zazdroszczę wszystkim tym którzy po tym jak porzuci je facet potrafią przejść to z godnością. minęły 2 miesiące a ja ryczę i rozpaczam tak samo jak pierwszego dnia. ciezko mi powstrzymac sie przed kontaktem z nim, nawet jesli robie to tylko po to aby mu powiedziec jaki jest beznadziejny. on mnie olał i ma nową. tez bym tak chciała. a Wy jak macie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.