Dodaj do ulubionych

mój mąż mnie wkurza...

22.10.11, 17:12
...bo od prawie roku ma kochankę, meżatkę z 2 dzieci i męzem i nawet za bardzo sie nie wypiera...skądinąd wiem, ze to nie tylko seks... i jak mu powiedziałam, zeby sie wyprowadził, żeby się w końcu zdecydował to on zainicjował seks...i robi to od 3 dni bezskutecznie( nie wyprowadził się ze względów finansowych), ale swoim zachowaniem, wzbudza we mnie poczucie...winy?? nawet nie wiem jak to nazwać...czy jakiś MĄDRY! mężczyzna mógłby mi wyjaśnić o co chodzi?? i co ja mam zrobić??
Edytor zaawansowany
  • 22.10.11, 17:20
    Zawsze możesz namierzyć kochankę, zadzwonić do niej i zapytać czy wie, że mężczyzna z którym się spotyka ma żonę i dziecko w drodze. Tylko tyle, więcej nie tłumaczyć i rozłączyć się. Podobny telefon można wykonać do jej męża i zapytać czy wie, że jego żona spotyka się z mężczyzną, który ma żonę i dziecko w drodze. Z dzieckiem to oczywiście blef ma być. Zagrywka żenująca i poniżająca do potęgi n-tej, ale podobno skuteczna. Kobieta powinna go jeszcze w ten sam dzień wykopać za drzwi.
  • 22.10.11, 19:13
    berta-death napisała:

    > Zawsze możesz namierzyć kochankę, zadzwonić do niej i zapytać czy wie, że mężcz
    > yzna z którym się spotyka ma żonę i dziecko w drodze. Tylko tyle, więcej nie tł
    > umaczyć i rozłączyć się. Podobny telefon można wykonać do jej męża i zapytać cz
    > y wie, że jego żona spotyka się z mężczyzną, który ma żonę i dziecko w drodze.
    > Z dzieckiem to oczywiście blef ma być. Zagrywka żenująca i poniżająca do potęgi
    > n-tej, ale podobno skuteczna. Kobieta powinna go jeszcze w ten sam dzień wykop
    > ać za drzwi.

    ona już wie. rozmawiałam z nią. myślę że zaczęła się zastanawiać, ale przecież miłosć jest nielogiczna...
  • 22.10.11, 17:23
    jomia napisała:

    > czy jakiś MĄDRY! mężczyzna mógłby mi wyjaśnić o co chodzi??

    a czy mogłabyś wyjaśnić dlaczego po wiadomości, że cię zdradza nie kopnęłaś go w dpę? pewnie jesteś na jego utrzymaniu...

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • 22.10.11, 19:15
    wicehrabia.julian napisał:

    > jomia napisała:
    >
    > > czy jakiś MĄDRY! mężczyzna mógłby mi wyjaśnić o co chodzi??
    >
    > a czy mogłabyś wyjaśnić dlaczego po wiadomości, że cię zdradza nie kopnęłaś go
    > w dpę? pewnie jesteś na jego utrzymaniu...
    >

    i widać że do mądrego to ci daleko...
    nie, nie jestem na jego utrzymaniu, pracuję i choc on prowadzi własna firmę juz nieraz z mojej niedużej pensji ratowałam mu tyłek... kopnąć kogos to najprostrze co można zrobić...
  • 22.10.11, 20:29
    Oj Julian niemądry, niemądry ale widzę, że pensja nieduża, gad o tym wie, więc Cię przetrzyma. I tyle w temacie chyba.

    -
    "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
  • 22.10.11, 17:24
    jomia,
    nabrac rozpedu i z calych sil kopnac go w dupe.
    Zlozyc wniosek o rozwod z orzeczeniem o jego winie. Zanim to zrobisz postaraj sie o dowody zdrady.
    Przestan sobie zawracac glowe gowno wartym typem, ktory ma cie gdzies i interesuje go tylko szmal.

    ps. Jesli jestes trollem postepuj odwrotnie :)

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpg
  • 22.10.11, 19:29
    dobra, jeszcze raz...jesteśmy małżeństwem 7 lat...mamy 1 dziecko, drugie poroniłam...ta kobieta to nie pierwsza zdrada...i uwierzcie mi, zdrada fizyczna byłaby łatwiejsza do wybaczenia niż romans. ja rozumiem, ze wybaczyc można raz, ale tu nie ma o czym mówić...szans było aż za dużo... nie wyrzucę go, bo jest ojcem mojego dziecka...nie ma dokąd pójść, finansowo jesteśmy w czarnej d..pie. ani ja ani on nie ma my pieniędzy na wynajęcie mieszkania, nawet kawalerki... mamy kredyt na dom taki, ze nawet sobie tego nie potrafię wyobrazić... kto wziął kredyt we Franku wie o czym mówię... na rodziców nie możemy liczyć.. na szczęście dom jest na tyle duży, że pomyslałam że możemy jakos się tu pomieścić. on często wyjeżdża, może sobie zając drugą sypialnię i możemy żyć obok siebie... no ale pod pewnymi warunkami...np nie ma mowy o seksie...myslałam ze to oczywiste...ale on zachowuje się jakby nigdy nic... ani razu nie zadeklarował jakiejś poprawy...wręcz odwrotnie, wypomina mi cały czas że gdybym spełniała wszystkie jego prośby to nie musiałby szukać gdzie indziej... oczekuje ode mnie że będzie dla mnie najważniejszy... a j nie nie ukrywam, że tyle razy juz mnie oszukał, tyle razy się zawiodłam na nim, że teraz to na prawdę jest na którymś tam miejscu, po synu i kocie... nie wierzę mu w ani jedno słowo...wciąż cenię go za wiele rzeczy, ale chyba za dużo się wydarzyło, żebym potrafiła z nim być...
  • 22.10.11, 19:39
    Troll, jak nic.


    --
    I Want...
  • 23.10.11, 18:54
    jomia napisała:

    on częst
    > o wyjeżdża, może sobie zając drugą sypialnię i możemy żyć obok siebie... no ale
    > pod pewnymi warunkami...np nie ma mowy o seksie...
    [...] tyle razy juz mnie oszukał, tyle r
    > azy się zawiodłam na nim,

    Tylko żeby niebyło potem tak, jak ten Twój chłop to taki zdrajca, że Ty dzielisz połowę tego cennego domu za Franki Szwajcarskie ze swoim chłopem, a on z jakąś babą, którą se przygruchał i niedajBoże z jakimś kolejnym potomkiem z nieprawego łoża!
  • 22.10.11, 17:25
    Yhym, a ponoć w Krakowie na Wawelu dzisiaj ufo wylądowało i też nie wiem co robić, bo chcą poleżeć koło Kaczek, no i wkurza mnie to bardzo, bo wszystko wem przecież.
  • 22.10.11, 17:34
    >nawet nie wiem jak to nazwać

    zacznij od nazwania siebie, może być np. frajerka albo coś w podobie.


    --
    tenderoni
  • 22.10.11, 18:09
    Eee tam, prawie rok to wytrzymujesz, wytrzymasz i kolejne lata. Spoko.



    Niejeden facet zazdrości mężusiowi takiej głupiej baby w domu ;).

    --
    I Want...
  • 22.10.11, 19:57
    timetotime napisała:

    > Niejeden facet zazdrości mężusiowi takiej głupiej baby w domu ;).

    No właśnie coś takiego przyszło mi też do głowy. Jakiej mądrej rady ona oczekuje? Żadna mądra rada nic nie da głupiej babie.
  • 22.10.11, 18:11
    za głupie, nie kupiłem <ziew>
  • 22.10.11, 20:35
    A jakiej rady oczekujesz? Przecież co by nie zrobił to Ty i tak mu zawsze wybaczałaś. Pewnie się chłop przyzwyczaił :) Tylko teraz nie rób nic gwałtownego bo biedaczysko gotów zawału dostać :P Sory za ton ale dla mnie to co piszesz to kretynizm. Facet ma kochankę, to nie jego pierwsza kochanka a ja mu piorę gotuję i sprzątam i wybaczam. Daj spokój on zawsze będzie bzykał na boku wciskając Tobie albo kochance kity. Owszem pewnie by zajął inny pokój jakbyś była twarda. Tylko ciekawe ile by biedaczysko wytrzymało musząc sobie gotować, sprzątać itd. Opcja Ty mieszkasz w jednym końcu domu a ja w drugim jest co prawda dziwna ale do zaakceptowania. Właśnie przerabiam :) I jestem twarda jak głaz.... Chociaż dzisiaj byłam bliska zmienienia mu na łóżku prześcieradła :) Gdzieś koło lutego je chyba zmieniałam.... :P No ale co tam :) Jak mu tak pasi to niech se tak żyje :)
  • 23.10.11, 14:05
    dziękuję...jednak można...jak już mówiłam to nie szczyt marzeń, ale jakoś się da...
    pozdrawiam i życzę duuuużo siły i cierpliwości;-)
  • 23.10.11, 15:03
    musisz sie ogarnac. To on jest póki co górą.
    Idz do fryzjera, kup sobie cos fajnego i znajdz sobie kochanka-chłopaka który o ciebie zadba. Jestes mloda, kredyty rzecz nabyta da sie splacic, ale Twojego życia szkoda na frajera. Kazdego dnia, miesiaca roku.
  • 23.10.11, 10:38
    masz naprawdę niewesołą sytuację, a co jak stopy na franku pójdą w górę, a złotówka się bardziej osłabi, wytrzymacie wzrost raty o 40-60%?

    z tego opisu wychodzi, że masz faceta całkowicie bez zasad, a jednocześnie jesteście w potrzasku kredytowym, chyba dobrze myślisz na chwilę obecną, ale w dłuższej perspektywie słabo to wygląda

    to żw wzbudza w Tobie poczucie winy, chyba świadczy że jest zręcznym, cwanym manipulatorem - albo czegoś nie rozumiem


  • 23.10.11, 14:06
    obawiam się, że dobrze wszystko rozumiesz... niestety...
  • 23.10.11, 14:41
    mozna tylko wspolczuc takiego dupka w domu, ale ile tak mozesz wytrzymac???
    --
    Przegrać to nie znaczy nie mieć racji.
  • 23.10.11, 19:39
    To jest dość typowa sytuacja, niestety. Żony "artystów" też tak mają. Są zdradzane, lecz godzą się z tym, bo ich mężuś potrzebuje nowych emocji, nowych wrażeń itp. Łączy ich poza tym wszystko inne. Cierpliwie czekają, aż im się fiut wypali. Kochają się mimo takich ciągłych poniżeń.

    Pewna kobieta nie wytrzymała i zostawiła swojego męża (mieli dwójkę dzieci). Cała rodzina męża ją za to opluwała, bo przecież zawsze wybaczała, a teraz się uparła, że to już koniec.

    Po kilku latach nadal mówiła czule o swym byłym mężu a ten przychodził do niej rozwiązywać swe kłopoty z nową rodzinką. On sam zrozumiał, że nowa żonka jest gorsza od pierwszej, a wychowywanie cudzych dzieci mniej fajne od wychowywania własnych.
  • 23.10.11, 20:29
    > on zainicjował seks...i robi to od 3 dni bezskutecznie

    I się dziwisz, że znalazł kochankę?!

    --
    ‮ Zróbmy czasem coś na opak.
  • 24.10.11, 10:10
    niezmiennick napisał:

    > > on zainicjował seks...i robi to od 3 dni bezskutecznie
    >
    > I się dziwisz, że znalazł kochankę?!
    >

    a jeśli ja od 4 lat chcę mieć drugie dziecko, rozmawiam, nie męczę go, po prostu mówię o swoich oczekiwaniach ...a on nie chce, bo nie teraz nie coś tam...to czy ja powinnam sobie znaleźć innego ojca dla dziecka a jego poprosić żeby to zaakceptował????
  • 24.10.11, 10:15
    OJP...
  • 24.10.11, 12:11
    jomia napisała:

    > ...bo od prawie roku ma kochankę, meżatkę z 2 dzieci i męzem i nawet za bardzo
    > sie nie wypiera...skądinąd wiem, ze to nie tylko seks... i jak mu powiedziałam,
    > zeby sie wyprowadził, żeby się w końcu zdecydował to on zainicjował seks...i r
    > obi to od 3 dni bezskutecznie( nie wyprowadził się ze względów finansowych), al
    > e swoim zachowaniem, wzbudza we mnie poczucie...winy?? nawet nie wiem jak to na
    > zwać...czy jakiś MĄDRY! mężczyzna mógłby mi wyjaśnić o co chodzi?? i co ja mam
    > zrobić??

    wiesz co, sa dwa rodzaje ludzi, jednym mozna pomoc, a drugim nie , bo sami tego nie chca, w ktorej grupie jestes Ty???? sama sobie odpowiedz.

    --
    Przegrać to nie znaczy nie mieć racji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.