Dodaj do ulubionych

co jecie na sniadanie?

17.09.12, 13:54
co jecie na sniadanie?
sniadanie to kontrowersyjny posilek.
jednemu wystarcza papieros i kawa (a pozniej na noc obrzera sie kielbasa i zpaija mlekiem), innemu tylko papieros, a jeszcze kto inny musi zjesc kotleta z podsmazanymi ziemniakami.

mnie babcia nie wypuszcza z domu bez sniadania (no chyba ze ide po zakupy na sniadanie, to wtedy na tczo).
ja np. lubie jajecznice, serek, zapiekanki albo zapiekane parowki cielece z serem.
minimum to kanapka z mortadelo i korniszon.
sa tez ludzie korzystajacy ze sniadaniowni, ale mi szkoda czasu oraz nie mam po drodze do gimnazjum zadnej fajnej sniadaniowni.
a wy co jecie? i czy w ogole jecie?
--
Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 13:58
      kromka chleba zytniego z twarogiem i dziemikiem, najlepiej z czernej porzeczki. Herbata czarna mocna. Dzien w dziec, w weekendy banan i kawa.
      --
      "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

      Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
      • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:00
        akurat ciebie nie pytalem :/
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
    • nie.strzelac.towarzysze Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 13:58
      > co jecie na sniadanie?

      Owsiankę z owocami i jogurt. Czasem jeszcze jajecznicę. Za popitek służy mi zielona herbata.

      A papieros i kawa to śniadanie degeneratów.

      --
      Cechuje mnie krytyczny stosunek do systemu edukacji narodowej.
      (I nie tylko do tego).
      • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:04
        zielona herbata bleee
        "> A papieros i kawa to śniadanie degeneratów."
        a bo malo takich
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
        • nie.strzelac.towarzysze Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:11
          > zielona herbata bleee

          Też kiedyś nie lubiłem.

          > "> A papieros i kawa to śniadanie degeneratów."
          > a bo malo takich

          Znam nawet jednego degenerata, to mój współlokator, z tym że ten akurat na śniadanie smaży sobie z reguły kaszankę. Całe szczęście, że śniadania zwykł jadać około godziny 15, więc stosunkowo rzadko muszę oglądać tę przykrą scenę.

          --
          Cechuje mnie krytyczny stosunek do systemu edukacji narodowej.
          (I nie tylko do tego).
            • nie.strzelac.towarzysze Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:27
              > kaszanka jest bardzo dobra :)

              Być może, nie miałem nigdy odwagi spróbować (znam skład tego przysmaku), wiem natomiast z autopsji, że paskudnie śmierdzi taka kaszanka podczas smażenia.

              No, ale oczywiście nie jest to żaden wyznacznik: niektóre sery pleśniowe też śmierdzą, a są pyszne.

              --
              Cechuje mnie krytyczny stosunek do systemu edukacji narodowej.
              (I nie tylko do tego).
              • headvig Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:32
                nie.strzelac.towarzysze napisał:

                > > kaszanka jest bardzo dobra :)
                >
                > Być może, nie miałem nigdy odwagi spróbować (znam skład tego przysmaku), wiem n
                > atomiast z autopsji, że paskudnie śmierdzi taka kaszanka podczas smażenia.

                może twój kolega jakieś przedwczorajsze te kaszanki smaży? mnie nigdy nie śmierdziało.


                --
                the dream helps you forget
                • nie.strzelac.towarzysze Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:39
                  > może twój kolega jakieś przedwczorajsze te kaszanki smaży?

                  Możliwe wręcz, że bardziej niż przedwczorajsze. „Najwyżej mnie przesra” – oto co ma do powiedzenia ów człowiek, gdy zapytać go, czy ma pewność co do świeżości swoich potraw.

                  --
                  Cechuje mnie krytyczny stosunek do systemu edukacji narodowej.
                  (I nie tylko do tego).
                  • headvig Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:46
                    > Możliwe wręcz, że bardziej niż przedwczorajsze. „Najwyżej mnie przesra
                    > 221; – oto co ma do powiedzenia ów człowiek, gdy zapytać go, czy ma pewno
                    > ść co do świeżości swoich potraw.

                    tylko mi nie mów, że robicie zawody w sraniu :)
                    --
                    I can't stand this indecision married with a lack of vision
      • dziewczyna_rzeznika Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 17:18
        nie.strzelac.towarzysze napisał:

        > A papieros i kawa to śniadanie degeneratów.

        Miłyś :> A jeżeli uznamy, że kawa+papieros ( nie znam bardziej inspirującego duetu) jest moim DRUGIM śniadaniem, to można uznać, że jestem trochę mniejszą degeneratką? :)
        • nie.strzelac.towarzysze Re: co jecie na sniadanie? 18.09.12, 15:08
          > Miłyś :> A jeżeli uznamy, że kawa+papieros ( nie znam bardziej inspirująceg
          > o duetu) jest moim DRUGIM śniadaniem, to można uznać, że jestem trochę mniejszą
          > degeneratką? :)

          Można tak uznać. Nawiasem pytając: nie proszą Cię o okazanie dowodu osobistego, kiedy kupujesz sobie szlugi na śniadanie?

          --
          Cechuje mnie krytyczny stosunek do systemu edukacji narodowej.
          (I nie tylko do tego).
        • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:15
          "bajlagą"
          a cio to?
          --
          Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
          • headvig Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:17
            wez_sie napisał:

            > "bajlagą"
            > a cio to?

            słownik tutejszej gwary podaje, że to obłożenie na chleb czyli szynka, ser, sałata, pasztet czy paprykarz. w piątek np jadłam właśnie z paprykarzem, ale domowej roboty, z makreli wędzonej.
            --
            I can't stand this indecision married with a lack of vision
            • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:19
              aaaa
              mysalem ze to jakas potrawa

              paprykarz bleee
              --
              Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
    • przeciez.wiem Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:11
      Jak ma być na szybko to zwykle kanapki - 2-3 różne - z pastą jakąś, z wędliną + papryka, ogórek, lub pomidor i jedna z twarożkiem, chętnie z dodatkiem rzodkiewki. Do picia herbata.
      Jeśli się nie spieszę to jajco po wiedeńsku albo jajecznica na maśle (z kurkami ostatnio - pycha), ewentualnie omlet, jakaś sałatka (lubię grecką), do tego świeżo pieczona bagietka. Do picia zielona herbata. A potem jeszcze rogalik z masłem i miodem + mała kawa :D.

      --
      Komentuj, nie obrażaj!
      • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:14
        ... i zasmazka
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
          • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:19
            ja jusz napisalem co jem na sniadanie, wiec jakbys potrafila czytac, to bys nie zadawala bzdurnych i dennych pytan
            --
            Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
      • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 14:23
        tez sie lubie dzielic z pusia swoja parowka
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
      • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 15:33
        kawe pijesz przez sen?
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
    • wez_sie ciekawe co jedza ci, ktorzy sie nie wpisali 17.09.12, 15:27
      jozek. obstawiam, ze zupe mleczna.
      wersja robocza bankowo opycha sie nutella (wciaga sloik za jednym podejsciem).
      marguj krłasaunty z ekspresso w kawiarni we flandrii.
      janek hus resztki z obiadu z dnia poprzedniego odsmazone z makaronem.
      sensejek wypija puszke coli.
      trismegistos kreche speeda i papierosy.
      kochanica francuza resztki tego czego nie zjadl maz.

      juz misie znudzilo.

      --
      Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
      • wez_sie aaaa jeszcze 17.09.12, 15:28
        alpepe
        ona zapewne cialo chrystusa
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
      • wez_sie ursyda 21.09.12, 12:22
        na sniadanie wali browca.
        moge sie zalozyc z kims nawed.
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
    • po-trafie Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 15:30
      owsianke;
      serek wiejski z bananem albo jagodami;
      twarozek z rzodkiewka, papryka, pomidorem lub ogorkiem;
      jajecznice (malo jajek, duzo cebuli, papryki, pomidora);
      parowki;
      salatke z pomidora z tunczykiem, oliwkami, ogorkiem konserwowym i kukurydza;
      platki owsiane z jogurtem naturalnym i jakims wkrojonym owocem np sliwka albo brzoskwinia;

    • light_in_august Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 17:04
      Nie lubię rano jeść i chętnie bym śniadanie olała, ale dla przyzwoitości coś małego staram się skubnąć.
      Zawsze mocna herbata earl grey. Do tego kawałek rogalika z masłem i dżemem, kromka cleba z jakąś polędwicą/serem/twarożkiem. Czasem - tu się zawstydzam - zjadam danonka, bo jego rozmiar akurat pasuje do mojego porannego apetytu ;)
      --
      It's only after we've lost everything that we're free to do anything.
        • gulcia77 Re: co jecie na sniadanie? 18.09.12, 09:52
          Mnie na łopatki kładzie "suma sumarą" :D A mam takie ustrojstwo w biurze.
          A mojemu najlepszemu kumplowi zdarza się "teoryzując" :D
          Na śniadanie wciągam owsiankę albo zupę mleczną. Ale ja z tych wariatek, które wstają dwie godziny przed wyjściem.
    • lonely.stoner Re: co jecie na sniadanie? 17.09.12, 19:18
      ja jem to co ojce zapakuja w sloik hehehe

      a dzis np. kubek jogurtu z drozdzami, ogolnie to jakies smoothie, owsianka, albo swiezo wyciskany sok. Jak wstaje po poludniu to jem lunch. Do tego albo kawa zwykla albo zbozowa z mlekiem. A jak mi sie juz zupelnie nic nie chce robic to jakis szybki omlet.
      --
      youtu.be/19eBAfUFK3E
    • to.niemozliwe Re: co jecie na sniadanie? 18.09.12, 03:54
      Zwykle 4 lyzki platkow owsianych lub zytnich, albo gryczanych gotowanych na mleku. Lub ciemny chleb z ziarnem, bialy ser i pomidor; albo jajecznica z szynka + jakies warzywo. Kawy nie pijam.
      --
      Prawda ma wartość tylko dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
    • anna_sla Re: co jecie na sniadanie? 18.09.12, 09:16
      Ty naprawdę chodzisz jeszcze do gimnazjum??? Myślałam, że bardziej szkoła ponadgimnazjalna :)

      Moje śniadanie zależy od wielu czynników:
      1) pierwszy najważniejszy to to czy zdołam odpowiednio wcześniej wstać i łyknąć hormony (wiesz stary człowiek to już chory :D), jak nie zdołam, to lipa, śniadania nie jem, ponieważ po hormonach muszę ok. pół godziny nic nie jeść.

      2) jeśli wstaję bardzo nieprzytomna to jem kromkę chleba jakiegokolwiek (ale jak mam razowy to razowy), grubo masła, bo inaczej mi nie smakuje i najczęściej wędlinka chuda.

      3) jeśli wstaję bardziej przytomna to jem pieczywo chrupkie najczęściej z serem żółtym lub na liść sałaty lodowej nakładam po plasterku wędlinę chudą i ser jakikolwiek, zawijam w rulon i pochłaniam. Zjadam ok. 2ch takich ruloników.


      A w weekendy na ogół nie wstaję na śniadanie :D:D a drugie śniadanie bywa śmieciowe lub po prostu bardziej zróżnicowane, bo nigdzie się nie spieszę.
      • wez_sie Re: co jecie na sniadanie? 18.09.12, 09:21
        > Ty naprawdę chodzisz jeszcze do gimnazjum??? Myślałam, że bardziej szkoła ponad
        > gimnazjalna :)
        tak naprawde, to koncze przeczkole
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
        • amanda-lear Re: co jecie na sniadanie? 18.09.12, 09:31
          sorry ze sie wcinam. ja dzis pije kawe i herbatke, proszki juz wzielam, jogurt, ciasteczka zjadlam im przymierzam sie do jakichs kanapek::)
          --
          Szukam partnera do tańca, o różańcu pomyślę jak będę stara;)
          (własne, możecie mnie cytować;)
      • wez_sie to ty jestes moderatorka? 18.09.12, 13:07
        to ty jestes moderatorka tego forum?
        --
        Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka