Jestem w związku od roku z facetem, który uważa... że zbyt częste uprawianie sexu jest chore.
Że ja nie mam prawa do orgazmu, że jeśli dotykałam go w miejsca intymne, podczas gdy moja siostra była w innym pokoju to jestem zboczona... a ja chciała się namiętnie całować i podtrzymywać atmosferę...:( czy ja jestem dziwaczką?... Rok znajomości powinien być wg mnie namiętny... pełen niespodzianek, romantyczny i ciekawy... a nie pełen kłótni:(
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.