Dodaj do ulubionych

Porządkowanie szuflad latami zamkniętych...

18.06.12, 14:59
W związku ze zbliżającą się przeprowadzką pół dnia porządkowałem, odkurzałem, segregowałem i pakowałem względnie wyrzucałem rozmaite rzeczy. Natrafiłem również w toku tych zabiegów na dawno nieotwieraną szufladę (którą, z braku szuflad w moim biurku, okazała się słusznych rozmiarów stara papierowa torba). Czego ja tam nie znalazłem! gwarancje na sprzęty, o których nawet nie pamiętam, że je miałem; zdjęcia byłych żon (obu!), jakieś od nich listy, kartki, życzenia wszelkiej pomyślności, a nawet pewne wyznania; liczne wyniki badań; świadectwo maturalne (a właściwie odpis, oryginału od dawna już nie mam), indeksy, legitymacje studenckie, książeczki zdrowia, karty biblioteczne; wycinki nigdy nieprzeczytanych artykułów, słowem – wszystko, co przez te lata tylko mogło się tam znaleźć.

Całość drobno podarłem, dokładnie wymieszałem – i do kosza (przepis na szczęśliwe i beztroskie życie, palce lizać).

A Wy? Co Wy mogłybyście i moglibyście znaleźć w dawno nieotwieranych szufladach? Czy zostawiacie sobie jakieś pamiątki, czy też szybko się ich pozbywacie? Czy trzymanie w domu tego rodzaju zakurzonych szuflad nie jest dobre tylko dla melancholików?
Edytor zaawansowany
  • spawacz.drewna 18.06.12, 15:01
    nie wiem
  • wez_sie 18.06.12, 15:04
    skoro mowa o porzadkach, to klikne w kosz
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • wez_sie 18.06.12, 15:05
    zapomnialem spytac.
    a paznokcie kiedy pomalowales?
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • highly.sceptical 18.06.12, 15:10
    > zapomnialem spytac.
    > a paznokcie kiedy pomalowales?

    To, że nie jestem tak brutalnie męski i ociekający testosteronem jak pewien młodociany obywatel żałośnie dopraszający się o kropki, wcale nie znaczy, że zaraz maluję paznokcie.

    Ponadto Twoje sugestie o moim rzekomym homoseksualizmie lub zniewieściałości nie robią na mnie najmniejszego wrażenia, ponieważ, może zauważyłeś, nie należę do kultury macho, a wszelkie samcze napinki mnie co najwyżej śmieszą.
  • wez_sie 18.06.12, 15:17
    > To, że nie jestem tak brutalnie męski i ociekający testosteronem

    no nie dziwi mnie wcale to, skoro dwie kobity cie puscily kantem.

    > Ponadto Twoje sugestie o moim rzekomym homoseksualizmie lub zniewieściałości ni
    > e robią na mnie najmniejszego wrażenia


    nie lamentuj jak baba, bo sie zaraz poryczysz...
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • highly.sceptical 18.06.12, 15:27
    > nie lamentuj jak baba, bo sie zaraz poryczysz...

    Z powodu docinków forumowego błazna, usiłującego bez większych rezultatów celować w moje rzekomo czułe punkty ? Wybaczysz, ale aż tak płaczliwy nie jestem.
  • wez_sie 18.06.12, 15:34
    aż tak :)
    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • raohszana 18.06.12, 15:07
    A na co trzymać takie pierdoły? Regularnie odgracana chałupa to jest to :D

    --
    - Zamiast mężów wszystkie macie gosposie.
    - Tak, to o wiele mniej kosztowne niż mąż i mniej grymasi.
  • highly.sceptical 18.06.12, 15:14
    > A na co trzymać takie pierdoły? Regularnie odgracana chałupa to jest to :D

    Słusznie! Ja po wczorajszym również postanowiłem wyzbywać się tych wszystkich zbytków regularnie.
  • raohszana 18.06.12, 15:18
    highly.sceptical napisał:

    > Słusznie! Ja po wczorajszym również postanowiłem wyzbywać się tych wszystkich z
    > bytków regularnie.
    *
    Bo tego to można na kartony nazbierać, jak mię się kiedyś zdarzyło. W chwili obecnej mam jeden segregator na różne ważne papiery, czyli takie, których wywalić nie można, i wsio.
    Interesujące artykuły i różne takie "przydatnostki" - w kompjutr i na dysk internetowy :)

    --
    - Zamiast mężów wszystkie macie gosposie.
    - Tak, to o wiele mniej kosztowne niż mąż i mniej grymasi.
  • spawacz.drewna 18.06.12, 15:08
    dlaczego jestes agresywny?
  • highly.sceptical 18.06.12, 15:12
    > dlaczego jestes agresywny?

    Ja kto "dlaczego"? Bo mnie zlekceważyłeś. Ja tu się uzewnętrzniam, przelewam duszę do internetu, a Ty mi tak odpisujesz… jakże to? :)
  • spawacz.drewna 18.06.12, 15:32
    ale ja nie wiem co bym zrobil
  • six_a 18.06.12, 15:26
    ja bym znalazła masę nienoszonych ciuchów
    których jednak nie skazałabym na podarcie,
    albowiem wczoraj chodziłam w takiej oto nienoszonej wieki sukience.
    i co? dałam radę.

    --
    do it well
  • koham.mihnika.copyright 18.06.12, 15:27
    dwie szuflady i setki zdjec, jakies 40 lat wstecz.
    Tylko dlatego, ze wiekszosc zostala zniszczona w Polsce po likwidacji M.
    Przed wyrzuceniem skanuje caly ten pasztet.
    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
  • headvig 18.06.12, 16:18
    6 pudełek po butach kartek z wakacji, kartek walentynkowych od wszystkich amantów, listów miłosnych pewnego irlandzkiego pakistańczyka, bilety z koncertów, muzeów i dziwnych miejsc, książeczek z aforyzmami, które miały mnie uduchowić, różnych pamiątek i innych badziewii - za 2 tyg zaczynam urlop i planuję solidne porządki w domu, planuję też powyżej opisane pudła wtedy wypieprzyć.
    --
    I can't stand this indecision married with a lack of vision
  • stephanie.plum 20.06.12, 23:08
    nie rób tego podczas urlopu!!!

    nie zaglądaj do tych pudeł!!!

    ja mam dwa takie wielkie, z Ikei, pełne listów, bazgrołów, starych biletów i różnych takich.

    zajrzałąm kiedyś, zaczęłam wszystko czytać, i na tydzień byłam upupiona.

    a i tak nie wyrzuciłam NIC....
    --
    it's my life
  • kbjsht 19.06.12, 17:37
    też ostatnio sprzątałam bo remont miałam, ale nie znalazłam takich rupieci i zdjęć byłych, może po prostu nie jestem zbieraczką i tych śmieci pozbywam się od razu;)
  • samuela_vimes 19.06.12, 19:30
    dlatego ja moich szuflad nie otwieram 'tych zamkniętych latami' kto wie czy jakiś smok się tam nie zalągł albo inne licho.
  • lidka449 19.06.12, 22:03
    człowiek chomikuje,z wiekiem staje się sentymentalny
    i nie ma serca wyrzucać "skarbów" :)
  • madame_charmante 19.06.12, 21:51
    mam w szufladzie do dziś ogarek świecy, którą dostałam od kogoś bardzo ważnego.. i którą zapalilam w czasie wieczornej rozmowy..
    ten ktos dawno zabrał klamoty i wyprowdził się z mojego życia, a ja nadal nie mogę wyrzucic tego śmiesznego fragmentu wspomnień...
    --
    Nie chce mi się pisać dużych liter.. a co, leniwa jestem :))
  • sweet_pink 20.06.12, 09:00
    Ja z dokumentami nie mam problemów, wszystko na bieżąco porządkowane. Gorzej, że mam taka szafkę w której mam pamiątki od czasów 1 klasy LO (czyli z połowy życia). W sumie nie zbyt dużo tego jest, bo tak na ze dwa pudełka po butach. Zebrać się do sprzątnięcia tego nie mogę. Wywalić ot tak szkoda, przeglądać nie bardzo mam ochotę bo cholera wie jakie refleksje to przyniesie. I tak sobie leży.
    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • graiyetea 20.06.12, 09:12
    Mogłeś jeszcze zalać spirytusem i zrobić stylową nalewkę z przeszłości:). Nie szkoda Ci było takiego kawałka historii?
  • potworski 20.06.12, 09:40
    Nie no kur#wa prawdziwy bohater=czy na ceremonię spalenia twojego indeksu została zaproszona holenderska księżniczka Beatrycze?

    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • highly.sceptical 20.06.12, 10:23
    > Nie no kur#wa prawdziwy bohater=czy na ceremonię spalenia twojego indeksu została
    > zaproszona holenderska księżniczka Beatrycze?

    Niczego nie paliłem... Zresztą widzisz, sam piszesz: ceremonia. Otóż to. Pewne gesty mają głębsze znaczenie, wychodzące poza nie same. Pozbycie się tego wszystkiego było pewnym symbolem.

    Natomiast holenderskiej księżniczki Beatrycze na ceremonię nie zaprosiłem, ponieważ a) miała ona (ceremonia, nie księżniczka) charakter, że tak powiem, rodzinny, b) mam awersję do wszelkiej monarchii. Jeśli ktoś w XXI wieku ogłasza, że jest "księciem", "królową" albo "księżniczką, to... wybaczycie, obywatelu, ale to jest śmieszne przez żałosne.

    A istoty ceremonii i tak byś nie zrozumiał. Zauważyłem zresztą, że masz bardzo nieprzyjemną skłonność do cynicznego wyśmiewania co drugiego mniej więcej postu na tym forum. Z czego ta skłonność wynika? Myślę, że gdybyśmy się wszyscy wzajemnie więcej szanowali, to świat byłby jeśli nie lepszym miejscem, to przynajmniej odrobinę znośniejszym.
  • potworski 20.06.12, 13:44
    No toś spostrzegawczy.
    A z czego to wynika?=odpowiedź jest tak prosta, że powinieneś ją zrozumieć. Otóż to jest z założenia forum DYSKUSYJNE - czyli takie, na którym wymienia się poglądy i dyskutuje. Dlatego też odpowiadam w większości przypadków na te posty, z których treścią się nie zgadzam, lub na temat których mam odmienny pogląd.

    highly.sceptical napisał:

    > Zauważyłem zresztą, że masz bardzo
    > nieprzyjemną skłonność do cynicznego wyśmiewania co drugiego mniej więcej postu
    > na tym forum. Z czego ta skłonność wynika? Myślę, że gdybyśmy się wszyscy wzaj
    > emnie więcej szanowali, to świat byłby jeśli nie lepszym miejscem, to przynajmn
    > iej odrobinę znośniejszym.


    --
    http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
  • highly.sceptical 20.06.12, 18:06
    > A z czego to wynika?=odpowiedź jest tak prosta, że powinieneś ją zrozumieć. Otó
    > ż to jest z założenia forum DYSKUSYJNE - czyli takie, na którym wymienia się po
    > glądy i dyskutuje. Dlatego też odpowiadam w większości przypadków na te posty,
    > z których treścią się nie zgadzam, lub na temat których mam odmienny pogląd.

    Rozumiem. Ostatecznie wyśmianie też można traktować jako pewną formę dyskusji , chociaż według mnie nie byłoby wcale źle, gdybyś się przy okazji ustosunkował jakoś do zadanej kwestii. No, jak sądzisz? Trzymanie w szufladach rozmaitych pamiątek z poprzednich etapów, jak to się mówi, ziemskiej wędrówki ma Twoim zdaniem jakiś sens? Czy może lepiej jeśli człowiek zamyka te etapy na dobre, ze "spaleniem włącznie?
  • gyubal_wahazar 20.06.12, 14:41
    A ty coś się do chłopaka przyssał, jak suchej dupy popiół ? Zrobił ci co ?
    Highly, nie pękaj. Git wątas :)
    --
    knur.blox.pl
  • georgia241 20.06.12, 10:28
    Nie mam takich szuflad. U mnie każdy zakamarek trzepany jest choćby raz w miesiącu. A jak czegoś nie używam, pozbywam się na bieżąco.
  • stara-a-naiwna 20.06.12, 18:17
    po wyprowadzce do rodziców zostało tam moje biurko (którego zabroniłam ruszać) i którego sama nie ruszałam od lat
    szuflady zawierają
    - kilka pamiątkowych zeszytów ze szkoły podstawowej i być może średniej (jestem po 30stce)
    - zeszyt z przepisami (założyłam sobie taki jako nastolatka - nigdy nic z tego nie upiekłam) - przepisy przepisywane ręcznie
    - stare kalendarze - takie zeszytowe (a w nich notatki, skarby i kilka zdjęć)
    - notes z adresami do wszelkich znajomych (na wypadek kontaktu - nie było rozpowszechnione ani @ ani smsy i zapisywanie kontaktów w komórkach) - komórek nie było
    - połamane kredki w pudełeczku
    - kasety magnetofonowe z ulubioną muzyką (trudno mi nawet wymienić wykonawców - może przy okazji wezmę je do auta i będę po kolei przesłuchiwać wywalać)
    - pomoc naukowa = tabliczka mnożenia napisana na kartoniku przez moja babcię :-) - najbardziej sentymentalna pamiątka - jakoś nigdy się jej nie mogłam nauczyć
    - narysowany rysunek do mojego pierwszego chłopaka
    - skarby które kiedyś miały dla mnie jakąś wartość sentymentalną a teraz by ćmoże nie będę pamiętać skąd je mam i dlaczego do razu ich ni wywaliłam
    - boję się otwierać szuflad bo trzeba będzie posprzątać


  • lolcia-olcia 20.06.12, 19:25
    w krótkim odstępie czasu zaliczyła 2 przeprowadzki, nie zdążyłam jeszcze dorobić się "zapomnianej" szuflady, ale wszystko przede mną ;-)
    --
    Jak mam czas to leżę i odpoczywam, a jak nie mam czasu to tylko leżę.
  • maggpie 21.06.12, 13:02
    Mam kilka, bo lubie je mieć.
    Ale ostatnio zrobiłam coś podobnego. Podarłam wszystkie świadectwa szkolne, na pohybel systemowi.
  • highly.sceptical 21.06.12, 13:24
    > Podarłam wszystkie świadectwa szkolne,
    > na pohybel systemowi.

    Na pohybel! :)
  • anna_sla 21.06.12, 14:01
    jakoś nie posiadamy nieużywanych szuflad :) Bywają nieużywane półki, ale dokładnie wiemy co na nich jest (ogólnie nuda, oprócz jednej mężowej ;)). Mam za to nieużywaną prawie piwnicę. Ciekawe co bym w niej znalazła? :D
  • beata.1968 22.06.12, 17:03
    ja jestem "perfekcyjna pani domu" ;) wszystkie niepotrzebne rzeczy/papiery od razu wyrzucam. niestety nigdy nie było w moim życiu osób na tyle ważnych, żebym latami przechowywała pamiątki po nich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka