• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czy zdrada jest zła? Dodaj do ulubionych

  • 30.07.12, 21:21
    moim zdaniem nie- duzo gorsza jest miłosc(uzaleznia od drugiej osoby czesto osoby o bardzo negatywnych cechach charakteru ) ilez to jest watków o złych zwiazkach z ktorych ciezko jest wyjsc bo sie kocha
    a zdrada to piekny amant urocza kobieta- dlaczego zdrada ma tak negatywny charakter w naszej kulturze- według mnie powinno byc wrecz odwrotnie zdrada powinna scalac zwiazek poniewaz powinien byc on oparty na czyms wiecej niz tylko seks
    --
    szanim = minasz

    www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    Zaawansowany formularz
    • 30.07.12, 21:26
      tak, a badania na nosicielstwo wirusa hiv powinny byc przy okazji refundowane przez NFZ :)
      --
      youtu.be/19eBAfUFK3E
      • 30.07.12, 21:33
        tu sie zgadzamy hehe testy na hiv (slina)powinny byc darmowe a nie kosztowac 200zł
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 30.07.12, 22:27
          Gdzie robiłeś za 200 złotych? Ja robiłam za darmo.
          --
          Jak kiedyś mi się pogorszy, to wykastruję wszystkich, którzy piszą sex zamiast seks.
          • 30.07.12, 22:32
            nie robiłem nie miałem takiej potrzeby
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 30.07.12, 22:39
              Nieograniczone zaufanie do żonki?
              • 30.07.12, 22:43
                z takim załozeniem to wszyscy powinni sie badac podobnie jak na zapalenie watroby i dziesiatki innych chorób-mam nadzieje ze jestes na tyle intel i to robisz:)
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 10:50
              minasz napisał:

              > nie robiłem nie miałem takiej potrzeby

              to skąd pomysł że kosztują 200 zł?
              • 31.07.12, 17:33
                czytałem ostatnio jakis artykuł dlaczego?
                bo nauka mnie interesuje
                było w nim napisane ze koszt testu to około 200zł
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                • 31.07.12, 21:28
                  minasz napisał:

                  > czytałem ostatnio jakis artykuł dlaczego?
                  > bo nauka mnie interesuje
                  > było w nim napisane ze koszt testu to około 200zł

                  nie pytałam dlaczego czytałeś artykuł, ale o to skąd wziąłeś informację że testy nie są darmowe tylko kosztują 200 zł.
                  • 01.08.12, 08:07
                    przeciez napisałem - w artykule była podana orientacyjna cena tego testu ma sline
                    --
                    szanim = minasz

                    www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 30.07.12, 22:28
          A, ze śliny. To jakaś wyższa technika może.
          --
          My eyes are burning!
          • 30.07.12, 22:31
            natemat.pl/322,bedzie-latwiej-walczyc-z-epidemia-aids-testy-sliny-na-obecnosc-hiv-skuteczne
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 19:18
          Testy z krwi są darmowe, więc nie twórzcie problemu.
          • 01.08.12, 08:10
            testy ze sliny mozesz robic w domu np 40 min przed stosunkiem
            krew pewnie w jakims laboratorium - a to chyba kolosalna różnica
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    • 30.07.12, 21:31
      inaczej by sie nie dokonywala.
      • 30.07.12, 21:37
        jakbysmy zyli w komunie czegos takiego by nie było - bo tam kazdy spał z kazdym choc wiele osob było w jakis tam zwiazkach
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    • 30.07.12, 21:33
      to chyba zależy od konstrukcji moralnej osobnik
      --
      Mława jest OK
      • 30.07.12, 21:39
        ale ta konstrukcje moralna narzuciła na kultura- ktora mowi nawet jak bije i dreczy jest podłym chu-jem i du-pkiem nie zdradzaj go w oiekle sie bedziesz smazyc niewiernico je-bana
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 30.07.12, 21:50
          pie-dolisz
          --
          Mława jest OK
        • 30.07.12, 21:56
          chyba o konstrukcje kręgosłupa chodzi-moralnego
          • 30.07.12, 22:05
            to ciekawe co piszesz Panie..sądząc po Pani aktywności na forum towarzyskim....takak matka Teresa z Ciebie co podajesz pomocną dlon tonącym ...ratuj mnie Pani!
            --
            Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
            • 30.07.12, 22:12
              a no widzi Pan jak to pozory myla??
              znam kilku wyspecjalizowanych ratowników ,od nauk pływania,telefony mogę podać,chłopaki zarobia a Pan strachu się pozbędzie:)))) i jak?
              • 30.07.12, 22:14
                kochanie...widzę, ze dzieci już śpią a Tobie goopoty w głowie...weź zeż Ty sie za prace jakąs...cos ugotuj, pozmywaj czy coś w tym stylu...no...
                --
                "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
                • 30.07.12, 22:20
                  widzisz kochanie??
                  no prosze...jakie to miłe, ze ktos tu wreszcie na oczka przejrzał:):)
                  nie musze-wciaz mam ten luksus:)
                  • 30.07.12, 22:27
                    jakie oczka? jakie przejżal? spawałaś kiedyś bez gogli?
                    --
                    Mława jest OK
                    • 30.07.12, 22:31
                      i nie mam potrzeby:):)
                      • 30.07.12, 22:45
                        Szanowna Pani... ja mam... i owszem....i gryzę sobie przedramię...wyrywam wloski z łydek.... myziam brwi, i robię loczki na rzęsach minilokówką z zestawu barbie tropic dream...
                        • 30.07.12, 22:49
                          a to zuch z Pana:)
                          • 30.07.12, 22:49
                            co mam nie być...mama mi kupiła....:)
                            --
                            Mława jest OK
                            • 30.07.12, 22:53
                              :))))))))))))))))))
                              szacun dla mamusi:))
                              • 30.07.12, 22:59
                                Nie podlizuj sie.... i tak masz u niej przesxxane :)
                                • 30.07.12, 23:06
                                  polubi mnie..tak jak Ty zreszta:)
                                  • 30.07.12, 23:10
                                    prędziej Wisła do z Gdańska do Krakowa popłynie ....;.
                                    • 30.07.12, 23:13
                                      pozwol narurze zdecydowac:))
                                      cuda?
                                      • 30.07.12, 23:22
                                        na rurze? a proszszszsz bałdzo...wezmne drina i wygodnie se usiądę....jaką muze proponujesz?
                                        --
                                        Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
                                        • 30.07.12, 23:26
                                          80 m ale ja nie wierze, ze ma az tyle, chyba cos sie im kokickało w liczeniu:)))
                                          mozna zjechac-zarąbiście:) psajue?
                                          • 30.07.12, 23:39
                                            możesz zjechać i pasuje.... a co masz dyżur na 998....? mnie sie nie pali jeszcze.... ale quźwa mam moralniaka...no...weź coć zrób..... no nie moge.... wkurzyła mnie kobieta....no... debil ze mnie..... ide spać....moze jutro będzie lepiej...nie pij tyle.... i chociaż udawaj pożadną a nie tu jakies siu bździu.... patrz ile tu fajnych dziewczyn na poziomie..... noweź matrese np albo to inną francurzeczke....o alpepe nie wspomne.....:|
                                            • 30.07.12, 23:44
                                              o nie..nic nie bede udawac, zadne takie,ja cgce byc taka i tyle i juz:)
                                              spij spokojnie:)oczka :) trenuj:)
                                              • 30.07.12, 23:52
                                                nic nie bede trenował.... mam doła :(
                                                --
                                                Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
        • 31.07.12, 09:14
          Nie zdradzaj go, tylko od niego odejdź:)
          --
          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
          http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
    • 30.07.12, 21:39
      Żebyś Ty chociaż miał kogo zdradzać.
      • 30.07.12, 21:44
        ursyda napisała:
        > Żebyś Ty chociaż miał kogo zdradzać.

        mam kogo.
        tylko aktualnie nie mam z kim
        piszesz sie ?
        • 30.07.12, 21:48
          podobno zdrada zdrady nie jest zdradą.
          Ale owszem jest zła i to bardzo.
          • 30.07.12, 21:53
            viviene napisała:
            > Ale owszem jest zła i to bardzo.

            do tej pory nie zauwazylem.
            ale nie kazdy ma dobry wzrok.
            • 30.07.12, 21:57
              błogosławieni co nie widzieli a uwiezyli:))
        • 31.07.12, 12:23
          Janie, Januszu, Jasieńku
          newa ewa
          Nawet jak byłbyś ostatnim facetem na ziemi
          to poszłabym z żyrafą
          a z tobą nie

          maly.jasio napisał:

          > ursyda napisała:
          > > Żebyś Ty chociaż miał kogo zdradzać.
          >
          > mam kogo.
          > tylko aktualnie nie mam z kim
          > piszesz sie ?
          • 31.07.12, 18:34
            ursyda napisała:
            > Nawet jak byłbyś ostatnim facetem na ziemi
            > to poszłabym z żyrafą
            > a z tobą nie

            Spokojnie.
            Wzialbym Ci na przetrzymanie, bo nie umiesz polowac (chocby z dzida)
            ani rozniecac ognia - by zjesc gotowane.

            A na samej surowiznie np. czarnych jagodach vel malinach - za dlugo wyzyc sie nie da.
      • 30.07.12, 21:46
        no tak mentalnie to z ciebie stare babsko zanurzone po uszy w katolickch bzdurach
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 12:24
          Ale za to niementalnie wyglądam jak Doda!
          minasz napisał:

          > no tak mentalnie to z ciebie stare babsko zanurzone po uszy w katolickch bzdura
          > ch
          • 31.07.12, 17:35
            to super moze kiedys sie przespimy jak bede singem:)
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
      • 30.07.12, 22:09
        Orszulo...to jam Cię chciał wziąć za przyczynę zdradę mej oświadczajć Ci się z uczuć moich a ty mnei pospolicie potraktowałaś jak zwyczajna kobieta zwyczajnego mężczyznę pozostawiając na zarośnietym wzgórku bez zasięgu, tańcząc pośród cyklad świerszowych pólnocnomazowieckiej niziny w nowej sukni na weselu z innym a mnie jeno żal i smutek i katechetka urocza z przydrogą sukeinką komunijna....
        --
        "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
        • 31.07.12, 12:25
          No przecież pozwolilam Ci mnie wielbić.
    • 30.07.12, 21:51
      zaras, czyli zdrada jest lepsza od tej miłości, która ma być lepsza od samego seksu.
      ojesus
      biezwotki nie razbieriosz.

      --
      some some some i some i murder some i some i let go
      • 30.07.12, 21:56
        wadka
        seks
        (zdrada - to nie musi)
        a po hollere milosc do tego mieszasz ?

        Co to - granica na Odrze i Nysie i Bugu - nie chwatit ?
        • 30.07.12, 22:04
          sorej, nie miłość - zwionzek
          radziecki

          --
          out of space
          • 30.07.12, 22:07
            samorzadny niezalezny zwiazek małazenski:))
          • 30.07.12, 22:11
            sixa ciebie to od netu powinni odłaczyc - bo twoj styl pisania moze byłby jeszcze znosny dla 10latka ale pani po 40ce która tak specjanie przekreca słowa jest zenujacy
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 30.07.12, 22:13
              no wiiiisz, ja specjalnie, a Ty nie trafiasz, i kto jes gupi?
              nie ja.


              --
              bumpinx2
              • 30.07.12, 22:16
                niestety jestes głupia-ale głupcy sobie z tego nie zdaja sprawy wiec masz oczywiscie inna wizje hehe
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                • 30.07.12, 22:20
                  hehe

                  (sorry, że tylko tyle, ale więcej i tak nie ogarniesz)

                  --
                  ready2go
                  • 30.07.12, 22:21
                    Moim zdaniem powinnaś się ograniczyć do jednego "he".

                    • 30.07.12, 22:30
                      drugie he było nadmiarowe. trzeba myśleć o wszystkim.


                      --
                      genius
    • 30.07.12, 22:10
      A pytasz jako piękny amant, urocza kobieta czy rogatek ?
      --
      knur.blox.pl
      • 30.07.12, 22:12
        a tu cie zaskocze -teoretyzuje
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 30.07.12, 22:21
          To wiele wyjaśnia
          --
          knur.blox.pl
      • 30.07.12, 22:12
        touché
        :)

        --
        never be mine
    • 30.07.12, 22:12
      Co, jakieś problemy z żoną czy po prostu andropauza?


      --
      Komentuj, nie obrażaj!
      • 30.07.12, 22:14
        co bez wycieczek osobistych nie potrafisz?

        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    • 30.07.12, 22:25
      a gdzie tam, zdrada jest cudowna, łamie się przyrzeczenia, obietnice, śluby, zawodzi się kogoś, kto ofiarował nam miłość!
      Zdrada jest dobra, pozwala za jednym pchnięciem penisa zabić miłość, nadzieję i złudzenia... jest dobra - bo skuteczna - jedno bzykanko i po kłopocie, odchodzi żona, która od lat nam nie odpowiadała, dzieciaki też będą jakby rzadziej pokrzykiwać, i ta cholerna teściowa! - pewnie też się odczepi...
      Zdrada dobra jest!
      --
      tak więc może to i lepiej, że wyszło szydło z wora... niż miałoby tam zostać i uwierać?
      • 30.07.12, 22:29
        przyrzekas cos komus -ale po pewnym czasie tego kogos ktoremu przyrzekałes juz nie ma
        nawet prawnicy jakos to zrozumieli i wprowadzili przedawnienie
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 09:15
          No właśnie, wtedy pakujesz walizki i się zawijasz od niego, a nie robisz boki.
          --
          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
          http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
          • 31.07.12, 09:44
            a jak fajnie gotuije????
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 09:56
              To szukasz kogoś, kto też fajnie gotuje, albo samemu uczysz się fajnie gotować:)
              --
              "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
              http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
              • 31.07.12, 10:04
                nie kazdy lubi gotowac, ciezko znalesc osobe idealna swiat to mozaika -pewnie jakis fragment tej mozaiki tez posiadasz:)
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                • 31.07.12, 10:08
                  To niech idzie na obiad do restauracji:) Trudno, żeby gotowanie partnera determinowało życie:)
                  --
                  "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                  http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
    • 30.07.12, 22:39
      Jak się używa gumek to nie. Bez gumki to tylko ze stałą partnerką można, inaczej to zdrada.
      • 30.07.12, 22:40
        A w delegacji?
      • 30.07.12, 22:46
        a wiesz ze zarazenie przy seksie klasycznym wcale nie jest takie łatwe
        bo nawet jak laska ma hiv to wcale nie musi zarazic(najwieksze niebezpieczenstwo jak jest nosicielem od niedawna)
        duzo gorszy jest seks analna bo łatwiej dochodzi do otarc naskórka
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
      • 31.07.12, 19:20
        Podobno bez penetracji to też zdrada.:)
    • 30.07.12, 22:47
      ja mysle, ze najlepiej jakbys doswiadczyl tego na wlasnej skorze, to wtedy od razu bedziesz wiedzial, czy zdrada jest dobra czy nie
      bo tak, to takie teoretyzowanie, bez sesu
    • 30.07.12, 22:58
      a więc życzę ci, kobiety puszczającej się z każdym dookoła, i wychowywania nie swoich bachorów, rogaczu :)

      choć z tonu wypowiedzi, posiadanie kobiety ci pewnie nie grozi, ;)
    • 30.07.12, 23:34
      Poznałem wiele osób - zdradzających i zdradzanych, które bardzo z tego powodu cierpiały. Chciały zmienić swe decyzje. W takim ujęciu, jak to napisał(a) minasz, może lepiej w ogóle nie mówić o zdradzie, jako spoiwie miłości. Chodzi raczej o wolność wyboru, walkę z uzależnieniem i powolne docieranie do prawdziwych intencji.
      empiro.blox.pl/2012/07/Relacje-jak-obieranie-karczocha.html
    • 30.07.12, 23:52
      Wielka Brytania i Francja zdradziły Polskę w 1939 r. i stało się dużo zła => zdrada jest zła.
    • 31.07.12, 07:50
      To zależy co kto rozumie pod pojęciem zdrada
      czy sam seks z inną sobą to już jest w twojej ocenie zdrada, czy nie?

      w mojej ocenie zdrada dokonuje się w głowie i seks nawet nie musi się z nią wiązać
      i taka zdrada jest zła - bo sprawia ból partnerowi
      jestem zwolenniczką mówienia sobie otwarcie nawet najtrudniejszych rzeczy, zdrada jest oparta na kłamstwie, nikt nikogo nie przywiąże do siebie na stałe, ale można po prostu zachowywać się uczciwie wobec siebie
    • 31.07.12, 07:58
      tak jest zła
      bo zdrada to oszukiwanie i kłamstwo
      jeżeli nie wystarcza Ci jedna partnerka to dlaczego nie poszukasz takiej co zaakceptuje tzw. wolny związek?
      z wypowiedzi wielu kobiet na tym forum można wywnioskować, że takie istnieją

      tymczasem Ty szukasz usprawiedliwienia ...
      • 31.07.12, 08:05
        czym się różni od siebie oszukiwanie i kłamstwo?

        i dlaczego uważasz że to autor wątku szuka usprawiedliwienia? nie zakładasz, że problem może go interesować teoretycznie ?

        • 31.07.12, 08:44
          mozesz kogos oszukac w interesach nie kłamiac np nie podajac mu wszystkich danych o kondycji firmy
          --
          szanim = minasz

          www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
          • 31.07.12, 09:55
            minasz napisał:

            > mozesz kogos oszukac w interesach nie kłamiac np nie podajac mu wszystkich dany
            > ch o kondycji firmy

            jakbyś to nie nazwał nie jest to w porządku
            • 31.07.12, 10:00
              burdel w mieszkaniu tez jest nie w porzadku
              --
              szanim = minasz

              www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
              • 31.07.12, 10:05
                jeżeli wszystkim lokatorom odpowiada burdel to ok, mogą sobie żyć w tym burdelu
                gorzej jak jeden lokator uwielbia porządek, a ten drugi korzystając z jego nieuwagi zamiata śmieci pod dywan czy meble
      • 31.07.12, 09:52
        ja niuczego nie szukam tylko teoretyzuje
        ps
        bardzo sobie ułatwiasz wszystko jest albo czarne albo białe-ja tak nie uwazam
        np ostatnio zobaczyłem ze mam nawet cos wspolnego z macierewiczem
        jestesmy kibicami tego samego klubu hehe
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 10:02
          ok sorry :)

          skoro twierdzisz, że zdrada nie jest zła to spróbuj uzasadnić dlaczego jest dobra ...

          dla mnie osobiście wszystko co się łączy z okłamywaniem czy zatajaniem informacji w związku
          jest złe
          złe jest również działanie, o którym wiemy, że partnerowi się nie spodoba, a pomimo tego działamy w ten sposób za jego plecami, ukrywając to


          • 31.07.12, 10:09
            zdrada moze byc dobra bo moze pozwolic wyjsc z bagna poszerzyc horyzonty - uniezaleznic sie
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 10:11
              komu pozwoli wyjść z bagna?
              zdradzającemu / zdradzającej czy zdradzanej / zdradzanemu?
              • 31.07.12, 10:16
                wszystkim w bagnie siedzi sie razem
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                • 31.07.12, 10:23
                  tylko czasami jedna osoba próbując wyleźć z tego bagna staje na barkach drugiej osoby, ta automatycznie grzęźnie bardziej... :)
    • 31.07.12, 08:41

      cytat z watku pomóżcie(cookkii)
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,137831330,,Pomozcie.html?v=2
      "Chcę odejść, bo jego rodzina mnie niespecjalnie lubi. Poza tym mam już dość chwiejnego życia, przez które niedługo osiwieję. Gdy byłam u rodziców czułam się lepiej byłam szczęśliwa, mogłam spotykać się z przyjaciółmi. Kocham go, on twierdzi, że także mnie kocha, ale jak ten związek wygląda. Tyle razy się rozstawaliśmy, potem się schodziliśmy i dalej jest tak samo."
      --
      szanim = minasz

      www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
      • 31.07.12, 09:06
        minasz napisał:

        >
        > cytat z watku pomóżcie(cookkii)
        > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,16,137831330,,Pomozcie.html?v=2
        > "Chcę odejść, bo jego rodzina mnie niespecjalnie lubi. Poza tym mam już dość ch
        > wiejnego życia, przez które niedługo osiwieję. Gdy byłam u rodziców czułam się
        > lepiej byłam szczęśliwa, mogłam spotykać się z przyjaciółmi. Kocham go, on twie
        > rdzi, że także mnie kocha, ale jak ten związek wygląda. Tyle razy się rozstawal
        > iśmy, potem się schodziliśmy i dalej jest tak samo."

        Nie wiem na ile to ma coś wspólnego z miłością. Ona chyba nie wie jak wyglądają związki bez patologii, zwłaszcza jak jest DDA.
        --
        Jak kiedyś mi się pogorszy, to wykastruję wszystkich, którzy piszą sex zamiast seks.
        • 31.07.12, 09:12
          miłosc jest wtedy jak sie kogos kocha a ona napisała wyraznie
          "Kocham go, on twie
          > rdzi, że także mnie kocha"
          --
          szanim = minasz

          www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
          • 31.07.12, 09:17
            Kocha i krzywdzi? Mhm. Samo gadanie, że się kocha, to jakby nieco za mało:)
            --
            "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
            http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
            • 31.07.12, 09:43
              jak przyszła pani prawnik bedzie tak czytała to moga byc ciekawe wyroki hehe
              proponuje jeszcze raz to zrobic-wtedy penie sie dowiesz ze - ona go kocha
              --
              szanim = minasz

              www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
              • 31.07.12, 09:58
                Ale ja o nim pisałam, nie o niej. A sam fakt, że ona go kocha, to nieco za mało na udany związek i szczęśliwe życie.
                --
                "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                • 31.07.12, 10:07
                  ale ja nie pisze tu o zwiazku tylko o miłosci ze jest zła- ona go kocha i zobacz ile ja to kosztuje
                  --
                  szanim = minasz

                  www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                  • 31.07.12, 10:09
                    Bo on jej nie kocha i ją krzywdzi, tu jest pies pogrzebany. Z takich toksycznych związków się ucieka, a nie tkwi w nich "bo ja go kocham".
                    --
                    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                    • 31.07.12, 10:18
                      ale nie ucieka bo miłosc jest zła i ja trzyma
                      a zdrada mogłaby ja wyzwolic
                      --
                      szanim = minasz

                      www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                      • 31.07.12, 10:21
                        Wyzwolić mogłoby ją znalezienie normalnego faceta, który ją też pokocha, a nie mieszanie sobie w głowie drugim facetem, mało ma zmartwienia z jednym?
                        --
                        "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                        http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                        • 31.07.12, 17:41
                          ma duzo zmartwien ale nie potrafi od niego odejsc i nie odejdzie jezeli czegos nie zrobi
                          --
                          szanim = minasz

                          www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                          • 31.07.12, 19:27
                            Cóż, jej życie.
                            --
                            "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                            http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                            • 01.08.12, 08:26
                              no własnie -ale oczekuje rady na forum to ja jej podpowiadam:)
                              --
                              szanim = minasz

                              www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    • 31.07.12, 08:50
      jesli facet zdradza, to nie jest zla
      a dlaczego? bo takie jest prawo natury.
      mezczyzna musi zmieniac partnerki, a kobieta jesli sie puszcza z jednym i drugim, to znaczy, ze jest cos nie tak z jej psychika.
      --
      jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
      blagam, to dla mnie bardzo wazne.
      • 31.07.12, 08:59
        e nie zgodze sie
        kobiety zawsze sie puszczały takie jest prawo natury
        wybierały kolesia ktory bedzie sie nimi opiekował jest sympatyczny miły i ma kase (zapewni byt potomstwu)ale jak przychodziła owulacja to wyskakiwały do lasu na grzyby- w poszukiwaniu lepszych genów hehe
        ps
        u samców dlatego rozwinał sie narzad wechu np u lwów -wyniuch jak to nie jego i zagryzie
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 09:18
          Co rozumiesz pod pojęciem lepszych genów i dlaczego nie dają się one pogodzić z byciem miłym i dobrze zarabiającym?
          --
          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
          http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
          • 31.07.12, 09:33
            pod pojeciem lepsze geny rozumiem"taki zestaw genów który w opakakowaniu faceta najbardziej podnieca dana kobiete -ewentualnie najbardziej z nim by chciała miec dziecko"

            -+
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 09:59
              A dlaczego miły, sympatyczny i dobrze zarabiający nie może podniecać i być dobrym kandydatem na ojca?
              --
              "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
              http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
              • 31.07.12, 10:15
                podobno tak jest ze ci co chca zaplesc gniazdko to maja gorsze geny(ci z lepszymi mysla o tym ale w pozniejszym wieku)
                z pieniedzmy to w pewnym sensie nadużycie bo w zasadzie wiecej adrenaliny to wieksze zarobki np na giełdzie ale z drugiej strony rozrywkowy tryb zycia jest bardzo kosztowny
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                • 31.07.12, 12:29
                  Ale z ciebie chłopski filozof minasz. Tyle pierdół napisać w jednym wątku to rzadkość.
                  • 31.07.12, 12:37
                    proponuje zebys sie wy7kazał i udowodnił naukowo wszedzie tam gdzie napisałem bzdury
                    pewnie gdzies tam napisałem boi faktycznie watek sie bardzo rozrosł hehe
                    --
                    szanim = minasz

                    www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 09:35
          zartuje przeciesz, bosz
          mam w d.pie, to kto kogo zdradza i z kim i dlaczego
          --
          jesli wejdziesz w moja wizytowke, to zostaw po sobie slad w postaci kropki.
          blagam, to dla mnie bardzo wazne.
    • 31.07.12, 09:14
      Ja nie lubię określenia "zdarda" rozumianego wąsko jako "sypianie z kimś poza stałym partnerem". Wolę "nielojalność". Samo to, że facet się pobawi z inną laską mnie nie rani - raniłoby, gdyby złamał ustalone zasady albo mnie okłamał. Bez znaczenia, czy w kwestiach seksualnych, czy innych. A to, jakie zasady są ustalone w danym związku to inna sprawa, mocno indywidualna. W każdym razie nie zgadzam się, że zdrada seksualna to najgorsze, co można komuś w związku zrobić. Jest wiele gorszych rzeczy...
      • 31.07.12, 09:39
        słowo jak słowo- mogłem oczywiscie napisac zupa i odpowiednio je zdefiniowac ale byłoby to srednio rozumiane dla nie wczytujacych sie forumowiczów

        mozemy tez oczywiscie inaczej to słowo zdefiniowac i porozmawiamy wtedy szerzej ewentualnie o czym innym
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 10:17
          No nie chodzi o samo słowo, rozwinęłam to jak umiałam ;) Zła nie jest poligamiczna natura sama w sobie. Złe jest podkładanie ludziom świni, wszystko jedno czy ludźmi tymi są żony, narzeczone, mężowie, misiaczki, psiapsiółki czy kolega z wojska, no... Przynajmniej taka jest moja filozofia życiowa.

          I piszę to jako osoba o naturze poligamicznej, która się przy tym uważa za lojalną i w najgłębszym sensie tego słowa - wierną. Ba - i kochającą i kochaną i wcale z tego powodu nieposzkodowaną przez los. Bo z tym demonizowaniem miłości to się też nie zgadzam - ale tutaj tez moja definicja jest ździebko zbyt skomplikowana. Ludzi się nie da mieć na własność i żadna miłość nie może być usprawiedliwieniem podejmowania tego typu prób.
          • 01.08.12, 08:33
            a tak szczerze ile razy okłamałas swojego faceta?
            bo mnie zona chce wkrecac na rozne sposoby przewaznie sie nie daje ale napewno iles razy jej wychodzi
            tylko frajerzy nie kłamia
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    • 31.07.12, 09:43
      zdrada zawsze jest zła.. nikt nie każe Ci tkwić w jednym związku zwłaszcza beznadziejnym. Możesz zmieniać partnerów, w tym roku ta w przyszłym następna. Ale zdrada jest zła, bo jak sam napisałeś związek powinien być oparty na czymś więcej niż tylko seks..
      • 31.07.12, 09:46
        ale jak zwiazek jest bardzo głeboki i udany to raczej zdrad nie ma bo i po co
        zdrady pewnie w 90% sa zwiazkach ktore udane nie sa - a soie w nich jest z jakiegos powodu
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 09:53
          minasz napisał:

          > ale jak zwiazek jest bardzo głeboki i udany to raczej zdrad nie ma bo i po co

          Nie po co, tylko z jakiego powodu. A powodem może być np. właściwy człowiekowi pociąg płciowy, który nie jest ograniczony do jednej osoby i wbudowane genetycznie dążenie do "rozsiewania" genów.
          • 31.07.12, 09:58
            jak sie jest zakochanym to sie inaczej widzi swiat-(prosciej) inne sa brzydkie
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 10:02
              Tak, ale stan zakochania trwa średnio 3 lata. Po tym okresie organizm przestaje produkować hormony, które odpowiadają za proste widzenie świata. Na biologię nie ma siły. ;-)
              • 31.07.12, 10:57
                > Tak, ale stan zakochania trwa średnio 3 lata. Po tym okresie organizm przestaje
                > produkować hormony, które odpowiadają za proste widzenie świata. Na biologię n
                > ie ma siły. ;-)

                a co Ty pleciesz! Ja wciąż mam motyle (a nie ćmy!) w brzuchu jak pomyślę o moim mężu.
                • 31.07.12, 11:05
                  anna_sla napisała:

                  > a co Ty pleciesz! Ja wciąż mam motyle (a nie ćmy!) w brzuchu jak pomyślę o moim
                  > mężu.

                  Zauważyłaś, że napisałam "średnio 3 lata"? Ty jesteś przypadkiem powyżej 3 lat, ale są przypadki, w których ten stan trwa 3 miesiące. ;-)
                • 31.07.12, 11:06
                  No ja też. Ale nie sprzeczaj się, stokrotka ma rację. Nawet jak nie ma racji. Tak już ma, od urodzenia :).


                  --
                  Komentuj, nie obrażaj!
                  • 31.07.12, 11:14
                    przeciez.wiem napisała:

                    > No ja też. Ale nie sprzeczaj się, stokrotka ma rację. Nawet jak nie ma racji. T
                    > ak już ma, od urodzenia :).

                    Ty też nie rozumiesz pojęcia średniej? ;-) i tak od urodzenia? ;-D
                    • 31.07.12, 11:21
                      No dobra, z tym ping-pongiem to na igrzyska zmykaj, a teraz dawaj te swoje badania, z których wyszła Ci ta "średnia 3 lata".

                      • 31.07.12, 11:35
                        Zaczynasz kolejny set tego pig-ponga? ;-)

                        Nie mnie wyszła ta średnia tylko psychologom zajmującym się zjawiskiem miłości. Pytaj o dane Wojciszke albo Sternberga. Ja przy 3 latach nie będę się upierać. Może ta średnia wynosi 5 lat, a może 2,5. Tego nie wiem. Wiem natomiast, że faza namiętności w większości związków ma dość krótkie życie w porównaniu z długością dorosłego życia człowieka.
                        • 31.07.12, 11:45
                          No wybacz, ale to Ty postawiłaś tezę o wygasaniu namiętności po "średnio 3 latach", udowodnij ją, proszę o jakiś link do badań, nie mam czasu na szukanie.
                          • 31.07.12, 11:57
                            Nie odczuwam potrzeby udowadniania, że ta średnia wynosi 3 lata. Zresztą napisałam, że nie wiem, ile ta średnia dokładnie wynosi. Jestem natomiast pewna, że ta średnia jest krótsza niż 10 lat i tego też nie mam zamiaru udowadniać. A ty masz jakąś tezę odnośnie długości "namiętnej" fazy związku?
                            • 31.07.12, 12:00
                              Proszę:
                              "Stan zakochania wiąże się z podwyższonym poziomem fenyloetyloaminy (PEA) i dopaminy, powstaniem nowych pętli neuronalnych oraz reakcjami fizjologicznymi na osobę, w której jesteśmy zakochani takimi jak pocenie się dłoni, przyśpieszone bicie serca (wynik działania adrenaliny). Te same reakcje wywołuje strach i stres. W nieco ponad połowie przypadków poziomy hormonów wracają do normy w ciągu 3-8 lat (choć mogą również wcześniej) od momentu podwyższenia. W pozostałych przypadkach pojawia się nowy stan równowagi, za który odpowiada oksytocyna, wazopresyna i serotonina, a który można określić jako przywiązanie."
                              --
                              "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                              http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
        • 31.07.12, 10:02
          Jak się jest w nieudanym związku, to można tylko do siebie mieć pretensje, a nie tłumaczyć nim zdrady.
          --
          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
          http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
          • 31.07.12, 10:07
            sundry napisała:

            > Jak się jest w nieudanym związku, to można tylko do siebie mieć pretensje,

            I wszystko stało się proste! ;-)
            • 31.07.12, 10:11
              Niestety mało kto chce tę prostotę przyjąć do wiadomości:)
              --
              "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
              http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
              • 31.07.12, 10:21
                No to jednak nie jest tak proste! ;-)
                • 31.07.12, 10:25
                  Jest, ale ludzie sobie lubią komplikować życie, co by nudno nie było:)
                  --
                  "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
                  http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
                  • 31.07.12, 10:29
                    To co dla kogoś jest proste, zawiłe może być dla innych. Nie ma przepisu na prostotę na tym świecie. Może na tamtym jest. ;-)
        • 31.07.12, 10:54
          to jest pewnie różnica postrzegania sprawy. Dla mnie udany związek to podstawa egzystencji. Jeśli mój związek nie byłby udany, nie tkwiłabym w nim bez względu na to ile mam dzieci i czy potrafię je wykarmić. Ja zawsze znajdę wyjście z sytuacji nawet jeśli wymagałoby bardzo dużego poświęcenia... Nie potrafiłabym żyć z kimś kto wiem, że mnie zdradza i ja sama również nie potrafiłabym ciągnąć ten związek gdybym zdradziła. Święta nie jestem i zdarzyło mi się zdradzić mojego wtedy narzeczonego. Następnego dnia wyprowadziłam się, bo skoro byłam do tego zdolna to znaczy, że nasz związek nie jest udany i wyjechałam 160km dalej... Ja nie potrafię funkcjonować w "nieudanym" związku i dla własnego zdrowia psychicznego kończę ten związek. Raz jedyny tylko "tkwiłam" w takim nadal, bo chodziło o bezpieczeństwo moje i moich wtedy nienarodzonych dzieci. Nie wyprowadził się, mimo spakowanych przeze mnie walizek, nie poszedł do pracy tylko mnie pilnował mimo mojej nienawiści do niego, bo ja dostałam takiej schizy, że nie chciałam urodzić jego dzieci, które nosiłam w brzuchu. Straciłam równowagę psychiczną.
          • 31.07.12, 17:32
            oczywiscie masz racje ze udany zwiazek to podstawa-:)
            czyli mieszkasz w łodzi :)
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 21:52
              Nie mieszkam w łodzi, dlaczego miałabym??
              • 31.07.12, 22:02
                160km od warszawy
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                • 01.08.12, 22:09
                  nie.. jestem z dolnośląskiego...
    • 31.07.12, 09:45
      Jak zdrada może być zła, skoro jest zgodna z naturą? Przecież tak wielu ludzi chce powrotu do natury i jej praw. ;-)
      • 31.07.12, 09:56
        nawet sie zastanawiałem czy zdrada nie jest zwiazana z neolitem i z przywiazaniem do ziemi
        co ciekawe wspołczesny swiat staje sie coraz bardziej z powrotem swiatem koczowników :)
        wiec beda coraz wieksze roznice miedzyt ludzmi z 2 swiatów wspoczesnymi neolitowcami i koczownikami(choc moga mieszkac dom w dom:)
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 10:05
          minasz napisał:

          > nawet sie zastanawiałem czy zdrada nie jest zwiazana z neolitem i z przywiazani
          > em do ziemi

          Przywiązanie do ziemi, jak chłopi pańszyźniani. Ci to musieli być rozpustnikami! ;-) przestań się lepiej zastanawiać. ;-)
          • 31.07.12, 10:20
            nie zrozumiałas- chodzi o zdrade jak ona wygladała wczesniej a jak od neolitu
            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 10:23
              Wybacz, nie nadążam za twoimi błyskotliwymi myślami! ;-) A masz jakieś dane na temat tego jak to wyglądało do i od neolitu?
              • 31.07.12, 10:31
                neolit wiaze sie z przywiazaniem do ziemi a wiec ze zmiana stylu zycia z koczowniczego na stateczny generuje to zupełnie inna wizje swiata- warto zauwazyc ze wraz ze wzrostem przemieszczania sie wspólczesnych nomadów wzrasta liczba kontaktów seksualnych (zdrada ma juz inny wymiar) dlaczego wiec przed okresem neolitu kiedy ludzie nie prowadzili osiadłego trubu zycia nie maioło by byc podobnie?
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                • 31.07.12, 10:42
                  minasz napisał:

                  > neolit wiaze sie z przywiazaniem do ziemi a wiec ze zmiana stylu zycia z koczow
                  > niczego na stateczny generuje to zupełnie inna wizje swiata- warto zauwazyc ze
                  > wraz ze wzrostem przemieszczania sie wspólczesnych nomadów wzrasta liczba konta
                  > któw seksualnych (zdrada ma juz inny wymiar) dlaczego wiec przed okresem neolit
                  > u kiedy ludzie nie prowadzili osiadłego trubu zycia nie maioło by byc podobnie?

                  Mój drogi, zacięcie naukowe masz, ale powinieneś najpierw poczytać o okresie przedneolitycznym, a potem wyciągać wnioski. Ówcześne grupy nomadów, żyły całkowicie inaczej niż momadzi współcześni. Wtedy przemieszczała się cała grupa na terenach bardzo słabo zaludnionych, więc było całkowicie inaczej niż we współczesnym świecie (kontakty pomiędzy grupami były utrudnione). A wymiana genów odbywała się w tamtych czasach albo poprzez pokojową wymianę kobiet, albo poprzez branie jeńców. O zdradach w obrębie grupy plemiennej przed i po neolicie nie wiemy nic.
                  • 31.07.12, 12:17
                    a skad masz takie informacje?
                    i jakiego terenu dotycza mam nadzieje ze nie z jakiejs ksiazki o paleolicie na ziemiach polskich
                    tylko masz informacje jak to wygladało w afryce czy w azjii i na tej podstawie to napisałas
                    --
                    szanim = minasz

                    www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                    • 31.07.12, 12:23
                      Wyobraź sobie, że istnieją naukowcy, którzy zajmują się archeologią i innymi dziwnymi badaniami. I wyobraź sobie, że ludzie nie od razu zaludnili Ziemię, nie od razu wynaleźli rolnictwo, nie od razu zbudowali miasta i że grupa plemmienna trudniąca się zbieractwem i łowiectwem musiała mieć do dyspozycji odpowiednio rozległy teren, by przetrwać.
                      • 31.07.12, 17:28
                        rozumiem ze jestes po archeologii i pracujesz w zawodzie aby mnie pouczyc :)
                        ale z drugiej strony zarzucasz mi ze nie mam pojecia- a to dziwne bo np jak juz jestesmy przy rolnictwie to przeciez wielokrotnie pisałem o neolicie i z przypadajacym na ten okres poczatkiem osiadłego trybu życia(było to oczywiscie zwiazane z rolnictwem) wczesniej była epoka koczowników



                        trudniąca się zbieractwem i łowiectwem musiała mieć do dyspozycji odpowiednio
                        > rozległy teren, by przetrwać.
                        z tego co wiem w ciagu jednego dnia mozna było zdobyc tyle miesa aby wystarczyłoby na tydzien po za tym było łowiectwo

                        a wiec uwazam ze albo nie miałas z archeologia wiele wspolnego albo zajmowałas sie np rzymem a twoja wiedza na temat pradziejów na swiecie moze byc praktycznie zadna
                        --
                        szanim = minasz

                        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                        • 31.07.12, 17:55
                          minasz napisał:

                          > rozumiem ze jestes po archeologii i pracujesz w zawodzie aby mnie pouczyc :)

                          A czy dopuszczasz do swojej głowy możliwość zapoznawania się z wynikami pracy naukowców przez nienaukowców? ;-)

                          > ale z drugiej strony zarzucasz mi ze nie mam pojecia- a to dziwne bo np jak juz
                          > jestesmy przy rolnictwie to przeciez wielokrotnie pisałem o neolicie i z przyp
                          > adajacym na ten okres poczatkiem osiadłego trybu życia(było to oczywiscie zwiaz
                          > ane z rolnictwem) wczesniej była epoka koczowników

                          Ty chyba zapominasz, o czym sam napisałeś. To ci przypomnę - napisałeś o podobieństwach koczowniczego życia do neolitu i współczesnego "koczownictwa" ludzi żyjących w dużych społecznościach a nie w grupach plemiennych rozrzuconych na dużym obszarze. ;-)

                          > z tego co wiem w ciagu jednego dnia mozna było zdobyc tyle miesa aby wystarczył
                          > oby na tydzien po za tym było łowiectwo

                          A skąd to wiesz? A po za czym było łowiectwo? Łowiectwo to przecież dopadanie zwierzyny. ;-)

                          > a wiec uwazam ze albo nie miałas z archeologia wiele wspolnego albo zajmowałas
                          > sie np rzymem a twoja wiedza na temat pradziejów na swiecie moze byc praktyczni
                          > e zadna

                          Dobrze, że twoja wiedza na temat pradziejów jest znaczna i ugruntowana solidnym badaniem tematu. ;-D
                          • 31.07.12, 18:21
                            Ty chyba zapominasz, o czym sam napisałeś. To ci przypomnę - napisałeś o podobi
                            > eństwach koczowniczego życia do neolitu i współczesnego "koczownictwa"
                            a czytac potrafisz??

                            "neolit wiaze sie z przywiazaniem do ziemi a wiec ze zmiana stylu zycia z koczowniczego na stateczny"

                            jezeli chodzi o koczowniczy styl zycia to chodziło mi o przemieszczanie zarówno paleolicie jak teraz- od okresu neolitu ludzie sie zdecydowanie mniej przemieszczali bo byli przywiazani do ziemi
                            co do łowiecta to zwykły byk-chodziło o połow ryb

                            co do mojej wiedzy juz sie zorientowałem ze w stosunku do mnie masz znikoma wiedze o pradziejach jak w ogole taka posiadasz
                            --
                            szanim = minasz

                            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
                            • 31.07.12, 18:26
                              minasz napisał:

                              > co do mojej wiedzy juz sie zorientowałem ze w stosunku do mnie masz znikoma wie
                              > dze o pradziejach jak w ogole taka posiadasz

                              Najważniejsze to mieć dobre samopoczucie i wiarę we własną wiedzę, nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi. Gratuluję! ;-)
                              • 01.08.12, 02:12
                                to sie sprawdzmy sa tu pewnie na forum jacys archeolodzy wiec moga nas sprawdzic mam nadzieje ze bezstronie
                                --
                                szanim = minasz

                                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    • 31.07.12, 10:10
      Jest zła.
      Wszystkim zdradzaczom życze bycia (perfidnie) zdradzanym.
    • 31.07.12, 10:13
      miłośc z chorobliwym uzależnieniem od drugiej osoby.

      A co do zdrady i jej postrzegania. Zacznijmy od tego, ze zdradato wcale nie tylko seks, albo nie zawsze. Zdarzają się ludziom skoki w bok po prostu z checi na seks, ale zdarzają i romanse z całym zaangazowaniem uczuciowym.


      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
      • 31.07.12, 10:26
        miłosc definicja"chorobliwym uzależnieniem od drugiej osoby"
        mysle ze w miare poprawnie zdefiniowałas miłosc bo wszak jest ona podobna to wirusa
        nawet antybiotyki nie działaja zmienia memy co moze powodowac mutacje genów
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 10:30
          minasz napisał:

          > miłosc definicja"chorobliwym uzależnieniem od drugiej osoby"
          > mysle ze w miare poprawnie zdefiniowałas miłosc bo wszak jest ona podobna to wi
          > rusa
          > nawet antybiotyki nie działaja zmienia memy co moze powodowac mutacje genów

          Myślę, że interpunkcja to przydatna rzecz. ;-)
        • 31.07.12, 11:18
          to, co opisujesz jako miłośc było kiedyś okreslane w psychologii jako "stan ostrego zakochania" . Jest to stan emocjonalny (wywołany konkretnymi reakcjami chemicznymi), który przypomina stan odurzenia. Wiekszosc ludzi z wiekiem i doświadczeniem uczy się nad nim panować. Dlatego m.in. zwiazane z takim stanem zachowania np. nastolatków zwykle kwitowane są pobłażliwym uśmiechem i myslą lub mową "przejdzie mu/jej", a analogiczne u ludzi dojrzałych budzą śmiech, zazenowanie albo przerażenie.

          Nie mniej treśc pod tytułem "przejdzie jej/mu" jest całkowicie uzasadniona, bo normalnie reagujący organizm ludzki "odurzywszy się" takim stanem zaczyna go wyciszać. Jest to czysto obronna reakcja organizmu, dla którego stan taki jest choć poczatkowo odczuwany, jako miły, wycieńczający.
          Tak samo, jak każdy stan ostry typu euforia, czy czarna rozpacz np. Normalnie funkcjonujący człowiek, którego spotka naprawdę wielkie szczescie najpierw jest włąsnie w stanie euforii, ale potem przechodzi ona w radośc, a nastepnie zwyczajne zadowolenie. Takie samo stopniowanie uczuć tyczy się uczuć negatywnych, np. rozpaczy, nienawisci itd.
          Jesli czas mija, a odczuwana emocja nie słabnie wcale to jest to znak, że coś jest nie tak
          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
          • 31.07.12, 12:35
            Nie mniej treśc pod tytułem "przejdzie jej/mu" jest całkowicie uzasadniona, bo
            > normalnie reagujący organizm ludzki "odurzywszy się" takim stanem zaczyna go wy
            > ciszać. Jest to czysto obronna reakcja organizmu, dla którego stan taki jest ch
            > oć poczatkowo odczuwany, jako miły, wycieńczający.

            ale sekunde zapomniałas o jednym ze ten stan ma wpływ na organizm co powoduje jego zmiane zatem jak "przejdzie" to juz bedzie to inny organizm

            Jesli czas mija, a odczuwana emocja nie słabnie wcale to jest to znak, że coś j
            > est nie tak

            jesli czas mija a emocje nie słabna oznacza to ze moze ma jeszcze mozliwosc wzrostu np ktos ciagle o tym mysli i łaczy to sie z innymi rzeczami wtedy jedną emocje wywołuje wiele rzeczy moze byc tez sytuacja ze utrzymuje sie na podobnym poziomie w ten sam sposób co poprzedni
            -problem jest taki ze aby to pokonac organizm moze miec 2 wyjscia albo zanik pamieci albo smierc


            --
            szanim = minasz

            www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
            • 31.07.12, 23:30
              minasz napisał:

              >
              > ale sekunde zapomniałas o jednym ze ten stan ma wpływ na organizm co powoduje j
              > ego zmiane zatem jak "przejdzie" to juz bedzie to inny organizm


              ależ nie, ludzki (nie tylko) organizm ma spore zdolnosci regeneracji, wiec kiedy wykańczający go stan ustnie jest spora szansa dla powrotu do normy.

              >
              > jesli czas mija a emocje nie słabna oznacza to ze moze ma jeszcze mozliwosc wzr
              > ostu np ktos ciagle o tym mysli i łaczy to sie z innymi rzeczami wtedy jedną em
              > ocje wywołuje wiele rzeczy moze byc tez sytuacja ze utrzymuje sie na podobnym p
              > oziomie w ten sam sposób co poprzedni
              > -problem jest taki ze aby to pokonac organizm moze miec 2 wyjscia albo zanik p
              > amieci albo smierc


              Niekoniecznie. Piszesz tak, jakby z trudnych sytuacji nie było już wyjscia. Tymczasem nauka temu przeczy. Z wielu uzaleznien mozna się uwaolnić jesli sie po pierwsze chce. Zwykle terapia w tym pomaga, ale jest cały szereg ludzi, którym w niektórych uzależnieniach szczegolnie takiuego typu pomaga uswiadomienie sobie tychze uzaleznień i wskazanie sposobów wlki z nimi.
              >
              >


              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
              • 01.08.12, 02:14
                ależ nie, ludzki (nie tylko) organizm ma spore zdolnosci regeneracji, wiec kiedy wykańczający go stan ustnie jest spora szansa dla powrotu do normy.
                alez nie moja droga :)
                nawet po rozmowie ze mna juz jestes kim innym oczywiscie w małym stopniu

                :)
                --
                szanim = minasz

                www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
    • 31.07.12, 11:12
      Zdrada to nie tylko seksualność, ale też psychika. Osłabia więzi psychiczne. Sam seks nie jest problemem na tyle dużym żeby krzywdzić kogoś innego niż zdradzany partner. Gorzej gdy pojawiają się dzieci - to jest dla nich dramat, kończy się im świat. Co do zdradzanych - często późnij już nie potrafią stworzyć normalnego związku, są podejrzliwi, boją się, że ktoś ich wykorzysta.

      Patrzeć z własnej (zdradzającego) perspektywy nigdy nie będzie ona czymś złym, wręcz przeciwni. Gorzej z osobami zdradzanymi - czują się zagrożone, samotne, boją się rozpadu czegoś, na co pracowały czasami całe życie.

      Nawet nie chce mi się tego tłumaczyć, bo dla mnie to oczywiste. Żeby to zrozumieć trzeba mieć chociaż minimum empatii.

      A zdrada na złość, bo jest źle? Ok, ale moim zdaniem w takiej sytuacji już przed zdradą nie było miłości, a związki bez niej chyba nie warto się męczyć. Czyli e takim przypadku najpierw rozstanie, później zdrada.

      Mogę się wypowiedzieć jako osoba, która prawie zdradziła. Oczywiście ta niby zdrada umocniła nasz związek. Ale za parę tygodni znowu było źle. W końcu zakończyliśmy farsę, bo zdaliśmy sobie sprawę, że łączy nas po prostu tylko potrzeba bycia przy kimś i akurat czasami udaje nam się do siebie dopasować. Niestety potrzeba bycia przy kimś to ani nie miłość ani nie gwarant udanego związku.

      Kochanego faceta, przy którym jest mi dobrze nie zdradziłabym. Nawet obecnego faceta, który ma sporo wad bym nie zdradziła. Najpierw wolałabym zerwać.
      • 31.07.12, 12:40
        zalezy w jakich domach sa dzieci wychowywane znam wiele zwiazków gdzie ludzie zyja ze soba tylko weekendowo wiec akurat dla dzieci z takich domow rozwód nie bedzie tak straszny jak dla dzieci z domow tradycyjnych
        --
        szanim = minasz

        www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo&feature=BFa&list=PLEB275EAB216B1623&lf=mh_lolz
        • 31.07.12, 12:48
          Nie miałam na myśli rozwodu ale samą świadomość zdrady, złej sytuacji w związku rodziców, posiadania tatusia babiarza lub mamusi, która się puszcza, wytykanie palcami. Po prostu gdy spokój i sielanka dziecka zmienia się w niepokój i obawy, poczucie bycia również zdradzonym. Poza tym dzieci na ogół i tak wszystko wyolbrzymiają i są bardzo zazdrosne.

          Znam dorosłych już ludzi, którzy nienawidzą swoich rodziców za zdradę i do tej pory się do nich nie odzywają, sami nie chcą się wiązać.
          • 31.07.12, 12:52
            Co do dorosłych, którym rodzice rozwalili dzieciństwo: bliska mi osoba ma przyrodni rodzeństwo, które kocha (choć niby nie powinna) za to do tego stopnia nie lubi ojca (bo skrzywił matkę, a matka przez to krzywdziła ją), że nie jest w stanie ani odwiedzić go w szpitalu jak choruje, ani przywitać się z nim nawet na ulicy.
    • 31.07.12, 12:28
      jest zła i to bardzo zła!!!!!!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.