Dodaj do ulubionych

Jednak platonicznie

28.12.11, 08:24
No więc, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mój nowy kolega woli raczej przyjaźń niż kochanie. Muszę przyznać, że ja mam z tym trochę problem. Jakieś złote rady na przetrwanie?
Edytor zaawansowany
  • rybka.11 28.12.11, 08:27
    Znajdź innego - do kochania ;)
    --
    Są ludzie, którym szczęście mignie tylko na moment, na moment tylko się ukaże po to tylko, by uczynić życie tym smutniejsze i okrutniejsze.
    — Stanisław Dygat
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 08:31
    rybka.11 napisała:

    > Znajdź innego - do kochania ;)

    To nie takie proste niestety. Mimo że inni chętni są. I taki to ambaras...
  • koham.mihnika.copyright 28.12.11, 09:53
    zony wedrowca wpadl, a ty mu umozliwilas konsumpcje. Skoro kolega malokchliwy, to nie powinien miec objekcji.
    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • koham.mihnika.copyright 28.12.11, 09:51

    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • vag-auto 28.12.11, 08:27
    Co za bzdury. Już ja widzę przyjaźń damsko-męską. Musisz go przelecieć i po sprawie.
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 08:34
    vag-auto napisał:

    > Co za bzdury. Już ja widzę przyjaźń damsko-męską.

    A jednak, zjawisko istnieje w przyrodzie.
  • vag-auto 28.12.11, 08:35
    Tak jak pingwiny-geje.
  • rybka.11 28.12.11, 08:37
    vag-auto napisał:

    > Tak jak pingwiny-geje.
    ______________
    Dlatego giną w zastraszającym tempie :D


    --
    Prawdziwe słowa nie zawsze są piękne, piękne słowa nie zawsze są prawdziwe....
  • rybka.11 28.12.11, 08:41
    forma_przejsciowa napisała:

    > vag-auto napisał:
    >
    > > Co za bzdury. Już ja widzę przyjaźń damsko-męską.
    >
    > A jednak, zjawisko istnieje w przyrodzie.
    ___________________________
    Nie istnieje - to tylko pozory istnienia;)


    --
    Mężczyzna zakochuje się tak, jakby spadał ze schodów: to po prostu wypadek.

    — Oscar Wilde
  • koham.mihnika.copyright 28.12.11, 09:55

    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • wez_sie 28.12.11, 08:52
    przyjazn tez go nie interesuje, a bardziej cos co masz mu do zaoferowania (duzy tv z pakietem programow sportowych w hd, auto do pozyczenia, zawsze pelny barek %, czy lodowka z dobrym zarciem).
    niom.
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 10:03
    wez_sie napisał:

    > przyjazn tez go nie interesuje, a bardziej cos co masz mu do zaoferowania (duzy
    > tv z pakietem programow sportowych w hd, auto do pozyczenia, zawsze pelny bare
    > k %, czy lodowka z dobrym zarciem).
    > niom.

    Hmm Auto i telewizor ma lepsze, ja mało pijąca, wiec barku nie uświadczysz a kuchara ze mnie żadna. Wiec pudło ;)
  • wez_sie 28.12.11, 10:10
    a najbardzije prawdopodobne jest to, ze jestes kolezanka jakiejs fajnej dupeczki, z ktora to on chcialby sie zapoznac
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • ezoterycznypoznan 28.12.11, 09:08
    > No więc, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mój nowy kolega woli
    > raczej przyjaźń niż kochanie.

    Ja go rozumie, bo sam chetnie bym sie zaprzyjaźnił z jakaś kobietą. Miłość jest przereklamowana, a przyjaźń nieśmiertelna. :) Tylko, że ze mną na razie żadna kobieta się nie chce przyjaźnić, ale zobaczymy co przyniesie nowy, 2010 już rok, ja patrzę optuymistycznie. :)
  • rybka.11 28.12.11, 09:10
    ezoterycznypoznan napisał:

    , ale zobaczymy co przyniesie nowy, 2010 już rok
    > , ja patrzę optuymistycznie. :)
    ______________________
    cos sie ci zatrzymało;))


    --
    Lepiej być słynnym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem.

    — Janusz Leon Wiśniewski
  • ezoterycznypoznan 28.12.11, 09:12
    > , ale zobaczymy co przyniesie nowy, 2010 już rok
    > > , ja patrzę optuymistycznie. :)
    > ______________________
    > cos sie ci zatrzymało;))

    Faktycznie, chyba zaspałem trochę. :D 2012 miało być. :)
  • rybka.11 28.12.11, 09:14
    ezoterycznypoznan napisał:

    >
    > Faktycznie, chyba zaspałem trochę. :D 2012 miało być. :)
    ___________________________________
    Trochę?;) dwa lata zaspałeś?;) I jak Ty się chcesz "zaprzyjaźni"?;) Trzeba nadążać, bo kobiety...zmienne :))


    --
    Książki nie zawierają wszystkich słów, słowa nie zawierają wszystkich myśli.
  • ezoterycznypoznan 28.12.11, 09:19
    > Trzeba nadążać, bo kobiety...zmienne :))

    Sama prawda. Łatwo przegapic swoją szanse, można sie obudzić jak już jest za późno.
  • rybka.11 28.12.11, 09:20
    ezoterycznypoznan napisał:

    > > Trzeba nadążać, bo kobiety...zmienne :))
    >
    > Sama prawda. Łatwo przegapic swoją szanse, można sie obudzić jak już jest za pó
    > źno.
    _____________
    To ty musisz zainwestowac w bardzo dobry budzik ;)))


    --
    Są ludzie, którym szczęście mignie tylko na moment, na moment tylko się ukaże po to tylko, by uczynić życie tym smutniejsze i okrutniejsze.
    — Stanisław Dygat
  • koham.mihnika.copyright 28.12.11, 09:57
    ezoterycznypoznan napisał:

    > > Trzeba nadążać, bo kobiety...zmienne :))
    >
    > Sama prawda. Łatwo przegapic swoją szanse, można sie obudzić jak już jest za pó
    > źno.


    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • ezoterycznypoznan 28.12.11, 10:16
    > dlatego trzeba spac razem, wtedy nie przegapisz

    Chwilowo nie mam niestety z kim spać razem.
  • rybka.11 28.12.11, 10:18
    ezoterycznypoznan napisał:

    > > dlatego trzeba spac razem, wtedy nie przegapisz
    >
    > Chwilowo nie mam niestety z kim spać razem.
    ___________________
    Śpij z budzikiem ;))


    --
    Mężczyzna zakochuje się tak, jakby spadał ze schodów: to po prostu wypadek.

    — Oscar Wilde
  • funny_game 28.12.11, 09:14
    ezoterycznypoznan napisał:


    > Ja go rozumie

    Aha, a o wiedzy ogólnej i oczytaniu coś chyba wspominałeś :F


    --
    Gdy Ty wychodzisz, Twój MIŚ szaleje!
  • ezoterycznypoznan 28.12.11, 09:16
    > > Ja go rozumie
    >
    > Aha, a o wiedzy ogólnej i oczytaniu coś chyba wspominałeś :F

    Literówka to była, wiem ze sie pisze "rozumiem".
  • funny_game 28.12.11, 09:17
    Litrówka? :F

    --
    Gdy Ty wychodzisz, Twój MIŚ szaleje!
  • ezoterycznypoznan 28.12.11, 09:21
    > Litrówka? :F

    Nie no, aż tak to nie. :D Chociaż nie ukrywam, że wczoraj troche popiłem żeby pożegnać odchodzące święta. ;)
  • rybka.11 28.12.11, 09:22
    ezoterycznypoznan napisał:


    >
    > Nie no, aż tak to nie. :D Chociaż nie ukrywam, że wczoraj troche popiłem żeby p
    > ożegnać odchodzące święta. ;)
    __________________
    Pożegnanie swiąt? ;) faktycznie - kazdy powód jest dobry :D

    --
    Prawdziwe słowa nie zawsze są piękne, piękne słowa nie zawsze są prawdziwe....
  • ezoterycznypoznan 28.12.11, 09:27
    > Pożegnanie swiąt? ;) faktycznie - kazdy powód jest dobry :D

    No niektórzy to i potrafią weekend żegnać tak. ;) A święta następne za rok dopiero, więc czuję się usprawiedliwiony.
  • koham.mihnika.copyright 28.12.11, 10:01
    albo jest okazja, albo jej nie ma :-{)
    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • wez_sie 28.12.11, 09:28
    pisze sie rozumie, ale czyta sie rozumiem
    albo odwrotnie. juz nie pamietnam
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • funny_game 28.12.11, 09:32
    Piszem siem!

    --
    Gdy Ty wychodzisz, Twój MIŚ szaleje!
  • koham.mihnika.copyright 28.12.11, 09:56

    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • funny_game 28.12.11, 09:16
    Karnawał idzie, nie będziesz się nudzić, jak się postarasz :)

    --
    Gdy Ty wychodzisz, Twój MIŚ szaleje!
  • a_nonima 28.12.11, 09:21
    Forma nic nie zrobisz. Jedyne wyjście to przeczekać aż Ci przejdzie.
    Albo znaleźć zastępstwo. Tylko nic na siłę.
    --
    Można odejść na zawsze, by stale być blisko ks Twardowski
  • wez_sie 28.12.11, 09:29
    w katowicach pada, nie?
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • a_nonima 28.12.11, 09:38
    Zaraz sprawdzę na mapach pogody, czy pada.
    --
    Można odejść na zawsze, by stale być blisko ks Twardowski
  • princess_yo_yo 28.12.11, 09:52
    ograniczyc kontakty, przeczekac, zajac sie czyms innym, jak juz musisz sie spotykac to raz na pare tygodni - latwiej ci bedzie to traktowac jak przyjazn niz niespelnione zauroczenie.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 10:01
    forma_przejsciowa napisała:

    > No więc, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mój nowy kolega woli ra
    > czej przyjaźń niż kochanie. Muszę przyznać, że ja mam z tym trochę problem. J
    > akieś złote rady na przetrwanie?

    Ha! Macie za swoje :P
    Wreszcie możesz poczuć jak czują się mężczyźni którzy częściej trafiają w taki układ :)

    Jeśli chodzi o konstruktywne rady - jeśli macie pewność co do odmiennych celów znajomości, pozostaje ją na jakiś czas ochłodzić, przerwać, i zacząć za jakiś czas od nowa, bez pretensji do miłości czy seksu. Bo nie wierzę że da się płynnie przejść od niezrealizowanego pragnienia i ochoty na drugą osobę do zdrowej przyjaźni/koleżeństwa.

    --
    graf.minitroopers.com/
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 10:04
    Tak sobie myślę, że chyba nie dam rady się kolegować, bo pan mnie mocno zauroczył. Więc strata będzie podwójna. Ale cóż...
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 10:19
    forma_przejsciowa napisała:

    > Tak sobie myślę, że chyba nie dam rady się kolegować, bo pan mnie mocno zaurocz
    > ył. Więc strata będzie podwójna. Ale cóż...

    No to rozwiązanie masz jeszcze prostsze. Adieu, kochany, i każdy idzie swoją drogą.
    --
    graf.minitroopers.com/
  • rybka.11 28.12.11, 10:22
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    >
    > No to rozwiązanie masz jeszcze prostsze. Adieu, kochany, i każdy idzie swoją dr
    > ogą.
    _______________________________
    Kobietom przychodzi takie rozwiązanie trudniej...;) Chociaz z założenia jest ono bardzo proste :)

    --
    Kobiety są jak fotografie; jakiś głupiec starannie przechowuje kliszę, podczas gdy ludzie inteligentni dzielą się odbitkami.
    Henry Becque
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 10:30
    rybka.11 napisała:
    > Kobietom przychodzi takie rozwiązanie trudniej...;) Chociaz z założenia jest on
    > o bardzo proste :)

    Nie sądzę aby była to kwestia płci. Raczej samoopanowania, i tego jak mocno kogoś wzięło.
    Bo nawet najtwardszego/najtwardszą może tak walnąć że nie są w stanie nic poradzić tylko marzą. :)
    I dlatego trzeba temu z wyprzedzeniem zapobiegać.
    --
    graf.minitroopers.com/
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 10:34
    Pewności co do nastawienia kolegi nie mam stuprocentowej. Tak gdzieś na 99 % ;) Więc póki co, nie będę inicjować żadnego kontaktu, a jak kolega będzie chciał się spotkać, to po dłuższym zastanowieniu i tylko jeśli nic innego nie będzie w grafiku... Ale szkoda. Naprawdę muszę to powiedzieć.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 10:58
    99% wystarczy :)
    Nie ma się co na tym 1% wieszać.
    Choć na pewno nie zaszkodzi w jakiś dość jasny sposób mu zakomunikować swoich uczuć.
    Z tym że nie musi to od razu być "Kocham pana, panie Sułku"
    Bo może mimo wszystko on tylko mały żwawy jest.
    --
    graf.minitroopers.com/
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 11:08
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    > 99% wystarczy :)
    > Nie ma się co na tym 1% wieszać.
    > Choć na pewno nie zaszkodzi w jakiś dość jasny sposób mu zakomunikować swoich u
    > czuć.
    > Z tym że nie musi to od razu być "Kocham pana, panie Sułku"
    > Bo może mimo wszystko on tylko mały żwawy jest.


    Eee, rozgląda się ów jegomość, a okazje pod nosem podstawione spędzenia ze mną mile czasu jakoś mu umykają ;) Mówię 99%, bo wprost rozmowy nie było. Sugestię przemyślę, choć oświadczać się oczywiście nie będę.
  • rybka.11 28.12.11, 11:11
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


    > I dlatego trzeba temu z wyprzedzeniem zapobiegać.
    _________________________
    Jak?? Ja sie pytam jak? Bo to chyba nie mozliwe..;)


    --
    Kobiety są jak fotografie; jakiś głupiec starannie przechowuje kliszę, podczas gdy ludzie inteligentni dzielą się odbitkami.
    Henry Becque
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 11:19
    rybka.11 napisała:

    > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
    >
    >
    > > I dlatego trzeba temu z wyprzedzeniem zapobiegać.
    > _________________________
    > Jak?? Ja sie pytam jak? Bo to chyba nie mozliwe..;)

    Unikać niecelnego zakochania... :) Jak dobrze nie rokuje to w głowie sobie marzeń o wspólnym życiu czy choćby nocy nie układać.
    --
    graf.minitroopers.com/
  • rybka.11 28.12.11, 11:20
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


    > Unikać niecelnego zakochania... :) Jak dobrze nie rokuje to w głowie sobie marz
    > eń o wspólnym życiu czy choćby nocy nie układać.
    ______________
    Ale czasami te rokowania dobre trudno odkryć przed projekcją marzen..;)
    Ja obstawiam, że...lepiej miec serce z kamienia, zero uczuć=zero rozczarowań...


    --
    Lepiej być słynnym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem.

    — Janusz Leon Wiśniewski
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 11:27

    > ______________
    > Ale czasami te rokowania dobre trudno odkryć przed projekcją marzen..;)
    > Ja obstawiam, że...lepiej miec serce z kamienia, zero uczuć=zero rozczarowań...

    Nie przesadzajmy - mimo wszystko rozczarowania miłosne aż tak bardzo nie bolą.
    --
    graf.minitroopers.com/
  • rybka.11 28.12.11, 11:28
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


    >
    > Nie przesadzajmy - mimo wszystko rozczarowania miłosne aż tak bardzo nie bolą.
    _______________________________
    kwestia osobowości i sposobu przezywania...


    --
    Są ludzie, którym szczęście mignie tylko na moment, na moment tylko się ukaże po to tylko, by uczynić życie tym smutniejsze i okrutniejsze.
    — Stanisław Dygat
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 11:32

    >
    > Nie przesadzajmy - mimo wszystko rozczarowania miłosne aż tak bardzo nie bolą.

    Oj, tu się nie zgodzę. (abstrahując nawet od mojej obecnej sytuacji, która szczęśliwie daleko nie zaszła) Nic tak nie boli jak rozczarowanie miłosne. Godzi to w Twoją samoocenę, samopoczucie, postrzeganie świata i swojej przyszłości. Mówię tu o prawdziwym zawodzie. Ten mój obecny to jest taki zawodzik, w porównaniu ;) Choć tez przyjemny nie jest.

  • princess_yo_yo 28.12.11, 11:02
    no nie wiem, ja akurat znam calkiem sporo facetow ktorzy maja problemy z takim rozwiazaniem ale moze to dlatego ze z kobietami nie wchodze w dwuznaczne relacje tego typu :D

    to nie jest kwestia plci, po prostu nie jest sie latwo pogodzic z faktem ze ktos nie odwzajemnia naszego uczucia, chyba kazdemu sie to kiedys zdarzylo. najlepiej w tym wypadku postepowac zgodnie z zasada czego oczy nie widza tego sercu nie zal.
  • koham.mihnika.copyright 28.12.11, 10:04
    e na zabieg, po ktorym bedzie okidoki? Dosc czeste na tym watasie.
    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • asystentka_prezesa_zarzadu 28.12.11, 12:31
    Ale skąd wiesz skąd? Może źle zinterpretowałaś fakty?
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 12:43
    asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

    > Ale skąd wiesz skąd? Może źle zinterpretowałaś fakty?

    Hmm, no niestety fakty nie chcą działać na moją korzyść ;) Ostatnio jak się widzieliśmy, wcale nie miał potrzeby naruszania mojej przestrzeni osobistej- nawet w formie klepnięcia w ramię ;) Opowiadał coś luźno o potencjalnych kryteriach według których się rozgląda ( mnie one nie dotyczą) Miał pretekst, żeby mnie gdzieś zaprosić, ale nie skorzystał. Mam kontynuować ? ;)

  • asystentka_prezesa_zarzadu 28.12.11, 12:59
    No to faktycznie słabo. Nie wiem jak bardzo jesteś zakochana i tym samym co Ci radzić. Bo jak tak bardzo, że czujesz ciężar w okolicach piersi i serca ze stresu, nie możesz spać i przez sen mówisz jego imię to Ci powiem, że znam to i to mija;)
    (potem znowu wraca ale nie u wszystkich:D)
  • rybka.11 28.12.11, 13:04
    ... beznadziejne to wszystko ;)
    --
    Kobiety są jak fotografie; jakiś głupiec starannie przechowuje kliszę, podczas gdy ludzie inteligentni dzielą się odbitkami.
    Henry Becque
  • asystentka_prezesa_zarzadu 28.12.11, 13:13
    Ależ wcale nie. Dziś to ja myślę, że jak ktoś cierpi bo kocha i tęskni to przynajmniej ma kurdę serce i jest w stanie odczuwać co samo w sobie jest piękne. Oczywiście nie jest dobrze jak się zbyt długo odczuwa same przykre uczucia ale to jest opowieść na inną rozmowę. A ci bez serca to co mają? Tak se tylko siedzą, bigos zjedzą, pranie zrobią, kasę zarobią i co?;)
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 13:11
    asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

    > No to faktycznie słabo. Nie wiem jak bardzo jesteś zakochana i tym samym co Ci
    > radzić. Bo jak tak bardzo, że czujesz ciężar w okolicach piersi i serca ze stre
    > su, nie możesz spać i przez sen mówisz jego imię to Ci powiem, że znam to i to
    > mija;)
    > (potem znowu wraca ale nie u wszystkich:D)

    Nie no, zakochana nie jestem. Do tego mi trochę więcej potrzeba niż parę przegadanych wieczorów. Tak bardziej, mocno zauroczona. No i teraz też rozczarowana, bo tacy co to mi wpadają w oko nie chodzą po ulicy stadami. ;) Ale dzięki za dobre słowo, doceniam :)
  • asystentka_prezesa_zarzadu 28.12.11, 13:16
    No ale jakby chodzili stadami to by nie było takiego szczęścia jakbyś sobie tak mogła wybierać, przebierać, zero napięcia i oczekiwania. A tak to czekasz, czekasz i nagle bach! I jak to smakuje wtedy!
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 13:21
    asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

    > No ale jakby chodzili stadami to by nie było takiego szczęścia jakbyś sobie tak
    > mogła wybierać, przebierać, zero napięcia i oczekiwania. A tak to czekasz, cze
    > kasz i nagle bach! I jak to smakuje wtedy!

    Ale to jest frustrujące strasznie. Znaleźć chłopa to nie problem. Oni są chyba mniej wybredni. Ale ja jestem chyba mocno nietypowa i żeby taki jeszcze mnie odpowiadał, to jest wielka sztuka. No więc jak już się taki trafi i akurat mnie nie chce, to jest wielka strata!
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 13:28

    > Ale to jest frustrujące strasznie. Znaleźć chłopa to nie problem. Oni są chyba
    > mniej wybredni. Ale ja jestem chyba mocno nietypowa i żeby taki jeszcze mnie o
    > dpowiadał, to jest wielka sztuka. No więc jak już się taki trafi i akurat mnie
    > nie chce, to jest wielka strata!

    Dokładnie. Mówią że tego kwiatu na pół światu, ale znajeźć takiego coby pasował, i to ze wzajemnością to już nie taka łatwa sztuka.
    --
    graf.minitroopers.com/
  • asystentka_prezesa_zarzadu 28.12.11, 17:07
    Co to znaczy mocno nietypowa? Zaciekawiło mnię to!
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 17:39
    asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

    > Co to znaczy mocno nietypowa? Zaciekawiło mnię to!
    Hmm. Żadne ze mnie cudo, ale powiedzmy że nie jest łatwo mnie przegadać, albo zabić logiką, a ja niestety szukam kogoś, kto by to potrafił ;) A jak na złość panowie dookoła zwykle cenią (nawet we mnie) inne cechy...
  • g.r.a.f.z.e.r.o 28.12.11, 13:07

    > Hmm, no niestety fakty nie chcą działać na moją korzyść ;) Ostatnio jak się wid
    > zieliśmy, wcale nie miał potrzeby naruszania mojej przestrzeni osobistej- nawet
    > w formie klepnięcia w ramię ;) Opowiadał coś luźno o potencjalnych kryteriach
    > według których się rozgląda ( mnie one nie dotyczą) Miał pretekst, żeby mnie g
    > dzieś zaprosić, ale nie skorzystał. Mam kontynuować ? ;)

    Yep, mówienie w towarzystwie kogoś kto mógłby być partnerem o tym kogo się szuka jest taki dyskretnym sposobem dania kosza... :) No, chyba że akurat wszystkie wymogi się zgadzają :P
    --
    graf.minitroopers.com/
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 13:13
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    >
    > > Hmm, no niestety fakty nie chcą działać na moją korzyść ;) Ostatnio jak s
    > ię wid
    > > zieliśmy, wcale nie miał potrzeby naruszania mojej przestrzeni osobistej-
    > nawet
    > > w formie klepnięcia w ramię ;) Opowiadał coś luźno o potencjalnych kryter
    > iach

    Powiedzmy, że to konkretne kryterium się zgadzało. Tylko po co gdybać i zakładać, że z taka i taka to bym się nie dogadał? Skoro to oczywistość, że ja taka nie jestem ;)
    > > według których się rozgląda ( mnie one nie dotyczą) Miał pretekst, żeby m
    > nie g
    > > dzieś zaprosić, ale nie skorzystał. Mam kontynuować ? ;)
    >
    > Yep, mówienie w towarzystwie kogoś kto mógłby być partnerem o tym kogo się szuk
    > a jest taki dyskretnym sposobem dania kosza... :) No, chyba że akurat wszystkie
    > wymogi się zgadzają :P
  • brak.polskich.liter 28.12.11, 15:46
    No, widzisz, a tak fukalas, jak w tym poprzednim watku pare osob Ci sugerowalo, ze pan nie jest Toba zainteresowany albo ma jakis feler...

    > Muszę przyznać, że ja mam z tym trochę problem. Jakieś złote rady na przetrwanie?

    Dwie. Ochlodz kontakty z tym panem (chyba, ze jestes masochistka), a na przyszlosc nie angazuj sie zbyt szybko.


    --
    Jeden kot do drugiego:
    "dzisiaj w bet lejem"
  • forma_przejsciowa 28.12.11, 15:52
    brak.polskich.liter napisała:

    > No, widzisz, a tak fukalas, jak w tym poprzednim watku pare osob Ci sugerowalo,
    > ze pan nie jest Toba zainteresowany albo ma jakis feler...

    Że się nie zgodzę, zakładałam taka ewentualność, ze pan nie jest zainteresowany. Kwestia rzekomych felerów mnie ciut zniesmaczyła. Ale nawet gdyby było inaczej, dobry zwyczaj mówi, żeby nie kopać leżącego ;)
    >
    > > Muszę przyznać, że ja mam z tym trochę problem. Jakieś złote rady na prze
    > trwanie?
    >
    > Dwie. Ochlodz kontakty z tym panem (chyba, ze jestes masochistka), a na przyszl
    > osc nie angazuj sie zbyt szybko.
    >
    > Za rady dziękuje, zakładam że z dobrego serca. No więc dopowiem, bo wątek pewnie zbyt długi żeby prześledzić, a już wspominałam. Kontakty z panem mam zamiar zawiesić, a nie angażuję się szybciej niż ustawa przewiduje, więc nie ma strachu ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka