Dodaj do ulubionych

co dalej robić ze swoim zyciem?

IP: 195.85.227.* 01.07.04, 16:56
Ech...Nie wiem co mam robić w swoim życiu. Jestem na tym etapie, z epowinnam
podjąć jakąś ważną życiową decyzję, a nie wiem jaka. Chyba sie boję. Właśnie
kończę studia..Mam chłopaka od 5 lat..Ale:
- w pracy źle..chyba mnie zwolnią z końcem wakacji.
Marzyły mi się podyplomowe w innym kierunku, chciałam podszkolić angielski.
No tak, ale jak stracę pracę to mogę pomarzyć o podyplomówce, jezykach..i
innych sprawach. Ponieważ nie będe miała pieniedzy na to..tym bardziej na
utrzymanie. Mieszkam z mama i to ja praktycznie utrzymuję cały dom. Nie chę
być na łasce chlopaka. Mimo iz studiuję finanse to nie pracowałam w tym
kierunku. Tylko jak to często bywa...sekretarka. Nie chcę reszty zycia
spedzić jako asystentka-sekretarka-recepcjonistka i podawac kawkę, przełączac
rozmowy, i śledzic spotkania szefa;-(. Wiem, ze moze mam zbyt wygórowane
wymagania, ale chcialabym liznąć tego o czym sie uczyłam. Ale skoro nie mam
doświadczenia - to nikt mnie nie zatrudni!! Poza tym angielski - jest sredni!
Myślałam, ze jak mnie zwolnia wyjadę do pracy za granicę i tam szybciej
podszkole język! ale...czy znajde pracy skoro wszyscy sie pchaja do
Anglii???? Poza tym boję się...Boje sie, ze mnie "on" zostawi, ze sobie nie
poradzę a wtedy destrukcyjna mama powie - a nie mówilam!!!! (bo ona zawsze
wie najlepiej, a ja robię wszystko źle i moje decyzje są złe)
Jest mi ciężko..Nie wiem co robić..co mysleć.
Wiem ze inni mają większe problemy
ale..własnie kończę szkołę, tracę pracę..i co..dołączę do grona bezrobotnych;-
(( ja tak nie chcę;-( O innym zyciu marzyłam..
Czy ktoś mi doradzi...Co byscie zrobili na moim miejscu??
Edytor zaawansowany
  • lena_zienkiewicz 01.07.04, 17:07
    nie ma o czym dyskutować, tu nie ma przyszłości, trzeba tylko zebrać w sobie
    tyle odwagi by pozwoliła nam na postawienie pierwszego kroku.
  • Gość: Fifka IP: 195.85.227.* 01.07.04, 17:19
    a co z pracą? czy znajdę? A co z nim?..tyle jest pytan, strachu, wątpliości;-(
  • lena_zienkiewicz 01.07.04, 17:29
    musicie porozmawiać, jeśli chcecie być razem, planujecie jakąś przyszłość to
    nie ma sensu żebyście cierpieli z powodu kretyńskiej sytuacji jaka jest u nas w
    kraju.Ja od czterech lat żyję w związku na odległość, jestem tutaj a moja druga
    połowa wyjeżdża każdego roku na kilka miesięcy do pracy za granicę.Czekam tylko
    na skończenie studiów i walę to, pakuję się i wyjeżdżam.Przepraszam,
    wyjeżdżamy.Wszyscy razem.
  • Gość: Fifka IP: 195.85.227.* 01.07.04, 17:37
    "on" tez mnie namawia do wyjazdu. Twierdzi, ze inaczej bede miała przez całe
    zycie pretensje ze nie spróbowałam...Po prostu chyba musze sama sobie to włożyc
    do głowy! Ale mam tutaj tylu przyjacół...i tam wszytsko zaczynac od nowa, gdzie
    moj dyplom nic nie jest wartr;-(
  • lena_zienkiewicz 01.07.04, 17:50
    no to skoro i twój facet cię namawia,to znaczy że koniecznie musisz wziąść się
    w garść, zastanowić i podjąć decyzję :-)
    Ja też mam tutaj przyjaciół, mam tutaj pracę, mam sześcioletnią córcię, której
    napewno z początku ciężko będzie się rozkręcić zagranicą.Studiuję i nie wiem
    czy mój dyplom kiedykolwiek mi się przyda.A mimo tego jestem już zdecydowana i
    tyle.
    Pozodzenia, przemyśl sobie wszystko i bez względu na podjętą decyzję bądź silna-
    wszystko się uda:)
  • Gość: Fifka IP: 195.85.227.* 01.07.04, 17:54
    Dziekuje bardzo za słowa otuchy! Muszę się wziąć za siebie i wszystko w swojej
    główce poukładać, obmysleć jakąś strategię na dalsze życie!
    Pozdrawiam!
  • Gość: tex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 19:25
    Masz dwa wyjścia: zostać albo wyjechać. Tak w jednej jak w drugiej sytuacji
    musisz rozważyć wszystkie okoliczności za i przeciw. Jeśli tylko możesz liczyć
    na wsparcie ze strony swojego chłopaka - przynajmniej w początkowym okresie
    pobytu za granicą - to sądzę, że opcja wyjazdowa zwycięży.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka