Dodaj do ulubionych

A jak sie powinna ubierac kobieta po 50-tce,

06.04.12, 21:37
zeby nie sprawiala wrazenia, ze na sile chce udawac dwudziestke i jednoczesnie nie "babciowala" przedwczesnie? Mowie o inteligentnych, pewnych siebie kobietach, takich, co jeszcze sobie poflitruja z trzydziestolatkiem, ale takze maja dystans do tego calego zgielku wokol. Czy mozna i jak, ubrac sie i nowoczesnie i stylowo i interesujaco i takze swobodnie, majac 50 tke na liczniku?
--
Kony2012
Edytor zaawansowany
  • 06.04.12, 21:45
    Można i kobiety z klasą wiedzą, jak.
  • 07.04.12, 08:06
    Zapodaj fotoprzyklady.
    --
    Kony2012
  • 07.04.12, 10:21
    > Zapodaj fotoprzyklady.

    http://coolturalni24.pl/wp-content/uploads/2012/03/Madonna.jpg

    --
    Słownik Literaki dla maniaków grania na Kurniku ;)
  • 06.04.12, 21:45
    No, na pewno musi się jakoś wyróżniać, żeby jej z tą głupią 50tką nie pomylili. Może niech przyczepia czerwony goździk do kapelusza (subtelny sygnał) i nosi choćby białe skarpetki (białe skarpetki kojarzą się sportowo, wiec i młodzieńczo - do tego, przez to, że nieformalne podkreślają dystans do "tego całego zgiełku wokół")
  • 06.04.12, 22:02
    No, na pewno musi się jakoś wyróżniać, żeby jej z tą głupią 50tką nie pomylili.
    > Może niech przyczepia czerwony goździk do kapelusza (subtelny sygnał) i nosi c
    > hoćby białe skarpetki (białe skarpetki kojarzą się sportowo, wiec i młodzieńczo
    > - do tego, przez to, że nieformalne podkreślają dystans do "tego całego zgiełk
    > u wokół")

    I koniecznie legginsy. A do kapelusza z czerwonym goździkiem - woalka (świetnie ukrywa zmarszczki i sprawi, że będziesz wyglądać jak dama z lat dwudziestych) Dobrze jest też nosić w torebce yorka z czerwoną kokardką (pasuje do goździka)
  • 06.04.12, 22:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.04.12, 22:48
    Czy to jest test na moderację w Wielki Piątek?
  • 07.04.12, 08:07
    Posialas to zbierasz :-D
    --
    Kony2012
  • 07.04.12, 12:16
    Czy to jest test na moderację w Wielki Piątek?

    Szatan przemówił. Trza GP od deski do deski przestudiować btw, film dopiero za tydzień i znowu będę to ścierwo nosić po sklepie:)
  • 06.04.12, 21:51
    nie podazac slepo za moda ,a jednoczesnie nie unikac nowinek
    ja polecam spodnie,wygodne obuwie(ale skorzane),fajne torebki
    i ogolnie dodatki.
    klasyka tak,elegancja tez,troche stylu sportowego.
    przy zgrabnej sylwetce moga byc sukienki,garsonki,spodnice.
  • 06.04.12, 21:56
    W gładki beżowy całun z domieszką jedwabiu i małą metką z napisem "no logo".

    Całun - żeby podkreślić wiek, powagę i dystans do zgiełku świata doczesnego;
    beżowy - żeby było stylowo;
    jedwab - stylowo i inteligentnie, teraz wszystkie inteligentne noszą jedwab, udowadniając tym samym, że potrafią obsłużyć nowoczesne żelazko;
    metka "no logo" - także podkreśli stylowość, inteligencję i wzbudzi zainteresowanie każdego, kto wie na czym polega dziś krytyka kultury;

    No i metka oczywiście musi być mała, żeby nie epatować elitarnością. Ten, kto się zna, wie, gdzie metki szukać...
  • 06.04.12, 21:57
    ojtam ojtam

    tylko ramiona trzeba przykryć, prawda;)

    http://allaboutmadonna.com/images/news/12-03-29-madonna-facebook-chat-02-s.jpg

    --
    ready2go
  • 06.04.12, 22:04
    tylko ramiona trzeba przykryć, prawda;)

    Cha, cha:) Majtają trochę, co nie? Przy machaniu na pożegnanie:)
  • 06.04.12, 22:10
    no u tej pani to żylaste są nieco, ale większość będzie majtać;)


    --
    do it well
  • 06.04.12, 22:18
    no u tej pani to żylaste są nieco, ale większość będzie majtać;)

    Może trzeba tylko mniej energicznie machać:D
  • 06.04.12, 22:22
    idę zrobię pompki, żeby mi nie majtało za dekadę ;)

    --
    do it well
  • 06.04.12, 22:47
    idę zrobię pompki, żeby mi nie majtało za dekadę ;)

    Ja to chyba się na rękawki zdecyduję :D
  • 06.04.12, 22:02
    Carla Bruni się ładnie ubiera.
  • 06.04.12, 22:11
    a gdzie jej tam do pięćdziesiątki jeszcze?

    --
    fireball
  • 06.04.12, 22:15
    Ma 45. Ale różnica!
  • 06.04.12, 22:17
    jak będziesz miała pięćdziesiąt parę, to się przekonasz, jak duża to różnica.


    --
    ooooh la love
  • 06.04.12, 22:23
    na pewno nie w sweterki opinające oponki :)
    i za skarby świata nie obcinać włosów na krotko i nie robić trwałej

    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • 07.04.12, 08:09
    O to, to...ukatrupic trwala. :-)
    --
    Kony2012
  • 07.04.12, 09:11
    IMHO krótkie włosy odmładzają.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 09:31
    sundry napisała:
    > IMHO krótkie włosy odmładzają.

    To mit, i to paskudny, z powodu którego ulicami paradują tysiące jednakowych babochłopów po pięćdziesiątce.
  • 07.04.12, 09:35
    A skąd teza, że krótkie włosy to może być jedynie tzw. zapałka? Krótkich fryzur jest masa, i nie każda jest męska, moja mama ( 50+) obecnie z krótszymi włosami wygląda znacznie młodziej niż z dłuższymi, jak miała 30+.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 09:40
    sundry napisała:
    > A skąd teza, że krótkie włosy to może być jedynie tzw. zapałka? Krótkich fryzur
    > jest masa, i nie każda jest męska, moja mama ( 50+) obecnie z krótszymi włosam
    > i wygląda znacznie młodziej niż z dłuższymi, jak miała 30+.

    Nie widziałem wielu kobiet obciętych na zapałkę. Po pięćdziesiątce żadnej.
    I jakaż to "masa" tych krótkich fryzur może być? Przedziałek z lewej, z prawej, na kołodzieja albo na enerdówę. Dużo więcej możliwości nie ma.
    A Twoja mama jest być może wyjątkiem. Dawaj fotę. ;)

  • 07.04.12, 11:53
    Google mówi, że jest masa: Tekst linka Sama mam krótkie włosy i wcale jak babochłop nie wyglądam. A fotka mamy dałaby odpowiedni ogląd tylko w zestawieniu ze zdjęciami sprzed lat, z kucykiem, w burej spódnicy i okularach na pół twarzy.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 11:57
    sundry napisała:
    > Google mówi, że jest masa: (...)

    I wywalił całą masę prawie jednakowych. W dodatku same piękne dziewczyny. ;P
  • 07.04.12, 12:11
    Typowy facet;) Prawie akurat w tym przypadku robi różnicę:)
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 12:03
    Niektóre z pokazanych fryzur to włosy półdługie, o wiele bardziej twarzowe niz krotkie. Kazda zas z przedstawionych krotkowlosych kobiet wzgladalaby lepiej z dluzszymi, a juz zwlaszcza Joanna Brodzik.
    --
    A person can be smart but people are usually stupid.
  • 07.04.12, 12:13
    To już pretensje do Google'a, ja wstukałam krótkie:) A lepiej to pojęcie subiektywne, zwłaszcza, że fryzura ma związek z całą figurą, mnie osobiście długie włosy przytłaczają.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 12:11
    Ok, ładne kobiety to i wyglądają przyzwoicie. ale pewnie 80 procent z nich wyglądałoby dużo lepiej w dłuższych włosach.
  • 07.04.12, 12:14
    Ale rozmowa toczy się o odmładzaniu, te akurat odmładzania nie potrzebują:)
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 13:38
    Długie włosy u starszych kobiet nie mogę wyglądać ładnie, bo są zawsze zniszczone.
    Żeby nie wiem jak zgrabny tyłek i szczupłą figurkę miała babka po 40tce, od razu rozpoznaję wiek ( z tyłu), po włosach własnie. Zniszczone farbowaniem, matowe i bez życia - bo włosy starzeją się tak, jak cały organizm.
    W dodatku przy długich i płaskich fryzurach dwa razy szybciej widać siwe odrosty, w sumie nie wiem, jak można mówić, że kogokolwiek odmładzają.
    Oczywiście krótka fryzura w stylu głębokiego socjalizmu tez jest do bani, ale modnie i dobrze ostrzyżona głowa nadaje szyku całej sylwetce.
  • 07.04.12, 13:41
    lady-z-gaga napisała:
    > Żeby nie wiem jak zgrabny tyłek i szczupłą figurkę miała babka po 40tce, od raz
    > u rozpoznaję wiek ( z tyłu), po włosach własnie. Zniszczone farbowaniem, matowe
    > i bez życia -(...)

    Może przeprowadź się do miasta, albo do lepszej dzielnicy? ;)
  • 07.04.12, 13:44
    W miastach się kobiety nie starzeją?;) Nie argumentuj w stylu weźsia, stać Cię na więcej;)
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 13:47
    Ale z tym farbowaniem to prawda akurat, że chodzi o cenę i jakość farby nie o wiek. Jak sobie w wieku lat nastu zrobiłam włosy na blond (farba za kilkanaście zlotych, cuchnęło pół dnia w całym domu) to wyglądałam znacznie gorzej niż 40-letnia mama chadzająca na farbowanie do dobrego fryzjera.
  • 07.04.12, 13:58
    sundry napisała:
    > W miastach się kobiety nie starzeą. ;)

    W miastach przywiązują większą wagę do wyglądu.

    I naprawdę, nie chodzi w tym wątku o wciskanie się w rajtuzy z pierwszej komunii tylko o odziewanie się z gustem i klasą.
  • 07.04.12, 14:07
    Dodatkowo mają więcej kasy na wydawanie na wygląd:)

    > I naprawdę, nie chodzi w tym wątku o wciskanie się w rajtuzy z pierwszej komuni
    > i tylko o odziewanie się z gustem i klasą.

    Nie zaprzeczę:)
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 14:33
    eat.clitoristwood napisał:

    > Może przeprowadź się do miasta, albo do lepszej dzielnicy? ;)

    Co za błyskotliwa riposta, a kryje się za tym nic innego, jak męski brak spostrzegawczości :D
    To, że Ty nie zauważasz różnic między włosami 20- a 50ciolatki (z samego centrum wielkiego miasta :P ), to nie znaczy, że ich nie ma. Trzeba tylko trochę bardziej bystrego oka, niż Twoje.
  • 07.04.12, 15:50
    Tylko pytanie czy ta hipotetyczna czterdziestolatka woli, żeby jej włosy się spodobały jemu czy Tobie:) To jak z cellulitem - i co z tego, że go mam i każda kobieta go zauważy.
  • 09.04.12, 16:55
    >To, że Ty nie zauważasz różnic między włosami 20- a 50ciolatki (z samego centru
    > m wielkiego miasta :P ), to nie znaczy, że ich nie ma

    Czy my mówimy o lokach za tyłek czy o włosach do ramion? Znam mnóstwo 50 latek z wlosami LADNIEJSZYMI niz 20 latki, które to 20 latki co miesiąc mają inny kolor włosów, używają prostownicy, lokówki i farbują chyba najtańszym badziewiem, przy którym wellaton to sukces i rezultaty tych działań widać:

    www.wiocha.pl/393991
  • 07.04.12, 19:52
    nie zawsze są zniszczone, jeśli kobieta co 2 miechy robi jakieś zabiegi na włosach, nie podcina i nie dba o nie odpowiednio to wyglądają niezbyt zdrowo
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • 07.04.12, 13:45
    Ale chyba celem odmładzania jest uzyskanie atrakcyjnego wyglądu. Zgrabna i zadbana pięćziesięciolatka chyba nie marzy o tym, by wyglądać jak nastoletnia Wiktoria Grycan:)
    A długie włosy są po prostu bardziej kobiece, przyciągają uwagę. Ja mam wrażenie, że dojrzała kobieta w krótkiej fryzurze daje sygnał "jestem już stara, wypadam z tego, nie interesuje mnie, lada dzień będę babcia". Wchodzi w taki okres kobiecej niewidzialności. A kobieta w tym samym wieku z długimi wlłsami przekazuje komunikat "nadal jestem kobieta, lubię swoją kobiecość".
  • 07.04.12, 13:53
    Kobiecość ma znacznie więcej postaci niż tylko długość fryzury:) Może w pewnym wieku już się nie chce poświęcać tyle uwagi wyglądowi, a o krótkie włosy łatwiej dbać. Sama nie wiem, mam w otoczeniu większość krótkowłosych starszych kobiet i wyglądają naprawdę korzystnie.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 13:58
    Ja piszę o moim poczuciu kobiecości, każda kobieta ma inne. Może to kwestia wzorców z mojej rodziny. Ja sobie mojej babci nie wyobrażam inaczej niż z jej siwymi włosami tuż nad ramiona:) A moja mama po koszmarnym pomyśle ostrzyżenia się koło 40 ma dziś włosy za ramiona i wygląda rewelacyjnie. Po prostu tak sobie też wyobrażam swoją dojrzałośc.
  • 07.04.12, 14:05
    Możliwe,że to sprawa wzorców, bo moja babcia ma krótkie, mama nieco dłuższe, ale nawet nie do ramion. No, ale przy naszej posturze długie włosy nie wyglądają zbyt fajnie...
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 07.04.12, 15:35
    Ciekawa dyskusja:).

    Moja bratowa(teraz 50,od lat bezskutecznie walczaca z nadwaga)od zawsze kaze mi obcinac wlosy;).
    Ze niby krotkie odmladzaja,ze starej dlugie nie pasuja, itepe.Gruby tylek i wielkie brzuszysko tez nie pasuje,a nosi je co najmiej 10 lat i nie ma widokow na poprawe:/.
    --
    www.youtube.com/watch?v=aSWxL2vHTD8
  • 07.04.12, 14:29
    leniwy_pierog napisała:
    > A długie włosy są po prostu bardziej kobiece, przyciągają uwagę. Ja mam wrażeni
    > e, że dojrzała kobieta w krótkiej fryzurze daje sygnał "jestem już stara, wypad
    > am z tego, nie interesuje mnie, lada dzień będę babcia". Wchodzi w taki okres k
    > obiecej niewidzialności. A kobieta w tym samym wieku z długimi wlłsami przekazu
    > je komunikat "nadal jestem kobieta, lubię swoją kobiecość".

    Że przyciagają uwagę, to zgoda, reszta jest rzeczą gustu, dla mnie krótkie fryzurki są seksowne i nie kojarzą mi się absolutnie z wypadaniem z interesu ;):D
  • 07.04.12, 19:50
    Niby jakim cudem odmładza wg mnie wręcz przeciwnie bo bardziej widać całą twarz i sieć zmarszczek, poza tym mało komu pasuje taka fryzura, trzeba mieć ładny owal twarzy. Jak widzę starsze babki z włosami w kolorze popiołu obciętymi na długość 2cm, smętnie przyklepanymi do głowy to mi się słabo robi. Wygląda to jakby kobieta celowo się oszpecała i nie dbała o siebie a jak jeszcze ma zrobioną trwałą to już tragedia ;/
    Nieco dłuższe włosy, które można zaczesywać na różne sposoby - ok byle nie jadowicie rude albo smoliście czarne.
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 08.04.12, 16:02
    nie wiem skad sie wzial ten mit o tym ze krotkie wlosy odmladzaja, ale jakims cudem jest on bardzo popularny w pl. to sie wlasnie rzuca w oczy po przyjezdzie, czy to na ulicy czy w tv, cala masa dziewczyn i kobiet z fryzura pt. piorun grzmotnal w rabarbar + kaczy kuper z tylu. a po 30stce to juz prawie obowiazkowo wlosy nie dluzsze niz do ramion. i poza nielicznymi przypadkami kiedy taka fryzura jest rzeczywiscie twarzowa w danym wypadku efekt jest zazwyczaj sredni.
  • 06.04.12, 22:42
    ładnie i gustownie
    --
    Szukam partnera do tańca, o różańcu pomyślę jak będę stara;)
    (własne, możecie mnie cytować;)
  • 07.04.12, 08:16
    Inspirujace...;-)
    --
    Kony2012
  • 07.04.12, 10:46
    Ciesze sie, ze tak uwazasz;)
    A rozwijajac temat, jest tyle kobiecych sylwetek i typow urody, ze ujecie tego w jednym poscie nie sposob:)inaczej powinna ubrac sie kobieca wysoka o masywnej sylwetce, inaczej drobna filigranowa. Jedno jest wazne, by nie przesadzic z makijazem, fryzura i iloscia kolorow na sobie:)
    --
    Szukam partnera do tańca, o różańcu pomyślę jak będę stara;)
    (własne, możecie mnie cytować;)
  • 06.04.12, 23:15
    chcecie ze mna flirtowac to musicie miec ciekawa osobowosc - i ubior powinien ją odzwierciedlac- nie mam jakis zachamowan co do wieku bo jezeli bym takowe miał to by mnie to ograniczało- a ja wszak jezdze na deskorolce:)
    --
    szanim = minasz w weekend
  • 07.04.12, 08:19
    Jakies zaChamowania pewnie masz, kazdy ma. :-D
    --
    Kony2012
  • 07.04.12, 09:58
    oczywiscie, ze mozna. Trzeba tylko wiedziec, co sie chce nosic i jaka sie ma figure.

    Stylowy ubior nie zalezy od wieku tylko od wyczucia stylu:)
  • 07.04.12, 10:32
    Tak, żeby czuła się ubrana, a nie przebrana.
    Zresztą zgrabna pięćdziesięciolatka ma łatwiej niż niezgrabna dwudziestolatka czy nastolatka.
    Mojej mamie na pewno posłużyło przekonanie się do dżinsowych rurek. Lubi chodzić na obcasach, a w połączeniu z takimi spodniami wygląda bardzo fajnie. Oczywiście trochę mi zajęło przekonanie są, że rurki to nie są takie leginsy tylko z dżinsu i że nie muszą być wściekle czerwone:) No i dłuższe włosy - zdecydowanie. Najlepiej farbowane na jakiś naturalny kolor. Wszystkie kruczoczarne czy tlenione na albinosa wyglądają tragicznie niezależnie od wieku, ale po 50. to już koszmar i bardzo postarza.
  • 07.04.12, 20:38
    to rurki czy marchewy?

    --
    Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
  • 07.04.12, 10:46
    Stosownie do figury- czyli jak w kazdym wieku:-) Podkreslajac to co ladne, zaslaniajac to co mniej nam sie podoba. Rzeczy dobrego gatunku i z klasa.
  • 07.04.12, 11:13
    Miniówa! Bardzo lubię miniówy...
    --
    Jeżeli myślisz o tym samym co ja,
    to jesteś niezła świnia...
  • 07.04.12, 13:42
    a obejrz sobie SATC - w drugiej czesci (filmowej wersji), Samantha obchodzi 50te urodziny ;)
    --
    I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute. ~Rebecca West,
  • 07.04.12, 13:48
    SATC (Samantha Jones druga z prawej) reszta kolezanek po 40stce. Stroj na impreze.
    Tak obiecuje sobie bede wlasnie wygladac po 50tce :)

    http://www.manageyourshapeblog.com/.a/6a00e54f9153e08833013481380ea9970c-800wi
    --
    I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute. ~Rebecca West,
  • 07.04.12, 15:30
    Aj tam aj tam, po pięćdziesiątce to tylko niebieska podomka z poliestru w kwiatki założona na zielony golfik i brązową spódnicę wyciągniętą na pupie, adidasy z placu i plastikowa opaska na resztkę siwiejących włosów, żeby strąki nie zakrywały ócz..
  • 07.04.12, 15:43
    Tak,moj tez,tylko ja mam blizej do piecdziesiatki niz Ty;).
    Powiem wiecej,tak da sie wygladac:)

    I jeszcze jedno:tylko jedna z pan na zdjeciu ma krotkie wlosy..
    --
    www.youtube.com/watch?v=aSWxL2vHTD8
  • 07.04.12, 20:40
    takie krótkie to nie krótkie ;)
    --
    Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
  • 08.04.12, 08:43
    Phi, ja tam mam zamiar wygladac jeszcze lepiej po 50-tce.
    Mam w pracy 50-letnia znajoma, dzieci juz samodzielne, mieszka z mezem, gotuje tylko czasem da dwojei jak sama twierdzi, najwieksza frajada ostatnio jest dla niej kompletowanie strojow.
    Wyglada elegancko, zadbanie. Mimo, ze ma lekki brzuszek wyglada lepiej od samanthy-bardziej szlachetnie. Samatha na tym zdjeciu jest ubrana nieco ordynarnie-ta halkowa kiecka.
  • 07.04.12, 17:02
    to.niemozliwe napisał:

    > zeby nie sprawiala wrazenia, ze na sile chce udawac dwudziestke i jednoczesnie
    > nie "babciowala" przedwczesnie? ...
    Jestem facetem po 50-ce i wiem, że w tym wieku mogę już sobie pozwolić, jeżeli chodzi o ubranie, na wszystko. Przestałem nosić garnitury i krawaty. Chodzę w dżinsach rurkach, swetrach, a łysą łepetynę przykrywam kapeluszem. A jak się komuś nie podoba to jego sprawa.
    Nie o to chodzi w co się ubierasz, ważniejsze jak się w tym czujesz. No i nie zapominaj o tym, że w pewnym wieku trzeba dosyć intensywnie dbać o swoje ciało (ćwiczenia, bieganie, aerobik, siłownia czy kto co woli) bo na sflaczałym ciele dowolny ciuch wygląda fatalnie.
  • 07.04.12, 20:43
    o ubraniu maskującym nie słyszał? ;)
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • 07.04.12, 17:45
    Nie wiem czy ktoś oglada barwy szczęścia, ale tam jest taka ALina:) Myślę że kobiety po 50 -tce powinny sie tak właśnie ubierać, jak ona. Przede wszystkim nie nosić ciemnych, szaroburych ubrań, które postarzają. Na lato idealne są jasne spodnie i modne w tym sezonie:) tuniki w kwiaty. MOim zdaniem by wyglądać dobrze należy przede wszystkim zadbać o włosy i figurę.
  • 07.04.12, 18:52
    Powinna? Zgodnie z tym w czym czuje się dobrze. Dobrac ciuchy do swojej figury, osobowosci, typu urody, rodzaju wyjścia / pracy.
  • 08.04.12, 13:10
    Polki za granica łatwo rozpoznawalne; trwała na czerwonych włosach! Co z tym farbowaniem jest nie tak?
  • 08.04.12, 13:20
    używają tanich farb z kiosku dlatego.
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • 08.04.12, 15:42
    Ja tam stylu nie zmienię - T-shirt z czymśtam na przedzie, skóra, jeansy, kolorowo, chustki - opaski, klipsy, może już bez kokardek we włosach ale tylko może (nie że to wszystko na raz, o nie). Widziałam kiedyś kobiecinę z białymi włosami, z twarzy może już 60-tka, w beżowym płaszczu, z czerwoną apaszką, butami i kokardką czerwoną we włosach. Wyglądało to przewdzięcznie.
  • 08.04.12, 16:38
    Jestem po 50 i ubieram sie tak (poswiecilam sie i wyszukalam to co mam dzis na grzbiecie)

    Buty wygodne, bo robie dziennie sporo km w tym i pobiegac mi sie zdarza wiec 'Nikki' Ankle Boot marki Joseph Seibel. Szyte recznie z doskonalej skory, zero problemow i wygoda, cena bardzo dostepna (ok. 85-90 euro).

    http://g-lvl3.nordstromimage.com/imagegallery/store/product/Large/1/_6343301.jpg

    Na cieplejsze dni skorzana kurtka Chevignon, dokladnie taka sama jak na focie:

    http://www.la-canadienne.com/img_produit_2136-401-501-fff-sfront.jpg

    Na zime doudoune, ale taka zeby nie pogrubiala, z podkreslona talia, bardzo prosta.
    http://www.tonusine.com/9524-15795-large/Doudoune-Femme.jpg
    http://www.tonusine.com/9524-15796-thickbox/Doudoune-Femme.jpg

    Do tego jeansy Lee, Levis lub Morgane z obnizona talia ale nie wsciekle biodrowki do ktorych w zaleznosci od sezou nosze t-shirty, koszule lub lekkie swetry.
    Nie lubie ubran we wzorki, kaszta sztuka ubrania jest jedno kolorowa. Trzymam sie tonacji szarosci-czernie, beze-brazy, blue jeans-szarosci-czernie.
    Do tego jakies smieszne, bardzo kolorowe szale, troby (skora) albo buty, zero bizuterii. Nie nosze nawet obraczki, paznokcie à la française.

    Kozaczek nie nosze, w zimie nosze Martensy (ostatnio lakierowane czerwone).


    A propos mody, szpilek i skarpetek. Ostatnio widzialam w tv kobiety w szpilkach i skarpetkach do kostki.

  • 08.04.12, 17:19
    ja tez mam po 50+tce i mam na sobie dzis:
    1. legginsy jeansowe od jackpota
    2. bluza od Kowalskiego
    3. kozaczki z venezii.
    Mam krótkie włosy- od zawsze w długich mi wybitnie nie do twarzy. farbowane na naturalny kolor ciemnego brazu.

  • 08.04.12, 17:31
    Moj problem z wlosami polega na tym, ze gdy sa dluzsze niz 6 cm to... zaczynaja sie krecic i tak do 10 cm wygladam jakbym miala trwala, a przy dlugosci wiekszej niz 10 cm zaczynaja sie zwijac w tzw. angielskie loczki :/ Dlatego od dziecka mam krotkie wlosy.
    Siwiec zaczlam majac lat 18 i dosc szybko z ognistej brunetki fryzura przeistoczyla sie w szpakowata. Przez dlugie lata je farbowalam, ale ze rosna bardzo szybko odrosty po dwoch tygodniach byly juz widoczne. We wrzesniu scielam je na krotko i zaczelam paradowac z siwa glowa, ktora po czasie wydala mi sie zbyt biala wiec zrobilam sobie czarne pasemka na siwkach i mam swiety spokoj.
    Gadanie, ze wlosy 50-latek sa brzydkie, bo sie zestarzaly mozna w bajdy wlozyc. Jakosc wlosow nie zalezy od wieku tylko od tego jakie sa. Znam wiele starszych osob majacych wlosy ktorych moga im pozazdroscic 20-latki.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
  • 08.04.12, 18:45
    :) mnie sie wydaje, ze kluczem do dobrego wygladu w kazdym wieku jest posiadanie wlasnego stylu, niedazenie slepe za moda, posiadanie ponadczasowej bazy ( sukienki, spodnie, bluzki, buty), ktore zawsze mozna zestawic z czyms modnym i w ktorych sie dobrze wyglada, nieprzesadzanie z makijazem, niezalowanie na dobrego fryzjera.

    Podstawowym bledem popelnianym w kazdym wieku jest brak samokrytycyzmu, brak gustu i stylu i nieststey, czasami, braki finansowe....
  • 08.04.12, 17:31
    Z tego, co piszesz, to mysle, ze sie bardzo fajnie ubierasz. Ilekroc jestem we Francji, to zawsze podziwiam jak gustownie i prosto jednoczesnie ubieraja sie tam kobiety.
    --
    Kony2012
  • 08.04.12, 18:36
    Pod tym wzgledem Francja to bardzo fajny kraj ktory jest kolebka mody w ktorej jednoczesnie istnieje wiele rodzajow stylow ubierania sie dzieki ktorym latwo kogos okreslic jednym slowem.
    O mnie mozna powiedziec, ze ubieram sie w stylu:
    décontracté - wygodnie ale jeszcze nie sportowo. Tak ubrana moge isc wszedzie (to dzisiaj, bo jeszcze kilka lat temu nie bylo to takie proste).
    Bobo to "bourgeois-bohème", ktos mieszajacy klasyke z bohema.
    BCBG = bon chic, bon genre, tj. szykownie i gustownie;
    Branché - styl wlasciwy jakiemus srodowisku
    Business - wiadomo, ludzie interesow
    Bohème - jak wyzej, na luzie, artystycznie; oryginalnie
    Classique - styl wytrych, zawsze aktualny
    Ethnique - styl nawiazujacy do jakiejs grupy etnicznej
    Rock - wiadomo, jeans i santiagi
    Sportif - markowe ubrania sportowe dostosowane do warunkow miejskich

    Jesli masz w szafie klasyczny kostium Chanelle, mala czarna, lakierowane buty na obcasie, klasyczna bluzke, ze dwa angielskie pulowery i jeansy, delikatne skorzane mokasyny oraz pulbuty w stylu moich przez nastepne 20 lat masz w co sie ubrac. To sa ciuchy i kroje ponadczasowe.
    Patrzac na kogos mozna natychmiast wiedziec do jakiej grupy spolecznej nalezy oraz jaki jest styl jego zycia.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
  • 08.04.12, 18:56
    Decyzja jak sie ubierac po 50-tce w 99% zalezy od figury.

    Figura idealna, dziewczeca z talia, itd: mozna nosic co sie chce. Dobrym przykladem jest Torbicka: nowoczesnie, na czasie, bardzo mlodo, odwaznie.
    Figura "normalna" (ani szczupla, ani z nadwaga): klasyka, ale kazdorazowo z domieszka nowoczesnosci. Pania 50+ wciaz obowiazuje wymiana ubran zgodnie z trendami (kobiety w tym wieku maja tendencje do noszenia nieustajaco "dobrych" ubran i butow... sprzed dziesieciu lat i wydawania kasy na wnuczki zamiast na siebie). Wskaznany lekki "pazur" w ubieraniu, zeby odjac sobie 10 lat.
    Nadwaga: tu podstawowym kryterium jest ukrywanie i dobieranie ubran do firgury. Poprzednie dwa typy to byla bulka z maslem, teraz robi sie pod gorke.
    Otylosc: kicha.
  • 09.04.12, 17:31
    Po piecdziesiatce zamierazam sie ubierac tak jak mi sie podoba. Bedzie styl bobo, wg klasyfikacji marguyu: clasyczny z domieszka artyzmu ub na odwrot. Tak sobie mysle, ze nie jest sie niezaleznym w stroju w mlodym wieku. Karmiaca mama musi dostosowac ciuchy do codziennego karmienia, mloda pani w biurze ubrac sie schludnie acz nie wyzywajaco (apropos denerwuja mnie paniusie w bankach obwieszone cieniutkim srebrem w wielkich rozmiarach i nacapirzowanymi wlosami), inaczej kucharka, sedzina, nauczycielka itd. Na wlasny, nie warunkoany praca styl mozna sobie pozwolic chyba tylko na emeryturze.
  • 09.04.12, 17:40
    niby tak ale jesli zaczniesz ubierać sie jak mloda dziewczyna ,a twarz juz nie ta grozi ci okreslenie"dzidzia piernik".

    --
    cuando menos piensas , sale el sol

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.