Dodaj do ulubionych

Baby zdesperowane:/

15.08.11, 13:02
Uwzięły się na mężczyznę mojego normalnie. Od dawna, ale ostatnio to już mnie trafiło.

Sms do niego od szkolnej koleżanki, nie widzianej od lat, a niedawno przypadkiem spotkanej: "czy ty nie wspominałeś, że mieszkasz na ulicy X? Codziennie przejeżdżam tamtędy do pracy i o Tobie myślę. Kawa?".

Kurcze, ja naprawdę do zazdrosnych nie należę, że Antonio mnie uwielbia święcie wierzę, koleżankę spławił zaproszeniem do domu na kawę (i propozycją poznania mnie:), ale dlaczego ciąglę muszę mieć konkurencję?
I ta konkurencja mocna jest niestety, większość lasek po najlepszych prywatnych szkołach, ładne jak malowane, wygadane i wysportowane - i zamiast sobie inny obiekt zainteresowań znaleźć, do mojego faceta wzdychają.

Fakt, on je spławia jedną po drugiej. Ale ja bym chciała po prostu, żeby go zostawiły w świętym spokoju. Trzydziechę laski zaczynają przekraczać i nagle sobie przypominają o nim, choć od lat nie widziały, umawiać nachalnie się chcą i generalnie w du.pie głęboko moje w życiu Antonia istnienie.

No zagrożona się trochę czuję. Po prostu się boję, że któraś może się któregoś dnia lepsza okazać:(


Edytor zaawansowany
  • simply_z 15.08.11, 13:06
    znow watek o Antonio xD

    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • cafem 15.08.11, 13:07
    > znow watek o Antonio xD

    Nie.
    O zdesperowanych babach, które na siłę faceta szukają i czepiają się jak rzep zajętego:/
  • wez_sie 15.08.11, 13:25
    a moze antek nie zmienił statusu związku na fejsbuku?
    jest jeszcze inna opcja, ale nie napiszę, bo się poryczysz.
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • senseiek 15.08.11, 15:39
    > O zdesperowanych babach, które na siłę faceta szukają i czepiają się jak rzep z
    > ajętego:/

    Zdesperowana to Ty jestes..
    Stara kolezanka napisze sms-ka, a Ty juz trzesiesz portkami, ze ona na niego leci!
    To jest zalosne!
    Nie kazda proba kontaktu, lub spotkanie towarzyskie, to do lozka sie idzie..
  • cafem 15.08.11, 15:41
    > Zdesperowana to Ty jestes..
    > Stara kolezanka napisze sms-ka, a Ty juz trzesiesz portkami, ze ona na niego le
    > ci!

    Naprawdę to wyczytałeś w moim poście? Czy sobie dorabiasz własną teorię do rzeczywistości?
  • fauxnews 18.08.11, 00:41
    "czy ty nie wspominałeś, że mieszkasz na ulicy X? Codziennie przejeżdżam tamtędy do pracy i o Tobie myślę. Kawa?"

    Jeśli dla Ciebie taki sms nie byłby powodem do niepokoju, to autentycznie masz problem, a wszyscy znajomi uwielbiają od Ciebie pożyczać pieniądze.


    --
    Nie stać mnie na luksus troski, jestem wszakże dziełem Boskim... No a Boga przecież nie ma, więc to tyle na ten temat. :)
  • anais_66 16.08.11, 01:08
    cafem napisała:

    > Nie.
    > O zdesperowanych babach, które na siłę faceta szukają i czepiają się jak rzep zajętego:/

    Wspomniałaś o jednej - tej od smsa. I skąd ma wiedzieć, że jest zajęty? Ma Twoje imię wypisane na czole?
  • cafem 16.08.11, 09:12
    > Wspomniałaś o jednej - tej od smsa. I skąd ma wiedzieć, że jest zajęty? Ma Twoj
    > e imię wypisane na czole?

    Wspomniałam więcej. Ta jedna to przykład. I część z nich doskonale o mnie wie.
  • mala2424 16.08.11, 17:19
    cafem napisała:
    >
    > Wspomniałam więcej. Ta jedna to przykład. I część z nich doskonale o mnie wie.

    Masz rację, namnożyło się ostatnio tych zdesperowanych, też to zauważyłam. I dlatego menom "ładniejszym od małpy" całkiem kolosalne urosło to EGO.
  • anais_66 17.08.11, 02:27
    cafem napisała:

    > Wspomniałam więcej. Ta jedna to przykład. I część z nich doskonale o mnie wie.

    "Leciałam" od góry, gdzie była mowa o jednej :)
  • roxxxxanne2026 16.08.11, 14:26
    Bo do zajętego mocniej ciągnie,one chcą zobaczyć czy uda się im odbić faceta innej kobiecie.To tak jak facetom podobają się ta zajęta,a może odbije.Mój facet normalny,maiał wątły czy go nie zostawię dla innego,teraz jest dumny,że inni mężczyźni mu zazdroszczą,a on jest spokojny,że go nie rzucę dla innego.A jak tak się boisz to bierz się za siebie,ale myślę,że jak jest z Tobą,to masz to czego inne mieć nie będą:)uszy do góóóóóóóóóóóry!:)
  • stoval 17.08.11, 09:37
    Zajeta to moze byc toaleta a nie czlowiek! Jesli nie mozesz zniesc konkurencji, to nie powinnas byc w zadnym zwiazku, bo najwyrazniej nie doroslas do takowego. Kup sobie malpke,czesz ja grzebykiem i karm winogronami.
  • cafem 17.08.11, 09:47
    > Zajeta to moze byc toaleta a nie czlowiek! Jesli nie mozesz zniesc konkurencji,
    > to nie powinnas byc w zadnym zwiazku, bo najwyrazniej nie doroslas do takowego

    Nie zakrztuś się z nerwów. Rysu lekko humorystycznego w wątku nie dostrzegłeś? :)
  • stoval 17.08.11, 10:20
    Daleko mi do zdenerwowania, bo w sumie co mi do cudzych problemow:) Musze jednak powiedziec ze rysu humorystycznego nie dostrzeglem ani krztyny, mimo Twojej zachety by taka znalezc. Wciaz wyglada mi to infantylne rozkminy rodem z liceum. Hmm.. nie mialem zamiaru byc niemilym.. to forum i te problemy to jednak kompletnie nie moja dzialka, lepiej wiec po prostu wylacze sie z dyskusji.
  • kombinerki.pinocheta 15.08.11, 13:10
    "> znow watek o Antonio xD

    Nie.
    O zdesperowanych babach, które na siłę faceta szukają i czepiają się jak rzep zajętego:/ "

    Nie. O tym jakiego to masz "super" faceta, a przy okazji jaka to jestes wspaniala, bo ten "super" facet jest z toba, a przeciez moglby miec kazda.

    "Super", poniewaz gosc nie ma nawet 170cm wzrostu i podejrzewam, ze trollujesz albo dopiero co skonczylas ogladac "seks w wielkim miescie" i marzysz sobie o ogierze, ktorego wszystkiego klacze chcialyby miec w swojej stajni.
  • cafem 15.08.11, 13:16
    > poniewaz gosc nie ma nawet 170cm wzrostu

    A ten wniosek to skąd???

    > dopiero co skonczylas ogladac "seks w wielkim miescie"

    Kilka lat temu, a nie dopiero co.

    > podejrzewam, ze trollujesz

    Troll naczelny się odezwał:)
  • lonely.stoner 15.08.11, 13:19
    kombi pewnie zazdrosci, sam by chcial przezyc chociaz raz w zyciu cos takiego- zeby jakies zdesperowane baby do niego smsy pisaly, ukochana w domu drzala zeby nie rzucil jej dla innej, a on czulby sie wreszcie jak facet.
    --
    nie kupuje futra. www.dkbunnybutcher.com/index.aspx
  • cafem 15.08.11, 13:25
    > kombi pewnie zazdrosci, sam by chcial przezyc chociaz raz w zyciu cos takiego-
    > zeby jakies zdesperowane baby do niego smsy pisaly, ukochana w domu drzala zeby
    > nie rzucil jej dla innej, a on czulby sie wreszcie jak facet.

    Kombi nie może przeżyć, że fajna laska mogła zechcieć faceta, który kłóci się z jego wizerunkiem macho - wulgarnego dwumetrowca z furą i komórą. I jego marne tłumaczenie, dlaczego jego nie chcą, nie ma podparcia i mu się nagle kalkuluje, że jest bardziej do kitu, niż myślał.
    No i zazdrości swoją drogą.
  • anais_66 16.08.11, 01:12
    cafem napisała:

    > Kombi nie może przeżyć, że fajna laska mogła zechcieć faceta (...)

    To Ty ostatnio pisałaś, że nie jesteś fajna, taka 5/10? :)
  • cafem 16.08.11, 09:13
    > To Ty ostatnio pisałaś, że nie jesteś fajna, taka 5/10? :)

    A Ty z tych, co wierzą, że bycie fajną laską jedynie na buzi i du.pie się opiera?
  • g.r.a.f.z.e.r.o 16.08.11, 10:04
    cafem napisała:

    > > To Ty ostatnio pisałaś, że nie jesteś fajna, taka 5/10? :)
    >
    > A Ty z tych, co wierzą, że bycie fajną laską jedynie na buzi i du.pie się opier
    > a?

    Ja myślę że problem może polegać też na innej wartośći "potencjalnej atracyjności" widzianej z zewnątrz a innej "faktycznej atrakcyjności dla konkretnego partnera" której to z zewnątrz raczej nie widać.
    Powiedzmy że ktoś jest fantastyczny w łóżku (pozwolę sobie założyć że tak jest w tej sytuacja :P :P), i partner bardzo to sobie ceni, to w oczach obserwatora (czyli tych zdesperowanych kobiet) to one wychodzą na plus z rywalizacji (bo policzyły sobie pochodzenie, szkoły, języki, wielkość cycka itp). Więc będą próbować, choć w praktyce szans nie mają.
    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • khautala 20.08.11, 13:55
    skąd założenie, że potencjalne rywalki również nie mogą spełniać tego elementu, który ceni sobie pan X, czyli np. wymienione 'bycie dobrą w łóżku'. skąd założenie, że tego co cenimy w swojej partnerce (czego osoby postronne nie mają szans dostrzec, przez co uważają się za lepsze i próbują startować) nie posiada żadna z tych 'zdesperowanych kobiet'?
  • anais_66 17.08.11, 02:26
    cafem napisała:

    > A Ty z tych, co wierzą, że bycie fajną laską jedynie na buzi i du.pie się opiera?

    Nie cafem, ale w takim razie nie wiem, skąd ta Twoja (niska) ocena siebie?
  • mala2424 16.08.11, 17:26
    kombinerki.pinocheta napisał: .........
    Ło matko kochana skąd tyle zawiści ? Czyżby następna desperatka?
  • sabriel 15.08.11, 13:22
    Biedny miś, no wszystkie się na niego uwzięły. :))))
    Jak nie chcesz mieć konkurencji to zabierz swojego misia na bezludną wyspę, gdzie będziecie sami.
    Niestety, nie ma nic zaklepanego na stałe, nawet w malżeństwie, jak chce się z kimś być, to trzeba pracować nad związkiem, a nie marudzić że dookoła jest konkurencja.
  • cafem 15.08.11, 13:26
    > Biedny miś, no wszystkie się na niego uwzięły. :))))

    Nie on biedny, tylko biedna ja:)

    > jak chce się
    > z kimś być, to trzeba pracować nad związkiem, a nie marudzić że dookoła jest ko
    > nkurencja.

    A po czym wnioskujesz, że nad związkiem nie pracujemy?
    Mnie irytuje, że część lasek usiłuje się z nim umawiać wiedząc, że jest od dawna zajęty:/
  • mala2424 16.08.11, 17:37
    sabriel napisała:

    > Niestety, nie ma nic zaklepanego na stałe, nawet w malżeństwie, jak chce się
    > z kimś być, to trzeba pracować nad związkiem, a nie marudzić że dookoła jest ko
    > nkurencja.

    Jestem bardzo ciekawa, czy jak wy, moralizujący, będziecie w super związku też nie będzie wam przeszkadzała "konkurencja" i to taka namolna? Łatwo teoretyzować jak nas to nie dotyczy.
  • wez_sie 15.08.11, 13:23
    byłbym w stanie zmienić orientację. tak czuję i chciałbym w końcu się tym z tobą podzielić. uważaj konkurencji ci przybywa.
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • maja9622 15.08.11, 13:26
    a kto to jest Antonio?
  • cafem 15.08.11, 13:28
    > a kto to jest Antonio?

    Jak to, nie wiesz, kto to Antonio?
    :D
  • maja9622 15.08.11, 13:31
    no nie wiem - opisz proszę DOKŁADNIE, pokaż fotkę (koniecznie)
  • wez_sie 15.08.11, 13:38
    190 wzrostu. pięknie zbudowany (jak apollo). oliwkowa cera, piękne brązowe oczy. białe zdrowe zęby. iq pow. 150. dobre serce. wspaniały charakter, dowcipny, kulturalny, szarmancki z epizodami w modelingu. ciekawostką jest to że do dnia kiedy cafem go poznała był prawiczkiem.
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • cafem 15.08.11, 13:41
    2 trafiłeś.
    Reszta pudło :D
  • kitek_maly 15.08.11, 13:47
    Tylko dwa?? Przecież to to są podstawy podstaw:

    >dobre serce. wspaniały charakter, dowcipny, kulturalny, szarmancki

    --
    Juz nawet ksiezyc dran o Tobie nie chce gadac ze mna
  • cafem 15.08.11, 13:51
    > Tylko dwa?? Przecież to to są podstawy podstaw:
    >
    > >dobre serce. wspaniały charakter, dowcipny, kulturalny, szarmancki

    Ja wiem, że to są podstawy. Ale on ma inne podstawy, albo powyższe w nieco odmiennym rozumieniu;)
  • wez_sie 15.08.11, 13:59
    <buja w obłokach>
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • wez_sie 15.08.11, 13:31
    postać
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • princess_yo_yo 15.08.11, 13:27
    nie bardzo rozumiem gdzie tu desperacja. poza tym kto sie umawia na kawe? - to chyba wybitnie polski zwyczaj. skad przekonanie ze maja chrapke na antonia? ty nie dostajesz zadnych wiadomosci tego typu? serio? myslalam ze kazdy tak ma.
  • jan_hus_na_stosie 15.08.11, 13:32
    princess_yo_yo napisała:

    > ty
    > nie dostajesz zadnych wiadomosci tego typu? serio? myslalam ze kazdy tak ma

    ja tak nie mam



    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

    Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
  • kitek_maly 15.08.11, 13:44
    Cóż za autorefleksja. :D

    --
    DontStopTheFeelin
  • jan_hus_na_stosie 15.08.11, 14:24
    spodziewałem się bardziej złośliwego komentarza z twojej strony, spadek formy czy przerwa wakacyjna? :)


    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

    Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
  • kitek_maly 15.08.11, 14:27
    Owszem, był bardziej prawdziwy (czy złośliwy - skoro Ty wolisz tak to widzieć), ale skasowałam drugie zdanie - mam dobry dzień.

    --
    DontStopTheFeelin
  • jan_hus_na_stosie 15.08.11, 15:07
    to więcej dobrych dni życzę


    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

    Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
  • cafem 15.08.11, 13:33
    > nie bardzo rozumiem gdzie tu desperacja.

    Niestety tych smsów i podtekstów bywa więcej:/
    Są koleżanki, z którymi spotkania, smsy i rozmowy telefoniczne są totalnie neutralne - nawet jeśli są o seksie, a są takie, które usiłują się na siłę umawiać.
    I to nie tylko mój wniosek, ale przede wszystkim mojego faceta, bo przecież ja jego smsów nie czytam.

    > poza tym kto sie umawia na kawe?

    Antonio:)

    > ty nie dostajesz zadnych wiadomosci tego typu?

    W sumie to dostaję:) I spławiam:)
  • princess_yo_yo 15.08.11, 13:39
    >
    > W sumie to dostaję:) I spławiam:)

    wiec rownowaga w przyrodzie nie jest zachwiana, i tego sie nalezy trzymac :-)
  • y.y 17.08.11, 08:44
    princess_yo_yo napisała:

    > >
    > > W sumie to dostaję:) I spławiam:)
    >
    > wiec rownowaga w przyrodzie nie jest zachwiana, i tego sie nalezy trzymac :-)

    Najwyraźniej równowaga polega jednak nie na tym, że i Antonio i jego partnerka dostają zaproszenia na kawę, ale tylko ona i wtedy to nic nie znaczy:)
  • cafem 17.08.11, 09:11
    > Najwyraźniej równowaga polega jednak nie na tym, że i Antonio i jego partnerka
    > dostają zaproszenia na kawę, ale tylko ona i wtedy to nic nie znaczy:)

    Naprawdę do tak prostego wątku trzeba sobie aż tak skomplikowane teorie dorabiać?
  • chp1955 17.08.11, 08:49
    Smsy? A skąd one maja jego numer? Musiał chyba im dać ten numer.... Czyli już się z nimi kontaktował (osobiście, telefonicznie ?) oj babo trolu ty...

    --
    Pukanie zepsute. Proszę dzwonić!
    ********************************
    Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop.
  • cafem 17.08.11, 09:13
    > Smsy? A skąd one maja jego numer? Musiał chyba im dać ten numer....

    Oczywiście, że dał im numer. Niektóre mają jego numer już od wielu lat, niemniej część z nich nagle sobie o jego istnieniu przypomniała:)
    Inna jest jednak sprawa, kiedy koleżanka zaprasza na piwo bez podtekstów, a inna, kiedy z podtekstami.
    Naprawdę jesteśmy oboje ludźmi inteligentnymi i umiemy odróżnić podteksty od nie-podtekstów.
  • swiete.jeze 15.08.11, 13:30
    Jakby się nie oglądały, to byś narzekała, że nuuuuda.

    Uszy do góry cafem;]
    --
    69,5
  • maja9622 15.08.11, 13:36
    Czyli Antonio to postać z bajki jakiejś, z kreskówki czy z harlekina?
  • wez_sie 15.08.11, 13:41
    z d#py bardziej
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • cafem 15.08.11, 13:37
    > Jakby się nie oglądały, to byś narzekała, że nuuuuda.

    Pewnie tak:)

    > Uszy do góry cafem;]

    Na razie trzymam, ale jak widzę raz po raz, że jakaś zołza chce się z nim umawiać, to jakoś mnie kłuje. Nawet jeśli on mi o tym mówi i wiem, że je spławia, to mnie jakoś z tym niewygodnie.
    Chyba żadnej babie nie byłoby fajnie w takiej sytuacji?
  • kitek_maly 15.08.11, 13:42
    Wyobraź sobie, że KAŻDA baba tak ma, bo z każdym facetem chcą się umawiać różne dziewczyny na niezobowiązującą lub zobowiązującą kawę.

    Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że masz takie poglądy (moim zdaniem) nieco zaściankowe - że propozycja kawy to już desperacja i chęć odbicia faceta.

    --
    On i ona
  • cafem 15.08.11, 13:47
    > Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że masz takie poglądy (moim zdaniem) niec
    > o zaściankowe - że propozycja kawy to już desperacja i chęć odbicia faceta.

    Kitku, sama kawa to jeszcze nic. Ten sms to był przykład i jakbyś nie zauważyła, ten wątek nie jest aż tak do końca na serio.

    Antonio ma mnóstwo koleżanek z którymi chadza na niezobowiązujące kawy lub piwo.
    I kilka takich, które chciałyby bardziej zobowiązujących spotkań. Naprawdę, bierzesz mnie i jego za głupków, którzy nie umieją rozpoznać podekstów?
    Miałam Cię za nieco bardziej przenikliwą.
  • kitek_maly 15.08.11, 13:49

    > I kilka takich, które chciałyby bardziej zobowiązujących spotkań. Naprawdę, bie
    > rzesz mnie i jego za głupków, którzy nie umieją rozpoznać podekstów?

    Nie w tym rzecz. Po prostu nie wiem co to ma za związek z DESPERACJĄ...
    IMHO to dość obraźliwe stwierdzenie, niezależnie od wieku.

    --
    Thats my man - Stu
  • cafem 15.08.11, 14:01
    > Nie w tym rzecz. Po prostu nie wiem co to ma za związek z DESPERACJĄ...
    > IMHO to dość obraźliwe stwierdzenie, niezależnie od wieku.

    Laski, dla których nie istniał od lat, nagle sobie o nim przypomniały i nagle koniecznie i natychmiast widzą potrzebę odnowienia kontaktu.
    Dla mnie (zirytowanej) to desperacja. Jakby były to nowe znajomości, to co innego.
  • kitek_maly 15.08.11, 14:13
    > Laski, dla których nie istniał od lat, nagle sobie o nim przypomniały i nagle k
    > oniecznie i natychmiast widzą potrzebę odnowienia kontaktu.

    ?
    Sama piszesz, że któraś tam, to spotkana po latach na ulicy. To jak miała się wcześniej kontaktować, jak nie wiedziała, że np mieszkają blisko siebie?

    Poza tym teraz łatwiej kogoś odnaleźć - FB, wcześniej po prostu nie było szans.

    --
    ...
  • cafem 15.08.11, 14:19
    > Sama piszesz, że któraś tam, to spotkana po latach na ulicy. To jak miała się w
    > cześniej kontaktować, jak nie wiedziała, że np mieszkają blisko siebie?

    Ona nie mieszka na naszej ulicy. I naszą ulicą nie może przejeżdżać do pracy, z tej prostej przyczyny, że po pierwszy to nie jest ulica przejazdowa, a po drugie ona koło nas ani nie mieszka, ani nie pracuje.

    > Poza tym teraz łatwiej kogoś odnaleźć - FB, wcześniej po prostu nie było szans.

    On nie korzysta z FB.

    Nie wiem, co Cię ugryzło już wieki temu, że musisz w każdym moim wątku się do czegoś przyczepić. Możesz wyjaśnić, z czym masz problem?

    Ta laska ewidentnie go podrywała, zresztą nie pierwsza. I nie mam zamiaru nic cytować, bo mnie się nie chce udowadniać oczywistego.
  • kitek_maly 15.08.11, 14:26
    A co mnie miało ugryźć?
    Piszesz o jakieś sytuacji wyrwanej z kontekstu, że kobieta pisze, że przejeżdża koło jego ulicy codziennie to skąd mam wiedzieć czy to prawda czy nie?? Jak mam się tego domyślić?
    Na tej samej zasadzie mogę się tylko domyślać, że koleżanki, z którymi nie ma kontaktu od lat nie wiedzą czy jest sam czy nie, więc nie widzę nic złego w takim podrywaniu.

    Moim zdaniem, po prostu problem totalnie wydumany z nudów, albo chcesz się pochwalić jak rozchwytywany jest Twój facet. To Cię uświadomię - nie on jeden. :)

    --
    Thats my man - Stu
  • cafem 15.08.11, 14:36
    > A co mnie miało ugryźć?

    Nie wiem, moge się tylko domyślać. Ale jadem jedziesz niepospolitym w każdym moim wątku. Jeśli Ci od tego lepiej - miłej zabawy.

    > To Cię uświadomię - nie on jeden. :)

    Swiadomość mam tego pełną. Raczej pytałam, co kieruje takimi laskami, bo dla mnie jest to nienormalne uganiać się za zajętym facetem.

    > Moim zdaniem, po prostu problem totalnie wydumany z nudów, albo chcesz się poch
    > walić jak rozchwytywany jest Twój facet.

    A może raczej wygadać, że mam konkurencję i jest mi z tym źle? Naprawdę uważasz, że mnie sytuacja bawi i jest powodem do dumy? Mnie raczej boli, że budzi się we mnie zazdrość, której do tej pory nie doświadczałam, mimo iż raczej nie mam powodów.
    I mając świadomość, że kiedyś uwielbiany facet zostawił mnie z dnia na dzień dla innej - mam pewnie małą dziurę w psychice i najnormalniej w świecie boję się powtórki.

    Ale jak ktoś chce, to zawsze zauważa tylko jedną stronę. I jak kogoś coś boli, to drugiemu będzie życzył tylko źle. Nie mam racji?
  • kitek_maly 16.08.11, 10:09
    > Nie wiem, moge się tylko domyślać. Ale jadem jedziesz niepospolitym w każdym mo
    > im wątku. Jeśli Ci od tego lepiej - miłej zabawy.

    LOL, jak ktoś uważa, że zakładasz wątki po to żeby się dowartościować, to od razu jad niepospolity? :)

    --
    Thats my man - Stu
  • black_halo 15.08.11, 14:08
    Chodzenie na kawe z zonatym facetem to jest desperacja bo niezdesperowana szuka wsrod wolnych. Pomijam tu opcje, ze znam faceta od przedszkola i spotykamy sie od 25 lat w niezobowiazujacych okolicznosciach. Koezanka z pracy umawiajaca sie na kawe z kolega ZAWSZE ma jakis podtekst.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • kitek_maly 15.08.11, 14:11
    Koezanka z pracy umawiajaca si
    > e na kawe z kolega ZAWSZE ma jakis podtekst.

    Acha, dzięki za info, że moje wyjścia z kolegami (niezajętymi) mają zawsze jakiś podtekst. Od teraz zawsze będę je tak traktować. :)))
    Ok, ludzie to zwierzątka, ale potrafią poskromić swoje instynkty, kiedy trzeba. Przynajmniej ja potrafię, jeśli Ty nie, to współczuję.

    --
    Thats my man - Stu
  • cafem 15.08.11, 14:14
    > Koezanka z pracy umawiajaca si
    > e na kawe z kolega ZAWSZE ma jakis podtekst.

    Akurat tu się nie zgadzam. Też chadzam na kawę/piwo z kolegami z pracy. Nie ma tam asolutnie żadnych podtekstów.
  • anais_66 16.08.11, 01:24
    cafem napisała:

    > Akurat tu się nie zgadzam. Też chadzam na kawę/piwo z kolegami z pracy. Nie ma tam asolutnie żadnych podtekstów.

    Czy to znaczy, że nie jesteś tego całego Antonia pewna?...
  • bezpocztyonline 15.08.11, 16:50
    black_halo napisała:

    > Koezanka z pracy umawiajaca sie na kawe z kolega ZAWSZE ma jakis podtekst.

    To się leczy.
  • specjalista_od_wzruszen 16.08.11, 11:05
    Widzę że jesteś z tych co to napiszą posta i oczekują przytakiwania i poklepania po głowce jakaś ty biedna.
    Gdy ktoś napisze że jednak nie do konca masz rację to zaczynasz się pienić.
    tylko proszę nie pisz "nie pienie się" nie umiesz czytać i takie tam typowe odpowiedzi.
  • kombinerki.pinocheta 15.08.11, 13:48
    > Wyobraź sobie, że KAŻDA baba tak ma, bo z każdym facetem

    Przepraszam bardzo. Z PRAWIE kazdym.
  • kitek_maly 15.08.11, 13:50

    Ok, ok, z każdym wyłączając Husa, ale to dlatego, że on taki super wspaniały i wszystkie się wstydzom.

    --
    Juz nawet ksiezyc dran o Tobie nie chce gadac ze mna
  • kombinerki.pinocheta 15.08.11, 13:56
    Jeju jaka ty ostatnio jestes mila. Az mi sie cieplej na sercu zrobilo.
  • best.yjka 15.08.11, 13:53

    > Uszy do góry cafem;]

    Nie uszy. Cycki do góry ;)
  • salma75 15.08.11, 13:37
    Życie cafem, samo życie :D.
    Na laurach osiąść nie można, trza się starać być the best of the best of the best.... ;).


    --
    http://s16.rimg.info/775e8f415288d2b4ccc30066033951e1.gif
  • cafem 15.08.11, 13:40
    > Na laurach osiąść nie można, trza się starać być the best of the best of the best.... ;)

    Ja się staram, Salma, staram nad życie:)
    Ale te laski naprawdę trzymają klasę i trudno z nimi rywalizować:/

  • salma75 15.08.11, 13:44
    cafem napisała:

    > > Na laurach osiąść nie można, trza się starać być the best of the best of
    > the best.... ;)
    >
    > Ja się staram, Salma, staram nad życie:)
    > Ale te laski naprawdę trzymają klasę i trudno z nimi rywalizować:/
    >

    Ja Cię nie poznaję!
    Gdzie Twoja pewność siebie?
    Cafem, tak naprawdę to nie masz wpływu na to ci się wydarzy.
    Nie miej sobie nic do zarzucenia, żebyś sobie potem w brodę nie pluła, że zła kobieta byłaś. Antonio i tak zrobi co będzie chciał. Szkoda nerw.


    --
    http://s16.rimg.info/775e8f415288d2b4ccc30066033951e1.gif
  • kitek_maly 15.08.11, 13:45
    Dobra rada.

    --
    Juz nawet ksiezyc dran o Tobie nie chce gadac ze mna
  • cafem 15.08.11, 14:03
    No ja wiem, że nic zrobić nie mogę i wiem, że on się bardziej z nich śmieje, niż na poważnie bierze.

    Ale co sprawia, że harpie się na zajętego rzucają?
  • kitek_maly 15.08.11, 14:06
    > Ale co sprawia, że harpie się na zajętego rzucają?

    Oł dżizas... Powiedz, że żartujesz.

    --
    ...
  • potworski 15.08.11, 15:46
    kitek_maly napisała:

    > > Ale co sprawia, że harpie się na zajętego rzucają?
    >
    > Oł dżizas... Powiedz, że żartujesz.


    Ona nie powie, ale ja ci podpowiem=albo głupia albo rżnie głupią.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • ursyda 15.08.11, 20:14
    No właśnie. Na to się nie wpływu więc żadne starania tu nic nie dadzą. A ty Cafem sama piszesz, ze on je spławia. Jak przestanie to ty spławisz jego.
  • six_a 15.08.11, 13:39
    weź telefon i napisz im, co ile antonio myje włosy.

    sorry, nie mogłam się powstrzymać:)

    --
    bohemian like you
  • cafem 15.08.11, 13:41
    > weź telefon i napisz im, co ile antonio myje włosy.
    >
    > sorry, nie mogłam się powstrzymać:)


    Hahahaha, chyba tak zrobię :D
  • kitek_maly 15.08.11, 13:43
    A co ile?
    Bo chyba przegapiłam tego niusa.

    --
    On i ona
  • cafem 15.08.11, 13:49
    > A co ile?
    > Bo chyba przegapiłam tego niusa.

    Na pewno z mniejszą częstotliwością niż jesteś w stanie sobie wyobrazić:D
  • kitek_maly 15.08.11, 13:51

    Mniej niż zero? :P

    --
    Thats my man - Stu
  • wez_sie 15.08.11, 14:03
    a pod napletkiem? błagam, odpisze, to dla mnie bardzo ważne.
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • m-kow 15.08.11, 13:49
    Ojtam. Normalnie, kobieta kobiecie kobietą.

    ---
    "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
  • mexx_01 15.08.11, 13:55
    Moze baby i splawia, ale ze mna sie na "kawe" umowil, ten twoj slodki Antonio...
  • cafem 15.08.11, 13:57
    > Moze baby i splawia, ale ze mna sie na "kawe" umowil, ten twoj slodki Antonio..

    Niemożliwe. On się tylko z inteligentnymi umawia:D
  • asiu_3 15.08.11, 22:42
    Doprawdy?
  • sumire 15.08.11, 13:56
    oj, każda kobieta ma konkurencję. i chyba każdy facet. o ile nie korzysta się z tych propozycji zbyt entuzjastycznie - nie widzę problemu, szkoda sobie nerwy psuć. inaczej trzeba by gościa przykuć do kaloryfera daleko od urządzeń elektronicznych :)
  • kiira_korpi 15.08.11, 13:59
    No daj spokój, Cafem, jesteś fajną laską (mam na myśli całokształt) i nie masz powodu czuć się specjalnie zagrożona.
    A to, że baby są w natarciu wcale mnie nie dziwi. Fajnych wolnych facetów praktycznie nie ma, więc sobie myślą - no dobra, żonaty jeszcze nie jest, więc spróbować można. A co bardziej zdesperowane będą się przystawiać nawet po ślubie. Trzydziecha na karku, zegar biologiczny tyka i nawet te, które były wiecznymi karierowiczkami i imprezowiczkami czują, że pora by zacząć wić gniazdo (o gott, dobrze, że ja taka nie jestem;)).

    U mnie jest tak, że baby na szczęście nie wiedzą, jaki MMŻet jest fajny, bo trzeba by przebić się przez jego rezerwę do miękkiego środka:). Ale gdyby wiedziały, jak on porafi być cudowny, czuły, zaspokajać kobietę, to obawiam się, że musiałabym je kijem odganiać. Albo bym naprawdę parę kłaków takiej jednej czy drugiej z łepetyny wytargała;).
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/md/cf/negb/cs4AcbolxwWVV90KGA.jpg
  • jan_hus_na_stosie 15.08.11, 14:06
    kiira_korpi napisała:

    > U mnie jest tak, że baby na szczęście nie wiedzą, jaki MMŻet jest fajny, bo trz
    > eba by przebić się przez jego rezerwę do miękkiego środka:). Ale gdyby wiedział
    > y, jak on porafi być cudowny, czuły, zaspokajać kobietę


    to popatrz, no dosłownie jakby mnie ktoś opisał :D




    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,102329,Kobieta_bez_cenzury.html

    Demokracja to ustrój w którym każdy może powiedzieć co myśli nawet jeśli nie myśli.
  • cafem 15.08.11, 14:12
    > A to, że baby są w natarciu wcale mnie nie dziwi. Fajnych wolnych facetów prakt
    > ycznie nie ma, więc sobie myślą - no dobra, żonaty jeszcze nie jest, więc sprób
    > ować można.

    No niby tak. Ale mam nadzieję, że za jakiś czas im to minie i się odstosunkują:)

    > No daj spokój, Cafem, jesteś fajną laską (mam na myśli całokształt) i nie masz
    > powodu czuć się specjalnie zagrożona.

    Dzięki. Ale jakbyś je zobaczyła, też poczułabyś się zagrożona:/
  • kitek_maly 15.08.11, 14:14
    A po co on Ci je pokazuje?

    --
    On i ona
  • gr.eenka 15.08.11, 15:17
    by doceniła co ma i może stracić ????
  • cafem 15.08.11, 15:22
    > by doceniła co ma i może stracić ????

    Taaa. Kitka wyobraźnia pracuje i pracuje: wg niej Antonio znęca się nade mną, dozując mi smsy od potencjalnych kochanek i raz po raz serwując zdjęcia: 'Patrz, TA mnie chce! I jeszcze TA!"
  • gr.eenka 15.08.11, 15:26
    chwali się , pokaż mu zdjęcie jakiegoś kolegi , że ten Cie chce
    faceci są zazdrośni
  • kitek_maly 16.08.11, 10:07
    > Taaa. Kitka wyobraźnia pracuje i pracuje: wg niej Antonio znęca się nade mną, d
    > ozując mi smsy od potencjalnych kochanek i raz po raz serwując zdjęcia: 'Patrz,
    > TA mnie chce! I jeszcze TA!"

    Hmmm jasne wyobraźnia pracuje. Nie pochlebiaj sobie.
    Po prostu się zastanawiam jakim cudem znasz te wszystkie szczegóły o starych znajomych Twojego faceta, których nie znasz, które on spotyka po 20latach przypadkiem na ulicy, podczas gdy on nawet nie ma FB, więc nie możesz sobie wydedukować, że jak mówi, że spotkał jakąś tam Zosię to chodzi o prawdopodobnie o tę Zosię F. co ma w znajomych.

    A Ty wiesz jakie szkoły skończyły, gdzie mieszkają, pracują, jak wyglądają i jak wypadają w porównaniu z Tobą. Dziwne.

    --
    Thats my man - Stu
  • cafem 16.08.11, 11:02
    > których nie znasz, które on spotyka po 20latach przypad
    > kiem na ulicy,

    A tę ulicę to skąd sobie wzięłaś?

    > więc nie możesz sobie wydedukowa
    > ć, że jak mówi, że spotkał jakąś tam Zosię to chodzi o prawdopodobnie o tę Zosi
    > ę F. co ma w znajomych.

    OJP, widzę wyobraźnia na pełnych obrotach pracuje.

    > A Ty wiesz jakie szkoły skończyły, gdzie mieszkają, pracują, jak wyglądają i ja
    > k wypadają w porównaniu z Tobą. Dziwne.

    Skończyły te same szkoły średnie co Antonio, proste?
    Studiowali medycynę razem na przykład? (nie przypuszczam więc, żeby w banku pracowały, chyba łatwo wydedukować, zresztą po kija dedukować, skoro moge jego zapytać?)
    A ponieważ spotkali się na przykład na weselu wspólnego znajomego - widziałam zdjęcia.

  • kitek_maly 16.08.11, 11:16
    > > których nie znasz, które on spotyka po 20latach przypad
    > > kiem na ulicy,
    >
    > A tę ulicę to skąd sobie wzięłaś?

    Sms do niego od szkolnej koleżanki, nie widzianej od lat, a niedawno przypadkiem spotkanej

    No fakt, straaaaaszna nadinterpretacja z mojej strony, dopisałam, że przypadkiem NA ULICY. A tam było tylko przypadkiem. Niezwykle to istotne czy na ulicy, w sklepie czy na weselu, masz rację.

    > Skończyły te same szkoły średnie co Antonio, proste?
    > Studiowali medycynę razem na przykład? (nie przypuszczam więc, żeby w banku pra
    > cowały, chyba łatwo wydedukować, zresztą po kija dedukować, skoro moge jego zap
    > ytać?)

    To po co potem jęczysz? Pytasz i jęczysz, że taki macho rozchwytywany. :)

    > A ponieważ spotkali się na przykład na weselu wspólnego znajomego - widziałam z
    > djęcia.

    Więc to mowa o jednej czy o TYCH WSZYSTKICH HARPIACH?

    Żeby nie było - nie pochwalam podrywania zajętych - ale nie sądzę, że tak naprawdę ten wątek jest o tym. Nie pierwszy raz wypisujesz na forum historie o tym jak to Ci źle (ojej, jestem nikim w porównaniu z nimi), żeby ostatecznie na końcu napisać, jaka to nie jesteś wspaniała* (odpowiedzi na posty Wicehrabiego).

    * czego nie oceniam, bo nie sposób to zweryfikować.

    --
    Juz nawet ksiezyc dran o Tobie nie chce gadac ze mna
  • cafem 16.08.11, 11:58
    > Więc to mowa o jednej czy o TYCH WSZYSTKICH HARPIACH?

    Kitek, naprawdę nie chce mi się rozdrabniać na wszystkie sytuacje, które miały miejsce. Szczególnie, że to posłuży Tobie do kolejnego pojeżdżenia sobie po mnie.

    Nawet jak zbiję wszystkie Twoje argumenty, to sobie kolejną bajeczkę wymyślisz, żeby mi dowalić. Więc mnie się nie chce podbudowywać Twojego ego własnym kosztem.
  • emerytureczka 19.08.11, 00:55
    Kobiety potrafia byc paskudne. I rzeczywiscie facetow jest jak na lekarstwo, a babki niestety chca czegos lepszego niz.. polglowka z gospodarswem, więc siła rzeczy, bedzie niedlugo ostentacyjnie nagabywany..... Az mu sie nie odmieni...
  • kitek_maly 16.08.11, 10:04
    > by doceniła co ma i może stracić ????

    Czy Ty żartujesz czy piszesz poważnie?
    Jakim cudem Cafem oglądając foty anonimowych dla niej KOBIET miałaby sobie uzmysłowić, co daje jej związek z FACETEM? Dobrze się czujesz? Bo ja związku nie widzę.

    --
    Juz nawet ksiezyc dran o Tobie nie chce gadac ze mna
  • ingeborg 15.08.11, 14:09
    Jeżeli Antonio jest Hiszpanem albo Latynosem, jak na to wskazuje imię, to te laski (Hiszpanki/Latynoski) niestety tak mają, że nie ma dla nich tabu na zajętych facetów. Wiem coś o tym, bo Edłardo też ma "koleżanki z podstawówki" oraz "siostry kumpli". Cóż, jedyne co pozostaje to rozpuścić o sobie plotkę: "Nie, dziękuję, nie gram w tenisa - odkąd rzuciłam koleżanką mojego byłego o fortepian, mam problem ze ścięgnem w prawej ręce".
  • cafem 15.08.11, 14:15
    > Jeżeli Antonio jest Hiszpanem albo Latynosem, jak na to wskazuje imię, to te la
    > ski (Hiszpanki/Latynoski) niestety tak mają, że nie ma dla nich tabu na zajętyc
    > h facetów

    No proszę Cię - przecie to pseudonim mu na tym forum już ponad rok temu nadany:D

    Nie jest latynosem;)
  • ingeborg 15.08.11, 14:20
    No tak Antonia znam ze słyszenia - jest już prawie jak rodzina :-) Ale nie zmienia to faktu, że może też być Latynosem, c'nie? Na przykład Edłardo, jak sama nazwa wskazuje - jest :-)))

    A jak już przy tym jesteśmy to powiedz skąd jest Antonio, albo chociaż jego koleżanki, bo charakter narodowy ma tu trochę do powiedzenia.

  • cafem 15.08.11, 14:29
    > A jak już przy tym jesteśmy to powiedz skąd jest Antonio

    Niemiec, ale pół życia spędził w Anglii. Ani jedno, ani drugie z charakteru;)

    > albo chociaż jego kol
    > eżanki, bo charakter narodowy ma tu trochę do powiedzenia

    Koleżanki za nim się uganiające to głównie Angielki, takie middletonówny - wszystkie z dobrych rodzin, z pokończonymi etonami czy oksfordami:/
    Koleżanki jego takie prawdziwe i od lat - zupełnie normalne, i Angielki i inne:)
  • anais_66 16.08.11, 01:35
    cafem napisała:

    > No proszę Cię - przecie to pseudonim mu na tym forum już ponad rok temu nadany:D

    Nie każdy kolekcjonuje Twoje wątki, wybacz...

    > Nie jest latynosem;)

    ...ale ponieważ wciąż o nim piszesz, to zdaje się, jakiś Niemiec?...
  • simply_z 15.08.11, 14:52
    kuję, nie gram w tenisa - odkąd rzuciłam koleżanką mojego byłego o fortepian, m
    > am problem ze ścięgnem w prawej ręce".
    omg ,balabym sie konfrontacji z toba;)
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • ingeborg 15.08.11, 14:57
    Nieee... to tylko plotka. Koleżankami Edłardo nie rzucam o fortepian inaczej jak tylko mentalnie.
  • simply_z 15.08.11, 15:00
    dobrze wiedziec xD
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • alpepe 15.08.11, 14:28
    no, nie wiem, najważniejsze, to obserwować reakcję faceta, czy się domyśla się, o co kaman, a jak się nie domyśla, to nie wyjaśniać. Póki nieświadomy, póty nie ma powodu do niepokoju.
    --
    Das Leben ist kein Ponyhof
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.08.11, 15:03
    Już Ci tłumaczę.

    Statystycznie wychodzi że związki są szczęśliwsze w momencie gdy kobieta jest atrakcyjniejsza od mężczyzny (oczywiście w ramach swoje płci, nie tak ogólnie). No więc, jesli facet nie jest z kobietą atrakcyjniejszą od siebie, to inne baby uważają że mają szansę go wyrwać bo fajny jest i że im też się przyda.

    Pozostaje tylko jedno wyjście - ślub :D
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • cafem 15.08.11, 15:06
    > No więc, jesli facet nie jest z kobietą atrakcyjniejszą od siebie, to inne baby
    > uważają że mają szansę go wyrwać bo fajny jest i że im też się przyda.

    Czyli wychodzi na to, że jeśli Antonio jest atrakcyjny na tyle, by mieć laskę atrakcyjniejszą ode mnie, to te atrakcyjniejsze ode mnie będą jak rzep do psa na niego leciały? :)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.08.11, 15:09

    > Czyli wychodzi na to, że jeśli Antonio jest atrakcyjny na tyle, by mieć laskę a
    > trakcyjniejszą ode mnie, to te atrakcyjniejsze ode mnie będą jak rzep do psa na
    > niego leciały? :)

    Dokładnie tak. :)

    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • cafem 15.08.11, 15:11
    > Dokładnie tak. :)

    Niedobrze więc.
    Bardzo niedobrze.

    A do ślubu żadnemu z nas się nie pali;)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.08.11, 17:03
    cafem napisała:

    > > Dokładnie tak. :)
    >
    > Niedobrze więc.
    > Bardzo niedobrze.
    >
    > A do ślubu żadnemu z nas się nie pali;)

    No to musisz zastosować rozwiązanie staropolskie.
    Zrób z niego misia. Zero sportu, więcej telewizji... Tłuste obiadki. Jak się zrobi gruby i leniwy to nie będzie tak koleżanek kusił. Voila :D

    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • cafem 15.08.11, 17:08
    > Zrób z niego misia. Zero sportu, więcej telewizji... Tłuste obiadki. Jak się zr
    > obi gruby i leniwy to nie będzie tak koleżanek kusił. Voila :D

    Graf, trudno będzie.
    Sport uprawiamy razem, więc tyć zaczniemy razem:/
    TiWi nie posiadamy.
    On gotuje, a podstawą obiadków jest sałata...
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.08.11, 17:14

    > Graf, trudno będzie.
    > Sport uprawiamy razem, więc tyć zaczniemy razem:/

    Trudno, collateral damage :D :D

    > On gotuje, a podstawą obiadków jest sałata...

    Sałata to nie gotowanie :D

    No to musicie znaleźć inne sposoby obrzydzenia go koleżankom :D
    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • cafem 15.08.11, 18:37
    > No to musicie znaleźć inne sposoby obrzydzenia go koleżankom :D

    Hmmm, ja generalnie staję na uszach, by być tą jedyną dla niego, a nie innym go obrzydzać:P
  • gr.eenka 15.08.11, 15:15
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    > Już Ci tłumaczę.
    >
    > Statystycznie wychodzi że związki są szczęśliwsze w momencie gdy kobieta jest a
    > trakcyjniejsza od mężczyzny (oczywiście w ramach swoje płci, nie tak ogólnie).
    > No więc, jesli facet nie jest z kobietą atrakcyjniejszą od siebie,
    nie jestem pewna czy to uspokajające wyjaśnienie dla Cefam :)

    to inne baby
    > uważają że mają szansę go wyrwać bo fajny jest i że im też się przyda.
    >
    > Pozostaje tylko jedno wyjście - ślub :D
  • best.yjka 15.08.11, 15:33

    > Pozostaje tylko jedno wyjście - ślub :D

    Oczy wiście :p
  • cafem 15.08.11, 16:28
    > > Pozostaje tylko jedno wyjście - ślub :D
    >
    > Oczy wiście :p

    Też w papier nie wierzę:)
  • gr.eenka 15.08.11, 15:12
    Facet wybrał Ciebie, a nie super ,hiper koleżanki.

  • wicehrabia.julian 15.08.11, 15:28
    cafem napisała:

    > I ta konkurencja mocna jest niestety, większość lasek po najlepszych prywatnych
    > szkołach, ładne jak malowane, wygadane i wysportowane - i zamiast sobie inny o
    > biekt zainteresowań znaleźć, do mojego faceta wzdychają.

    przestaje się dziwić mizerii twoich wątków, niskie poczucie własnej wartości, osamotnienie na emigracji i kompleksy to musi strasznie boleć

    pocieszę cię: jeśli to prawda to w końcu któraś na kawę go wyciągnie, bo lepsze jest wrogiem dobrego
    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • lonely.stoner 15.08.11, 15:38
    Cafem, i swoja droga to sprawdza sie byc moze odwieczna prawda (ktora tez skromnie mowiac odczulam juz pare razy na sobie), koles jest single- ma powiedzmy jakie takie powodzenie ale szalu nie ma, pare babek dalu mu kosza.
    Ten sam facet zaczyna umawiac sie z atrakcyjna kobieta- nagle jego punktacja rosnie i zaczynaja sie nim interesowac babki ktore: albo go w ogolnie nie zauwazaly, albo nie byly zainteresowane, albo ktore go kiedys tam splawily gdy to on do nich startowal:)
    nagle facet pojawia sie z atrakycjna kobieta i to wystarczy zeby nagle stal sie o 100% atrakcyjniejszy niz jak byl single.
    --
    nie kupuje futra. www.dkbunnybutcher.com/index.aspx
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 15:41
    lonely.stoner napisała:

    > nagle facet pojawia sie z atrakycjna kobieta i to wystarczy zeby nagle stal sie
    > o 100% atrakcyjniejszy niz jak byl single.

    podejdźmy do sprawy logicznie: zakładam, że facet cafe nie jest idiotą; mając do wyboru wykształcone, efektowne itd laski ze swojego narodu wybiera 5/10 mysz z Polski? ja w cuda nie wierzę...

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 15:43
    > zakładam, że facet cafe nie jest idiotą; mając d
    > o wyboru wykształcone, efektowne itd laski ze swojego narodu wybiera 5/10 mysz
    > z Polski?

    Ach. Cafem nie jest wykształcona i w ogóle nic do zaoferowania nie ma... ;)
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 15:47
    cafem napisała:

    > Ach. Cafem nie jest wykształcona i w ogóle nic do zaoferowania nie ma... ;)

    nie w tym rzecz, nie bierz tego do siebie, rozmawiajmy o konkretach

    sama wskazałaś, że dookoła niego kręcą się piękne kobiety po prywatnych szkołach, sugerujesz zatem, że twoje wykształcenie jest pośledniejszego gatunku

    żeby konkurować s krajankami musisz je przewyższać urodą, wykształceniem czy innymi walorami, w twoim przypadku (nawet biorąc pod uwagę tradycyjne "piękno" Brytyjek) będzie ciężko po prostu

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 15:52
    > żeby konkurować s krajankami musisz je przewyższać urodą, wykształceniem czy in
    > nymi walorami, w twoim przypadku (nawet biorąc pod uwagę tradycyjne "piękno" Br
    > ytyjek) będzie ciężko po prostu

    Jak na razie jednak wygrywam, więc spuść z tonu.
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 15:57
    cafem napisała:

    > Jak na razie jednak wygrywam, więc spuść z tonu.

    "na razie" to jednak za mało by mieć pewność, słyszałaś o samospełniającej się przepowiedni?

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • simply_z 15.08.11, 15:59
    > h, sugerujesz zatem, że twoje wykształcenie jest pośledniejszego gatunku
    >
    > żeby konkurować s krajankami musisz je przewyższać urodą, wykształceniem czy in
    > nymi walorami, w twoim przypadku (nawet biorąc pod uwagę tradycyjne "piękno" Br
    > ytyjek) będzie ciężko po prostu
    tylko wez pod uwage ,ze moze cafem przyciaga go pewnymi cechami charakteru i wartosciami ,ktorych te niby niesamowite Brytyjki sa pozbawione .
    do tego dochodzi tez pewna egzotyka ,inna narodowosc itd.
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • cafem 15.08.11, 16:10
    > do tego dochodzi tez pewna egzotyka ,inna narodowosc itd.

    Rany, jaka egzotyka... Antonio nie jest brytyjczykiem;)
  • simply_z 15.08.11, 16:12
    no ok ale sama mowilas ,ze sie wychowal w WB ,
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • lonely.stoner 15.08.11, 15:56
    wicehrabia.julian napisał:

    > lonely.stoner napisała:
    >
    > > nagle facet pojawia sie z atrakycjna kobieta i to wystarczy zeby nagle st
    > al sie
    > > o 100% atrakcyjniejszy niz jak byl single.
    >
    > podejdźmy do sprawy logicznie: zakładam, że facet cafe nie jest idiotą; mając d
    > o wyboru wykształcone, efektowne itd laski ze swojego narodu wybiera 5/10 mysz
    > z Polski? ja w cuda nie wierzę...

    nie rozumiem dlaczego uwazasz ze cafem jest 'mysza z Polski'? czyzbys uwazal ze wskazuje na to sam fakt jej pochodzenia? to ze cafem docenia konkurencje i napisala o tych dziewczynach w superlatywach swiadczy ze ma oczy szeroko otwarte.

    Maz mojej sis jest Anglikiem, tez jest atrakcyjny, uganialo sie za nim sporo brytyjek takich w typie 'Middleton'- wyksztalcone, bardzo ladne, zadbane, prywatne szkoly, etc. Wybral moja sis - ladna, wyksztalcona, moze nie w prywatnej szkole i nie ma dyplomu z Oxfordu no i pewnie wg Ciebie najwazniejsze - jest Polka z Polski a nie Angielka z klasy sredniej hehe, a jakos w oczach jej meza przewyzsza te wszystkie super laski. Moim zdaniem w tej twojej wypowiedzi to cos zawialo jakimis narodowymi kompleksami.
    --
    nie kupuje futra. www.dkbunnybutcher.com/index.aspx
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:02
    lonely.stoner napisała:


    > nie rozumiem dlaczego uwazasz ze cafem jest 'mysza z Polski'? czyzbys uwazal ze
    > wskazuje na to sam fakt jej pochodzenia?

    myszowatość możesz zaobserwować na filmikach na YT promujących jej wycieczki, problem pochodzenia wbrew poprawności politycznej jednak istnieje i chyba nie zaprzeczysz, że Anglicy nie traktują Polaków jak równych sobie

    > to ze cafem docenia konkurencje i nap
    > isala o tych dziewczynach w superlatywach swiadczy ze ma oczy szeroko otwarte.

    cafe jest przerażona (trudno się dziwić)

    > Maz mojej sis jest Anglikiem, tez jest atrakcyjny, uganialo sie za nim sporo br
    > ytyjek takich w typie 'Middleton'- wyksztalcone, bardzo ladne, zadbane, prywatn
    > e szkoly, etc. Wybral moja sis - ladna, wyksztalcona, moze nie w prywatnej szko
    > le i nie ma dyplomu z Oxfordu no i pewnie wg Ciebie najwazniejsze - jest Polka
    > z Polski a nie Angielka z klasy sredniej hehe,

    widocznie ma coś, czego nie mają inne, uwierz mi faceci nie są aż takimi debilami, za jakich zwykłyście ich uważać i potrafią na zimno rozważyć czy im się coś opłaca czy nie, w przypadku twojej siostry ten rachunek wyszedł na plus, co nie oznacza, że rachunku nie można przeprowadzić w razie potrzeby ponownie
    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 16:09
    > cafe jest przerażona (trudno się dziwić)\

    Zapomniałeś dodać: cała się trzęsie i tonie we łzach;)

    > uwierz mi faceci nie są aż takimi debila
    > mi, za jakich zwykłyście ich uważać

    W Twoim przypadku są zapewne debilami większymi niż wyobraźnia umożliwia, co nie raz na czacie miałeś okazję nam zaserwować:)
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:28
    cafem napisała:

    > W Twoim przypadku są zapewne debilami większymi niż wyobraźnia umożliwia, co ni
    > e raz na czacie miałeś okazję nam zaserwować:)

    obrażanie mnie nie sprawi, że będziesz mieć rację, to, że twój facet Anglikiem nie jest twoją sytuację jedynie pogarsza

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 16:30
    > to, że twój facet Anglikiem
    > nie jest twoją sytuację jedynie pogarsza

    W jaki sposób? ;)
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:35
    cafem napisała:

    > W jaki sposób? ;)

    małżeństwo z Angielką pozwala emigrantowi poczuć się bardziej "na miejscu"

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 16:38
    > małżeństwo z Angielką pozwala emigrantowi poczuć się bardziej "na miejscu"

    Skąd Ty te poglądy wytrzasnąłeś? :D
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:40
    cafem napisała:

    > Skąd Ty te poglądy wytrzasnąłeś? :D

    zapytaj znajomych Pakoli dlaczego wolą blondynki :)

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 16:41
    > zapytaj znajomych Pakoli dlaczego wolą blondynki :)

    nie znam.
  • riki_i 15.08.11, 21:16
    cafem napisała:

    > nie znam

    to murzynów, dlaczego biorą wiejskie panny z Polski
  • lonely.stoner 15.08.11, 16:18
    wicehrabia.julian napisał:

    > lonely.stoner napisała:
    >
    >
    > > nie rozumiem dlaczego uwazasz ze cafem jest 'mysza z Polski'? czyzbys uwa
    > zal ze
    > > wskazuje na to sam fakt jej pochodzenia?
    >
    > myszowatość możesz zaobserwować na filmikach na YT promujących jej wycieczki, p
    > roblem pochodzenia wbrew poprawności politycznej jednak istnieje i chyba nie za
    > przeczysz, że Anglicy nie traktują Polaków jak równych sobie
    >

    aha, to panu dziekujemy za rozmowe hehe, ciekawe obserwacje, naprawde.
    Jak widze czarno na bialym: g.wno wiesz, i w d.pie byles.

    Kompleksy na tle narodowym. Nawet nie chce mi sie wysuwac jakiejkolwiek dyskusji na tak 'swiatle' argumenty.


    --
    nie kupuje futra. www.dkbunnybutcher.com/index.aspx
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:30
    lonely.stoner napisała:

    > Jak widze czarno na bialym: g.wno wiesz, i w d.pie byles.

    następna, która myśli, że brakiem klasy przykryje pustotę w głowie


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 16:31
    > aha, to panu dziekujemy za rozmowe hehe, ciekawe obserwacje, naprawde.
    > Jak widze czarno na bialym: g.wno wiesz, i w d.pie byles.
    >
    > Kompleksy na tle narodowym. Nawet nie chce mi sie wysuwac jakiejkolwiek dyskusj
    > i na tak 'swiatle' argumenty.

    I masz rację. Zaściankowość jego główną domeną, od lat tym na forum szpanuje:)
  • riki_i 15.08.11, 21:14
    lonely.stoner napisała:

    > Maz mojej sis jest Anglikiem, tez jest atrakcyjny, uganialo sie za nim sporo br
    > ytyjek takich w typie 'Middleton'- wyksztalcone, bardzo ladne, zadbane, prywatn
    > e szkoly, etc. Wybral moja sis - ladna, wyksztalcona, moze nie w prywatnej szko
    > le i nie ma dyplomu z Oxfordu no i pewnie wg Ciebie najwazniejsze - jest Polka
    > z Polski

    czyżby? stawiam dolary przeciwko orzechom, że o ile Angol nie kopnie jej w dupę, to za pół roku będzie wtrącała w rozmowie "jak to się mówi po polsku?" .
  • six_a 15.08.11, 16:15
    podejdźmy logicznie do uczuć i fascynacji erotycznej, no ja pier
    praszam, ale co to jest? i jak nazwać faceta, który wybierając partnerkę, wyciąga jakieś klasyfikacje krajów, wyniki matur i może jeszcze rankingi z playboya?

    puk, puk zdaje się.

    --
    everything you wanted
  • cafem 15.08.11, 16:21
    > puk, puk zdaje się.

    Też mam ochotę zapukać:)

    Qrde, wątek miał być o tym, że wolne laski podrywają mi zajętego faceta, a pół forum wieści mi rozpad związku i udowadnia jaki ze mnie nieudacznik, oczywiście święcie wierząc, że ja we łzach własnych tonę i paznokcie już z nerwów do pół nadgarstka obgryzłam, a Antonio mnie w odstawkę już na pewno puścił i w ogóle zamiast się wkrótce w nowe miejsce razem przeprowadzać ja na ulicy wyląduję, a on z nową panną w nowym gniazdku ;)

    Wyobraźnia zbiorcza na forum przekracza wszelkie granice możliwości/przyzwoitości :)
  • six_a 15.08.11, 16:30
    :)
    nie masz się czym martwić, tak mi się zdaje. facet jest przyzwoity, pokazuje te smski i nie ma ochoty na "coffee? tea? me?;) bez Ciebie.

    nie ma sensu stawać na głowie, a już zaprzyjaźniać się z tymi dziewczynami tylko po to, żeby im grać na nosie, to już w ogóle nie.

    spoko.


    --
    all the small things
  • cafem 15.08.11, 16:36
    > :)
    > nie masz się czym martwić, tak mi się zdaje. facet jest przyzwoity, pokazuje te
    > smski i nie ma ochoty na "coffee? tea? me?;) bez Ciebie.

    No pewnie, że na mam.
    Jak na razie związek już grubo ponad rok trwa i z każdym dniem jest lepiej niż wcześniej. Z tych smsków to się wspólnie śmiejemy, a jego znajomi i rodzina już dawno zaakceptowali moje istnienie w jego życiu;)

    > nie ma sensu stawać na głowie, a już zaprzyjaźniać się z tymi dziewczynami tylk
    > o po to, żeby im grać na nosie, to już w ogóle nie

    Co to, to nie:P
    Ale lekko zirytowały mnie te panny, bo mnie się w głowie nie mieści cudze podrywać.

  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:31
    six_a napisała:

    > podejdźmy logicznie do uczuć i fascynacji erotycznej, no ja pier

    nie miałem na myśli pukania (nawet wielokrotnego) tylko poważny związek, nie mylmy jednego z drugim


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 16:37
    trudno wyczuć, co miałeś na myśli, poza opowiadaniem o własnych kompleksach polaczka wobec wielkiej brytfanny.
    eeetam.



    --
    where do I begin
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:39
    six_a napisała:

    > trudno wyczuć, co miałeś na myśli, poza opowiadaniem o własnych kompleksach pol
    > aczka wobec wielkiej brytfanny.

    Gdzie zauważyłaś moje kompleksy? w tym, że uważam, że Anglicy traktują z góry inne nacje? Zauważam fakt, nie wartościując go i nie obrażając się na niego. Kompleksy polaczka wylazły z cafe jak zaczęła pisać o prywatnych szkołach.


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 16:41
    to nie jest żaden fakt, tylko twoje wyobrażenia wynikające ze stereotypów
    takim samym stereotypem jest, że wszystkie angielki są grube, leniwe i ogólnie fatalne. aż dziw, że nie wybrałeś akurat tego, do pochwalenia wyboru anglika.
    no, ale chwalenie czegokolwiek to nie jest akurat nasza mocna strona.

    eeeetam2


    --
    magnificent
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:45
    six_a napisała:

    > takim samym stereotypem jest, że wszystkie angielki są grube, leniwe i ogólnie
    > fatalne.

    nie napisałem, że są leniwe, na powiedzmy 20 białych mieszkanek wysp z jakimi miałem do czynienia figurę rębną miał 2, zgodzisz się chyba, że na tej podstawie wnioski można wyciągać :)

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 18:02
    ta, tylko że twój wniosek, z tego co pamiętam, był taki, że cafem się nie umywa do tej super wykształconej konkurencji angielskiej, to jak angielki są do dupy, to polki chyba muszą być do jakichś dwóch dup co najmniej.

    i tak ciężko ci przełknąć, że ją wybrał, a nie jest przecież tajką?;)

    no nie wiem, juljan, podciągnij się jakoś w ciągnięciu wniosków, bo coś słabo ostatnio.


    --
    celebration
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 18:21
    six_a napisała:

    > ta, tylko że twój wniosek, z tego co pamiętam, był taki, że cafem się nie umywa
    > do tej super wykształconej konkurencji angielskiej, to jak angielki są do dupy
    > , to polki chyba muszą być do jakichś dwóch dup co najmniej.

    napisałem, że średnia na wyspach wysoka nie jest, więc jeśli taka średnia wpędza cafe w kompleksy, to jest już źle

    fotki cafe widziałem, posty czytałem i na tej podstawie oceniam:
    wygląd: 5/10
    intelekt: 4/10

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.08.11, 18:28

    > napisałem, że średnia na wyspach wysoka nie jest, więc jeśli taka średnia wpędz
    > a cafe w kompleksy, to jest już źle

    Tu akurat źle kombinujesz. Bo Cafem pisała że z facetem kontaktują się kobiety które wystają ponad angielską średnią.

    Zresztą każdy tak ma. Czujemy się równi lub nawet lepsi od większości znajomych i ogółu ludności (to akurat naturalny mechanizm psychologiczny), ale jednocześnie bez trudu możemy wymienić co najmniej kilka osób które znamy i które przewyższają nas na WIELU polach.
    I może się pojawić problem jak takie osoby zaczęły by się do naszych partnerów życiowych przystawiać. :)
    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • cafem 15.08.11, 18:36
    > Tu akurat źle kombinujesz. Bo Cafem pisała że z facetem kontaktują się kobiety
    > które wystają ponad angielską średnią.

    Dzięki Graf:) Ja faktycznie pisałam o babkach, które są sporo ponad średnią i są naprawdę mocną konkurencją, przy której można w kompleksach się utopić.

    > ale jednocześ
    > nie bez trudu możemy wymienić co najmniej kilka osób które znamy i które przewy
    > ższają nas na WIELU polach.
    > I może się pojawić problem jak takie osoby zaczęły by się do naszych partnerów
    > życiowych przystawiać. :)

    Nic dodać, nic ująć.



  • wicehrabia.julian 15.08.11, 18:43
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    > I może się pojawić problem jak takie osoby zaczęły by się do naszych partnerów
    > życiowych przystawiać. :)

    mało tego, osoby te mogą również sprawić, że nasi partnerzy przyjrzą nam się krytyczniejszym okiem, cóż, przyroda... :)

    w tym zamieszaniu warto zdobyć się na obiektywizm i realną ocenę własnych warunków i możliwości, do czego serdecznie autorkę namawiam

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 18:46
    > w tym zamieszaniu warto zdobyć się na obiektywizm i realną ocenę własnych warun
    > ków i możliwości, do czego serdecznie autorkę namawiam

    Jasne, julek, jestem szarą brzydką myszą, która ledwo nos spod miotły wyściubić umie. Nieinteligentna, nieatrakcyjna i bez polotu.

    Tylko, kurcze, dlaczego faceci na mnie lecą? ;)
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 19:10
    cafem napisała:

    > Jasne, julek, jestem szarą brzydką myszą, która ledwo nos spod miotły wyściubić
    > umie. Nieinteligentna, nieatrakcyjna i bez polotu.

    nie w tym rzecz, po prostu są ładniejsze i mądrzejsze od ciebie i ku twej rozpaczy zaczynają się kręcić wokół twojego radży


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 19:12
    > nie w tym rzecz,

    No co Ty??? Już nie jestem szara, brzydka i niewyedukowana?

    > ku twej rozpaczy

    Panie, jakiej rozpaczy? Toć to już załamanie nerwowe! :D
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 19:14
    cafem napisała:

    > Panie, jakiej rozpaczy? Toć to już załamanie nerwowe! :D

    a takiej że aż wątki płaczliwe zakładasz

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 19:20
    twoje wątki to są dopiero płaczliwe: hilfe, pasztety mnie molestują.

    hahahhaha.

    --
    not enough
  • cafem 15.08.11, 19:30
    > twoje wątki to są dopiero płaczliwe: hilfe, pasztety mnie molestują.

    Raz na ruski rok, zapomniałaś dodać:)
  • six_a 15.08.11, 20:17
    słyszałam, że molestują go na co dzień, a raz na ruski rok to seks na telefon z dostawo do domu;)


    --
    the middle
  • six_a 15.08.11, 19:19
    no kuśwa nie znoszę, jak ktoś odwraca kota ogonem:
    "pocieszę cię: jeśli to prawda to w końcu któraś na kawę go wyciągnie, bo lepsze jest wrogiem dobrego"

    "mając do wyboru wykształcone, efektowne itd laski ze swojego narodu wybiera 5/10 mysz z Polski?"

    "żeby konkurować s krajankami musisz je przewyższać urodą, wykształceniem czy innymi walorami, w twoim przypadku (nawet biorąc pod uwagę tradycyjne "piękno" Brytyjek) będzie ciężko po prostu" - czytaj: nawet pasztet z wysp bije cię na głowę.



    > fotki cafe widziałem, posty czytałem i na tej podstawie oceniam:
    > wygląd: 5/10
    > intelekt: 4/10

    i co, z tej oceny ci wynikło? że cafem nie jest w prawdziwym związku, bo nie ma pierścionka, czy że niemożliwe, by antonio się w niej zakochał, więc ją tylko puka, albowiem tyoboski nie uważasz jej za świetną laskę.

    śmiechu warte.

    --
    tenderoni
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 19:31
    six_a napisała:

    > i co, z tej oceny ci wynikło? że cafem nie jest w prawdziwym związku, bo nie ma
    > pierścionka, czy że niemożliwe, by antonio się w niej zakochał, więc ją tylko
    > puka, albowiem tyoboski nie uważasz jej za świetną laskę.

    słabo z twoim wnioskowaniem

    wniosek: cafe nie jest aż taką rewelacją za jaką się uważa, a antonio (czy raczej arjuuun) szybko może zmienić obiekt westchnień, przyroda...


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 19:45
    > wniosek: cafe nie jest aż taką rewelacją za jaką się uważa, a antonio (czy racz
    > ej arjuuun) szybko może zmienić obiekt westchnień, przyroda...

    >cafe nie jest aż taką rewelacją za jaką się uważa
    może byś się zdecydował, czy cafem jest zakompleksiona, czy uważa się za rewelację, bo jakoś mam problem z ustaleniem, którą wersję reprezentujesz.

    >szybko może zmienić obiekt westchnień, przyroda...
    tego nie wiesz, a sądzić wszystkich wg siebie jakoś tak kiepsko, szczególnie że jakiś role model to ty nie jesteś z tym pity sexem raz na ruski rok i podchodami pasztetów z pracy.

    po drugie, jest taka tendencja, że ilekroć uda wam (znaczy tobie i jeszcze jednemu sympatycznemu panu) się dorwać czyjąś fotkę realną, będziecie się pastwić w każdym wątku i cudaczyć, że kiepska, że tłuściutka, że nie taka laska, za jaką się ma i w ogóle 5/10. kogo to obchodzi, poza wami? macie przy tym chocia orgazm?


    >czy raczej arjuuun)
    cham i homofob wieczorowo poro
    i to by było na tyle


    --
    the middle
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 20:02
    six_a napisała:

    > może byś się zdecydował, czy cafem jest zakompleksiona, czy uważa się za rewela
    > cję, bo jakoś mam problem z ustaleniem, którą wersję reprezentujesz.

    niestety obie, bo choć założenie wątku wynika jasno z kompleksów, to cafe jednocześnie pisze, że nie ma problemów z zainteresowaniem facetów

    > tego nie wiesz, a sądzić wszystkich wg siebie jakoś tak kiepsko, szczególnie że
    > jakiś role model to ty nie jesteś z tym pity sexem raz na ruski rok i podchoda
    > mi pasztetów z pracy.

    gratuluję wiedzy o moim życiu hmmm uczuciowo-seksualnym :D

    > po drugie, jest taka tendencja, że ilekroć uda wam (znaczy tobie i jeszcze jedn
    > emu sympatycznemu panu) się dorwać czyjąś fotkę realną, będziecie się pastwić w
    > każdym wątku i cudaczyć, że kiepska, że tłuściutka, że nie taka laska, za jaką
    > się ma i w ogóle 5/10. kogo to obchodzi, poza wami? macie przy tym chocia orga
    > zm?

    totalna bzdura, wyobraź sobie, że jest na tym forum kobieta, której zdjęcia mnie zachwycają :)

    > >czy raczej arjuuun)
    > cham i homofob wieczorowo poro
    > i to by było na tyle

    homofob? :D znasz znaczenie tego słowa? Arjuun to chyba popularne imię hinduskie (a zdaje się taką nację reprezentuje wybranek cafe, więc nazywanie go "antoniem" nie ma sensu)

    zarzutu o chamstwo nie skomentuję, zdążyłem się przyzwyczaić, że kobiety "chamem" nazywają szczerego i nie owijającego w bawełnę faceta

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 20:14

    > niestety obie, bo choć założenie wątku wynika jasno z kompleksów, to cafe jedno
    > cześnie pisze, że nie ma problemów z zainteresowaniem facetów

    jak rany koguta, jeśli pisze, że nie ma problemu z zainteresowaniem facetów, to znaczy, że faceci na nią lecą, czyli interesują się nią, a nie że ona się uważa za laskę.

    co do kompleksów, to myślę, że mają one zwykły poziom. jakby twoja kobita dostawała smsy od facetów z zaproszeniami na kawkę, też by cię intersowało, czy nie wybierze lepszego zamiast dobrego. normalni ludzie tak mają, że się tym interesują, gdy są w związku, chyba że nie są, albo uważają się za ósmy cud świata, to olewają.



    > gratuluję wiedzy o moim życiu hmmm uczuciowo-seksualnym :D
    piszesz o nim na forum, pogratuluj sobie. oczywiście, wiem że jest to drobny fragmencik twojego fascynującego życia erotycznego i tak naprawdę to masz największego smoka na wawelu i największą ilość lasek odhaczonych w notesiku na szafce nocnej. pfff


    > totalna bzdura, wyobraź sobie, że jest na tym forum kobieta, której zdjęcia mni
    > e zachwycają :)
    przecież to jest to samo, co za różnica, czy zniesmaczają czy zachwycają? aniiiie, jest różnica. o zachwycie nie znajdziemy w wyszukiwarce forumowej. za to o wydziwianiu co wątek.

    tak, homofob, polaczku obśmiewający pakoli. znowu zapomniałeś o tym, co pisałeś parę kroków wyżej.


    > zarzutu o chamstwo nie skomentuję, zdążyłem się przyzwyczaić, że kobiety "chame
    > m" nazywają szczerego i nie owijającego w bawełnę faceta
    owijasz w bawełnę swojego chama, jak najbardziej.
    może chociaż napisz książkę o tym: jak pokochać chama w sobie, poradnik prawdziwego mężczyzny czy cóś.



    --
    bohemian like you
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 20:22
    six_a napisała:

    > tak, homofob, polaczku obśmiewający pakoli. znowu zapomniałeś o tym, co pisałeś
    > parę kroków wyżej.

    jeśli już to ksenofob tępa kucharo
    pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 20:25
    hahahahhaa, no widzisz, jak cię łatwo złapać za chama.
    scored!



    --
    all the small things
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 20:27
    six_a napisała:

    > hahahahhaa, no widzisz, jak cię łatwo złapać za chama.
    > scored!

    dostosowałem po prostu język do interlokutorki - przynajmniej dowiedziałaś się niebogo kto to jest homofob, nie zapomnij nie używać słów, których znaczenia nie rozumiesz


    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 20:35
    nie no nie załamuj mnie jeszcze bardziej, serio nie rozumiesz, że to była podpucha na twojego chama? swojo drogo oryginalny to ty nie jesteś, ciągle tylko kuchary i kuchary. gdzie ty się obracasz?
    słownik synonimów chyba pora kupić.
    ubawiłam się w każdym razie, dzięki:)


    --
    colours
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 20:38
    six_a napisała:

    > nie no nie załamuj mnie jeszcze bardziej, serio nie rozumiesz, że to była podpu
    > cha na twojego chama?

    dobre :D nie kompromituj się już bardziej, trzeba wiedzieć kiedy przestać

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 20:45
    eeeetam, juluś, wisz jak jest. dałeś się zrobić i przetraw to teraz jakoś.
    ja nie kłamię, ani nie ściemniam, nie robię też tak prostackich błędów, a jeśli w ogóle robię, to przepraszam. zapamiętaj to sobie.


    --
    the middle
  • princess_yo_yo 16.08.11, 10:26
    prywatna szkola to styl zycia na ktory wiekszosci spoleczenstwa nie stac, nie jest to tylko edukacja ale glownie networking, mozliwosci, zaangazowanie w rozne aktywnosci ktore dla innych sa niedostepne z braku czasu albo mozliwosci finansowych. jesli wtret o public schools ma byc miara kompleksow to ma je ponad 90% spoleczenstwa uk i pewnie kazdego innego.

    co do tego jak anglicy traktuja inne nacje, moze to szokujace dla kogos kto tu nie mieszka ale anglicy jak kazde inne spoleczenstwo to zbior jednostek ktore maja swoje podejscie to roznych spraw. ja tez czesto uwazam ze jestem lepsza od otoczenia i poszczegolnych ludzi ktorych spotykam, kwestia narodowosci nie ma tutaj znaczenia, ot zwykla kolej rzeczy. jak nie musisz sobie ani innym niczego udowadniac zyje sie duzo lepiej. nie wiem skad sie wziely te twoje narodowosciowe kompleksy ale w zyciu na pewno nie pomagaja wiec moze lepiej odpuscic?
  • wicehrabia.julian 16.08.11, 15:50
    princess_yo_yo napisała:

    > nie wiem skad sie wziely te twoje narodowoscio
    > we kompleksy ale w zyciu na pewno nie pomagaja wiec moze lepiej odpuscic?

    na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek o moich kompleksach dot. narodowości? nie uważam się za gorszego od Anglików, co nie zmienia faktu, że oni uważają się za lepszych, to fakt i choćbyście nie wiem jak go zamalowywali to istnieje i ma się dobrze

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • princess_yo_yo 16.08.11, 17:33
    pogadaj sobie z kombim, ty wiesz jacy sa anglicy a on wie jakie sa kobiety.

    rozumiem ze zaden z was z obiektami swojej rozleglej wiedzy nie przestaje na codzien ale dobrze jest miec chociaz wysokie mniemanie na temat poziomu wlasnej percepcji :-)
  • wicehrabia.julian 16.08.11, 19:44
    princess_yo_yo napisała:

    > rozumiem ze zaden z was z obiektami swojej rozleglej wiedzy nie przestaje na co
    > dzien ale dobrze jest miec chociaz wysokie mniemanie na temat poziomu wlasnej p
    > ercepcji :-)

    zawsze piszę na podstawie moich doświadczeń, empirycznych

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • princess_yo_yo 16.08.11, 20:24
    'doswiadczenia empiryczne' ktore sie mijaja z realiami (a z twoich wypowiedzi wynika ze masz male pojecie o zyciu tutaj) sa malo przekonujace, zwlaszcza jesli detale tych doswiadczen nie sa znane. oczywiscie chodzi o doswiadczenia z pierwszej reki a nie opowiesci dziwnej tresci kolegow i emigracyjne historie z forow internetowych.
  • wicehrabia.julian 16.08.11, 21:53
    princess_yo_yo napisała:

    > 'doswiadczenia empiryczne' ktore sie mijaja z realiami (a z twoich wypowiedzi w
    > ynika ze masz male pojecie o zyciu tutaj) sa malo przekonujace, zwlaszcza jesli
    > detale tych doswiadczen nie sa znane. oczywiscie chodzi o doswiadczenia z pier
    > wszej reki a nie opowiesci dziwnej tresci kolegow i emigracyjne historie z foro
    > w internetowych.

    zupełnie nie rozumiem dlaczego to wywołuje takie poruszenie wśród was, emigrantek - nacje się różnią i nic na to nie poradzicie, dorabianie do tego teorii jest zupełnie bez sensu a multikulti wali się jak domek z tektury

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • princess_yo_yo 16.08.11, 22:21
    co wywoluje poruszenie? jakie multikulti? przydaloby sie chociaz szczatkowe logiczne powiazanie...
  • wicehrabia.julian 17.08.11, 17:44
    princess_yo_yo napisała:

    > co wywoluje poruszenie? jakie multikulti? przydaloby sie chociaz szczatkowe log
    > iczne powiazanie...

    poruszenie wywołuje stwierdzanie oczywistości: że między nacjami istnieją różnice kulturowe nie do przeskoczenia, żony/dziewczyny różnych alvaro usiłują wszystkim wmówić, że są potwornie szczęśliwe tymczasem prawda jak zwykle leży pośrodku

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 16:40
    > nie miałem na myśli pukania (nawet wielokrotnego) tylko poważny związek, nie my
    > lmy jednego z drugim

    Skoro półtoraroczny związek, wspólne od dawna mieszkanie, wizyty w jego domu rodzinnym nazywasz wielokrotnym pukaniem... :D
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:42
    cafem napisała:

    > Skoro półtoraroczny związek, wspólne od dawna mieszkanie, wizyty w jego domu ro
    > dzinnym nazywasz wielokrotnym pukaniem... :D

    po pierwsze: jakoś nie chwaliłaś się pierścionkiem
    po drugie: twój facet to też emigrant, a ja pisałem o Anglosasach

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • cafem 15.08.11, 16:49
    > po pierwsze: jakoś nie chwaliłaś się pierścionkiem

    Co ma pierścionek do poważnego związku?

    Pierścionki takie miałam już dwa, a panom jednak podziękowałam.
  • wicehrabia.julian 15.08.11, 16:52
    cafem napisała:

    > > po pierwsze: jakoś nie chwaliłaś się pierścionkiem
    >
    > Co ma pierścionek do poważnego związku?

    niby nic, a jednak :)

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • six_a 15.08.11, 16:42
    mówi o tym, co zna z doświadczenia, nie należy się dziwić:)

    --
    not enough
  • cafem 15.08.11, 16:48
    > mówi o tym, co zna z doświadczenia, nie należy się dziwić:)


    Taa... Stare znajome od pukania spotkane przypadkiem w knajpie na zaliczenie kolejnego pukania :D
  • potworski 15.08.11, 15:29
    Hahahaha=kolejny wątek, w którym pod pozorem nieistniejącego problemu (bo chyba tylko jeleń skończony nazywa próbę umówienia się z dawno niewidzianym znajomym na kawę problemem), autor stara się przemycić pewne treści zaadresowane do kolektywu. W tym konkretnym przypadku nasz obiekt (czyli cafem) postanowiła wymyślić temat, który opisze jej zaje#bistość. No ale przecież zaraz=nie napiszę na forum wprost="jestem super fajna laska" bo przecież to się nie godzi, a poza tym przyjdzie potworski i skrytykuje. Nagle podczas poniedziałkowego rosołu cafem wpadła na pomysł= "zrobię inaczej" - powiedziała głośno - "założę wątek, w którym opiszę faceta, który choć powodzenie ma wśród kobiet nieliche to jednak wybrał mnie"=znaczy wszyscy na forum zaczną myśleć jaka to jestem super laska. Jasne=dodam jeszcze od siebie, że ja się nie uważam za piękną i że kiepsko wypadam na tle konkurencji, ale to doda tylko wiarygodności mojej wypowiedzi a poza tym przedstawi mnie w super-sympatycznym świetle - jako osoby prześwietnej acz skromnej i nie do końca zdającej sobie sprawę ze swoich atutów. O tym sprawę doskonale zdaje sobie mój facet (o przepraszam - Antonio - dla podkreślenia jego obcego pochodzenia) i dlatego jest ze mną"
    Jak powiedziała - tak zrobiła.
    A koleżanki łykają te bzdety jak żaba muł.
    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • cafem 15.08.11, 15:33
    Zebyś jeszcze, potworski, umiał tak inteligentnie wyciągać wnioski, jak pisać...
  • kochanic.a.francuza 15.08.11, 18:01
    A ja dodam, ze Potworski, po prostu sadzi innych wedlug siebie:)

    Posty Cafem sa dla mnie zawsze wiarygodne, normalne. Natomiast Postworski robi wasnie to co imputuje Cafem: stroszy piorka, udale zajebistego i zbiera aplauz rownie miernego fanklubu z FK, ktory lyka jegoprzejrzala "zajebistosc".
  • timetotime 15.08.11, 18:17
    Nic dodać, nic ująć :).



    --
    www.youtube.com/watch?v=rskFaiDIEwA - I Want...
  • potworski 15.08.11, 18:20
    kochanic.a.francuza napisała:

    > A ja dodam, ze Potworski, po prostu sadzi innych wedlug siebie:)


    No i widzisz jaka ty kochanica jesteś ograniczona=idziesz najbardziej utartym i wyświechtanym schematem=jeśli ktoś spogląda na pewne zjawisko krytycznym okiem to od razu musi oceniać wg siebie. To może ty tak robisz bo nie potrafisz spojrzeć na pewne rzeczy trzeźwym okiem. A co do mojej "zajebistości" to aplauz lata mi koło niesfornych części ciała=tu znowu pokazujesz, że horyzonty masz wąskie jak du#pa jaszczurki i nie potrafisz wyjść poza schemat oceny samego stylu pisania. Mojej (jak to nazywasz) zajebistości nie muszę poddawać na tym forum pod ocenę komukolwiek, zatem swoje tezy o tym, jakobym tutaj starał się ją wyeksponować możesz wsadzić za słoki z ogórkami.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • kochanic.a.francuza 16.08.11, 05:10
    "dziesz najbardziej utartym i wyświechtanym schematem"

    No nie wiem ktory schemat bardziej wyswiechtany.

    "jak du#pa jaszczurki " i
    "sloiki z ogorkami"
    Tylko tyle przekazales w swojej odpowiedzi.
  • potworski 16.08.11, 09:15
    kochanic.a.francuza napisała:

    > Tylko tyle przekazales w swojej odpowiedzi.


    Nie - po prostu najwyraźniej ty tylko tyle zrozumiałaś.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • cafem 15.08.11, 18:44
    > Natomiast Postworski robi
    > wasnie to co imputuje Cafem: stroszy piorka, udale zajebistego i zbiera aplauz
    > rownie miernego fanklubu z FK, ktory lyka jegoprzejrzala "zajebistosc".

    Potworski by wolał, bym rozszlochała się na forum, trafiła na wyżalnię, bo umieram z zazdrości, no i w ogóle nie wpisuję się w konwencję głupiej baby, którą facet robi w bambuko:)
    I zamiast przeczytać post tak jak jest napisany, doszukuje się w nim trzeciego dna, by ku uciesze forum kolejną nudną do wyr.zygania =historyjkę= sklecić.
  • potworski 15.08.11, 18:53
    cafem napisała:

    no i w ogóle nie wpisuję się w konwencję głupiej baby


    Tu akurat nie mogę się zgodzić ponieważ niniejszy wątek jest dowodem na to, że w taką konwencję właśnie starasz się wpisać.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • cafem 15.08.11, 19:07
    > no i w ogóle nie wpisuję się w konwencję głupiej baby[/i]
    >
    > Tu akurat nie mogę się zgodzić ponieważ niniejszy wątek jest dowodem na to, że
    > w taką konwencję właśnie starasz się wpisać.

    Ehh, skoro wyrocznia tak mówi, to pewnie tak jest.

    Pociesza mnie jedynie fakt, że znalazłeś się w tej samej grupie, co wicehrabia julek;)
  • potworski 15.08.11, 19:23
    I co w tym pocieszającego? Że sobie dla wygody własnego umysłu zaszufladkowałaś potworskiego do jakiejśtam kategorii? To, że julian zauważył to co ja (zresztą troll-kombinerki też) świadczyć może o tym, że moje zdanie nie jest odosobnione i coś jest na rzeczy.
    Ale ty zapewne wolisz słuchać pocieszeń forumowych-pseudo-przyjaciółek, które twierdzą, że cię znają, bo czytają twoje posty do porannej kawy.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • cafem 15.08.11, 19:33
    > Ale ty zapewne wolisz słuchać pocieszeń forumowych-pseudo-przyjaciółek, które t
    > wierdzą, że cię znają, bo czytają twoje posty do porannej kawy.

    Nie, potworski. Nie zauważyłeś chyba, że to forum dla bab. A babską rzeczą jest sobie poplotkować.
    A może zresztą zauważyłeś. I przybyłeś, by babski poklask zdobywać, mając głęboko w odwłoku, że to nie forum dla pseudo dziwaków pragnących babskiego poklasku.
  • cafem 15.08.11, 19:35
    > że cię znają, bo czytają twoje posty do porannej kawy.

    Błąd. Kilka osób z tego forum mnie zna. Osobiście.

    Oczywiście nie julek i nie kombinerki;D
  • potworski 15.08.11, 19:49
    Najlepszą obroną jest atak co cafem? To, że złodziej nazwie innego złodzieja po imieniu nie sprawi, że sam przestanie być złodziejem. Żebyś ty jeszcze robiła to w sposób jakoś specjalnie wyrafinowany a nie poprzez używanie kupy się nie trzymających określeń (vide - pseudo dziwak).
    Aczkolwiek jak sama słusznie zauważyłaś to JEST forum=i pomimo, że nazywa się "kobieta" to nie ma tutaj obligu bycia kobietą aby móc się wypowiedzieć. Jak chciałaś tylko babskiego towarzystwa i klepania po ramieniu to trzeba się było z koleżankami wybrać do kawiarni na pogaduchy=tam zapewne potworski nie wtrąciłby swoich trzech groszy i mogłabyś udawać bezkarnie jaka jesteś mądra.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • miau_weglowy 15.08.11, 20:19
    cafem napisała:
    . A babską rzeczą jest
    > sobie poplotkować.

    o nie, protestuje

    --
    'det er så fint å leve, si meg kan du ikke se det?'
  • gr.eenka 15.08.11, 15:34
    dzięki za przenikliwą analizę i wyjaśnienie złożoności problemu
  • potworski 15.08.11, 15:42
    gr.eenka napisał:

    > dzięki za przenikliwą analizę i wyjaśnienie złożoności problemu


    Spoko=w razie gdybyś chciała któregoś pięknego dnia rozgryźć jakiś równie złożony problem=np "czy śledzie sikają do wody" albo "kto codziennie zapala i gasi słońce" to służę pomocą.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • gr.eenka 15.08.11, 15:45
    kto zapala słońce i je gasi?
  • six_a 15.08.11, 16:16
    potworski gasi, a kto zapala to nie wiem, może mikołaj albo renifer lopez:)

    --
    colours
  • gr.eenka 15.08.11, 16:28
    sixa czekałam na jakąś fajną bajkę na dobranoc ;) a Ty tu mi z butami włazisz do łóżka
  • six_a 15.08.11, 16:32
    bajki potworski opowiada ładnie, może wróci, tylko musisz głośno pohukiwać tak jakby: lassie wróóóóć.

    --
    tenderoni
  • gr.eenka 15.08.11, 16:35
    :)))
    ja tylko tak umiem
    uuhuhuuuhuu huhuu uu u
  • six_a 15.08.11, 16:40
    tak też może być, na ten kaszelek z kolei zwabisz jego palącego labradora przebranego za gawrona.

    --
    celebration
  • gr.eenka 15.08.11, 16:44
    labrador przebrany za gawrona :)
    czy na tej sali jest ktoś normalny ?
    :)
  • gr.eenka 15.08.11, 20:01
  • potworski 15.08.11, 20:02
    O dwudziestej?

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • gr.eenka 15.08.11, 20:08
    a o której?
  • potworski 15.08.11, 20:15
    gr.eenka napisał:

    > a o której?


    To dużo za wcześnie jak na bajki.
    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • gr.eenka 15.08.11, 20:38
    później już nie będzie
  • potworski 15.08.11, 22:13
    gr.eenka napisał:

    > później już nie będzie


    Bardzo to filozoficznie zabrzmiało. Cieszmy się teraźniejszością, "później" już nie będzie=byłem o krok od wstawienia sobie tego w sygnaturę. Masz talent gr.eenka=nie myślałaś o stworzeniu tomiku poezji?=wpadłbym do Empiku po autograf.

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • varia1 15.08.11, 15:52
    nie czuj się zagrożona, nie ma lepszej od ciebie!
  • cafem 15.08.11, 15:55
    > nie czuj się zagrożona, nie ma lepszej od ciebie!

    Heh, on też tak twierdzi. Niemniej wykopłabym najchętniej te panny w kosmos:)
  • varia1 15.08.11, 16:01
    stań sobie przed lustrem i powiedz : jestem najlepsza, a one mogą mi nagwizdać
    możesz się nawet spróbować z nimi zaznajomić, zeby je podręczyć:)
  • bezpocztyonline 15.08.11, 16:36
    cafem napisała:

    > Sms do niego od szkolnej koleżanki, nie widzianej od lat, a niedawno przypadkie
    > m spotkanej: "czy ty nie wspominałeś, że mieszkasz na ulicy X? Codziennie przej
    > eżdżam tamtędy do pracy i o Tobie myślę. Kawa?".
    > Trzydziechę laski zaczynają przekraczać i nagle sobie
    > przypominają o nim, choć od lat nie widziały
    , umawiać nachalnie się chcą i gen
    > eralnie w du.pie głęboko moje w życiu Antonia istnienie.


    Wygląda na organizowane spotkanie klasowe. Po latach ludzie się stają ciekawi, jak inni znajomi sobie urządzili życie.

    Ten twój Antonio to jakieś bożyszcze, czy po prostu Narcyz?

    Te "superlaski po trzydziestce" ze szkoły jeszcze, jakby nim były w ten sposób zainteresowane, jaki im przypisujesz, to by już zdążyły w szkole "opanować teren".
    A może zdążyły, o czym ci Antonio nie wspomniał?
  • masher 15.08.11, 17:15
    kobieto puchu marny, jesli antonio splawia to w czym ty widzisz problem:] troche popraw swoja samoocene i problem sie rozwiaze. wkoncu z jakiegos powodu wybral ciebie a nie je i to pomimo tego ze ciagle moze i ma propozycje wciaz i wciaz i do usranej smierci bedzie je zbywal :] ehhh puchu marny
    --
    czasem bywam tu i tam ;)
  • cafem 15.08.11, 18:38
    > kobieto puchu marny, jesli antonio splawia to w czym ty widzisz problem:]

    Pewnie w tym, że mi tak baaardzo zależy:)

  • kochanic.a.francuza 15.08.11, 17:27
    A moze to tyko sposob Antonia na dbanie o zwiazek, pogrzewanie atmosfery? Sama piszesz, ze tych SMSow nie widzialas. Nie ma lepszego podgrzewacza jak opowiesci o SMSach. Ja czesto opowiadam, ze ten koega z pracy to mi taki komplement powiedzial, a tamnten zaprosil do swojego projektu. Niby neutralne, ale ja zawsze jakos atrakcyjnie i w centrum zainteresowania wygladam w tych relacjach;)
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.08.11, 17:31
    kochanic.a.francuza napisała:

    > A moze to tyko sposob Antonia na dbanie o zwiazek, pogrzewanie atmosfery? Sama
    > piszesz, ze tych SMSow nie widzialas. Nie ma lepszego podgrzewacza jak opowiesc
    > i o SMSach. Ja czesto opowiadam, ze ten koega z pracy to mi taki komplement pow
    > iedzial, a tamnten zaprosil do swojego projektu. Niby neutralne, ale ja zawsze
    > jakos atrakcyjnie i w centrum zainteresowania wygladam w tych relacjach;)

    haha
    A to spryciula :D
    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • cafem 15.08.11, 18:40
    > Sama
    > piszesz, ze tych SMSow nie widzialas.

    Słyszałam, jak zadzwoniło, potem zobaczyłam zdziwioną minię Antonia, a potem mi przeczytał głośno myśląc, jak panią spławić:)
  • kochanic.a.francuza 16.08.11, 05:00
    No ale jakby sam sobie tego SMS-a wymyslil to tez bym zle o nim nie pomyslala: inteligetnie i kreatywnie walczy o Twoja milosc;)
  • biba7 15.08.11, 17:51
    Niestety to dzial w taki sposób ,ze najpierw niby przypadkowe spotkanie, póxniej jakis telefon. Póxnej teksty typu ale jstes fajny, lubiie c
    ie, szkoda ze jestes zajęty, ja nie chce rozbijac twojego zwiazku ale dyyś był wolny to z chcęcia bm z toba była, tak rzucone mimochodem. Nastepne n niby przypadkowe spotkanie ale sie ciesze ze cie widze, to moe kawa a to moze gdzies pójdziemy sobie a to moze jakis rower i facet pomału zaczyna myslec ale ona fajna a ta moja tak nudna i zaczyna go krecić ta nowa. To ze ejst sterowany od poczatku to w sumie tego ne widiz ze te wszystkie spotkani niby przypadkowe na pocżatku nie sa przypadkowe, ze teksty pełne spontanicznosci sa tak naprawde bardzo przemyslane i perfidne i celowe. Póxnej sie zaczynają telefony coraz dłizsze spedzanie czasu, no ta nowa jest super jednak i dalej ulega manipulacji jak to ona fajna i takiej przemyslanej akcji, coraz cżestsze spotkania a na koncu teks wiem ze mnie lubis zale nie mozemy byc raze bo tu juz kogoś masz . Powolne budzenie watpliwosci a na koncu teks musisz wybrac albo ja albo ona i oni daja sie często tak zmanipulowac. Ja sie tez kiedys z kims spotykałm i tęz podejrzewam tak naprawde od samego pocatku ze tak było , ja byla daleko ona bya na miejscu codzienne spotkania , poźniej jakie s, imprezy wyjazdy i w koncu tekst ze musi wybrac. Dziwie sie tykoz eoni ulegaja takim mnipulacjom i sie daj na to nabierac , powinni wiedziec ze ktos kto jest zdoolny do zegos takego raczej nigdy ne bezie ich kochał naprawde. Ktos kto szuka miłosci nie robi takich manipulacji a ktoś kto chce tylko usidlić faceta i powiedzmy zaciagnac przed ołtarz własnie tak robi. Prawdziwa miłos sprawdza sie w sytuacjach trudnych takich gdzie do romantycznosci i motylków w brzuuchu nardzo daleko jest i dlaeko do prawdziwego usmiechu. miłosc przechodzi próbe wtedy gdy nie usmiecha sie zbyt łatwo, gdy przychodza trudne dni a wszystko jest bardzo daleko do od motylków w brzuszku. Z tego co wiem to tamten zwiazek równiez nie prztrwał i wcale mnie to ie dziwi bo osoba , która tak robi to raczej nie ma zamiaru sie meczyc , jak widiz ze cos jest nie tak to szuka tam gdzie jej bedzie wygodniej i łatwiej a poswiecenie ma w wielkim powarzaniu. Ludzie słabi daja tak soba manipulowac niestety i ulegaj temu, szczególnie gdy moga w dziecń w dzien isc z kimś na kawe albo gdzies sobie pojechac a ktos jest daleko. ztym ze zprawdziwą miłoscia to raczj ie ma nic wspólnego zwiazki, które sei zaczynaj w taki sposób przewazne sie rozpadaja w trudnych momentach, lae skusic sie daj , ulegaja złudzeniu. Ten o którym pisze to nigdy specjalnie wylewny nie byl ani ucuzciowy ,a le kidy dokładneizaczal sei zminiać w podejsciu do mnie wiem dokładdnie. Ja naprawde znam ten mechanizm to ze sam tak nie robie bo magłam byc wtedy zupelnie inna tez zacząc sie zachowywac manipulacyjnie jak to wyniuchałm i ale nei mialam zamiaru bo to nie w moim stylu. Jak panowie nie chcecie byc traktowani jak bankomat i facet para spodni w szafie to sei lepiej dobrze zastanówcie na poczatku co robicie bo poxniej macie pretensje a o tkach to lepeij nie mowic jak juz się chajtną i jest rozwód wtedy dopiero panie tego typu potrafia zacząć niszczyc faceta, to w sumie az dziwne ze tak łatwo ulegacie takim manipulacjom. A to naprawde widac od poczatku tylko jak człowiek jest uczciwy i odpowwiedzialny to nie bedzie sie nigdy znizał do pewnego poziomu a i mozliwości na poziomie czesto jest mniej poniewa odległosc robi swoje.A pewne rzeczy widac odrazu szczególnie jak sie kogoś wyczuwa .
  • coelka 15.08.11, 18:21
    sama pametam jak tka jedna rozwaliła małżeństwo mojje kolezanki a zaczeło sie tak niewinnie własnie, njapierw niby spławiał, poxniej przypadkowe niby spotkania, p.oxniej jakies wypady, imprezy apóxniej jakis wypady sie zaczly imprezy. Kolezanka przestał byc nagle ta fajna wszystkoz aczeło mu dokuczac przeszkadzac, ze niby tamta a go szanuje , pokazuje jak go kocha, ona mu nie pokazuje, nie szanuje go tak jakby on chciał itp. głupie zarzuty. traz siedzi sobie z ta nową i wcale wielkiego szczescia nie ma zastanawia sei czy nie zerwać, ale zmanipulowac sie dął. Ja miałm tez podobnie tylko trwało to o wiele krócej no i aj byłam daleko spotkania raz na tydzień a tmata na miejscu codziennie. Kolezanka mia jeszcze dwoje dzieci co tamtej nie przeszkodziło manipulowac gosciem bardzo strategicznie i wyrzutów zadnych nie mala z tego poowdu.Póxniej sie okazało wpradziwym zyciu ze tak fajnie juz nie ejst z kolezanka byał tolerancyjn anie orbila awntur , nie sprawdza , pozwała na wszystko ta go krótko trzyma rozlicza z kazdej złotwki i z kazdego wyjscia ,pilnuje no ale skoro się zacżeło od czegos takiego to musi pilnowac bo w koncu dął sie jej zmanipulowac to moze dac i innej.Dodatkowo dziewczyna właśnie nie specjalnie sprawdza sie w sytuacjach krytycznych czyli jka zaczyna byc trudno i problremy to wsparciem nie jest raczej egoistka.Jak faceet chce wziaśc wasne dzieci na wakacje to potrafi powiedziec ze nie bedzie sie nimi zajmowac bo to nie jej dzieci , i jaksdzieci juz sa to tez potrafi dać dow iwatu a dzieci wszystko lapia i powtarzja jak wracja do mamy.Stary mechanizm jka swiat manipulacja , ladne usmiechy ,zarzucana metodycznie siec niby pełna spontanicznosc a tak naprawde dobrze opracowany metodyczny plan. to moja najlepsza koezanka to znam szczególy i to zdziwienei ze faceci sie na to nabieraja od zawsze.
    --
    Jeśli jestem w domu i piszę na komputerze wnioskuje,że żyję. Chociaż ostatnio dochodzę do wniosku,że takie wnioskowanie może być wielce mylące.
  • konwalka 15.08.11, 20:46
    chciałabym rozpropagowac ogólnoforumowa akcję zwalczania - bezwzglednego zwalczania- słowa Miś
    miś jest koniecznie biedny i napastowany, zawsze tez pojawia sie w kontekscie wypowiedzi o namolnych kobietach
    okreslenie miś ma jedna rame modalną- zwiastuje domorosłą psychoalnalizę opisanej w poscie sytuacji i z tejże sytuacji nonszalancko kpi, a przynajmniej chce kpić

    zakłada tez, ze mezczyzna nie moze pasc ofiara namolnej baby, gdyz mezczyzni z natury swej misiowej roochaja wszystko z dziurami oprócz sera, a wszystke kobiety sa piekne i pożądane

    oraz jak wino tez są

    jesli wiec pojawia sie watek: jakas kobita zaczepia mojego faceta, natychmiast uwidacznia sie remiś
    i tak pierdylion razy
    i wszystkie tworczyniew misiow przekonane o tym, ze to był pierwszy raz, gdy wykwintna figura stylistyczna zaistniała na forum
    rzygam misiami :/
    --
    Islandzcy uczeni odkryli nowy wulkan. Aby go nazwać, po kolei spali na klawiaturze.
  • riki_i 15.08.11, 21:32
    pani celofan siedzi na emigracji w Anglii jak zdołałem zrozumieć z tego bełkotu

    to że dorwała Niemca, a nie ciapatego albo murzyna jest faktycznie sporym osiągnięciem na tle mediany naszych rodaczek

    co do meritum, to radziłbym tego Szwaba dobrze wysondować w zakresie planów życiowych, bo owa nacja zagranicą lubi sobie zgrywać luz i bohemę, jednak jest to poza, która z czasem mija

    co prawda Polki mają u Niemców opinię miłośniczek trzech K (Kinder, Kirche, Kueche) , więc pani celofan ma spore szanse z racji punktów za pochodzenie

  • bojowa_gromnica 15.08.11, 22:58
    było wyżej że jakiś ajruun, czyli hindus z niemieckim paszportem
  • riki_i 16.08.11, 00:31
    bojowa_gromnica napisała:

    > było wyżej że jakiś ajruun, czyli hindus z niemieckim paszportem

    czyli jednak klasyka na polskim zmywaku

    koszmar
  • salma75 16.08.11, 09:58
    riki_i napisał:

    > bojowa_gromnica napisała:
    >
    > > było wyżej że jakiś ajruun, czyli hindus z niemieckim paszportem
    >
    > czyli jednak klasyka na polskim zmywaku
    >
    > koszmar


    Bardzo niedoinformowani Państwo, bardzo, :))))).



    --
    http://s16.rimg.info/775e8f415288d2b4ccc30066033951e1.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka