Dodaj do ulubionych

a gdyby tak

19.08.11, 09:02
Sprzedać wszystko co się ma i wyprowadzić się gdzieś do dzikiego kraju gdzie żyje się za 10 dolarów miesięcznie.
Gdzieś gdzie ludzie mówią w zupełnie obcym języku więc każda rozmowa z nimi jest zabawna bo się mówi o rzeczach codziennych i nie słucha głupot.
Gdzieś gdzie nie ma internetu i zasięgu na komórkach, a telefon jest 3 wioski dalej.

Hoduje jakieś zwierzęta, łowi ryby i te no roślinki sadzi i zbiera

są takie miejsca ?

--
HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

*kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
www.disa.pl
Edytor zaawansowany
  • ursyda 19.08.11, 09:07
    Aśram między Kopergau a Sirdi
    Zasięg tam jest ale jest też sadzawka do ktorej można wrzucić telefon gdyby była taka potrzeba.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 19.08.11, 09:07
    Są. A problemów wbrew pozorom jest tam więcej niż u nas.
    --
    --
    www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
  • ursz-ulka 19.08.11, 09:09
    No właśnie. Mam tak nieraz... Ale chyba bym nie mogła, za bardzo przywykłam do obecnego stylu życia.
    --
    Amare simul et sapere ipsi Iovi non datur...
  • simply_z 19.08.11, 09:14
    wyjedz sobie gdzies na lubelszczyzne ,mazury ,itd. albo nawet na Ukraine i juz masz takie warunki;)
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • fomica 19.08.11, 09:15
    > wyjedz sobie gdzies na lubelszczyzne ,mazury

    Jak chce żeby było w obcym języku, to chyba lepiej na Śląsk?
  • niezmiennick 19.08.11, 09:18
    Kaszuby.
  • wlody1 19.08.11, 11:53
    niezmiennick napisał:

    > Kaszuby.
    Zdecydowanie Kaszuby! Zasięg jest niezły, ale przeurocze "jo" zamiast "tak" rekompensuje ten dobry zasięg:)
    A swoją drogą ciekawe jak tu śluby wyglądają- czy mówią "tak" czy "jo"...

    --
    Jeżeli myślisz o tym samym co ja,
    to jesteś niezła świnia...
  • ursyda 19.08.11, 12:02
    jo nie wiem
  • niezmiennick 19.08.11, 16:21
    To jo to jeszcze od biedy idzie pojąć. Ale reszta?...
  • grassant 19.08.11, 16:51
    w bawarii mówio jo.
  • johnny-kalesony 19.08.11, 22:06
    W Brooklynie też mówią "jo" dodając skwapliwie "men".


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Sixties forever! --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
    www.johnnykalesony.republika.pl
    God Save The Kinks!
  • wersja_robocza 19.08.11, 09:17
    Właśnie. Najczęściej szybko minie fascynacja tzw. brakiem speedem życia i jego problemami.
  • wersja_robocza 19.08.11, 09:22
    miało być: speedu zycia i jego problemów.

  • simply_z 19.08.11, 09:24
    ale jakim speedem? przeciez disa mieszka w Rzeszowie ;) ,nie wiedzialam ,ze tam taki ped zycia.
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • wersja_robocza 19.08.11, 09:30
    No ale może fakt, ze ma prąd w domu, a jadąc autem, musi się zatrzymać na czerwonym to ją tak przygniata i stąd jej wahanie nad dziką przestrzenią.Moze już na poziomie Rzeszowa nie daje rady.:>
  • soulshunter2 19.08.11, 09:33
    pani, w rzeszowie sa jakies tam gory, a z gorami to wiadomo - idzie sie dobrze rozpedzic. Dajmy na to ja, z pod Kuźnic bez pedalowania na rowerze 56km/h z gory jak nic.
    --
    Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
    Pisanie polskich znaków jest bardzo męczące i niewygodne.
  • wersja_robocza 19.08.11, 09:34
    Byłam w Rzeszowie i gór nie było. Przenieśli za Rzeszów.:P
  • disa 19.08.11, 09:37
    w Wawie też pędu nie było
    Rz. nudnawo - albo ja się szybko nudzę


    tak wczoraj myślałam może by człowiek zrobił sobie jakieś techniczne wykształcenie np. technik weterynarii i pojechał w dzicz

    zajmował by się tubylcom krowami i owcami i dostawał za to mięso itd
    żyć nie umierać i stresu zero

    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • khadroma 19.08.11, 09:41
    Przed sobą nie uciekniesz. ;)
    --
    http://republika.pl/blog_tb_3926619/5833637/tr/motyle__7_.gif
  • bijatyka 19.08.11, 09:49
    > Przed sobą nie uciekniesz. ;)

    Bingo. Jeśli nie potrafimy się wyluzować tu i teraz, tam też nam się nie uda.
  • disa 19.08.11, 10:04
    wyluzować się umiem
    w sumie nie powinnam narzekać bo jest wszystko u mnie dobrze
    świetna Rodzina, rewelacyjni Przyjaciele, kochany Facet - ich zabrałabym chętnie ze sobą ;]

    ale mam dość ludzi ... na jakiś czas uciekłabym od ludzi
    mogą mówić w języku którego nie znam toby mnie nie męczyli ;]
    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • bijatyka 19.08.11, 10:17
    Jestem daleka od pouczania, ale gdzieś tam ci mądralińscy mają rację, że to nie ci ludzie są winni tylko jakiś kawałek w Tobie odpowiedzialny za przyjmowanie sygnałów od nich.
    Ludzie są, jacy są. Nie ma się co nimi przejmować. Korzystaj z pogody ! Wiatr i burze idą z giermanii.
    I weź coś na podniesienie poziomu wdupiemania.
  • disa 19.08.11, 10:49
    w sumie ... bez ludzi było by nudno... dostarczają rozrywki
    wczoraj namalowałam (kredowy marker zmywalny wodą) jednemu Panu na szybie samochodu dzieło godne Picassa bo mnie zastawił (na ponad 2 godziny) z tekstem "nie zastawiaj"
    Pan się śmiał jak to tarł ;] a ja kupiłam sobie nowy różowy mazak żeby kolorowe dzieła tworzyć

    w sumie ... za tydzień w weekend odpoczywam może przejdzie mi niechęć do ludzi ;]

    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • simply_z 19.08.11, 09:45
    ciezka robota ,poza tym na kobiete weterynarza zawsze krzywo patrza;)
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • senseiek 20.08.11, 02:32
    > No właśnie. Mam tak nieraz... Ale chyba bym nie mogła, za bardzo przywykłam do
    > obecnego stylu życia.

    Jak chcecie miec namiastke to jezdzcie pod namiot gdzies gdzie nie ma cywilizacji na mazury..

    Juz samo zachowanie higieny jest problemem..
  • fomica 19.08.11, 09:14
    Gdzie nie ma prądu, kanalizacji, lekarzy, a po wodę chodzi się codziennie 10 km...

    > są takie miejsca ?
    Są, są, niestety.
  • maitresse.d.un.francais 19.08.11, 16:05
    Gdzie nie ma prądu, kanalizacji, lekarzy,

    Są za to robale mieszkające pod ludzką skórą. Można je wyciągnąć pincetą, owszem. Ale miejscowi mają tylko maczety.

    W wodzie piranie, na śniadanko mrówki.

    (Inspiracja Beatą Pawlikowską).
  • malwan 19.08.11, 09:14
    wystarczy obejrzeć program Cejrowskiego na ten przykład żeby wiedzieć, że są. Ewentualnie poczytać.

    Ja bym nie mogła, na wsi wytrzymam tydzień max
    --
    obudź się...nic nie będzie potem...
  • niezmiennick 19.08.11, 09:16
    > Sprzedać wszystko co się ma i wyprowadzić się gdzieś do dzikiego kraju gdzie ży
    > je się za 10 dolarów miesięcznie.
    > są takie miejsca ?

    Są, ale zarabia się tam tyle samo albo i mniej. A narobić się trzeba więcej.
  • wez_sie 19.08.11, 09:25
    jak ryby i inny jezyk to tylko mi bialystok przychodzi do glowy
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • jael53 19.08.11, 10:35
    Nie licząc tych 10 $, w zasadzie może być Podkarpacie. W każdym razie asystent(ka) - etnolog i tłumacz - przydałby się nieraz bardzo.
  • soulshunter2 19.08.11, 09:27
    wsiasc na rower i zaczac wyprawe do okola swiata a nawet dalej? O tak.
    --
    Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
    Pisanie polskich znaków jest bardzo męczące i niewygodne.
  • wez_sie 19.08.11, 09:31
    ty to nie na rowerze, a w wypasionych lanserskich butach trekkingowych za trzy banki!
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • alanis11 19.08.11, 11:00
    Skazałabyś się na banicję społeczną , twoi znajomi uznali by cie za dziwadło, a rodzina miałaby problemy z zaakceptowaniem tego wyboru. Urodziłaś się w Polandzie to żyj jak współczesny szarak , bądź konformistą !
  • soulshunter2 19.08.11, 11:07
    kiedy sie juz wsiadzie i zacznie pedalowac to wszelkie opinie i problemy rodzinne ma sie na siodelku.
    --
    Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
    Pisanie polskich znaków jest bardzo męczące i niewygodne.
  • lafiorek 19.08.11, 22:36
    Po kilkudziesięciu kilometrach na rowerze porasta się brudem, poza tym jeździ sie przeważnie po tych samych drogach co samochody, więc to byłoby życie w kurzu i spalinach. Czyli tylko dla wyjątkowych koneserów.
  • triismegistos 19.08.11, 10:54
    Bhutan, niestety, nie ma możliwości osiedlania się.
    --
    Prawidłowo wychowane sumienie nigdy nie gryzie swego pana.
  • wez_sie 19.08.11, 11:08
    tam nie ma ffrendow
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • triismegistos 19.08.11, 11:58
    Nie szkodzi, mogę zabrać kilku ze sobą ;)
    --
    Naród chce chleba i igrzysk, a dostaje wódkę i telewizję.
  • lafiorek 19.08.11, 22:32
    Bhutan jest też bardzo drogi podobno.
  • berta-death 19.08.11, 11:13
    Jeszcze byś płeć musiała zmienić, bo w dzikich krajach to raczej samotnych kobiet nie akceptują.
  • tezee 19.08.11, 15:37
    Disa a co ty z takimi postami ? Niewygodnie ci zawodowo-życiowo na tym etapie?
  • disa 19.08.11, 16:23
    chyba chwila zwątpienia przed urodzinowa ;]
    + zmęczenie, wieczny wyścig... do nie wiadomo czego

    a gdyby tak kłaść się i wstawać kiedy się ma ochotę, iść rano z kubkiem kawy na taras
    Popijając ją spokojnie patrzeć się na las/góry/morze/trawę nawet robale

    Nie jest mi źle, nie powinnam narzekać, ale chyba zmęczyli mnie ludzie ostatnio - ciągle ktoś coś chce, dzwonią, mówią, pytają, żądają

    może 1 koza, kilka kur , ogródek w dziczy i internet raz na tydzień by mi dał więcej radości ;]
    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • iwona334 19.08.11, 15:45
    i mydlo

    miejsca takie Sa

    (Gwinea rownikowa)

    ale zdecydowanie odradzam.
  • bar.anek 19.08.11, 15:48
    no i pisze taki za duża ilościa cyferek w niku, inni sie podpisują........a wątek na oślą:))))))
  • masher 19.08.11, 15:55
    sa :] tez sie nad tym zastanawialem, ale zostawiam sobie to na emeryture ;) ot wybyc, cieszyc sie cisza, spokojnym zyciem.
    --
    czasem bywam tu i tam ;)
  • wersja_robocza 19.08.11, 16:14
    Na emeryturze? I będziesz 10km dreptał do lekarza a 3 po wodę pitną?
  • masher 19.08.11, 17:08
    nie do lekarza tylko szamana, a spacery to dla zdrowotnosci beda. a jak cos to se rower zabiore i bede jezdzil :P
    --
    czasem bywam tu i tam ;)
  • mumia_ramzesa 19.08.11, 17:05
    > Gdzieś gdzie ludzie mówią w zupełnie obcym języku więc każda rozmowa z nimi jest
    > zabawna bo się mówi o rzeczach codziennych i nie słucha głupot.

    Jak to jest zupelnie obcy jezyk to w ogole sie nie rozmawia tylko ew. duka tych kilka slow.
    Sa takie msca nawet w starej Europie, np. w Laponii - mozna sobie mieszkac w drewnianej budce albo w wozie Drzymaly i plukac zloto. Zawsze cos sie znajdzie raz na jakis czas.
    Mozna zamieszkac w jakiejs opuszczonej wiosce gdzies w gorach.
  • lib 19.08.11, 21:01
    Ja sobie tak pożyłam i było bosko. Nie zauważyłam, żeby tambylcy mieli więcej problemów niż my tutaj, jak ktoś wyżej imputował. Bardzo się nawet śmiali, kiedy mówiłam, że mam problem. Niestety nie dawali mi również spokoju, że niby mówili w obcym języku. Bardzo się starali znaleźć wspólny język, bo bardzo mnie byli ciekawi. Tęskniłam tylko za pralką. Za ciuchem wypranym w pralce, a nie w kubku zimnej wody przy użyciu mydła. Gdyby nie to, że tęskniłabym za mnóstwem ludzi, wyniosłabym się na stałe.
  • tezee 19.08.11, 21:32
    Mi to by się marzył jednak spokój emocjonalny ale w dużym europejskim mieście , nie miałabym ochoty na dzicz , kurę czy kozę. Za cholerę bym nie chciała takiego życia :/
    Ja tam bym tam wolała mieć np stabilną sytuację zawodową i popijać tą dobrą kawę ale w jakiejś urokliwej kafejce ,dodatkowo w fajnych szpilkach na stopach;)
    Krótko mówiąc miejskie życie miejskiej pani ale bez stresu i korporacyjnej gonitwy byłoby dla mnie idealne.
  • wersja_robocza 19.08.11, 21:54
    tezee napisał:

    > Ja tam bym tam wolała mieć np stabilną sytuację zawodową i popijać tą dobrą ka
    > wę ale w jakiejś urokliwej kafejce ,dodatkowo w fajnych szpilkach na stopach;)
    > Krótko mówiąc miejskie życie miejskiej pani ale bez stresu i korporacyjnej goni
    > twy byłoby dla mnie idealne.

    Otototo. Jak wygram w totka albo jak wygra mój kumpel, który obiecał mi 15% to właśnie tak zamierzam. Póki co i tak staram się żyć czilałtowo.;)
  • gulcia77 20.08.11, 02:06
    Kobiety, zamienię się!!! Ja się z każdym rokiem upewniam, że moje miejsce jest na wsi, gdzieś między Drawskiem Pomorskim a Szczecinkiem.Oddam za to Rotterdam i niezłą pracę z niezłą kasą :)
  • zetka50 19.08.11, 21:45
    ja chcę na wyspę Robinsona Crusoe :D
    --
    :)
  • lafiorek 19.08.11, 22:21
    Robinson był na wyspie Tobago, a tam jest podobno trochę niebezpiecznie dla turystów obecnie.
  • zetka50 19.08.11, 22:26
    dobrze wiedzieć, już się boję :P
    --
    :)
  • lafiorek 19.08.11, 22:27
    Też się tam kiedyś chciałem przeprowadzć, stąd wiem :)
  • johnny-kalesony 19.08.11, 22:04
    Tak są takie kraje. Zazwyczaj żyją w nich olbrzymie pająki i jest mnóstwo innego robactwa ...


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Sixties forever! --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
    www.johnnykalesony.republika.pl
    God Save The Kinks!
  • zetka50 19.08.11, 22:12
    no to już nie chcę, boje się pająków :/
    --
    :)
  • disa 19.08.11, 22:13
    mieszkam w centrum miasta(Rz.) ... jutro zrobię Wam zdjęcia pająków gigantów jakie grasują te egzotyczne nie są mniejsze ;/


    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • disa 19.08.11, 22:14

    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • johnny-kalesony 19.08.11, 22:47
    Być może, jednakowoż te z ciepłych krajów są wielkie jak noga Dody ...


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Sixties forever! --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
    www.johnnykalesony.republika.pl
    God Save The Kinks!
  • lafiorek 19.08.11, 22:51
    Tak się składa, że aktualnie posiadam dwa pająki ptaszniki, samca i samicę. Jak ktoś jest żądny wrażeń, to chętnie postraszę.
  • jael53 19.08.11, 23:33
    To mnie pocieszyłaś jak jasny gwint - bo się w poniedziałek muszę do Metropolii wybrać. A do tej gadziny coś slabości nie mam.
  • disa 20.08.11, 07:43
    mam wrażenie, że te pająkopotwory siedzą tylko na mojej kamienicy bo ludzie jak idą wieczorem to pokazują na ściany budynku ze słowami typu "nie wierze patrz jaki pająk"

    i jest jakaś PLAGA wczoraj z sypialni wywaliłam 7cm tłustego pająka z tymi z salonu nawet nie walcze okno jest otwarte i wchodza i wychodza ;/

    koszmar ;/

    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • jael53 20.08.11, 11:12
    To już poważna afera. Wprawdzie na wsi tez mam tego pod dostatkiem (zwłaszcza że mam w obejściu trochę starych drzew i krzewów), ale to raczej drobnica. Niemniej i tak, żeby co rusz nie musieć całej chałupy omiatać, od wiosny wspomagam się Substralem (na pająki i inne owady kroczące). Działa - a nawet zauważyłam coś, co może być przypadkiem: znikły pająki, pojawiło się mnóstwo biedronek i motyli. Zestaw roślin się nie zmienił; inwazji mszyc nie ma, ptaków też nie wymiotło...
  • mumia_ramzesa 20.08.11, 17:27
    Moze to kosarze a nie pajaki?
  • marta.uparta 19.08.11, 22:19
    > Gdzieś gdzie nie ma internetu i zasięgu na komórkach, a telefon jest 3 wioski d
    > alej.
    obawiam się, że o to będzie akurat trudno, np. w takiej Afryce koszty rozmów komórkowych są nieporównywalnie niższe niż u nas, nawet dzwoniąc za granicę i łącząc się z internetem. Ale może gdzieś w Bieszczadach?


    --
    "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona"

    Forum A&O
  • baba_nie_jaga 19.08.11, 22:30
    Walić kredyty i korporacje. One way ticket w jakąś dzicz i związek z naturą! Czasami też mam takie utopijne myśli ;)

    Widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę
    Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.
  • krzysio.meczywor 19.08.11, 23:22
    Avatar.
  • marguy 20.08.11, 01:43
    disa,
    my tak zrobilismy. Sprzedalismy dom, graty, auta i szmaty i pojechalismy zyc w bardzo egzotycznym miejscu. Na Tahiti wytrzymalismy dwa lata i dwa dni. Nie to zeby to byla brzydka wyspa czy klimat paskudny. O nie! Problem byl w tym, ze dzis juz nawet na najbardziej odlegle wysepki dotarl XXI wiek, niestety, w postaci napie...jacych 24/24 h megabasow. A na wyspie jak na wyspie: w srodku gory, na wybrzezu ludzie i nie ma dokad uciec.

    A i z ta egzotyka tez juz licho, bo podczas pierwszych zakupow w Championie w Taravao znalazlam na polkach oliwki z napisem w jezyku polskim. Telewizor tam kupiony byl wyprodukowany w Polsce, jablka nowozelandzkie lub z usa. To samo z miesem, szczegolnie wolowina. Drob byl argentynski.
    No ale palmy byly ;)
    Na przestrzeni szesciu lat mieszkalismy w roznych krajach i na roznych kontynentach.

    Jednak niczego nie zaluje. Zrealizowalismy nasze marzenia, zobaczylismy co chcielismy zobaczyc. Przezylismy co bylo do przezycia i zdazylismy na czas, zanim choroba dopadla mego meza.

    Wiec nie bojcie sie i gryzcie zycie do oporu dopoki macie zdrowe zeby i apetyt na nie.
    Powodzenia :)
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/pX8beYMnA4LLrBqlvX.jpg
  • disa 20.08.11, 07:51
    do 30 spłacę leasingi i kredyty .. wtedy pomyślę o takim życiu ;]

    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • senseiek 20.08.11, 02:25
    Za kilkanascie/dziesiat milionow dolarow mozna sobie kupic wlasna wyspeke w cieplych krajach.
    I co sobie zlowisz/wychodujesz/wychowasz, to sobie zjesz na obiad.
    I zero podatkow.. ;)
  • disa 20.08.11, 07:50
    nie stać mnie :(
    --
    HEJ !!! To mój świat ... Różowa kartka i kolorowe kredki.. więc na ch*** się wciskasz z tym czarnym mazakiem!

    *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
    www.disa.pl
  • marguy 20.08.11, 11:12
    disa,
    jesli mysilisz, ze jestem z domu Rockefeller i wyszlam za Rotschilda, to bardzo sie mylisz.
    Zwykle przecietniaki, finansowo srednia krajowa.
    To raczej kwestia wyboru typu: miec chalupe i w niej gnic czy ja sprzedac i objechac swiat.
    Szczegolnie gdy nie ma sie dzieci i zobowiazan.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/QmgR7Hz8alddj3IiHA.jpg
  • kochanic.a.francuza 20.08.11, 11:31
    Ja juz to przerobilam, troche w lajtowej wersji. Moze nie tak drastyczna zmiana, ale zmiana: przenioslam sie z City na przedmiescia, a marzylam o wiosce. Trzy lata nie mialam komorki.
    Prawie w depresje wpadlam. Nie radze. A pamietam jak marzylam o tej wiosce bez jednego dzwieku samochodu czy samolotu. Szum drzew ptakow spiew itd.
    Jak jestes zmeczona zaszywaj sie regularnie gdzies bez komory, ale na stale to grozi problemami natury psychologicznej. Tak jak buszmen wariuje w city, tak szczur mieejski w buszu. Ale od czasu do czasu trzeba zmyc miejski kurz na lonie natury, bo to jednak nasze naturalne srodowisko i bez niego nie funkcjonujemy dobrze.
    To dlatego ostatnio takie popularne sa "Drang'i nach wioske pod miastem, wille, czy chocby mieszkania nad mozem, logg housy itp. Czlowiek nie robot, musi se czasem na robaki popatrzec i na zdzbla traw, w blocie umazac, prawdziwy ogien zobaczyc czy deszcz.
  • princessjobaggy 20.08.11, 11:35
    Rozwazalam cos takiego kilka miesiecy temu i pomysl ostatnio znow powrocil.

    Mam ochote zaszyc sie gdzies z dala od ludzi. Na pol roku, rok. Nabrac perspektywy. Sprawdzone miejsce juz mam. Tylko nie wiem czy taka ucieczka pomoze mi czy raczej zaszkodzi.
  • coralin 20.08.11, 15:48
    W wielu przypadkach na zmęczenie ludzmi i cywilizacją wystarczy wyjazd bez laptopa i bez dzwonienia do domu 3859 razy dziennie. Telefon zabieram ze sobą, ale nie sprawdzam co chwila czy jest zasięg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka