Dodaj do ulubionych

faworyzowanie synka szwagierki

15.07.12, 13:37
moi tesciowie z ktorymi do tej pory zylam w bardzo dobrych stosunkach bardzo faworyzuja synka szwagierki zwlaszca tesciowa. Szczerze , to nie mamy ochoty tam jezdzic z mezem bo nie jest to mile uczucie jak wszyscy sie zajmuja tylko tamtym dzieckiem a nie naszym . Wiem, ze to zazdrosc ja nie lubie tego uczucia ale to przykre kiedy tesciowa ,nosi , przytula w ogoe ma wiecej czulosci dla tamtego dziecka a my sie czujemy troche jak 5 kolo u wozu. Maz zawsze bardzo byl za swoja rodzinka ale teraz wyciagnac go tam graniczy z cudem.
Podejrzewam, ze tesciowa nawet sama sobie nie zdje z tego sprawy, ze to co robi odnosi taki skutek, lubie ja ale to jej zachowanie doprowadza mnie do szewskiej pasji.
Szwagierka zawsze byla ulubienica tesciow, maz nieraz mi mowil, ze on zawsze musial za nia wszytsko robic bo ona wiecznie byla na cos chora a teraz jeszcze to faworyzowanie...
Edytor zaawansowany
  • highly.sceptical 15.07.12, 13:42
    Z rodziną wychodzi się dobrze na Facebooku.

    --
    Nie gadaj tyle
  • allatatevi1 15.07.12, 13:45
    Wybierz się do psychiatry. Albo znajdź sobie pracę albo przyjaciół albo hobby.
    Cokolwiek desperatko.
    Ty po prostu nie masz własnego życia.
    Przeszkadza Ci koleżanka, która się roztyła po dziecku, teściowa i Bóg wie kto jeszcze.
    Znajdź sobie jakieś zajęcie.
  • bana-nka 15.07.12, 13:54
    mam duzo zajec :)

    widze, ze sledzisz moje wpisy :D
    zalosna jestes :(
  • bana-nka 15.07.12, 14:08
    moze ktos zajmie sie odp na moje pytanie a nie ocenianiem mojej osoby :)
  • highly.sceptical 15.07.12, 14:15
    > moze ktos zajmie sie odp na moje pytanie a nie ocenianiem mojej osoby :)

    Na razie żadnego pytania nie zadałaś.

    --
    Nie gadaj tyle
  • iosellin 15.07.12, 14:22
    To, że Cię zachowanie teściowej 'doprowadza do szewskiej pasji' to jest Twój problem a nie teściowej. To, że bardziej czuje się związana z własną córką niż z synową jest jak najbardziej normalne i nienormalnym byłoby, gdyby było na odwrót. Matki na ogół pomagają swoim córkom przy dzieciach, synowym na pewno w mniejszym zakresie.
    Zresztą jako synowa możesz strzelić focha z dowolnego powodu i nie przyjeżdżać do teściów (co zresztą, zdaje się, właśnie robisz/planujesz robić), co będzie skutkowało niewidzeniem Waszego dziecka przez jakiś czas; a córka się nie odwróci od matki z powodu byle dupereli, więc inwestycja emocjonalna w stronę rodziny córki jest bardziej perspektywiczna (nawet, jeśli teściowa sobie nie zdaje z tego sprawy).
    Nie masz swojej rodziny? Tam pewnie będą się zachwycać Twoim dzieckiem a nie szwagierki, jeśli zachwyt otoczenia to jest to, na czym Ci w tej chwili zależy. Bo w tej chwili to wieszasz psy na bogu-ducha-winnej kobiecie. Bo jak rozumiem, nie była niegrzeczna wobec Was, nie odmówiła pomocy, gdy potrzebowaliście, tylko zżera Cię zazdrość, że własną córkę traktuje lepiej niż Ciebie. I ma rację. Albo się z tym pogodzisz albo nie, ale problem masz i robisz Ty a nie teściowa.
  • bana-nka 15.07.12, 14:34
    no nie wiem czy tak samo bys pisala gdybys byla na moim miejscu. Napisze Ci jak bylo ostatnim razem... my siedzimy w jednym pokoju po paru chwilach wszyscy wychodza do kuchni iswiergoca nad synkeim szwagierki aja maz i nasz synek siedzimy w pokoju jak glupi przez dluzszy czas, kiedy oni nas kompletnie nie zauwazaja. Mjego synka w tym czasie tesciowa nawet palcem nie dotknela a synka szwagierki nosila caly czas. W koncu maz sie wkurzyl bo co mielismy tam robic sami w tym pokoju, i pojechalismy do domu.
  • iosellin 15.07.12, 15:06
    Szczerze, to po opisanej sytuacji przedstawiasz raczej siebie i męża jako snobów, którzy oczekują, że świat się będzie kręcił wokół nich. Fakt, że teście poszli 'poświergotać' nad wnuczkiem od córki jest jak najbardziej normalnym zachowaniem. Nienormalnym za to jest siedzenie w pokoju i odczuwanie 'wielkiej obrazy' z tego powodu. Trzeba było też pójść, 'poświergotać', pokazać Waszemu dziecku braciszka i próbować się jakoś zintegrować a nie nadymać i oczekiwać, że ktoś przyjdzie składać Wam hołdy. Nie będziesz ważniejsza od córki, nigdy, choćbyś nie wiem jak teściową lubiła i co dla niej nie robiła. Zrozumienie tego, pogodzenie się i zaakceptowanie tego faktu jak również akceptacja szwagierki (widać z pierwszego postu, że jesteś do niej wrogo nastawiona) jest jedynym sposobem na zdrowe relacje z rodziną męża. Oczywiście, możesz też strzelić focha i obrażać się jak do tej pory, skutkiem czego będziecie się tam zawsze źle czuli a relacje z 'fajną teściową' zdegenerują się do chłodnego 'dzień dobry' i 'wesołych świąt'. To Twój wybór - albo wejdziesz w rolę synowej dobrej i miłej, która lubi teściową i jej córkę i jej wnuka - albo tej, która obraża się i buntuje męża przeciwko rodzinie. W rolę córki teściowej nie wejdziesz.
  • allatatevi1 15.07.12, 16:48
    Ona jest chora zawiści o tą szwagierkę, w innym wątku stękała, że szwagierka wygląda duuużo szczuplej od niej. To chora kobieta.
    A tej szwagierce to ja strasznie współczuję, że taka zawistna żmija jak bananka jej się trafiła i to musi ją jeszcze znosić w swoim rodzinnym domu! Bo te wszystkie rzeczy dzieją się w rodzinnym domu tej szwagierki, gdzie bananka jest tylko gościem - wyjątkowo chamskim, bezczelnym i roszczeniowym gościem.
  • bana-nka 15.07.12, 20:13
    gdzie ja cos takeigo napisalam???

    boze kochany ona szczuplejsza :D :D :D chyba jakby schudla z 50kg, ona jest takim tlusciochem , ze szok :P
  • jowita771 16.07.12, 10:01
    > A tej szwagierce to ja strasznie współczuję, że taka zawistna żmija jak bananka
    > jej się trafiła i to musi ją jeszcze znosić w swoim rodzinnym domu! Bo te wszy
    > stkie rzeczy dzieją się w rodzinnym domu tej szwagierki, gdzie bananka jest tyl
    > ko gościem

    Nieśmiało chciałam zauważyć, że jest to też rodzinny dom męża bananki, nie mniej, niż jego siostry. I on też postrzega zachowanie swojej matki jako niefajne.
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • jowita771 16.07.12, 09:59
    iosellin napisała:

    > Szczerze, to po opisanej sytuacji przedstawiasz raczej siebie i męża jako snobó
    > w, którzy oczekują, że świat się będzie kręcił wokół nich.

    Doprawdy? Serio po tym fragmencie:
    my siedzimy w jednym pokoju po paru chwilach wszyscy wychodza do kuchni iswiergoca nad synkeim szwagierki aja maz i nasz synek siedzimy w pokoju jak glupi przez dluzszy czas, kiedy oni nas kompletnie nie zauwazaja. Mjego synka w tym czasie tesciowa nawet palcem nie dotknela a synka szwagierki nosila caly czas.
    Wyciągasz taki wniosek? Ja mam wrażenie, że autorka po prostu chciałaby, żeby jej dziecko było traktowane na równi z drugim wnuczkiem. Uważasz, że to wygórowane oczekiwanie? Babcia jedno dziecko nosiła, a drugiego nawet nie przytuliła, tu jest coś nienormalnego.
    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • six_a 15.07.12, 16:41
    >aja maz i nasz synek siedzimy w pokoju jak glupi przez dluzszy czas
    bo tacy jesteście sympatyczni, że wszyscy zwiewają.

    --
    do it well
  • tfu.tfu 15.07.12, 14:37
    szwagierka to żona brata męża (chyba), ergo nie córka owych teściów, a druga synowa.
    --
    .............. fusy precz!
    http://s2.rimg.info/ab24ba036a4d9ead229e5139c22320c7.gif
  • bana-nka 15.07.12, 14:46
    szwagierka to siostra meza :)
  • tfu.tfu 15.07.12, 15:07
    "Zwyczajowo nazywa się również szwagrem brata bratowej lub szwagra albo męża szwagierki, analogicznie szwagierką siostrę bratowej, szwagra lub szwagierki albo żonę szwagra."
    można się zgubić...
    --
    .............. fusy precz!
    http://s2.rimg.info/ab24ba036a4d9ead229e5139c22320c7.gif
  • annajustyna 15.07.12, 18:28
    Generalnie matka bedzie bardziej za corka niz synowa, to i widac akurat Twoja tesciowa to na wnuki przeniosla.
  • berta-death 15.07.12, 18:47
    Nie wiedziałaś, że wnuki od strony córek są bliższe niż wnuki od strony synów? Najczęściej dlatego, że to matki zajmują się w większym stopniu dziećmi niż ojcowie. W związku z tym siłą rzeczy dziecko jest bliżej rodziny matki niż rodziny ojca. A jak tak to tym samym jest z tą rodziną bardziej związane.
    Najprawdopodobniej babcia tamtego wnuka częściej widuje i ma większy wpływ na jego wychowanie. Dlatego bardziej jest z nim związana i większy zachwyt wykazuje nim niż twoim dzieckiem.
    Nic nie piszesz o wieku dzieci, może dziecko szwagierki jest młodsze i jak wszystko co małe i nowe wzbudza zachwyt i zainteresowanie.

    I jeszcze pozostaje kwestia samych dzieci. Może tamto jest sympatyczniejsze i ciekawsze, może ma większy urok osobisty i wystarczy, że się do babci uśmiechnie, żeby ta była ugotowana i świata poza nim nie widziała?
  • maitresse.d.un.francais 15.07.12, 19:02
    Może tamto jest sympatyczniejsze i ciekawsze

    nie głoś herezji ;-)
  • bana-nka 15.07.12, 20:16
    nie bede tam jezdzic, jesli mam sie czuc nieswojo i potem przez 2 dni nastepne miec zrypany humor. Tesciowa bedzie sobie mogla faworyzowac swojego wnuczka ile tylko bedzie chciala, mam to gdzies.

    ktos wyzej napisal, ze jestem snobka. Powiem tak, jesli ja zapraszam kogos do siebie w gosci to sie tym kims zajmuje a nie zostanwiam w pokoju samego bo to swiadczy o braku wychowania.
    Tylko nie rozumiem jednego skoro jestesmy tacy zli to po hxxxj nas zapraszaja.
  • izabella1991 15.07.12, 20:43
    Po kiego czorta tak jezdzicie,nie pojmuje...Czy to w Polsce jest obowiazek bywania u rodzicow,tesciow,a nie np.jezdzenia nad jezioro,pod namiot czy robienie 100 razy ciekawszych rzeczy,niz kwekanie nad dzieciakiem..Nie rozumiem takiego ciuckania i cmokania nad bachorem,no az wymiotowac sie chce..To-to wasze czy nie wasze,to co? wlosy ze zlota i oczy z platyny?Miliony takich albo i lepszych jest na swiecie...
  • kseniainc 15.07.12, 20:47
    jaki Ty jesteś gość?Raczej domownik;-p Też nie skakałabym nad synem i jego żoną;-p
    Najwyraźniej tamta dziewczyna może i tłuścioch, ale jest sympatyczniejsza od Ciebie-tak wnioskuję;-p
  • iosellin 16.07.12, 03:27
    Samej nikt Cię nie zostawił - w pokoju był przecież Twój mąż, który chyba nie jest obcym gościem w domu własnych rodziców tylko raczej współgospodarzem. Twoje zachowanie jest bardzo dziecinne (zakładam, że masz więcej niż 20 lat, bo u nastolatki jeszcze bym była w stanie zrozumieć) a obrażanie się, bo teściowa wyszła do innego pokoju pozachwycać się dzieckiem córki (a JAAAA siedzę tu i NIKT się nie zajmuje mną i moim dzieckiem) jest przejawem chorobliwej zazdrości. Masz ze sobą poważny problem i nie piszę tego złośliwie. Wcześniej też się tak zachowywałaś? Bo może to jakaś odmiana depresji poporodowej czy rozregulowanie gospodarki hormonalnej. Jeśli natomiast miałaś tak 'od zawsze' - to współczuję teściom, że trafili na taką synową. Może zresztą dlatego wszyscy wyszli - widzieli Twoje 'muchy w nosie' i nie mieli ochoty dociekać co i czemu się 'jaśnie królewnie' nie spodobało.
  • bana-nka 16.07.12, 08:46
    nie uwazam zebym byla "jasnie krolewna" jestem normalna kobieta. A tesciowa i pozostali domownicy zachowali sie wobec nas niegrzecznie i nie bylo to tylko ostatnim razem bo wczesnije ( jak szwagierka zaczela przyjezdzac do nich , wczesniej byla obrazona bo tesciowei nie toleruja jej meza i powiedzieli , zeby do nich nie przyjezdzal) tez tak bylo. Dla mnie jest to brak kultury i brak szacunku do nas.

    Nie bede tam jezdzic, maz tez nie ma na to ochoty.

    Wszystkie jestescie takie swietoszki a ciekawe jabyscie sie czuli na naszym miejscu, ciekawe czy byscie bylyly takie milutkie jesli tesciowa mialaby wasze dzieci gleboko w dupie. To nie jest przyjemne uczucie.
  • 10iwonka10 16.07.12, 10:04
    A ja cie rozumiem. Przypuszczam ze twoj maz wychowal sie w podobnej atmosferze jesli jego siostra byla zawsze faworyzowana. Teraz powtarza sie to w drugim pokoleniu.

    Tesciowa nie ma klasy i nic na to nie poradzisz. Nawet jesli z roznych powodow woli sie jednego wnuka / plus wiadomo ze ona zawsze bedzie blizej zwiazana z corka niz z toba to nie nalezy tego az tak okazywac.
  • majaa 16.07.12, 11:38
    Zgadzam się z tą wypowiedzią.
    Jeśli Wy z mężem widzicie tę dysproporcję, to i dziecko w końcu zacznie ją zauważać, jak podrośnie. Może faktycznie na razie ograniczcie wizyty u teściów, albo przyjeżdżajcie w innym terminie niż ich córka. Jak teściowie spytają, w czym rzecz, to po prostu powiedzcie im o Waszych obserwacjach. W końcu tu nie chodzi o Was, tylko o dziecko, ich wnuka zresztą.
  • kseniainc 16.07.12, 11:19
    o ile bana-nka chce być kulturna i się nie odzywa w temacie wnuków, o tyle syn chyba z matką może pogadać normalnie, czy nie? Co to za rodzinne podchody?Dziwne zwyczaje;-p
  • afera_stratosfera 16.07.12, 19:27
    nie przebrnęłam przez cały wątek, ale połowa daje mi jasny obraz sytuacji. oboje z mężem zachowujecie się jak dzieci. jak Ci się nie podoba zachowanie teściowej to jej nie odwiedzaj- jaki to problem? masz 5 lat, że musisz do rodziny jeździć?
    inną sprawą jest to, że cały ten problem jest 'z d*py' wzięty. dziecko jest Twoje i to Ty masz obowiązek się nim zajmować, uwaga kierowana przez innych ludzi to już wyłącznie ich sprawa.
  • bana-nka 16.07.12, 21:21
    dziecko jest Two
    > je i to Ty masz obowiązek się nim zajmować, uwaga kierowana przez innych ludzi
    > to już wyłącznie ich sprawa. "

    widac, ze w ogole nie rozumiesz o co chodzi, wiec nie bede tego twojego "wpisu" komentowac :D
  • bana-nka 16.07.12, 21:26
    o ile bana-nka chce być kulturna i się nie odzywa w temacie wnuków, o tyle syn chyba z matką może pogadać normalnie, czy nie? Co to za rodzinne podchody?Dziwne zwyczaje;-p"

    no prosze Cie , bede blagac tesciowa o to zeby kochala swoje wnuczki jednakowo? Niewykonalne.
    A i ja nie mam na cos takeigo ochoty. Nie chce nie musi.
  • mijo81 16.07.12, 22:22
    Daj sobie spokój zawistna babo, ona może sobie faworyzować kogo chce, jej sprawa!!!
  • bana-nka 17.07.12, 09:24
    sama jestes zawistna baba.

    Niech sobie faworyzuje ale niech nie oczekuje, ze bedziemy do niej przyjezdzac, bo jak nie przyjedziey przynajmneij 1x/tydz to sie od razu pyta dlaczego.
  • 10iwonka10 17.07.12, 12:34
    I to jest dobry moment aby jej powiedziec dlaczego......
  • mijo81 17.07.12, 12:49
    bana-nka napisała:

    > sama jestes zawistna baba.
    >
    > Niech sobie faworyzuje ale niech nie oczekuje, ze bedziemy do niej przyjezdzac,
    > bo jak nie przyjedziey przynajmneij 1x/tydz to sie od razu pyta dlaczego.

    I co, ciężko ci buzię otworzyć???
  • wersja_robocza 17.07.12, 09:27
    mijo81 napisał:

    > Daj sobie spokój zawistna babo, ona może sobie faworyzować kogo chce, jej spraw
    > a!!!

    Nieprawda. Faworyzowanie jednych kosztem drugich to robienie krzywdy dziecku. I to jej sprawa.
  • jasna_olera 17.07.12, 11:45
    OJP... nie rozumiem usprawiedliwiania zachowania teściowej..
    jeżeli moja teściowa, w jakikolwiek, nawet najmniejszy sposób okazałaby, że moje dziecko (a tym samym dziecko JEJ syna), jest mniej kochane, cenione, czy gorsze od pozostałych jej wnuków (dzieci pozostałych jej dzieci) - moja noga nie przekroczyłaby progu jej domu. I nie chodziłoby o mnie, lecz o moje dziecko i mojego męża. Faworyzowanie jest krzywdzące - dzieci nie rozumieją czemu są traktowane gorzej, ale doskonale zdają sobie z tego sprawę, czują to. Jest to bolesne - po co narażać się na takie traktowanie?

    Zgadzam się z wersją roboczą.
  • mijo81 17.07.12, 12:55
    Jak narazie to jest krzywdzące dla dumy zawistnej autorki tego tematu
  • mijo81 17.07.12, 12:52
    wersja_robocza napisała:

    > mijo81 napisał:
    >
    > > Daj sobie spokój zawistna babo, ona może sobie faworyzować kogo chce, jej
    > spraw
    > > a!!!
    >
    > Nieprawda. Faworyzowanie jednych kosztem drugich to robienie krzywdy dziecku. I
    > to jej sprawa.

    To niech babci pistolet do łba przystawi i ją zmusi do niefaworyzowania, bo na drodze prawnej nie ma szans
  • kseniainc 17.07.12, 20:53
    Nie mówiłam o Tobie, a o synu Twojej teściowej;-p
    Myślisz, że cały świat się wokół Ciebie kręci;-p
    Komu Ty łaskę bananka robisz?Nikt nie każe Ci stawać w konkury........
    Ale może Twój mąż ma jednak jaja?
  • bana-nka 17.07.12, 15:58
    nie bede tam wiecej jezdzic i tyle, koniec tematu.
  • sid_sid 17.07.12, 17:29
    Rodzina odetchnie z ulgą. :)
  • bana-nka 17.07.12, 17:33
    :D
  • 3.14-roman 17.07.12, 21:08
    Jeżeli Twoja teściowa faworyzowała swoją córkę kosztem Twojego męża, to naturalną koleją rzeczy jest to, że bardziej lubi tamto dziecko niż Twoje. Próbowałaś z teściową jakoś na spokojnie o tym porozmawiać, czy jest to typ osoby, z którą jakikolwiek dialog nie ma sensu?

    --
    http://img195.imageshack.us/img195/1350/rzeucha2.jpg
  • bana-nka 17.07.12, 22:18
    moja tesciowa jest osoba bardzo mila do tej pory bardzo sie lubilysmy ale jak zaczela odstawiactakie cyrki z tym synkeim szwarierki to mi sie odechcialo kontaktow z nia.

    mysle, ze szwagierka cos na mnie nagadala bo wszyscy domownicy tam sa dla mnie jacys dziwni. Podejrzewam, ze chodzi o sprawe z jej mezem i ogolnie ze skandalem jaki wybuchl jak szwagierka zaszla w ciaze z facetem ktorego poznala w necie i jezdzila do niego - efekty, zaszla w ciaze. Ten jej owczesny chlopak nie mial pracy, ogolnie byl leniem patetntowanym do 30r.z nigdzie(!) nie pracowal , dopiero jak zaczeli razem mieszkac to wzial sie za robote.
    Slub brali jak szwagierka byla w 7mc,choc to byla paranoja nie slub nie bede sie nad tym rozwodzic bo to nie o to chodzi. Mianowicie, ja sie troche wtracilam w to wszytsko i chyba o to teraz te pretensje , czego nie rozumiem bo tesciowa i domownicy sami caly czas na nich nagadywali a teraz maja pretensje do mnie , czego szczerze mowic nie rozumiem.
    Tesciowa chcac sie chyba oczyscic z wyrzutow sumienia chce cala wine zloyc na mnie ale ja mam to w dupie.
    Ich ziec nie ma wstepu do ich domu poniewaz wpiexxxxil szwagrowi ( bratu szwagierki) i mimo, ze p[zyszli kiedys tak niby zeby to wszytsko naprostowac to tesciowa zrobila awanture i powiedzial, ze nie chce go wiecej w jej domu widziec.
  • mijo81 17.07.12, 23:13
    Ale ty masz myślenie, do takich intryg rodzinnych idealnie się nadajesz
  • trusia29 17.07.12, 21:21
    A ile Ty masz lat? Bo zachowujesz się jakbyś miała góra 10.... Żenujace
  • wez_sie 17.07.12, 22:06

    --
    jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
    blagam, to dla mnie bardzo wazne.
  • bana-nka 18.07.12, 10:17
    moja tesciowa jest osoba bardzo mila do tej pory bardzo sie lubilysmy ale jak zaczela odstawiactakie cyrki z tym synkeim szwarierki to mi sie odechcialo kontaktow z nia.

    mysle, ze szwagierka cos na mnie nagadala bo wszyscy domownicy tam sa dla mnie jacys dziwni. Podejrzewam, ze chodzi o sprawe z jej mezem i ogolnie ze skandalem jaki wybuchl jak szwagierka zaszla w ciaze z facetem ktorego poznala w necie i jezdzila do niego - efekty, zaszla w ciaze. Ten jej owczesny chlopak nie mial pracy, ogolnie byl leniem patetntowanym do 30r.z nigdzie(!) nie pracowal , dopiero jak zaczeli razem mieszkac to wzial sie za robote.
    Slub brali jak szwagierka byla w 7mc,choc to byla paranoja nie slub nie bede sie nad tym rozwodzic bo to nie o to chodzi. Mianowicie, ja sie troche wtracilam w to wszytsko i chyba o to teraz te pretensje , czego nie rozumiem bo tesciowa i domownicy sami caly czas na nich nagadywali a teraz maja pretensje do mnie , czego szczerze mowic nie rozumiem.
    Tesciowa chcac sie chyba oczyscic z wyrzutow sumienia chce cala wine zloyc na mnie ale ja mam to w dupie.
    Ich ziec nie ma wstepu do ich domu poniewaz wpiexxxxil szwagrowi ( bratu szwagierki) i mimo, ze p[zyszli kiedys tak niby zeby to wszytsko naprostowac to tesciowa zrobila awanture i powiedzial, ze nie chce go wiecej w jej domu widziec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.