Dodaj do ulubionych

jak poznać czy facet zdradza?

20.06.04, 17:25
są pewne "objawy" które bardzo mnie niepokoją i trwają już jakiś czas,
zaczynam się niepokoić że ma kogoś i mnie zdradza. Podpowiedzcie mi jak to
sprawdzić? jak być pewną?
Edytor zaawansowany
  • aankaa 20.06.04, 17:27
    albo - zajrzyj do komórki, archiwum GG, stron, które odwiedza

    ps. to była złośliwa rada

    --
    aankaamałpagazetakropkapeel
  • serta 20.06.04, 17:56
    Faceci sa troche inaczej skonstruowani,niz my i cos co nazywasz objawami moze
    tak naprawde nic nie oznaczac.Sa prawdopodobnie osoby,ktora sa dla niego
    wazniejsze,niz Ty (rodzice,rodzenstwo,moze bliski przyjaciel,ktorego zna od
    piaskownicy - nic na to nie poradzisz,ze nie zawsze jestes na pierwszym
    miejscu,ale trzeba pomyslec - on pewnie tez nie jest pepkiem swiata,Twojego
    swiata),moze sporadycznie takze pewne sprawy... Ale ... zostalam raz zdradzona
    i zaluje ten jeden raz,ze nie zaufalam intuicji.Ewidentnie miedzy nami sie
    psulo,to po prostu bylo czuc.Byl wiecznie zajety,odmawial spotkania w ostatniej
    chwili,wyraznie skapil mi wszelakich czulosci i milych slow ... To trwalo zbyt
    dlugo,wiec nie moglo byc spowodowane np.problemami w pracy.Ponadto zlapalam go
    kilka razy na klamstwie ("jestem w Nowym Targu" - a stal w moim miescie na
    przystanku tramwajowym z blond wlosa 'znajoma' ... itp.sytuacje) - to juz
    wyraznie wskazywalo na to,ze dzieje sie zle.A Ty co takiego niepokojacego
    zauwazylas?
  • mysecret 20.06.04, 18:10
    dziękuję za list.
    przyłapałam go na pisaniu maili z byłą dziewczyną ale powiedział że to w
    interesach a teraz kiedy wchodzę zaraz nerwowo zamyka okno poczty, prawie wcale
    ze mną nie rozmawia, nie odpowiada na pytania, znika i nic nie mówi, coraz
    mniej czasu spędzamy razem.
  • Gość: frustro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 23:57
    to mogą być typowe zachowania w trakcie kuracji w początkowym stadium choroby
    wenerycznej... masz poważne powody by poddać się kontroli jesli tego regularnie
    nie robisz... z nim
  • Gość: ma.gala IP: w3speed.* / 217.8.188.* 20.06.04, 18:28
    poznac bardzo łatwo, problem w tym, czy Ty w to uwierysz... faceci nawet jak
    zdradzają wiedzą co mówić kobiecie i udawać, ze wszystko jest ok! jeżeli
    czujesz, że coś jest nie w porządku to na pewno tak jest! Wiecznie zajęty,
    zmęczony, znudzony, wcześniej zachwycony rozmową z Tobą teraz podważa każde
    Twoje słowo, najczęściej wśród znajomych, nieprzewidywalny, często zmienia
    zdanie, wkurza się bez powodu (tylko on wie, ze powód jest: "traci" czas z Tobą
    zamiast poświęcić go nowej ukochanej!), gdy akurat jest z nią, a Ty zadzwonisz
    na komórkę dziwnie prowadzi rozmowę (mój były potrafił mi powiedzieć, ze
    odebrał ten telefon tylko dlatego, że nie wiedział, ze to ode mnie!!!!), kłamie
    i kombinuje w zależności od tego jak mu i tej drugiej pasują spotkania, ale
    poniewaz nie jest pewien czy wyjdzie z tamtą, chce mieć do kogo wrócić i tylko
    dlatego robi pozory zwiazku! - to na początku, póżniej obwinia Cię o wszystko,
    nawet o to, że odwołal spotkanie (!), o to, ze miedzy Wami się nie układa mimo
    że poświęca Ci "aż" parę godzin raz na miesiąc! sugeruje, ze pewnie wolisz
    dziewczyny przy podejściu jw. i Twojej sugestii, ze mimo wszystko chciałabyś
    częściej seksu i lepszej jakości... (serio! mój były tak mówił!)w końcu
    znajomym opowiada niestworzone historie (np. że go sledzisz), gdy próbujesz się
    czegoś dowiedzieć! gdy dzwonisz albo doprowadzasz do konfrontacji face to face
    po prostu wieje... gdy już jesteś sfrustrowana znika z powierzchni ziemi i
    zmienia numer telefonu komórkowego! tak było u mnie... nikomu nie życzę czegoś
    takiego, przypłaciłam to załamaniem nerwowym... MOJA RADA: jak najszybciej
    doprowadź do konfrontacji, rozmowy twarzą w twarz! zadawaj mnóstwo pytań,
    obserwuj jego reakcje, nie dawaj się zbyć byle słówkiem czy komplementem! gdy
    kręci - przypieraj go do muru! gdy się dowiesz co i jak wtedy podejmiesz
    decyzję - uwierz mi, że lepiej jest odejść i zachowac jakąś godność niż patrzeć
    jak z tygodnia na tydzień facet Cie ogłupia i robi z Ciebie kretynkę przed
    znajomymi! Powodzenia!! G.
  • serta 20.06.04, 21:27
    Tak jak wspominalam wczesniej,nie uwazam,ze zawsze te czy inne oznaki sa
    dowodem na to,ze facet zaczyna zdradzac,ale ... ale nie jest milo sie
    dowiedziec,ze tak jest.Na poczatku kazdej znajomosci podkreslam od tego
    czasu,ze lubie jasne sytuacje i szczere rozmowy.Mowie o kazdym moim 'ale',bo
    nie chce drugi raz dojsc do wniosku,ze zmarnowalam 3 miesiace swojego zycia z
    kims kto wogole nie zaslugiwal na moje zainteresowanie.Wiec podobnie jak
    kolezanka proponowalabym rozmowe,choc wiem,ze kobiety potrafia byc bardzo
    ulegle i ugodowe :( niestety :( ale tez i cholernie podejrzliwe :))) Powodzenia!
  • Gość: samica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 15:39
    trzy miesiące! ciesz się ze tylko tyle, a nie np. 10 czy 15 lat
  • Gość: frustro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 00:14
    każdy przypadek jest inny... Sądzę ,że dochodzenie powinno skoncentrować się na
    poszukiwaniu przyczyn a nie objawów... chyba nie zamierzasz pilnować każdego
    kolejnego faceta i resztę życia spędzić na forum kobieta... a może w tym tkwi
    problem?
  • Gość: prion IP: *.acn.waw.pl 20.06.04, 22:26
    > zaczynam się niepokoić że ma kogoś i mnie zdradza. Podpowiedzcie mi jak to
    > sprawdzić? jak być pewną?

    Jak mysli, ze nie widzisz, to syczy pod nosem "gin ty suko!".
    Jesli uslyszysz cos takiego, mozesz byc pewna, ze cie zdradza.
  • spike2 20.06.04, 23:01
    może zabrzmi to śmiesznie co napisze ,ale .....Miałam doła,wpadłam w początki
    depresji,dla niektórych to może bedzie brzmiało śmiesznie,ale to prawda-
    Depresja,schizy,cholerna zazdrość....zazdrość o faceta ,który nie zdradził!!a
    ja ...no cóż...ja widziałam niesamowite żeczy...jak siedział przed komputerem
    czy dostawał smsa robiłam się nerwowa,wywoływałam kłutnie....ukratkiem
    sprawdzałam jego GG....nic tam nie znajdywałam,ale i tak debilne myśli chodziły
    mi po głowie;-[naszczęście znalazła się osoba która mi pomogła...zaprowadziła
    do psychologa po nieudanej prubie samobujstwa....tą osobą był własnie mój
    facet...Wiem ,ze faceci bywają gnojami,ale pamiętajcie -Nie wyciągajcie zbyt
    pochpnych wniosków....



    ps-Zdradzonym duża bużka;-]a zdradzającym duży wperdziel!!pozdrawiam...
  • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 09:56
    Jak poznać że cię zdradził albo dopiero zaczyna.W moim przypadku od razu
    poznałam,że mąż poszedł sobie na bok.Widać to było po nim bardzo,ale on obracał
    co innego,przemilczałam te jego zmyślania jak to powiedział - ''przespałem się
    w samochodzie,bo była zła widoczność na drodze ''Pomyślałam chwile,że dziś tego
    niebede poruszać ale za jakiś czas gdy mnie bardziej zaboli w sercu, myśląc o
    tym.Nastał taki dzień i rozmowa się odbyła, przyznał się do tego ale niestety
    nie wie dlaczego tak zrobił, albo nie chciał mi tego powiedzieć.Trudno ale ja
    wielu rzeczom i sprawom się domyśliłam.Powiedział,że tego już nie zrobi nigdy
    bo go bardzo sumienie gryzło, podobno się też wyspowiadał przed księdzem i co
    nieco mu powiedział ale też niewiem czy to jest do końca prawdą.Ja mu
    powiedziałam tylko tyle, że przez twój skok w bok już nie będzie między nami
    tak jak dawniej.Mniej rozmawiamy ze sobą i wogóle dużo się zmieniło rzeczy.Mamy
    dwoje małych dzieci, niedawno urodziłam i to z przyspieszeniem to drugie a
    powód to właśnie ta zdrada którą mi mąż zafundował na wczesne urodzenie
    dziecka.Zdrada bardzo boli i nie da jej się tak szybko wybaczyć.Niewiem dokąt
    będzie mnie to gnębić, jest mi szkoda dzieci bo je bardziej kocham.Gdyby nie
    było dzieci to bym go dawno kopnęła w cztery litery i powiedziała pa.Ale mi to
    niepozwala.Niestety i tak będe żyła myślą ,że on to znowu zrobi,choć mi
    obiecał,bo jest teraz ważna rodzina a nie tam jakieś skoki w bok. Trudno i tak
    za jakiś czas poznam znowu,że to zrobił,będe go traktować ja bym go nie
    miała.Teraz mam o wiele mniejsze zaufanie do niego, a nawet czasem i
    wcale.Tylko będe cierpieć, ale ważniejsze są dzieci, bo ich kocham mocniej niż
    męża.Pozatym ja jestem z rozbitej rodziny i w dodatku sierotą i wiem jak to
    boli gdy się nie ma rodziców. Dlatego niechce by nasze dzieci były
    skrzywdzone.Teraz też niekiedy sprawdzam jego poczte,telefony ,gg i co porabia
    w internecie.Ale przecież się go siłą nieutrzyma i niezakaże tego. Niewiem co
    poradzić dziewczynom poprostu muszą niekiedy sprawdzać troche się domyślać,ale
    jak mówie zdrady nie da się niezauważyć.To na tyle dziewczyny trzymajcie
    się.Pozdrawiam Magda
  • Gość: aga(ta) IP: *.pec.poznan.pl 21.06.04, 13:07
    Nie wiem od czego zaczać...
    Moze poprosu powiem ,ze ja kiedyś byłam w zwiazku małzeńskim tą trzecia...
    Na swoje uspawiedliweinie mam tylko tyle ,ze na poczatku On to przede mną
    ukrył,a w tym czasie rozkochał,chciał tych spotkań...
    Potem to już było jak pajeczyna,to był najgorszy okres w moim zyciu,zawaliłam
    studia.Sumienie,nastrój,samopoczucie i stan psychiczny spawiły,ze trafiłam do
    psychologa,pomógł uwierzyć,ze bez Niego mozna zyc,bo przecież tak jest cały
    czas...
    Odeszłam ,choć na do widzenia to On mi powiedział,ze znudzona postanowiłam
    odłożyc zabawke na półkę!
    A przecież to nie prawda!Kochałam go tak samo jak On mnie ,ale sam mówił,ze to
    nie TEN czas i TO miejsce,wiec odeszłam ,bo zawinęłam ogon bo zdałam sobie
    sprawe ,ze nie zostawi dzieci-za wiele dla Niego znacza.
    Od tego czasu minęło ponad pół roku ,ale mi jakoś trudno jest zaufać facetowi...
    Boje się ,ze znowu ktos mnie oszuka ,zagra na moich uczuciach,a nie wiem czy
    bede w stanie to zniesc,bo jestem osoba słabą psychicznie.
  • Gość: Obiektywna IP: *.futuro.pl 21.06.04, 13:54
    Nie boisz się tego, że gdy juz wyjdziesz za mąż, może zjawić sie "ta trzecia"?
    Wszak, Ty nią tez byłaś. Nie oceniam Cię.
  • esensja 26.06.04, 22:33

    -- Mój Boże dziewczyno jakbym czytała moją historię! Z małymi szczegółami jest
    niemal identyczna!
    Życie to jest teatr...
  • esensja 26.06.04, 22:36
    esensja napisała:

    >


    --
    Życie to jest teatr...
  • Gość: Obiektywna IP: *.futuro.pl 21.06.04, 13:52
    Jakiego typu to sa objawy? Bo faceci potrafia się nieżle kamuflować.
    Zastanawiam sie po co kobiety aż tak strasznie ufaja facetom, czy nie lepiej na
    poczatku go bacznie poobserwować: jakim jest człowiekiem, jakimi wartościami
    kieruje się w zyciu, kto jest dla niego autorytetem. Po prostu nie być taką
    ufną strasznie. Jkos kobiety choc maja rodzinę potrafia się opamiętac w porę,
    myślą o dzieciach o rodzinie. A faceci jakos sa zwolnieni z tego. Może my
    kobiety za bardzo im pozwalamy żeby byli nieopdpowiedzialni.
  • Gość: aga(ta) IP: *.pec.poznan.pl 21.06.04, 14:45
    Ewentulanej zdrady w moim mazenstwie tez sie boję,tego ze zawsze bede
    podejrzliwa,tym bardziej ze juz znam te zachowania ,te kłamstwa wypowadane
    przez telofon,całe to sciemniactwo,boje sie ze z tym cieniem tak juz bede zyła
    do konca...
    Cięzkie to jest doświadczenie...
    Może było by mi łatwiej gdyby okazało sie ze byłam tylko na jedna noc,ale to
    trwało ponad rok,z przerwami,w momentach gdy to ja milaczłam chcec
    odejsc,zapomnieć...
    Odrobina rozsadku z mojej strony zwycięzyła głównie dlatego ,ze pochodze z
    kochajacej sie rodziny i dla mnie ciezkie to wszystko było do zaakceptowania.
    Ps.a jesli chodzi czym to sie objawia,uwierzcie,wykombinują wszystko by sie
    spotakć,stworza opowisci i alibi nie do podwarzenia...
  • Gość: ala IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.04, 21:49
    Nie mam pojecia. Mam natomiast jedno doswiadczenie. Bylam z zonatym mezczyzna. Czy to moralne, czy nie, to inna sprawa i inny watek. Wiem tylko tyle, ze jego niezbyt udane wczesniej malzenstwo podczas tego romansu stalo sie "rajem na ziemi". Swietnie rozumieli sie z zona, on byl dla niej czuly, wyrozumialy, zawsze (paradoksalnie) znajdowal dla niej czas etc. Dopoki ona o niczym nie wiedziala, wszystko bylo wspaniale. Niestety potem sie wydalo i bajka sie skonczyla. Nie twierdze, ze warto zyc zludzeniami. Twierdze jedynie, ze te same oznaki moga swiadczyc zarowno o tym, ze Twoj mezczyzna Cie zdradza, jak i o tym, ze ubostwia Cie nad zycie i jestes Ta Jedyna. Nie zniszcz swojego zwiazku niepotrzebna zazdroscia. Jesli chcesz z nim byc, postepuj tak, zeby on nie chcial Cie zdradzac. :-)
  • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:25
    to jest nienormalne!!!! Komuś wyrządzać krzywde i psuć czyiś związek dwojga
    ludzi, to jest żałosne -życze ci żeby ciebie tak spotkało w małżeństwie, by cię
    mąż zdradził i potem wyszło wszystko na jaw, zobaczysz jak to wtedy boli!?
  • kraxa 30.06.04, 16:10
    Śmierdzi gyrosem. naprawdę-mój znajomy w ten sposób kamufluje ewentualny zapach
    kochani kiedy wraca dożony. w srodku nocy jedzie do baru, kupuje gyrosa, je
    tak, żeby się ochlapać sosem i potem puszcza gadkę-że siedzial z kolegami. i
    oile mi wiadomo ta jego niezbyt mądra to łyka jak nic. To jest nawet smieszne
    nie uważacie?
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 26.06.04, 22:49
    "Jesli chcesz z nim byc, postepuj tak, zeby on nie chcial Cie zdradzac. :-)",

    thaaaa, wpadlam w oslupienie po przeczytaniu tej madrosci :/


  • Gość: M. IP: *.toya.net.pl 26.06.04, 00:19
    Najprosciej jest spytac-choc wiadomo, ze raczej sie nie przyzna.
    Kazdy czlowiek jest inny-jeden sie kamufluje, drugi ma poczucie winy i chetnie
    wszystko wyspiewa.
    U mnie- siedzenie przy komputerze nie bylo dziwne, ale odkrycie skrzynki
    pocztowej, o ktorej nie mialam pojecia i co do ktorej zapewnial, ze tylko
    probowal ja zalozyc-juz tak.
    Przyrosniecie do telefonu-przy obiedzie, w wc; wychodzenie z pomieszczenia w
    czasie niektorych rozmow.Nadmierne zamilowanie do wieczornych wyjsc z psem-co
    dotad bylo rzadkie-mysle, ze chcial spokojnie pogadac.
    Zamykanie okienek poczty i gg, gdy podchodzilam do kompa.
    To ostatnie bylo dla mnie az nadto czytelne-moja poczta,gg,komorka stoja
    otworem-nie mam nic do ukrycia wiec nie mam tez czego pilnowac.
    Kiedys sie zapomnial i nie wykasowal sms-ow z gg a prosil, zeby mu podac jakis
    numer.No i tym sposobem wyszlo szydlo z wora.
    Dodatkowymi atrakcjami bylo:
    -nie odzywanie sie, a jesli juz-to z najwyzsza niechecia;
    -nie wychodzenie nigdzie razem;
    -niemoznosc zaplanowania czegos wspolnie, bo zawsze okazywalo sie ze sa
    wazniejsze sprawy
    -warczenie.
    Pozdrawiam.
  • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:28
    taki przykład i ja miałam jak ty M.Trzymaj się i pozdrawiam.
    Magda.
  • Gość: Rozyczka IP: *.bredband.comhem.se 26.06.04, 13:10
    U mnie bylo bardzo trudne , gdyz mial kontakt tylko przez GG, ta pani mieszkala
    za granica tak , ze trudno bylo na codzien cos zauwazyc. GG mial w pracy a w
    domu wszystko normalnie, tak ze nie bylo zadnych sladow. Pani odwiedzila go
    pare razy w ciagu roku , ale wowczas mieszkala u jego corki z 1 malzenstwa tak
    ze nadal nic nie wiedzilam. Corka byla wowczas na urlopie tak ze mogli sie
    spokojnie spotykac a on mowil ze podlewa tam kwiatki i daje kotu jesc...teraz
    to mi sie chce wyc , jaka naiwna byla,ale to byl tez szatanski plan.
    Bylo pare znakow , teraz je dopiero rozumiem.
    1) plany na przyszle lato byly jakies takie metne, niby mial duzo pracowac...
    2)kupowanie nagle nowych koszul i pomoglam nu nawet wybrac nowa wode po goleniu
    (myslalam ze to dla mnie tak sie stara)
    3)raczej nie chcial zebym odwiedzala jego corke bo ona niby byla b.zajeta i
    jakies tam problemy...
    4)doszedl do wniosku ze on mnie nie moze sexualnie zaspokoic, bo mialam niby
    miec nagle!!za duzy temperament!!! nie bylam wtedy tego w stanie zrozumiec...
    5)nagle ukrywanie niektorych z jego znajomych, niby wszyscy byli b.zajeci i nie
    moglismy ich odwiedzac
    Ale to wszystko bylo bardzo mgliste, tak ze naprawde nic nie podejrzewalam,
    doslownie koszmar.
    I nagle ta pani spadla jak kamien z nieba mi na glowe.
  • Gość: mariusz IP: *.ipt.aol.com 26.06.04, 14:10
    To wszystko strasze co piszecie. Wyląda na to że my jestesmy jak jacys agenci
    KGB, siedzimy w ukryciu i czekamy zeby was zdradzic i narobic wam przykrosci.
    Jestemy bezduszni, nie mamy za grosz szacunku. A moze warto by sie zastanowic
    dlaczego tak sie dzieje?? Czy to wy nie jestescie po czesci winne sytuacji.
    Nie wyobrazam sobie ze jesli facet ma wszystko w domu nagle skacze sobie w bok
    tak dla picu i chce stracic cos co przez tyle czasu wspólnie budowaliscie. Nie
    rozmawiacie w ogóle z tymi facetami czy jak, brak jakiejsc kratywnosci i
    apetytu na zycie sprawia ze łązicie po domu w gównanej piżamie nieumalowane
    nieuczesane bo juz sobie upolowałycie taki jeden egzemplarz.
    Mnie to osobiscie przeraża. Z autopsji znam taką zasadę, że jesli jedna
    strona sie nie stara to drugiej tez sie niechce. A potem wileki płacz, że
    poszedł do innej, zadbanej ładnej pachnącej pogodnej dziewczyny/kobiety.
    Dlaczego na początku tak sie wszycy bajerują na kazdym etapie. Nowe ciuszki,
    zawsze zadbani, wypielegnowani, pachnący , fryzjer co tydzien itd a potem to
    juz tylko m:kapcie gazeta piwsko,k: loczki, szlafrok, depilacja raz na 2
    tygodnie. Sex to juz ogóle do niczego nie podobny bo sie zadnej ze stron nawet
    tyłkiem ruszać juz niechce z tej "miłosci" wielkiej.



    A propos zdrady to ja jestem zazdrosnikiem strasznym i tez czasem sprawdzam
    gg u mojego Skarba. Ale duzo romawiamy ze sobą i ona wie ze zawsze moze mi o
    wszystkim powiedziec., i wierze ze jesli cos sie wydarzy to mi powie od razu.
    Ale za bardzo sie staram i zbyt dobrze sie znamy i w mgnieniu oka wiemy które z
    nas próbuje oszukac w jakiejs sytuacji.(co sie zadko zdarza).
  • Gość: M. IP: *.toya.net.pl 26.06.04, 15:27
    Sorry bardzo, ale opierasz sie na stereotypach.Wlasnie dlatego uwierzyc nie
    moglam,bo:dbam o siebie, nie robie z mieszkania muzeum a z siebie baboka z
    papilotami na glowie,wiem, co to spalony i w ogole lubie sport, nie siedze i
    nie jecze, ze "ktos_ma_sie_mna_natychmiast_zajac_", mam sporo znajomych i nie
    zawracam facetowi tylka,ze koniecznie musi ze mna chodzic.Samochodem jezdze
    przynajmniej tak dobrze, jak on i nie ma problemu, zebym sama jechala do
    mechanika-czesto lepiej wytlumacze co jest nie tak, niz Pan_i_Wladca.No i gadam-
    o wszystkim.Do sciany gadam,dla scislosci.
    Jakbym byla bezbronna,niezaradna kobietka, to by sie okazalo, ze woli
    zdecydowane.
    Wiesz, co robi on? Lazi po chalupie w rozlazlych dresach,dlubie w nosie i
    potrafi beknac przy jedzeniu.W kiblu siedzi godzine i czyta.Chce miec fajne
    ciuchy-ale to ja latam i wybieram.To samo z kosmetykami.Od lat nie dostalam
    prezentu na urodziny,imieniny,Gwiazdke-bo po co?Co najwyzej kase i mile
    slowo "idz se cos kup".Nawet kuzwa smsa innego nie wysle jak tylko taki, ze
    wraca i chce jesc.
    Szczytem milosnych uniesien jest tekst-no i co krowo?Zapaslas sie jak maciora.
    Dla scislosci-mam 165cm wzrostu i 58kg wagi.
    Lozko-jak juz sie zdarzy-w porywach do 7min.Jemu tak dobrze, wiec mi pewnie tez.
    I ide o zaklad, ze nie ja jedna takiego osobnika hoduje w domu, tylko wstyd
    glosno o czyms takim mowic.
  • Gość: mariusz IP: *.ipt.aol.com 26.06.04, 17:29
    Wiesz ciom to to jest jakis ewenement. Skąd Ty go wyrwałas, toz to tragedia
    nie facet. :/ ale z drugiej strony jak taki burak (przepraszam za okreslenie)
    mógł znaleźć kogos lepszego o Ciebie M. ??


    BO ja sam bym chciał miec taką zonę jak Ty :D . Swoją drogą ile masz lat?? :)
    Jakbys miała ochotę porozmawiac prywatnie najpierw napisz na maila to dam Ci
    gg. Pozdrawiam mariuszek67@wp.pl
  • Gość: M. IP: *.toya.net.pl 26.06.04, 19:02
    Jest wyksztalcony,bardzo operatywny,bardzo pewny siebie i bardzo asertywny.
    Poza tym-kocha mnie,nie wynosi kasy z domu,nie pije i nie bije:)
    Gdzie znalazl inna?-standartowo-w internecie.15 lat mlodsza,10kg
    lzejsza,calkowicie wyluzowana i taka w jego guscie.Do tego blondynka z dlugimi
    wlosami:)
    Pozdrawiam.
  • mikolla 26.06.04, 20:12
    a moja propozycja:
    Mieć ZAWSZE swoją odskocznię, swój mały wspaniały świat. Jak dla mnie to Hokej
    i hokeiści ;-))
  • Gość: mariusz IP: *.ipt.aol.com 26.06.04, 21:32
    Drogie Panie a co powiecie na taką sytuację. Rzecz sie dzieje na studiach.
    Ludzie przyezdzają z róznych miast gdzie mają swoje dziewczyny/chłopaków z
    któymi sa po kilka lat a tuatj w ciagu jedneo zjazdu poznają kogos nowego tylko
    po to by sie z nim "popieprzyć"- bo inaczej tego nazwac nie mozna. Mało tego,
    zeby to z jednym ale to podczas 2 noclegów mogą byc zupełni dwaj inni panowie.
    Zeby tego było mało to jeszcze dzwoni taka s.ka do swojego chłopaka i mówi do
    niego: "koochanie...itd" słodkie pierdzenie w słuchawkę.

    Mnie to az zagotowało zawrzałem, buchnąłem parą i wiecej nie mam zmiaru sie
    tam pojawić. Jak mozna sie tak zachowywać?? CZy na tym swiecei faktycznie nie
    ma juz komu ufać, czy nie ma juz chętnych na szczesliwe długofalowe zwiazki??
  • im13 07.07.04, 14:32
    Dziewczyno, trzymaj się... (nawiasem mówiąc mam te same parametry i mój mąż
    twierdzi, że jestem piękna...). Przykro słuchać takich opowieści, bo brzmisz
    jak normalna, inteligenta i zadbana kobieta budząca szczery podziw wśród moich
    znajomych na drugiej półkuli. Dlaczego nasi kochani rodacy takich nie
    doceniają???? I o czym on (ten Twój) rozmawia z tą "siusiumajtką"?
    M. nie daj się - jesteś dużo więcej warta, a fakt, że nie doceniona, nie
    zmniejsza tej wartości w żaden sposób. Z całego serca trzymam za Ciebie kciuki.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Kochanie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 07:21
    a co na to twój Skarb ?
  • Gość: LIdka IP: *.sieci.netglob.com.pl 28.06.04, 15:51
    Tak, tak, M. Dokładnie tak samo. Dodam jeszcze: "Ale o co Ci chodzi? Jak ty sie
    czegos przyczepisz, to drążysz i drążysz". Aha i dodałabym jeszzce zrywy, przed
    samotnymi wyjsciami, żeby sie spotkac ze znajomymi. Np. Kupowanie sobie bluzy
    za 200 (Bo nie mam się w co ubrać) i godzinne posiedzenie w łazience.
  • apja 26.06.04, 15:29
    dlaczego nie porozmawiasz z nim wprost? Powiedz mu że go podejrzewasz i jak ma
    inną to niech wybierze, niech sie zdecyduje. A jak to nie pomoże wynajmij
    prywatnego detektywa.
  • esensja 26.06.04, 22:46
    Przez ten internet cierpi wiele osób bo ich drugie połowy właśnie dzięki netowi
    poznało i zdradziło...Tak było również w moim przypadku...Piszecie żeby
    sprawdzić GG lub pocztę ,a jak to zrobić gdy on ma wszędzie pozakładane hasła?
    Wasi faceci tak nie robią?
    --
    Życie to jest teatr...
  • Gość: mariusz IP: *.ipt.aol.com 26.06.04, 23:22
    hasło na gg to nie jest problem, to dosłownie 10 sekund roboty :D
    napisz na mail jak chcesz wiedziec jak to zrobic mariuszek67@wp.pl


    Co złego to nie ja :)
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 26.06.04, 23:42
    podziel sie na forum swoja wiedza, nie badz taki ;-)
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 27.06.04, 00:01
    no właśnie ,podziel się, podziel......
  • fikusia 28.06.04, 10:24
    no właśnie! czekamy!!!
  • Gość: dd22 IP: *.jelonki.net.pl 28.06.04, 18:39
    Ani mi sie waz....
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 19:00
    a czy ktoś z was wynajżł kiedyś detektywa, żeby wykrył zdradę? Ciekawa jestwm
    na czym to polega i ile kosztuje
  • Gość: .................. IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.07.04, 01:12
    Tak, tak, dowiedz sie i upewnij ze cie zdradza, a wtedy twoj swiat
    sie rozjasni dookola. Bedziesz taka odkrywcza i madra, ze nawet o
    zdradach cos bedziesz wiedziala, bo jak widze to ciemna w tym
    wzgledzie jestes. Przestan swoimi podejrzeniami zatruwac dni swojemu
    facetowi, a z tym zniknie jego dziwne zachowanie.
  • nina3 07.07.04, 13:49
    Kup majtki, apaszkę, pończochy, które nie są w Twoin stylu kompletnie, np.mogą
    być żółte majtki, oderwij metkę i podrzuć pod łózko, do
    samochodu. "Przypadkiem" je znajdź w jego obecności. zobaczysz co sie dalej
    wydarzy...Jesłi się przyzna sprawa załatwiona, jeśłi nie: albo Cię nie zdradza,
    albo kłamie. :)
    A tak poważnie, należy się zastanowić, zanim podejmie się jakąś akcję, można
    wiele popsuć bezpodstawnymi podejrzeniami. Może byc prawdą,żę pracuje dużo, że
    ma jakies spotknie i wiele innych.
  • Gość: gość portalu IP: *.olnet.pl 07.07.04, 14:13
    apaszka jest bezpieczniejsza i mniej podejrzana, bo te majtki...Jak zacznie się
    natychmiastowo tłumaczyć,że to cioci Krysi, bo była tu wczoraj czy tydzień
    temu, albo koleżanki z pracy to sprawa jest jasna. chyba,że jesteś typem
    zazdrośnicy i on chce mieć swięty spokój
  • Gość: rana IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 15:41
    Z tymi podrzuconymi rzeczami moze byc klopot bo jesli spotykaja sie tylko u
    niej w domu, to co beda robily majtki czy apaszka w aucie?? Jesli cos takiego
    znajdziesz w aucie to moze On zaczac podejrzewac, ze chcesz go naklonic do
    jakis wyjasnien i zacznie sie lepiej maskowac.

    Najlepiej sprawdzic te jego wyjscia. Gdzie konkretnie chodzi. Jesli mowi, ze do
    przyjaciol, pracy to zadzwonic tam.

  • Gość: ona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 14:35
    częściej sie myje
  • nela22 07.07.04, 15:46
    Gość portalu: ona napisał(a):

    > częściej sie myje


    Dba o siebie bardziej, ubiera sie inaczej, stara sie dobrze pachniec, idzie do
    fryzjera, jest zawsze ogolony (jesli sie goli) i probuje kupic sobie nowy
    ciuch.
  • aretse11 16.07.04, 00:14
    to sprawa indywidualana...ale oczywiscie ma nagle jakies wyjscia..duzo
    pracy,spotkania z kims tam..kupuje nowe majtki..zaczyna wiecej dbac o
    siebie..brak sexuz toba..lub troche inny ten sex..nowe triki..w lozku..jest
    tego duzo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.