia na drodze... to faceci zabijają swoje dzieci... ile razy widzi się że dzieci są spaczone przez właśnie "matki" które nie potrafią żyć swoim życiem tylko dziecka... ale to faceci są idiotami "
    - gdzie ty żyjesz? niebezpieczne wypadki na drodze [powodują zazwyczaj faceci. bebki co najwyżej drobne stłuczki.
    I tak, to faceci częściej krzywdzą dzieci - ulatniając się np. albo żyjąc obok mając je w głębokim poważaniu.
  • mama_helutki 09.08.11, 13:12
    jak dla mnie temat bez sensu, ćwierć inteligenci i idioci są wśród mężczyzn i kobiet też :) ludzie różni i nie można tego generalizować, przeglądając wszelakie portale randkowe nie zauważyłam żeby było więcej głupawych profili w grupie kobiet, moim zdaniem jest po równo :)
  • thebesthotcoffee 09.08.11, 13:56
    Hihihihihahahahh zawsze lub prawie ;) zawsze trzeba Go naprowadzić.
  • petitlamer 09.08.11, 23:18
    Przypomina mi się autentyczny urywek czatu zamieszeczony na bashu:

    [m4tt] wiesz.. 67% dziewczyn nie uzywa mozgu
    [funky_girl] ja naleze do tych 13 %

    Hehehe.

    Swoją drogą ten topik służy tylko do trollowania. I nikt mi nie powie, że białe jest białe, a czarne jest czarne.
  • wojna71 10.08.11, 08:41
    Kiedyś też bym miał pretensję do takiej głupiej dziewczyny. Teraz to mi by było obojętne aby dała d...ę. I niech idzie w cholerę. Cała prawda.
  • gupek-wioskowy 10.08.11, 07:08
    Adam do Boga:
    O dzięki Ci Panie za Ewę, to taka wspaniała dobra istota, taka piękna, a jej ciało to cud....
    Bóg do Adama:
    Stworzyłem ją taką, byś mógł ją kochać
    Adam do Boga:
    a jak ona gotuje, palce lizać, wpadnij kiedyś na kolację, to się przekonasz sam, nie pożałujesz
    Bóg do Adama:
    Stworzyłem ją taką, byś mógł ją kochać
    Adam do Boga:
    tylko skoro uczyniłeś ja taką dobra, taką piękną, skoro dałeś jej takie umiejętności, to powiedz czemu nie dałeś jej więcej rozumu....
    Bóg do Adama:
    Stworzyłem ją taką, by mogła ciebie kochać...
  • epilenka 10.08.11, 10:00
    Najlepszy komentarz w tej sprawie ;)
  • pinio4 10.08.11, 09:45
    Nie ma co się oburzać i unosić.Baba myśli jedynie o dwóch rzeczach - o pieniądzach i jeszcze o jednej przyjemności :)
  • essi_deven 24.08.11, 13:11
    no pewnie! bo my to byśmy chciały, żeby się ciągle czegoś domyślali zamiast powiedzieć wprost o co nam chodzi. i to jest dopiero idiotyzm!
  • gsu76 09.08.11, 09:37
    Wytłumaczcie kobiecie 20 letniej zasady umowy bankowej, spreedów walutowych, opcji walutowych o spalonym w piłce nożnej nie wspomnę :-)
  • kasiek1821 09.08.11, 10:22
    gsu76 napisał:

    > Wytłumaczcie kobiecie 20 letniej zasady umowy bankowej, spreedów walutowych, op
    > cji walutowych o spalonym w piłce nożnej nie wspomnę :-)


    I tu Cię zaskoczę :) od 19-tego roku życia pracuje w bankowości i musiałam się wszystkiego nauczyć już za młodu... Ponadto w centrali, w której pracowałam na ok. 250 pracowników 3/4 to były kobiety, młode, bardzo ogarnięte... Nie wspominając o tym, że sportem i piłką interesuję się od dziecka i nikt nie musiał mi tłumaczyć co to spalony! :)
    Sama tłumaczyłam byłemu chłopakowi zasady gry w piłkę bo oglądając ze mną mecze nie miał pojęcia o co chodzi oprócz tego, że piłkę się kopie do bramki...
    Mężczyźni- ogarnięte kobiety istnieją ale jak chcecie je znaleźć na portalach randkowych?? ;)
  • ap_u 09.08.11, 19:37
    > Wytłumaczcie kobiecie 20 letniej zasady umowy bankowej, spreedów walutowych, op
    > cji walutowych o spalonym w piłce nożnej nie wspomnę :-)


    Za to przeciętny dwudziestoletni chłopak ma to wszystko w małym paluszku.
  • essi_deven 06.09.11, 15:11
    z tym spalonym to sobie wypraszam. co prawda mam trochę więcęj niż 20, ale w wieku 20 i 18 i 16 i 14 i 12 doskonale wiedziałam co to spalony:)
  • pinio4 10.08.11, 09:37
    nie tylko młode :):):)
  • alpepe 07.08.11, 23:27
    a twoja żona to wie, że taki z ciebie koneser profilów randkowych?
    --
    Das Leben ist kein Ponyhof
  • szanim 07.08.11, 23:29
    a twoj menu wie ze ogladasz wizytowki na gazecie
    pewnie od razu mu sie pochwalisz hehe
    --
    szanim = minasz w weekend
  • alpepe 08.08.11, 00:02
    no, oglądam różne wizytówki, najczęściej kobiet, ale profile randkowe tylko jak jest jakiś w ramce reklamowej. Potencjalnego partnera nie szukam, poszukam po rozwodzie.
    --
    Das Leben ist kein Ponyhof
  • varia1 08.08.11, 09:49
    po rozwodzie to trochę późno szukać;)
  • six_a 07.08.11, 23:28
    a żona na to: niemożliwe.

    --
    where do I begin
  • jan_hus_na_stosie 07.08.11, 23:29
    on ma żonę?


    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

    Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
  • six_a 07.08.11, 23:39
    tak, ale ostatnio coś biedak narzekał, że wszystkie otwory mu się znudziły.

    --
    everything you wanted
  • kochanic.a.francuza 08.08.11, 16:40
    A po co mu w swiezrzym otworze jakies intelektualne zainteresowania?
  • saper_vodiczka 09.08.11, 08:51
    świeżym Litości!
  • jan_hus_na_stosie 07.08.11, 23:29
    szanim napisała:

    > co ciekawe młodzi faceci czesto intelektualnie wyprzedzaja je na potege
    > to taki wniosek po przestudiowaniu około 300 profili randkowych na gazecie wiek
    > 18-23 z fotą

    rozumiem, że przestudiowałeś również 300 męskich profili aby mieć porównanie, z fotą oczywiście :]




    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

    Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
  • szanim 07.08.11, 23:32
    mniej wiecej po 150 tych i tych
    oczywiscie z fota zeby było porównywalnie

    czytałem o zainteresowaniach, filmie, muzyce i książkach i na tej podstawie wysnułem moj wniosek
    --
    szanim = minasz w weekend
  • grzeczna_dziewczynka15 07.08.11, 23:37
    Słaba metodologia;>
  • m_jedrzejewski 08.08.11, 10:39
    Chyba chciałaś napisać, że miałaś na myśli metodykę. Metodologia to nauka o metodykach. Myślenie nie boli, naprawdę.
  • wersja_robocza 08.08.11, 10:42
    Jesteś pewien?
  • mol_chemiczny 08.08.11, 11:57
    sjp.pwn.pl/lista.php?co=metodologia
    sjp.pwn.pl/szukaj/metodyka
    wersja_robocza napisała:

    > Jesteś pewien?
  • porshe 09.08.11, 16:04
    10/10

    nie ma to jak wykazać komuś błąd w sposób definitywny :) Ależ się uśmiałem :)
  • grzeczna_dziewczynka15 08.08.11, 11:24
    UU, Mr Smartass we własnej osobie. Licencia poetica - też sprawdź w wiki, co to;>
  • lukciu 08.08.11, 13:01
    Chyba licentia??

    Połknął cię jak tabletkę na defekację więc odpuść.
  • agatsu 09.08.11, 12:29
    Taak, przychrzaniając się do literówek można ominąć właściwą odpowiedź. A metodyka rzeczywiście słaba (jak zwał tak zwał, nie mów, że nie zrozumiałeś zarzutu). Cytując prof Jerzego Dzika (aż wstałam wziąć książkę z półki, a co! ;)):

    "to tak, jakbyśmy chcieli wnioskować o strukturze wiekowej i zdrowotnej populacji ludzi żyjących w Warszawie, badajać nieboszczyków spoczywających na Cmentarzu Powązkowskim. Okaże się wówczas, że przeciętny warszawiak jest starcem z lukami w uzębieniu, często wyposażonym w sztuczna szczękę""
  • minasz 10.08.11, 09:33
    o tak, jakbyśmy chcieli wnioskować o strukturze wiekowej i zdrowotnej populac
    > ji ludzi żyjących w Warszawie, badajać nieboszczyków spoczywających na Cmentarz
    > u Powązkowskim. Okaże się wówczas, że przeciętny warszawiak jest starcem z luka
    > mi w uzębieniu, często wyposażonym w sztuczna szczękę""

    no niezupełnie- oczywiscie nie mozna tego przełozyc na wszystkie osoby w tym wieku nie mozna tego nawet przełozyc na osoby ktore nie maja zdjec na tym portalu randkowym

    ale porownac randkowiczow obu płci ze zdjeciami według mnie mozna
    co ciekawe spodziewałem sie zupełnie odwrotnego wyniku wszakj to my myslimy tylko o jednym
    --
    szanim = minasz
    idol :)

    www.youtube.com/watch?v=KshLPLDvdWk
  • agatsu 10.08.11, 16:19
    Jednak azaliż zupełnie. Z założenia na portalu randkowym są osoby, które nie umieją się sparować w rzeczywistości. Od kiedy tak wąska grupa może być traktowana jak reprezentatywna grupa? Najwyżej mozna wyciagać wnioski w stylu:
    zadbane, acz nierozgarnięte dziewczyny oraz niezadbani, acz rozgranięci młodzi ludzie maja kłopot ze znalezieniem pary. Na pewno nie: " wszystkie młode kobiety są ograniczone."
  • kochanic.a.francuza 08.08.11, 16:38
    To pewnie dlatego ze kobiety pisza prawde a wrecz sobie odejmuja co by sie skromnie prezentowac, natomiast mezczyzni klamia, dodaja sobie, koloryzuja, strosza piorka.
    Proste
  • koenzym 08.08.11, 18:32
    z dupy wzięte, a nie przestudiowane.
    --
    karolina
  • megasceptyk 08.08.11, 22:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kochanic.a.francuza 08.08.11, 16:39
    > czytałem o zainteresowaniach, filmie, muzyce i książkach i na tej podstawie w
    > ysnułem moj wniosek



    To pewnie dlatego ze kobiety pisza prawde a wrecz sobie odejmuja co by sie skromnie prezentowac, natomiast mezczyzni klamia, dodaja sobie, koloryzuja, strosza piorka.
    Proste
  • miejski_glupek 09.08.11, 20:30
    kochanic.a.francuza napisała:
    > To pewnie dlatego ze kobiety pisza prawde a wrecz sobie odejmuja

    Lat, lat sobie odejmują.

    --
    Piszę w imieniu osoby, która nie ma dostępu do internetu.
  • triismegistos 07.08.11, 23:29
    Bardzo mi się podoba Twój materiał badawczy :)
    --
    Naród chce chleba i igrzysk, a dostaje wódkę i telewizję.
  • wersja_robocza 07.08.11, 23:29
    W doopie z moją młodością. Ja tam czekam na twojego Nobla i most.
  • lacido 08.08.11, 12:56
    taki intelektualista (specjalista od profilów randkowych) a tłumaczyć trzeba jak krowie na miedzy ;)
  • berta-death 07.08.11, 23:30
    Może intelektualistki szukają sobie partnerów w innych miejscach niż portale randkowe? A może dostosowują swoje profile do wymogów panów, którzy tam zaglądają?
  • marguy 07.08.11, 23:35
    berta :)
    bingo !
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/pX8beYMnA4LLrBqlvX.jpg
  • szanim 07.08.11, 23:35
    moze tak jest- warto zauwazyc ze jezeli porównuje sie np 30 latków juz jest zdecydowanie lepiej
    --
    szanim = minasz w weekend
  • wersja_robocza 07.08.11, 23:38
    szanim napisała:

    > moze tak jest- warto zauwazyc ze jezeli porównuje sie np 30 latków juz jest zde
    > cydowanie lepiej

    Znaczy kobiety z wiekiem zyskują,cyz faceci cofają się intelektualnie?? Minasz ty umiesz głupoty pisać, to wszyscy wiedzą, ale żeby aż tak?
  • grzeczna_dziewczynka15 08.08.11, 11:28
    Ja też kiedyś przeglądałam sobie na Cafe profile w celach poznawczych, i jakoś intelektualny input panów mnie nie powalił.

    Mój ulubieniec pisał, że jest kuzynem LUKASA PODOLSKIEGO i że szuka dziewczyny by wyjechać z niom do NIEMIEC.

    A tez bardzo lubię PR pt. "normalny facet", nie wspominając już o "jestem jaki jestem i się nie zmienię".

  • no_easy_way_out 09.08.11, 07:42
    A tez bardzo lubię PR pt. "normalny facet", nie wspominając już o "jestem jaki
    > jestem i się nie zmienię".

    LOL!!!! :-))))
    Dokladnie to samo chcialem napisac tyle, ze w temacie polotu opisu wielu profili kobiet.. :-))


    Nie wiklam sie w dalsza dyskusje, bo tu widze jakas straszna wojna panuje gdzie wrogiem jest plec odmienna zawsze i wszedzie, a chcialem tylko na ten sam fakt zwrocic uwage :-) nie wiedzialem, ze niektorzy faceci probuja zainteresowac panie rownie ciekawa oryginalna niesamowitoscia, ale jakos mnie to nie zaskakuje :-)
  • aneta-skarpeta 08.08.11, 13:00
    na portalach randkowych facet musi sprawiac wrazenie mądrzejszego niz jest, bardziej przyzwoitego, a kobieta głupszej i bardziej wyuzdanej

    i cały sekret został wyjawiony:P
    --
    -*-
    Korek
    www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
  • aleatoria 08.08.11, 14:31
    kobiety - czy raczej dziewczyny (skoro mowa o 18-23 letnich podlotkach) - mają wystarczająco dużo chłopców w liceum/na studiach/na imprezach. Problemem w tym wieku jest raczej jak się przed adoratorami opędzić, niż jak jakiegoś znaleźć. Być może trudniej jest takim, które pracują w zakładzie fryzjerskim i nie mają, po pierwsze, okazji, po drugie, specjalnych przymiotów, które zainteresowałyby potencjalnego partnera, i to one w przypływie desperacji zakładają sobie profile na serwisach randkowych.
    Facetów jest tam naturalnie więcej, bo oni w tym wieku nie bardzo wiedzą jeszcze, jak dziewczynie zaimponować, tudzież są zbyt niecierpliwi albo nieśmiali, a hormony, jak wiemy, pracują. Ot cała zagadka.
  • szalonyskrzydlowy 08.08.11, 17:16
    Odnoszę to samo wrażenie. Nie ma tragedii, ale ich poziom intelektualny jest rzeczywiście niski. Niestety, wraz z masowym wzrostem poziomu wykształcenia, nie wzrasta poziom inteligencji, vide: mnóstwo z nich studiuje lub studiowało, a reprezentują rzeczywiście nieciekawy poziom. Sprawdza się pogląd, iż dziewczyny zdobywają wykształcenie raczej swoją pilnością i pracowitością, niż "lotnością" umysłu...
  • agnieszkawanda 07.08.11, 23:39
    może jakieś przykłady? i to w dużych ilościach, skoro próbka to 300 profili...
    bo tak zajrzałam teraz i, szczerze mówiąc, to i kobiece i męskie profile są rozczarowująco na jedno kopyto. :)
    --
    plecjezyk.blogspot.com/
  • fajnajozia 07.08.11, 23:56
    "młode kobiety sa strasznie ograniczone intelektualnie"

    Zgadza się - dokładnie tak samo, jak mężczyźni w andropauzie.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 08.08.11, 00:00
    Rany boskie.
    Życia ci nie szkoda na takie "badania"?
    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • anais_66 08.08.11, 02:36
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    > Rany boskie.
    > Życia ci nie szkoda na takie "badania"?

    Może jest bezrobotny?
  • ingeborg 08.08.11, 00:32
    Taaa... bo faceci na portalach randkowych to szukają of kors kobiet z którymi po seksie pogadają o Wittgensteinie...
  • lolcia-olcia 08.08.11, 07:44
    > -nie

    no.
    --
    Jak mam czas to leże i odpoczywam, a jak nie mam czasu to tylko leże.
  • professional_scoffer 08.08.11, 09:05
    Robiąc takie 'badania' i wysnuwając taki błyskotliwy wniosek sam potwierdziłeś swoją tezę. Dla mnie jesteś bogiem.
  • ateofi 08.08.11, 10:52
    > co ciekawe młodzi faceci czesto intelektualnie wyprzedzaja je na potege to taki wniosek po przestudiowaniu około 300 profili randkowych na gazecie wiek 18-23 z fotą widocznie jest to potrzebne do reprodukcji - głupia bierna laska i jej mentor facet ktory cos tam robi.>
    ---------------
    A po co nam kobietom intelekt skoro mamy takich orłów jak szanim wśród nas? Twój intelekt wystarczy dla całej planety kobiet.. A tak na poważnie tylko idiotki anonsują się w portalach randkowych, normalne i świadome swojej wartości kobiety nie szukają tam męża.
  • simply_z 08.08.11, 11:22
    > co ciekawe młodzi faceci czesto intelektualnie wyprzedzaja je na potege t
    > o taki wniosek po przestudiowaniu około 300 profili randkowych na gazecie wiek
    > 18-23 z fotą
    ;) niektorzy to naprawde nie maja co robic...
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • kontomonto 08.08.11, 11:31
    Zdziwisz, ale właśnie te normalne i świadome swojej wartości szukają tam mężów.
    Bo jak piszą gdzie miałyby szukać? Inna sprawa, że wiele z nich uważa się też za intelektualistki.

    Martwiący jest też fakt, że profile to jedno, ale jak naprawdę przychodzi do rozmów to nie ma o czym albo jest to możliwe tylko na początku znajomości.
  • stefanpajonk 08.08.11, 13:25
    niestety to prawda, i nie chodzi o tu tylko o kobiety ale i facetów ludzi wartościowych jest coraz mniej.
  • sykorek 08.08.11, 11:51
    @ateofi jesli uwazasz, ze tylko idiotki anonsuja sie na serwisach randkowych, to jestes bezdennie glupi. Czesto zdarza sie, ze przez splot roznych wydarzen nie znalazlo sie wsrod znajomych czy w najblizszym srodowisku partnera. Czasem po dlugoletnich zwiazkach ludzie sie z roznych przyczyn rozstaja, czasem jest tak, ze ma sie inne priorytety, niz jak najszybsze znalezienie meza ("bo co na wsi powiedza"). Roznie bywa. I jesli okazuje sie, ze wiekszosc znajomych juz pozakladala rodziny i nie ma z kim pojsc na chocby dyskoteke, to niestety pozostaja tylko serwisy randkowe. Owszem, przesiew jest gigantyczny, bo mnostwo tam pustostanow obojga plci, ale pieprzenie o tym, ze tylko idiotki tam anonsuja jest debilizmem.
  • ateofi 08.08.11, 14:58
    Spokojnie Kolego, nie pień się tak, mydło zrobi to za Ciebie.
  • klaczkowska 08.08.11, 22:22
    Nie zgadzam się z ostatnią częścią wypowiedzi. Jestem na portalu randkowym, po to by chodzić na randki i poznawać nowych ludzi, a nie szukać męża w trybie pilnym. Kiedy piszesz o "normalnych" i "świadomych swojej wartości kobietach", które nie korzystają z takich portali moim zdaniem umniejszasz mężczyznom, którzy tam są.
  • rychu_taxi_drajwer 08.08.11, 11:07

    jw.
  • ursyda 08.08.11, 11:26
    Jak bardzo musi ci się nudzić?
  • siodmykrasnoludek 08.08.11, 11:46
    ja myślę, że one dostosowują profil pod potrzeby klienta :) czyli jesli napiszą, że są inteligetne itp, to facet stwierdzi, że na co mu babka, przy której nie będzie mógł "zabłysnąć" swoim intelektem, bo go zwyczajnie zgasi.. i koło się kręci :D
  • epilenka 10.08.11, 11:16
    Popieram bezgranicznie. Znam to z autopsji: jak kobieta jest mądra to szuka faceta, szuka, szuka ze świecą. A jak głupiutka i patrzy z zachwytem na gościa, nawet jak bredzi, to od razu punktuje. Facetowi wydaje się, że no w końcu trafił na intelektualistkę: ze wszystkim się z nim zgadza, nie komentuje - znaczy mądra ;)
  • minkat 08.08.11, 12:40
    z braku realnych obiektow badawczych?

    Rozumiem, ze te ograniczone intelektualnie baby sie na tobie nie poznaly, wspanialy intelektualisto?
  • the_vicious_one 08.08.11, 12:49
    szanim napisała:

    > -nie
    > co ciekawe młodzi faceci czesto intelektualnie wyprzedzaja je na potege
    > to taki wniosek po przestudiowaniu około 300 profili randkowych na gazecie wiek
    > 18-23 z fotą

    Ty za to błyszczysz. Nawet portal randkowy Ci nie jest potrzebny.

    > widocznie jest to potrzebne do reprodukcji - głupia bierna laska i jej mentor f
    > acet ktory cos tam robi

    My, młode kobiety, najbardziej jesteśmy zainteresowane facetami, którzy analizują profile randkowe. Z takim mentorem każda by poszła na disco ;-)
  • aleatoria 08.08.11, 14:09
    Szczerze mówiąc nie przychodzi mi do głowy ani jeden powód, dla którego inteligentna, atrakcyjna kobieta (nie mówiąc już o tym, że w wieku 18-23) miałaby szukać chłopaka na portalach randkowych.
    I może to jest odpowiedź na Twoje pytanie.
  • 4v 08.08.11, 14:46
    może to dlatego, że faceci mają różne pasje. częściej, wiele częściej niż kobiety. interesują się technologią, polityką, nawet ci mniej rozgarnięci - sportem, samochodami. w czymś są fachowcami przeważnie, nawet jak to coś tak mało ważnego jak World of Warcraft, albo liga polska piłki nożnej.

    a kobiety? dzielą się na dwie kategorie:
    1. kujonice, co ładują pamięciowo w ten swój pusty łeb wiedzę, bezrefleksyjnie, tylko po to by przypodobać się wymagającej mamusi, albo wręcz przeciwnie, dla siebie coś w życiu osiągnąć i od mamusi uciec jak najdalej. do nich można też zaliczyć pseudointelektualne artystki, albo feministki które brzydzą i wstydzą się kobiecości, często przez fakt molestowania seksualnego w dzieciństwie.
    2. puste idiotki, dla których się liczy tylko to by mieć faceta (lub jeszcze gorzej, facetów) - rozplotkowane, robiące wyścigi która to bardziej się oszpeci toną tapety, solarą, albo tandetnym ciuchem. sporo z nich to agresywne suki, a część to z kolei "słitaśne" próżne lale, dla których jedyne co się liczy to popularność na osiedlu i w szkole.

    rzecz jasna tacy faceci też są, ale to mniejszość, przynajmniej w kategorii 18-23. niestety w rocznikach młodszych (14-17) to już jest równowaga, głupich pustaków płci męskiej jest tak samo dużo.... chude łaki długowłose, ćwiczące swoją stylówę godzinami przed lustrem...

    PS. i nie, nie piszę tego z pozycji frustrata no-life, co ostatnio dotykał kobiety pewnej wiosny na początku wieku... wręcz przeciwnie, jestem bardzo na kobietach spełniony, ale wyjątkowych, mimo że z podanego tu przedziału, ale jednak mających trochę oleju w głowie, a nie tylko amerykańską (czy z polskich komedii romantycznych) SIECZKĘ.
  • aleatoria 08.08.11, 15:06
    A mnie zastanawia, jak to się dzieje, że mam wokół siebie mnóstwo inteligentnych, niezależnych koleżanek z pasjami (do tego ładnych i zadbanych, na ile wolno mi oceniać), a facetów, którzy coś sobą reprezentują, albo którzy przynajmniej mają coś w głowie i nie spędzają 18 godzin/dobę przy komputerze, szukać trzeba ze świecą.

    WoW,samochody, piłka nożna - no doprawdy, cóż za oryginalne i inteligentne pasje, prawie równie oryginalne jak moda, kosmetyki i solarium.
  • stary.pierdziel.online 08.08.11, 15:09
    nawet na forum odwieczna wojna płci...
  • kochanic.a.francuza 08.08.11, 16:47
    WoW,samochody, piłka nożna - no doprawdy, cóż za oryginalne i inteligentne pasje, prawie równie oryginalne jak moda, kosmetyki i solarium.

    To samo pomyslalam. To juz gotowanie brzmi sensowniej niz jakies Craft of World world of craft. zawsze mozna tym nakarmic siebie i rodzine i jeszce zarobic.
  • 4v 08.08.11, 20:19
    nie ważne jakie hobby facet ma - jest to JEGO hobby. natomiast kobiety mają albo hobby ukierunkowane na facetów, albo hobby ukierunkowane na to by pokazać jakie to są niezależne - tak czy inaczej beznadziejne aseksualne hobby dla każdego normalnego faceta.


    teraz zrozumiały?
  • rychu_taxi_drajwer 08.08.11, 20:26
    > teraz zrozumiały?

    Nie posądzałbym ich. One są najmondrzejsze, bo w szkole miały same szóstki z zeszytów (szlaczki!) i z pasjom też som - w końcu uczęszczają na kurs salsy.
  • ap_u 08.08.11, 21:06
    Gratuluję pewności siebie, serio. Choć z takimi kategorycznym ocenami mocno przesadziłeś bo alfą i omegą jednak nie jesteś. Nie znasz intencji ludzi, więc czemu oceniasz? Równie dobrze, mogłabym napisać, że to pasje kobiet są "prawdziwe" a faceci robią wszystko żeby się nam przypodobać, co jest bzdurą, ale przecież można rzucić pare przykładów, odpowiednio zmanipulować...
    A ten wtręt o aseksualnym hobby to po co?
  • qulag 09.08.11, 01:54
    nie lubię generalizować - każdą osobę wolę oceniać oddzielnie - ale jednak faktycznie jakieś średnie można wyciągnąć i też skłaniam się ku tezie, że mężczyźni posiadają statystycznie większą wiedzę ogólną jak i specjalistyczną... co do inteligencji to już trudno powiedzieć bo są przecież różne rodzaje inteligencji - być może faceci mają wyższy poziom inteligencji manualno-techniczno-matematyczno-logicznej (sam sobie tak je nazywam "po chłopsku") zaś kobiety emocjonalno-życiowej (skupione na emocjach, wykazujące dużą determinację by osiągnąć wyższy status np. poprzez znalezienie męża - do tego często kobiety mają dużą "wolę życia" tzn. od najmłodszych lat są skupione na rodzinie, dzieciach, odpowiedzialności za losy potomstwa itd.)

    nie chcę tu się mocno rozpisywać ale wydaje mi się, że wynika to z kilku przyczyn - głównie genetycznych (mężczyzna od małego szuka wyzwań, przygody, lubi rozwiązywać problemy itd - kobiety od małego mają w głowie "męża, dzieci, opiekę nad domem" - nie wszystkie ale większość tak! wiem bo obserwuję dzieci i rozmawiam z dorosłymi, chłopcy marzą o byciu kosmonautami i strażakami, dziewczynki marzą o bardziej przyziemnych sprawach - domu, ogródku, opiekowaniu się dzieckiem - BO TO SĄ GENY Z PRZESZŁOŚCI! - choć powoli się to zmienia oczywiście)

    i moim zdaniem łatwo zauważyć skąd się biorą różnice w wiedzy o których pisałem na początku - prześledźmy typowy dzień przeciętnego faceta i kobiety:

    -praca/nauka, sen, jedzenie, komunikacja itd 18 godzin - po równo obie płcie, nie ma większych różnic

    -czas wolny:
    na co wykorzystują go faceci? na rozrywki typu gry (niektóre rozwijają intelekt: szachy, brydż, strategie, managery, inne rozwijają wiedzę np. historyczną, też język, jeszcze inne rozwijaja refleks i wyobraźnię przestrzenną), sport (zdrowie), gazety i książki, portale int. (techniczne, historyczne, moto itp) - ogólnie faceci mają dużo pasji i tutaj SPRAWA KLUCZOWA - te pasje są dla nich ważniejsze niż ich wygląd, odżywianie czy porządek w pokoju - facet ma tak ustawione priorytety - dlatego te przykładowe 6 godzin poświęca np. w 90% na pasje a resztkę gdzieś tam gospodaruje na najważniejsze czynności (np. upranie skarpet)

    a u kobiet? często priorytet to uroda, dbanie o siebie, o ciuszki - albo o jedzenie, gotowanie i porządek (to inny typ) - a najczęściej to i to - wtedy już na nic innego zwyczajnie nei ma czasu, bo sam makijaż to często godzina dziennie jak nie dwie-trzy (weekendowe wyjście na disco czyli całe odpicowywanie się) - to tego kobiety MUSZĄ stracić czas na wszelkie plotki czy w necie, prasie czy z koelżankami (faceci w tym czasie pogadają o kursie na giełdzie, konflikcie w Afganistanie czy cenie paliw i poszerzą swoja wiedzę) - i zostanie im jakaś godzinka-dwie na powiedzmy zainteresowania- a facet poświęci 4-5...

    w skali roku choćby godzina dziennie więcej poświęcona przez facetów na lekturze np. portali specjalistycznych (np. budowlanych), którą kobiety "zmarnują" na malowanie paznokci czy układanie fryzury - to już spora różnica w wiedzy (365 godzin to np. kilkanaście książek) - i tutaj jest pies pogrzebany...

    priorytety, priorytety - kobiety (nei wszystkie) mają urodę, porządek, jedzenie - faceci mają swoje hobby (choćby glupie gry) - ergo faceci się rozwijają, kobiety mniej (średnio - czyli badając duzą grupę! to,że znajdziemy 15 dziewczyn o innych priorytetach, skupionych na wiedzy itd nic nie znaczy po zestawieniu z 985 skupionymi na modzie i urodzie - wśród facetów większość to też prostaki interesujacy się piwem, porno i piłką ale jednak spora część ma jednak jakieś swoje hobby choćby elektronikę czy fotografię)

    reasumując - nie odmawiam kobietom inteligencji ale w towarzystwie łatwiej mi spotkać faceta, z którym pogadam na każdy możliwy temat niż na taką kobietę (w sumie to spotkanie naprawdę światłej kobiety to wielki wyczyn - są takie z pasjami ale rzadko mają wiedzę w szerokim zakresie czyli od sportu, przez politykę, historię, szutkę po ekonomię i np. lotnictwo)


    kobiety się oburzają i mnie zaraz też zbluzgają ale taka jest prawda - kobiety mają inne priorytety - i nie mówię, że to źle! tak jest po prostu skonstruowany świat... ja moich obserwacji nie wymyśliłęm sobie - popatrzcie wokół siebie na ludzi... kobieta wstaje rano i skupia się na sobie, robi makijaż itd, wraca z pracy i robi obiad (priorytety) - facet często wstaje rano i coś sprawdza w necie przez co się nie zdąży ogolić, po prowrocie zje cokolwiek (kanapkę) bo jakaś pasja go tam ciągnie juz - tak jest w większości związków jakie widzę...

    i nie znaczy to, że faceci sobie lepiej radzą w życiu - to zupełnie inna sprawa już... odnoszę wręcz wrażenie, że to kobiety scalają dom i dbaja o te wszystkie przyziemne sprawy zaś faceci często bujają w obłokach, mają swoje "misje" i wszystkie ważne rozważania, problemy... stąd się biorą różnice chyba...
  • whitney85 09.08.11, 09:24
    A to dlatego, że faceci to egoiści a kobiety dbają nie tylko o siebie - stąd dbanie o dzieci, dom kiedy pan siedzi z nosem w kompie.
  • martishia7 09.08.11, 10:27
    Idzie mi się podobać to co piszesz, mniej więcej się zgadzam. Jeżeli zostało się wychowanym w pewnych nawykach, to bardzo ciężko wyplenić poczucie obowiązku i odpowiedzialności za wszystko co się w domu dzieje. Widzę jednak, że coraz więcej kobiet jest w stanie zwalczać w sobie te cechy i olewać tego typu sprawy, a zaoszczędzony czas przeznaczyć na coś dla siebie.
  • lavinka 09.08.11, 13:49
    Co racja to racja. Sporo kobiet jest ukierunkowanych na dom, rodzinę i dzieci nie dlatego, że rzeczywiście tego pragną od życia, ale z powodu presji rodziny i rywalizacji z innymi kobietami. Pewnie stąd taki powszechny płacz na emamie, kiedy ta niby wymarzona rodzina i dzieci się pojawią.
    Oczywiście można pragnąć spokojnego domu (tak samo kobiety i mężczyźni tego pragną o ile w ogóle), ale tu akurat ważna jest motywacja. Jeśli ktoś chce rodziny, bo zazdrości koleżankom, albo co gorsza, koleżanki z powodu braku tejże dokuczają... (plus kuzynki, dobre ciocie i rodzice) no to sobie sami odpowiedzcie, jaki będzie tego skutek.
    Czy dużo zależy od wychowania? Niekoniecznie. Sporo zależy od otoczenia, w jakim dziecko się obraca. I to już jest nie tylko rodzina, ale znajomi, sąsiedzi, szkoła, filmy, gry, cokolwiek z czym się dziecko styka od małego. Im więcej różnorodności w postawach i stylach życia, tym większa szansa, że dziecko wybierze w dorosłym życiu to, co uczyni je szczęśliwym, a nie to czego "oczekuje" otoczenie o jedynie słusznych poglądach. I nie chodzi tu o presję w rodzinach katolickich li tylko. Tu chodzi o presję wymagającą od młodego wyborów życiowych takich samych jak wybory rodziców. To tak jakby będąc wegetarianinem zabraniać dziecku spróbować mięsa pod karą lania na przykład (specjalnie podaję chory przykład oderwany od wsi polskiej).
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • lia.13 10.08.11, 01:04
    qulag, to nie jest taka prawda. To jest specyficzne środowisko, w którym się obracasz. Ja jestem kobietą, mam sporo przyjaciółek, koleżanek i całe grono dalszych znajomych i nie znam kobiety, która zachowywałaby się, której plan dnia wyglądałby jak ten opisany przez Ciebie.
  • aleatoria 09.08.11, 03:55
    Dla mnie WoW, samochody i piłka nożna też są aseksualne.
    Więcej, jestem w stanie zrozumieć dwunasto, może 15-latka, którego kręcą gry komputerowe i oglądanie meczów w tv, ale dlaczego dorośli mężczyźni marnują czas na takie głupoty, to mi się naprawdę w głowie nie mieści.

    Secundo, z Twojej wypowiedzi wynika, że niezależnie od tego jakie hobby miałaby kobieta, "ukierunkowane na mężczyznę" czy też "nieukierunkowane", to i tak jest źle i tak niedobrze, krótko mówiąc, Twoim zdaniem każde kobiece hobby ma na celu w jakiś sposób dogadzać mężczyznom (rozumiem że jesteś po operacji zmiany płci, skoro tak autorytatywnie wyrażasz się na temat tego, co myśli i czuje każda kobieta?). Wyobrażasz sobie, bezpodstawnie niestety, że każda kobieta na tej planecie istnieje tylko po to, żeby dogadzać i umilać życie mężczyznom, a jeśli brak jej akurat adoratora, to wkłada wszystkie wysiłki w to, żeby tylko "pokazać jak jest niezależna".

    To co prezentujesz w tych wypowiedziach nazywa się seksizm i pochodzi jeszcze z czasów, kiedy kobiety usługiwały mężczyznom na każdy kroku; gotowały, sprzątały, były posłuszne mężom i co tam jeszcze. Niestety, czasy powszechnego, darmowego niewolnictwa bezpowrotnie minęły i może czas się z tym wreszcie pogodzić.
  • lavinka 09.08.11, 13:52
    Obawiam się, że nie minęły... starczy poczytać jak to kobiety prasują mężom koszule do pracy.... tak, tak i jeszcze są z tego powodu zadowolone :)
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • fan.ortografii 09.08.11, 01:28
    Spie...j. A to, że WoW, samochody i piłka nożna ci nie leżą, wynika wyłącznie z twojego przyciasnego światopoglądu, w którym nie ma miejsca na emocje wykraczające poza twój kanon ograniczonej inteligencji. I won biegusiem od pasji, których nie potrafisz ogarnąć.
  • aleatoria 09.08.11, 03:32
    Za to od Ciebie inteligencja aż bije. Cóż za wyszukane argumenty, cóż za kultura wypowiedzi!
  • fan.ortografii 09.08.11, 08:41
    Czego można oczekiwać po ograniczonym intelektualnie facecie, który kocha piłkę nożną i spędza po kilka godzin dziennie przy komputerze i konsoli do gier?
  • ap_u 09.08.11, 18:56
    Ależ się najeżyłeś. Przecież panowie tutaj wyjaśniają, że głupie i ograniczone są zainteresowania kobiet. Jesteś mężczyzną więc z definicji twoje zainteresowania są jak najbardziej ok a poziom inteligencji jest znacznie wyższy niż przeciętnej kobiety :P
  • nibys1 09.08.11, 15:12
    Bazujecie na standardach i stereotypach.

    Mężczyźni mają różne pasje hmmm tak. Kobiety też. Nie przeczę że istnieją kobiety których jedyną pasją są "dyskoteki" (autentyk). Pomijacie fakt że istnieją mężczyźni których jedyną pasją jest siłownia (także autentyk).

    "Zidiocenie" nie jest kwestią płci. Choć nie przeczę że coraz bardziej zaczynam się skłaniać do stwierdzenia że częściej dotyka kobiet. Wydaje mi się że stoją za tym błędy postrzegania i akceptacji społecznej a nie różnice intelektualne. Jako kobieta potrafię dostrzec że w niektórych sytuując zagranie idiotki jest najprostszym sposobem do rozwiązania problemu. Patrząc na to z perspektywy kosztów (w sensie nie finansowym ale ogólnym) społeczeństwo nagradza idiotki. Ich wkład jest niewielki a zyski zbliżone jak w przypadku większego.

    Odnosząc się do poprzedniej wypowiedzi.
    -technologia to maja pasja i praca,
    -polityka konik mojego taty i w pewnym stopniu mój, przyczyna wielu dyskusji,
    -Wow nie mam na niego czasu ale partyjka w3 jak najbardziej
    Nie mówiąc już o milionie innych rzeczy jak np.literatura nie zawsze "wysokich lotów" ale romansidło tylko z braku laku, myślę że np. książkach S. Kinga można spokojnie pogadać z mężczyzną.

    mimo to w 99% nowo poznanych mężczyzn NIGDY nie zapytała mnie o to. Pytania o zainteresowania to tylko kolejny etap do odbębnienia.Po czasie
    -"O ładny rysunek"
    -"Dziękuje. Wczoraj narysowałam"
    -"Ooooooo..."
    -"Mówiłam Ci że lubię rysować"
    -"Yyyyy...."

    Faceci zastanówcie się i przyznajcie się szczerze kiedy ostatnio nową poznaną kobietę zapytaliście o jej poglądy? Kiedy nowo poznanej kobiety nie zakwalifikowaliście jako dziwną bo zaczęła opowiadać o swojej pasji a was to nie interesowało?

    Prawda boli. Sami stworzyliście rynek zapotrzebowania na idiotki. A ciało i wygląd uczyniliście wyznacznikiem całości.
    Szczerze mówiąc czasem Cycki i ładna buzia załatwiły mi dużo więcej niż wiedza czy intelekt. Ja nie oczekuje po statystycznym facecie że będzie rozmawiał ze mną na temat teorii liczb... Tak samo wy nie oczekujcie po statystycznej kobiecie że będzie się ekscytować z wami waszą pasją.
  • arckrotoszyn 08.08.11, 16:08
    myślę, że ów wątek powstał z potrzeby sprawdzenia tezy: "uderz w stół..."
  • roxxxxanne2026 08.08.11, 16:28
    Droga autorko tematu,zapraszam do mnie,wyjrzyj przez me okno na ławeczkę i tam dopiero zobaczysz młode kobiety ograniczone intelektualnie,o panach nie wspominając,taka osiedlowa "elita",do której nie należe,dlatego wraz z paroma osobami należe do ich wrogów,bo zamiast do klubów chodzę do filharmonii,i biblioteki,a zamiast alkoholu piję kawę,i jestem pomocna,nie nabijam się z nikogo tylko pomagam.A oni ryją z byle powodu.
  • kochanic.a.francuza 08.08.11, 16:34
    No jakby pokazaly swoja inteligencje, to by w zyciu meza nie zalapay. A bez meza to ciezko dzidzie chowac i w ogole zyc.
    Ale Ty sie na babach nie znasz jednak. Inteligencje to mozna przestac skrywac jak juz jelen ustrzelony i wielkiego pola manewru nie ma. 99% facetow woli byc "madrzejszych" od partnerki, kobiety czuja to "podskornie" i zakladaja taka maske tak jak zakladaja rozowe szminki. Sama nabralam meza na "lagodna lanie", ktora wcale nie jestem:D Ale docenil moj prawdziwy charakter po latach i jest mi wdzeczny za to nie do konca uswiadomione, az naturalne polowanie na jego meskosc:) Choc pewnie lagodna lania tez by mu nie wadzila;)
  • barry100 08.08.11, 17:07
    Cóż za bitwa! Młode lwice (by nie rzec Harpie) feminizmu vs. seksistowscy wyznawcy wyższości mężczyzny nad kobietą. Drogie Panie, drodzy Panowie, po co takie nerwowe reakcje? Tak naprawdę wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga i nie ma sensu atakować się nawzajem i popadać w skrajności (ja nie chodzę do klubów tylko do biblioteki i filharmonii). Prawdą jest natomiast, że nasze życie ulega degradacji, komercjalizacji i makdonaldyzacji. Książka to przeżytek dla wielu młodych ludzi, podobnie ambitna muzyka, film i w ogóle sztuka. Króluje Doda i dzielenie się swoimi perwersyjnymi refleksjami na portalach typu pudelek.pl. na temat rodzimych, i nie tylko, celebrytów. Wszystko po to, żeby najłatwiej, najprościej, najkrócej, bez zastanowienia, bez pomysłu. Signum temporis i swoiste memento. Dokąd zmierzamy rozpędzając samochód do 200 km/h z zawiązanymi oczami? Jak mówi Kondratiuk ustami Romana Kłosowskiego - "ludzie! opamiętajta się!!!".
  • aroden 08.08.11, 17:55
    intelektualnie :)

    ja - za co sie w domu nie wezme - to spie*dole

    w zwiazku z tym mam spokoj :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka