A jak sie powinna ubierac kobieta po 50-tce, Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • zeby nie sprawiala wrazenia, ze na sile chce udawac dwudziestke i jednoczesnie nie "babciowala" przedwczesnie? Mowie o inteligentnych, pewnych siebie kobietach, takich, co jeszcze sobie poflitruja z trzydziestolatkiem, ale takze maja dystans do tego calego zgielku wokol. Czy mozna i jak, ubrac sie i nowoczesnie i stylowo i interesujaco i takze swobodnie, majac 50 tke na liczniku?
    --
    Kony2012
    • Można i kobiety z klasą wiedzą, jak.
    • No, na pewno musi się jakoś wyróżniać, żeby jej z tą głupią 50tką nie pomylili. Może niech przyczepia czerwony goździk do kapelusza (subtelny sygnał) i nosi choćby białe skarpetki (białe skarpetki kojarzą się sportowo, wiec i młodzieńczo - do tego, przez to, że nieformalne podkreślają dystans do "tego całego zgiełku wokół")
    • nie podazac slepo za moda ,a jednoczesnie nie unikac nowinek
      ja polecam spodnie,wygodne obuwie(ale skorzane),fajne torebki
      i ogolnie dodatki.
      klasyka tak,elegancja tez,troche stylu sportowego.
      przy zgrabnej sylwetce moga byc sukienki,garsonki,spodnice.
    • W gładki beżowy całun z domieszką jedwabiu i małą metką z napisem "no logo".

      Całun - żeby podkreślić wiek, powagę i dystans do zgiełku świata doczesnego;
      beżowy - żeby było stylowo;
      jedwab - stylowo i inteligentnie, teraz wszystkie inteligentne noszą jedwab, udowadniając tym samym, że potrafią obsłużyć nowoczesne żelazko;
      metka "no logo" - także podkreśli stylowość, inteligencję i wzbudzi zainteresowanie każdego, kto wie na czym polega dziś krytyka kultury;

      No i metka oczywiście musi być mała, żeby nie epatować elitarnością. Ten, kto się zna, wie, gdzie metki szukać...
    • ojtam ojtam

      tylko ramiona trzeba przykryć, prawda;)

      http://allaboutmadonna.com/images/news/12-03-29-madonna-facebook-chat-02-s.jpg

      --
      ready2go
    • Carla Bruni się ładnie ubiera.
    • na pewno nie w sweterki opinające oponki :)
      i za skarby świata nie obcinać włosów na krotko i nie robić trwałej

      --
      Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
      • O to, to...ukatrupic trwala. :-)
        --
        Kony2012
      • IMHO krótkie włosy odmładzają.
        --
        "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
        http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
        • sundry napisała:
          > IMHO krótkie włosy odmładzają.

          To mit, i to paskudny, z powodu którego ulicami paradują tysiące jednakowych babochłopów po pięćdziesiątce.
          • A skąd teza, że krótkie włosy to może być jedynie tzw. zapałka? Krótkich fryzur jest masa, i nie każda jest męska, moja mama ( 50+) obecnie z krótszymi włosami wygląda znacznie młodziej niż z dłuższymi, jak miała 30+.
            --
            "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
            http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
            • sundry napisała:
              > A skąd teza, że krótkie włosy to może być jedynie tzw. zapałka? Krótkich fryzur
              > jest masa, i nie każda jest męska, moja mama ( 50+) obecnie z krótszymi włosam
              > i wygląda znacznie młodziej niż z dłuższymi, jak miała 30+.

              Nie widziałem wielu kobiet obciętych na zapałkę. Po pięćdziesiątce żadnej.
              I jakaż to "masa" tych krótkich fryzur może być? Przedziałek z lewej, z prawej, na kołodzieja albo na enerdówę. Dużo więcej możliwości nie ma.
              A Twoja mama jest być może wyjątkiem. Dawaj fotę. ;)

              • Google mówi, że jest masa: Tekst linka Sama mam krótkie włosy i wcale jak babochłop nie wyglądam. A fotka mamy dałaby odpowiedni ogląd tylko w zestawieniu ze zdjęciami sprzed lat, z kucykiem, w burej spódnicy i okularach na pół twarzy.
                --
                "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                • sundry napisała:
                  > Google mówi, że jest masa: (...)

                  I wywalił całą masę prawie jednakowych. W dodatku same piękne dziewczyny. ;P
                • Niektóre z pokazanych fryzur to włosy półdługie, o wiele bardziej twarzowe niz krotkie. Kazda zas z przedstawionych krotkowlosych kobiet wzgladalaby lepiej z dluzszymi, a juz zwlaszcza Joanna Brodzik.
                  --
                  A person can be smart but people are usually stupid.
                  • To już pretensje do Google'a, ja wstukałam krótkie:) A lepiej to pojęcie subiektywne, zwłaszcza, że fryzura ma związek z całą figurą, mnie osobiście długie włosy przytłaczają.
                    --
                    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                • Ok, ładne kobiety to i wyglądają przyzwoicie. ale pewnie 80 procent z nich wyglądałoby dużo lepiej w dłuższych włosach.
                  • Ale rozmowa toczy się o odmładzaniu, te akurat odmładzania nie potrzebują:)
                    --
                    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                    • Długie włosy u starszych kobiet nie mogę wyglądać ładnie, bo są zawsze zniszczone.
                      Żeby nie wiem jak zgrabny tyłek i szczupłą figurkę miała babka po 40tce, od razu rozpoznaję wiek ( z tyłu), po włosach własnie. Zniszczone farbowaniem, matowe i bez życia - bo włosy starzeją się tak, jak cały organizm.
                      W dodatku przy długich i płaskich fryzurach dwa razy szybciej widać siwe odrosty, w sumie nie wiem, jak można mówić, że kogokolwiek odmładzają.
                      Oczywiście krótka fryzura w stylu głębokiego socjalizmu tez jest do bani, ale modnie i dobrze ostrzyżona głowa nadaje szyku całej sylwetce.
                      • lady-z-gaga napisała:
                        > Żeby nie wiem jak zgrabny tyłek i szczupłą figurkę miała babka po 40tce, od raz
                        > u rozpoznaję wiek ( z tyłu), po włosach własnie. Zniszczone farbowaniem, matowe
                        > i bez życia -(...)

                        Może przeprowadź się do miasta, albo do lepszej dzielnicy? ;)
                        • W miastach się kobiety nie starzeją?;) Nie argumentuj w stylu weźsia, stać Cię na więcej;)
                          --
                          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                          http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                          • Ale z tym farbowaniem to prawda akurat, że chodzi o cenę i jakość farby nie o wiek. Jak sobie w wieku lat nastu zrobiłam włosy na blond (farba za kilkanaście zlotych, cuchnęło pół dnia w całym domu) to wyglądałam znacznie gorzej niż 40-letnia mama chadzająca na farbowanie do dobrego fryzjera.
                          • sundry napisała:
                            > W miastach się kobiety nie starzeą. ;)

                            W miastach przywiązują większą wagę do wyglądu.

                            I naprawdę, nie chodzi w tym wątku o wciskanie się w rajtuzy z pierwszej komunii tylko o odziewanie się z gustem i klasą.
                            • Dodatkowo mają więcej kasy na wydawanie na wygląd:)

                              > I naprawdę, nie chodzi w tym wątku o wciskanie się w rajtuzy z pierwszej komuni
                              > i tylko o odziewanie się z gustem i klasą.

                              Nie zaprzeczę:)
                              --
                              "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                              http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                        • eat.clitoristwood napisał:

                          > Może przeprowadź się do miasta, albo do lepszej dzielnicy? ;)

                          Co za błyskotliwa riposta, a kryje się za tym nic innego, jak męski brak spostrzegawczości :D
                          To, że Ty nie zauważasz różnic między włosami 20- a 50ciolatki (z samego centrum wielkiego miasta :P ), to nie znaczy, że ich nie ma. Trzeba tylko trochę bardziej bystrego oka, niż Twoje.
                      • nie zawsze są zniszczone, jeśli kobieta co 2 miechy robi jakieś zabiegi na włosach, nie podcina i nie dba o nie odpowiednio to wyglądają niezbyt zdrowo
                        --
                        Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
                    • Ale chyba celem odmładzania jest uzyskanie atrakcyjnego wyglądu. Zgrabna i zadbana pięćziesięciolatka chyba nie marzy o tym, by wyglądać jak nastoletnia Wiktoria Grycan:)
                      A długie włosy są po prostu bardziej kobiece, przyciągają uwagę. Ja mam wrażenie, że dojrzała kobieta w krótkiej fryzurze daje sygnał "jestem już stara, wypadam z tego, nie interesuje mnie, lada dzień będę babcia". Wchodzi w taki okres kobiecej niewidzialności. A kobieta w tym samym wieku z długimi wlłsami przekazuje komunikat "nadal jestem kobieta, lubię swoją kobiecość".
                      • Kobiecość ma znacznie więcej postaci niż tylko długość fryzury:) Może w pewnym wieku już się nie chce poświęcać tyle uwagi wyglądowi, a o krótkie włosy łatwiej dbać. Sama nie wiem, mam w otoczeniu większość krótkowłosych starszych kobiet i wyglądają naprawdę korzystnie.
                        --
                        "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                        http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                        • Ja piszę o moim poczuciu kobiecości, każda kobieta ma inne. Może to kwestia wzorców z mojej rodziny. Ja sobie mojej babci nie wyobrażam inaczej niż z jej siwymi włosami tuż nad ramiona:) A moja mama po koszmarnym pomyśle ostrzyżenia się koło 40 ma dziś włosy za ramiona i wygląda rewelacyjnie. Po prostu tak sobie też wyobrażam swoją dojrzałośc.
                      • leniwy_pierog napisała:
                        > A długie włosy są po prostu bardziej kobiece, przyciągają uwagę. Ja mam wrażeni
                        > e, że dojrzała kobieta w krótkiej fryzurze daje sygnał "jestem już stara, wypad
                        > am z tego, nie interesuje mnie, lada dzień będę babcia". Wchodzi w taki okres k
                        > obiecej niewidzialności. A kobieta w tym samym wieku z długimi wlłsami przekazu
                        > je komunikat "nadal jestem kobieta, lubię swoją kobiecość".

                        Że przyciagają uwagę, to zgoda, reszta jest rzeczą gustu, dla mnie krótkie fryzurki są seksowne i nie kojarzą mi się absolutnie z wypadaniem z interesu ;):D
        • Niby jakim cudem odmładza wg mnie wręcz przeciwnie bo bardziej widać całą twarz i sieć zmarszczek, poza tym mało komu pasuje taka fryzura, trzeba mieć ładny owal twarzy. Jak widzę starsze babki z włosami w kolorze popiołu obciętymi na długość 2cm, smętnie przyklepanymi do głowy to mi się słabo robi. Wygląda to jakby kobieta celowo się oszpecała i nie dbała o siebie a jak jeszcze ma zrobioną trwałą to już tragedia ;/
          Nieco dłuższe włosy, które można zaczesywać na różne sposoby - ok byle nie jadowicie rude albo smoliście czarne.
          --
          Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na świecie jest o jednego drania mniej (TC)
          ze specjalna dedykacją dla...
          • nie wiem skad sie wzial ten mit o tym ze krotkie wlosy odmladzaja, ale jakims cudem jest on bardzo popularny w pl. to sie wlasnie rzuca w oczy po przyjezdzie, czy to na ulicy czy w tv, cala masa dziewczyn i kobiet z fryzura pt. piorun grzmotnal w rabarbar + kaczy kuper z tylu. a po 30stce to juz prawie obowiazkowo wlosy nie dluzsze niz do ramion. i poza nielicznymi przypadkami kiedy taka fryzura jest rzeczywiscie twarzowa w danym wypadku efekt jest zazwyczaj sredni.
    • ładnie i gustownie
      --
      Szukam partnera do tańca, o różańcu pomyślę jak będę stara;)
      (własne, możecie mnie cytować;)
    • chcecie ze mna flirtowac to musicie miec ciekawa osobowosc - i ubior powinien ją odzwierciedlac- nie mam jakis zachamowan co do wieku bo jezeli bym takowe miał to by mnie to ograniczało- a ja wszak jezdze na deskorolce:)
      --
      szanim = minasz w weekend
    • oczywiscie, ze mozna. Trzeba tylko wiedziec, co sie chce nosic i jaka sie ma figure.

      Stylowy ubior nie zalezy od wieku tylko od wyczucia stylu:)
    • Tak, żeby czuła się ubrana, a nie przebrana.
      Zresztą zgrabna pięćdziesięciolatka ma łatwiej niż niezgrabna dwudziestolatka czy nastolatka.
      Mojej mamie na pewno posłużyło przekonanie się do dżinsowych rurek. Lubi chodzić na obcasach, a w połączeniu z takimi spodniami wygląda bardzo fajnie. Oczywiście trochę mi zajęło przekonanie są, że rurki to nie są takie leginsy tylko z dżinsu i że nie muszą być wściekle czerwone:) No i dłuższe włosy - zdecydowanie. Najlepiej farbowane na jakiś naturalny kolor. Wszystkie kruczoczarne czy tlenione na albinosa wyglądają tragicznie niezależnie od wieku, ale po 50. to już koszmar i bardzo postarza.
    • Stosownie do figury- czyli jak w kazdym wieku:-) Podkreslajac to co ladne, zaslaniajac to co mniej nam sie podoba. Rzeczy dobrego gatunku i z klasa.
    • Miniówa! Bardzo lubię miniówy...
      --
      Jeżeli myślisz o tym samym co ja,
      to jesteś niezła świnia...
    • a obejrz sobie SATC - w drugiej czesci (filmowej wersji), Samantha obchodzi 50te urodziny ;)
      --
      I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute. ~Rebecca West,
    • SATC (Samantha Jones druga z prawej) reszta kolezanek po 40stce. Stroj na impreze.
      Tak obiecuje sobie bede wlasnie wygladac po 50tce :)

      http://www.manageyourshapeblog.com/.a/6a00e54f9153e08833013481380ea9970c-800wi
      --
      I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute. ~Rebecca West,
    • to.niemozliwe napisał:

      > zeby nie sprawiala wrazenia, ze na sile chce udawac dwudziestke i jednoczesnie
      > nie "babciowala" przedwczesnie? ...
      Jestem facetem po 50-ce i wiem, że w tym wieku mogę już sobie pozwolić, jeżeli chodzi o ubranie, na wszystko. Przestałem nosić garnitury i krawaty. Chodzę w dżinsach rurkach, swetrach, a łysą łepetynę przykrywam kapeluszem. A jak się komuś nie podoba to jego sprawa.
      Nie o to chodzi w co się ubierasz, ważniejsze jak się w tym czujesz. No i nie zapominaj o tym, że w pewnym wieku trzeba dosyć intensywnie dbać o swoje ciało (ćwiczenia, bieganie, aerobik, siłownia czy kto co woli) bo na sflaczałym ciele dowolny ciuch wygląda fatalnie.
    • Nie wiem czy ktoś oglada barwy szczęścia, ale tam jest taka ALina:) Myślę że kobiety po 50 -tce powinny sie tak właśnie ubierać, jak ona. Przede wszystkim nie nosić ciemnych, szaroburych ubrań, które postarzają. Na lato idealne są jasne spodnie i modne w tym sezonie:) tuniki w kwiaty. MOim zdaniem by wyglądać dobrze należy przede wszystkim zadbać o włosy i figurę.
    • Powinna? Zgodnie z tym w czym czuje się dobrze. Dobrac ciuchy do swojej figury, osobowosci, typu urody, rodzaju wyjścia / pracy.
    • Polki za granica łatwo rozpoznawalne; trwała na czerwonych włosach! Co z tym farbowaniem jest nie tak?
    • Ja tam stylu nie zmienię - T-shirt z czymśtam na przedzie, skóra, jeansy, kolorowo, chustki - opaski, klipsy, może już bez kokardek we włosach ale tylko może (nie że to wszystko na raz, o nie). Widziałam kiedyś kobiecinę z białymi włosami, z twarzy może już 60-tka, w beżowym płaszczu, z czerwoną apaszką, butami i kokardką czerwoną we włosach. Wyglądało to przewdzięcznie.
      • Jestem po 50 i ubieram sie tak (poswiecilam sie i wyszukalam to co mam dzis na grzbiecie)

        Buty wygodne, bo robie dziennie sporo km w tym i pobiegac mi sie zdarza wiec 'Nikki' Ankle Boot marki Joseph Seibel. Szyte recznie z doskonalej skory, zero problemow i wygoda, cena bardzo dostepna (ok. 85-90 euro).

        http://g-lvl3.nordstromimage.com/imagegallery/store/product/Large/1/_6343301.jpg

        Na cieplejsze dni skorzana kurtka Chevignon, dokladnie taka sama jak na focie:

        http://www.la-canadienne.com/img_produit_2136-401-501-fff-sfront.jpg

        Na zime doudoune, ale taka zeby nie pogrubiala, z podkreslona talia, bardzo prosta.
        http://www.tonusine.com/9524-15795-large/Doudoune-Femme.jpg
        http://www.tonusine.com/9524-15796-thickbox/Doudoune-Femme.jpg

        Do tego jeansy Lee, Levis lub Morgane z obnizona talia ale nie wsciekle biodrowki do ktorych w zaleznosci od sezou nosze t-shirty, koszule lub lekkie swetry.
        Nie lubie ubran we wzorki, kaszta sztuka ubrania jest jedno kolorowa. Trzymam sie tonacji szarosci-czernie, beze-brazy, blue jeans-szarosci-czernie.
        Do tego jakies smieszne, bardzo kolorowe szale, troby (skora) albo buty, zero bizuterii. Nie nosze nawet obraczki, paznokcie à la française.

        Kozaczek nie nosze, w zimie nosze Martensy (ostatnio lakierowane czerwone).


        A propos mody, szpilek i skarpetek. Ostatnio widzialam w tv kobiety w szpilkach i skarpetkach do kostki.

        • ja tez mam po 50+tce i mam na sobie dzis:
          1. legginsy jeansowe od jackpota
          2. bluza od Kowalskiego
          3. kozaczki z venezii.
          Mam krótkie włosy- od zawsze w długich mi wybitnie nie do twarzy. farbowane na naturalny kolor ciemnego brazu.

          • Moj problem z wlosami polega na tym, ze gdy sa dluzsze niz 6 cm to... zaczynaja sie krecic i tak do 10 cm wygladam jakbym miala trwala, a przy dlugosci wiekszej niz 10 cm zaczynaja sie zwijac w tzw. angielskie loczki :/ Dlatego od dziecka mam krotkie wlosy.
            Siwiec zaczlam majac lat 18 i dosc szybko z ognistej brunetki fryzura przeistoczyla sie w szpakowata. Przez dlugie lata je farbowalam, ale ze rosna bardzo szybko odrosty po dwoch tygodniach byly juz widoczne. We wrzesniu scielam je na krotko i zaczelam paradowac z siwa glowa, ktora po czasie wydala mi sie zbyt biala wiec zrobilam sobie czarne pasemka na siwkach i mam swiety spokoj.
            Gadanie, ze wlosy 50-latek sa brzydkie, bo sie zestarzaly mozna w bajdy wlozyc. Jakosc wlosow nie zalezy od wieku tylko od tego jakie sa. Znam wiele starszych osob majacych wlosy ktorych moga im pozazdroscic 20-latki.
            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
            • :) mnie sie wydaje, ze kluczem do dobrego wygladu w kazdym wieku jest posiadanie wlasnego stylu, niedazenie slepe za moda, posiadanie ponadczasowej bazy ( sukienki, spodnie, bluzki, buty), ktore zawsze mozna zestawic z czyms modnym i w ktorych sie dobrze wyglada, nieprzesadzanie z makijazem, niezalowanie na dobrego fryzjera.

              Podstawowym bledem popelnianym w kazdym wieku jest brak samokrytycyzmu, brak gustu i stylu i nieststey, czasami, braki finansowe....
        • Z tego, co piszesz, to mysle, ze sie bardzo fajnie ubierasz. Ilekroc jestem we Francji, to zawsze podziwiam jak gustownie i prosto jednoczesnie ubieraja sie tam kobiety.
          --
          Kony2012
          • Pod tym wzgledem Francja to bardzo fajny kraj ktory jest kolebka mody w ktorej jednoczesnie istnieje wiele rodzajow stylow ubierania sie dzieki ktorym latwo kogos okreslic jednym slowem.
            O mnie mozna powiedziec, ze ubieram sie w stylu:
            décontracté - wygodnie ale jeszcze nie sportowo. Tak ubrana moge isc wszedzie (to dzisiaj, bo jeszcze kilka lat temu nie bylo to takie proste).
            Bobo to "bourgeois-bohème", ktos mieszajacy klasyke z bohema.
            BCBG = bon chic, bon genre, tj. szykownie i gustownie;
            Branché - styl wlasciwy jakiemus srodowisku
            Business - wiadomo, ludzie interesow
            Bohème - jak wyzej, na luzie, artystycznie; oryginalnie
            Classique - styl wytrych, zawsze aktualny
            Ethnique - styl nawiazujacy do jakiejs grupy etnicznej
            Rock - wiadomo, jeans i santiagi
            Sportif - markowe ubrania sportowe dostosowane do warunkow miejskich

            Jesli masz w szafie klasyczny kostium Chanelle, mala czarna, lakierowane buty na obcasie, klasyczna bluzke, ze dwa angielskie pulowery i jeansy, delikatne skorzane mokasyny oraz pulbuty w stylu moich przez nastepne 20 lat masz w co sie ubrac. To sa ciuchy i kroje ponadczasowe.
            Patrzac na kogos mozna natychmiast wiedziec do jakiej grupy spolecznej nalezy oraz jaki jest styl jego zycia.
            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
    • Decyzja jak sie ubierac po 50-tce w 99% zalezy od figury.

      Figura idealna, dziewczeca z talia, itd: mozna nosic co sie chce. Dobrym przykladem jest Torbicka: nowoczesnie, na czasie, bardzo mlodo, odwaznie.
      Figura "normalna" (ani szczupla, ani z nadwaga): klasyka, ale kazdorazowo z domieszka nowoczesnosci. Pania 50+ wciaz obowiazuje wymiana ubran zgodnie z trendami (kobiety w tym wieku maja tendencje do noszenia nieustajaco "dobrych" ubran i butow... sprzed dziesieciu lat i wydawania kasy na wnuczki zamiast na siebie). Wskaznany lekki "pazur" w ubieraniu, zeby odjac sobie 10 lat.
      Nadwaga: tu podstawowym kryterium jest ukrywanie i dobieranie ubran do firgury. Poprzednie dwa typy to byla bulka z maslem, teraz robi sie pod gorke.
      Otylosc: kicha.
    • Po piecdziesiatce zamierazam sie ubierac tak jak mi sie podoba. Bedzie styl bobo, wg klasyfikacji marguyu: clasyczny z domieszka artyzmu ub na odwrot. Tak sobie mysle, ze nie jest sie niezaleznym w stroju w mlodym wieku. Karmiaca mama musi dostosowac ciuchy do codziennego karmienia, mloda pani w biurze ubrac sie schludnie acz nie wyzywajaco (apropos denerwuja mnie paniusie w bankach obwieszone cieniutkim srebrem w wielkich rozmiarach i nacapirzowanymi wlosami), inaczej kucharka, sedzina, nauczycielka itd. Na wlasny, nie warunkoany praca styl mozna sobie pozwolic chyba tylko na emeryturze.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.